Ewangelia na 2 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2025 (J 1, 19-28) z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?” Powiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz”.

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii na 2 stycznia:

Jan Chrzciciel zostaje zapytany: kim jesteś? Jak często dzisiaj zadajemy sobie podobne pytania: kim jestem? Po co żyję? Jaki jest sens moich działań? Jan musiał się skonfrontować z pytaniami o swoją tożsamość. Czy zastanawiasz się czasem nad celem i sensem swojego istnienia?

Rzeczą ciekawą jest odpowiedz, jakiej udziela Jan. Nie definiuje siebie jako Mesjasza czy proroka. Jan Chrzciciel nazywa siebie „głosem wołającego na pustyni”. Swoje imię i zarazem powołanie odkrywa w Piśmie Świętym, dokładnie u proroka Izajasza. Czy ja szukam swojego sensu życia tam, gdzie Jan, czyli w Biblii?

Wiemy, że Jan Chrzciciel od młodości żył na pustyni, gdzie wsłuchiwał się w Boże słowo. Dzięki temu mógł odkryć propozycję Boga na jego życie, by stał się „głosem wołającego”. To odkrycie zdefiniowało jego egzystencję, stał się tym, do czego zaprosił go Bóg poprzez Pismo Święte. Gdzie ty szukasz swojej tożsamości? Czy w słowach Boga, czy gdzieś indziej? Jan Chrzciciel pokazuje nam dzisiaj, gdzie powinniśmy szukać sensu naszego życia. Proś o siłę, by poświęcać czas na czytanie Biblii i modlitwę oraz żeby ta lektura przemieniała twoje życie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2025 (Łk 2, 16-21) z komentarzem:

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii na 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.12.2024 (J 1,1-18) z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 31 grudnia:

Słowo stało się dzieckiem – małym i bezbronnym, zdanym całkowicie na Maryję i Józefa. Jezus nie przyszedł na świat w mocy i sile, ale w słabości i prostocie. Przyjrzyj się temu dziecku. Co budzi się w tobie, gdy na nie patrzysz? Czy akceptujesz takiego Boga – małego i słabego? Boga, który potrzebuje twojej troski, czułości i zainteresowania?

W Janowym prologu zawarta jest obietnica – wszystkim, którzy przyjęli Słowo, da Ono moc, aby stali się dziećmi Bożymi. Stawanie się dzieckiem Bożym to proces, droga. A ty, jak widzisz siebie w tym kontekście? Czy masz w sobie pragnienie, aby stawać się małym? Czy może za wszelką ceną wolisz być dorosłym, który nikogo nie potrzebuje? Z odwagą spójrz na swoją sytuację i powierz siebie Ojcu, który już teraz błogosławi twoje dobre pragnienia.

Posłuchaj jeszcze raz tekstu Ewangelii – święty Jan pisze w nim dosłownie, że „Słowo rozbiło namiot wśród nas”. Namiot jest miejscem spotkania, przestrzenią słuchania i bliskości, wielkiej intymności, rozmowy z Panem, jak przyjaciel z przyjacielem. Bóg, który przyszedł na świat i stał się człowiekiem, zaprasza cię do bliskości i dialogu. Jesteś dla Niego tak ważny, że pragnie się z tobą spotykać i mówić do ciebie. Powierz Bogu wszystkie odkrycia z tego spotkania z Nim. Złóż w Jego rękach to, co napełniło cię pokojem oraz to, co cię poruszyło i zachęciło do nawrócenia. Oddaj Mu wszystko z ufnością i prostotą dziecka. Proś, abyś umiał być przed Nim mały i pokorny. Podziękuj za każdą myśl i poruszenie, które przyszły w czasie tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2024 (Łk 2,36-40) z komentarzem:

Gdy Rodzice przynieśli Dzieciątko Jezus do świątyni, była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Anna służy w świątyni już około sześćdziesięciu lat. Ewangelia mówi, że nie rozstaje się z nią, służy Bogu w modlitwach i postach, dniem i nocą. Podejdź do Anny i zapytaj, jaka miłość ją tu przywiodła oraz co daje jej siły do takiego zaangażowania i wytrwałości.

Maryja też stale towarzyszy Bogu. Często jest nazywana Świątynią Boga. Jej miłość została opisana na kartach Ewangelii. Wiesz, że wytrwała w niej do samego końca, pokonując najcięższe próby. Ale zauważ też, że obie kobiety żyły zwyczajnie i ubogo. Bóg nie szuka osób wyjątkowo pięknych, mądrych czy bogatych. On przychodzi do wszystkich, ale dostrzegają Go tylko ci, którzy Go wypatrują i wyczekują. Zastanów się, czy masz na tyle wyczulone serce, aby widziało Boga w otaczającym świecie?

Anna „sławi Boga i mówi o Nim wszystkim”. Pomimo swoich osiemdziesięciu czterech lat zachowuje się jak zakochana. A ty, w kim jesteś zakochany? O czym świadczysz? Wejdź ponownie w scenę w świątyni i zastanów się, co sprawia, że stajesz w niej w tym, a nie innym miejscu. Proś Boga o wrażliwe serce, aby nie przegapić momentu Jego przyjścia. Proś też o miłość, która pozwoli ci Go wtedy przyjąć – niezależnie od tego, jak bardzo będzie się różnił od twoich o Nim wyobrażeń.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2024 (Łk 2,41-52) z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

Młody Jezus szuka, zadaje pytania, słucha. Umie iść swoja drogą oraz umie też wrócić do codzienności Nazaretu i posłuszeństwa swoim rodzicom na ziemi. Jezus doskonale potrafi połączyć sprawy Boże z ludzkimi i nie przechyla Go na żadną ze stron. We wszystkim potrafi zachować umiar i iść wyznaczoną dla niego ścieżką.

To nie jest bunt nastolatka, ale głębokie poszukiwanie tego, co najważniejsze – Boga, relacji z Nim, odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kim jest dla mnie Bóg, kim ja jestem dla Boga? Odpowiedzi szuka w świątyni, u ludzi mających wiedzę i doświadczenie. Ale nie jest to bezkrytyczne słuchanie. Jezus zadaje pytania – istotne, przenikliwe, budzące zdziwienie rozmówców. Gdzie ty szukasz Boga, czy masz odwagę stawiać trudne pytania, nawet jeśli tego nie rozumieją twoi bliscy?

Maryja i Józef szukają Jezusa z wielkim niepokojem, z bólem serca. Czy ty cierpisz, kiedy, czasem ze swojej winy, tracisz kontakt z Jezusem, czy szukasz Go tak intensywnie? Młody Jezus szuka Boga Ojca, Maryja szuka Jezusa. Maryja nie rozumie wszystkiego, co się dzieje, ale rozważa to w swoim sercu. Do niektórych odpowiedzi dochodzi się tylko przez głęboką medytację i kontemplację.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2024 (Mt 2,13-18) z komentarzem:

Gdy mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego». Wtedy Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: «Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma».

Komentarz do Ewangelii na 28 grudnia:

Józef kolejny raz posłusznie i z pełnym zaufaniem wypełnia wolę Bożą. Może wydawać się to dziwne, bo polecenie opuszczenia ojczystej ziemi otrzymuje we śnie, nie ma więc pewności, że jest ono prawdziwe. Jego relacja z Bogiem i umiejętność rozeznawania są jednak tak silne, że nie ma wątpliwości, jak postąpić. Czy potrafisz usłyszeć głos Boga w swojej codzienności?

Dzięki właściwej decyzji Józefa życie Jezusa zostało uratowane. Zginęło jednak wiele niewinnych dzieci. Może to być niezrozumiałe i budzić w tobie sprzeciw. W swoim życiu też spotykasz się z niezawinionym cierpieniem, co może rodzić w tobie pytania o sens i sprawiedliwość. Tu też potrzeba ogromnego zaufania. Jak zachowujesz się, gdy dotyka cię cierpienie, którego nie rozumiesz?

Józef został wezwany do wędrówki. Towarzyszy mu lęk, ale doświadcza też Bożej opieki. Jest posłuszny głosowi Boga. Może też jesteś w sytuacji, w której ważne wybory życiowe wiążą się z lękiem i jest ci trudno podjąć decyzję? Wsłuchaj się w swoje pragnienia, przez które Bóg mówi do ciebie. Słuchając ponownie słów Ewangelii, zwróć uwagę na to, co szczególnie cię poruszyło. Poproś Pana o łaskę zaufania.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.12.2024 (J 20,2-8) z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono». Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Komentarz do Ewangelii na 27 grudnia:

Po śmierci Jezusa na krzyżu apostołowie przeżywają czas zwątpienia i lęku. Ich Mistrz został zabity. Oczekiwania, które z Nim wiązali przepadły. Jednak nie rozproszyli się, są razem. Czy w chwilach wielkiego smutku i zwątpienia zamykasz się w sobie czy otwierasz się na bycie z innymi, które przynosi wsparcie i umocnienie?

Kiedy Maria Magdalena przynosi wiadomość, że ciało Jezusa zniknęło, Piotr i Jan biegną do grobu. Nie chcą uwierzyć, muszą sami się przekonać o tym, co się stało. Ale nie namyślają się długo, nie analizują, czy to bezpieczne, czy możliwe. Biegną. Jest w nich iskierka „nadziei wbrew nadziei”.

Kiedy Jan wszedł do pustego grobu: ujrzał i uwierzył. Nie wiemy dokładnie co go przekonało – znak, który umacnia wiarę może być inny dla każdego. Czy umiesz odczytać w swoim życiu znaki, którymi Bóg umacnia twoja wiarę? Wiara jest łaską, jest darem. Ale jest też decyzją, zwłaszcza wtedy, gdy przychodzą kryzysy i wątpliwości. Bóg sam może umocnić twoją wiarę.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.12.2024 (Mt 10,17-22) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was. Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony».

Komentarz do Ewangelii na 26 grudnia:

W dzisiejszej ewangelii słyszymy o potrzebie wytrwałości w obliczu najwyższej próby, która wymaga od nas złożenia świadectwa. Jednak mając na uwadze możliwość takiej próby, warto spojrzeć na nią z perspektywy swojego tu i teraz – bo „kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny” (Łk 16, 10). I tak jak w codzienności, tak i w wielkiej próbie i prześladowaniu, nic nie możemy uczynić sami z siebie – cała nasza moc pochodzi od przylgnięcia i trwania w miłosiernej obecności Ojca, który posyła nam swojego Ducha.

„Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”. Czy jesteś wytrwały aż do końca? Aż do końca twoich postanowień, do końca twojej walki z grzechem i słabością. Wytrwanie do końca łączy się tu z wiarą, z trwaniem przy Zbawcy, który daje zbawienie. W słuchaniu natchnień Ducha, który w trudności mówi do nas i przez nas.

Czy dajesz na co dzień świadectwo dobrej nowiny o Jezusie? Czy dajesz znać swoim życiem, postępowaniem oraz słowem, w twoim domu czy pracy, że tylko w Jego Imieniu jest nasze życie? Jeśli „uczeń nie jest większy od mistrza” – to oznacza, że mamy być towarzyszami Jezusa w Jego drodze aż po krzyż. Ale ta droga wiedzie przez naszą codzienność. Porozmawiaj z Jezusem, Twoim przyjacielem, o tym jak wygląda twoja wytrwałość i świadectwo w codzienności.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.12.2024 (Łk 2,15-20) z komentarzem:

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili między sobą: „Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił”. Udali się też pośpiesznie i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane.

Komentarz do Ewangelii na 25 grudnia:

Bóg Ojciec poprzez aniołów z radością informuje świat o narodzinach Syna. Nadzwyczajne znaki zwyczajnego wydarzenia, którym są narodziny dziecka. Bóg objawia samego siebie w słabości ludzkiego ciała i realnej obecności z nami. Nie trzeba Go już szukać w marzeniach i wyobrażeniach. W dzień Bożego Narodzenia Bóg zaprasza cię do rozpoznania Go w człowieczeństwie Jezusa. Czy zauważasz w sobie pragnienie, by doświadczyć na nowo łaski Bożego Narodzenia?

Bóg przedstawia się pasterzom jako niemowlę. Uniża się do poziomu człowieka, aby być z ludźmi zawsze i we wszystkim. Wchodzi w ich świat, nie zważając na warunki zewnętrzne i okoliczności. Posyła anioła do pasterzy, ludzi na peryferiach Izraela, którzy byli pozbawieni udziału w życiu religijnym. Miłość Boga ukazuje się w prostocie i zwyczajności narodzin. Co możesz powiedzieć o prostocie, zwyczajności i małości w twoim życiu?

Aby doświadczyć tajemnicy Bożego Narodzenia, trzeba iść z pasterzami do betlejemskiej szopy. Uklęknąć, aby zniżyć się do poziomu Boga, który stał się człowiekiem, bezbronnym dzieckiem. Uklęknąć jak przed okruszyną chleba w Eucharystii. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, nie szukaj rozumienia, ale usłysz pragnienie twojego serca, szukającego Boga, Jego bliskości i czułości. Powiedz Maryi o tym, co zostało ci dziś objawione o tym Dziecięciu. Możesz też, jak pasterze, wrócić do siebie, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszałeś i widziałeś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.12.2024 (Łk 1,67-79) z komentarzem:

Zachariasz, ojciec Jana, został napełniony Duchem Świętym i zaczął prorokować, mówiąc: „Błogosławiony Pan, Bóg Izraela, bo lud swój nawiedził i wyzwolił, i wzbudził dla nas moc zbawczą w domu swego sługi, Dawida: jak zapowiedział od dawna przez usta swych świętych proroków, że nas wybawi od naszych nieprzyjaciół i z ręki wszystkich, którzy nas nienawidzą; że naszym ojcom okaże miłosierdzie i wspomni na swe święte przymierze – na przysięgę, którą złożył ojcu naszemu, Abrahamowi.

Da nam, że z mocy nieprzyjaciół wyrwani, służyć Mu będziemy bez trwogi, w pobożności i sprawiedliwości przed Nim po wszystkie dni nasze. A ty, dziecię, zwać się będziesz prorokiem Najwyższego, gdyż pójdziesz przed Panem przygotować Mu drogi; Jego ludowi dasz poznać zbawienie przez odpuszczenie grzechów, dzięki serdecznej litości naszego Boga, z jaką nas nawiedzi z wysoka Wschodzące Słońce, by oświecić tych, co w mroku i cieniu śmierci mieszkają, aby nasze kroki skierować na drogę pokoju”.

Komentarz do Ewangelii na 24 grudnia:

Dzisiejszej nocy narodzi się Jezus Chrystus. Nasz Pan i Zbawiciel. Czy twoje serce czeka na Niego? Czy twoje serce pragnie się z Nim spotkać? On pragnie z tobą przebywać, pragnie wyzwalać cię z twojego lęku, smutku, często również nędzy, którą dostrzegasz wokół siebie. Czy zgodzisz się, aby narodził się w twoim sercu?

Jezus dzisiaj prosi nas, abyśmy Mu przygotowali miejsce w swoim sercu, rodzinie, pracy, wspólnocie. Czy jesteś gotowy, aby przyjąć Go do swojej rodziny? Czy zgodzisz się otoczyć Go opieką i troską. On jest teraz obok ciebie, bezbronny, nagi, głodny. Mimo Bożej potęgi On również potrzebuje ciepła, miłości i pokarmu. Czy pozwolisz Mu zamieszkać w swoim sercu?

Przez cały Adwent przygotowywałeś się na ten moment, na przyjęcie Jezusa. Czy twoje serce jest dzisiaj gotowe? Czy to wydarzenie będzie ci towarzyszyć również w innych dniach twojego życia? Czy twoja miłość do Jezusa rozpali się mocniej? Podziękuj Jezusowi, że dał ci łaskę kroczenia drogą, którą On dla ciebie przygotował oraz za to, że mogłeś przyjąć Go dziś do swojego serca.

Źródło: modlitwawdrodze.pl