Ewangelia na 1 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia z 1.11.2016 wg św. Łukasza 5, 1-12a z komentarzem:

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: «Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.

Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy z mego powodu mówią kłamliwie wszystko złe na was. Cieszcie się i radujcie, albowiem wasza nagroda wielka jest w niebie».

Komentarz do Ewangelii 1 listopada:

Błogosławieni, to znaczy szczęśliwi – tak Pan Jezus nazywa wszystkich, którzy wybierają w swoim życiu Boga. Popatrz, skąd pochodzi twoje szczęście. Co jest jego źródłem w twoim życiu? Czy myślałeś kiedykolwiek o szczęściu jako o stawaniu się błogosławionym przez Boga?

Pan Jezus w nauce o błogosławieństwach wyjaśnia uczniom i tobie, który teraz Go słuchasz, swoją własną drogę życia. Zaprasza ciebie, abyś na Jego wzór stawał się: ubogi w duchu, miłosierny, czystego serca.

W swojej nauce Pan Jezus mówi także o tym, byś nie lękał się tego, co przychodzi ci z trudem: smutku, wyciszenia, cierpień… Te wszystkie niełatwe doświadczenia sprawiają, że stajesz się jeszcze bardziej podobny do Niego. Na koniec poproś Pana Jezusa, aby dał ci radość z coraz większego upodabniania się do Niego; bez względu na to, w jaki sposób będzie się to dokonywało. Jeśli czujesz się na siłach, możesz pomodlić się teraz trzema słowami z modlitwy Ojcze nasz, powtarzając: „bądź wola Twoja”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 31.10.2016 wg św. Łukasza 14, 12-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do przywódcy faryzeuszów, który Go zaprosił: «Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę.

Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych».

Komentarz do Ewangelii 31 października:

Przywódca faryzeuszów zaprosił Jezusa do swego domu. Jezus przychodzi w gościnę. Pragnie spotykać się z każdym, kto otwiera przed nim drzwi i serce. Spotkanie w domu faryzeusza jest okazją, aby porozmawiać o gościnności. Jezus uczy nas, na czym ona polega. Dzisiejsza Ewangelia, to mocna lekcja miłości. Jezus zachęca faryzeusza do jeszcze większej wspaniałomyślności. Nie wystarczy być gościnnym tylko dla tych, którzy odpłacą się tym samym. Trzeba otworzyć serce dla tych, którzy nie mogą się odwdzięczyć. Jezus wskazuje na ludzi najbardziej doświadczonych przez los. Pragnie, aby tym braciom okazać dobroć, życzliwość, serce.

Posługa miłości wobec ubogich, chorych, potrzebujących jest istotą orędzia Jezusa. Zbawiciel wskazuje, że nie ominie nas za to nagroda. Mówi, że będziemy szczęśliwi, okazując miłość potrzebującym, którzy nie mają jak się odwdzięczyć, i czyniąc dobro bez liczenia na nagrodę. Czy doświadczyłeś radości bezinteresownego dawania siebie, swojego serca i czasu innym? Poproś Jezusa, aby uzdolnił cię do bezinteresownej miłości.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 30.10.2016 wg św. Łukasza 19, 1-10 z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A był tam pewien człowiek, imieniem Zacheusz, zwierzchnik celników i bardzo bogaty. Chciał on koniecznie zobaczyć Jezusa, kto to jest, ale nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić.

Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu». Zeszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogo w czym skrzywdziłem, zwracam poczwórnie».

Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł szukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz do Ewangelii 30 października:

Zacheusz bardzo pragnął zobaczyć Jezusa. Wdrapał się na drzewo nie zważając na drwiny obecnych tam ludzi. Może przeczuwał, że to spotkanie coś zmieni w jego życiu. Czy pragniesz spotkać Jezusa, nawet jeśli wiesz, że inni cię wyśmieją z tego powodu?

Jezus zaskoczył Zacheusza. Zawołał go po imieniu. Powiedział, że chce go odwiedzić. Zacheusz przyjął Jezusa w swoim domu z radością. To spotkanie przemieniło jego serce. Rozpoczął nowe życie od naprawienia krzywd. Jezus woła także ciebie po imieniu. On pragnie wejść w twoje życie, pragnie zagościć w twoim sercu i przemienić je. Co odpowiesz Jezusowi?

Jezus przychodzi do każdego, kto pogubił się na ścieżkach swego życia. W tym spotkaniu kryje się podwójna radość. Jest to radość grzesznika, który został odnaleziony. A jednocześnie radość Boga, który go odnalazł i ocalił. Czy pozwalasz Jezusowi, aby cię wyzwalał z grzesznych uwikłań? Poproś dziś Jezusa, aby na nowo zagościł w twoim sercu. Niech spotkanie z Nim przemienia twoje życie i relacje z ludźmi.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 29.10.2016 wg św. Łukasza 14, 1.7-11 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili. Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali.

Tak mówił do nich: «Jeśli cię kto zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by czasem ktoś znakomitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: „Ustąp temu miejsca!”; i musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce.

Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. Wtedy przyjdzie gospodarz i powie ci: „Przyjacielu, przesiądź się wyżej!”; i spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii 29 października:

Postawa Jezusa uczy dzisiaj, w jaki sposób możesz wychodzić do nieprzyjaciół, traktując ich z miłością i cierpliwością oraz w pierwszej kolejności dając świadectwo swoim życiem i czynem, a dopiero później używając słów. Jezus nie krępował się wysoką pozycją faryzeuszów, ale do każdego kierował pełne dobroci, szczere słowa nawrócenia.

Wartość każdego człowieka nie zależy od zajmowanego stanowiska, majątku czy tytułu naukowego. Jeśli znasz swoją wartość i wiesz, jaką masz godność, to nie musisz sam zabiegać o pierwsze miejsce. Tylko bliska relacja z Bogiem może dać ci taką wolność.

Przypowieść odnosi się do różnych sytuacji w rodzinie, w pracy, we wspólnocie. Na pewno doświadczyłeś w swoim życiu upokorzenia, niesprawiedliwego potraktowania. Szczególnie jest to przykre, gdy robi tak ktoś bliski. Czy w takich sytuacjach nie próbujesz zawsze mieć ostatnie słowo? Proś Jezusa o siłę, abyś z taką samą odwagą i miłością jak On zasiadał do stołu ze wszystkimi, z którymi jest ci nie po drodze. Aby On świecił tam, gdzie wydaje się być tylko ciemność.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 28.10.2016 wg św. Łukasza 6, 12-19 z komentarzem:

W tym czasie Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których też nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą.

Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu; przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia.

A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

Komentarz do Ewangelii 28 października:

Pan Jezus modlił się w samotności do swego Ojca. W ciszy, bez świadków, wielkich gestów. Jego modlitwa trwała całą noc. Z Jego Ojcem musiała Go łączyć jakaś nadzwyczajna więź, pełna zaufania. Każde takie spotkanie było wstępem do podejmowania przez Jezusa ważnych decyzji.

Taką przemodloną decyzją było powołanie przez Jezusa dwunastu apostołów. Wybrał ich spośród wielu swoich uczniów. Oni poszli za Nim, nie mając pełnej świadomości, co ich czeka. Czuli się wyróżnieni i nie rozważali, jaka będzie ich przyszłość. Najważniejsze, że byli tak blisko z Jezusem.

Apostołowie towarzyszyli Jezusowi w Jego posługiwaniu. Obserwowali, jak rozmawiał z ludźmi, dokonywał uzdrowień, czynił wiele dobra. Był dla nich nauczycielem i wzorem. A oni mogli codziennie uczyć się od swego Mistrza. Czy ty też chcesz uczyć się od Jezusa? Proś Jezusa, abyś mógł Go coraz bardziej poznawać i naśladować Jego sposób życia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 27.10.2016 wg św. Łukasza 13, 31-35 z komentarzem:

W tym czasie przyszli niektórzy faryzeusze i rzekli do Jezusa: «Wyjdź i uchodź stąd, bo Herod chce Cię zabić».

Lecz On im odpowiedział: «Idźcie i powiedzcie temu lisowi: „Oto wyrzucam złe duchy i dokonuję uzdrowień dziś i jutro, a trzeciego dnia będę u kresu”.  Jednak dziś, jutro i pojutrze muszę być w drodze, bo rzecz niemożliwa, żeby prorok zginął poza Jerozolimą.

Jeruzalem, Jeruzalem! Ty zabijasz proroków i kamienujesz tych, którzy do ciebie są posłani. Ile razy chciałem zgromadzić twoje dzieci, jak ptak swoje pisklęta pod skrzydła, a nie chcieliście.

Oto dom wasz tylko dla was pozostanie. Albowiem powiadam wam, nie ujrzycie Mnie, aż nadejdzie czas, gdy powiecie: „Błogosławiony Ten, który przychodzi w imię Pańskie”».

Komentarz do Ewangelii 27 października:

Faryzeusze myśleli, że Jezus przerazi się Heroda. Myśleli, że ograniczy swoje publicznie spotkania z ludźmi. Oni też po cichu chcieli się Go pozbyć, jako niebezpiecznej konkurencji… Przecież to oni uważali się za pasterzy narodu. A On uzdrawiał, nauczał, okazywał miłosierdzie… Dla kogo Jezus jest dziś niewygodny?

Jezus widzi intrygi, niechęć wielu ludzi. Musi odpowiadać na podchwytliwe pytania. Jednak On nie rezygnuje z pełnienia woli Ojca. On pragnie, aby ludzie zauważyli, że to wypływa z Jego troski o nich. Jezus widzi jak wielu z nich obawia się przyjąć Jego naukę. Oni boją się, że coś stracą: stanowisko, poważanie, jakieś dobra… A ty, czego się obawiasz?

Dzisiaj też towarzyszą nam lęki: utrata czegoś, co mamy, do czego jesteśmy przywiązani. Boimy się osądu innych, że chcemy mimo wszystko pozostać przy Jezusie. Zastanów się, co ciebie gnębi, niepokoi, co przeszkadza ci przyznawać się do Jezusa. Żyjąc dzisiaj też masz jakiegoś Heroda, jakichś przeciwników… Pomódl się o odwagę przyznawania się do Jezusa w każdych okolicznościach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 26.10.2016 wg św. Łukasza 13, 22-30 z komentarzem:

Jezus, nauczając, szedł przez miasta i wsie i odbywał swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: «Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?» On rzekł do nich: «Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie będą mogli. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: „Panie, otwórz nam”; lecz On wam odpowie: „Nie wiem, skąd jesteście”.

Wtedy zaczniecie mówić: „Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś”. Lecz On rzecze: „Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy dopuszczający się niesprawiedliwości”. Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi».

Komentarz do Ewangelii 26 października:

To co mówi do nas Pan nie zawsze jest jasne i łatwe do przyjęcia. Jezus używa takich słów jak: ciasna brama, ciasne drzwi. Wydaje się, że piętrzy przed nami jakieś dodatkowe problemy. Czy mało ich mamy na co dzień? O jakie „ciasne drzwi” chodzi Jezusowi?

Bóg stawia człowiekowi wymagania. Jest nie tylko kochającym Ojcem, w którego obecności możemy spokojnie żyć. Każe nam przechodzić przez ciasne drzwi naszego egoizmu, pychy, niesprawiedliwości. Przez to wszystko, co pozornie ułatwia nam wygodne życie. Jezus pokazuje jak sobie z tym radzić. Uczy nas jak stać się uczestnikiem Jego Królestwa.

Bóg ufa człowiekowi. I uczy człowieka ufności do Siebie. Na kartach Pisma Świętego daje przykłady takiego zawierzenia i miłości. Abraham, Izaak, Jakub nie byli przecież superbohaterami! Nie mieli w życiu łatwo. A jednak to oni zasiedli u boku Boga. Co to dla ciebie znaczy? Jakże inna jest Boża logika życia od ludzkiej. Zaufaj Bogu i pozwól Jemu działać w twoim życiu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 25.10.2016 wg św. Łukasza 13, 18-21 z komentarzem:

Jezus mówił: «Do czego podobne jest królestwo Boże i z czym mam je porównać?

Podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posadził w swoim ogrodzie. Wyrosło i stało się wielkim drzewem, tak że ptaki powietrzne gnieździły się na jego gałęziach».

I mówił dalej: «Z czym mam porównać królestwo Boże? Podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż wszystko się zakwasiło».

Komentarz do Ewangelii 25 października:

Jezus porównuje Królestwo Boże do ziarna gorczycy, które zasiane ludzką ręką, staje się później schronieniem dla ptaków. Cykl wzrostu małego ziarna, jest później miejscem dla życia innych stworzeń. Ty też możesz uczestniczyć w takim procesie. Kierowany Bożym planem, możesz się powoli rozwijać, aby później służyć innym.

Drugie porównanie, to proces zakwaszania mąki. Potrzebny jest do tego zaczyn, który dodany do niej, daje początek wzrostu całemu ciastu. Budowanie Królestwa Bożego, to mozolne wzrastanie w przeciwieństwach i trudach codziennego dnia. To jakby Boże hartowanie, aby móc później oddać swoje siły do pomnażania dobra.

Jezus zachęca nas do wejścia na drogę budowania Królestwa Bożego i życia jego logiką. We współpracy z Bogiem z rzeczy małych, rodzą się rzeczy wielkie. Czy dostrzegasz działanie łaski Bożej w twoim życiu? Czy razem z Nim budujesz Królestwo Niebieskie? Proś Boga o cierpliwość i wytrwałość w życiu duchowym, o współpracę z ziarnem łaski zasianym w twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 24.10.2016 wg św. Łukasza 13, 10-17 z komentarzem:

Jezus nauczał raz w szabat w jednej z synagog. A była tam kobieta, która od osiemnastu lat miała ducha niemocy: była pochylona i w żaden sposób nie mogła się wyprostować.

Gdy Jezus ją zobaczył, przywołał ją i rzekł do niej: «Niewiasto, jesteś wolna od swej niemocy». Włożył na nią ręce, a natychmiast wyprostowała się i chwaliła Boga. Lecz przełożony synagogi, oburzony tym, że Jezus w szabat uzdrowił, rzekł do ludu: «Jest sześć dni, w których należy pracować. W te więc przychodźcie i leczcie się, a nie w dzień szabatu!»

Pan mu odpowiedział: «Obłudnicy, czyż każdy z was nie odwiązuje w szabat wołu lub osła od żłobu i nie prowadzi, by go napoić? A tej córki Abrahama, którą szatan osiemnaście lat trzymał na uwięzi, nie należało uwolnić od tych więzów w dzień szabatu?»

Na te słowa wstyd ogarnął wszystkich Jego przeciwników, a lud cały cieszył się ze wszystkich wspaniałych czynów, dokonywanych przez Niego.

Komentarz do Ewangelii 24 października:

Cała sytuacja ma miejsce w dzień szabatu, czyli w czasie, w którym wykonywanie jakiejkolwiek pracy jest zabronione, a dzień ten ma być raczej przeznaczony na wspólne świętowanie z rodziną i przyjaciółmi, na celebrowanie razem spędzanych chwil. Jak ty podchodzisz do dnia wolnego, czy ważne jest dla ciebie przykazanie, by dzień święty święcić?

Kobieta nękana przez złe moce była w ogromnej potrzebie. Tu nie chodziło o to, że zabrakło jej cukru i zgrzeszyła, bo poszła na zakupy, a Jezus zawinił tym, że jej go sprzedał. Ona potrzebowała uzdrowienia, żeby w końcu móc cieszyć się szabatem i w pełnej radości pobyć z innymi.

Mogłoby się wydawać, że w słowach Jezusa jest gorycz i złość na faryzeuszy. Wyczytać można jednak coś więcej. Widać Jego miłość do kobiety, której nie osądza, nie ocenia i nie gani za to, że była opętana przez szatana. Patrzy na nią z miłością i tak też ją traktuje, uzdrawia w najważniejszy dzień, poniekąd robi dla niej wyjątek.

Na koniec poszukaj jednego „wyjątku”, który ktoś kiedyś zrobił dla ciebie i podziękuj za tę sytuację Bogu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 październik 2016 z komentarzem

Ewangelia z 23.10.2016 wg św. Łukasza 18, 9-14  z komentarzem:

Jezus powiedział do niektórych, co ufali sobie, że są sprawiedliwi, a innymi gardzili, tę przypowieść: «Dwóch ludzi przyszło do świątyni, żeby się modlić, jeden faryzeusz a drugi celnik.

Faryzeusz stanął i tak w duszy się modlił: „Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie, zdziercy, oszuści, cudzołożnicy, albo jak i ten celnik. Zachowuję post dwa razy w tygodniu, daję dziesięcinę ze wszystkiego, co nabywam”.

Natomiast celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi i mówił: „Boże, miej litość dla mnie, grzesznika”. Powiadam wam: Ten odszedł do domu usprawiedliwiony, nie tamten. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii 23 października:

Pomimo tego, że faryzeusz rozpoczyna swoją modlitwę od podziękowania Bogu, to ciągle jest skupiony wyłącznie na sobie. Przyszedł do świątyni, aby pochwalić się przed Bogiem własną sprawiedliwością. Czuje się usprawiedliwiony przez dawanie dziesięciny i poszczenie. Uważa, że to upoważnia go by gardzić innymi. Jezus nie piętnuje wykonywania pobożnych praktyk, lecz płytkość modlitwy faryzeusza. Płytkość ta polega na hołdowaniu swojemu egoizmowi oraz pogardzie wobec innych.

Modlący się celnik zdaje sobie sprawę z tego, że jest grzesznikiem. Nie wiadomo, czy jego grzechy polegały również na nadużyciach w pobieraniu podatków. Wiadomo tylko, że ma poczucie własnej grzeszności i przychodzi do świątyni prosić Boga o litość. Jest świadomy swoich win, nie potrafi „popatrzyć Bogu w oczy”. Teraz pobądź razem z celnikiem. Spróbuj wczuć się w jego postawę wobec Boga.

Faryzeusz wraca do domu taki sam jak przyszedł. Nic w nim się nie zmieniło. Po raz kolejny potwierdził sobie swoją wyższość wobec innych. Grzeszny w oczach faryzeusza celnik odchodzi stając się „innym człowiekiem”. To Bóg usprawiedliwił go przez postawę skruszonego serca. Przyjrzyj się swojej postawie modlitewnej. Czy stajesz przed Bogiem ze skruszonym sercem i świadomością własnej grzeszności? Na koniec tej modlitwy w ciszy serca powtarzaj: „Panie, Jezu Chryste, Synu Boga Żywego, zmiłuj się nade mną grzesznikiem”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl