Ewangelia na 3 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.08.2020 wg św. Mateusza 14, 22-36 z komentarzem:

Gdy tłum został nasycony, zaraz Jezus przynaglił uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, zanim odprawi tłumy. Gdy to uczynił, wyszedł sam jeden na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, a On sam tam przebywał. Łódź zaś była już o wiele stadiów oddalona od brzegu, miotana falami, bo wiatr był przeciwny. Lecz o czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze. Uczniowie, zobaczywszy Go kroczącego po jeziorze, zlękli się, myśląc, że to zjawa, i ze strachu krzyknęli.

Jezus zaraz przemówił do nich: „Odwagi! To Ja jestem, nie bójcie się!” Na to odezwał się Piotr: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie!” A On rzekł: „Przyjdź!” Piotr wyszedł z łodzi i krocząc po wodzie, podszedł do Jezusa. Lecz na widok silnego wiatru uląkł się i gdy zaczął tonąć, krzyknął: „Panie, ratuj mnie!” Jezus natychmiast wyciągnął rękę i chwycił go, mówiąc: „Czemu zwątpiłeś, człowiecze małej wiary?”

Gdy wsiedli do łodzi, wiatr się uciszył. Ci zaś, którzy byli w łodzi, upadli przed Nim, mówiąc: „Prawdziwie jesteś Synem Bożym”. Gdy się przeprawili, przyszli do ziemi Genezaret. Ludzie miejscowi, poznawszy Go, posłali po całej tamtejszej okolicy i znieśli do Niego wszystkich chorych, prosząc, żeby ci przynajmniej frędzli Jego płaszcza mogli się dotknąć; a wszyscy, którzy się Go dotknęli, zostali uzdrowieni.

Komentarz do Ewangelii na 3 sierpnia:

Uczniowie doświadczają nieobecności Jezusa. Chociaż polecił im, by wyprzedzili Go w drodze na drugi brzeg, to byli zaniepokojeni z powodu ciemności, wiatru i mocnych fal. Spróbuj wczuć się w to, co mogli przeżywać. Przypomnij sobie swoje reakcje podczas życiowych burz i przeciwności.

Jezus przychodzi do nich, spokojnie krocząc przez to wszystko, co sprawiało im problemy. Na Jego widok reagują lękiem. Lęk jest przeciwny miłości i zaufaniu, ale jest też naturalną reakcją na przytłaczającą rzeczywistość. Jezus zaprasza cię do przezwyciężenia tego odruchu , do wyjścia z wygodnej kryjówki, do poszerzenia serca. „Odwagi… Ja jestem… nie bój się!”. Pozwól, niech wybrzmią w tobie te słowa.

Zachowanie Piotra jest w tej scenie przykładem takiego poszerzania serca. To proces, który wymaga czasu. Nie można też zniechęcać się upadkami. Piotr nie szuka swojej woli, lecz mówi: „Panie, jeśli to Ty jesteś, każ mi przyjść do siebie po wodzie”. W chwili, gdy podejmuje wyzwanie, mówi do Jezusa: daj, czego żądasz, i żądaj, czego chcesz. Słuchając ponownie tekstu Ewangelii, pozwól, by wzrastało w tobie zaufanie. Zaufanie, że Jezus da ci wszystko, czego potrzebujesz, by podążyć za Jego wezwaniem. Porozmawiaj z Jezusem o swoich życiowych wyzwaniach, o zaufaniu i o wierze, którą ci daje. Opowiedz Mu też o tym, co jeszcze cię przerasta.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2020 wg św. Mateusza 14, 13-21 z komentarzem:

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo.

Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”. Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!”

Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście Mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Modlitwę prowadzi Jezus, dlatego wróć jeszcze raz do tekstu Ewangelii, Jezus prosi swoich uczniów, żeby nakarmili tłum ludzi. Czy żąda od nich rzeczy niemożliwej? Czy nie wydaje ci się czasami że Bóg od ciebie wymaga rzeczy nierealnych? Uczniowie mówią, że nie mają nic, tylko jakieś nędzne pięć chlebów i dwie ryby. Jezus nie gardzi ich darami, tylko chce, żeby Mu je przynieśli. Bierze je, cudownie rozmnaża i oddaje uczniom, a uczniowie tłumom.

Taka właśnie jest logika Boga – oddać Mu wszystko, zaufać, nie bać się stanąć przed Nim ze swoją nędzą, a Jezus to uzdrowi, pomnoży twoje talenty, byś mógł dawać, dzielić się nimi z innymi. Dla Boga nie ma rzeczy nie możliwych.

Spójrz teraz na Jezusa, jak mówi do ciebie „Oddaj mi wszystko, co masz”, patrz na Niego jak na Umiłowanego, po to, aby z Nim być, by nawiązać z Nim relację…. Uczyń teraz akt wiary, czyli bez obaw oddaj siebie Jezusowi, podziękuj za ten czas i pamiętaj, że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 sierpnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.08.2020 wg św. Mateusza 14, 1-12 z komentarzem:

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!” Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać.

Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do Ewangelii na 1 sierpnia:

Święty Jan Chrzciciel miał dar budzenia uśpionych sumień. Do tego jednak potrzeba wyjątkowej odwagi i on tę odwagę posiadał. Papież Franciszek przypomina, że ewangelizacja wymaga od chrześcijan właśnie odwagi, a z tym nierozłącznie związana jest adoracja Pana. Na tym polega adoracja Boga, że człowiek wychodzi poza siebie, ogołaca się, aby w braciach służyć Panu.

Patrząc na osobowość świętego Jana Chrzciciela, trzeba podkreślić jego umiejętność modlitewnego zatopienia. Miał czas dla Boga. Nie dał się zbałamucić tym, którzy twierdzą, że brakuje czasu na modlitwę. Wiedział, że to kwestia motywacji.

Każdy bowiem człowiek znajduje czas na te wartości i dla tych ludzi, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli więc na czymś człowiekowi nie zależy, to z pewnością czasu nie znajdzie. Święty Jan Chrzciciel czas na rozmowę z Panem miał zawsze, dlatego w ostateczności cierpliwie i spokojnie przyjął na siebie cierpienie, będąc uzbrojonym z wysoka. Poproś Jezusa, Tego, który zgładził wszelkie zło, aby był twoim obrońcą w chwilach słabości. Poproś Go, aby napełnił cię Duchem Świętym i nauczył rozpoznawać i wybierać to co dobre i piękne, a odrzucać to, co prowadzi do upadku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2020 wg św. Łukasza 14, 25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich:

„Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: „Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć”.

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca:

Może masz takie doświadczenie, że byłeś budowniczym domu, albo chociaż przeprowadzałeś remont w swoim mieszkaniu. Najpierw plany, potem dyskusje z domownikami jak chcieliby żeby ten dom wyglądał. Wreszcie decyzja, potem zakupy materiałów budowlanych, najmowanie pracowników. Niby wszystko zostało przewidziane, a jednak koszty przerosły możliwości twojej rodziny. Tyle marzeń niespełnionych. Co wtedy czułeś?

Pomyśl o najtrudniejszych walkach jakie stoczyłeś z samym sobą. Gdy zagrażał ci wróg o wiele silniejszy od ciebie. Czy byłeś w stanie walczyć do upadłego, czy też poddawałeś się na początku pertraktując „warunki pokoju”? A może teraz o coś walczysz? Jaką strategię chcesz podjąć w tej walce?

Czy rozpatrujesz pójście za Jezusem w kategoriach kosztów, tego ile to ciebie kosztuje? Czy jesteś świadomy, że pójście za Jezusem to koszt wyrzeknięcia się wszystkiego co się posiada. Czy wierzysz w to, że wyrzekając się wszystkiego dla Jezusa może zacząć żyć inną jakością? Poproś Ducha Świętego o odwagę życia radykalnego, życia dzisiejszą Ewangelią.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2020 wg św. Mateusza 13, 47-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów:

„Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 30 lipca:

Jezus porównuje dzisiaj Królestwo Niebieskie do wielkiej sieci. Sieć ta zagarnia ryby wszelkiego rodzaju, bez wyjątków. Łowiący nie wybiera tylko jednego gatunku ryb, lecz wszystkie. Tak samo jest z Królestwem Niebieskim – każdy człowiek jest do niego zaproszony, niezależnie od pochodzenia, rasy, inteligencji, statusu społecznego. Każdy. Ty również.

Po wyciągnięciu na brzeg ryby są rozdzielane na dobre i na złe. Nie według popularności i liczby przyjaciół, nie na podstawie wyglądu czy osiągniętych sukcesów. Liczy się wyłącznie to, czy są dobre, czy zepsute. Podobnie jest z Królestwem Niebieskim. Przed świętym obliczem Boga nie może się ostać nic nieczystego i zepsutego. Dlatego tak ważna jest czystość twojego serca.

W perspektywie wieczności jedyną istotną sprawą jest Twoja świętość. Wszystko inne ma wartość o tyle, o ile przybliża cię do Królestwa. Również mądrość i wiedza. Mogą wydawać ci się ważne. Może są dla ciebie powodem do dumy. Ale tak naprawdę mają wartość tylko wtedy, kiedy są połączone z miłością. By być świętym, nie trzeba być uczonym – ważniejsze jest, by stać się uczniem Królestwa. By każdego dnia uczyć się prawdziwie miłować. Na koniec poproś Jezusa, żeby dał ci mądrość i roztropność, by konsekwentnie wybierać to, co naprawdę ważne. Poproś Go, by wlał w twoje serce gorliwość w dążeniu do celu, którym jest Niebo.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2020 wg św. Łukasza 10, 38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi.

Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”.

A Pan jej odpowiedział: „Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Jezus, jak wspominają ewangelie, przyjaźnił się z rodziną z Betanii: Martą, Marią i Łazarzem. Ich gościnny dom był miejscem spotkania, choć Maria i Marta w różny sposób przyjmują Jezusa.

Marta troszczy się o wygodę i potrzeby swoich gości, zapewne przygotowując posiłek. To jest wyraz miłości i troski. Jezus wielokrotnie podkreśla znaczenie gościnności, konieczność pomocy głodnym i przybyszom. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy Marta, mając pretensje do siostry, zwraca się do Jezusa pouczając Go, co ma zrobić.

Maria, jak prawdziwa uczennica, siada u stóp Jezusa i słucha Go. Jest otwarta na kontakt, na relację, ale nie ona narzuca, jak ma przebiegać to spotkanie. Jest tu prostota i skupienie. Zastanów się jaką postawę przyjmujesz podczas spotkania z Jezusem, podczas modlitwy w gronie innych osób? Jak na nich reagujesz? Jezus nie odrzuca troskliwej posługi Marty, ale wskazuje na to, co najważniejsze: słuchanie i wypełnianie Jego słów. Można być bardzo zaangażowanym w różne dobre i potrzebne dzieła, ale zgubić to, co nadaje im sens.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2020 wg św. Mateusza 13, 36-43 z komentarzem:

Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc:

„Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście”. On odpowiedział: „Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”.

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Przypowieść Jezusa ma charakter teologiczny, ale jej wyjaśnienie przyjmuje wymiar etyczny. Chodzi już nie tyle o problem obecności dobrych i złych we wspólnocie, lecz o ich ostateczny los. Bez względu na to, jaka jest nasza kondycja duchowa i moralna, zawsze można zwrócić się do Boga z wołaniem o Jego miłosierdzie.

Tym wołaniem staje się codzienna modlitwa. Jest wielu ludzi, którzy nieustannie mówiąc próbują udowodnić, że mają coś do powiedzenia. Tymczasem za mało jest ludzi, którzy pragną w ciszy chłonąć Słowo Boże i nim się rozkoszować.

Wypełnienie serca słowem Boga pozwala utrzymać dobrą kondycję duchową i obdarzać innych wewnętrzną radością i miłosierdziem. Wówczas chwast nie znajdzie gleby, na której mógłby się zakorzenić. Siłą komunikacji z Bogiem – „komunikacji, która szwankuje, która się przerywa, a którą poprzez wyrażoną i przyjętą skruchę można naprawić i rozwijać” – jest zamyślenie się nad Jego słowem. Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa, abyś był tak szczęśliwy przez to, że wierzysz, żeby innych zaczęło to zastanawiać. Nie ma lepszego świadectwa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.07.2020 wg św. Mateusza 13, 31-35 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

„Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach”. Powiedział im inną przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło”.

To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: „Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata”.

Komentarz do Ewangelii na 27 lipca:

Ziarno gorczycy, choć jest tak małe, ma w sobie ogromną siłę i potencjał. Gorczyce rosnące wokół Jeziora Galilejskiego osiągały nawet pięć metrów wysokości, a ich milimetrowe ziarenka karmiły liczne ptaki. Co w tobie jest takim ziarenkiem – coś, co z początku nie zapowiadało się spektakularnie, ale z czasem stało się wielkim drzewem dającym pewność, schronienie i pokarm?

Wypiekanie chleba poprzedza długa faza przygotowań. Najpierw trzykrotnie dodajemy do zakwasu miarę mąki i wodę. Ten proces trwa wiele godzin. Potrzeba cierpliwości, jednak więcej w tym wszystkim czekania niż pracy. Podobnie jest w życiu – są rzeczy, które tak jak zakwas powoli nas zmieniają, choć my nie przykładamy specjalnie do tego ręki. Pomyśl, co w taki niepozorny sposób kształtuje ciebie? Czy ta zmiana jest zmianą na lepsze?

Jezus mówił wiele w przypowieściach. Chociaż odsłania przez nie tajemnice dotyczące Królestwa Bożego i tak pozostaje ono dla nas fascynującą, choć niezrozumiałą tajemnicą. Czy potrafisz zgodzić się na to, że nie wszystko wiesz, nie wszystko rozumiesz, nie wszystko potrafisz wyjaśnić? Królestwo Boże jest już pośród nas – często niezauważone i niedocenione jak maleńkie ziarenko. Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa, abyś w każdej chwili potrafił Go szukać i odnajdywać we wszystkim.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.07.2020 wg św. Mateusza 13, 44-52 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

«Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak».

A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

Komentarz do Ewangelii na 26 lipca:

W dzisiejszym słowie nie tyle chodzi o majątek, pieniądze, poprawienie sytuacji materialnej, lecz o szansę na zdobycie czegoś wyjątkowo cennego. Widać to zwłaszcza w przypowieści o perle, symbolu wielkiego, wyjątkowego piękna.

Te dwie krótkie przypowieści różnią się między sobą. Kupiec świadomie poszukuje cennych pereł, zadaje sobie trud, żeby je znaleźć. Natomiast skarb ukryty na polu zostaje odkryty przypadkiem. Jednak kiedy już ta cenna rzecz zostaje znaleziona, w obu sytuacjach trzeba sprzedać wszystko, żeby móc zdobyć upragniony, najcenniejszy skarb.

Żeby zdobyć upragniony skarb, trzeba poświęcić wiele, trzeba sprzedać wszystko, co się ma. Niełatwo jest się pozbyć nagromadzonych dóbr – nie tylko materialnych, ale także nawyków, przyzwyczajeń, czasem grzechów. Czy zauważasz, co odwraca twoją uwagę, od trudu poszukania królestwa niebieskiego? Czasem pozorna strata przynosi ogromny zysk, wielką radość ze zdobycia czegoś najbardziej upragnionego. Proś dziś o głębokie doświadczenie Bożej miłości, która uwalnia od trosk i niepokojów codziennego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 lipca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.07.2020 wg św. Mateusza 20, 20-28 z komentarzem:

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła.

On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”.

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 25 lipca:

Apostołowie wiernie towarzyszyli Jezusowi w Jego wędrówkach i oczekiwali za to nagrody. Czy i ty nie zauważasz czasem u siebie myśli, że Bóg powinien pomóc „załatwić” ci jakąś sprawę, zrealizować cel, do którego dążysz? Jakiej nagrody oczekujesz od Chrystusa za to, że za Nim podążasz?

Uderzająca jest odpowiedź Jezusa udzielona synom Zebedeusza i ich matce. „Nie wiecie, o co prosicie”. Wytrwanie przy Mistrzu nie oznaczało przecież zaszczytów i łatwego życia. I w Twoim życiu są zapewne momenty, kiedy pójście za Chrystusem oznacza zgodę na to, co trudne, na to, co jest zaskakującym wyzwaniem. Jak się wtedy zachowujesz?

Często jedną z zaskakujących trudności chrześcijaństwa okazuje się być potrzeba zaprzeczenia temu, do czego przyzwyczaił nas świat. Kto chce być wielkim – ma stać się sługą. Kto chce być pierwszym – niech będzie niewolnikiem. Jak dzisiaj odczytujesz te zadziwiające wskazówki Chrystusa? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co pozwolił ci dostrzec w czasie dzisiejszej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl