Ewangelia na 1 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2018 wg św. Marka 5, 21-43 z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.

A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 1 lipca:

Kobieta cierpiąca na krwotok wiele lat przecierpiała i nagle usłyszała o pewnym Nauczycielu w imię Boże uzdrawiającym wszystkich, którzy w Niego wierzą. Więcej, zobaczyła pewnego dnia, że oto przybył po raz kolejny do jej miasta. Ciężko było się jednak do Niego dostać z powodu wielkiego tłumu, który Go otaczał. Zaufała więc całkowicie – zdobyła się na olbrzymi wysiłek, aby chociaż dotknąć się Jego płaszcza. Czy zrobiłbyś to samo?

A Jair? Właśnie powiedziano mu, że jego córeczka umarła. Równocześnie słyszy słowa Jezusa: „Nie bój się, wierz tylko”. Jakiż wysiłek musiał podjąć, żeby zaufać Nauczycielowi. Czasem takiego zaufania Bóg od nas oczekuje – „w ciemno”, „wbrew wszystkiemu”. Przedstawiając tylko siebie samego jako rękojmię powodzenia. Czy Mu wtedy wierzysz?

Słuchając jeszcze raz Ewangelii, zauważ, że Jezus zwraca się ku osobie, która Mu zaufała. Trwa przy niej w trudnym momencie całkowitego zaufania, a także później, pokazując, że Mu na niej zależy. Tak czyni z kobietą wyleczoną z krwotoku, tak czyni wskrzeszając córeczkę Jaira i tak będzie czynił z tobą, gdy tylko Mu zaufasz. Podziękuj Bogu za wszelkie momenty, w których nie zawiódł twojego zaufania, a także wyraź nadzieję, że gdy będzie trzeba, tego zaufania nie utracisz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.06.2018 wg św. Mateusza 8, 5-17 z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: «Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi». Rzekł mu Jezus: «Przyjdę i uzdrowię go». Lecz setnik odpowiedział: «Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: „Idź!” – a idzie; drugiemu: „Przyjdź!” – a przychodzi; a słudze: „Zrób to!” – a robi».

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: «Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim. A synowie królestwa zostaną wyrzuceni na zewnątrz – w ciemność; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów».

Do setnika zaś Jezus rzekł: «Idź, niech ci się stanie, jak uwierzyłeś». I o tej godzinie jego sługa odzyskał zdrowie. Gdy Jezus przyszedł do domu Piotra, ujrzał jego teściową, leżącą w gorączce. Ujął ją za rękę, a gorączka ją opuściła. Potem wstała i usługiwała Mu. Z nastaniem wieczora przyprowadzono Mu wielu opętanych. On słowem wypędził złe duchy i wszystkich chorych uzdrowił. Tak oto spełniło się słowo proroka Izajasza: «On przyjął nasze słabości i dźwigał choroby».

Komentarz do Ewangelii na 30 czerwca:

Setnik prosi Jezusa w pokorze o uzdrowienie swego sługi. Zdumiewa jego niezachwiana wiara w uzdrawiającą moc Jezusa. Taka wiara otwiera drogę Bogu, by uzdrowić chorego. A jak wygląda twoja wiara w działanie Boga w twoim życiu?

Jezus przyjmuje ból chorego sługi setnika i uzdrawia go na odległość. Wiara setnika była tak wielka, że wystarczyło tylko słowo Jezusa. Nie była potrzebna obecność i dotknięcie chorego. Czy pragniesz, aby Jezus uwolnił cię od choroby czy zniewolenia?

Doświadczenie choroby, bólu jest okazją, aby wołać do Boga, aby szukać z wiarą jego pomocy. Trudne sytuacje są próbą wiary. Oczami wiary można dostrzec, że miłość Boga towarzyszy nam w każdej sytuacji, że nigdy nie jesteśmy sami. Czy widzisz związek pomiędzy trudnymi doświadczeniami a twoją wiarą? Podziękuj Bogu za Jego obecność przy tobie i poproś o mocną wiarę w Jego uzdrawiającą miłość.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.06.2018 wg św. Mateusza 16, 13-19 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie.

Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą. I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie»

Komentarz do Ewangelii na 29 czerwca:

Uczniowie rozmawiali z innymi ludźmi o Jezusie, skoro wiedzieli, co ludzie o Nim myślą. O Jezusie można rozmawiać wprost, można też mówić o nim swoimi czynami, swoim zachowaniem. Można żyć tak, że inni sami będą nas pytać o Boga, o dobro, o miłość, o miłosierdzie. Co twoje życie mówi innym o Jezusie?

Wspólne przebywanie Piotra z Jezusem doprowadziło go do wyznania wiary. „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Jest to bardzo głębokie wyznanie prawdy, którą nosił w sobie. Musiał mieć w swoim sercu doświadczenia, które doprowadziły go do takiego wyznania. Na jakie wyznanie wobec Jezusa pozwalają ci doświadczenia, które ty zebrałeś w swoim sercu?

Wyznanie Piotra nie byłoby możliwe gdyby nie jego otwartość na Boże działanie. Kluczem do Królestwa Niebieskiego, który otrzymał, była jego wiara. Ten klucz wiary pozwalał Piotrowi być blisko Jezusa. Wsłuchując się ponownie w dialogi Jezusa z Piotrem przyjrzyj się swoim rozmowom z Bogiem. Może to wcale nie jest dialog, a monolog? Zapytaj Jezusa, jak możesz Mu ofiarować swoje wyznanie, właśnie takie jakie jest teraz w twoim sercu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.06.2018 wg św. Mateusza 7, 21-29 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: „Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?” Wtedy oświadczę im: „Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości”.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki».

Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie tak jak ich uczeni w Piśmie.

Komentarz do Ewangelii na 28 czerwca:

Słowa Jezusa mogą wydać się straszne. Można wierzyć w Niego i nawet wyznawać Go jako Pana życia i nie wejść do nieba! Trzeba jeszcze spełniać wolę Ojca. Czy czasami ten problem nie dotyczy Ciebie? Czy w ogóle myślałeś kiedyś o tym, co będzie po śmierci? Możesz powiedzieć o sobie, że wypełniasz wolę Bożą?

Jeśli zrodziły się w Tobie wątpliwości, to być może dlatego, że nie wiesz, jaka jest wola Ojca wobec Twojego życia. Na pewno wypełnianie przykazań, ale to minimum. A co z decyzjami życiowymi? Czy w kluczowych momentach słuchasz Boga? Czy w ogóle wiesz, w jaki sposób On się z Tobą komunikuje? Koniecznie znajdź Jego sposób przemawiania do Ciebie. To otworzy zupełnie nową przestrzeń Twojej relacji z Bogiem.

Ale nawet jeśli już wiesz, jak Bóg do Ciebie mówi, a przez to rozpoznajesz, czego od Ciebie chce, to jeszcze nie wszystko. Można wiedzieć i … robić coś zupełnie innego. Potrzebna jest Twoja wola, podjęcie decyzji i konsekwencja w jej realizacji. Bóg będzie Cię w tym wspomagał, tzn. Twój dom nie runie. Chcesz tego? [Proszę Cię Panie, abyś dał mi odkryć, jak przemawiasz do mnie. Pomóż mi chcieć tego, czego Ty chcesz dla mnie.]

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.06.2018 wg św. Mateusza 7, 15-20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Strzeżcie się fałszywych proroków, którzy przychodzą do was w owczej skórze, a wewnątrz są drapieżnymi wilkami. Poznacie ich po ich owocach.

Czy zbiera się winogrona z ciernia albo z ostu figi? Tak każde dobre drzewo wydaje dobre owoce, a złe drzewo wydaje złe owoce. Nie może dobre drzewo wydać złych owoców ani złe drzewo wydać dobrych owoców.

Każde drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, zostaje wycięte i wrzucone w ogień. A więc: poznacie ich po ich owocach».

Komentarz do Ewangelii na 27 czerwca:

Można powiedzieć, że czasy proroków przeminęły. Jednak, czy tym samym dzisiejsze słowa Ewangelii nas nie dotyczą? Nie, Słowo Boże jest zawsze żywe i aktualne. Kim zatem są „fałszywi prorocy”? Z pozoru wydają się być dobrzy i łagodni jak owce, jednak gdy odsłaniają swe wnętrze, okazuje się, że są drapieżni jak wilki. Spójrz na swoje życie, czy dostrzegasz w nim jakiegoś „fałszywego proroka”? Uważaj, by nie szukać zbyt daleko, zacznij od własnych myśli.

Choć często nasze osądy są trafne i potrafimy odróżnić dobro od zła, to jednak z jakiś powodów bywa, że oszukujemy samych siebie, twierdząc, że jest na odwrót. Dla błahych uciech, przyjemności albo zwyczajnych korzyści nazywamy dobrem to, co złe. A przecież nie zbiera się „winogrona z ciernia, ani z ostu fig”! To, co jest złe, nie zaowocuje nigdy dobrem!

Zaproszenie, które Pan Jezus kieruje dzisiaj do ciebie, jest zaproszeniem do rozeznawania. Nie jest to trudne zadanie, wystarczy uważnie obserwować, jakie owoce rodzą się z podejmowanych przez ciebie wyborów. Gdy będą dobre, będziesz wiedział, że działa w tobie dobry duch. Gdy złe, że zły. Poproś w krótkiej modlitwie o moc Ducha Świętego na czas twojej codzienności, czas rozeznawania dobra i zła.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.06.2018 wg św. Mateusza 7, 6. 12-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie dawajcie psom tego, co święte, i nie rzucajcie swych pereł przed świnie, by ich nie podeptały nogami, i obróciwszy się, nie poszarpały was samych.

Wszystko więc, co byście chcieli, żeby wam ludzie czynili, i wy im czyńcie. Albowiem to jest istota Prawa i Proroków. Wchodźcie przez ciasną bramę. Bo szeroka jest brama i przestronna ta droga, która prowadzi do zguby, a wielu jest takich, którzy przez nią wchodzą.

Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!».

Komentarz do Ewangelii na 26 czerwca:

Psy i wieprze – to mocne określenia używane w czasach Jezusa, by podkreślić odrazę w stosunku do pogaństwa, lubieżności i wszelkiego bałwochwalstwa. Jezus wyraża tymi słowami wstręt do grzechu. Zwróć uwagę, z jaką pobłażliwością dzisiejsze społeczeństwa traktują niewierność, cudzołóstwo, egoistyczne gromadzenie dóbr.

Wąska i szeroka brama można rozumieć też jako metafory naszych sposobów myślenia. Zbyt łatwo pozwalamy sobie na samooszukiwanie się w kwestii tego, co prowadzi do grzechu. Dążenie do przyjemności w każdej sytuacji życiowej sprawia, że wielokrotnie nie potrafimy odróżnić dobrego sposobu postępowania od złego. Może zdarzyła ci się ostatnio taka sytuacja?

Umiejętność demaskowania złudzeń to bardzo wartościowa cecha. Aby ją zdobyć, trzeba nieraz długiego zmagania się z życiem i ze sobą. Dobrą i sprawdzoną metodą modlitwy wspomagającej takie starania jest codzienna refleksja nad istotnymi chwilami minionego dnia. Święci, np. św. Ignacy z Loyoli, często zalecali taką praktykę. Kiedy ostatnio pozwoliłeś sobie na takie spojrzenie na swoje życie? Poproś Jezusa o pomoc, byś nie ulegał złudzeniom i nie poddawał się w samooszukiwaniu. Proś, aby wsparł cię swoją łaską w praktykowaniu codziennej refleksji

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.06.2018 wg św. Mateusza 7,1-5 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni. Bo takim sądem, jakim sądzicie, i was osądzą; i taką miarą, jaką wy mierzycie, wam odmierzą.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Albo jak możesz mówić swemu bratu: Pozwól, że usunę drzazgę z twego oka, podczas gdy belka tkwi w twoim oku?

Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata».

Komentarz do Ewangelii na 25 czerwca:

Co trzeba, aby osądzić drugiego człowieka? Niewiele…, wystarczy jedno spojrzenie, jedna myśl. Bardzo krótka chwila i już zostaje wydany wyrok. Ktoś, kogo spotykasz pierwszy raz, albo jakaś bliska ci osoba, ktoś znajomy, zostaje skazany na życie według twojego osądu. Zobacz! Ta druga osoba przestaje być sobą, a staje się dla ciebie wyłącznie zbiorem twoich: ocen, krytyk, schematów.

Żyjąc własnymi osądami, zmienia się twoje zachowanie względem innych. I oni to zauważają. Konsekwencja jest jedna, inni zaczynają sądzić ciebie w ten sam sposób, w jaki ty ich osądzasz. Oddalacie się od siebie. Czy chcesz tak żyć?

Pan Jezus mówi, że nieważne jest to, co złego dostrzegłeś w zachowaniu drugiego człowieka – to, co, wydało ci się drzazgą w jego oku. Nieważne jest to, że osądzasz swojego brata czy siostrę. Ważne jest tylko to, czy zauważysz własną słabość i przyznasz się do niej. Stanięcie w prawdzie o własnej słabości pozwala zaakceptować słabość drugiego, zrozumieć, i pokochać go takim, jaki jest. Bądź teraz sobą. Powiedz Bogu, co czujesz. Jeśli jest w tobie wdzięczność, dziękuj, jeśli potrzeba ci czegoś, proś, jeśli czujesz skruchę, przeproś.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.06.2018 wg św. Łukasza 1, 57-66. 80 z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».

Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I zdumieli się wszyscy. A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.

A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Komentarz do Ewangelii na 24 czerwca:

Elżbieta i Zachariasz wiedzieli, kim będzie ich syn. Zachariasz nawet dostał nauczkę za swoje niedowiarstwo, gdyż do czasu narodzin syna stracił mowę. Ale sąsiedzi i krewni Elżbiety dziwią się – jak to możliwe, że dziecko dostanie inne imię niż ojciec? Bóg zawsze zaskakuje.

Kiedy Zachariasz potwierdza, że dziecko ma mieć na imię Jan, nagle odzyskuje mowę. Wtedy obok zadziwienia na twarzach obecnych pojawił się strach. A Zachariasz po prostu chwalił Boga za Jego dzieła. Czy kiedy w naszym życiu działa Pan Bóg, wszyscy wokół dziwią się, a kiedy sami widzą cuda, boją się? Dlaczego? Czy przeoczyli znaki od Boga?

Strach ostatecznie przegrywa z łaską Bożą, w której wzrastał św. Jan Chrzciciel. Ci, którzy pytali się, kim on będzie, widzieli także, że jest z nim Bóg. To ważne, aby, kiedy dzieją się cuda, odrzucić strach i po prostu zobaczyć działanie Boga. Misja świętego Jana Chrzciciela rozpoczęła się już z chwilą jego narodzin. Niezwykłe wydarzenia, jakie temu towarzyszyły, ukazały, że zbawienie jest blisko. Mimo lęku i zaskoczenia, nie pozwól, abyś przeoczył czas twojego zbawienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.06.2018 wg św. Mateusza 6, 24-34 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nikt nie może dwom panom służyć. Bo albo jednego będzie nienawidził, a drugiego – miłował; albo z jednym będzie trzymał, a drugim wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie! Dlatego powiadam wam: Nie martwcie się o swoje życie, o to, co macie jeść i pić, ani o swoje ciało, czym się macie przyodziać. Czyż życie nie znaczy więcej niż pokarm, a ciało więcej niż odzienie?

Przypatrzcie się ptakom podniebnym: nie sieją ani żną i nie zbierają do spichlerzy, a Ojciec wasz niebieski je żywi. Czyż wy nie jesteście ważniejsi niż one? Kto z was, martwiąc się, może choćby jedną chwilę dołożyć do wieku swego życia? A o odzienie czemu się martwicie? Przypatrzcie się liliom polnym, jak rosną: nie pracują ani przędą. A powiadam wam: nawet Salomon w całym swym przepychu nie był tak ubrany jak jedna z nich. Jeśli więc ziele polne, które dziś jest, a jutro do pieca będzie wrzucone, Bóg tak przyodziewa, to czyż nie tym bardziej was, ludzie małej wiary?

Nie martwcie się zatem i nie mówcie: co będziemy jedli? co będziemy pili? czym będziemy się przyodziewali? Bo o to wszystko poganie zabiegają. Przecież Ojciec wasz niebieski wie, że tego wszystkiego potrzebujecie. Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a to wszystko będzie wam dodane. Nie martwcie się więc o jutro, bo jutrzejszy dzień sam o siebie martwić się będzie. Dosyć ma dzień każdy swojej biedy»

Komentarz do Ewangelii na 23 czerwca:

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii słyszymy, że nie można służyć jednocześnie Bogu i Mamonie, Bogu Żywemu i różnym bożkom dnia codziennego. Zastanów się, co może być dla ciebie mamoną? Komu naprawdę służysz całym sercem?

Dobrze rozumiana troska o siebie i rodzinę jest obowiązkiem każdego człowieka. Jednak człowiek zbytnio zajęty sprawami jedzenia i ubrania, zabiegany, walczący o byt materialny, lękający się przyszłego niedostatku, łatwo może oddalić się od Boga. Lęk może być też drogowskazem tego, co jest dla ciebie ważne albo ważniejsze od Boga. Np. jeśli boisz się, że stracisz pracę, to znaczy, że jest ona dla ciebie ważna, być może ważniejsza od Boga.

Wydarzenia z przeszłości nie powtórzą się. Przyszłość w niewielkim stopniu zależy od ciebie. Tylko dziś, tu i teraz, możesz spotkać prawdziwego Boga, wypełnić Jego wolę, otrzymać wszelkie potrzebne łaski. Słuchając jeszcze raz fragmentu Ewangelii zastanów się, czy umiesz w pełni żyć sprawami dnia dzisiejszego bez zamartwiania się o przyszłość? Czy całkowicie ufasz Bogu? Powierz Panu Bogu wszystkie swoje troski, poproś o pomoc w ich rozwiązaniu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.06.2018 wg św. Mateusza 6, 19-23 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Nie gromadźcie sobie skarbów na ziemi, gdzie mól i rdza niszczą i gdzie złodzieje włamują się i kradną. Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną.

Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje. Światłem ciała jest oko. Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie rozświetlone.

Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!»

Komentarz do Ewangelii na 22 czerwca:

Człowiek chce się zabezpieczyć i gromadzi różne bogactwa. Ale Jezus jest realistą i mówi, że gromadzenie skarbów na ziemi tylko przysparza problemów. Zawsze można utracić swój majątek. Można się do niego za bardzo przywiązać i stać się niewolnikiem. Zazwyczaj to, o czym myślimy najwięcej albo bez czego nie możemy żyć, jest dla nas największym skarbem. Pomyśl i zapytaj siebie, czy twoje serce nie jest tym zniewolone?

Serce człowieka może wypełnić tylko Bóg! Św. Augustyn powiedział: „Niespokojne jest serce człowieka, dopóki nie spocznie w Tobie”. Innym przykładem tej prawdy jest zdanie z Ewangelii: „Panie. do kogóż pójdziemy, Ty masz słowa życia wiecznego”. Dlatego trzeba postawić Boga w centrum swego życia, bo On jest prawdziwym skarbem. Tylko osobista więź z Bogiem uczyni cię człowiekiem wolnym i szczęśliwym. Wtedy wszystko będziesz traktował jako Boże dary.

Jeśli zakotwiczysz się w Bogu, to masz w sobie Boże światło. Widzisz wyraźnie swoje przywiązania, zniewolenia. Bóg będzie cię z nich wyzwalać. On pragnie cię uczyć mądrego używania dóbr, dla dobra twojego i innych. Podziękuj Jezusowi za to, że On sam jest twoim prawdziwym skarbem, a wszystko, co posiadasz, jest Jego darem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl