Ewangelia na 1 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2024 (Mt 8,18-22) z komentarzem:

Gdy Jezus zobaczył tłum dokoła siebie, kazał odpłynąć na drugą stronę. A przystąpił pewien uczony w Piśmie i rzekł do Niego: „Nauczycielu, pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz”. Jezus mu odpowiedział: „Lisy mają nory, a ptaki podniebne – gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł położyć”. Ktoś inny spośród uczniów rzekł do Niego: „Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca”. Lecz Jezus mu odpowiedział: „Pójdź za Mną, a zostaw umarłym grzebanie ich umarłych!”

Komentarz do Ewangelii na 1 lipca:

Spragniony cudów tłum podążał wszędzie za Jezusem. Nie zawsze szukali Jego bliskości. Nie zawsze chcieli spotkać się z Nim dla Niego samego. Kierowała nimi ciekawość, konkretne ludzkie potrzeby, przyziemne cele. Jezus oddala się. Nie dlatego, że się wywyższa czy gardzi tłumem, ale dlatego, że chce oczyścić ludzkie pragnienia. A ty, z jakiego powodu szukasz Jezusa? Dlaczego chcesz być blisko Niego?

Czasem rodzi się w tobie pragnienie i jak uczony z Ewangelii wykrzykujesz entuzjastycznie do Jezusa: pójdę za Tobą dokądkolwiek! Jezus nie podważa dobrych pragnień, bo sam je wkłada w nasze serca, ale poddaje je próbie. Czy naprawdę pójdziesz za Mną dokądkolwiek? W małżeństwo, celibat, chorobę, do banku, do więzienia, do biura, do telewizji, na pustynię, na krzyż?

Jezus zaprasza cię do odpowiedzi w pełnej wolności. Jeśli usłyszysz w sercu to Boże wezwanie: „pójdź za Mną”, nie szukaj wymówek. Zostaw umarłym grzebanie umarłych. Zajmowanie się głównie sprawami materialnymi może sprawić, że życie duchowe będzie w tobie coraz bardziej obumierać i początkowy entuzjazm zostanie szybko pogrzebany. Relacja z Jezusem to życie pełnią. Jezus pragnie, byśmy go kochali w wolności. Proś gorąco o taką wewnętrzną wolność, gotowość pójścia za Nim już teraz, tam gdzie jest. Gdziekolwiek jest.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.06.2024 (Mk 5,21-43) z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej.

Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.

Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 30 czerwca:

Przez dzisiejszy podwójny cud Jezus potwierdza słowa, jakie wypowiedział sam o sobie: „Przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości”. Ulżył cierpiącej od dwunastu lat kobiecie. Pomógł rodzinie umierającej nastolatki. Czy dostrzegasz u siebie sfery, które odbierają ci obfitość życia, nie pozwalają ci żyć w pełni?

Jezus niczego nie robi na siłę. Pomaga tym, którzy Go o to szczerze proszą i pragną zmiany. Choć jest wokół Niego tłum i wielu ludzi Go dotyka – jakby tylko przypadkowo – to uzdrowiona zostaje tylko ta, która dotknęła Go w sposób umyślny i celowy. Jak ty dotykasz Jezusa? Czy szczerze i umyślnie? A może zdarza się, że zbyt często robisz to rutynowo i przypadkowo?

Siedząc naprzeciw Jezusa na wygodnym fotelu, wyciągnij swoją rękę i dotknij Go. Zrób to powoli i umyślnie. Pozwól Jemu się dotknąć. Poczuj Jego dłoń w swojej dłoni. Pozostań w tym uścisku, kiedy po raz kolejny będziesz słuchać słów Ewangelii. Na koniec zwyczajnie opowiedz Jezusowi, o swoich doświadczeniach w czasie tej modlitwy, o tym co znaczy dla ciebie Jego dotyk.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.06.2024 (Mt 16,13-19) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: „Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?” A oni odpowiedzieli: „Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków”. Jezus zapytał ich: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Szymon Piotr: „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Na to Jezus mu rzekł: „Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 29 czerwca:

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy zaproszenie Jezusa do tego, aby odkrywać Go swoim własnym sercem. Aby wyrabiać sobie zdanie o Nim na podstawie własnego doświadczenia, a nie opinii czy świadectw innych ludzi. Pomyśl, kim tak naprawdę jest dla ciebie Chrystus?

Piotr dostaje niezwykłą obietnicę rzeczy, których Pan Bóg pragnie przez niego dokonać. Otrzymuje nawet nowe imię na znak nowego etapu życia. Niezależnie od tego, jaką masz za sobą przeszłość, Bóg chce ci objawić twoje nowe imię oraz obiecać wielkich rzeczy, które mogą się dokonać przez ciebie dla innych. Czy już wiesz, do czego Bóg cię zaprasza? Jakie są obietnice i pragnienia, które złożył w twoim sercu?

Słowa Chrystusa „na tej opoce zbuduję Kościół mój” dotyczą również ciebie. Na każdym z nas ciąży odpowiedzialność za Świątynię Chrystusa. Czy masz świadomość, że Kościół jest wspólnotą konkretnych ludzi? Czy postrzegasz siebie jako jego niezbędną część? Powierz Jezusowi te myśli i uczucia, które były dla ciebie ważne podczas modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.06.2024 (Mt 8,1-4) z komentarzem:

Gdy Jezus zszedł z góry, postępowały za Nim wielkie tłumy. A oto podszedł trędowaty i upadł przed Nim, mówiąc: „Panie, jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić”. Jezus wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł: „Chcę, bądź oczyszczony! „ I natychmiast został oczyszczony z trądu. Jezus powiedział do niego: „Uważaj, nie mów o tym nikomu, ale idź, pokaż się kapłanowi i złóż ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich”.

Komentarz do Ewangelii na 28 czerwca:

Za Jezusem zawsze postępowały wielkie tłumy, a gdy nauczał, wszyscy słuchali Go z zapartym tchem. Było w Nim coś takiego, co trudno określić, ale co przyciągało ludzi: spragnionych Jego głosu i słów, które niosły nadzieję. Jego słowa stawały się inspiracją do lepszego życia, dlatego wielu ludzi czerpało z nich moc. Jakie słowa, czyny albo poglądy Jezusa są dla ciebie szczególnie ważne i bliskie?

Pośród tłumu spragnionego słowa znajdowali się też tacy, którzy potrzebowali czegoś więcej: działania i cudu. Bo cud był jedynym lekarstwem na trąd. Trędowaty, który pokornie podszedł do Jezusa, wiedział, że prosi o rzecz niezwykłą, ale prosił, bo wierzył w moc Jezusa. Jak reagujesz na myśl, że Jezus może i chce ci pomóc?

Być trędowatym w tamtych czasach oznaczało też być odsuniętym na margines społeczeństwa. Prośba trędowatego była więc nie tylko modlitwą o cud, ale także pokorną prośbą o współczucie. Zbliżając się do Jezusa, pokazał, że wierzy w dobroć Jego serca. Wierzył, że nie zostanie odtrącony. Cud, jakiego dokonał Pan, pozwolił mu wrócić do innych i znów normalnie żyć. A jakie jest twoje doświadczenie dobroci Boga? Raz jeszcze spojrzyj na tłum ludzi garnących się do Jezusa. Fascynowała ich Jego dobroć. W Jego sercu było miejsce dla wszystkich. Pomyśl, że jest tam miejsce także dla ciebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.06.2024 (Mt 7,21-29) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”. Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.

Komentarz do Ewangelii na 27 czerwca:

Jezus mówi do uczniów, że nie każdy, kto powołuje się na Niego, wejdzie do Królestwa Niebieskiego. Ale przecież chcemy należeć do Chrystusa, chcemy działać w Jego imieniu. Słyszymy o poddaniu się woli Boga Ojca. To jest punkt zwrotnym w życiu chrześcijanina.

Życie człowieka jest jak budowanie domu. Są dwa sposoby. Pierwszy to słuchanie Słowa Bożego i wypełnianie go. Drugi to słuchanie bez działania, które może zamienić się w modlitwę bezowocną i oderwanie od realnego życia. Natomiast działanie bez słuchania Boga, staje się aktywizmem i przecenianiem własnych możliwości. Dopiero życie jako połączenie słuchania i działania nabiera głębokiego sensu bez względu na bieg wydarzeń.

Jezus mówi jako ten, który ma władzę. Jak ten, który zna życie i nie jest teoretykiem. Władza Jezusa to zapewnienie ci opieki na każdy dzień. Możesz stać się narzędziem w Bożych rękach, jeśli będziesz słuchał Jego nauki. Czy chcesz wejść na głębszy poziom życia z Bogiem? Podziękuj Jezusowi za to, że pokazuje ci drogę, którą warto podążać, aby łączyć swoje codzienne życie z wiarą.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.06.2024 (Mt 7,15-20) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach. Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców. Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. A więc: poznacie ich po ich owocach”.

Komentarz do Ewangelii na 26 czerwca:

Każdego dnia jesteśmy bombardowani tysiącami informacji, które docierają do nas z różnych zakątków świata. Często czujemy się tym przytłoczeni. Czy starasz się o przestrzeń ciszy, aby usłyszeć to, co jest naprawdę ważne? Aby usłyszeć, co Bóg chce ci powiedzieć?

W naszym życiu zawodowym czy rodzinnym każdego dnia dokonujemy różnych wyborów. Często pytamy kogoś o radę, czasami sami komuś doradzamy, dzielimy się własnymi doświadczeniami. Co lub kto jest w twoim życiu punktem odniesienia? Czy konfrontujesz to, co mówią ludzie, z tym co mówi Jezus?

Dzisiejszy fragment Ewangelii mówi o tym, że kryterium słuszności naszych wyborów i działań są ich owoce. Jezus powiedział, że po owocach poznamy, czy to, co czynimy, jest dobre. Aby wydawać dobre owoce, musisz czerpać ze źródła, które daje życie. Tym źródłem jest więź z Jezusem. Modlitwa, rozważanie Słowa Bożego daje światło, które pozwala odróżnić prawdę od fałszu. Podziękuj za ten czas modlitwy i spróbuj dzisiaj popatrzeć na owoce twoich decyzji i działań.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.06.2024 (Mt 7,6.12-14) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą. Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!”

Czytaj dalej „Ewangelia na 25 czerwca 2024 z komentarzem”

Ewangelia na 24 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.06.2024 (Łk 1,57-66.80) z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię». Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię».

I zdumieli się wszyscy. A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś wzrastał i umacniał się na duchu, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Komentarz do Ewangelii na 24 czerwca:

Imię określa tożsamość osoby. Bardzo dużo o niej mówi. Jest tak ważne, że w wielu miejscach w Piśmie Świętym jest ono zmieniane, by człowiek mógł rozpocząć nową misję. Imię „Jan” oznacza „Jahwe jest łaskaw”. Dla Elżbiety faktycznie jej syn był widoczną oznaką Bożej łaski. Czy wiesz, co oznacza twoje imię?

Mimo zdziwienia znajomych Zachariasz potwierdza, że jego syn ma nazywać się Jan. Tym samym wyraża, że zgadza się z wolą Bożą i przyjmuje słowa, które kilka miesięcy wcześniej usłyszał od anioła. Z początku były one dla niego trudne, jednak stopniowo odkrywał Boże działanie w swoim życiu. Co możesz powiedzieć o działaniu Boga w twoim życiu i dostrzeganiu tego działania?

Na świadków całego zdarzenia padł strach, ale nie był to lęk, lecz bardziej przerażenie połączone z zachwytem. Przeżywamy różne emocje, czasem skrajne. Bywa, że jednocześnie jest w nas strach, radość, zmieszanie, bezradność i smutek. Nasze uczucia dużo o nas mówią, są też często motorem naszego działania. Bywa, że nie zgadzamy się na trudne uczucia. Co robisz, kiedy pojawiają się w tobie trudne uczucia? Podziękuj Panu za czas tego spotkania. Powiedz Mu o tym, co pojawiło się podczas modlitwy w twoim sercu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.06.2024 (Mk 4,35-41) z komentarzem:

Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu.

Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!” Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!” Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: „Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”.

Komentarz do Ewangelii na 23 czerwca:

Wśród uczniów było przynajmniej kilku doświadczonych rybaków. Burza, która zrywa się nagle na jeziorze, powoduje jednak, że całkiem tracą głowy. Nie uspokaja ich również obecność Jezusa. Budzą Go pełni pretensji, dlaczego nie interesuje się ich losem. Przyjrzyj się trudnym sytuacjom, doświadczeniom, które były dla ciebie przyczyną lęku, utraty poczucia bezpieczeństwa. W jaki sposób zwracałeś się w tych sytuacjach do Boga?

Obudzony przez uczniów Chrystus ucisza burzę. Zaskakujące może jednak wydawać się Jego zdziwienie przerażeniem uczniów. Stali oni wobec perspektywy utraty życia – dlaczego nie mieliby w tej sytuacji odczuwać lęku? Jakie emocje towarzyszyły ci w podobnych sytuacjach? Czy w jakikolwiek sposób pomagała ci wtedy wiara?

Uczniowie budząc Mistrza, mieli zapewne nadzieje, że będzie On mógł coś zdziałać dla ich bezpieczeństwa. W trudnych chwilach zwrócili się do Niego. Oni potrafili to zrobić. Czasami w trudnych chwilach swojego życia trzeba nie tylko szturchać Jezusa, aby się obudził, ale można też krzyczeć. Bo to właśnie siły użyte do Jego szukania świadczą o wielkości naszej nadziei. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co odkryłeś w czasie dzisiejszej modlitwy. Porozmawiaj o tych miejscach, w których doświadczasz burzy, niepokoju, lęku.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.06.2024 (Mt 6,24-34) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie? Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one?

Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy”.

Komentarz do Ewangelii na 22 czerwca:

Powinieneś pracować, aby móc utrzymać siebie, a szczególnie, gdy masz na utrzymaniu rodzinę, troszczyć się o życie doczesne. Jezus podkreśla, aby z tym nie przesadzać, bo tak robią poganie.

Ta ciągła gonitwa, aby więcej, lepiej niż sąsiad, modnie, niezawodnym autem to zmora naszych czasów. A jak się już zdobędzie – pustka. I co? Bliżej masz do królestwa Bożego? Cóż, może zmęczony, chory, szybciej staniesz przed Bożym sądem. Ale co Mu ofiarujesz? Z czym przyjdziesz, skoro na szukanie królestwa Bożego nie miałeś czasu?

Twoje sukcesy: materialne, zawodowe, może władza nad innymi – zostaną. Nie weźmiesz ich ze sobą. Jedyne co Bóg zobaczy, to twoje uczynki wobec bliźnich, chorych, biedniejszych od ciebie. Twoje uczynki wypływające z miłości, której uczy Jezus. Twoje dobre uczynki, takie bez podziękowań, pełne wyrzeczeń, zaparcia się siebie. Zrób rachunek sumienia: jaki jest twój dorobek? Może jest zbyt wiele troszczenia się o życie doczesne. A zbyt mało miejsca dla Boga. Proś Jezusa o Jego światło i mądrość w przeżywaniu kolejnych dni.

Źródło: modlitwawdrodze.pl