Ewangelia na 24 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.06.2020 wg św. Łukasza 1, 57-66. 80 z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna.

Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: „Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan”. Odrzekli jej: „Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię”. Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać.

On zażądał tabliczki i napisał: „Jan będzie mu na imię”. I zdumieli się wszyscy. A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło. A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: „Kimże będzie to dziecię?” Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś wzrastał i umacniał się na duchu, a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Komentarz do Ewangelii na 24 czerwca:

Jan, zwany później Chrzcicielem, według ludzkiej wiedzy nie miał prawa ani się począć, ani urodzić. Wiemy, że jego matka, Elżbieta, była podwójnie niepłodna. Była już w podeszłym wieku, ale też nigdy przedtem nie mogła zajść w ciążę. Bóg okazał jednak łaskę Elżbiecie i Zachariaszowi. Ich cudownie poczęty syn przyszedł na świat, aby wypełnić misję powierzoną mu przez Boga. Twoje życie to także cud. Zastanawiałeś się kiedyś nad tym, jak to się stało, że w wyniku połączenia się jakichś dwóch komórek istniejesz właśnie ty?

Wbrew tradycji dziecko nie otrzymało imienia swego ojca. Rodzice nazwali syna Jan, ponieważ tak nakazał Anioł Boży. Znaczy ono „Bóg jest łaskawy”. Nosząc swoje imię, nie jesteś anonimowy. Jak się nazywasz? Czy wiesz, dlaczego rodzice nazwali cię twoim imieniem? Może ze względu na patrona, którego szczególnie czcili?

Jeśli jesteś rodzicem, to zapewne zadajesz sobie pytanie: kim będzie moje dziecko? Troszczą się o to zwykle także najbliżsi krewni i przyjaciele rodziny. Najprawdopodobniej i twoi rodzice kiedyś się nad tym zastanawiali. Czy jednak jest w tej trosce zawarte pragnienie wypełnienia woli Bożej? Święty Jan, jak zresztą każdy człowiek, miał do wykonania misję powierzoną mu przez Boga. Jaka jest twoja? Jesteś ukochanym i wyjątkowym dzieckiem Boga. Twoje życie to cud. Podziękuj Ojcu za ten dar.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.06.2020 wg św. Mateusza 7, 6. 12-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych. Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!”

Komentarz do Ewangelii na 23 czerwca:

Jezus mówi o perłach rzucanych przed świnie. Chce w ten sposób przestrzec przed marnotrawstwem, jakim jest głoszenie Ewangelii ludziom, którzy z uporem ją odrzucają. Skarby wpadają do błota, a zwierzęta bez szacunku je depczą. Nie zwracają najmniejszej uwagi na ich wartość. Może w życiu wiele razy słyszałeś, że trzeba być miłosiernym. Czy wiesz, że być miłosiernym nie znaczy być naiwnym?

Masz jedno życie na ziemi, które kiedyś dobiegnie końca. Nie odzyskasz żadnej zmarnowanej chwili. Jezus wzywa cię dziś do tego, by czynić innym to, co chcesz, by tobie czynili. Ile razy prosiłeś o pomoc, lecz jej nie otrzymałeś? A ile razy to ty zmarnowałeś okazję, żeby pomóc drugiej osobie?

Droga wiary jest trudna. Czasem potrafi być nużąca. To w końcu droga prostej codzienności. To, co zwykłe i codzienne, świat często postrzega jako nudne. Co za tym idzie – niemodne. Wiara nie jest modna, Jezus też nie. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, zastanów się, czy w twoich codziennych decyzjach starasz się podobać bardziej Bogu, czy światu? Na koniec podziękuj Bogu za wszystkich ludzi, którzy pomagają ci rozwijać wiarę. Poproś Ducha Świętego, aby codzienne obdarowywał cię swoimi darami, zwłaszcza darem męstwa, aby nic nie mogło cię od Niego oderwać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.06.2020 wg św. Mateusza 7, 1-5 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata”.

Komentarz do Ewangelii na 22 czerwca:

Jest takie powiedzenie: chcesz naprawiać świat, zacznij od siebie! Kiedy uważasz, że wszyscy wokół traktują cię źle, zastanów się, czy sam jesteś bez winy… Jeśli czujesz, że ktoś się wywyższa, pomyśl, czy przedtem ty nie okazałeś lekceważenia, a może zazdrości?

Gdy twoje relacje z ludźmi się pogarszają, zastanów się, czy w twoim oku nie ma czasem belki, przez którą widzisz tak niewiele? A jeśli nawet od razu jej nie znajdziesz, zrób sobie auto-rekolekcje. Bo nic tak nie zmniejszy drzazgi w oku twego brata jak twoja pokora.

Belką mogą być twoje emocje. Daj sobie czas, pozwól, niech opadną. Wówczas może zobaczysz, że twój brat cierpi, że walczy z jakąś trudnością, która go przerasta. Może oczekuje pomocy, a nie pouczeń. Wtedy delikatnie wyjmiesz tę drzazgę, aby mu przynieść ulgę. Panie Jezu, naucz nas towarzyszyć z miłością naszym bliźnim w drodze do Ciebie, abyśmy wszyscy doszli do Twojego Królestwa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.06.2020 wg św. Mateusza 10, 26-33 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Nie bójcie się ludzi! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie.

Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 21 czerwca:

Lęk przed drugim człowiekiem bardzo często powoduje, że zamykamy się w sobie. Nie chcemy rozmawiać o pewnych sprawach, bo wiemy, że i tak nic to nie da. Czasem ukrywamy coś przed drugim w tajemnicy, gdyż wydaje nam się to w jakiś sposób atrakcyjne. Możemy wtedy sądzić, że jesteśmy silni i samowystarczalni, ale w głębi serca czujemy , że tak nie jest.

Pan Jezus zaprasza do życia bez lęku, w otwartości przed Nim i drugim człowiekiem. Dlaczego mielibyśmy się bać kogokolwiek, skoro naszym Ojcem jest Bóg. On przypomina tę prawdę, gdy mówi, że jesteś o wiele ważniejszy niż wszelkie inne stworzenie, niż „wiele wróbli”.

Jesteśmy dziećmi Boga. Może wiesz o tym już od dawna, jednak czy świadomość tak wielkiego obdarowania może wystarczyć? Nie wolno nam zachować tego wielkiego skarbu tylko dla siebie, robić z niego tajemnicy. Pozwól tej prawdzie, aby ożyła w twoim życiu. Może się to stać tylko wtedy, gdy opowiesz o niej innym. Zatrzymaj się teraz i pomyśl, o co chcesz prosić dla siebie na koniec tej modlitwy. Czego ci potrzeba do dzielenia się z braćmi i siostrami? Męstwa? Odwagi? A może łaski odkrycia miłości Boga Ojca?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.06.2020 wg św. Łukasza 2, 41-51 z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami. Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”.

Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu.

Komentarz do Ewangelii na 20 czerwca:

Jak czuła się Maryja, kiedy wracała z Józefem do Jerozolimy? To okropne poczucie niepewności, wyrzutu, może złości na samą siebie. Jak mogła zgubić własne dziecko? Jedyne! Naznaczone tak tajemniczą i trudną historią poczęcia i pierwszych miesięcy życia. Zostań teraz przez chwilę z tym uczuciem po zgubieniu Jej dziecka.

W filmie „Pasja” Mela Gibsona Maryja w upadku Jezusa widzi upadek dziecka. Dramat potęguje fakt, że teraz już nie może Go tak po prostu wziąć w ramiona. Wszystko rozgrywa się w krótkim spojrzeniu Syna na Matkę i Matki na Syna. Oni w ten sposób, nic nie mówiąc, powiedzieli sobie wszystko.

Wspominając Niepokalane Serce Maryi, wspominamy symbol miłości i samą miłość. Bardzo często skarżymy się, że ten obraz do nas dziś nie przemawia. Ale jak inaczej przedstawić tak wielkie i czyste uczucie? Jak inaczej uczcić, uwielbić i głosić taką miłość? Czy można w ogóle ująć w ramy teologii doświadczenie czystej relacji Matki i Syna? Wobec niektórych wielkich spraw trzeba po prostu zamilknąć. To, co pozostaje, to kontemplacja. Spróbuj towarzyszyć dziś Maryi i Józefowi. Odczuj lęk, żal po stracie oraz radość z odnalezienia Jezusa. Jezu cichy i pokornego serca, uczyń serca nasze, według serca Twego. Niepokalane Serce Maryi, módl się za nami.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.06.2020 wg św. Mateusza 11, 25-30 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 19 czerwca:

Bóg zakrył duchowe sprawy przed mądrymi i roztropnymi… dlatego nie możemy Go szukać mądrością ani roztropnością. Co więc nam zostaje? Tylko serce. A serce nie szuka wytłumaczenia dla miłości, tylko się jej oddaje. Ile jest miejsca dla Boga w twoim sercu?

Przypatrz się swojej modlitwie i zobacz, na ile próbujesz pojąć Boga, a na ile próbujesz Go kochać. Chrystus mówi, że Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Nie próbuj zrozumieć Boga… Pozwól, by ci się objawiał. Najprościej – w Eucharystii, która jest przyjmowaniem Jezusa do serca. Możesz Go tam zapraszać nawet codziennie. Nie potrzeba do tego wykształcenia ani biegłości w sprawach tego świata, lecz jedynie woli odwrócenia się od zła i grzechu.

Weźmijcie moje jarzmo na siebie, […] a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Jezus zaprasza cię do zaufania Mu i do zaakceptowania swojego życia. Do zaprzestania buntu, frustracji i stawiania warunków szczęściu. Spełnienie nie jest jednoznaczne z realizacją marzeń. Bo marzenia są na ludzką miarę – tak naprawdę za małe, żeby zapełnić twoje serce. Bóg chce dla ciebie znacznie więcej. Tylko musisz Mu zaufać. ”Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. Spróbuj przeżyć najbliższe godziny w przekonaniu, że te słowa Jezusa właśnie realizują się w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.06.2020 wg św. Mateusza 6, 7-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Modląc się, nie bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłuchani. Nie bądźcie podobni do nich! Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, zanim jeszcze Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie: Ojcze nasz, który jesteś w niebie, niech się święci Twoje imię! Niech przyjdzie Twoje królestwo; niech Twoja wola się spełnia na ziemi, tak jak w niebie.

Naszego chleba powszedniego daj nam dzisiaj; i przebacz nam nasze winy, tak jak i my przebaczamy tym, którzy przeciw nam zawinili; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zachowaj od złego. Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, Ojciec wasz nie przebaczy wam także waszych przewinień”.

Komentarz do Ewangelii na 18 czerwca:

Najważniejsze jest zrozumieć i przyjąć, że Bóg jest moim Ojcem. Ojciec wie dobrze, czego potrzebują Jego dzieci. Dlatego w modlitwie wystarczyłoby właściwie tylko pierwsze słowo modlitwy Pańskiej: „Ojcze”. Czy czasem nie za dużo mówisz na modlitwie? Dlaczego nie wystarcza ci słowo „Ojcze”?

Jezus uczy nas siedmiu próśb. Ich wypowiadanie jest potrzebne nam. Musimy stale przypominać sobie, co dla Boga jest istotne i co nam naprawdę służy i pomaga. Czy te prośby są ważne również dla ciebie? Która z nich szczególnie cię porusza?

Czego pragniesz? Powiedz Bogu, o czym myślisz i czego szukasz. Powiedz: „składam to wszystko w twoje ręce, Ojcze. Ufam ci. Wiem, że zatroszczysz się o moje codzienne życie”. Jesteś częścią tego pięknego świata, stworzonego przez Boga, który jest Ojcem. On kocha cię, dlatego objawił ci pragnienia swojego serca, swoją wolę. Proś o umiejętność jej przyjęcia i realizowania. Proś o przeczucie pełni i szczęścia, do których Boża wola chce cię doprowadzić.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.06.2020 wg św. Mateusza 6,1-6.16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej bowiem nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie. Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę, powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.

Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni to lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę, powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś, gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie. Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy.

Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę, powiadam wam, już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś, gdy pościsz, namaść sobie głowę i obmyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Komentarz do Ewangelii na 17 czerwca:

Lubimy, gdy inni ludzie postrzegają nas jako dobrych i pobożnych. Co w tym złego? Niech biorą z nas przykład! Ale chyba nie będą zadowoleni z tego, że są gorsi. A przy tym: czy oni mają nawracać się do nas? Czy do Jezusa?

Wiele pozycji literatury o rozwoju duchowym wskazuje na korzystny dla pogłębienia naszej modlitwy wpływ postu. Ponieważ obfite jedzenie smacznych potraw oddala od głębszej, pokornej modlitwy. Zapytaj siebie, jaką masz motywację, aby pościć: czy z pragnienia modlitwy, czy może cierpisz, ponieważ za dużo ważysz?

Jałmużna, gdy dajesz ją ubogiemu, gdy poświęcasz swój czas dla samotnego lub chorego też wymaga pokory. To za mało, że nie trąbisz o niej na rogu ulicy… Sprawdź, czy dajesz z tego, co ci zbywa, czy dzielisz się tym, co masz? Z radością! Człowiek patrzy na czyny, a Bóg na intencje. Osądzać po czynach jest łatwiej, ale często ocenia się mylnie. Pomyśl, że gdy spełniasz dobre uczynki w ukryciu, to wielka będzie twoja nagroda u Ojca w niebie…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.06.2020 wg św. Mateusza 5, 43-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Komentarz do Ewangelii na 16 czerwca:

„Słyszeliście…, a Ja wam powiadam…”. Chrystus odwołuje się do tego, co znane Żydom, do czego się przyzwyczaili w swoim myśleniu i domaga się tu radykalnej zmiany. Co z twoimi schematami myślenia? W Starym Testamencie nie ma przykazania nienawiści nieprzyjaciół. Tak jednak powszechnie interpretowano fragmenty o relacjach Izraela z sąsiednimi ludami. Przeciwko takiej interpretacji występuje Chrystus i zaprasza do nowej mentalności. Która logika jest ci bliższa?

Tym, którzy miłują bez rozróżnienia na bliźnich i nieprzyjaciół, Pan składa obietnice: „tak będziecie synami Ojca waszego, który jest w niebie”. Ludzie tak postępujący to synowie Boga. Czy nie o to chodzi w chrześcijaństwie? Byśmy wejrzeli na swoją godność dzieci Bożych i pamiętając o niej według niej postępowali. Jaka jest twoja godność, chrześcijaninie? Czy rozpoznajesz w sobie oblicze Ojca?

Nawet jeśli się z tym zgadzamy, to przecież wciąż pozostają trudności na poziomie działania. Niejeden raz nie czynię dobra, którego chcę, ale zło, którego nie chcę. Czy taka miłość w ogóle jest możliwa? Jezus udowodnił, że się da! Jego życie i śmierć to pokazują. I ty jesteś zaproszony, by razem z Jezusem, być doskonałym jak Ojciec. Co to konkretnie dla ciebie oznacza?
Zaproś Jezusa do swego serca. Niech ten czas będzie waszą wspólną wędrówką w stronę, którą On dał ci poznać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 czerwca 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.06.2020 wg św. Mateusza 5, 38-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Słyszeliście, że powiedziano: „Oko za oko i ząb za ząb!” A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu: lecz jeśli cię ktoś uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię ktoś, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie”.

Komentarz do Ewangelii na 15 czerwca:

O ileż łatwiej jest nam odpowiadać złem na zło, odpłacając się tym, co sami otrzymaliśmy. Takie to w nas naturalne… ale zarazem bezmyślne. Spojrzyj na swoje życie i zobacz, ile w nim takich reakcji. Ile w nim nieodpowiednich reakcji na innych, na codzienne sytuacje. Ile zła można było uniknąć.

W momencie, gdy zaczynamy walczyć ze złem, a sami jesteśmy pozbawieni miłości do drugiego, z łatwością krzywdzimy osobę, która również nas skrzywdziła. Czy nie jest ważne, by spojrzeć najpierw na drugą osobę, która z różnych powodów może czynić zło, lecz sama zła nie jest? W każdym jest dobro, choć czasami bardzo przysłonięte. Zobacz dobro, które kryje się w twoich „wrogach”.

Wszelkie zmiany i wszelkie ćwiczenia nie przychodzą z łatwością. Potrzeba zaangażowania i wytrwałości. Czasami trzeba także przekroczyć własne siły. Tak samo jest z ćwiczeniem miłości. Potrzebujemy cierpliwie i wytrwale ćwiczyć się w miłości, ćwiczyć się w dostrzeganiu Dobroci. Poproś Pana Jezusa o łaskę znajdowania jej w każdej osobie i każdej sytuacji. Podziękuj za wszystkie osoby, które cię otaczają. Proś o Ducha Świętego, by miłość Boża rozpalała się w was coraz bardziej.

Źródła: modlitwawdrodze.pl