Ewangelia na 14 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.04.2019 wg św. Łukasza 23, 1-49 z komentarzem:

Starsi ludu, arcykapłani i uczeni w Piśmie powstali i poprowadzili Jezusa przed Piłata. Tam zaczęli oskarżać Go: Stwierdziliśmy, że ten człowiek podburza nasz naród, że odwodzi od płacenia podatków cezarowi i że siebie podaje za Mesjasza-Króla. Piłat zapytał Go: Czy Ty jesteś Królem żydowskim? Jezus odpowiedział mu: Tak. Piłat więc oświadczył arcykapłanom i tłumom: Nie znajduję żadnej winy w tym człowieku. Lecz oni nastawali i mówili: Podburza lud, szerząc swą naukę po całej Judei, od Galilei, gdzie rozpoczął, aż dotąd. Gdy Piłat to usłyszał, zapytał, czy człowiek ten jest Galilejczykiem. A gdy się upewnił, że jest spod władzy Heroda, odesłał Go do Heroda, który w tych dniach również przebywał w Jerozolimie.

Na widok Jezusa Herod bardzo się ucieszył. Od dawna bowiem chciał Go ujrzeć, ponieważ słyszał o Nim i spodziewał się, że zobaczy jakiś znak, zdziałany przez Niego. Zasypał Go też wieloma pytaniami, lecz Jezus nic mu nie odpowiedział. Arcykapłani zaś i uczeni w Piśmie stali i gwałtownie Go oskarżali. Wówczas wzgardził Nim Herod wraz ze swoją strażą; na pośmiewisko kazał Go ubrać w lśniący płaszcz i odesłał do Piłata. W tym dniu Herod i Piłat stali się przyjaciółmi. Przedtem bowiem byli z sobą w nieprzyjaźni.

Piłat więc kazał zwołać arcykapłanów, członków Sanhedrynu oraz lud i rzekł do nich: Przywiedliście mi tego człowieka pod zarzutem, że podburza lud. Otóż ja przesłuchałem Go wobec was i nie znalazłem w Nim żadnej winy w sprawach, o które Go oskarżacie. Ani też Herod – bo odesłał Go do nas; przecież nie popełnił On nic godnego śmierci. Każę Go więc wychłostać i uwolnię.

A był obowiązany uwalniać im jednego na święta. Zawołali więc wszyscy razem: Strać Tego, a uwolnij nam Barabasza! Był on wtrącony do więzienia za jakieś rozruchy powstałe w mieście i za zabójstwo. Piłat, chcąc uwolnić Jezusa, ponownie przemówił do nich. Lecz oni wołali: Ukrzyżuj, ukrzyżuj Go! Zapytał ich po raz trzeci: Cóż On złego uczynił? Nie znalazłem w Nim nic zasługującego na śmierć. Każę Go więc wychłostać i uwolnię. Lecz oni nalegali z wielkim wrzaskiem, domagając się, aby Go ukrzyżowano; i wzmagały się ich krzyk Piłat więc zawyrokował, żeby ich żądanie zostało spełnione. Uwolnił im tego, którego się domagali, a który za bunt i zabójstwo był wtrącony do więzienia; Jezusa zaś zdał na ich wolę.

Gdy Go wyprowadzili, zatrzymali niejakiego Szymona z Cyreny, który wracał z pola. Włożyli na niego krzyż, aby go niósł za Jezusem. A szło za Nim mnóstwo ludu, także kobiet, które zawodziły i płakały nad Nim. Lecz Jezus zwrócił się do nich i rzekł: Córki jerozolimskie, nie płaczcie nade Mną; płaczcie raczej nad sobą i nad waszymi dziećmi! Oto bowiem przyjdą dni, kiedy mówić będą: Szczęśliwe niepłodne łona, które nie rodziły, i piersi, które nie karmiły. Wtedy zaczną wołać do gór: Padnijcie na nas! i do pagórków: Przykryjcie nas! Bo jeśli z zielonym drzewem to czynią, cóż się stanie z suchym? Prowadzono też innych dwóch – złoczyńców, aby ich z Nim stracić.

Gdy przyszli na miejsce zwane Czaszką, ukrzyżowali tam Jego i złoczyńców, jednego po prawej, drugiego po lewej Jego stroni Jezus zaś mówił: Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią. A oni rozdzielili między siebie Jego szaty, rzucając losy. Lud zaś stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem. Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie. Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: To jest Król żydowski.

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas. Lecz drugi, karcąc go, rzekł: Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił. I dodał: Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa. Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju.

Było już około godziny szóstej i mrok ogarnął całą ziemię aż do godziny dziewiątej. Słońce się zaćmiło i zasłona przybytku rozdarła się przez środek. Wtedy Jezus zawołał donośnym głosem: Ojcze, w Twoje ręce powierzam ducha mego. Po tych słowach wyzionął ducha.

Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. Wszyscy Jego znajomi stali z daleka; a również niewiasty, które Mu towarzyszyły od Galilei, przypatrywały się temu.

Komentarz do Ewangelii na 14 kwietnia:

W usłyszanych przed chwilą słowach o Męce Chrystusa przeraża presja wołania tłumu, zebranego podczas sądu Jezusa. Co dla ciebie jest najboleśniejsze w postępowaniu zebranych na placu przed Piłatem? Jeśli człowiek ma poczucie wdzięczności dla kogoś, kto dał mu nadzieję życia, nie może zgodzić się, aby kogoś takiego niewinnie oskarżano. Wszyscy zapomnieli, co Jezus dla nich uczynił, a ty?

Niewinne osądzanie może też być i twoim udziałem. Pan Jezus mówił świętej Siostrze Faustynie: „Wiedz, córko Moja, że twoje codzienne ciche męczeństwo w zupełnym poddaniu się woli Mojej wprowadza wiele dusz do nieba, a kiedy ci się zdaje, że cierpienie przechodzi siły twoje, patrz w rany Moje, a wzniesiesz się ponad wzgardę i sądy ludzkie. Rozważanie Mojej męki dopomoże ci się wznieść ponad wszystko” (Dz. 1184).

Możesz zawsze łączyć się w duchu z cierpiącym Jezusem, zwłaszcza podczas Eucharystii, kiedy odnawia się to, co stało się na Golgocie. Szczególnym momentem, w którym Jezus chce dzielić z tobą swoje opuszczenie, jest godzina Jego śmierci, każdego dnia godzina 15.00. Jest to godzina wielkiego miłosierdzia dla świata.

Możesz prosić o odwagę życia w prawdzie. Wołaj, proś z wiarą o wielkie dary, prosząc przez zasługi bolesnej Męki Jezusa: „Dla Jego bolesnej Męki, miej miłosierdzie dla nas i całego świata”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.04.2019 wg św. Jana 11, 45-57 z komentarzem:

Wielu spośród Żydów przybyłych do Marii, ujrzawszy to, czego Jezus dokonał, uwierzyło w Niego. Niektórzy z nich udali się do faryzeuszów i donieśli im, co Jezus uczynił. Arcykapłani więc i faryzeusze zwołali Sanhedryn i rzekli: «Cóż zrobimy wobec tego, że ten człowiek czyni wiele znaków? Jeżeli Go tak pozostawimy, to wszyscy uwierzą w Niego, a przyjdą Rzymianie i zniszczą nasze miejsce święte i nasz naród».

Wówczas jeden z nich, Kajfasz, który w owym roku był najwyższym kapłanem, rzekł do nich: «Wy nic nie rozumiecie i nie bierzecie tego pod rozwagę, że lepiej jest dla was, aby jeden człowiek umarł za lud, niżby miał zginąć cały naród». Tego jednak nie powiedział sam od siebie, ale jako najwyższy kapłan w owym roku wypowiedział proroctwo, że Jezus ma umrzeć za naród, i nie tylko za naród, ale także po to, by rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Tego więc dnia postanowili Go zabić.

Odtąd Jezus już nie występował otwarcie wśród Żydów, tylko odszedł stamtąd do krainy w pobliżu pustyni, do miasta zwanego Efraim, i tam przebywał ze swymi uczniami. A była blisko Pascha żydowska. Wielu przed Paschą udawało się z tej okolicy do Jerozolimy, aby się oczyścić. Oni więc szukali Jezusa i gdy stanęli w świątyni, mówili jeden do drugiego: «Jak wam się zdaje? Czyżby nie miał przyjść na święto?» Arcykapłani zaś i faryzeusze wydali polecenie, aby każdy, ktokolwiek będzie wiedział o miejscu Jego pobytu, doniósł o tym, by można było Go pojmać.

Komentarz do Ewangelii na 13 kwietnia:

Czego Jezus dokonał? Otóż chwilę wcześniej wskrzesił zmarłego Łazarza. Zrobił coś, co było jawnym i wielkim znakiem. Wobec takich wydarzeń nie można przejść obojętnie. Dlatego wielu uwierzyło w Niego. Co jest jawnym znakiem działania Bożego w twoim życiu? Czy dostrzegasz Jego łaskę?

Żydom nie podobało się działanie Jezusa. Bardzo mocno trzymali się tego, w czym wyrośli – miejsc świętych i narodu. Nie ma co się dziwić, że nie chcą tego stracić. Jednak dziwi to, że pośród najważniejszych elementów ich życia zabrakło Boga. Zrobili sobie bożki z miejsc świętych i narodu. Pan Bóg nie był im już potrzebny. Przestali Go szukać.

Pomimo tego, że człowiek odrzuca Boga, to On nie chce zostawić nikogo. W przedziwny sposób sprawił, że Jeden umarł za cały naród, aby rozproszone dzieci Boże zgromadzić w jedno. Śmierć nie jest końcem. Śmierć jest początkiem! Wyznaj Bogu, że bez Niego nic nie ma sensu i wszystko jest tylko marnym prochem. Proś, by pomógł ci w każdej chwili twojego życia wyznawać, że On jest najważniejszy, Jemu oddawać chwałę i cześć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.04.2019 wg św. Jana 10, 31-42 z komentarzem:

Żydzi porwali za kamienie, aby Jezusa ukamienować. Odpowiedział im Jezus: «Ukazałem wam wiele dobrych czynów, które pochodzą od Ojca. Za który z tych czynów chcecie Mnie kamienować?»

Odpowiedzieli Mu Żydzi: «Nie kamienujemy Cię za dobry czyn, ale za bluźnierstwo, za to, że Ty, będąc człowiekiem, uważasz siebie za Boga». Odpowiedział im Jezus: «Czyż nie napisano w waszym Prawie: „Ja rzekłem: Bogami jesteście?” Jeżeli Pismo nazwało bogami tych, do których skierowano słowo Boże – a Pisma nie można odrzucić – to czemu wy o Tym, którego Ojciec poświęcił i posłał na świat, mówicie: „Bluźnisz”, dlatego że powiedziałem: „Jestem Synem Bożym”?

Jeżeli nie dokonuję dzieł mojego Ojca, to Mi nie wierzcie! Jeżeli jednak dokonuję, to choć nie wierzylibyście Mi, wierzcie moim dziełom, abyście poznali i wiedzieli, że Ojciec jest we Mnie, a Ja w Ojcu». I znowu starali się Go pojmać, ale On uszedł z ich rąk. I powtórnie udał się za Jordan, na miejsce, gdzie Jan poprzednio udzielał chrztu, i tam przebywał. Wielu przybyło do Niego, mówiąc, iż Jan wprawdzie nie uczynił żadnego znaku, ale wszystko, co Jan o Nim powiedział, było prawdą. I wielu tam w Niego uwierzyło.

Komentarz do Ewangelii na 12 kwietnia:

Słuchając słów Jezusa, Żydzi dochodzą do wniosku, że On bluźni. Patrzą na Niego wyłącznie jak na człowieka, może trochę niezwykłego, poprzez czyny, których dokonuje i naukę, którą głosi. Gdy więc słyszą, że On – człowiek, stawia się na równi z Bogiem, nie mogą tego znieść. Włącza się w nich gorliwość wypełniania Prawa, które jednoznacznie mówi, co wtedy należy czynić: bluźniercę, człowieka stawiającego się na równi z Bogiem, należy ukamienować.

Jezus jednak się broni. Wie, że Jego czas jeszcze nie nadszedł. Dlatego po raz kolejny musi przeciwstawić się Żydom. Nie prosi o litość, nie wycofuje się z tego, co powiedział czy zrobił. Zmusza ich do zastanowienia się. Wykazuje im, że nie mają racji. Gdy w żaden sposób nie może ich przekonać, ostatecznie wycofuje się.

Przez całą swoją publiczną działalność Jezus był obserwowany przez wielu ludzi. Część podąża za Nim tylko wtedy, gdy jest im wygodnie, część idzie z jakiejś potrzeby czy ciekawości. Są też tacy, którzy odkrywają, że nie jest On zwykłym człowiekiem. I przychodzą do Niego powodowani wiarą, nawet na miejsca pustynne. Porozmawiaj z Jezusem o tym, jak reagujesz na Jego słowa: czy pomagają ci wierzyć, czy też cały czas musisz się z nimi zmagać, bo nie możesz ich pojąć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.04.2019 wg św. Jana 8, 51-59 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ktoś zachowa moją naukę, nie zazna śmierci na wieki». Rzekli do Niego Żydzi: «Teraz wiemy, że jesteś opętany, Abraham umarł, i prorocy – a Ty mówisz: „Jeśli ktoś zachowa moją naukę, ten śmierci nie zazna na wieki”. Czy Ty jesteś większy od ojca naszego, Abrahama, który przecież umarł? I prorocy pomarli. Kimże Ty siebie czynisz?»

Odpowiedział Jezus: «Jeżeli Ja sam siebie otaczam chwałą, chwała moja jest niczym. Ale jest Ojciec mój, co otacza Mnie chwałą, o którym wy mówicie: „Jest naszym Bogiem”. Lecz wy Go nie poznaliście. Ja Go jednak znam. Gdybym powiedział, że Go nie znam, byłbym podobnie jak wy kłamcą. Ale Ja Go znam i słowo Jego zachowuję. Abraham, ojciec wasz, rozradował się z tego, że ujrzał mój dzień – ujrzał go i ucieszył się».

Na to rzekli do Niego Żydzi: «Pięćdziesięciu lat jeszcze nie masz, a Abrahama widziałeś?» Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Zanim Abraham stał się, Ja jestem». Porwali więc kamienie, aby rzucić w Niego. Jezus jednak ukrył się i wyszedł ze świątyni.

Komentarz do Ewangelii na 11 kwietnia:

Jezus po raz kolejny rozmawia z Żydami. Nie jest to jednak zwykła, bezkonfliktowa wymiana zdań. Celem Chrystusa nie jest zjednanie sobie przyjaciół czy miłe spędzenie czasu. On daje świadectwo o tym, Kim jest. Nie waha się, nie zostawia tego dla siebie. Mówi, choć wie, że nie będzie zrozumiany. Jednak nie może się wycofać, nie może kłamać. On przyszedł po to, żeby dać świadectwo prawdzie.

Słowa Jezusa są nie do przyjęcia dla Żydów. Najpierw wydają się im czystym szaleństwem: to, co mówi ten człowiek, nie zgadza się ze zdrowym rozsądkiem. Późniejsze słowa jeszcze bardziej ich dotykają, wskazują na pozory ich relacji z Bogiem. Gdy jednak słyszą słowa, które odczytują jako bluźnierstwo, to rzucają się, by wypełnić Prawo, by zabić bluźniercę… Chcą w ten sposób pokazać swoją wierność Bogu.

Prawda kosztuje, czasem bardzo dużo. Jezus jednak nie rezygnuje z niej z żadnego powodu. Dzięki modlitwie i bliskiej relacji z Bogiem potrafi rozpoznać sytuację, kiedy trzeba wytrwać w konfrontacji do końca, a kiedy lepiej ukryć się, zniknąć i nie narażać swojego życia. Dlatego tym razem odchodzi. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co było ważne w tej modlitwie. Możesz także porozmawiać o tym, na ile potrafisz dobrze ocenić sytuację i w porę wycofać się, gdy okoliczności tego wymagają.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.04.2019 wg św. Jana 8, 31-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do Żydów, którzy Mu uwierzyli: «Jeżeli trwacie w nauce mojej, jesteście prawdziwie moimi uczniami i poznacie prawdę, a prawda was wyzwoli». Odpowiedzieli Mu: «Jesteśmy potomstwem Abrahama i nigdy nie byliśmy poddani w niczyją niewolę. Jakże Ty możesz mówić: „Wolni będziecie?”» Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Każdy, kto popełnia grzech, jest niewolnikiem grzechu. A niewolnik nie pozostaje w domu na zawsze, lecz Syn pozostaje na zawsze. Jeżeli więc Syn was wyzwoli, wówczas będziecie rzeczywiście wolni.

Wiem, że jesteście potomstwem Abrahama, ale wy usiłujecie Mnie zabić, bo nie ma w was miejsca dla mojej nauki. Co Ja widziałem u mego Ojca, to głoszę; wy czynicie to, co usłyszeliście od waszego ojca». W odpowiedzi rzekli do niego: «Ojcem naszym jest Abraham». Rzekł do nich Jezus: «Gdybyście byli dziećmi Abrahama, to dokonywalibyście czynów Abrahama. Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił. Wy dokonujecie czynów ojca waszego».

Rzekli do Niego: «My nie urodziliśmy się z nierządu, jednego mamy Ojca – Boga». Rzekł do nich Jezus: «Gdyby Bóg był waszym Ojcem, to i Mnie byście miłowali. Ja bowiem od Boga wyszedłem i przychodzę. Nie wyszedłem sam od siebie, lecz On Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 10 kwietnia:

Przebieg rozmowy ujawnia, że rozmówcy Jezusa zupełnie nie zdają sobie sprawy z własnej kondycji. Uważają się za doskonałych, za potomków Abrahama. Tymczasem trwają w grzechu, są nim zniewoleni, mają diabła za ojca. Jak ty sam siebie postrzegasz?

Będąc dzieckiem, każdy z nas starał się naśladować swojego ojca. Gdy popatrzymy uważnie na dzieci, możemy wiele domyśleć się o ich ojcach. Czy to, co czynisz świadczy o przynależności do Boga? A może odsłania się raczej twoje zniewolenie grzechem?

Prawdziwa wolność jest możliwa. Daje ją Jezus Chrystus tym wszystkim, którzy zawierzają Mu całych siebie. On jest Synem, który zawsze prowadzi do swojego Ojca, źródła prawdy o człowieku objawionej w miłości. Słuchając powtórnie Ewangelii, proś, niech Pan objawi ci Prawdę, która wyzwala. Jezu, prowadź mnie Twoją drogą, bym trwając w Tobie mógł być rzeczywiście wolnym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.04.2019 wg św. Jana 8, 21-30 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Ja odchodzę, a wy będziecie Mnie szukać i w grzechu swoim pomrzecie. Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie». Mówili więc Żydzi: «Czyżby miał sam siebie zabić, skoro powiada: Tam, gdzie Ja idę, wy pójść nie możecie?» A On rzekł do nich: «Wy jesteście z niskości, a Ja jestem z wysoka. Wy jesteście z tego świata, Ja nie jestem z tego świata. Powiedziałem wam, że pomrzecie w grzechach swoich. Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja Jestem, pomrzecie w grzechach waszych».

Powiedzieli do Niego: «Kimże Ty jesteś?» Odpowiedział im Jezus: «Przede wszystkim po cóż do was mówię? Wiele mam w waszej sprawie do powiedzenia i do osądzenia. Ale Ten, który Mnie posłał, jest prawdomówny, a Ja mówię wobec świata to, co usłyszałem od Niego». A oni nie pojęli, że im mówił o Ojcu.

Rzekł więc do nich Jezus: «Gdy wywyższycie Syna Człowieczego, wtedy poznacie, że Ja Jestem i że Ja nic sam z siebie nie czynię, ale że mówię to, czego Mnie Ojciec nauczył. A Ten, który Mnie posłał, jest ze Mną; nie pozostawił Mnie samego, bo Ja zawsze czynię to, co się Jemu podoba». Kiedy to mówił, wielu uwierzyło w Niego.

Komentarz do Ewangelii na 9 kwietnia:

Ograniczoność naszego ludzkiego postrzegania sprawia, że z pełni Bożego Objawienia ludzkimi zmysłami wyławiamy tylko strzępy. Nieraz wydaje nam się może, że dużo już rozumiemy. Tymczasem skupiamy się na fragmentach, a ginie nam całość Dobrej Nowiny. Co według ciebie znajduje się w sercu Ewangelii?

“Jeżeli bowiem nie uwierzycie, że Ja jestem…”. Jezus przywołuje zaślepionym duchowo ludziom odpowiedź, którą Bóg dał kiedyś Mojżeszowi, jak mówi Księga Wyjścia. Jezus chce im uzmysłowić, że jest Tym, w którego przecież wierzą i na którego się powołują: Bogiem Izraela. Grzech zablokował ich umysły i serca nawet na to, co było im najbliższe.

Bóg pochylając się nad ludzką zatwardziałością, nie przekonuje argumentami rozumowymi. Raczej przypomina proroctwa, odwołuje się do ważnych wspomnień, uczuć, obrazów. To może dzięki temu wielu się nawróciło. Jakie wspomnienia i obrazy z Ewangelii są dla ciebie najważniejsze? Podziękuj Bogu swoimi słowami za Jego nieustanne i wierne: “Ja jestem”. Poproś Go, by wzbudzał w tobie coraz większą świadomość tego, że On Jest.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.04.2019 wg św. Jana 8, 12-20 z komentarzem:

Jezus przemówił do faryzeuszów tymi słowami: «Ja jestem światłością świata. Kto idzie za Mną, nie będzie chodził w ciemności, lecz będzie miał światło życia». Rzekli do Niego faryzeusze: «Ty sam o sobie dajesz świadectwo. Twoje świadectwo nie jest prawdziwe». W odpowiedzi rzekł do nich Jezus: «Nawet jeżeli Ja sam o sobie daję świadectwo, to świadectwo moje jest prawdziwe, bo wiem, skąd przyszedłem i dokąd idę. Wy zaś nie wiecie ani skąd przychodzę, ani dokąd idę.

Wy osądzacie według zasad tylko ludzkich. Ja nie sądzę nikogo. A jeślibym nawet sądził, to sąd mój jest prawdziwy, ponieważ nie jestem sam, lecz Ja i Ten, który Mnie posłał. Także w waszym Prawie jest napisane, że świadectwo dwóch ludzi jest prawdziwe. Oto Ja daję świadectwo o sobie samym oraz zaświadcza o Mnie Ojciec, który Mnie posłał».

Na to powiedzieli Mu: «Gdzież jest twój Ojciec?» Jezus odpowiedział: «Nie znacie ani Mnie, ani mego Ojca. Gdybyście Mnie poznali, poznalibyście i mojego Ojca». Słowa te wypowiedział przy skarbcu, kiedy nauczał w świątyni. Mimo to nikt Go nie pojmał, gdyż godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz do Ewangelii na 8 kwietnia:

Jezus jest twoim światłem i może rozświetlić najciemniejsze zakamarki twojego serca. Niezależnie od tego, w jakiej sytuacji życiowej się znajdujesz, w świetle czy wielkiej ciemności; czy wiesz lub nie, co masz dalej robić. Usłyszałeś dzisiaj obietnicę: jeśli pójdziesz za Jezusem, otrzymasz światło życia, czyli zupełnie nowe życie! Jakie myśli wywołuje to w tobie?

Ile razy osądziłeś człowieka według swojej opinii lub według opinii innych ludzi? Faryzeusze posądzają Jezusa o kłamstwo. Jednakże świadectwo Jezusa jest wyjątkowe, bo jest świadectwem Boga. Odszukaj w tych słowach, pełnych mocy, ukojenia dla swego serca! On nie sądzi nikogo w sposób ludzki. Pragnie pokory, która nie pozwala na wydawanie szybkiego osądu. Jaką opinią lub jakim sądem skazałbyś Jezusa, gdyby powiedział dziś niewygodną dla ciebie prawdę?

Jezus wygłasza swoje słowo przy skarbcu świątynnym. Co jest dla ciebie najcenniejszym skarbem? „Wy mnie nie znacie… Nie znacie mojego Ojca…”. Może jesteś już tak samowystarczalny, że nie potrzebujesz Boga? W Wielkim Poście to pytanie zasadnicze: kim w moim życiu jest Jezus? Gdzie jest mój skarb? Poproś Pana, aby otworzył twoje serce na Jego łaskę. Niech Jego miłość będzie dla ciebie latarnią w trudzie podjęcia każdej decyzji. Poproś Jezusa, abyś nigdy nie był jak faryzeusz, który uważa, że wie już wszystko.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.04.2019 wg św. Jana 8, 1-11 z komentarzem:

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: «Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A ty co powiesz?»

Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć. Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: «Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem». I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi.

Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: «Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?» A ona odrzekła: «Nikt, Panie!» Rzekł do niej Jezus: «I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz».

Komentarz do Ewangelii na 7 kwietnia:

To jest Ewangelia o Miłosierdziu Bożym. Faryzeusze przyprowadzają do Jezusa cudzołożnicę i domagają się od Niego wymierzenia kary, bezdusznej sprawiedliwości opartej na prawie. Oni sami mają się przy tym za ludzi bogobojnych i sprawiedliwych. Jedno krótkie zdanie Nauczyciela sprawia, że jeden po drugim odchodzą, wypuszczając kamienie z rąk. Przypomnij sobie, czy może zachowałeś się kiedyś jak ci faryzeusze? Osądziłeś kogoś i potępiłeś? A może sam byłeś postawiony na środku i wytykany palcami, jak ta kobieta?

Zawstydzeni oskarżyciele odchodzą. Zostaje Jezus i kobieta. Rozgrywa się między nimi dialog miłosierdzia. On zwraca się do niej słowem: niewiasto. Być może już od dawna ona nie potrafiła spojrzeć na siebie w taki sposób, jak Jezus. On nie tylko jej nie potępił, ale przywrócił wiarę we własną godność. Każde twoje spotkanie z Nim w sakramencie spowiedzi jest takim dialogiem miłosierdzia. Pozwól sobie, by poczuć się jak ta kobieta, która odchodzi z podniesioną głową, przyjęta i obdarowana przebaczeniem.

Niech dziś będą dla ciebie budzącymi ufność słowa Jezusa skierowane do św. Faustyny: „Niechaj się nie lęka do Mnie zbliżyć dusza słaba, grzeszna, a choćby miała więcej grzechów niż piasku na ziemi, utonie wszystko w otchłani miłosierdzia Mojego”. Możesz dziś na nowo obudzić w sobie wdzięczność za miłosierdzie, jakiego doznawałeś za każdym razem od Miłosiernego Ojca w spowiedzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.04.2019 wg św. Jana 7, 40-53 z komentarzem:

Wśród tłumów słuchających Jezusa odezwały się głosy: «Ten prawdziwie jest prorokiem». Inni mówili: «To jest Mesjasz». «Ale – mówili drudzy – czyż Mesjasz przyjdzie z Galilei? Czyż Pismo nie mówi, że Mesjasz będzie pochodził z potomstwa Dawidowego i z miasteczka Betlejem, skąd był Dawid?» I powstał w tłumie rozłam z Jego powodu. Niektórzy chcieli Go nawet pojmać, lecz nikt nie podniósł na Niego ręki.

Wrócili więc strażnicy do arcykapłanów i faryzeuszy, a ci rzekli do nich: «Czemu go nie pojmaliście?» Strażnicy odpowiedzieli: «Nigdy jeszcze nikt tak nie przemawiał jak ten człowiek». Odpowiedzieli im faryzeusze: «Czyż i wy daliście się zwieść? Czy ktoś ze zwierzchników lub faryzeuszy uwierzył w niego? A ten tłum, który nie zna Prawa, jest przeklęty».

Odezwał się do nich jeden spośród nich, Nikodem, ten, który przedtem przyszedł do Niego: «Czy Prawo nasze potępia człowieka, zanim go wpierw nie przesłucha i nie zbada, co on czyni?» Odpowiedzieli mu: «Czy i ty jesteś z Galilei? Zbadaj i zobacz, że żaden prorok nie powstaje z Galilei». I rozeszli się – każdy do swego domu.

Komentarz do Ewangelii na 6 kwietnia:

Niektórzy spośród słuchających słów Jezusa, zapewniają, że to On jest obiecanym Zbawicielem. Ale nie wszyscy tak uważają. Niektórzy są zupełnie przeciwnego zdania i sieją zwątpienie w Jezusa. Jak zachowujesz się pośród ludzi, którzy błędnie rozumieją Jezusa albo niewłaściwie interpretują Jego słowa?

Papież Franciszek przypomniał podczas Światowych Dni Młodzieży, że młodzi ludzie mogą przemieniać świat. Powiedział: „Kiedy Jezus dotyka serca młodego mężczyzny, czy młodej dziewczyny, to są oni zdolni do naprawdę wielkich dzieł. To budujące, słyszeć jak dzielą się swoimi marzeniami, swoim pytaniami oraz swoim pragnieniem, by przeciwstawiać się tym wszystkim, którzy mówią, że nic nie może się zmienić”. Jak Jezus dotyka twojego serca, jak zachęca cię do przemieniania świata?

Posłuchaj jeszcze raz tekstu Ewangelii i proś o światło i siły, aby odnaleźć właściwą, ewangeliczną drogę postępowania w sytuacjach zamieszania, kontrowersji, nieporozumień, zwłaszcza gdy zdarzają się one w Kościele. Porozmawiaj z Jezusem o pragnieniach twojego serca. Gdzie widzisz przeszkody dla ich realizacji? Poproś Pana o pomoc w pokonywaniu przeszkód.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.04.2019 wg św. Jana 7, 1-2. 10. 25-30 z komentarzem:

Jezus obchodził Galileę. Nie chciał bowiem chodzić po Judei, bo Żydzi zamierzali Go zabić. A zbliżało się żydowskie Święto Namiotów. Kiedy zaś bracia Jego udali się na święto, wówczas poszedł i On, jednakże nie jawnie, lecz skrycie. Niektórzy z mieszkańców Jerozolimy mówili: «Czyż to nie jest ten, którego usiłują zabić? A oto jawnie przemawia i nic mu nie mówią. Czyżby zwierzchnicy naprawdę się przekonali, że On jest Mesjaszem? Przecież my wiemy, skąd on pochodzi, natomiast gdy Mesjasz przyjdzie, nikt nie będzie wiedział, skąd jest».

A Jezus, nauczając w świątyni, zawołał tymi słowami: «I Mnie znacie, i wiecie, skąd jestem. Ja jednak nie przyszedłem sam z siebie; lecz prawdomówny jest Ten, który Mnie posłał, którego wy nie znacie. Ja Go znam, bo od Niego jestem i On Mnie posłał».

Zamierzali więc Go pojmać, jednakże nikt nie podniósł na Niego ręki, ponieważ godzina Jego jeszcze nie nadeszła.

Komentarz do Ewangelii na 5 kwietnia:

Jezus jest świadom grożącej Mu śmierci. Chce jednak, żeby wszystko dokonało się w stosownym czasie. Odpowiednio do tego wybiera miejsca, w których działa, pojawia się jawnie lub skrycie, przemawia i dokonuje znaków-cudów. Każdy gest dostosowuje do tego, co najważniejsze, co jest Jego misją. A czy twoje codzienne wybory są podporządkowane temu, co dla ciebie jest najważniejsze, twojej misji?

Jezus udaje się do Jerozolimy na Święto Namiotów. To święto radosne, pełne światła i wody, celebrujące obfitość darów ziemi obiecanej. Spano wówczas „w szałasach” na pamiątkę wyjścia z Egiptu, wspominano poświęcenie świątyni. To jest kontekst objawienia się Jezusa jako źródła wody i światła świata. Jezus jest istotą i wypełnieniem świąt, które celebrujemy. Czy w twoim świętowaniu jest ważniejszy od otoczki świątecznej?

Choć Jezus przybył na święto skrycie, to w połowie obchodów postanowił objawić prawdę o sobie. Wielu wiedziało, skąd Jezus pochodzi jako człowiek. On jednak chciał przede wszystkim objawić, że zna Ojca i Ojciec Go posłał. Jezus objawia się jako Syn swojego niebieskiego Ojca. A czy ty wiesz, skąd jesteś? Co jest dla ciebie najważniejsze? Proś Boga o łaskę wybierania tego, co jest zgodne z twoją życiową misją. Przyjrzyj się też twojemu świętowaniu. Módl się o dobre przeżycie Wielkanocy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl