Ewangelia na 2 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2017 wg św. Łukasza 21, 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

«Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie przypadł na was znienacka jak potrzask.

Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym».

Komentarz do Ewangelii 2 grudnia:

Kiedy wyruszasz w drogę, twoi domownicy, najbliżsi mówią: Uważaj na siebie! Kiedy rozkojarzenie nie pozwala ci się skoncentrować na nauce czy pracy, słyszysz przestrogę: Uważaj! Jezus, twój najbliższy przyjaciel i Mistrz, dziś także z troską przywołuje twoją uwagę, by skupić ją na tym, co w twoim życiu najważniejsze. Nawet jeśli do tej pory twoje myśli błądziły daleko od Niego, to teraz jest czas, by skupić swoją uwagę na Jezusie.

Oto On: towarzysz, nauczyciel, Syn Człowieczy i Syn Boży, a dziś także Sędzia. Jemu Ojciec poddał wszystko. Jego ustanowił bramą do Swego Królestwa. Twoje życie jest drogą, która zakończy się, gdy staniesz przed Synem Człowieczym. Zatem uważaj na siebie w drodze, aby spotkanie z Nim cię nie zaskoczyło.

Często grzechy, słabości i troski doczesne przytępiają uwagę i usypiają czujność. Czy twoją również? Może powtarzasz sobie niekiedy, że masz jeszcze czas na nawrócenie, na świętość. Zaczniesz się modlić, gdy znajdziesz czas, gdy przestaniesz zajmować się nauką, karierą, rodziną. Co powiesz Jezusowi, jeśli dziś przed Nim staniesz? Czy twoje serce ciągnie cię w dół, do ziemi, czy w górę, do nieba? Nie czekaj, aż staniesz przed Synem Człowieczym w dniu Pańskim. On pragnie, byś stawał przed Nim każdego dnia. Stań i teraz z uwagą. Usłysz, co chce ci powiedzieć zatroskany o ciebie pełen miłosierdzia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2017 wg św. Łukasza 21, 29-33 z komentarzem:

Jezus powiedział swoim uczniom przypowieść: «Patrzcie na drzewo figowe i na inne drzewa.

Gdy widzicie, że wypuszczają pączki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie, że to się dzieje, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże.

Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą.»

Komentarz do Ewangelii 1 grudnia:

Jezus powołuje się na wiedzę swoich uczniów. Pokazuje ich własne zasoby. Całe życie spędzili w otoczeniu przyrody. Jej znaki przemawiają do nich najlepiej. Do ciebie Jezus również mówi przez to, co jest ci najbliższe. Czy potrafisz wyciszyć się na tyle, by Go dostrzegać?

Jezus uczy swoich bliskich rozeznawać. Zauważać znaki Bożego działania. Pokazuje je w sposób konkretny. Pokazując, ostrzega przed ślepotą. Rolnik, który nie widziałby zmian w przyrodzie, naraziłby się na klęskę. Czy zdajesz sobie sprawę z Bożego działania w twoim życiu? Czy masz otwarte oczy wiary?

Jezus podkreśla znaczenie czasu. To teraz masz czas. Nie kiedy będziesz starszy, nie kiedy nie będziesz już tyle się uczyć, czy też tyle pracować. Czas jest właśnie teraz. Wsłuchaj się jeszcze raz w Ewangelię pokazującą znaczenie czasu. Spróbuj pomodlić się w intencji swojego przeżywania czasu. W intencji tego czasu, który masz przed sobą. Poproś Jezusa o otwarte oczy wiary, którymi będziesz umiał dostrzegać Jego działanie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2017 wg św. Mateusza 4, 18-22 z komentarzem:

Gdy Jezus przechodził obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał dwóch braci, Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi».

Oni natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim. A gdy poszedł stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci, Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci.

Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii 30 listopada:

Co takiego Jezus miał w swoim głosie, spojrzeniu, postawie ciała, że ludzie dosłownie zostawiali wszystko i szli za Nim? Uczniowie byli powołani jeszcze na początku Jego działalności. Tu nie chodziło o Jego sławę czy cuda. Jezus ich inspirował! Dla Niego, znając Go niewiele, byli w stanie wszystko porzucić!

Znając dalsze losy apostołów wiemy, że ich motywacje pójścia za Jezusem były różne. Okazało się z czasem, że nie rozumieją Jego przesłania, że im dłużej Go znają, tym trudniej im Go zrozumieć. Wielu z nich miało swoje plany na to jak ma wyglądać misja ich Mistrza. Nauczyciel jednak jakby nie zwraca na to uwagi. Pozwala im na bycie sobą, na błądzenie i prowadzenie sporów. Najważniejsze jest to, że idą za Nim, pozwalają się prowadzić, choć tego nie rozumieją.

Łaska odważnego głoszenia wiary przyszła dużo później. Ale gdyby nie czas spędzony z Jezusem, nie było by czego głosić. Czy nie jesteś czasem wobec siebie zbyt wymagający? Nie potrafisz obronić lub też zachęcić do wiary? Nie zniechęcaj się. Po prostu idź za Jezusem. Poproś o łaskę zachwytu Jezusem. Proś o to, by cię zainspirował. Daj się Jemu zaprosić, pozwól się uczyć miłości. Nie potrzeba nic więcej. On będzie działał w Tobie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2017 wg św. Łukasza 21, 12-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa.

Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie się mógł oprzeć ani się sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią.

I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie zginie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie».

Komentarz do Ewangelii 29 listopada:

Jezus nie jest ideologiem. Może to i szkoda, bo wtedy łatwo było by realizować jego postulaty. Jezus przede wszystkim kocha człowieka i szanuje jego wolność. Pragnie dla każdego, by mógł przeżyć życie autentycznie, po swojemu. Człowiek spełniony to taki, który jest radosny i pragnący się dzielić swoją radością z innymi. Jest światłem, którego nie sposób ukryć.

Światło życia w radości po bożemu, drażni tych, którzy przywykli do egzystencji w półmroku. Nawet nie żywiąc wobec innych złych zamiarów dobrze im trwać w tym stanie i nie pragną go zmieniać. Światło ma jednak to do siebie, że objawia to co ukryte i niechciane. Jezus nie pozwala na bezczynność i udawanie, że wszystko jest w porządku.

Pan mówi: nie obmyślajcie planów obrony, bądźcie sobą, prawda sama się obroni. Człowieka można zabić, ale nie pokonać. Prawdę można podeptać, ale nie można jej zanegować. Chrześcijańskie świadectwo polega na wytrwałości, nie na przemyślnej obronie. Im zacieklej się bronisz, tym bardziej dowodzisz swojej niepewności. Jeśli się zadeklarujesz jako osoba wierząca i dająca świadectwo nie unikniesz ciosów. Ale mając ufność będzie ci je łatwiej znieść, będziesz również czuć obecność swojego Mistrza, który nigdy nie zostawi nas samych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2017 wg św. Łukasza 21, 5-11 z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: «Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony».

Zapytali Go: «Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy się to dziać zacznie?» Jezus odpowiedział: «Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: „Ja jestem” oraz: „nadszedł czas”. Nie chodźcie za nimi. I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec».

Wtedy mówił do nich: «Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Będą silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie».

Komentarz do Ewangelii 28 listopada:

Świątynia Jerozolimska rzeczywiście została zburzona. Dotychczas nie udało się jej odbudować. Żydzi modlą się przy murze zwanym „ścianą płaczu”. My mamy kościoły, gdzie można przyjść na spotkanie z Jezusem. Ale czy zawsze pragniesz tego spotkania?

Niektórzy mówią: mogę modlić się w innym miejscu. W kościele rozpraszają mnie ludzie, ktoś fałszuje, kaszle, kręcą się dzieci… Tak, dobrze jest modlić się samemu, w odosobnieniu, w skupieniu. Jezus też do tego zachęca. Ale modlitwa Kościoła, to modlitwa wspólnoty. Kościół to my wszyscy. Ci grzeszni, słabi ludzie. Jak okazujesz innym, że tworzysz z nimi wspólnotę?

Ten Kościół trwa, jest niedoskonały, tak jak my wszyscy. Jezus zapewnił nas, że bramy piekielne nie przemogą Kościoła. Jest on zbudowany na niezniszczalnym fundamencie, którym jest święty Bóg. Trzeba też pamiętać, że każdy z nas jest mieszkaniem Boga. Święty Paweł pisze: „Czyż nie wiecie, że jesteście świątynią Boga i że Duch Boży mieszka w was?”. Pomyśl, jak dbasz o mieszkanie Boga w sobie? Podziękuj Jezusowi, że jesteś żywą świątynią Boga. On zamieszkuje w twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2017 wg św. Łukasza 21, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony.

Zobaczył też, jak uboga jakaś wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki. I rzekł: «Prawdziwie powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni.

Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii 27 listopada:

Jedyna praca, której nie widać, to praca nad sobą. Moje wysiłki, wyrzeczenia oraz systematyczność, to coś co bardzo wiele kosztuje, jednak nie sposób tego komukolwiek udowodnić. To wszystko składa się na bogactwo duchowe. Nieuchwytny kapitał, którym niewiadomo jak płacić, a którego wysokość zna tylko Bóg. To czek na życie podpisany w ciemno przez człowieka.

Co znaczy oddać komuś z tego „co mi zbywa”? Jak to ocenić? Nierzadko takiemu datkowi towarzyszy poczucie wyższości nad obdarowywanym. Manifestować taką wyższość wobec Boga, to okazać, że jest się samowystarczalnym. To powiedzieć swoją postawą: „Oddaję Ci Boże łaskawie moje talenty, część pieniędzy oraz czas, który sobie osobiście wygospodarowałem. Patrz Boże jaki jestem dobry! To wszystko dla Ciebie!”.

Nastąpiło odwrócenie porządku. To ja stawiam się w roli obdarowującego, a Bóg „obdarowywanego”. Dramat sytuacji polega na tym, że wiążemy Bogu ręce. „Oddać z niedostatku” to uznać, że się nie ma nic. Z tego „nic” oraz z ufności serca Bóg może uczynić wszystko! Może zmieniać mnie i świat. Oddając Bogu tylko to, co mi zbywa, związuję Mu ręce.  Ewangeliczny niedostatek wcale nie oznacza zaniechania własnych marzeń i ambicji. Każdy z nas ma swoje niedostatki. Chciej je odkryć, nie wstydź się ich. Stań z nimi wobec Boga. To wystarczy.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2017 wg św. Mateusza 25, 31-46 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie; błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? ”. Król im odpowie: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie”. Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? ” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

Komentarz do Ewangelii 26 listopada:

„Syn Człowieczy przyjdzie w chwale”. Ewangelia jasno i zwięźle zapowiada ponowne nadejście Jezusa Chrystusa. Tym razem jednak będzie to nadejście w Jego chwale. Czy zdajesz sobie sprawę z wagi tego nadejścia?

„I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody…”. Wyobraźnią ogarnij to miejsce, tłum ludzi i siebie w tym tłumie. Bóg, który jest władcą całego świata, a zarazem pełną miłością, wzywa wszystkich do Siebie. Jakie uczucia rodzi w tobie taki obraz?

Chrystus zaczyna dzielić cały tłum na dwie grupy: dobrych i złych. Zaczyna się sąd z miłości: „Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”, oraz „Czegoście nie uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście nie uczynili”. Zapytaj siebie, czy robisz wszystko z miłości do Jezusa, który przychodzi do ciebie w codziennych sytuacjach? Co zaniedbujesz? Proś Jezusa o łaskę, byś umiał dostrzec Jego obecność w codzienności i byś nie zaniedbał żadnej okazji do zrobienia czegoś dobrego dla Niego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2017 wg św. Łukasza 20, 27-40 z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat weźmie wdowę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę i umarł bezdzietnie. Wziął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania».

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzaku, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś», bo o nic nie śmieli Go już pytać.

Komentarz do Ewangelii 25 listopada:

„Chwałą Boga jest żyjący człowiek, zaś życiem człowieka jest oglądanie Boga” – mówi św. Ireneusz z Lyonu. Bóg chce, abyś żył i abyś miał życie w pełni. Śmierć i grzech nie ma ostatecznego słowa. W Jezusie są one przezwyciężone, a my mamy nadzieję być uczestnikami Jego zmartwychwstania.

Przykład saduceuszy i problemu, który przedstawiają Jezusowi, pokazuje, jak ciężko jest nam wyobrazić sobie życie przyszłe. Jezus podważając zasadność skądinąd logicznego problemu saduceuszy, wyprowadza nas na głębszy poziom, do którego potrzeba wiary i zaufania Bogu. Zaufanie Bogu wyprowadza nas z lęku, który może się rodzić, gdy staramy się wyobrazić sobie życie przyszłe. Czy jest w tobie zaufanie Bogu? Jak ty wyobrażasz sobie życie przyszłe?

W Jezusie już teraz mamy przystęp do tego, co w pełni objawi się w świecie przyszłym. Jesteśmy dziećmi Bożymi, uczestnikami zmartwychwstania, o ile trwamy w samym Zmartwychwstałym i żyjemy w Jego Duchu. Czy jest to też twoje żywe doświadczenie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2017 wg św. Łukasza 19, 45-48 z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej.

Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście z niego jaskinię zbójców». I nauczał codziennie w świątyni.

Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii 24 listopada:

Jezus był gorliwy o świątynię, o dom modlitwy swego Ojca. Z listów św. Pawła dowiadujemy się, że nasze ciała to także świątynia Ducha Świętego. Jego Świątynią jest również Kościół Chrystusowy. Moje życie ma być przesiąknięte modlitwą, ma być domem modlitwy. Modlitwa zaś to wzniesienie duszy do Boga, to dostrzeganie niezliczonych darów i odpowiedź wdzięczności. To dialog i relacja z samym Bogiem, w moim sercu. Jak wygląda modlitwa w twoim życiu?

Od ciebie zależy, czy świątynia twojego życia będzie wypełniona modlitwą, relacją z Bogiem, miłością, czy też poszukiwaniem własnego zysku, handlem. Jest naszym obowiązkiem, aby nieustannie oczyszczać serce z tego, co w nim zajęło miejsce należne Bogu.

Jezus nauczał codziennie w świątyni, a cały lud słuchał Go z zapartym tchem. Czasami ciężko znaleźć nam takie źródło, z którego moglibyśmy codziennie czerpać naukę z zapartym tchem. Takie źródło jest w Jezusie, w Jego Kościele, w sakramentach i modlitwie. Takim źródłem jest także twoje życie, odniesione do Boga. Czy masz wiarę potrzebną, aby czerpać z tych źródeł? Czy potrafisz wciąż doświadczać tego zafascynowania Jezusem, słuchać Go, jak mówi Ewangelia, z zapartym tchem? Zaproś Jezusa, aby w świątyni twego życia mógł zająć należne Mu miejsce. Wsłuchaj się w to, co tobie mówi i czego naucza.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2017 wg św. Łukasza 19, 41-44 z komentarzem:

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł:

«O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi. Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami.

Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą i nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».

Komentarz do Ewangelii 23 listopada:

Płaczący mężczyzna to niecodzienny widok. Musiało zdarzyć się coś niezmiernie ważnego, coś bardzo złego musiało spotkać jego bliskich. Dzisiaj Jezus płacze nad Jerozolimą, nad świętym miastem, któremu grożą kłopoty. A jak ty reagujesz, gdy widzisz problemy swoich bliskich i przyjaciół? Trudne sytuacje, z którymi się mierzą, a ty nie możesz im pomóc?

Przed podjęciem każdej decyzji dobrze jest zebrać potrzebne informacje, zastanowić się nad skutkami, jakie z tego mogą wyniknąć. Czasem może to być trudne, wymagać dużego zaangażowania. Często łatwiej zauważyć braki w tym etapie u innych niż u siebie. Co robisz, gdy widzisz, że ktoś z twoich przyjaciół podejmuje ważne decyzje bez odpowiedniego namysłu lub wręcz błędnie? Jak reagujesz, gdy nie chce przyjąć twoich rad?

Każda decyzja ma swoje konsekwencje. Im wybór ważniejszy, im bardziej fundamentalny, tym jego skutki mogą być poważniejsze. Często w twoim życiu czy w życiu twoich bliskich możesz zaobserwować negatywne następstwa pewnych decyzji. Jak wtedy na nie patrzysz: jak na konsekwencje czy raczej karę bożą? Czy wyciągasz z tego jakieś wnioski na przyszłość?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl