Ewangelia na 12 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.08.2025 (Mt 18,1-5.10.12-14) z komentarzem:

Uczniowie przystąpili do Jezusa, pytając: „Kto właściwie jest największy w królestwie niebieskim?” On przywołał dziecko, postawił je przed nimi i rzekł: „Zaprawdę, powiadam wam: Jeśli się nie odmienicie i nie staniecie jak dzieci, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Kto się więc uniży jak to dziecko, ten jest największy w królestwie niebieskim. A kto by jedno takie dziecko przyjął w imię moje, Mnie przyjmuje. Baczcie, żebyście nie gardzili żadnym z tych małych; albowiem powiadam wam: Aniołowie ich w niebie wpatrują się zawsze w oblicze Ojca mojego, który jest w niebie.

Jak wam się zdaje? Jeśli ktoś posiada sto owiec i zabłąka się jedna z nich, to czy nie zostawi dziewięćdziesięciu dziewięciu na górach i nie pójdzie szukać tej, która się błąka? A jeśli mu się uda ją odnaleźć, zaprawdę, powiadam wam: cieszy się nią bardziej niż dziewięćdziesięciu dziewięciu tymi, które się nie zabłąkały. Tak też nie jest wolą Ojca waszego, który jest w niebie, żeby zginęło nawet jedno z tych małych”.

Komentarz do Ewangelii na 12 sierpnia:

Dzieci są z natury bardzo otwarte, czują i wyrażają swoje uczucia spontanicznie. Większość dzieci nie udaje i nie nakłada obronnych masek społecznych, które dorośli uczą się nosić. Jezus powiedział, że dzieci są największe w królestwie niebieskim. Przypomnij sobie ze swego dzieciństwa moment takiej spontaniczności. Zatrzymaj się na chwilę przy tych wspomnieniach lub obrazach.

Jezus mówi również o przyjmowaniu i niepogardzaniu „maluczkimi”. „Maluczcy”, zagubione owce… Są takie aspekty nas samych, które zostały utracone lub zbłądziły. Może potencjał, twórczość, życiowa energia albo siła do działania lub relacji. Co chcesz powiedzieć Jezusowi na ten temat?

Pasterz, który opuszcza swoje stado, aby znaleźć jedną zaginioną owcę, może wydawać się nieodpowiedzialny. Za dobrego pasterza uznalibyśmy raczej tego, który machnąłby ręką na jedną zgubioną owcę i skupiłby się na pilnowaniu pozostałych. Jezus jednak pokazuje nam inny obraz niż ten, który przedstawia świat. Posłuchaj ponownie Jego słów i przyglądnij się opiekuńczemu pasterzowi. Zwróć uwagę na jakieś jedno szczególnie ważne słowo, które przychodzi do ciebie podczas słuchania. Spędź trochę czasu u boku Jezusa-Pasterza szukającego utrapionej owieczki lub u boku Jezusa, który cieszy się, że cię odnalazł.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.08.2025 (Mt 17,22-27) z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w Galilei z uczniami, rzekł do nich: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Oni zabiją Go, ale trzeciego dnia zmartwychwstanie”. I bardzo się zasmucili. Gdy przyszli do Kafarnaum, przystąpili do Piotra poborcy didrachmy z zapytaniem: „Wasz Nauczyciel nie płaci didrachmy?” Odpowiedział: „Tak”. Gdy wszedł do domu, Jezus uprzedził go, mówiąc: „Szymonie, jak ci się zdaje: Od kogo królowie ziemscy pobierają daniny lub podatki? Od synów swoich czy od obcych?”

Gdy Piotr powiedział: „Od obcych”, Jezus mu rzekł: „A zatem synowie są wolni. Żebyśmy jednak nie dali im powodu do zgorszenia, idź nad jezioro i zarzuć wędkę. Weź pierwszą złowioną rybę, a gdy otworzysz jej pyszczek, znajdziesz statera. Weź go i daj im za Mnie i za siebie”.

Komentarz do Ewangelii na 11 sierpnia:

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy pytanie o podatek świątynny. Dwu-drachma była bowiem daniną pobieraną na potrzeby świątyni. Uczniowie wiedzieli, że Jezus był u siebie i był wolny od tej daniny. Jednak Jezus nie chciał być dla kogokolwiek powodem zgorszenia. Polecił więc Piotrowi złożyć daninę za nich dwóch.

My też jesteśmy zaproszeni do świątyni. Jesteśmy członkami Kościoła jako ochrzczeni. Kościół jest naszym domem, a nie mieszkaniem, które trzeba kupić. Jesteśmy tu u siebie i wiemy, że Bóg zawsze na nas czeka.

Dzięki naszym dobrowolnym ofiarom Kościół może funkcjonować i realizować dobre dzieła. Ofiarność jest wyrazem przekonania, że datki zostaną przeznaczone na słuszny cel. Czy potrafisz być hojny, gdy widzisz dobre przeznaczenie dla twojego datku? Kościół naucza, że jałmużna prowadzi do przebaczenia grzechów. A potrzebujących są miliony… Jeśli masz się czym podzielić, zrób to. A jeśli nie, pomódl się, aby Bóg pomógł Ci złowić twoją rybę…

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.08.2025 (Łk 12,32-48) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie. A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze.

Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?” Pan odpowiedział: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze?

Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi. Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą”.

Komentarz do Ewangelii na 10 sierpnia:

Nasza codzienność pełna jest planów, zajęć, obowiązków, pośpiechu. Nierzadko przepełnieni jesteśmy troskami, lękami, zmartwieniami. Tymczasem Jezus w dzisiejszej Ewangelii mówi do ciebie „nie lękaj się, mała trzódko”. Przypomina ci o tym, że czeka na ciebie królestwo niebieskie. Chce skupić twoją uwagę na tym, co naprawdę ważne – na życiu już teraz pełnią Jego królestwa. Pomyśl o znakach Bożego królestwa blisko ciebie: o hojności, wrażliwości i trosce, jakiej doświadczasz lub jaką dajesz innym.

Boża obietnica królestwa wiąże się też z tym, gdzie gromadzisz skarby. Ważne, gdzie jest twoje serce, czyli co jest ci drogie, o co dbasz, za czym tęsknisz, czego głęboko pragniesz. Pomyśl chwilę o twoich najgłębszych nadziejach, marzeniach lub tęsknotach.

Usłyszysz za chwilę po raz kolejny tekst Ewangelii. Zastanów się, co może ci pomóc żyć bardziej w sposób nakierowany na piękno Bożego królestwa w tobie i wokół ciebie. Na koniec tej modlitwy masz czas na szczerą rozmowę z Jezusem. Opowiedz Mu o tym, co szczególnie cię dziś poruszyło.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.08.2025 (Mt 25,1-13) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: „Podobne będzie królestwo niebieskie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie pana młodego. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych. Nierozsądne wzięły lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś z lampami zabrały również oliwę w swoich naczyniach. Gdy się pan młody opóźniał, senność ogarnęła wszystkie i posnęły.

Lecz o północy rozległo się wołanie: «Oto pan młody idzie, wyjdźcie mu na spotkanie!» Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: «Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną». Odpowiedziały roztropne: «Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie».

Gdy one szły kupić, nadszedł pan młody. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną, i drzwi zamknięto. Nadchodzą w końcu i pozostałe panny, prosząc: «Panie, panie, otwórz nam!» Lecz on odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam wam, nie znam was». Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny”.

Komentarz do Ewangelii na 9 sierpnia:

Dzisiejsza przypowieść wskazuje na to, że niekiedy rzeczy, na które bardzo czekamy, przychodzą o innej porze niż byśmy tego chcieli. Czasami trzeba wyjść dalej, a innym razem wystarczy tylko poczekać na nie i uważnie słuchać. Czy odnajdujesz w sobie siłę, by czekać na sygnał do działania? Czy pozwalasz sobie, by w ciszy przyjrzeć się temu, co podpowiada ci sumienie?

Lampy potrzebują oliwy, by mogły dać światło. Tak samo człowiek potrzebuje wiary, nadziei i miłości, by zapalić ogień prowadzący do spotkania z Bogiem. To one budują twoją relację ze Stwórcą. Regularnie uzupełniane pozwalają dostrzec Jezusa wychodzącego nam naprzeciw w codzienności życia. Jaki jest poziom oliwy w twojej lampie? Czy powinieneś ją uzupełnić?

Codziennie potrzeba nam światła, by widzieć, jak Jezus działa w naszym życiu. Uważności, by usłyszeć Jego polecenia. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, przyjrzyj się zaradności młodych panien. Pomyśl, o czym musisz dzisiaj pamiętać, żeby wystarczyło ci oliwy do następnego spotkania z Jezusem? Powiedz Bogu o swojej lampie. Poproś Go o gotowość do otwarcia serca na Jego łaski.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.08.2025 (Mt 16,24-28) z komentarzem:

Jezus rzekł do swoich uczniów: „Jeśli ktoś chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Cóż bowiem za korzyść odniesie człowiek, choćby cały świat zyskał, a na swej duszy szkodę poniósł? Albo co da człowiek w zamian za swoją duszę? Albowiem Syn Człowieczy przyjdzie w chwale Ojca swego razem z aniołami swoimi i wtedy odda każdemu według jego postępowania. Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą Syna Człowieczego przychodzącego w królestwie swoim”.

Komentarz do Ewangelii na 8 sierpnia:

Mistrz gra w otwarte karty ze swoimi uczniami. Niczego przed nimi nie ukrywa. Po zapowiedzi swojej męki zaprasza apostołów do zmiany postawy życiowej. Jeszcze nie posyła ich na śmierć, ale uświadamia im, jak cenna i wymagająca jest obietnica Królestwa Bożego.

Bardzo łatwo jest dzisiaj iść za Jezusem tak naprawdę nie wybierając Go. Można być jego apostołem w kościele czy duszpasterstwie nie kochając Go. Nie jest trudno oszukać siebie i innych, że pełnisz wolę Bożą. Możesz żyć z Jezusa, na jego koszt, ale nie dla Niego. W ten sposób również można stracić swoje życie.

Jezus daje przestrogę. Ukazuje, na czym polega prawdziwe „pójście za Nim”. Pan mówi dzisiaj, że jeśli chcesz żyć naprawdę, musisz obumrzeć dla własnych ambicji, iluzji i swoich koncepcji religijnych. One są szkodą dla duszy. Wybór Jezusa nie oznacza śmierci cielesnej, ale prawdziwą wolności duchową. Tej wolności Jezus chce dla ciebie. Jezus mówi nam wiele razy, że Królestwo Boże już jest. Zaczyna się teraz, w naszych sercach. Proś dla siebie o otwarte serce gotowe na to, by przyjąć Boga. Proś o wiarę i ufność, że tylko On może przynieść ci prawdziwe życie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.08.2025 (Mt 16,13-23) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”. Wtedy surowo zabronił uczniom, aby nikomu nie mówili, że On jest Mesjaszem.

Odtąd zaczął Jezus Chrystus wskazywać swoim uczniom na to, że musi udać się do Jerozolimy i wiele wycierpieć od starszych i arcykapłanów oraz uczonych w Piśmie; że będzie zabity i trzeciego dnia zmartwychwstanie. A Piotr wziął Go na bok i począł robić Mu wyrzuty: „Panie, niech Cię Bóg broni! Nie przyjdzie to nigdy na Ciebie”. Lecz On odwrócił się i rzekł do Piotra: „Zejdź Mi z oczu, szatanie! Jesteś Mi zawadą, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku”.

Komentarz do Ewangelii na 7 sierpnia:

Kiedy Piotr wyznaje wiarę w to, że Jezus jest Mesjaszem, Pan uświadamia mu, że wielkością Piotra nie jest wiedza, ale umiejętność słuchania natchnień Ducha Bożego. Odróżnienie, czy Jezus jest Prorokiem czy Zbawicielem, nie jest sprawą oczywistą nawet dla najbliższych uczniów, którzy od trzech lat wędrują ze swoim Mistrzem. Zastanów się, co dla ciebie jest najważniejsze w Jezusie?

Jezus nadaje Szymonowi nowe imię i składa wielką obietnicę, która odmieni życie tego prostego człowieka. Piotr ma umiejętność słuchania Boga, co sprawia, że można na nim zbudować Kościół. Przypomnij sobie taki moment w życiu, który zmienił twoje rozumienie Boga. Do czego cię to poprowadziło?

Po chwili wielkości przychodzi czas na upadek. Piotr, przed chwilą nazwany Opoką, teraz słyszy, że jest szatanem. Taka jest nasza ludzka kondycja, że po okresie słuchania Boga może przyjść pokusa, żeby Go pouczać. W naszym życiu również czas łaski przeplatają okresy posuchy i strapienia, a nawet grzechu. Spróbuj uświadomić sobie, co było powodem twojego ostatniego kryzysu. Boże, spraw, bym umiał patrzeć na świat Twoimi oczami i był uważny na Twoje natchnienia. I o to, bym umiał podnosić się z upadków.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.08.2025 (Łk 9,28b-36) z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

Komentarz do Ewangelii na 6 sierpnia:

Na co dzień Jezus pewnie nie wyróżniał się niczym szczególnym. Wiemy, że wszystkie znaki Jego Boskiej mocy, takie jak chodzenie po wodzie czy uciszenie burzy, przejmowały uczniów lękiem. Jezus z pewnością był kimś niezwykłym, obdarzonym wielką charyzmą, mądrością i mocą, jednak dla apostołów cały czas pozostawał człowiekiem. W wydarzeniu na górze Jezus zechciał ukazać im coś ze swojej boskości.

Przemienienie było znakiem, którego apostołowie nie pojmowali aż do zmartwychwstania. Możliwe nawet, że dopiero Duch Święty pozwolił im zrozumieć, w czym uczestniczyli. Jednak bez tego doświadczenia nie mogliby świadczyć, że Jezus przez całe swoje życie pozostawał prawdziwym Bogiem i prawdziwym człowiekiem.

Nam również przytrafiają się sytuacje lub jesteśmy świadkami wydarzeń, które widzimy jasno dopiero z perspektywy czasu. Wspominając je, mamy pewność, że było w nich coś niesamowitego, zmieniły nasze myślenie lub właśnie wtedy zaczęło się w naszym życiu coś ważnego. Bóg zasiał w nas ziarno, które potrzebowało czasu, żeby wykiełkować w odpowiednim momencie. Spróbuj przypomnieć sobie momenty, które były w twoim życiu szczególnym przebłyskiem Bożej obecności. Może uda ci się przywołać uczucia, jakie ci wtedy towarzyszyły. Uczyń z tego swoje dzisiejsze dziękczynienie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.08.2025 (Mt 14,22-36) z komentarzem:

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze.

Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli. Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!» A On rzekł: „Przyjdź!” Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?”

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Komentarz do Ewangelii na 5 sierpnia:

Jezus odprawia uczniów. Potrzebuje czasu na własną modlitwę. Apostołowie zaś potrzebują czasu na odpoczynek i refleksję nad tym, czego byli niedawno świadkami. Jezus im się nie narzuca. Nie kontroluje. Daje przestrzeń do dyskusji. Jak myślisz, o czym rozmawiali w łodzi?

W końcu Jezus przychodzi do uczniów. Idąc po wodzie, pokonuje barierę niemożliwości. Najpierw cudowne rozmnożenie chleba i ryb, teraz to. Czy to nie za dużo doświadczeń dla prostych ludzi? Piotr się wyrywa. Chce skonfrontować się z cudem i dosięgnąć swojego Mistrza. Co jest twoim „chodzeniem po wodzie”? Być może są sytuacje, kiedy nie masz innego wyjścia albo już niczego do stracenia. A może świadomie szukasz tego ryzyka?

Czy widzisz Jezusa z wyciągniętą do ciebie ręką, kiedy wydaje się, że wszystko już stracone, że wszystko jest przegrane? Czy pozwoliłeś się wyciągnąć tej ręce w chwili, kiedy tonąłeś? To Bóg jest Tym, który utrzymuje nas na powierzchni, a sytuacje kryzysowe pomagają nam to dostrzec. Bardzo wiele jest w naszym życiu sytuacji, których nie rozumiemy. W wiele z nich sami się wpakowaliśmy i tego żałujemy. Inne po prostu nas przerosły. Czy jednak starasz się szukać Bożej obecności w tych wydarzeniach?

Źródło: modlitwawdrodze.pl