Ewangelia na 6 października 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.10.2019 wg św. Łukasza 17, 5-10 z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: „Dodaj nam wiary”.

Pan rzekł: „Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: «Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze», a byłaby wam posłuszna. Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: «Pójdź zaraz i siądź do stołu»? Czy nie powie mu raczej: «Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił»? Czy okazuje wdzięczność słudze za to, że wykonał to, co mu polecono?

Tak i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono, mówcie: «Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać»”.

Komentarz do Ewangelii na 6 października:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.09.2019 wg św. Łukasza 16, 19-31 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu». Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas».

Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 29 września:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karzącym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.09.2019 wg św. Łukasza 16, 1-13 z komentarzem:

Jezus powiedział do uczniów: «Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał więc go do siebie i rzekł mu: „Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządzania, bo już nie będziesz mógł zarządzać”. Na to rządca rzekł sam do siebie: „Co ja pocznę, skoro mój pan odbiera mi zarządzanie? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem już, co uczynię, żeby mnie ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę odsunięty od zarządzania”. Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: „Ile jesteś winien mojemu panu?” Ten odpowiedział: „Sto beczek oliwy”. On mu rzekł: „Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz: pięćdziesiąt”. Następnie pytał drugiego: „A ty ile jesteś winien?” Ten odrzekł: „Sto korców pszenicy”. Mówi mu: „Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt”.

Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości. Ja też wam powiadam: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy wszystko się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w bardzo małej sprawie jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w bardzo małej sprawie jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie.

Jeśli więc w zarządzaniu niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, to kto wam prawdziwe dobro powierzy? Jeśli w zarządzaniu cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, to któż wam da wasze? Żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i Mamonie!»

Komentarz do Ewangelii na 22 września:

Nieuczciwy zarządca zawsze potrafił się ustawić i chyba właśnie dlatego został pochwalony przez swojego pana. Choć zarządzał nieswoim majątkiem, to traktował go jak swoją własność, którą chciał zatrzymać dla siebie. To niestety go zgubiło. Wszystko, co posiadamy, tak naprawdę nie należy do nas, ale zostało nam powierzone przez Boga. Czy potrafisz dobrze zarządzać tym, co otrzymałeś?

Ludzie lubią czasem kombinować. Kiedy nieuczciwy zarządca dowiedział się, że grozi mu utrata jego funkcji, chciał przypodobać się swoim kontrahentom i wymyślił dla nich „promocję”. A czy ty też czasem nie próbujesz czegoś ugrać, kiedy czujesz, że tracisz grunt pod nogami? Czy jesteś uczciwy wobec innych?

„Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny”. Ta zasada stosuje się do każdego naszego działania. Jeśli będziemy dobrze zarządzać tym, co dostaliśmy od Boga, otrzymamy dużo większe zadania. Potrzeba do tego jednak naszej uczciwości. Musisz wybrać: wolisz służyć Bogu, czy pieniądzu; być zbawionym, czy też niekoniecznie? Nie warto pokładać ufności w pieniądzach, bo to wszystko i tak na nic nam się zda po śmierci, a od naszej uczciwej postawy będzie zależeć, czy śmierć będzie dla nas początkiem, czy tylko końcem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.09.2019 wg św. Łukasza 15, 1-32 z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Któż z was, gdy ma sto owiec, a zgubi jedną z nich, nie zostawia dziewięćdziesięciu dziewięciu na pustyni i nie idzie za zgubioną, aż ją znajdzie? A gdy ją znajdzie, bierze z radością na ramiona i wraca do domu; sprasza przyjaciół i sąsiadów i mówi im: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłem owcę, która mi zginęła». Powiadam wam: Tak samo w niebie większa będzie radość z jednego grzesznika, który się nawraca, niż z dziewięćdziesięciu dziewięciu sprawiedliwych, którzy nie potrzebują nawrócenia. Albo jeśli jakaś kobieta, mając dziesięć drachm, zgubi jedną drachmę, czyż nie zapala światła, nie wymiata domu i nie szuka starannie, aż ją znajdzie? A znalazłszy ją, sprasza przyjaciółki i sąsiadki i mówi: «Cieszcie się ze mną, bo znalazłam drachmę, którą zgubiłam». Tak samo, powiadam wam, radość nastaje wśród aniołów Bożych z powodu jednego grzesznika, który się nawraca”.

Powiedział też: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników». Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec powiedział do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.

Komentarz do Ewangelii na 15 września:

Przyjrzyj się momentowi, gdy syn marnotrawny postanawia powrócić do Ojca. Czemu podjął tę decyzję? Z jednej strony motywem był lęk o swoje życie, konieczność, a z drugiej strony pragnął powrócić do swego taty. Czemu jednak podjął decyzję tak późno? Czy problemem nie było zacieranie się granicy między tymi dwoma motywami: logiką potrzeby a logiką bezinteresownej miłości? Czyż nie lękał się przypadkiem, że wracając do Ojca z potrzeby i jako winowajca nie będzie godny jego miłości, lub też utraci szacunek do siebie samego, prosząc o zmiłowanie?

Rozważ teraz postawę drugiej postaci tego dramatu – Ojca. Ewangelia mówi, że „gdy [syn] był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec”. Czy dla Boga istnieje taka dal, która byłaby w stanie oddzielić nas od Jego miłości? We wzruszającym spotkaniu Ojciec nie wchodzi w logikę, którą chce narzucić syn. Syn chce być tylko pozbawionym godności sługą. Ojciec natomiast swoją bezinteresowną miłością uwalnia go od lęku przed miłością. Przywraca mu godność i wolność syna nie w poniżającym akcie łaski, ale tak, jakby grzech był problemem zapomnienia o miłości Ojca.

Starszy brat także nie dowierza miłości, chociaż w inny sposób… Jego Ojciec wyzwala z potrzeby zasłużenia sobie na miłość, którą przecież zawsze i całą już ma. Niezależnie od tego, czy potrzebujesz powrotu do Boga Ojca, czy przy Nim wiernie trwasz, porozmawiaj z Nim o tej skandalicznej i niesłychanej miłości, na którą oburzają się faryzeusze. Czy ufasz tej miłości, czy się jej lękasz…?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.09.2019 wg św. Łukasza 14, 25-33 z komentarzem:

Wielkie tłumy szły z Jezusem. On odwrócił się i rzekł do nich: „Jeśli ktoś przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie dźwiga swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw i nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej, gdyby położył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy, patrząc na to, zaczęliby drwić z niego: «Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć».

Albo jaki król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju.

Tak więc nikt z was, jeśli nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Komentarz do Ewangelii na 8 września:

Wielotysięczne tłumy ciągnące za Jezusem zdają się być oznaką Jego apostolskiego sukcesu. On jednak nie jest nastawiony na sukces. Nie mówi: oddajcie teraz dziesiątą część tego, co posiadacie i wsadźcie do naszej sakiewki, a Pan Bóg będzie wam błogosławił. W ten sposób mógłby zebrać wiele datków, które rozdane ubogim, przyciągnęłyby jeszcze więcej ludzi. Zamiast tego mówi o dźwiganiu swojego krzyża, nienawiści do bliskich… Spróbuj usłyszeć tę mowę Jezusa.

Oczywiście, że Jezus w swej mowie przesadza dla osiągnięcia zamierzonego efektu. Nie ma na myśli uczucia nienawiści do kogokolwiek, lecz absolutną wolność wobec każdego. Ta wolność to świadomość, że Bóg jest ponad każdą hierarchią wartości. Jego miejsce w życiu człowieka jest absolutnie centralne, niezależnie od wszelkich okoliczności. Co jest w centrum twojego życia?

Jezus zachęca słuchających do rozwagi i planowania. Nie obiecuje łatwych sukcesów, lecz zapowiada cierpienie i krzyż. Przypomnij sobie, jak w Ogrodzie Oliwnym prosił Ojca: zabierz ode mnie ten kielich. Jeszcze wtedy wszystko można było odwrócić. Jednak Ojciec posłał anioła, który umacniał Jezusa w Jego trudnej drodze. „Wystarczy ci mojej łaski”. Czy ty, mierząc się ze sporym wyzwaniem, masz zwyczaj szukania siły na modlitwie? Jak reagujesz na perspektywę cierpienia i krzyża? Podziękuj Bogu za wszystkie otrzymane od Niego dary. Proś o światło i mądrość w rozeznawaniu Jego woli oraz łaskę umocnienia w chwilach próby.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 września 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.09.2019 wg św. Łukasza 14, 1. 7-14 z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do domu pewnego przywódcy faryzeuszów, aby w szabat spożyć posiłek, oni Go śledzili.

Potem opowiedział zaproszonym przypowieść, gdy zauważył, jak sobie pierwsze miejsca wybierali. Tak mówił do nich: „Jeśli cię ktoś zaprosi na ucztę, nie zajmuj pierwszego miejsca, by przypadkiem ktoś znamienitszy od ciebie nie był zaproszony przez niego. Wówczas przyjdzie ten, kto was obu zaprosił, i powie ci: «Ustąp temu miejsca», a wtedy musiałbyś ze wstydem zająć ostatnie miejsce. Lecz gdy będziesz zaproszony, idź i usiądź na ostatnim miejscu. A gdy przyjdzie ten, który cię zaprosił, powie ci: «Przyjacielu, przesiądź się wyżej». I spotka cię zaszczyt wobec wszystkich współbiesiadników. Każdy bowiem, kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się uniża, będzie wywyższony”.

Do tego zaś, który Go zaprosił, mówił także: „Gdy wydajesz obiad albo wieczerzę, nie zapraszaj swoich przyjaciół ani braci, ani krewnych, ani zamożnych sąsiadów, aby cię i oni nawzajem nie zaprosili, i miałbyś odpłatę. Lecz kiedy urządzasz przyjęcie, zaproś ubogich, ułomnych, chromych i niewidomych. A będziesz szczęśliwy, ponieważ nie mają czym tobie się odwdzięczyć; odpłatę bowiem otrzymasz przy zmartwychwstaniu sprawiedliwych”.

Komentarz do Ewangelii na 1 września:

Wydarzeniem wprowadzającym w usłyszany tekst jest Jezusowe uzdrowienie człowieka w szabat. Po raz kolejny swoim czynem pokazał On, że miłość jest ważniejsza od prawa i zasad. Jeśli prawo i zasady nie służą miłości, nie są warte, by ich przestrzegać. Jego słowa o wywyższaniu i uniżaniu również mają służyć miłości do Boga, siebie samego i bliźniego.

W tej przypowieści Jezusowi nie chodzi o podział na lepszych i gorszych, ale na wskazanie tych, którzy bardziej i mniej umiłują. Uniżać się to nie znaczy źle o sobie myśleć i podważać swoją wartość. Uniżać się to znaczy kochać siebie i bliźniego, być gotowym do poświęcenia w imię tej miłości. Tylko miłość uzdalnia do uniżenia. Tylko ktoś, kto kocha bliźniego i siebie samego może prawdziwie się uniżyć.

Wywyższać się to znaczy nie kochać autentycznie i w pełni. Kiedy człowiek pozbawia się miłości i sam nie kocha, nie może wówczas zobaczyć prawdy o sobie, o Bogu, o bliźnim. Wywyższać się to zasłaniać się pozornym dobrem, zasadami, prawem, wiedzą, a jednocześnie uciekać od prawdy. Do każdego z nas należy decyzja, które miejsca będzie zajmował w swoim życiu, w swoich relacjach. Jezus swoim życiem dał przykład prawdziwego uniżenia. Kulminacją takiej postawy była Jego Męka. Całkowicie uniżył samego siebie z miłości do ciebie. Poproś Go dzisiaj, by pomógł ci tak kochać, abyś mógł posiedzieć z Nim na tych ostatnich miejscach.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.08.2019 wg św. Łukasza 13, 22-30 z komentarzem:

Jezus przemierzał miasta i wsie, nauczając i odbywając swą podróż do Jerozolimy. Raz ktoś Go zapytał: „Panie, czy tylko nieliczni będą zbawieni?” On rzekł do nich: „Usiłujcie wejść przez ciasne drzwi; gdyż wielu, powiadam wam, będzie chciało wejść, a nie zdołają. Skoro Pan domu wstanie i drzwi zamknie, wówczas, stojąc na dworze, zaczniecie kołatać do drzwi i wołać: «Panie, otwórz nam!», lecz On wam odpowie: «Nie wiem, skąd jesteście».

Wtedy zaczniecie mówić: «Przecież jadaliśmy i piliśmy z Tobą, i na ulicach naszych nauczałeś». Lecz On rzecze: «Powiadam wam, nie wiem, skąd jesteście. Odstąpcie ode Mnie wszyscy, którzy dopuszczacie się niesprawiedliwości!» Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów, gdy ujrzycie Abrahama, Izaaka i Jakuba, i wszystkich proroków w królestwie Bożym, a siebie samych precz wyrzuconych.

Przyjdą ze wschodu i zachodu, z północy i południa i siądą za stołem w królestwie Bożym. Tak oto są ostatni, którzy będą pierwszymi, i są pierwsi, którzy będą ostatnimi”.

Komentarz do Ewangelii na 25 sierpnia:

Pragnienie bycia z Jezusem w Królestwie Bożym jest w każdym z nas. Jednak samo pragnienie nie wystarcza, Jezus stawia wymagania „usiłujcie wejść przez ciasne drzwi”. Jakie wymagania Jezus stawia dzisiaj tobie? Jakie ciasne drzwi otwiera przed tobą i zachęca, byś mimo trudu podjął to zadanie?

Jezus pokazuje ci, że jest wiele osób, które – mimo że znają Jezusa, słuchają Jego słów i uczestniczą w Eucharystii – ciągle pozostają na zewnątrz. Brak im wytrwałości i wierności. „Usiłować wejść przez ciasne drzwi” to znaczy nieustannie zmagać się z przeciwnościami i cierpieniem, jakie niesie życie, trwać przy Jezusie mimo wszystko.

Bóg jest Ojcem miłosiernym i wie, że upadasz. Jednak ciągłe podnoszenie się i stawanie w Jego przebaczeniu to twoja siła w drodze do zbawienia, czyli zjednoczenia z Nim. Czytając jeszcze raz powyższy tekst Ewangelii, staraj się usłyszeć wezwanie Boga do głębszej relacji i wiernego wypełniania planu, jaki ma dla ciebie. Proś Boga o łaskę wierności i wytrwałości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.08.2019 wg św. Mateusza 19, 16-22 z komentarzem:

Pewien człowiek podszedł do Jezusa i zapytał: „Nauczycielu, co dobrego mam czynić, aby otrzymać życie wieczne?”

Odpowiedział mu: „Dlaczego Mnie pytasz o dobro? Jeden tylko jest Dobry. A jeśli chcesz osiągnąć życie, zachowuj przykazania”. Zapytał Go: „Które?” Jezus odpowiedział: „Oto te: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, czcij ojca i matkę oraz miłuj swego bliźniego jak siebie samego”.

Odrzekł Mu młodzieniec: „Przestrzegałem tego wszystkiego, czego mi jeszcze brakuje?” Jezus mu odpowiedział: „Jeśli chcesz być doskonały, idź, sprzedaj, co posiadasz, i daj ubogim, a będziesz miał skarb w niebie. Potem przyjdź i chodź za Mną!” Gdy młodzieniec usłyszał te słowa, odszedł zasmucony, miał bowiem wiele posiadłości.

Komentarz do Ewangelii na 19 sierpnia:

Nie tylko wierzący, ale nawet ateiści noszą w głębi serca pytanie o życie po życiu. Pytanie to często u schyłku życia podszyte jest lękiem przed Bożym sądem. A przecież życie wieczne z Bogiem nie wymaga nadzwyczajnych rzeczy. Młodzieniec z Ewangelii bierze odpowiedzialność za życie doczesne i przyszłe. On już wie, że czyniąc dobro, pracuje na wieczność.

Pytając Jezusa o dobro, pragnie on upewnić się w dotychczasowych wyborach. Szuka u Jezusa potwierdzenia swej drogi i je otrzymuje. Bo droga dobra to przykazania znane już od Mojżesza. Recepta na wieczne szczęście jest prosta: nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij. Ale serce młodzieńca pragnie czegoś więcej i Jezus odpowiada na to pragnienie. Zaprasza na swoją ścieżkę, wąską i niewygodną, ale doskonałą: ubóstwo w Panu.

Wsłuchaj się w swoje serce. Zobacz, jakie pragnienia się w nim rodzą. Co stawiasz na pierwszym miejscu? Jaka jest twoja droga do doskonałości? Jezus nikogo nie zmusza. On po prostu zaprasza i czeka. Porozmawiaj z Jezusem o swoich przywiązaniach, o tym, co trudno ci zostawić, aby pójść za najgłębszymi pragnieniami swojego serca.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.08.2019 wg św. Łukasza 12, 49–53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Przyszedłem ogień rzucić na ziemię i jakże pragnę, ażeby już zapłonął. Chrzest mam przyjąć, i jakiej doznaję udręki, aż się to stanie.

Czy myślicie, że przyszedłem dać ziemi pokój? Nie, powiadam wam, lecz rozłam. Odtąd bowiem pięcioro będzie podzielonych w jednym domu: troje stanie przeciw dwojgu, a dwoje przeciw trojgu; ojciec przeciw synowi, a syn przeciw ojcu; matka przeciw córce, a córka przeciw matce; teściowa przeciw synowej, a synowa przeciw teściowej”.

Komentarz do Ewangelii na 18 sierpnia:

Miłość jest jak ogień, który pali i rozgrzewa, który jest w ciągłym ruchu, aby ogarniać coraz to nowsze przestrzenie. To jest wewnętrzna chęć, z której płyną mocne decyzje, których nie sposób nie realizować. Ku czemu się zwracasz swoją miłością? Na co zużywasz ten „wewnętrzny ogień”?

Jezus w dzisiejszym fragmencie Ewangelii wspomina o chrzcie, ponieważ miłość jest także jak woda, która zatapia wszystko, w której wszystko się zanurza. Bo prawdziwa miłość ogarnia całe życie. Staje się ono podporządkowane jej jako celowi. Komu lub czemu jest podporządkowane twoje życie?

Pan dzisiaj wyraża pragnienia, by twoja miłość była zwrócona ku Niemu – nawet jeśli to może doprowadzić do odrzucenia wszystkich innych miłości, pozostałych pragnień twojego serca. Boskie serce płonie dla ciebie i dla ciebie Jezus przyjął swój krzyż. Spróbuj się zastanowić jaką miłością Mu na to odpowiadasz… Jedną z cech miłości jest wdzięczność. Dlatego zwróć się na koniec do Boga, który jest Miłością Trzech Osób, z wdzięcznością za wszystko, czym cię dotychczas obdarzył…

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 sierpnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.08.2019 wg św. Łukasza 12, 32-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie bój się, mała trzódko, gdyż spodobało się Ojcu waszemu dać wam królestwo. Sprzedajcie wasze mienie i dajcie jałmużnę. Sprawcie sobie trzosy, które nie niszczeją, skarb niewyczerpany w niebie, gdzie złodziej się nie dostaje ani mól nie niszczy. Bo gdzie jest skarb wasz, tam będzie i serce wasze. Niech będą przepasane biodra wasze i zapalone pochodnie.

A wy bądźcie podobni do ludzi oczekujących swego pana, kiedy z uczty weselnej powróci, aby mu zaraz otworzyć, gdy nadejdzie i zakołacze. Szczęśliwi owi słudzy, których pan zastanie czuwających, gdy nadejdzie. Zaprawdę, powiadam wam: Przepasze się i każe im zasiąść do stołu, a obchodząc, będzie im usługiwał. Czy o drugiej, czy o trzeciej straży przyjdzie, szczęśliwi oni, gdy ich tak zastanie. A to rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie przyjść ma złodziej, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”. Wtedy Piotr zapytał: „Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?”

Pan odpowiedział: „Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby rozdawał jej żywność we właściwej porze? Szczęśliwy ten sługa, którego pan, powróciwszy, zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w sercu: Mój pan się ociąga z powrotem, i zacznie bić sługi i służące, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; surowo go ukarze i wyznaczy mu miejsce z niewiernymi. Ów sługa, który poznał wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie poznał jego woli, a uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele powierzono, tym więcej od niego żądać będą”.

Komentarz do Ewangelii na 11 sierpnia:

Jezus zwraca uwagę na przywiązanie serca. Zaleca uczniom, aby byli oderwani od ziemskich bogactw, a starali się o skarby nieba. Zbytnie przywiązanie do dóbr ziemskich może spowodować rozminięcie się z Bogiem. Pomyśl, gdzie w tym momencie jest twoje serce? Jakie troski go wypełniają?

W drugiej części Ewangelii Jezus przypomina o tym, co nieuchronne: życie ludzkie kończy się Sądem Bożym, od którego zależy wieczność każdego człowieka. Wzywa do postawy czujności i gotowości na spotkanie z Odkupicielem. Spróbuj sobie odpowiedzieć na pytanie, czy jesteś gotowy na spotkanie z Nim.

Oczekiwanie, czyli przeżywanie danego czasu przez Boga, nie ma być wypełnione biernością, nicnierobieniem. Czas ten ma być wykorzystany na pomnażanie otrzymanych darów. Posłuchaj jeszcze raz Ewangelii i pomyśl, czy możesz dzisiaj tak powiedzieć o swoim życiu: zrobiłem wszystko, co do mnie należało, tak jak rządca w ostatniej przypowieści. Na koniec modlitwy podziękuj za to spotkanie, za to wszystko, czego doświadczyłeś i co usłyszałeś. Możesz poprosić o świadome pragnienie życia wiecznego w królestwie Bożym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl