Ewangelia na 4 stycznia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2021 wg św. Łukasza 2, 13-18 z komentarzem:

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”.

Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego.

Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

Komentarz do Ewangelii na 4 stycznia:

Święty Jan wskazuje na Jezusa i pozwala swoim uczniom odejść do Niego. Wypełnia w ten sposób misję, do której jest powołany przez Boga. Jezus ich przyjmuje, wkrótce staną się Jego uczniami i przyciągną do Niego kolejnych. I tak rozszerza się Królestwo Boże. Dzisiaj dzieje się podobnie. W ewangelizacji nic się nie zmieniło.

To Andrzej przyprowadził do Pana Jezusa swego brata, Szymona Piotra. Gdyby nie jego działanie, najprawdopodobniej nie byłoby świętego Piotra. Nie wiemy, co by się stało, gdyby Andrzej z powodu lęku, oporów, lenistwa czy obaw o swoje życie zachował tajemnicę o poznaniu Jezusa tylko dla siebie i nikomu o niej nie powiedział. Jaka jest twoja postawa – czy dzielisz się spotkaniem z Jezusem, przyprowadzasz innych do Niego? Czy zachowujesz wszystko dla siebie?

Pan Jezus nie odrzuca tych, którzy do Niego przychodzą, wręcz przeciwnie – przyjmuje ich w pełni. Czy ufasz, że On każdego dnia przyjmuje ciebie ze wszystkim, co jest w tobie dobrego i złego? Na końcu tej modlitwy postaraj się z serca oddać Jezusowi całego siebie, wszystkie swoje sprawy. Poproś, abyś mógł bez lęku przyprowadzać do Niego innych.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 stycznia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.01.2021 wg św. Łukasza 2, 21-24 z komentarzem:

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”.

Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

Komentarz do Ewangelii na 3 stycznia:

Maryja i Józef przyszli do świątyni, by wypełnić Prawo: złożyć ofiarę z synogarlic i ofiarować Jezusa zgodnie z zapisem o pierworodnym synu. Wcześniej Go obrzezano, ósmego dnia po narodzeniu – tak również stanowiło Prawo. Rodzice Syna Bożego, pomimo wielkiego wybrania i swojej szczególnej pozycji, są posłuszni swojej wspólnocie wierzących.

Święta Rodzina wypełnia Prawo z miłości, nie dlatego, że tak trzeba. A przecież Maryja i Józef mogliby mieć bardzo wysokie mniemanie o sobie i nie poddawać się temu, co wszyscy. Jednak są posłuszni, ponieważ w przyjętych zasadach widzą sens. Jaki masz stosunek do prawa panującego wśród wierzących?

Ignacy Loyola napisał reguły o trzymaniu z Kościołem w czasach, gdy było w nim mnóstwo nadużyć i niesprawiedliwości. Zachęca, a wręcz nakazuje miłość do wspólnoty Kościoła bez względu na to, z jakimi problemami się ona boryka. Pomyśl dzisiaj o swoim stosunku do zasad, które panują w Kościele, do problemów, które w nim dostrzegasz. Jak je przyjmujesz i jak na nie reagujesz?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 stycznia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2021 wg św. Jana 1, 19-28 z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana.

Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”

Powiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii na 2 stycznia:

Święty Jan jest głosem Bożym, ogłasza to, co zleca mu Bóg. Jan doskonale wypełnia wolę Bożą. Głosi Słowo Boże i chrzci, wskazując na Jezusa. Tak wygląda konkretna misja prawdziwego proroka: ogłaszać dzieła Boże, wypełniać je i wskazywać na osobę Jezusa – nie na siebie. Jan idzie za tym, do czego został zaproszony przez Boga. A do jakiej misji ciebie zaprasza Pan? Co robisz z tym zaproszeniem?

Święty Jan chrzci wodą, robi to, co jest osiągalne w jego sytuacji życiowej i czasie, w którym jest. Tylko tyle i aż tyle. Dzieło Boże zostanie wypełnione przez Jezusa, który przyniesie Ducha Świętego. Jan po prostu robi to, co ma do zrobienia, a resztę pozostawia Bogu.

Jaką postawę ty przyjmujesz w swoim życiu? Czy robisz to, do czego jesteś zaproszony, na tyle na ile możesz, a resztę zostawiasz Bogu? A może te proporcje przedstawiają się inaczej? Proś Pana, by pouczył cię i przypomniał, do czego cię zaprasza i jak należy to wypełnić. Na koniec pomódl się modlitwą Ojcze Nasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 stycznia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2021 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę.

Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii na 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.12.2020 wg św. Jana 1, 1-18 z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 31 grudnia:

Jezus jest Światłością, której nie może ogarnąć żadna ciemność. Gdy ta Światłość pojawiła się na świecie, została już na nim na zawsze, nigdy nie zgaśnie. Pomyśl dziś, co jest twoją ciemnością? I zaproś do niej Jezusa, pozwól Mu rozświetlić swoje życie, swoje serce, swój dom.

Ty też narodziłeś się z tej Światłości, narodziłeś się z woli Boga. On zapragnął cię mieć jeszcze zanim powstał świat. Jesteś stworzony z miłości i dla miłości, jesteś stworzony do szczęścia. Narodziłeś się do życia w Światłości, a więc do życia z Bogiem.

Jezus przychodzi do swojego stworzenia, ale świat Go nie poznaje, nie przyjmuje. Czy ty przyjmiesz dziś Jezusa? Nie bój się, bo jeśli przyjmiesz Go z wiarą, On da ci moc. To przez Niego przychodzi łaska i prawda, On oddaje się dziś tobie, mały i bezbronny, i pragnie, byś Go przyjął. Odpowiedz dziś na pragnienie Jezusa, otwórz dla niego swoje serce i zaproś do każdej swojej sprawy. A gdy Go przyjmiesz, bądź jak Jan, który świadczył o Nim i prowadził innych do Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2020 wg św. Łukasza 2, 36-40 z komentarzem:

Gdy Rodzice przynieśli Dzieciątko Jezus do świątyni, była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach.

Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem.

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Anna służy w świątyni już około sześćdziesięciu lat. Ewangelia mówi, że nie rozstaje się z nią, służy Bogu w modlitwach i postach, dniem i nocą. Podejdź do Anny i zapytaj, jaka miłość ją tu przywiodła oraz co daje jej siły do takiego zaangażowania i wytrwałości.

Maryja też stale towarzyszy Bogu. Często jest nazywana Świątynią Boga. Jej miłość została opisana na kartach Ewangelii. Wiesz, że wytrwała w niej do samego końca, pokonując najcięższe próby. Ale zauważ też, że obie kobiety żyły zwyczajnie i ubogo. Bóg nie szuka osób wyjątkowo pięknych, mądrych czy bogatych. On przychodzi do wszystkich, ale dostrzegają Go tylko ci, którzy Go wypatrują i wyczekują. Zastanów się, czy masz na tyle wyczulone serce, aby widziało Boga w otaczającym świecie?

Anna „sławi Boga i mówi o Nim wszystkim”. Pomimo swoich osiemdziesięciu czterech lat zachowuje się jak zakochana. A ty, w kim jesteś zakochany? O czym świadczysz? Wejdź ponownie w scenę w świątyni i zastanów się, co sprawia, że stajesz w niej w tym, a nie innym miejscu. Proś Boga o wrażliwe serce, aby nie przegapić momentu Jego przyjścia. Proś też o miłość, która pozwoli ci Go wtedy przyjąć – niezależnie od tego, jak bardzo będzie się różnił od twoich o Nim wyobrażeń.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2020 wg św. Łukasza 2, 22-35 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu.

Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:

„Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

W zwiastowaniu Bóg zwraca się do Maryi przez Anioła. Mimo szczególnego wybrania, zaproszenia do wyjątkowej relacji z Bogiem, Maryja nie przestaje uczestniczyć w zwykłych praktykach religijnych razem z Józefem i innymi pobożnymi ludźmi.

Doświadczenie osobistego spotkania z Bogiem, bezpośrednia relacja ufności i miłości, osobista modlitwa to bardzo ważne elementy życia wiary. Jednak nie zapominaj, że Boga spotyka się też w świątyni, w kościele, w sakramentach, we wspólnej modlitwie. Starzec Symeon, kierowany przez Ducha Świętego, idzie do świątyni, i właśnie tam odnajduje wyczekiwanego Mesjasza.

Świątynia jerozolimska była dla Izraelitów znakiem Bożej obecności, ale była to obecność daleka, ukryta, nawet kapłani z lękiem wchodzili do miejsca Świętego. Przyjście Jezusa radykalnie to zmienia. On jest „światłem na oświecenie pogan”. Bóg chce być blisko każdego z nas. Nie wszyscy rozpoznali Mesjasza w niemowlęciu przyniesionym do świątyni. Również i dziś Jezus przychodzi do współczesnego świata i nie wszyscy umieją Go rozpoznać, a wielu Mu się sprzeciwia, chociaż jest On światłem i zbawieniem dla wszystkich narodów.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2020 wg św. Mateusza 2, 13-18 z komentarzem:

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

Wtedy Herod, widząc, że go mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Komentarz do Ewangelii na 28 grudnia:

Nie łatwo zrozumieć śmierć niewinnych dzieci. Nie zrobiły przecież nic złego, nie zgrzeszyły, nikogo nie skrzywdziły, w żaden sposób nie zasłużyły sobie na karę czy na cierpienie. A jednak padły ofiarą nie swoich czynów, lecz gniewu Heroda. Zastanów się przez chwilę, kto bywa ofiarą twojego gniewu?

Herod przez swoją wściekłość i gniew kazał wymordować niewinne dzieci. A kogo ty ranisz swoją złością i niekontrolowanymi emocjami? Czy czasami nie cierpią postronni ludzie? Czy nie zdarza ci się wyładowywać na niewinnych osobach, które akurat pojawiły się obok?

Nasza złość i gniew mogą wyrządzać wielką krzywdę. Szczególnie kiedy ich ofiarami stają się przypadkowe osoby. Nic nie zawiniły, nie skrzywdziły nas, a jednak to na nich spływa nasza emocjonalna słabość. Cierpią bez powodu, tak jak cierpiały dzieci w Betlejem. Na koniec tej modlitwy poproś Pana Jezusa, by już nigdy więcej twój gniew i złość, które przecież są zwyczajnymi elementami naszego życia, nie krzywdziły niewinnych i postronnych osób. Proś o łaskę opanowania i cierpliwości. On cię wysłucha!

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.12.2020 wg św. Łukasza 2, 22-40 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni.

A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 27 grudnia:

Przynosząc małego Jezusa do świątyni, Maryja z Józefem nie tylko wypełnili przepis Prawa, ale także ukazali Go światu. Nakazy i restrykcje, których doświadczasz w życiu, lub wymagania, które sam sobie stawiasz, powinny być środkiem do celu, a nie celem samym w sobie. Przyjrzyj się swojemu życiu duchowemu. Czy modlitwa, msza święta i inne praktyki są dla ciebie tylko wypełnianiem prawa czy raczej prowadzą dalej, do spotkania z Panem?

Wypełnienie obietnicy danej Symeonowi przez Pana przyszło w osobie małego dziecka. Często oczekujemy spektakularnych działań Boga w naszym życiu, przez co nie dostrzegamy Jego obecności w codziennych sytuacjach. Gdzie w twoim życiu są miejsca spotkania z Jezusem, choć na pierwszy rzut oka mogą wydawać się mało oczywiste?

Ewangelista wspomina także prorokinię Annę, która nie rozstawała się ze świątynią, modliła się i pościła. Z ludzkiego punktu widzenia nie robiła nic szczególnego. Można wręcz powiedzieć, że jej życie było monotonne, nudne. Jednak to właśnie dzięki przyjęciu swojej codzienności mogła spotkać Jezusa, a potem dawać świadectwo o Nim napotkanym ludziom. Jak przeżywasz swoją codzienność? Starasz się ją przyjmować taką, jaka jest, czy może myślami jesteś wszędzie, tylko nie tu i teraz? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło cię podczas tego spotkania z Nim. Proś o radość z przeżywania codzienności, którą ci daje.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.12.2020 wg św. Mateusza 10, 17-22 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów:

„Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.

Komentarz do Ewangelii na 26 grudnia:

W słowach Chrystusa, które przed chwilą usłyszałeś, słychać przestrogę. Dotyczy ona kontaktu z ludźmi, którzy nie wierzą w Boga lub dla których jest On obojętny. Chodzi o dawanie świadectwa o swojej wierze. Czasami prowadzi to do prześladowania lub męczeństwa. Co w twoim życiu oznacza dawanie świadectwa wiary? Czy jesteś w stanie je podjąć?

Jezus wyjaśnia, że prześladowania nie należy się lękać. Jest ktoś, kto pomoże. Tym kimś jest Duch św. On daje siłę, odwagę, czyni mężnym. Spójrz na sytuacje z twojego życia, które są po ludzku beznadziejne. W jaki sposób mogą stać się uzdrowione, uleczone?

Wsłuchując się kolejny raz w tekst Ewangelii, spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie: czy wierzę w słowa Jezusa, że wytrwałość prowadzi do zbawienia? Podziękuj Jezusowi za łaskę Ducha świętego, jego obecność w życiu i jego dobre natchnienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl