Ewangelia na 24 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.07.2019 wg św. Mateusza 13, 1-9 z komentarzem:

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu.

I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: „Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, jedne ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia.

Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne wreszcie padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!”

Komentarz do Ewangelii na 24 lipca:

Może wydawać się bezsensownym, nielogicznym, że siewca marnuje tyle ziarna. Jedno pada na drogę, drugie wśród kamieni, nie przynosząc żadnego plonu. Jednak skuteczność w Bożych oczach ma zupełnie inny wymiar. Dla niego liczy się zapał, pragnienie czynienia tego, co jest ważne; a w tej sytuacji ważnym jest sianie ziarna.

Żywe jest słowo Boże i skuteczne mówi św. Paweł w jednym ze swoich listów. Jak widać nie zawsze jest skuteczne. Również Jezus przeżywał trudne chwile kiedy widział odchodzących ludzi, którzy nie byli zainteresowani Jego nauką.

Ziemia bez odpowiedniego przygotowania mało przydaje się do tego, by wydać obfity plon. Przed siewem należy zrobić szereg czynności, żeby grunt był odpowiedni dla przyjęcia ziarna. Podobnie jest ze Słowem Bożym; bez odpowiedniego przygotowania ziarno może pozostać bezowocne. Żeby Słowo Boże rzeczywiście zadziałało w Twoim życiu, musisz odpowiednio przygotować swoje serce. Uczyń swoją glebę żyzną i głęboką, żeby godnie przyjąć ziarna Bożego Słowa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.07.2019 wg św. Jana 15, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie. Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić.

Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Komentarz do Ewangelii na 23 lipca:

W usłyszanej przed chwilą Ewangelii Jezus mówi o sobie jako krzewie winnym, a o Bogu jako o tym, który dba o wzrost zakorzenionych w krzewie latorośli, czyli o nasz wzrost. Bóg zaprasza nas, abyśmy byli Jemu wierni i trwali przy Nim, a On będzie się troszczył o każdego z nas. Czy ty w to wierzysz? Co to dla ciebie znaczy, że samemu Bogu na tobie zależy?

Bóg chce nas ostrzec przed naszym indywidualizmem. Jeżeli zerwiemy z Nim kontakt, nie będziemy Go słuchać, to nie będzie owoców w naszym życiu. Zobacz w swoim życiu sytuacje, które przypominają suchy krzew. W jaki sposób mogą zostać przywrócone do życia?

Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy zwracasz się do Boga z prośbą o trwanie przy Nim? Jaką latoroślą jesteś? Podziękuj Jezusowi za ten czas modlitwy. Poproś Go o łaskę bycia dziś latoroślą, która przynosi owoc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.07.2019 wg św. Jana 20, 1. 11-18 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu.

Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę”.

Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”. Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana”, i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 22 lipca:

Maria Magdalena doświadcza ślepoty, nie potrafi zobaczyć Jezusa. Przychodzi do grobu, trzymając się swojego przekonania o tym, że w niszy grobowej powinna znaleźć ciało Jezusa. Pomyśl o tych momentach, w których nie możesz dostrzec Pana. W jaki sposób starasz się odnajdywać Jezusa? Gdzie zwracasz się o pomoc w twoim poszukiwaniu?

Jezus posługuje się słowem. Słowem czułym i dobrym woła Marię po imieniu. W tym wołaniu jest ukryta cała Jego miłość i troska. To wołanie jest tak charakterystyczne, że Maria rozpoznaje Go poprzez wypowiedziane słowo. Czy pozwalasz, aby Pan mówił do ciebie każdego dnia przez Swoje Słowo zawarte w Piśmie świętym?

Posłuchaj jeszcze raz Ewangelii. Zatrzymaj się uważnie nad tym tekstem, jak gdyby Jezus mówi właśnie do ciebie. Tylko i wyłącznie. On jest obecny w twoim „tu i teraz”. Zależy mu na tym, abyś usłyszał Jego wołanie. On wzywa cię po imieniu, jako swoje najukochańsze dziecko. Powierz Panu swoje pragnienia; proś, abyś w twojej codzienności umiał zobaczyć Jego obecność, abyś doświadczył Jego wezwania po imieniu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.07.2019 wg św. Łukasza 10, 38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu.

Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: „Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła”. A Pan jej odpowiedział:

„Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona”.

Komentarz do Ewangelii na 21 lipca:

Marta była bardzo zaaferowana przybyciem Jezusa do jej domu. Chciała ugościć swojego Przyjaciela najlepiej jak umiała. Jednak cała jej uwaga skupiła się na pracy. Miała nawet za złe siostrze, że jej nie pomogła. Ale Maria wolała rozmowę z Jezusem i bycie z Nim. Zobacz, która z postaw jest ci bliższa?

Zastanów się, jak jest w twoim życiu. Czy w wirze codziennych zajęć nie zapominasz o modlitwie, o wsłuchiwaniu się w to, co chce ci powiedzieć Jezus? A może jest tak, że nadmiar obowiązków pochłania cię całkowicie. Może już wpadłeś w aktywizm. Może masz za złe, że ktoś bliski nie pomaga ci, ale traci czas dla Boga.

Postawa Marty i Marii jest w każdym z nas. Chodzi o to, by któraś z nich nie zdominowała twojego życia. Sednem jest umiejętne łącznie zasłuchania Marii z działaniem Marty. Zobacz, może warto dokonać pewnej korekty w twoim życiu… Poproś Jezusa o umiejętność łączenia w swoim życiu postaw Marii i Marty, czyli kontemplacji i działania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.07.2019 wg św. Mateusza 12, 14-21 z komentarzem:

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić.

Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu.

Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą”.

Komentarz do Ewangelii na 20 lipca:

Czasem spotykają nas przykre konsekwencje, które wynikają z podjętych przez nas decyzji, zarówno dobrych jak i złych. Jezus musi się liczyć z niezrozumieniem, pomimo tego, że podejmuje dobre decyzje, jest przejrzysty w swoich przekonaniach i zdecydowany w działaniu. Jak przeżywasz sytuacje, w których twoje dobre decyzje przyniosły przykre dla ciebie skutki?

Uważa się, że o prawdę i dobro należy walczyć. Walka, którą prowadzi Jezus, nie jest hałaśliwa, zadziorna i narzucająca się. Jezus pokazuje, że zwycięzcami są świadkowie pokoju – którzy walczą o drugiego człowieka, a nie o własną słuszność. O co ty walczysz najczęściej? Jakimi metodami?

Jezus przynosi nadzieję wszystkim, szczególnie tym najbardziej poniżonym. Jeśli chrześcijanie chcą być znakiem nadziei, również muszą się liczyć z poniżeniem. Trudno jest się na to przygotować. Bez łaski Bożej nie jesteśmy w stanie znieść kłamstwa i niegodziwości, jakie zostaną przeciw nam wymierzone. Słuchając tekstu Ewangelii proś o łaskę, by przede wszystkim nieść światu Chrystusa i wierzyć, że cała reszta będzie dodana przez Niego. Proś Jezusa o ufność w Niego, zwłaszcza w przeciwnościach, oskarżeniach, odrzuceniu z Jego powodu. Ta ufność rodzi odwagę i pokój.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.07.2019 wg św. Mateusza 12, 1-8 z komentarzem:

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat pośród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść ziarna.

Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: „Oto twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat”. A On im odpowiedział: „Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść ani jemu, ani jego towarzyszom, lecz tylko kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy?

Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary», nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu”.

Komentarz do Ewangelii na 19 lipca:

Jezus zawsze dokładał starań, by ludzie nie stracili z oczu właściwej hierarchii wartości. Dlatego tak bardzo podkreślił prawo miłości Boga i bliźniego. Nie wszystkim to się jednak podoba, ponieważ wymaga przebudowania utartego już porządku. A porządek zawsze musi być! Dla porządku i przejrzystości należy nieco spłycić wartości tak, by łatwo je można było egzekwować i by nie budziły niczyich wątpliwości.

Jesteśmy dziś świadkami smutnej sceny. Spotykamy starszych Izraela, dla których wartości drugorzędne zajęły najważniejsze miejsce. Zabrakło kontaktu z rzeczywistością i z drugim człowiekiem. Bliźni nie jest teorią, którą można beztrosko interpretować i urabiać według własnego gustu. Bliźni to ktoś, kto woła o moją miłość. Jego wołanie musi weryfikować także moje teorie o świecie i ludziach!

Sfera wiary również domaga się kontaktu z rzeczywistością. Najlepszym punktem odniesienia jest dla niej Pismo Święte. To jest przestrzeń do weryfikacji mojej wiary. Tutaj znajduję poplątane ludzkie historie, w których działa Bóg. Tutaj spotykam również kogoś najbardziej rzeczywistego – Jezusa. Przyjrzyj się sobie i swojemu podejściu do życia. Co jest twoim priorytetem, jak oceniasz ludzi i czy pozwalasz działać Jezusowi?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.07.2019 wg św. Mateusza 11 ,28-30 z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami:

„Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 18 lipca:

Może niesiesz długo zbyt ciężki bagaż. Może przygniata cię problem, którego nie umiesz rozwiązać. Czujesz, że to jest ponad twoje siły… Pamiętaj, że jest Ktoś, kto może i chce ci pomóc. On czeka na ciebie i zachęca, abyś do Niego przyszedł. Wystarczy się pomodlić! Wystarczy szczerze porozmawiać z Jezusem. Choć może sam nie wiesz, jak to powiedzieć, On cię zrozumie. On wysłucha nawet niejasnej prośby, bo najlepiej wie, czego nam potrzeba.

Jakie jest twoje jarzmo? To słowo jest dzisiaj rzadko używane. Ale czy czasem nie czujesz się zniewolony, spętany własnymi potrzebami? Może trudno znosisz obecność kogoś, kto cię nie lubi… Po prostu nie widzisz wyjścia. A to powoduje zniechęcenie, frustrację czy agresję.

Jezus nie opuszczał nikogo, kto był przygnieciony cierpieniem, własnym grzechem, nie widział dla siebie drogi wyjścia. On podnosił, leczył, karmił, pocieszał… Nie czynił wymówek, nie obciążał dodatkowo poczuciem winy. Bo On nas kocha i będzie kochał aż do skończenia świata… Jezus zaprasza, aby do Niego przychodzić, zwłaszcza gdy jest trudno. Podziękuj Mu, że zawsze czeka na Ciebie z pocieszeniem…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.07.2019 wg św. Mateusza 11, 25-27 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”.

Komentarz do Ewangelii na 17 lipca:

Bóg pragnie objawiać swą miłość każdemu człowiekowi. Jest to dar, na który nikt nie może sobie zasłużyć. Tym, co nas zamyka na przyjęcie Bożego objawienia, jest pycha, poleganie tylko na sobie. A ty, na kim polegasz? Na Bogu czy na przeświadczeniu, że wiesz najlepiej, jak pokierować swoim życiem?

Być prostaczkiem, to być człowiekiem pokornym, szczerym. Być jak dziecko, które z ufnością powierza się kochającemu ojcu. Tylko człowiek pokorny, świadomy własnych słabości, wie, że wszystko zawdzięcza Bogu. Człowiek prostego serca potrafi stanąć w prawdzie przed Bogiem i samym sobą. A jaka jest twoja postawa wobec Boga?

Bóg chce objawiać Siebie każdego dnia: w swoich darach, na modlitwie, w sakramentach, przez drugiego człowieka. Jeśli twoje serce jest szczere i otwarte, to zauważysz to wszystko… Jezus będzie ci objawiał, jak dobry Bóg troszczy się o swoje dzieci. Czy modlisz się, aby być człowiekiem pokornym i otwartym na Boże działanie? Poproś Boga, abyś był wobec Niego jak dziecko o szczerym i ufnym sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.07.2019 wg św. Mateusza 11, 20-24 z komentarzem:

Jezus począł czynić wyrzuty miastom, w których dokonało się najwięcej Jego cudów, że się nie nawróciły.

„Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido! Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno w worze i w popiele by się nawróciły. Toteż powiadam wam: Tyrowi i Sydonowi lżej będzie w dzień sądu niż wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz.

Bo gdyby w Sodomie działy się cuda, które się w tobie dokonały, przetrwałaby aż do dnia dzisiejszego. Toteż powiadam wam: Ziemi sodomskiej lżej będzie w dzień sądu niż tobie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 lipca:

Jezus nie zawsze jest spokojny i łagodny. Wtedy, gdy jest to konieczne, okazuje również swoje wzburzenie oraz używa mocnych i konkretnych słów. Może dzisiaj woła do ciebie podobnymi słowami: „Biada!! Biada, bo nie zauważasz mojej obecności, bo przechodzisz obojętnie, a może nawet gardzisz tym, co ci daję”?!

Bóg nieustannie obdarowuje cię swoimi darami. Próbuje ci to powiedzieć przez błękitne niebo, zieloną trawę, szepcze to w liściach na drzewach i w kolorach kwiatów. Wykrzykuje Ci to w strumieniach górskich. Przypomnij sobie momenty, w których takie proste doświadczenia dawały ci przeczucie wielkiej tajemnicy.

Bardzo wiele znaków daje nam Bóg poprzez ludzi, których spotykamy każdego dnia. W nich posyła do nas swoich proroków, posłańców, apostołów, którzy dają nam wskazówki, ostrzegają, radzą. Jak często miałeś wrażenie, że słowa innego człowieka zawierają coś więcej, że są specjalnym przesłaniem dla ciebie w konkretnym czasie i miejscu? Podziękuj Bogu za wszystkie cuda, jakie w twoim życiu uczynił: za cud życia, cud przyrody, cud rodziny i przyjaciół, cud zdrowia i zdolności…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.07.2019 wg św. Mateusza 10, 34-11,1 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Nie sądźcie, że przyszedłem pokój przynieść na ziemię. Nie przyszedłem przynieść pokoju, ale miecz. Bo przyszedłem poróżnić syna z jego ojcem, córkę z matką, synową z teściową; «i będą nieprzyjaciółmi człowieka jego domownicy». Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien. Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je.

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę, powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”. Gdy Jezus skończył dawać te wskazania dwunastu swoim uczniom, odszedł stamtąd, aby nauczać i głosić Ewangelię w ich miastach.

Komentarz do Ewangelii na 15 lipca:

Jezus przypomina uczniom proroctwo Micheasza o podziałach wewnątrz domu. Tłumaczy im, że miłość do Niego jest czymś najbardziej podstawowym. Do tego stopnia, że przewyższa naturalną dla nas miłość bliskich nam osób. Może być tak, że rodzina nie zaakceptuje twojego życia z Chrystusem. Wówczas, będąc pod presją innych, co wybierzesz jako najważniejsze? Czy twoje życie to Chrystus? Czy może raczej kariera, zdrowie, bogactwo, akceptacja przyjaciół?

Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje. Tymi słowami Jezus wyraża, jak mocno utożsamia się ze swoimi uczniami. Potwierdza to także rozmową z Szawłem, który prześladował chrześcijan. Jezus pyta go: Dlaczego MNIE prześladujesz? Kiedy żyjesz Bożą nauką, upodabniasz się do Niego, a On żyje w tobie. Czy odczuwasz tą Jego obecność i działanie w konkrecie życia? A może jeszcze nie dość radykalnie żyjesz Ewangelią?

Jeżeli odkryjesz obecność Chrystusa w swoim życiu, to jak będziesz spoglądał na życie innych? Przecież w istnieniu każdego z nich także obecny jest Bóg. Jest obecny w twoich braciach, siostrach, rodzicach, znajomych, tych, z którymi masz trudne relacje, nawet w twoich nieprzyjaciołach Jak szanujesz obecność Chrystusa w tych, których spotykasz na co dzień? Wyobraź sobie wnętrze swojego serca jako ogród bądź dużą komnatę. Gdzie w nim jest Bóg? Porozmawiaj z Nim.

Źródła: modlitwawdrodze.pl