Ewangelia na 4 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.05.2019 wg św. Jana 6, 16-21 z komentarzem:

Po rozmnożeniu chlebów, o zmierzchu uczniowie Jezusa zeszli nad jezioro i wsiadłszy do łodzi, zaczęli się przeprawiać przez nie do Kafarnaum.

Nastały już ciemności, a Jezus jeszcze do nich nie przyszedł; jezioro burzyło się od silnego wichru. Gdy upłynęli około dwudziestu pięciu lub trzydziestu stadiów, ujrzeli Jezusa kroczącego po jeziorze i zbliżającego się do łodzi. I przestraszyli się. On zaś rzekł do nich: «To Ja jestem, nie bójcie się».

Chcieli Go zabrać do łodzi, ale łódź znalazła się natychmiast przy brzegu, do którego zdążali.

Komentarz do Ewangelii na 4 maja:

Nasze życie czasami jest jak łódź płynąca w ciemności, miotana falami, przeciwnym wiatrem, gdzieś daleko od brzegu. Strach, lęk, przerażenie to uczucia, które towarzyszą nam, gdy stajemy wobec poważnych lub nieprzewidzianych zagrożeń. Przypomnij sobie takie trudne sytuacje i swoje z nimi zmagania, które wydawały się być bezsilnym wiosłowaniem bez wiary w dopłynięcie do brzegu.

Bóg zachęca nas, abyśmy w takich sytuacjach wzywali Jezusa, który przyszedł na świat jako Ten, który ma władzę nad siłami natury i nad złem. Wiara uzdalnia nas do chodzenia po burzliwych wodach życia z ufnością, że Jezus będzie nas chronił i podtrzymywał. Pomyśl, jak zachowujesz się w takich sytuacjach? Co robisz, jak postępujesz, do kogo zwracasz się o pomoc? Czy zapraszasz do nich także Jezusa?

Burza na jeziorze to odniesienie do każdej trudnej sytuacji. W twoim życiu mogą być to problemy finansowe, kłótnie, trudności na uczelni bądź w pracy. Właśnie ten czas dla uczniów był momentem próby wiary. Jak postrzegasz swoje problemy: jako miejsce próby czy jako karę bożą?  Podziękuj Bogu za łaskę spotkania z Nim i poproś Ducha Świętego, aby przez cały dzień towarzyszyły ci słowa Jezusa „Ja Jestem, nie bój się!”.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.05.2019 wg św. Jana 19, 25-27 z komentarzem:

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”.

Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 3 maja:

Średniowieczny hymn Stabat Mater opiewa ból Maryi: „Stoi Matka bolejąca, łzy pod krzyżem przepłakała…. Jakże w duszy jest zmartwiona, zasmucona, aż ją poprzeszywał miecz”. Jezus zwraca się do Maryi i stojącego obok Niej ucznia, ale słowa te nie są tylko wyrazem troski o przyszły los Matki. To testament z krzyża, który jest ostatnią wolą Mesjasza.

W tej godzinie, która jest godziną największej miłości, Jezus daje uczniowi swoją Matkę. Jan przyjmuje ten dar i bierze Maryję do siebie. „Uczeń wziął Ją do siebie” oznacza, że uczeń bierze Maryję do swojego życia i do swojego wnętrza. Pomyśl, jakie miejsce w twoim życiu zajmuje Maryja?

Maryja wypełnia testament Syna i pozostaje z uczniami Jezusa. Jest im najlepszą Matką. Jest także twoją Matką. Matką współodczuwającą i wierną, która stoi przy tobie w najtrudniejszych chwilach życia. Pociesza w strapieniu i wspomaga w wierze. Wstawia się za tobą u Syna, gdy ty już nie masz siły walczyć. Do Niej się uciekaj, gdy twojemu sercu grozi grzech i śmierć. Weź Maryję do siebie. Sam Jezus o to dziś ciebie prosi. To Jego drogocenny dar miłości, który ofiaruje wszystkim swoim uczniom.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.05.2019 wg św. Jana 3, 31-36 z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia.

Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha.

Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii na 2 maja:

Im bardziej jesteś uwikłany w codzienne problemy, te „ziemskie sprawy” – pieniądze, karierę – tym trudniej będzie ci się spotkać ze Słowem Jezusa. Nie chodzi o to, że te codzienne zmagania czy troski o byt są czymś złym. Mogą jednak opanować całe twoje myślenie i zapomnisz, że jest też rzeczywistość poza tym życiem, i że ona jest ważniejsza.

Niebezpieczne są iluzje szczęścia, rzeczy, które, jak ci się wydaje, „musisz mieć”. Kiedy myślisz: będę szczęśliwy, kiedy zrealizuję taki plan, osiągnę taki cel albo kupię taki samochód czy dom, to niestety sam się oszukujesz. To jest to, co, jak mówi tekst Ewangelii, „pochodzi z ziemi i należy do ziemi”. Nie ma w tym ostatecznej prawdy.

Bóg jest prawdomówny. Jego obietnice są prawdziwe. Tylko On daje prawdziwe szczęście i pokój. Musisz jednak uwierzyć w Jezusa, Syna Bożego – zaufać Jego słowom. Największym darem jest Duch Święty. Z Nim wszystko jest możliwe. Nawet oderwanie od ziemi i spojrzenie w niebo. Proś o wsparcie Ducha Świętego, byś mógł to osiągnąć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2019 wg św. Jana 3, 16-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu».

Komentarz do Ewangelii na 1 maja:

Właśnie usłyszałeś, że Pan Bóg tak nas pokochał, że dał nam Swojego Syna. Każdy z nas jest obdarowany – pierwszym darem jest Chrystus, w którego możesz uwierzyć lub nie. Są jednak i inne dary: życie, rodzinę, pracę, uczelnię, relacje z przyjaciółmi… Jakie dary Boga dostrzegasz w swoim życiu?

Bóg jest dobry, a Jego dobroć w Biblii często symbolizowana jest przez światło. Dlatego to co dokonywane jest w świetle jest dobre, prawe i sprawiedliwe. To co jest złe chcemy odsunąć w niepamięć – ciemność by nikt o tym nie wiedział. Pomyśl przez chwilę ile w Twoim życiu w ostatnim tygodniu było światła, a ile mroku.

Tekst Ewangelii, który zaraz powtórnie usłyszysz mówi o podziale na zbawionych i potępionych. Wyznacznikiem jest wiara, ale taka, która człowieka zbliża do światła bo opiera się na dobrych czynach. Słuchając zastanów się na ile wiara jest przyczyną twojego działania. Proś Pana Boga byś pragnął tego czego On pragnie i działał zgodnie z tym pragnieniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2019 wg św. Jana 3, 7-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema:«Trzeba wam się powtórnie narodzić.

Wiatr wieje tam, gdzie chce, i szum jego słyszysz, lecz nie wiesz, skąd przychodzi i dokąd podąża. Tak jest z każdym, który narodził się z Ducha». Na to rzekł do Niego Nikodem: «Jakżeż to się może stać?» Odpowiadając na to, rzekł mu Jezus: «Ty jesteś nauczycielem Izraela, a tego nie wiesz? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam ci, że to mówimy, co wiemy, i o tym świadczymy, co widzieliśmy, a świadectwa naszego nie przyjmujecie.

Jeżeli wam mówię o tym, co ziemskie, a nie wierzycie, to jakżeż uwierzycie temu, co wam powiem o sprawach niebieskich? I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak trzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne».

Komentarz do Ewangelii na 30 kwietnia:

Jezus mówi o Duchu oraz o tych, którzy się z Niego narodzili. Są to ludzie równie dynamiczni i kreatywni jak Duch Święty. Ich obecność i działanie niesie pocieszenie, uzdrowienie, rozjaśnia mrok niewiedzy, przynosi błogosławieństwo. Czy spotkałeś takie osoby w swoim życiu?

Nikodem, człowiek oczytany i uczony, jest zagubiony i niepewny, gdy słyszy słowa Jezusa. Mimo swojej wiedzy i zdolności nie wie, jak sobie z nimi poradzić. Dlatego z pokorą musi prosić Jezusa o wyjaśnienie. Czy masz odwagę, aby jak Nikodem, szukać prawdy, która całkowicie przerasta zwykły ludzki rozum?

Jezus, mówiąc o rzeczach ziemskich, wskazuje na swoje nauczanie i czyny, których każdy mógł doświadczyć. I dzisiaj moc Bożego Słowa przejawia się w słowach i czynach osób, którymi Pan chce się posługiwać. Mimo to trudno nam zobaczyć objawienie Bożej chwały na ziemi. Narodzić się na nowo to pozwolić, aby Pan rozszerzył nasz horyzont postrzegania i odczuwania spraw Bożych. Poproś Ducha Pocieszyciela o to, aby cię wypełnił i namaścił, i pomógł ponownie się narodzić do życia w Duchu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2019 wg św. Jana 12, 24-26 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa.  A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

Bycie sługą to postawa, którą trudno dzisiaj zrozumieć, a przez to rzadko się ją spotyka. Poszukaj w myślach konkretnych osób, które kiedyś ci usłużyły. Poszukaj konkretnych sytuacji, w których doświadczyłeś czyjejś służby. A które ze swoich dotychczasowych działań mógłbyś nazwać służbą?

Jezus przedstawia obraz ziarna, ponieważ jest on kwintesencją służby. To nieustanne tracenie czegoś po to, aby coś innego mogło się narodzić. Poświęć chwilę na oswojenie się z uczuciem umierania, tracenia, odzierania z czegoś. Warto prosić w tym o pomoc Jezusa, który w traceniu doszedł aż do końca – oddał swoje życie.

Gdy już lęk przed umieraniem przestanie cię ograniczać, możesz spojrzeć w przyszłość. Spróbuj sobie wyobrazić, jak mogłoby wyglądać twoje życie, gdybyś rzeczywiście obumarł, oddał się dobru innych, poświęcił się służbie. Jezu, Mistrzu obumierania dla innych, bądź dla mnie inspiracją i wsparciem, abym mógł przynieść obfity owoc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2019 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!» Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym».

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 28 kwietnia:

Zazwyczaj przy rozważaniu tego fragmentu Ewangelii skupiamy się na Tomaszu, który chciał zobaczyć rany Jezusa, żeby uwierzyć. Zauważ, że przy pierwszym spotkaniu Jezus także reszcie apostołów pokazuje ręce i bok. Zmartwychwstanie nie jest czymś oczywistym. Jest wydarzeniem tak niezwykłym, że nawet Ci, którzy widzieli Jezusa po zmartwychwstaniu, mają kłopot z uwierzeniem. Jednak Jezus nie zraża się tym, ale daje koleją szansę, i łaskę, żeby uwierzyć.

Święty Tomasz wyznał wiarę w Jezusa zmartwychwstałego, gdy zobaczył jego rany. Musiał dotknąć ran bardzo mocno, wręcz dosłownie włożyć w nie swoje ręce i palce. Zwróć uwagę: mimo, że Jezus ma nowe ciało, rany pozostały. Podobnie może być w Twoim życiu. Oddaj swoje zranienia Zbawicielowi i zapytaj, czego może Cię nauczyć w przeżywaniu trudności.

W tekście Ewangelii Jezus aż trzy razy mówi do uczniów „Pokój Wam”. Także w innych opisach spotkań Zmartwychwstałego z apostołami padają te słowa. Widocznie jest to bardzo ważny owoc Zmartwychwstania. Także do Ciebie Jezus kieruje te słowa, a nawet więcej – Chrystus obdarza Cię prawdziwym pokojem. Pozwól, żeby Boży pokój ogarnął Twoje życie, szczególnie te jego aspekty, które są najbardziej pełne niepokoju, smutku, goryczy czy nienawiści. Poproś Jezusa, aby uzdolnił Cię do przyjęcia Jego pokoju. Niech On sam przemienia Twoje życie, tak abyś mimo wszystkich ran miał w sobie nadzieję płynącą ze zmartwychwstania Jezusa.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2019 wg św. Marka 16, 9-15 z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów.

Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli.

W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!».

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

Wiara rodzi się ze słuchania. Czy rzeczywiście tak jest? Po swoim Zmartwychwstaniu Jezus nie od razu ukazał się apostołom. Z dzisiejszej Ewangelii dowiadujemy się o nieufności, podejrzliwości i niedowierzaniu apostołów… Jak wygląda moja wiara? Czy wierzę w to, co mówią inni o Chrystusie, czy raczej jestem sceptyczny?

Jezus wyrzuca apostołom brak wiary i upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. Jego krytyka nie potępia, lecz zaprasza do ważnej misji głoszenia Ewangelii.

Nie pozostawaj odizolowany w ciasnym pokoju własnych poglądów. Być może, Jezus wyrzuca brak Twojej wiary i Twój upór po to, aby posłużyć się Tobą w głoszeniu Dobrej Nowiny tym, którzy w dzisiejszym świecie odrzucają Boga ze swojego serca. Panie, przyjdź i zaradź mojemu niedowiarstwu, abym potrafił głosić Dobrą Nowinę o tym, że Ty jesteś naszym Zmartwychwstaniem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2019 wg św. Jana 21, 1-14 z komentarzem:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: «Idę łowić ryby». Odpowiedzieli mu: «Idziemy i my z tobą». Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: «Dzieci, macie coś do jedzenia?» Odpowiedzieli Mu: «Nie». On rzekł do nich: «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie».

Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: «To jest Pan!» Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: «Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście».

Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: «Chodźcie, posilcie się!» Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: «Kto Ty jesteś?», bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Komentarz do Ewangelii na 26 kwietnia:

Uczniowie nic nie łowią tej nocy. Dopiero o poranku, z Jezusem ich praca staje się owocna. Najpierw jest trud oparty na własnych możliwościach, a później na posłuszeństwie Jezusowi. Czy jesteś cierpliwy w czekaniu na Bożą interwencję? Może są takie sprawy, decyzje, z którymi warto poczekać, przemodlić, które lepiej jest podjąć na spokojnie?

Na prośbę Jezusa uczniowie zarzucają sieć i połów jest ogromny. Jezus pokazuje w ten sposób apostołom, że przez ich ręce będą się działy cuda. Jak jest w Twoim życiu? Czy są w nim takie miejsca, gdzie nie masz nadziei na zmianę? Czy słyszysz prośby Jezusa, by spróbować jeszcze raz?

Połów to cud jaki dzieje się na prośbę Jezusa, ale bez Jego bezpośredniego udziału. On patrzy, a polecenie wydaje z brzegu jeziora. Pokazuje uczniom, że nawet, gdy fizycznie nie jest tuż przy nich, Jego moc i cuda będą ich udziałem. Czy wierzysz w obecność Boga, którego na pierwszy rzut oka nie zawsze łatwo dostrzec? Czy wierzysz, że On jest w każdym cudzie jaki mnie spotyka? Usłysz jeszcze raz Jezusowe polecenie «Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie». Jezu udziel mi takiej łaski, żebym wierzył w cuda w moim życiu, także w takie, które będą się działy z moim udziałem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 kwietnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.04.2019 wg św. Łukasza 24, 35-48 z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: «Pokój wam!» Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: «Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam».

Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi. Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: «Macie tu coś do jedzenia?» Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: «To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach».

Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: «Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego».

Komentarz do Ewangelii na 25 kwietnia:

Uczniowie, wróciwszy z Emaus, opowiadają o tym, jak Jezus wyjaśniał im Pisma i jak poznali Go przy łamaniu chleba. Przypomnij sobie spotkania z ludźmi, którzy dzielili się swoim doświadczeniem spotkania z Jezusem, swoim świadectwem wiary. Jezus często wybiera właśnie takie momenty dzielenia się, aby wejść między uczniów.

Uczniowie zamknięci w Wieczerniku są tak zastraszeni, że pojawienie się Jezusa nie wywołuje w nich radości, ale lęk. Jezus przemawia do nich, pozwala się dotknąć, zjada z nimi posiłek, a oni nadal dziwią się i nie dowierzają. Nie wystarcza im świadectwo ich przyjaciół, z trudnością przyjmują również znaki samego Jezusa. Zastanów się, jakie twoje lęki lub uprzedzenia stanowiłyby w takiej sytuacji przeszkodę do uwierzenia Jezusowi?

Jezus musi oświecić umysły uczniów, aby byli w stanie zrozumieć. Dopiero On uzdalnia ich do stania się świadkami Jego zmartwychwstania. Potrzebowali łaski zrozumienia i wiary. Słuchając powtórnie tekstu Ewangelii, proś o łaskę żywej wiary w obecnego przy tobie zmartwychwstałego Pana. Poproś Jezusa o otwarte serce i umysł na świadectwa o mocy Bożej w życiu twoich braci i sióstr w wierze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl