Ewangelia na 21 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.03.2024 (J 8,51-59) z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki”. Rzekli do Niego Żydzi: „Teraz wiemy, że jesteś opętany, Abraham umarł, i prorocy – a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kimże Ty siebie czynisz?” Odpowiedział Jezus: „Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym.

Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał go i ucieszył się”. Na to rzekli do Niego Żydzi: „Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem”. Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

Komentarz do Ewangelii na 21 marca:

Jezus mówi, że zachowywanie Jego nauki daje moc przezwyciężania śmierci. Żydzi słuchają tych słów, ale słyszą je bardzo powierzchownie. Nie chcą albo nie potrafią odkryć ich głębi. My również, często słuchając, tak naprawdę nie słyszymy. Co zamyka cię na słuchanie Słowa Bożego?

Rozmówcy pytali Jezusa: “Kimże Ty siebie czynisz?” Jezus nie chciał czynić siebie samego prorokiem, Mesjaszem czy przywódcą. Jego jedynym pragnieniem było pełnienie woli Ojca. Chciał być tym, kim Ojciec pragnął Go widzieć. Jak sądzisz, kim Bóg chciałby ciebie uczynić dla ludzi, którzy cię otaczają?

Jezus nie szuka Swojej chwały. To Ojciec otacza Go chwałą. Gdy szukamy swojej chwały, stajemy się bałwochwalcami. Gdy pełnimy wolę Boga w posłuszeństwie, to Bóg sam otacza nas chwałą. Na ile udaje ci się w ostatnim czasie żyć dla Boga i dla Jego chwały? Jezus, Odwieczne Słowo Boże, Pan i Bóg, pragnie byś żył wiecznie. Teraz, przed Jego obliczem, podejmij decyzję: Panie, chcę trwać w Twojej nauce!

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.03.2024 (J 8,31-42) z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: „Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli”. Odpowiedzieli Mu: „Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?” Odpowiedział im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. Co Ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca”. W odpowiedzi rzekli do niego: „Ojcem naszym jest Abraham”. Rzekł do nich Jezus: „Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy dokonujecie czynów ojca waszego”. Rzekli do Niego: „My nie urodziliśmy się z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga”. Rzekł do nich Jezus: „Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem sam od siebie, lecz On Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 20 marca:

Jezusa zaznacza, że trwanie w prawdzie prowadzi do wolności. Żydzi, którzy uwierzyli, skupili się jedynie na jej zewnętrznym wymiarze. Rzeczywistość, w którą Jezus ich wprowadza, jest dla nich trudna do przyjęcia. Wolność, którą proponuje Jezus, opiera się na miłości i zaufaniu, że Bóg jest, idzie zawsze obok nas i nigdy nas nie pozostawi. Jak ty doświadczasz wolności w swoim życiu?

Żydzi byli gotowi zabić Jezusa, ponieważ Jego nauka nie była zgodna z ich oczekiwaniami. On zawsze przedstawia prawdę o człowieku, która może sprawić, że człowiek będzie chciał zmienić siebie lub coś w swoim życiu. Co możesz powiedzieć o twojej otwartości na prawdę, którą Jezus ci przekazuje?

Porozmawiaj z Jezusem, jak przyjaciel z przyjacielem, o tym, co się wydarzyło w czasie tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.03.2024 (Mt 1,16.18-21.24a) z komentarzem:

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie.

Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

Komentarz do Ewangelii na 19 marca:

Wyobraź sobie twarz mężczyzny, który właśnie dowiaduje się, że jego ukochana małżonka jest w ciąży, choć nie doszło do zbliżenia. Większość ludzi w takiej sytuacji reagowałaby automatycznie, obronnie, nie kierując świadomości na uczucia i potrzeby obojga. Jednak w postępowaniu Męża Maryi jest coś innego. Przypomnij sobie moment ze swojego życia, kiedy twoje plany runęły. Jaka była twoja reakcja? Jakie nowe drogi otworzyły się przed tobą w zaistniałej sytuacji?

Józef podejmuje refleksję nad swoją sytuacją. Próbuje szukać wyjścia, które jest najlepsze nie tyle dla niego, ile dla Maryi. Jest człowiekiem sprawiedliwym, to znaczy pełnym dobroci i miłosierdzia. Pragnie dobra tej, którą kocha. Może warto, byś zadał sobie teraz pytanie: na ile w trudnej sytuacji jesteś w stanie rozeznać problem, aby służyć innym, zamiast ślepo osądzać?

Zdolność Józefa do odczytywania Bożych poruszeń w sobie pcha go do podejmowania odważnych działań. Bóg umacnia go swoim Słowem, dodaje otuchy. Dzięki temu Józef mimo lęku stawia czoło trudnej sytuacji. Zastanów się chwilę nad tym, jaka jest twoja gotowość do podążania za natchnieniami Ducha Świętego. Opowiedz Bogu Ojcu o owocach tej modlitwy. Możesz poprosić Go o łaskę pełnego zaufania Jego Słowu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.03.2024 (J 8,1-11) z komentarzem:

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?” Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?” A ona odrzekła: „Nikt, Panie!” Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”.

Komentarz do Ewangelii na 18 marca:

To jest Ewangelia o Miłosierdziu Bożym. Faryzeusze przyprowadzają do Jezusa cudzołożnicę i domagają się od Niego wymierzenia kary, bezdusznej sprawiedliwości opartej na prawie. Oni sami mają się przy tym za ludzi bogobojnych i sprawiedliwych. Jedno krótkie zdanie Nauczyciela sprawia, że jeden po drugim odchodzą, wypuszczając kamienie z rąk. Przypomnij sobie, czy może zachowałeś się kiedyś jak ci faryzeusze? Osądziłeś kogoś i potępiłeś? A może sam byłeś postawiony na środku i wytykany palcami, jak ta kobieta?

Zawstydzeni oskarżyciele odchodzą. Zostaje Jezus i kobieta. Rozgrywa się między nimi dialog miłosierdzia. On zwraca się do niej słowem: niewiasto. Być może już od dawna ona nie potrafiła spojrzeć na siebie w taki sposób, jak Jezus. On nie tylko jej nie potępił, ale przywrócił wiarę we własną godność. Każde twoje spotkanie z Nim w sakramencie spowiedzi jest takim dialogiem miłosierdzia. Pozwól sobie, by poczuć się jak ta kobieta, która odchodzi z podniesioną głową, przyjęta i obdarowana przebaczeniem.

Niech dziś będą dla ciebie budzącymi ufność słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego”. Możesz dziś na nowo obudzić w sobie wdzięczność za miłosierdzie, jakiego doznawałeś za każdym razem od Miłosiernego Ojca w spowiedzi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.03.2024 (J 12,20-33) z komentarzem:

Wśród tych, którzy przybyli, aby oddać pokłon Bogu w czasie święta, byli też niektórzy Grecy. Oni więc przystąpili do Filipa, pochodzącego z Betsaidy Galilejskiej, i prosili go, mówiąc: „Panie, chcemy ujrzeć Jezusa”. Filip poszedł i powiedział Andrzejowi. Z kolei Andrzej i Filip poszli i powiedzieli Jezusowi. A Jezus dał im taką odpowiedź: „Nadeszła godzina, aby został otoczony chwałą Syn Człowieczy.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec. Teraz dusza moja doznała lęku i cóż mam powiedzieć? Ojcze, wybaw Mnie od tej godziny. Ależ właśnie dlatego przyszedłem na tę godzinę. Ojcze, wsław imię Twoje!”

Wtem rozległ się głos z nieba: „Już wsławiłem i jeszcze wsławię”. Stojący tłum to usłyszał i mówił: „Zagrzmiało!” Inni mówili: „Anioł przemówił do Niego”. Na to rzekł Jezus: „Głos ten rozległ się nie ze względu na Mnie, ale ze względu na was. Teraz odbywa się sąd nad tym światem. Teraz władca tego świata zostanie wyrzucony precz. A Ja, gdy zostanę nad ziemię wywyższony, przyciągnę wszystkich do siebie”. To mówił, oznaczając, jaką śmiercią miał umrzeć.

Komentarz do Ewangelii na 17 marca:

„Chcemy ujrzeć Jezusa”, to pragnienie jest obecne u wielu ludzi w każdym czasie. Pragnienie ujrzenia Jezusa, o którym słyszy się od innych, o którym się czyta… To pragnienie jest motywowane różnymi sytuacjami w życiu, różnymi doświadczeniami. Dlatego spójrz teraz na siebie i zastanów się, dlaczego chcesz ujrzeć Jezusa? Z czego wypływa to pragnienie?

Jezus mówi o służeniu Mu, o pójściu za Nim. Pójście za Nim jest konsekwencją ujrzenia Jezusa w swoim życiu. Ale służenie Mu jest także ukazywaniem Go innym. Dlatego należy się pytać o to, jak twoje kroczenie za Jezusem, służenie Mu wskazuje na Niego samego? W jaki sposób swoim życiem ukazujesz Go innym?

Wywyższenie nad ziemię, które dla ewangelisty jest zapowiedzią śmierci na krzyżu, będzie tym, co przyciągnie wszystkich do Jezusa. Ale co szczególnego jest w śmierci na krzyżu? To moment odkupienia wszystkich ludzi, zbawienia ich. I to właśnie na Jezusa, który nas zbawił, musimy patrzeć i takiego Jezusa należy wskazywać. Co dla ciebie oznacza, że Jezus umarł za ciebie? Że ciebie zbawił? Poproś Jezusa o Ducha Świętego, by ukazywał ci, jak kroczyć za Panem każdego dnia i świadczyć innym o Bogu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.03.2024 (J 7,40-53) z komentarzem:

Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: „Ten prawdziwie jest prorokiem”. Inni mówili: „To jest Mesjasz”. „Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?” I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki. Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: „Czemu go nie pojmaliście?” Strażnicy odpowiedzieli: „Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek”.

Odpowiedzieli im faryzeusze: „Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w Niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty”. Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: „Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?” Odpowiedzieli mu: „Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei”. I rozeszli się – każdy do swego domu.

Komentarz do Ewangelii na 16 marca:

W dzisiejszej Ewangelii patrzymy na ludzi, którzy są pewni, że Jezus nie jest Bogiem. Mają na to mnóstwo teologicznych dowodów. Popatrz teraz na swoje życie i znajdź takie miejsca, co do których masz przeczucie, że Boga tam nie ma. Znajdź też jakieś argumenty przemawiające za tym.

Przypomnij sobie ludzi z twojego życia, którzy byli przekonani, że spotkali Boga. To mogli być twoi znajomi, ludzie z parafii, jakieś wiadomości z gazety czy Internetu. Znajdź szczególnie te momenty, gdy inni mocno wierzyli, że znaleźli Boga, a ciebie to w ogóle nie przekonywało. Przypomnij sobie swoje argumenty.

Spróbuj teraz skonfrontować się z samym sobą i poszukać dowodów na to, że tam jednak jest Bóg. Poszukaj tam dobra, piękna, nadziei lub miłości. Zastanów się, dlaczego tak chętnie negujesz obecność i działanie Boga? Dlaczego tak łatwo jest ci zrezygnować z wiary w Jego obecność? Porozmawiaj z Jezusem o tych momentach „niewiary”. Podziękuj Mu za wszystko, co odkryłeś lub poproś Go, żeby pomógł ci wierzyć i dostrzegać Jego obecność w prostych rzeczach.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.03.2024 (J 7,1-2.10.25-30) z komentarzem:

Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: „Czyż to nie jest Ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd On pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest”.

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: „I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał”. Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz do Ewangelii na 15 marca:

Jezus pojawia się na wspólnym świętowaniu, czym wszystkich zaskakuje. Czasem możesz przeżywać chwile, kiedy chcesz dostrzec Boga przy sobie, ale Go nie widzisz. I inne, kiedy wolisz, żeby nie dawał o sobie znać, a On ci przypomina o swojej obecności. Spróbuj wrócić pamięcią do podobnego wydarzenia. Jak w takich sytuacjach reagujesz?

Jezus jest w dzisiejszej scenie pełen paradoksów. Niby ludzie Go znają i wiedzą, skąd pochodzi, a jednocześnie nie rozumieją ani Jego prawdziwej tożsamości, ani Ojca, od którego przyszedł. Jak radzisz sobie z sytuacjami, w których Bóg okazuje się inny niż twoje wyobrażenia o Nim? Co czujesz na myśl, że Pan może cię zaskakiwać?

Jezus bierze udział w świętowaniu pomimo niebezpieczeństwa, bo chce obchodzić to wydarzenie z innymi. Boża miłość wychodzi poza schematy, ale jedno pozostaje pewne – chce być z tobą. Słuchając teraz Ewangelii, przypomnij sobie jeszcze raz chwile, w których udało ci się zauważyć obecność Pana w wydarzeniach twojego życia. Na końcu pobądź z Jezusem, żeby Mu podziękować, przeprosić, uwielbić… A może też porozmawiać z Nim o tych momentach, w których Go nie pojmujesz. Nie po to, by Mu je wypomnieć, ale aby zaprosić Go jak przyjaciela do przeżycia tego niezrozumienia razem z tobą.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.03.2024 (J 5,31-47) z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: „Gdybym Ja wydawał świadectwo o sobie samym, świadectwo moje nie byłoby prawdziwe. Jest ktoś inny, kto wydaje świadectwo o Mnie; a wiem, że świadectwo, które o Mnie wydaje, jest prawdziwe. Wysłaliście poselstwo do Jana i on dał świadectwo prawdzie. Ja nie zważam na świadectwo człowieka, ale mówię to, abyście byli zbawieni. On był lampą, co płonie i świeci, wy zaś chcieliście radować się krótki czas jego światłem. Ja mam świadectwo większe od Janowego. Są to dzieła, które Ojciec dał Mi do wypełnienia; dzieła, które czynię, świadczą o Mnie, że Ojciec Mnie posłał.

Ojciec, który Mnie posłał, On dał o Mnie świadectwo. Nigdy nie słyszeliście ani Jego głosu, ani nie widzieliście Jego oblicza; nie macie także Jego słowa, trwającego w was, bo wy nie uwierzyliście Temu, którego On posłał. Badacie Pisma, ponieważ sądzicie, że w nich zawarte jest życie wieczne: to one właśnie dają o Mnie świadectwo. A przecież nie chcecie przyjść do Mnie, aby mieć życie. Nie odbieram chwały od ludzi, ale poznałem was, że nie macie w sobie miłości Boga.

Przyszedłem w imieniu Ojca mego, a nie przyjęliście Mnie. Gdyby jednak przybył ktoś inny we własnym imieniu, to przyjęlibyście go. Jak możecie uwierzyć, skoro od siebie wzajemnie odbieracie chwałę, a nie szukacie chwały, która pochodzi od samego Boga? Nie sądźcie jednak, że to Ja was oskarżę przed Ojcem. Waszym oskarżycielem jest Mojżesz, w którym wy pokładacie nadzieję. Gdybyście jednak wierzyli Mojżeszowi, to i Mnie wierzylibyście. O Mnie bowiem on pisał. Jeżeli jednak jego pismom nie wierzycie, jakżeż moim słowom będziecie wierzyli?”

Komentarz do Ewangelii na 14 marca:

Gdy segregujemy rzeczy w szafie lub reformujemy dietę, uważnie tworzymy kryteria, ważymy wartości. Mierzymy się z niewygodnymi uczuciami, które towarzyszą rezygnowaniu z czegoś. Mamy przed oczami cel, który nas motywuje. Żeby zrobić miejsce na coś nowego i wzbogacającego nas, pozwalamy sobie postawić granicę w korzystaniu z tego, co przeszkadza lub mniej wzbogaca. Jak w twoim życiu wygląda rezygnowanie z tego, co być może jest przyjemne, ale nie służy twojemu dobru?

Mówiąc do Żydów, Jezus dosłownie stwierdza, że „nie ma w nich miejsca dla Słowa Boga”. Zgłębiają Pisma, a ignorują wspaniałe dzieła miłości, które czyni. Dzięki spotkaniu z Jego miłością i mocą ludzie, którzy zmagali się z bezsilnością, byli w stanie dokonać zaskakujących zmian w swoim życiu i odkryli jego sens. Dzięki ich świadectwu w słuchających rodziło się zadziwienie, wiara, inspiracja. Mogli w ten sposób spotkać Jezusa. Na ile w twoim wnętrzu pozwalasz być Bogu takim, jakim Jest?

Czasem nadmiernie spożywamy to, co nie służy naszemu organizmowi, zaniedbując pokarmy, które dają zdrowie. Jezus komunikuje, że Żydzi szukają sławy i chwały wśród siebie, zamiast szukać i pragnąć chwały Boga. Choć Jezus-lekarz stawia diagnozę, nie wykazują woli, żeby przyjść do Niego i doświadczyć pełni życia: zbawienia, spełnienia potrzeby bycia kochanym. Dzięki temu będą mogli odkryć w sobie miłość Bożą, której teraz nie mają dla innych. Jak reagujesz na to, że Jezus nie ustaje ze swoją wiarą w człowieka? On nie ustaje w wysiłku, żeby zachęcać i nawoływać, żebyśmy przyszli do Niego po życie. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło cię podczas modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.03.2024 (J 5,17-30 ) z komentarzem:

Żydzi prześladowali Jezusa, ponieważ uzdrowił w szabat. Lecz Jezus im odpowiedział: „Ojciec mój działa aż do tej chwili i Ja działam”. Dlatego więc Żydzi tym bardziej usiłowali Go zabić, bo nie tylko nie zachowywał szabatu, ale nadto Boga nazywał swoim Ojcem, czyniąc się równym Bogu. W odpowiedzi na to Jezus im mówił: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Syn nie może niczego czynić sam z siebie, jeśli nie widzi Ojca czyniącego. Albowiem to samo, co On czyni, podobnie i Syn czyni.

Ojciec bowiem miłuje Syna i ukazuje Mu to wszystko, co sam czyni, i jeszcze większe dzieła ukaże Mu, abyście się dziwili. Albowiem jak Ojciec wskrzesza umarłych i ożywia, tak również i Syn ożywia tych, których chce. Ojciec bowiem nie sądzi nikogo, lecz cały sąd przekazał Synowi, aby wszyscy oddawali cześć Synowi, tak jak oddają cześć Ojcu. Kto nie oddaje czci Synowi, nie oddaje czci Ojcu, który Go posłał. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto słucha słowa mego i wierzy w Tego, który Mnie posłał, ma życie wieczne i nie idzie pod sąd, lecz ze śmierci przeszedł do życia.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam, że nadchodzi godzina, nawet już jest, kiedy to umarli usłyszą głos Syna Bożego, i ci, którzy usłyszą, żyć będą. Jak Ojciec ma życie w sobie samym, tak również dał to Synowi: mieć życie w sobie. Dał Mu władzę wykonywania sądu, ponieważ jest Synem Człowieczym. Nie dziwcie się temu! Nadchodzi bowiem godzina, kiedy wszyscy, co są w grobach, usłyszą głos Jego: i ci, którzy pełnili dobre czyny, pójdą na zmartwychwstanie do życia; ci, którzy pełnili złe czyny – na zmartwychwstanie do potępienia. Ja sam z siebie nic czynić nie mogę. Sądzę tak, jak słyszę, a sąd mój jest sprawiedliwy; szukam bowiem nie własnej woli, lecz woli Tego, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 13 marca:

Jezus jest świadomy swojej tożsamości Syna Bożego. Wie, kim jest On sam i kim jest Jego Ojciec. Nie wstydzi się tego i nie obawia konsekwencji. Ludziom, którzy Go nie rozumieją, stara się to pokazać i wytłumaczyć, bo Jego tożsamość wpływa na życie innych. Jak definiujesz samego siebie? Jaka jest twoja tożsamość?

Jezus mówi o miłości Ojca i wolności, którą Mu zostawił. Jednocześnie zapewnia o tym, że sam robi tylko to, czego Ojciec chce. Wydaje się to paradoksalne. Czy jednak nie na tym polega bardzo głęboka miłość? Jak widzisz swoją wolność i zależność w stosunku do Boga? Na ile wolność wobec Boga i zależność od Niego są w tobie w harmonii?

Jezus zapewnia, że słuchanie Jego słów daje życie. Również tych trudnych, które odsłaniają naszą niekonsekwencję, słabości. Te słowa mają prowadzić do pogłębienia rzeczywistej relacji z Bogiem. Słuchając Ewangelii, możesz poprosić o doświadczenie Bożego życia w tobie. A może rodzi się w tobie jakieś inne pragnienie? Zobacz, co najbardziej poruszyło cię w trakcie modlitwy. Możesz za to podziękować, a może jeszcze o coś poprosić?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.03.2024 (J 5,1-16) z komentarzem:

Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś jest przy Owczej Bramie sadzawka, nazwana po hebrajsku Betesda, mająca pięć krużganków. Leżało w nich mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już dłuższy czas, rzekł do niego: „Czy chcesz wyzdrowieć?” Odpowiedział Mu chory: „Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. W czasie kiedy ja dochodzę, inny wstępuje przede mną”.

Rzekł do niego Jezus: „Wstań, weź swoje nosze i chodź!” Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje nosze i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc Żydzi do uzdrowionego: „Dziś jest szabat, nie wolno ci dźwigać twoich noszy”. On im odpowiedział: „Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje nosze i chodź”. Pytali go więc: „Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź?” Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: „Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”. Człowiek ów odszedł i oznajmił Żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego Żydzi prześladowali Jezusa, że czynił takie rzeczy w szabat.

Komentarz do Ewangelii na 12 marca:

W Ewangelii widzimy chorego człowieka. Jego choroba uniemożliwia mu poruszanie się i sprawia, że od kilkudziesięciu lat tkwi w tym samym miejscu i powtarza ten sam schemat działania: próbuje podejść do sadzawki z wodą. Gdzie w twoim życiu są zablokowane obszary, w których nie jesteś w stanie samodzielnie „ruszyć do przodu”?

Jezus mówi do chorego: wstań, weź swoje nosze i chodź. To zaproszenie do życia, za które chory ma sam wziąć odpowiedzialność. Od niego zależy, czy wstanie i pójdzie dalej. To on decyduje, jak dalej przeżyje swoje życie. Jaka jest twoja odpowiedź na zaproszenie do życia, które kieruje do ciebie Jezus?

Jezus pokazuje choremu, że czymś gorszym od choroby cielesnej jest choroba duchowa. Paraliżem duchowym może być brak nadziei, że wyjdziesz z trudnej sytuacji, brak wiary, że masz wpływ na swoje życie. Może nim być również uparte przywiązanie do jednego sposobu osiągnięcia szczęścia w życiu lub rezygnacja z potrzeb i pragnień. Co czujesz na myśl, że mógłbyś oprzeć się na Jezusie, a On mógłby przywrócić ci pełnię życia? Jezus zauważył chromego. Teraz zauważa ciebie, podchodzi do ciebie tak, jak podszedł do niego. Pozwól sobie na spotkanie z Jezusem, tak jak potrafisz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl