Ewangelia na 16 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.04.2024 (J 6,30-35) z komentarzem:

W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa: „Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”„. Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba.

Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”. Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!” Odpowiedział im Jezus: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 kwietnia:

Żydzi domagają się od Jezusa znaku. Rozmnożenie chleba nie wystarczyło. Mają inne oczekiwania, inne wyobrażenia. Chcieliby, aby Bóg urządził im doczesne życie jak najlepiej. A On chce dać coś więcej. Przypomnij sobie, jak chciałeś ubić z Bogiem własny interes. Może obraziłeś się na Niego, bo nie wysłuchał twojej modlitwy o dobra doczesne?

Tak jak chleb jest pokarmem koniecznym do przeżycia, tak Jezus jest dla nas pokarmem duchowym. Staje się to jeszcze wyraźniejsze, gdy podczas Mszy świętej przystępujemy do Komunii. Wtedy spożywamy Jego prawdziwe ciało. Czy potrafisz dostrzec w małej hostii żywego Chrystusa?

Jezus zapewnia, że kto przychodzi do Niego, nie będzie łaknął, a kto w Niego uwierzy, będzie nasycony. Czy jesteś gotów pójść za Jezusem, przylgnąć do Niego całym sercem? Czy przystępując do Eucharystii pragniesz, by Jezus wypełnił ciebie całkowicie, by stał się całym twoim światem? Na zakończenie podziękuj Bogu za wspaniały dar Eucharystii. Poproś, abyś mógł uczestniczyć w niej jak najczęściej.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.04.2024 (J 6,22-29) z komentarzem:

Nazajutrz, po rozmnożeniu chlebów, tłum stojący po drugiej stronie jeziora spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami. Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły od Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?”

W odpowiedzi rzekł im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”. Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?” Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 15 kwietnia:

Często gdy prosimy o znaki i cuda, w centrum stajemy my i nasze braki. Bóg pragnie jednak czegoś więcej – bliskości z nami. Chce być poznany. Jezus w dzisiejszej Ewangelii z miłością odkrywa przed ludźmi ich prawdziwą motywację. Chcieli najeść się do syta. A czego ty szukasz w modlitwie? Czy samego spotkania?

Wykonywanie dzieł Bożych nie polega w pierwszej kolejności na działaniu. Ważniejsze jest moje bycie i to, skąd pochodzi działanie. Mogę działać jako dziedzic, z miejsca, gdzie Bóg zapewnia mi wszystko, czego rzeczywiście potrzebuję. Mogę też działać jako żebrak czy najemnik skupiony na swoim niedostatku. Dwie osoby, doświadczając dokładnie tych samych sytuacji, mogą mieć kompletnie różne spojrzenie na rzeczywistość. Jaka jest twoja tendencja?

Jedynie proste i wdzięczne serce jest w stanie dostrzec obecność Boga – pokorną miłość. Ludzie, doświadczywszy cudu, za chwilę odwrócą się od Jezusa. Bez pielęgnacji poczucia obdarowania szybko zapomną i o Darczyńcy, i o darze. Zaplanuj jakąś chwilę w ciągu dnia, by dać sobie szansę właśnie na wdzięczność. Usiądź z herbatą i poproś, by Bóg pokazał ci, gdzie był dziś obecny dla ciebie, choćby w najmniejszych sprawach. Jezu, Ty nieustannie pokazujesz nam Ojca. Daj nam Twojego Ducha, abyśmy zawsze z wdzięcznością rozpoznawali miłość, która przychodzi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.04.2024 (Łk 24,35-48) z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!” Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego”.

Komentarz do Ewangelii na 14 kwietnia:

Wiara rodzi się pośród różnych aktywności. Czasem musimy coś zobaczyć. Innym razem musimy coś usłyszeć. Wiara to proces, który się rozwija, nawet gdy chodzimy z Jezusem już od wielu lat. On rozumie naszą duchową kondycję i towarzyszy nam w naszej drodze, wnosząc do niej pokój. Które z twoich aktywności budują twoją wiarę? Jak Jezusa spotykasz na swojej drodze?

Zmieszanie i wątpliwości mogą zatrzymać nas na sobie albo skierować na Jezusa. On zawsze stoi pośród nas wątpiących, mówiąc: „to Ja jestem”. Wydaje się, że uczniowie w momencie zmieszania nie wiedzą, jak się zachować. Jak przeżywasz własne zmieszanie? Jak w swoich wątpliwościach i zamieszaniu rozpoznajesz przychodzącego Jezusa?

Oświecenie to łaska. Na drodze wiary jest wiele rzeczy i spraw, które nie zawsze są jasne. Jezus oświeca umysły uczniów, wyjaśnia im pisma. Dziś w czasach po Zmartwychwstaniu wierzymy w obecność Ducha Świętego. On przez Kościół, innych ludzi i naszą modlitwę rozjaśnia to, co niepewne. Podobnie jak uczniowie my także jesteśmy świadkami Jezusa. W jakich miejscach codzienności Pan Bóg zaprasza cię do bycia świadkiem? Teraz w chwili refleksji możesz porozmawiać z Panem Bogiem, co dotknęło cię w tej modlitwie, a także o tym, jak On przychodzi do ciebie ze swoim pokojem.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.04.2024 (J 6,16-21) z komentarzem:

Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum. Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: „To Ja jestem, nie bójcie się”. Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.

Komentarz do Ewangelii na 13 kwietnia:

To była doba niezwykłych przeżyć i skrajnych emocji. Najpierw głęboka troska, czym nakarmić tłumy, potem niezwykła radość z rozmnożenia chleba. Przerażenie wobec żywiołów ziemi, lęk wobec mocy Bożej, dezorientacja, spoczynek u celu drogi. Przypomnij sobie we własnym życiu takie huśtawki nastrojów, emocji, przeżycia, które wytrącały cię z codziennej rutyny, także religijnej. Jak wtedy przeżywałeś wiarę w Jezusa?

Mogłoby się wydawać, że po rozmnożeniu chleba apostołów nic już nie zdziwi. A jednak Bóstwo Jezusa, Jego moc panowania nad naturą wymyka się ich poznaniu. W naszym życiu bywa podobnie. Szczególne spotkania z Bogiem, mnogość łask zacierają się w naszej pamięci, gdy przychodzą ciemności i burze, kiedy pozornie Jezusa nie ma z nami. Święty Ignacy radzi, by w chwilach strapienia przypominać sobie pocieszenia. Uczy, że z Bożą łaską, której Jezus nigdy nam nie poskąpi, możemy wiele zdziałać. Jak wygląda twoja pamięć o Bożych łaskach?

Uczniowie byli tak skoncentrowani na trudnościach, że pierwszą reakcją na widok Jezusa był strach. Zniknęła wiara dnia poprzedniego. Jezus się jednak nie obraża, nie wypomina słabości, ale przywraca ufność i pokój. Wie, jak krucha jest nasza wiara, dlatego stale pomaga nam ją odbudować. Słuchając Ewangelii, zwróć uwagę jak, mówi do ciebie: to Ja jestem, nie bój się. Jaka jest twoja reakcja? Porozmawiaj z Jezusem o wszystkich trudnościach, których doświadczasz i o twoim zaufaniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.04.2024 (J 6,1-15) z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?” A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”. Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Jezus zaś rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał.

A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”. Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 12 kwietnia:

Jezusowi zależy, żeby zaspokoić twój głód, czymkolwiek on teraz jest w twoim życiu. Może jest to głód odpoczynku, miłości, przyjaźni, pracy. Patrz na ręce Jezusa, które podały chleb i ryby wszystkim z tłumu. On chce nakarmić również Ciebie – czego dziś potrzebujesz, by nasycić swój głód?

„Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”. Bóg uczy nas swoich sposobów na rozwiązanie problemu. Widząc, że ma niewiele, Jezus wziął to co miał i za to podziękował, a potem użył tego co miał i stał się cud. Podziękuj za to co masz dzisiaj, przez te chwilę przypominaj sobie z czego dziś możesz się cieszyć.

Może czegoś ci wciąż brakuje, czujesz niesprawiedliwość, porównujesz się z innymi. Jezus pokazuje dziś, że nawet jeśli niewiele masz, możesz złożyć to w Jego ręce. On bierze chleby i ryby, a zaraz po dziękczynieniu rozdaje. Czy wierzysz, że to co masz wystarczy, żeby działy się cuda? Pięć chlebów i dwie ryby wystarczyło, Tobie także wystarczy pokarmu od Boga. Proś Jezusa, o wiarę, że z tym kim jesteś i co posiadasz, możesz robić dobre rzeczy, iść nawet tam, gdzie boisz się iść.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.04.2024 (J 3,31-36) z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii na 11 kwietnia:

Jezus jest posłany przez Ojca, który wszystko oddał w Jego ręce. To oznacza współpracę, bliskość i zaufanie między Nimi. Bóg jest tym, który panuje nad wszystkim, ma moc – jest Panem. Zobacz przestrzenie w twoim życiu, w których Mu nie dowierzasz, do których trudno ci Go dopuścić. Miejsca, w których to ty chcesz panować, zamiast pozwolić, by On cię prowadził.

Jezus mówi, że „kto wierzy w Syna, ma życie wieczne”. A więc Chrystus jest źródłem życia. Popatrz na chwile, w których dzięki bliskiej relacji z Panem, kiedy poszedłeś za Jego radą czy nauką, doświadczyłeś pokoju i radości. Zobacz, że Jezus również się tym cieszy. On pragnie, żebyś żył pełnią życia.

Jezus mówi o potrzebie zaufania. Ufać, to być przekonanym, mieć wiarę w kogoś. Gdy wierzymy Jezusowi, to pokładamy nadzieję zarówno w Nim, jak i w Bogu, że On nie będzie miał w stosunku do nas niecnych celów, że nas nie skrzywdzi. Patrząc na ludzkie relacje – gdy ludzie sobie ufają, czują się razem bezpieczni. Nie kreują wyidealizowanego wizerunku własnej osoby, nie maskują słabości, bo mają doświadczenie bycia przyjmowanym takimi, jakimi są. Jak reagujesz na zaproszenie Jezusa do zaufania? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co dotknęło cię podczas tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.04.2024 (J 3,16-21) z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”.

Komentarz do Ewangelii na 10 kwietnia:

Choć wszyscy pragniemy miłości, często boimy się ją przyjąć, bo nie wierzymy, że jest prawdziwa. Żądamy dowodów miłości. W dzisiejszej Ewangelii Jezus tłumaczy, że On sam jest dowodem bezgranicznej Bożej miłości. Jakie uczucia budzi to w tobie?

Dobra nowina, którą przekazuje Jezus, to nowy obraz Boga. Boga, który nie jest sędzią czyhającym na potknięcia, ale miłującym Ojcem, który pragnie zbawić każdego człowieka. Sąd Boży to triumf miłosierdzia nad sprawiedliwością. Ofiarowuje życie w miejsce śmierci, zbawienie zamiast potępienia. On bowiem nie pragnie śmierci grzesznika, ale chce, by się nawrócił i żył. W tym celu poświęcił jedynego Syna. Pobądź w ciszy z tą prawdą.

Bóg nie odrzuca nikogo, o każdego walczy miłością do końca. To my sami grzesząc, wybieramy ciemność bez Boga. Odrzucając prawdę o Bogu, odrzucamy też prawdę o sobie. Pomyśl o tym, co mroczne, ukryte w twoim życiu. Co najbardziej przeszkadza ci zbliżyć się do światła Jezusa i uwierzyć w przebaczającą miłość? Na koniec przylgnij serdecznie do serca Jezusa i proś Go o światło prawdy: o Nim, o sobie, o miłości, która wszystko przemienia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.04.2024 (J 3,7b-15) z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Trzeba wam się powtórnie narodzić. Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha”. Na to rzekł do Niego Nikodem: „Jakżeż to się może stać?” Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: „Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.

Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne”.

Komentarz do Ewangelii na 9 kwietnia:

Narodzić się na nowo, to przemienić swoje życie. Przemiana życia, o której mówi święty Jan, możliwa jest dzięki wierze i zaufaniu Jezusowi. Zaufanie prowadzi do miłości, a miłość jest procesem, który wymaga czasu. Pomyśl przez chwilę, jak wygląda przestrzeń dla Jezusa w twoim codziennym życiu i w twoim wnętrzu.

Ten, który prowadzi do Jezusa i jest niezawodnym pomocnikiem w budowaniu relacji z Bogiem, to Duch Święty. To On pomaga w podejmowaniu codziennego trudu bycia blisko Niego. Duch Święty wieje, kędy chce, przychodzi codziennie, czasem w niespodziewany sposób. Zawsze prowadzi do Boga, najlepszą dla człowieka drogą. Każdy z nas ma inną wrażliwość, historię życia. Zastanów się, jak wygląda twoje zaufanie Duchowi Świętemu?

Największym pragnieniem Jezusa jest to, aby każdy z nas miał życie wieczne. Możemy go doświadczać już tu, w czasie ziemskiego życia. Jest ono możliwe dzięki bliskiej relacji z Bogiem teraz: poprzez osobistą modlitwę, sakramenty, a przede wszystkim przez dostrzeganie Jego obecności i działania w otaczającej nas rzeczywistości. W jakich wczorajszych lub dzisiejszych rozmowach, spotkaniach czy zdarzeniach dostrzegasz działanie Boga? Porozmawiaj z Jezusem o tym wszystkim, co najbardziej poruszyło twoje serce w czasie tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.04.2024 (Łk 1,26-38) z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida.

Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 8 kwietnia:

Gdy spotyka nas coś zaskakującego, reagujemy często inaczej niż zwykle. Taka reakcja może nam powiedzieć coś więcej o nas samych niż działania w codziennej rutynie. Przyjrzyj się reakcji Maryi. Zmieszała się i rozważała słowa anioła Gabriela. Zastanów się, jakie wydarzenia w twoim życiu powodują zagubienie, a jakie refleksję.

Po kolejnych wypowiedziach Gabriela Maryja pyta: „Jakże się to stanie?”. W życiu wiarą musisz być realistą. Nie uciekaj od swojego życia, gdy chcesz się spotkać z Bogiem. Bierz pod uwagę swoje uwarunkowania i ograniczenia. Zawsze przychodź do Boga ze wszystkim, czym cię obdarował. Proś Go o zrozumienie Jego darów.

„Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według Twego słowa”. Maryja jest otwarta na wolę Boga. Nie targuje się, nie prowadzi subtelnych dociekań. Jest ufna i gotowa na Jego działanie. Na ile ty ufasz Bogu w swoim życiu? Podziękuj Mu za chwile, gdy twoje zaufanie pociągnęło za sobą jakieś dobre następstwa. Jeśli uważasz, że jesteś w stanie zaufać Bogu, spróbuj to teraz wyrazić słowami. Powiedz Mu, że chcesz pełnić Jego wolę.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 kwietnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.04.2024 (J 20,19-31) z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 7 kwietnia:

Po śmierci Jezusa uczniowie ukryli się ze strachu przed prześladowaniami. Do ich lęku, rozczarowania i braku nadziei przychodzi Zmartwychwstały Pan. Pojawia się pośród nich pomimo zaryglowanych drzwi i ofiaruje im pokój. Jezus ma moc przyjścia do każdego lęku, samotności i cierpienia, by przemienić je w radość, nawet mimo zamknięcia ludzkiego serca. Czy doświadczyłeś kiedyś Jezusowego pokoju, który w trudnej sytuacji usunął twój lęk i dał nadzieję? Czy prosisz o taki pokój?

Rany Jezusa są nie tylko potwierdzeniem Jego tożsamości, dowodem Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, ale są też wyrazem Jego niepojętej miłości. Jego rany mają moc leczenia ludzkich zranień. Płynie z nich miłość i łaska. Rany na przebóstwionym ciele Jezusa pokazują też, że zmartwychwstanie poprzedza cierpienie i śmierć. Czy próbowałeś kiedyś kontemplować rany Zmartwychwstałego?

Jezus błogosławi nas wszystkich, którzyśmy nie widzieli, a uwierzyli, i cały czas posyła do nas Ducha Świętego. Jeżeli Go przyjmiemy, zaowocuje to w naszym życiu radością, miłością i pokojem. Wielkimi darami są również sakramenty i Słowo Boże spisane po to, byśmy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym, a wierząc, mieli życie wieczne w Jego imię. Poproś Jezusa o ożywiające tchnienie Ducha Świętego i o głęboką wiarę, abyś mógł ufnie powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl