Ewangelia na 12 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.06.2017 wg św. Mateusza 5, 1-12 z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.

Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami».

Komentarz do Ewangelii 12 czerwca:

Po wyjściu z Egiptu Izrael bał się rozmawiać, a nawet przebywać w obecności Boga. Mojżesz był proszony, by sam rozmawiał z Bogiem i przynosił ludziom Jego słowa. Była to relacja szacunku oparta na strachu przed wszechmocą. Jezus, w „kazaniu na górze” jest Bogiem, który przebywa między ludźmi, nie mówi do nich z pozycji siły, ale łagodności. Mówi jak człowiek do człowieka. Tylko w takiej relacji, w dialogu, może zawiązać się prawdziwa miłość. Jednak i takiego Boga trudno przyjąć. Gdyż „dla wielu zgorszenie krzyża jest trudniejsze do zniesienia niż dla Izraelitów były grzmoty Synaju”.

Błogosławieństwa nie są pochwałą miernoty. Ubóstwo może również zepsuć człowieka. Nauczycielowi chodzi o coś innego. Izrael jako cały naród jest ubogi i zniewolony. Cały jest jednym wielkim oczekiwaniem spełnienia obietnicy. Pytanie, czy ją dostrzeże kiedy przyjdzie? Błogosławieństwa są zachętą, by patrzeć dalej niż na codzienne udręki, gdyż to co nosimy w sercu kształtuje nas, a mężne podejście do niesprawiedliwości może nas uszlachetnić.

Błogosławieństwa zawierają w sobie również misję Jezusa. To on jest ubogi, cichy, pokorny sercem, łagodny, czystego serca, wprowadzający pokój. Również cierpi, bo taka jest wola Boża względem Niego i Jego misji. Jezus zaprasza na do podjęcia się tej misji razem z Nim. To jest fundament pod budowanie Królestwa Bożego, które zaczyna się już tu, na ziemi, w sercach ludzi. W twoim i moim sercu. Proś dzisiaj o łaskę zmiany perspektywy życia chrześcijańskiego. To nie jest łatwa prośba. Co więcej, uważaj, gdyż może zostać wysłuchana! Jezus zaprasza do rzeczy wielkich, ale one wymagają poświęcenia i hartu ducha. Czy jesteś na to gotowy?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.06.2017 wg św. Jana 3, 16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Komentarz do Ewangelii 11 czerwca:

Bóg umiłował świat. Cały świat jest wynikiem decyzji Pana. On go chciał ze względu na nas. Dał nam świat, byśmy mogli w nim żyć. Zapragnął również ciebie. Myślał o tobie, powołując świat do istnienia. Chciał bezpośrednio właśnie ciebie, byś żył dla Niego i innych osób. Czy jesteś wdzięczny za ten dar? Czy masz świadomość, że jesteś darem dla innych ludzi?

Bóg daje nam swojego Syna. Jezus jest wielkim darem dla ciebie. Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie – wszystko dla ciebie. Tylko co to konkretnie oznacza w twoim życiu? Czy przeżywasz wcielenie Jezusa jako dar dla ciebie?

Wiara prowadzi do zbawienia. „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu”, mówi Pismo. Czy jest coś, co budzi w tobie lęk? Oskarża cię lub potępia? Oddaj to Jezusowi, który bierze to wszystko na siebie. On uwalnia od „obciążenia i utrudzenia”, dając „słodkie jarzmo” wiary. Jezus daje wolność dziecka Bożego. Podziękuj Bogu za powołanie cię do życia, za zbawienie, które jest w Jezusie oraz za to, że czyni ciebie swoim dzieckiem. Podziękuj za wolność i proś Go, aby uczył cię nią żyć w pełni.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.06.2017 wg św. Marka 12, 35-37 z komentarzem:

Jezus, nauczając rzesze, mówił: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach.

Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz.

Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Komentarz do Ewangelii 10 czerwca:

Czy Jezus gani publiczną pobożność? Z pewnością nie. Z pewnością nie ganił wszystkich arcykapłanów oraz każdego modlącego się publicznie żyda. Jezus mógł wydać taki osąd tylko dlatego, że widział, co jest w sercu człowieka. My takiej zdolności nie mamy, dlatego musimy unikać pochopnych ocen, choć te są bardzo kuszące.

W każdym działaniu ważna jest szczerość intencji. W modlitwie szczególnie, bo ona opiera się na pragnieniu serca. Można komuś pomóc na pokaz. Ostatecznie będzie to jakaś forma pomocy. Modlitwa na pokaz jest pusta jak wydmuszka. Co więcej, obraża Boga. Zamiast koncentrować się na Stwórcy i na oddaniu Mu czci, skupia uwagę na człowieku, podsycając jego pychę.

Ewangeliczny wdowi grosz dowodzi czystości intencji. Jego wartość materialna jest praktycznie żadna. Owi zamożni żydzi bardziej wsparli dzieło pomocowe. Postawa kobiety pokazuje jej wewnętrzną wolność. Mimo materialnego upodlenia ona zachowała swoją godność. Najwięcej bowiem daje ten, kto daje drugim z pełni czystego serca oraz ten, kto czystym sercem się modli. Módl się dzisiaj o postawę wewnętrznej wolności dla siebie. Nie oceniaj i nie klasyfikuj pobożności innych. Bądź w zgodzie z Bogiem i z samym sobą. To się Bogu najbardziej podoba.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.06.2017 wg św. Marka 12, 35-37 z komentarzem:

Jezus nauczając w świątyni, zapytał: «Jak mogą twierdzić uczeni w Piśmie, że Mesjasz jest Synem Dawida?

mocą Ducha Świętego: „Rzekł Pan do Pana mego: Siądź po prawicy mojej, aż położę nieprzyjaciół Twoich pod stopy Twoje”.

Sam Dawid nazywa Go Panem, skądże więc jest tylko jego synem?» A liczny tłum chętnie Go słuchał.

Komentarz do Ewangelii 9 czerwca:

Z rodowodów przedstawionych na początku ewangelii Mateusza i Łukasza wynika, że Jezus pochodzi, z rodu króla Dawida. Urodził się w Betlejem, mieście urodzenia Dawida. Bóg realizuje obietnicę daną temu wielkiemu królowi Izraela, że Mesjasz będzie jego potomkiem.

Jezus pokazuje jednak, że Jego misja, jako Mesjasza, jest o wiele większa i dotyczy spraw ważniejszych, niż polityczne zwycięstwo władcy na wzór króla Dawida. A jakie jest twoje wyobrażenie królowania? Jakiego zachowania oczekujesz od Jezusa?

Jezus jest Panem świata i nie można próbować Go włączyć w doraźne rozgrywki polityczne. Jest Panem i Zbawicielem wszystkich ludzi, nie tylko Izraela. Jego zwycięstwo nad wrogami, o którym wspomina psalm, to zwycięstwo nad śmiercią i szatanem. Jezus pokazuje jak czytać i interpretować Pismo Święte. Poproś go, abyś za każdym razem, kiedy wsłuchujesz się w słowa Pisma Świętego, był otwarty na działanie Ducha Świętego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.06.2017 wg św. Mateusza 26, 36-42 z komentarzem:

Jezus z uczniami przyszedł posiadłości zwanej Getsemani, i rzekł do nich: «Usiądźcie tu, Ja tymczasem odejdę i tam się pomodlę».  Wziąwszy z sobą Piotra i dwóch synów Zebedeusza, począł się smucić i odczuwać trwogę.

Wtedy rzekł do nich: «Smutna jest moja dusza aż do śmierci; zostańcie tu i czuwajcie ze Mną». I odszedłszy nieco dalej, upadł na twarz i modlił się tymi słowami: «Ojcze mój, jeśli to możliwe, niech Mnie ominie ten kielich. Wszakże nie jak Ja chcę, ale jak Ty niech się stanie!»

Potem przyszedł do uczniów i zastał ich śpiących. Rzekł więc do Piotra: «Tak oto nie mogliście jednej godziny czuwać ze Mną? Czuwajcie i módlcie się, abyście nie ulegli pokusie; duch wprawdzie ochoczy, ale ciało słabe». Powtórnie odszedł i tak się modlił: «Ojcze mój, jeśli nie może ominąć Mnie ten kielich, i muszę go wypić, niech się stanie wola Twoja!»

Komentarz do Ewangelii 8 czerwca:

To, co widzimy w Getsemani, wygląda jak kulminacja osobistej porażki Jezusa. Przez trzy lata przebywał z tym ludźmi, uczył ich, pokazywał, jak należy postępować, w pełni angażował się w relacje, dając im czas i siebie. Oni byli najbliżej. A teraz nie są w stanie zobaczyć, że coś jest nie tak, że ich Nauczyciel się boi. Nawet gdy Jezus mówi im wprost, o tym, co przeżywa i czego od nich potrzebuje, oni jakby tego nie słyszeli.

Zauważ, że uczniowie w ogóle nie wchodzą z Jezusem w dialog. On do nich mówi, ale oni milczą. A gdy Jezus odchodzi, zasypiają. Nawet Piotr, do tej pory zawsze chętny do rozmowy, teraz milczy. Pomyśl, jak mógł czuć się wtedy Jezus.? I jak czuli się uczniowie.?

Zastanów się, w jakich sytuacjach ty czujesz się samotny, niezrozumiany. Możesz też pomyśleć o sytuacjach, gdy to ty milczysz, nie dajesz swojego czasu i uwagi drugiemu człowiekowi, choć cię o to prosi. Aby zrobić to ćwiczenie, nie musisz mieć w swoim życiorysie pełnych dramatyzmu sytuacji granicznych. Życie codzienne pełne jest małych samotności i opuszczeń powszednich jak chleb. Ważne jest, abyś zobaczył, jak w tych doświadczeniach obecny jest Jezus. Czy w ogóle jest obecny?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.06.2017 wg św. Marka 12, 18-27 z komentarzem:

Przyszli do Jezusa saduceusze, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i pytali Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat i pozostawi żonę, a nie zostawi dziecka, niech jego brat weźmie ją za żonę i wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy wziął żonę, a umierając, nie zostawił potomstwa.

Drugi ją pojął za żonę i też zmarł bez potomstwa; tak samo trzeci. I siedmiu ich nie zostawiło potomstwa. W końcu po wszystkich umarła także kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc, gdy powstaną, którego z nich będzie żoną? Bo siedmiu miało ją za żonę».

Jezus im rzekł: «Czyż nie dlatego jesteście w błędzie, że nie rozumiecie Pisma ani mocy Bożej? Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie. Co zaś dotyczy umarłych, że zmartwychwstaną, czyż nie czytaliście w księdze Mojżesza, tam gdzie mowa o krzewie, jak Bóg powiedział do niego: „Ja jestem Bóg Abrahama, Bóg Izaaka i Bóg Jakuba”? Nie jest On Bogiem umarłych, lecz żywych. Jesteście w wielkim błędzie».

Komentarz do Ewangelii 7 czerwca:

W dzisiejszym fragmencie spotykamy Jezusa, który rozmawia z ludźmi zaangażowanymi religijnie, ale niewierzącymi w zmartwychwstanie. Są radykalni w swoich poglądach, sprawiają wrażenie osób przekonanych o własnej racji. Z rozmowy wynika jednak, że to, co najważniejsze, gdzieś im umyka.

Saduceusze pytają Jezusa o sprawę zmartwychwstania. To właśnie zmartwychwstanie jest dla nich kwestią zupełnie niezrozumiałą – mimo znajomości pism wątpią w życie wieczne. Proszą Chrystusa o wyjaśnienie przypowieści, chcą „złapać Go na gorącym uczynku”, udowodnić, że nie ma racji. Jezus jednak patrzy na tę kwestię zupełnie inaczej. Mówi Saduceuszom o życiu przy Bogu, o tym, że miłość, którą będziemy obdarzeni, pokona nasze wszelkie wątpliwości i przekroczy nasze wyobrażenia.

Jezus mówi, że Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych. Czy możesz powiedzieć o sobie, że naprawdę żyjesz? Czy twoje funkcjonowanie w świecie jest życiem, czy tylko egzystencją? Czy umiesz dostrzegać cuda, jakie codziennie się wydarzają? Bóg jest w naszej rzeczywistości, przenika naszą teraźniejszość – jest obok. Nie przedtem, nie potem, ale właśnie teraz! Jest Bogiem naszego życia, naszych prób i błędów.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.06.2017 wg św. Marka 12, 13-17 z komentarzem:

Uczeni w Piśmie i starsi posłali do Jezusa kilku faryzeuszów i zwolenników Heroda, którzy mieli pochwycić Go w mowie. Ci przyszli i rzekli do Niego: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i na nikim Ci nie zależy. Bo nie oglądasz się na osobę ludzką, lecz drogi Bożej w prawdzie nauczasz. Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie? Mamy płacić czy nie płacić?»

Lecz On poznał ich obłudę i rzekł do nich: «Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Przynieście Mi denara, chcę zobaczyć». Przynieśli, a On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?»

Odpowiedzieli Mu: «Cezara». Wówczas Jezus rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga». I byli pełni podziwu dla Niego.

Komentarz do Ewangelii 6 czerwca:

Faryzeusze przyszli pochwycić Go w mowie. Jezus jest Bogiem i wie z jakim nastawieniem zbliżamy się do Niego. Faryzeuszom wydawało się, że mogą zwieść Go słowami. Czy nie zdarza Ci się udawać czegoś przed Bogiem, testować Go, sprawdzać?

Jezus poznaje ich obłudę. Wie, że próbują oszukać go słowami. Mówią jedno, ale naprawdę chodzi im o coś innego. Pyta: Czemu Mnie wystawiacie na próbę? Czasami pewne okoliczności mogą nam pokazać, że my też szczerze nie wierzymy Bogu. Chcemy wypróbować Go, czy naprawdę jest tym za Kogo się podaje. Jeśli widzisz takie podejście u siebie, powiedź o tym Jezusowi wprost.

Jezus nie przegania faryzeuszy, ale chce usłyszeć z czym przychodzą, podejmuje ten wydumany problem. Czy to była naprawdę ważna rzecz w życiu tych ludzi? Czy rzeczy, z którymi przychodzę do Boga są moimi prawdziwymi problemami. Może to tylko pretekst żeby być na dystans z Bogiem, z Kościołem? Jezus może podejmować wydumane problemy, które Mu przedstawiamy, może nas nawet zaskakiwać ich rozwiązaniami. Nie to jest istotą, ale ważne jest żeby oddać Bogu co należy do Niego! On chce relacji z nami. Poproś Go o doświadczanie żywej relacji.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.06.2017 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: «Nie mają już wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci zaś zanieśli.

A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem i nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli, przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii 5 czerwca:

Spróbuj to sobie wyobrazić. Suto zastawione stoły, zapach jedzenia mieszający się z zapachem wina, wschodnich wonności i ludzkiego ciała. Gorąco, głośno, ludzie tańczą, śmieją się, rozmawiają, krzyczą. Wesele trwa już od kilku dni, mało kto jest trzeźwy. I w tym wszystkim zobacz Ją, Matkę Jezusa. Ona chce tam być.

Popatrz na Miriam, jak rozmawia, je to, co lubi, pije wino i tańczy, choć już nie jest najmłodsza. Popatrz, jak Ona świętuje i pomyśl o swoim świętowaniu różnych wydarzeń. Czy jest w nich miejsce na autentyczną radość i spontaniczność, czy dominuje przymus tego, co wypada. Świętując, jesteś wolny, czy spełniasz oczekiwania innych?

Pierwszym cudem Jezusa nie było napojenie wodą spragnionych pielgrzymów idących do Świątyni Jerozolimskiej. Pierwszym cudem było przemienienie wody w niewyobrażalne dla nas ilości wina. Po to, aby ci, którzy już od kilku dni świętują, mogli bawić się dalej. Co ty na to? Proś Jezusa o radość w czasie świątecznym i w codzienności. A także o bycie wolnym w relacjach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.06.2017 wg św. Jana 20, 19-23 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok.

Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Komentarz do Ewangelii 4 czerwca:

Wyobraź sobie pomieszczenie ze szczelnie zamkniętymi drzwiami i zasłoniętymi oknami, w którym przebywa jedenastu mężczyzn. Siedzą, milczą i boją się. Powietrze pachnie strachem. I nagle orientują się, że nie są sami. W samym środku ich lęku staje Jezus. Widzą Go. I słyszą: „Pokój wam”.

Wydarzenie to ma miejsce trzy dni po śmierci Jezusa. Uczniowie mają świeżo w pamięci swoją zdradę i niewierność, a jednocześnie boją się, że będą następni. Jezus przychodzi do nich, bo oni nie są w stanie przyjść nawet do Jego grobu. Ponownie słyszą „Pokój wam” i ich lęk zamienia się w radość.

Pomyśl o swoim lęku, o niewiernościach, porażkach. Czy wierzysz, że Jezus może stanąć pośrodku nich? Ożywić na nowo to, co umarło i twój smutek zamienić w radość? Jeśli w to nie wierzysz, to uczciwie Mu to powiedz. Uczniowie też nie wierzyli, a mimo to do nich przyszedł.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.06.2017 wg św. Jana 21, 20-25 z komentarzem:

Gdy Jezus zmartwychwstały ukazał się uczniom nad jeziorem Genezaret, Piotr obróciwszy się zobaczył idącego za sobą ucznia, którego miłował Jezus, a który to w czasie uczty spoczywał na Jego piersi i powiedział: «Panie, któż jest ten, który Cię zdradzi?»

Gdy więc go Piotr ujrzał, rzekł do Jezusa: «Panie, a co z tym będzie?» Odpowiedział mu Jezus: «Jeżeli chcę, aby pozostał, aż przyjdę, to cóż tobie do tego? Ty pójdź za Mną!» Rozeszła się wśród braci wieść, że uczeń ów nie umrze. Ale Jezus nie powiedział mu, że nie umrze, lecz: «Jeśli Ja chcę, aby pozostał aż przyjdę, to cóż tobie do tego?»

Ten właśnie uczeń daje świadectwo o tych sprawach i on je opisał. A wiemy, że świadectwo jego jest prawdziwe. Jest ponadto wiele innych rzeczy, których Jezus dokonał, a które, gdyby je szczegółowo opisać, to sądzę, że cały świat nie pomieściłby ksiąg, jakie by trzeba napisać.

Komentarz do Ewangelii 3 czerwca:

Gdy Piotr usłyszał od Jezusa, jak zakończy się jego życie (wczoraj słyszeliśmy ten fragment), chciał się dowiedzieć, jak ten koniec będzie wyglądał u innych. Zapytał o Jana i… nie dowiedział się. Usłyszał za to: „Co tobie do tego?”. Najwyraźniej uznał, że nic mu do tego, bo dalej nie pytał.

Piotr pytając, powołał się na inną sytuację, w której również padło pytanie dotyczące drugiego człowieka i przyszłości. W czasie Ostatniej Wieczerzy Jezus odpowiedział Janowi, a teraz Piotrowi nie chciał? Dlaczego?

Słuchając ponownie Ewangelii, pomyśl, w jakich sytuacjach ty zadajesz pytania. Kogo pytasz i o co? I, co najważniejsze, po co te pytania zadajesz?  Porozmawiaj z Jezusem o wszystkim, co ci leży na sercu i proś, aby oczyszczał twoje intencje, aby oczyszczał twoje relacje z ludźmi i z Nim samym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl