Ewangelia na 3 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.08.2019 wg św. Mateusza 14, 1-12 z komentarzem:

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!” Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać.

Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do Ewangelii na 3 sierpnia:

Święty Jan Chrzciciel miał dar budzenia uśpionych sumień. Do tego jednak potrzeba wyjątkowej odwagi i on tę odwagę posiadał. Papież Franciszek przypomina, że ewangelizacja wymaga od chrześcijan właśnie odwagi, a z tym nierozłącznie związana jest adoracja Pana. Na tym polega adoracja Boga, że człowiek wychodzi poza siebie, ogołaca się, aby w braciach służyć Panu.

Patrząc na osobowość świętego Jana Chrzciciela, trzeba podkreślić jego umiejętność modlitewnego zatopienia. Miał czas dla Boga. Nie dał się zbałamucić tym, którzy twierdzą, że brakuje czasu na modlitwę. Wiedział, że to kwestia motywacji.

Każdy bowiem człowiek znajduje czas na te wartości i dla tych ludzi, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli więc na czymś człowiekowi nie zależy, to z pewnością czasu nie znajdzie. Święty Jan Chrzciciel czas na rozmowę z Panem miał zawsze, dlatego w ostateczności cierpliwie i spokojnie przyjął na siebie cierpienie, będąc uzbrojonym z wysoka. Poproś Jezusa, Tego, który zgładził wszelkie zło, aby był twoim obrońcą w chwilach słabości. Poproś Go, aby napełnił cię Duchem Świętym i nauczył rozpoznawać i wybierać to co dobre i piękne, a odrzucać to, co prowadzi do upadku.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2019 wg św. Mateusza 13, 54-58 z komentarzem:

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali:

„Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?” I powątpiewali o Nim.

A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Jezus przychodzi do swojego rodzinnego miasta, przychodzi do domu. To miejsce jest dla Niego bardzo bliskie. Tu mieszka Jego rodzina, tu się wychował, tu dorastał. Zna wszystkich wokół. A mimo to nie został przyjęty jak domownik. Został zlekceważony.

Wystąpienie Jezusa w synagodze wzbudziło zdziwienie i zachwyt mieszkańców Nazaretu. Nie mogli jednak przyjąć, że ten Jezus, którego dobrze znali jako swojego sąsiada, może ich czegoś nauczyć i ich uzdrowić. Uwierzyli w powtarzany w całym kraju slogan, że nie może być nic dobrego z Nazaretu. Jeśli myślisz czasem, że w życiu kogoś takiego jak ty, nie stanie się już nic dobrego, to czy nie zachowujesz się podobnie jak słuchacze Jezusa z dzisiejszej Ewangelii?

Jesteśmy przywiązani do naszych opinii o sobie, są nam bliskie. Wypracowaliśmy je przez lata. Jednak mogą być one największą przeszkodą w naszym uzdrowieniu. Nie jest ważne co myślisz o sobie lub co myślą o tobie inni, ale to, że Bóg chce ciebie przemieniać i uzdrawiać. Nie bądź jak mieszkańcy Nazaretu! Bez względu na to jak negatywnie możesz być oceniany, uwierz w to, że Bóg może cię uzdrowić i zmienić twoje życie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.08.2019 wg św. Mateusza 13, 47-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”.

Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 1 sierpnia:

Dzisiejsza Ewangelia raczej nie napawa optymizmem tych, którzy czują, że wiele im brakuje, aby być prawdziwymi uczniami Jezusa. Ci, którzy mają coś na sumieniu, mogą się przerazić, słysząc o aniołach wrzucających złych ludzi w rozpalony piec. Czy słusznie?

Jezus nie chce nas straszyć piekłem, ale raczej chce nas zachęcić wizją Królestwa Niebieskiego do propagowania sprawiedliwości. Nie chodzi Mu o podsycanie piekielnego ognia, ale o rozpalenie płomienia miłości. Zgadzasz się z tym?

Przyjrzyj się tym dwóm obrazom: piekielnym kotłom ze smołą oraz jasnym i kolorowym widokom nieba. Co towarzyszy ci częściej: lęk przed wieczną karą czy może motywacja prawdziwej szczęśliwości w Królestwie Bożym? A może wcale nie zastanawiasz się nad sprawami ostatecznymi? Jak myślisz – dlaczego tak jest? Wszyscy zostaliśmy powołani do świętości, a Jezus oddał za nas Swoje życie, aby uwolnić nas spod władzy grzechu i wszelkiego zła. Gdy jesteśmy z Chrystusem, to nie mamy powodów, aby bać się potępienia. On jest naszą bramą do Królestwa Niebieskiego. Możesz teraz Mu za to podziękować.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2019 wg św. Łukasza 14, 25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: «Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć».

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca:

Może masz takie doświadczenie, że byłeś budowniczym domu, albo chociaż przeprowadzałeś remont w swoim mieszkaniu. Najpierw plany, potem dyskusje z domownikami jak chcieliby żeby ten dom wyglądał. Wreszcie decyzja, potem zakupy materiałów budowlanych, najmowanie pracowników. Niby wszystko zostało przewidziane, a jednak koszty przerosły możliwości twojej rodziny. Tyle marzeń niespełnionych. Co wtedy czułeś?

Pomyśl o najtrudniejszych walkach jakie stoczyłeś z samym sobą. Gdy zagrażał ci wróg o wiele silniejszy od ciebie. Czy byłeś w stanie walczyć do upadłego, czy też poddawałeś się na początku pertraktując „warunki pokoju”? A może teraz o coś walczysz? Jaką strategię chcesz podjąć w tej walce?

Czy rozpatrujesz pójście za Jezusem w kategoriach kosztów, tego ile to ciebie kosztuje? Czy jesteś świadomy, że pójście za Jezusem to koszt wyrzeknięcia się wszystkiego co się posiada. Czy wierzysz w to, że wyrzekając się wszystkiego dla Jezusa może zacząć żyć inną jakością? Poproś Ducha Świętego o odwagę życia radykalnego, życia dzisiejszą Ewangelią.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2019 wg św. Mateusza 13, 36-43 z komentarzem:

Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: „Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście”.

On odpowiedział: „Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”.

Komentarz do Ewangelii na 30 lipca:

Jezus, tłumacząc przypowieść o siewcy, nazywa nas – swoich uczniów – dobrym nasieniem posianym na roli świata. To nie tylko komplement, ale i zaproszenie do wzrostu i wydania wielkiego owocu. Przyjrzyj się swoim pragnieniom i zadaj sobie pytanie: jaki wspaniały owoc chcesz wydać w życiu? Co chcesz uczynić dla Pana?

Jesteś nasieniem, które sam Chrystus umieścił w świecie. Co więcej, On jest tym, który chce to nasienie pielęgnować i dawać mu wzrost. Czy pozwalasz Jezusowi współpracować przy twoim osobistym wzroście? Jak często w codziennych sprawach pytasz Go o właściwy kierunek?

Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii, wyobraź sobie, że jesteś małą roślinką. Zobacz dłonie Chrystusa, które delikatnie zajmują się tobą, aby zapewnić ci jak najlepsze warunki i uczynić z ciebie coś naprawdę wspaniałego. Spróbuj wyczuć ich ciepło i dotyk. Możesz teraz własnymi słowami złożyć się w dłonie Chrystusa, aby mógł cię kształtować tak, jak tego chce. Jeżeli jednak nie czujesz się jeszcze na to gotowy, porozmawiaj z Nim o tym, co dzieje się teraz w twoim sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2019 wg św. Jana 11, 19-22 z komentarzem:

Wielu Żydów przybyło przedtem do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata.

Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu.

Marta więc rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Spójrz na Martę jako na osobę, która wierzy w Boga i w posłannictwo Jezusa. Przyjmuje ona to, w co wierzy. W tym kontekście zastanów się, jaka jest twoja wiara. Czy wierzysz w słowa zawarte w nauczaniu Jezusa? Że przyszedł na Ziemię, cierpiał, umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał? A może coś budzi twoje wątpliwości?

Wiara nie jest tylko uznaniem istnienia Boga, ale co ważniejsze, jest zaufaniem Bogu. Marta jest tą, która ufnie wychodzi Mu na spotkanie. Nie odrzuca Boga z powodu śmierci. Czy ty również potrafisz ufać Jezusowi w życiu codziennym? Czy może twoja modlitwa, obecność na Eucharystii jest tylko rutyną? Czy wypływa z niej zaufanie do Jezusa?

Marta wierzy pomimo cierpienia, które ją spotkało, pomimo śmierci brata. Nasza wiara może przetrwać próby tylko wówczas, jeśli ufamy Bogu. Inaczej pojawia się pytanie: Czy Bóg w ogóle istnieje? A nasze pytanie powinno brzmieć: Czego ode mnie oczekujesz? Co chcesz mi przez to powiedzieć? Proś o łaskę zaufania Jezusowi na drogach twojego życia. On najlepiej wie, co jest dla ciebie dobre. Łaska służąca do przeżycia trudnych doświadczeń w łączności z Nim jest już dla ciebie przygotowana, wystarczy o nią poprosić.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2019 wg św. Łukasza 11, 1-13 z komentarzem:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: «Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać». Lecz tamten odpowie z wewnątrz: «Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie». Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone. Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone.

Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Modlitwa polega na rozmawianiu z Bogiem w sposób konkretny. Jezus mówi konkretnie i czeka na konkrety ze strony człowieka. Dzisiejsza Ewangelia jest tego przykładem: „Przyjacielu, użycz mi trzech chlebów, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi”.

„Wszyscy zostaliśmy stworzeni do tego, co proponuje nam Ewangelia” – to zdanie napisał Papież Franciszek w adhortacji apostolskiej „Evangelii Gaudium”. Modlitwa „Ojcze nasz” zawarta w dzisiejszym fragmencie Słowa Bożego pokazuje cel i środek życia chrześcijańskiego: „Ojcze, niech się święci Twoje imię, (…) chleba powszedniego daj nam,(…) i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie”.

Namiestnik Chrystusa na Ziemi wielokrotnie podkreślał, że Pan mówi prostym i jasnym językiem. Do każdego zwraca się w taki sposób, aby poruszyć serce i umysł. Spróbuj raz jeszcze wsłuchać się w Słowo Boże i znaleźć zarys Bożego działania. Wiele jest rodzajów modlitwy – prośby, błagania, dziękczynienie. Dla wielu najtrudniejszy jest jeszcze inny rodzaj – modlitwa uwielbienia. Papież Franciszek powiedział, że niektórzy mają trudność z „rozluźnieniem swojej powściągliwości”, by wyśpiewać psalmy i hymny. Dzisiejsza niedziela jest zaproszeniem do poszukiwania nowego sposobu kontaktu z Bogiem – może właśnie takiego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.07.2019 wg św. Mateusza 13, 24-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść:

„Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?» Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?»

A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Komentarz do Ewangelii na 27 lipca:

Początek tekstu Ewangelii pokazuje jasno, kto jest autorem zła, które pojawia się w świecie stworzonym przez Boga. Bóg sieje dobre nasienie. Jednak przychodzi nieprzyjaciel, zły duch, który psuje dobro. Jest sprytny i jego dzieło widać dopiero wtedy, gdy nasienie zaczyna wzrastać. Czy zdajesz sobie sprawę z działania różnych duchów? Jedynie gdy czerpiesz siłę z Boga, możesz się przeciwstawić złemu duchowi.

Gospodarz, Bóg, nie zbiera natychmiast chwastu, by go zniszczyć. Pozwala mu rosnąć do żniwa, aby można go było odróżnić od pszenicy. Bóg jest delikatny i czeka na owoce. Jest delikatniejszy niż my, ludzie, którzy chcemy wszędzie wprowadzać swoje porządki. Bóg uczy nas delikatności w ocenianiu innych.

Jezus zaprasza cię dzisiaj do przyglądnięcia się twojemu sercu. Co w nim wzrasta? Jakie będą owoce tego, co w nim rośnie? Zaprasza cię do ciągłego rozeznawania działania zarówno Bożego, jak i działania nieprzyjaciela. Słuchając jeszcze raz Ewangelii, zatrzymaj się nad owocami tych działań w swoim sercu. Podziękuj Bogu za Jego cierpliwość wobec ciebie. Za to, że zostawia ci zawsze szansę na nawrócenie i powrót do uważniejszego poznawania Jego woli wobec ciebie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.07.2019 wg św. Mateusza 13, 18-23 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na grunt skalisty oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia i jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne.

Posiane wreszcie na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny”.

Komentarz do Ewangelii na 26 lipca:

Jezus często mówił przypowieści o królestwie Bożym. Dla wielu uczniów metafory i alegorie były wymówką, by nie rozumieć ich treści. ”Słuchacie, a nie zrozumiecie, patrzycie, a nie widzicie”… Litując się nad nimi wtedy, a dziś nad tobą, Jezus tłumaczy słowo po słowie. Mówi o tym, co ludzie robią z Jego Ewangelią. Słuchając Jezusa, odpowiedz sobie w sercu, co ty robisz z Jego słowami w swoim życiu? Jak przygotowujesz siebie na przyjęcie i zrozumienie Słowa?

Bóg mówiąc do człowieka, nigdy nie wypowiada niepotrzebnych słów. Słowo Boże jest łaską, błogosławieństwem. W jaki sposób błogosławieństwo słowa Bożego oświeca różne dziedziny twojego życia?

Pomyśl, jak często szlachetne porywy twego serca wypalają się, gdy trzeba trochę pocierpieć. Gdy znajomi wyśmiewają twą wiarę. Gdy uczciwość i wierność Jezusowi kosztuje cię przyjaźń, pracę, stanowisko. Zastanów się przez chwilę, jakie ciernie i chwasty zarastają żyzne pole twej duszy? Proś Pana o oczyszczenie. Jezus dziś mówi do ciebie: słuchaj i zechciej zrozumieć. Moje słowa w tobie staną się ciałem. Bądź glebą czystą i żyzną. Proś o owoc, o jak największy plon.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 lipca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.07.2019 wg św. Mateusza 20, 20-28 z komentarzem:

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”.

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą.

A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 25 lipca:

Jezus dzisiaj zwraca się do ciebie z pytaniem: „czego pragniesz?”. Chce, byś wiedział, do czego w życiu dążysz, co jest twoim celem i co kieruje twoim życiem. Chce ci uświadomić, że pragnienia są także językiem, w jakim mówi do ciebie Bóg. A więc, czego w życiu najbardziej pragniesz?

Twoje osobiste powołanie, o którym wiesz tylko ty i Bóg, jest wyjątkowe. Stawia cię wśród ludzi, których kocha i chce doprowadzić do zbawienia. Chce, byś aktywnie uczestniczył w życiu innych, stał się podobny do Niego. Co sprawia, że stajesz się coraz bardziej podobny do Boga?

Jezus z miłością objawia ci, co razem z Ojcem w niebie postanowili zrobić dla twojego odkupienia. „Syn Człowieczy przyszedł, aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. Czy to mogło być pragnieniem Jezusa, kiedy nauczał, uzdrawiał i oddał życie na Krzyżu?

Źródła: modlitwawdrodze.pl