Ewangelia na 3 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.03.2018 wg św. Łukasza 15, 1-3.11-32 z komentarzem:

W owym czasie zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zebrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, które jadały świnie, lecz nikt mu ich nie dawał.

Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników». Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec rzekł do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą suknię i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi. Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się bawić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to znaczy. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.

Komentarz do Ewangelii na 3 marca:

Jezus chce ci opowiedzieć o Bogu Ojcu. Największym pragnieniem Jezusa jest to, abyś poznał Ojca takiego, jakim jest naprawdę. Czy zastanawiałeś się nad tym, jaki obraz Boga nosisz w swoim sercu? Co czujesz, gdy myślisz o tym, że Bóg jest twoim Ojcem?

Bóg jest Ojcem miłosiernym. Jest Ojcem, który tęskni za tobą i zawsze czeka na ciebie. Posłuchaj, jakie słowa zostawił dla ciebie w „Dzienniczku” świętej Faustyny: „Nie lękaj się, duszo grzeszna, swego Zbawiciela, pierwszy zbliżam się do ciebie, bo wiem, że sama z siebie nie jesteś zdolna wznieść się do mnie. Nie uciekaj dziecię od Ojca swego, chciej wejść w rozmowę sam na sam ze swym Bogiem miłosierdzia, który sam chce ci powiedzieć słowa przebaczenia i obsypać cię swymi łaskami”(Dz.1485).

Dwaj synowie z przypowieści nie znali tak naprawdę swojego ojca, nie odkryli jego miłości. Odkrywanie prawdziwego obrazu Boga jest procesem, który wymaga czasu. „Ojca nikt nie zna tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Poproś Jezusa, aby pomógł ci zobaczyć fałszywe obrazy Boga, które są w tobie. Posłuchaj raz jeszcze przypowieści, w której Jezus objawia ci, jaki naprawdę jest Ojciec.  Zwróć się w modlitwie do Boga Ojca, prosząc Go o łaskę poznania Go takim, jaki jest.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.03.2018 wg św. Mateusza 21, 33-43. 45-46 z komentarzem:

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś kamieniami obrzucili.

Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: «Uszanują mojego syna». Lecz rolnicy zobaczywszy syna mówili do siebie: «To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo». Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili. Kiedy więc właściciel winnicy przyjdzie, co uczyni z owymi rolnikami?”

Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: «Kamień, który odrzucili budujący, ten stał się kamieniem węgielnym. Pan to sprawił i jest cudem w naszych oczach». Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Arcykapłani i faryzeusze słuchając Jego przypowieści poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go ująć, lecz bali się tłumów, ponieważ Go miały za proroka.

Komentarz do Ewangelii na 2 marca:

Jezus często mówi o Królestwie Bożym nawiązując do winnicy. Zwróć uwagę, że gospodarz założył winnicę, ale potem oddał ją rolnikom w dzierżawę. Bóg również chce współdziałać z człowiekiem i tak jak rolnikom, tak i tobie chce powierzyć cząstkę opieki nad swoim Królestwem na ziemi.

Gospodarz oczekuje plonów i owoców. Tą winnicą jesteś ty. Ty masz w sobie wszystkie zasoby potrzebne do dokonania zmiany. Dzięki temu, co otrzymałeś, możesz uszczęśliwiać innych, budzić ich do życia. Czy twoi bliscy i przyjaciele mogliby powiedzieć, że czerpią od ciebie energię? A może jesteś raczej dla innych źródłem zniechęcenia ?

Jezus mówi do uczonych w Piśmie: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”, to bardzo mocne słowa. Została im powierzona wielka odpowiedzialność szerzenia Królestwa Bożego. Jednak egoizm i zamknięcie się na Boga, który przychodzi inaczej, niż się spodziewali, powoduje, że Królestwo się kurczy. Czy i ty nie masz czegoś z postawy uczonych w Piśmie? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło i poproś o dobre owoce twojego nawrócenia, o głęboką troskę o rozwój Bożego Królestwa tam, gdzie żyjesz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 marca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.03.2018 wg św. Łukasza 16, 19-31 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać».

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają». «Nie, ojcze Abrahamie, odrzekł tamten, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii 1 marca:

W Starym Testamencie bogactwo było uważane za znak błogosławieństwa Boga. Jezus nie mówi, że życie dostanie i bogacenie się są złe. Nie ucztowanie i życie w dobrobycie były powodem potępienia bogacza. Pomyśl, jak ty postrzegasz osoby bogate? Czy jesteś wolny od negatywnego oceniania innych tylko dlatego, że są bogaci?

U progu drzwi bogacza siedział okryty wrzodami Łazarz. Chciał on najeść się odpadkami ze stołu bogacza, ale nikt mu ich nie dał. To właśnie bogacz był odpowiedzialny za nędzę Łazarza. Mógł on zaradzić jego biedzie, ale tego nie uczynił. Bogactwo samo w sobie nie jest złem, ale niesie ze sobą wielkie niebezpieczeństwo – brak miłosierdzia wobec potrzebujących.

Bogacz posiadał wszystko i Bóg stał się dla niego zbędny. Piekło nie jest miejscem, ale stanem człowieka, który odłączył się od Chrystusa i buduje tylko na sobie i swoim dobrobycie. Każdy człowiek, poprzez codzienne decyzje, wybiera to, co czeka go po śmierci – bliskość Boga lub odrzucenie Go. Poproś Jezusa, aby twoje bogactwa nie zamykały ciebie na potrzeby innych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.02.2018 wg św. Mateusza 20, 17-28 z komentarzem:

Mając udać się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: „Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i upadając Mu do nóg, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?”

Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Odpowiadając Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”. Gdy dziesięciu to usłyszało, oburzyli się na tych dwóch braci.

A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie waszym niewolnikiem. Na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii 28 lutego:

Choć uczniowie już długi czas spędzili z Jezusem, choć byli Nim zachwyceni, wsłuchiwali się w Jego słowa, podziwiali czyny, to jednak nie potrafili przyswoić sobie Jego sposobu myślenia. Zaczęli się raczej pytać, co ja z tego będę miał? Jak mogę wykorzystać Jezusa do swoich celów? Czy takie pytania pojawiają się czasem w twojej głowie?

Sposób funkcjonowania społeczeństwa i kultury, w których jesteśmy zanurzeni determinuje nieraz o wiele bardziej niż przypuszczamy nasz sposób czytania Ewangelii. Łatwo jest przenosić obraz ziemskiej sławy, ludzkiej władzy na stosunki panujące w Królestwie Bożym. Skoro idziemy za Jezusem, chcielibyśmy mieć w tej sławie i władzy udział. Czy takie myślenie czasem ci towarzyszy?

Jezus zaprasza uczniów do ujęcia w swoje ręce Jego kielicha. Jest to kielich przemiany. Picie kielicha Jezusa to przechodzenie przez umieranie dla siebie do życia dla Boga i innych. Picie kielicha Jezusa to poszukiwanie dróg większej służby Bogu i człowiekowi. Czy chcesz pić z tego kielicha? Porozmawiaj z Jezusem o twoich pokusach, aby wykorzystać Ewangelię dla swoich korzyści. Proś go o czystość twoich intencji w twoich próbach życia dla Królestwa Bożego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.02.2018 wg św. Mateusza 23, 1-12 z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.

Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsce na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Wy zaś nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten, który jest w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo tylko jeden jest wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii 27 lutego:

Słuchanie Ewangelii nie wystarczy. Trzeba ją wypełniać. Można wiele wiedzieć, przestrzegać wielu przepisów, ale nie żyć istotą swojej wiary. Wyobraź sobie dumnych i zadowolonych z siebie faryzeuszów, którzy z pogardą przekazują prostym ludziom to, czym sami nie żyją. Co czujesz, gdy widzisz takie zachowanie?

Każdemu grozi postawa faryzejska. Można zadowolić się namiastką Ewangelii chodząc do Kościoła, czytając wiele mądrych książek, a nawet dbając o skrupulatne wypełnianie różnych reguł i postów. To nie wystarczy. Czy chcesz żyć bardziej radykalnie Ewangelią? Proś Ducha Świętego o ciągłe rozbudzanie tego pragnienia!

Jezus daje jasny sygnał, że tylko Bóg może być wzorem do naśladowania, że tylko On sam może być Mistrzem, którego należy słuchać. Przypomnij sobie te postawy Jezusa z Ewangelii, które najbardziej cię poruszyły. Zastanów się, jak mógłbyś je wcielić w swoje życie. Pozwól Duchowi Świętemu na to, by w chwili ciszy utrwalał w twoim wnętrzu pragnienie naśladowania Jezusa. Proś o moc do pokonywania wszelkich trudności z tym związanych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.02.2018 wg św. Łukasza 6, 36-38 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny.

Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone.

Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Komentarz do Ewangelii 26 lutego:

Aby wskazać na to, jak mamy kochać, Jezus odwołuje się do miłosierdzia Boga Ojca – ono jest nieskończone. Nasza miłość do innych ludzi też ma być nieskończona. Przypomnij sobie tych, dla których ostatnio zabrakło ci: czasu, cierpliwości, przebaczenia…

Nie jest łatwo przebaczyć, zapomnieć czy zrozumieć. Szczególnie, gdy ktoś cię zranił lub oszukał. Być może z tego powodu Jezus nie rozkazuje bezwzględnie wspaniałomyślnego darowania win, ale jakby chciał powiedzieć: zastanów się, czy ty, będąc na miejscu człowieka, który cię skrzywdził, nie oczekiwałbyś choć odrobiny zrozumienia?

W Ewangelii słyszymy obietnicę dla tych, którzy spełniają słowa Chrystusa. Zapłatą nie jest jednak jakieś abstrakcyjne szczęście w Niebie. Tą „miarą dobrą, natrzęsioną i opływającą” jest przyjaźń z Jezusem, zaczynająca się już tu, na Ziemi. Zdobądź się na to, co wydawało ci się niemożliwe w twoich trudnych stosunkach z drugim człowiekiem, a otworzysz się na zażyłość z Bogiem, którego szukasz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.02.2018 wg św. Marka 9, 2-10 z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem.

Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza».

Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!»

Komentarz do Ewangelii 25 lutego:

Droga na szczyt góry jest wymagająca. Nawet przy dobrej kondycji podążanie naprzód wymaga samozaparcia. Przypomnij sobie coś, czego bardzo chciałeś, a co skłoniło cię do podjęcia wzmożonego wysiłku. Spróbuj odczuć radość, która pojawiła się, po osiągnięciu twojego celu.

Życie duchowe, towarzyszenie Jezusowi w codzienności też wymaga wysiłku. Poprzez stałość swojej modlitwy, usuwanie złych nawyków, ciągłe otwieranie się na innych ludzi, przygotowujesz w swoim wnętrzu przestrzeń na doświadczenie obecności Boga. Co mógłbyś w sobie zmienić, żeby bardziej żyć Ewangelią?

Wierność w chodzeniu za Jezusem w przypadku Piotra i Jana owocuje oglądaniem Przemienionego Mistrza. Jednak cudowna wizja znika – pozostaje Jezus mówiący o zmartwychwstaniu. Nagrodą za wierność nie są bowiem niesamowite doświadczenia – one zdarzają się przy okazji. Tylko Jezus może być przyczyną i celem nawrócenia. Podziękuj Bogu za wszystkie chwile, w których doświadczyłeś Jego obecności! Proś o pragnienie podjęcia trudu nieustannego nawracania się tylko ze względu na Jezusa!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.02.2018 wg św. Mateusza 5, 43-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził.

A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie?

Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski».

Komentarz do Ewangelii 24 lutego:

Kochać przyjaciół to rzecz oczywista. I bardzo przyjemna. A jak jest z nieprzyjaciółmi? Jedni są daleko, inni blisko! Ci dalsi to: nienawidzący nas, chrześcijan, terroryści, agresorzy, ludzie chorzy na władzę, uzależnieni, zagrażający nam, naszym bliskim. Dopóki są daleko, możemy deklarować modlitwę o ich uzdrowienie, co jest przejawem miłości… Ale co zrobić, jeśli są blisko nas?

Jeśli ktoś bezpośrednio nam zagraża, mamy prawo, nawet obowiązek, się bronić. Ale często tym nieprzyjacielem jest ktoś, kto kiedyś cię oczernił, wyśmiał… Albo ktoś bliski, kto cię zdradził… Albo ktoś, kto cię obmawia u szefa. Pomyśl, ilu masz takich nieprzyjaciół?

W Starym Testamencie nieprzyjaciela nakazano nienawidzić. Jezus to zmienił. Mamy nienawidzić czynionego zła… Ale tę nienawiść łatwo przenieść na człowieka, a to już jest grzech. Nienawiść do kogoś niszczy też ciebie! Czy nie warto się od tego uwolnić? Czy jest ktoś w twoim otoczeniu, kogo ty nienawidzisz?  Bóg kocha nas i naszych nieprzyjaciół. Gdyby było inaczej, zniósłby ich z powierzchni ziemi. A On czeka na przemianę… Zacznij Go naśladować, kochać, przebaczać. A Bóg odda tobie…

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.02.2018 wg św. Mateusza 5, 20-26 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: „Nie zabijaj”; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.

A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: „Raka”, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: „Bezbożniku”, podlega karze piekła ognistego. Jeśli więc przyniesiesz dar swój przed ołtarz i tam sobie przypomnisz, że brat twój ma coś przeciw tobie, zostaw tam dar swój przed ołtarzem, a najpierw idź i pojednaj się z bratem swoim. Potem przyjdź i dar swój ofiaruj.

Pogódź się ze swoim przeciwnikiem szybko, dopóki jesteś z nim w drodze, by cię przeciwnik nie wydał sędziemu, a sędzia dozorcy, i aby nie wtrącono cię do więzienia. Zaprawdę, powiadam ci: Nie wyjdziesz stamtąd, dopóki nie zwrócisz ostatniego grosza».

Komentarz do Ewangelii 23 lutego:

W życiu nie chodzi tylko o to, aby żyć dla siebie samego. W świecie, gdzie egoizm i egocentryzm bywa często stylem życia, chrześcijanin jest zapraszany, by żyć i być dla innych. Bieda dzisiejszego człowieka to nie tylko brak środków do życia. Dziś biednym często jest człowiek, który nie może cieszyć się pełnią życia i poszanowaniem godności człowieka. Jezus dziś naucza nas o sprawiedliwości, miłości i przebaczeniu.

Dla chrześcijanina być dla innych oznacza dążyć do prostszego życia, do stawiania czoła coraz bardziej powszechnemu konsumpcjonizmowi. Być dla innych to także wrażliwość na te miejsca i sytuacje, kiedy naruszona jest godność człowieka, wrażliwość na ludzi znajdujących się na marginesie życia.

Dążenie do sprawiedliwości w życiu społecznym to zmiana niesprawiedliwych struktur, zmiana tam, gdzie jest to możliwe. Często nie wystarczy tylko opór wobec niesprawiedliwości. Wsłuchując się w słowa Jezusa, uczymy się, jak dążyć do zmiany tego, co niesprawiedliwe, tego, co zagraża, narusza godność człowieka. Jezus mówi, że trzeba zacząć od siebie. Poproś Jezusa o wytrwałość zanurzania się w żywych nurtach słowa Bożego po to, byś mógł zmieniać świat wokół siebie na lepszy.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 lutego 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.02.2018 wg św. Mateusza 16, 13-19 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł w okolice Cezarei Filipowej, pytał swych uczniów: «Za kogo ludzie uważają Syna Człowieczego?» A oni odpowiedzieli: «Jedni za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za Jeremiasza albo za jednego z proroków».

Jezus zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Szymon Piotr: «Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego». Na to Jezus mu rzekł: «Błogosławiony jesteś, Szymonie, synu Jony. Albowiem nie objawiły ci tego ciało i krew, lecz Ojciec mój, który jest w niebie. Otóż i Ja tobie powiadam: Ty jesteś Piotr, czyli Opoka, i na tej opoce zbuduję Kościół mój, a bramy piekielne go nie przemogą.

I tobie dam klucze królestwa niebieskiego; cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi, będzie rozwiązane w niebie».

Komentarz do Ewangelii 22 lutego:

Uczniowie rozmawiali z innymi ludźmi o Jezusie, skoro wiedzieli, co ludzie o Nim myślą. O Jezusie można rozmawiać wprost, można też mówić o nim swoimi czynami, swoim zachowaniem. Można żyć tak, że inni sami będą nas pytać o Boga, o dobro, o miłość, o miłosierdzie. Co twoje życie mówi innym o Jezusie?

Wspólne przebywanie Piotra z Jezusem doprowadziło go do wyznania wiary. „Ty jesteś Mesjasz, Syn Boga żywego”. Jest to bardzo głębokie wyznanie prawdy, którą nosił w sobie. Musiał mieć w swoim sercu doświadczenia, które doprowadziły go do takiego wyznania. Na jakie wyznanie wobec Jezusa pozwalają ci doświadczenia, które ty zebrałeś w swoim sercu?

Wyznanie Piotra nie byłoby możliwe gdyby nie jego otwartość na Boże działanie. Kluczem do Królestwa Niebieskiego, który otrzymał, była jego wiara. Ten klucz wiary pozwalał Piotrowi być blisko Jezusa. Wsłuchując się ponownie w dialogi Jezusa z Piotrem przyjrzyj się swoim rozmowom z Bogiem. Może to wcale nie jest dialog, a monolog? Zapytaj Jezusa, jak możesz Mu ofiarować swoje wyznanie, właśnie takie jakie jest teraz w twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl