Film o katolickim świętym Filipie Neri, został nakręcony w 2010 roku we Włoszech. W rolę tytułowego świętego wcielił się Gigi Proiettim, z kolei sam film został wyreżyserowany przez Giacomo Campiottiego. Czytaj dalej „Święty Filip Neri – filmy o świetych”
Miesiąc: czerwiec 2016
Piotr Zalewski – świadectwo nawrócenia
Piotr, jak opowiada w swoim świadectwie nawrócenia, żył w wielkiej ciemności. Jego życie było oparte na kłamstwie i całkowitej pustce, którą starał się zapełnić narkotykami, kradzieżami czy pornografią. W momencie największego kryzysu w swoim życiu, Piotr trafił do Kościoła, gdzie to przez przypadek Czytaj dalej „Piotr Zalewski – świadectwo nawrócenia”
Ewangelia na 26 czerwca 2016 z komentarzem
Ewangelia z 26.06.2016 wg św. Łukasza 9,51-62 z komentarzem:
Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.
Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt.
Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im.
I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».
Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».
Komentarz do Ewangelii:
Jezus na swojej drodze spotyka się z bardzo różnymi reakcjami ludzi. Samarytanie nie chcą Go przyjąć. Ktoś chce iść za Nim, choć chciałby najpierw wiedzieć dokąd, a inni, których Jezus sam zaprasza szukają pretekstu, żeby opóźnić wyruszenie w drogę.
Pójście za Jezusem to wyruszenie w nieznane, tu nie ma ustalonego planu, którego należy sztywno się trzymać, nie ma stałego miejsca, zabezpieczeń. Tutaj nigdy nie powiesz: o, już doszliśmy! Tutaj jest tylko droga. To Miejsce, do którego masz dojść, jest w niebie.
Jezus jest Życiem. Pójście za Nim, to pełnia życia, dlatego należy zostawić umarłych, czyli tych, którzy tego Bożego życia w sobie nie mają. To pójście bez oglądania się za siebie, radykalnie, bez kompromisów. Nie można być trochę z Jezusem, a trochę obok.
Pomyśl, co ty robisz gdy spotykasz przechodzącego Jezusa. Może odmawiasz Mu gościny? A może chcesz iść za Nim, ale na swoich warunkach? Co Mu odpowiesz gdy cię poprosi: pójdź za Mną!
Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl
Piotr Oleksik – świadectwo poznania Boga
„Człowiek nie jest w pełni świadomy, za co i za kogo w życiu jest odpowiedzialny i jak ważne jest jego życie dla Boga i dla drugiego człowieka”.
Piotr Oleksik, jeden z pierwszych w historii kraju trenerów Freestyle Football oraz reprezentant Polski w Street Soccer Czytaj dalej „Piotr Oleksik – świadectwo poznania Boga”
Ewangelia na 19 czerwca 2016 z komentarzem
Ewangelia z 19.06.2016 wg św. Łukasza 9,18-24 z komentarzem:
Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».
Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».
Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.
Komentarz do Ewangelii:
Pierwszy krok do zbawienia, o którym mówi Jezus, to zaparcie się samego siebie. To nie łatwe, zwłaszcza kiedy świat oferuje nam dziś wiele udogodnień. Korzystanie z nich nie jest złe, ale czasem może przyzwyczaić do tego, że wszystko można łatwo dostać. Tak jednak nie jest z Jezusem.
Pojawia się pytanie, dlaczego trzeba wyrzec się siebie, czy to potrzebne? Jezus daje odpowiedź: życie ziemskie to dopiero początek, więc nie warto chcieć je zachowywać. Bóg ma dla ciebie coś lepszego: życie wieczne. By je otrzymać, musisz jednak umieć najpierw stracić życie dla Chrystusa. Nie znaczy to, że musisz być męczennikiem, ale po prostu świadkiem Chrystusa w świecie.
Kiedy uda ci się już wyrzec siebie, następuje czas, kiedy trzeba wziąć swój krzyż i naśladować Jezusa. Wziąć krzyż, to znaczy przyznać się do swoich problemów, stawić im czoła i wziąć na swoje barki razem z Jezusem, pamiętając, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.
Zbawienie dokonało się na krzyżu. Tak samo ty, aby mieć życie wieczne, musisz naśladować Jezusa nie tylko w Jego chwale, ale i cierpieniu, bo wtedy będziesz prawdziwie Jego apostołem.
Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl
Ewangelia na 12 czerwca 2016 z komentarzem
Ewangelia z 12.06.2016 wg św. Łukasza 7,36-50.8,1-3 z komentarzem:
Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem.
A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.
Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu». «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».
Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone».
Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju». Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.
Komentarz do Ewangelii:
Wróć do obrazu uczty. Pewien faryzeusz, człowiek uczciwy, zaprosił na nią Jezusa, którego znał jako nauczyciela i cudotwórcę. Może nawet myślał o Nim jako o proroku. Chciał Go bliżej poznać, porozmawiać z Nim. Nagle przychodzi kobieta, którą wszyscy gardzą i podchodzi do Jezusa. A On nie odrzuca jej, pozwala jej być przy sobie. Jakby nie wiedział, kim ona jest. Gospodarz jest zgorszony tą sytuacją. A co ty myślisz? Czy gorszy cię obecność grzeszników przy Jezusie?
Wyobraź sobie teraz inną sytuację. Pożyczyłeś od kogoś pieniądze. Zbliża się czas zwrotu, a nie masz z czego oddać długu. Wybierasz się na spotkanie ze swoim wierzycielem. Sytuacja jest trudna, nie wiesz jak zacząć. W końcu zbierasz się na odwagę i wyjaśniasz sprawę. Czekasz na odpowiedź. Zastanawiasz się jak zareaguje. Nagle słyszysz słowa: „Daruje ci wszystko, nie musisz nic oddawać”. Jak się czujesz?
Jezus zachowuje się podobnie jak ten wierzyciel: daruje grzesznej kobiecie wszystkie jej winy. Czyni tak wobec każdego, kto do Niego przychodzi ze skruszonym sercem. Dlatego ewangelista wymienia na końcu grupę kobiet, które uwolnione od swojej przeszłości idą za Chrystusem. W twoim życiu Jezus chce działać tak samo.
Czy idziesz już w wolności za Jezusem? A może wciąż z jakimś lękiem czekasz na spotkanie z Nim?
Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl
Ewangelia na 5 czerwca 2016 z komentarzem
Ewangelia z 05.06.2016 wg św. Łukasza 7,11-17 z komentarzem:
Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową.
Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: „Młodzieńcze, tobie mówię, wstań”. Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.
A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: „Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój”. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.
Komentarz do Ewangelii:
Jezus zachowuje się jak prawdziwy człowiek. Pomimo boskości ma uczucia jak każdy człowiek. A czy ty pozwalasz sobie na przeżywanie uczuć? Dopuszczasz je do siebie? Dzielisz się nimi z innymi? Czy wolisz je raczej ukrywać?
Użalił się nad nią. Po utracie męża, ta kobieta utraciła teraz jedynego syna. Na jej twarzy widać ból. Gdzie ty w swoim życiu użalasz się nad kimś, nad sobą? Co jest powodem twojego użalania się? A może jesteś znieczulony na krzywdę innych? Może nie obchodzi cię ból bliźniego?
Po uczuciu pojawia się konkretna reakcja Jezusa. Uzdrowienie. Nie było to użalanie się, które bliższe jest narzekaniu, lecz użalanie wypływające ze współczucia. Jak ty reagujesz na swoje uczucia? Co czynisz? Uzdrawiasz, czy może uśmiercasz? Czy poddajesz się, czy wolisz wziąć się do działania? Święty Paweł pisał: W każdym położeniu dziękujcie. Więc dziękuj za wszystko, co pojawia się w tobie, za wszystkie uczucia, za wszystkie poruszenia w twoim sercu. Nie bój się skonfrontować z tym, co przeżywasz w swoim wnętrzu.
Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl