Ewangelia na 1 maja 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2025 (J 3,31-36) z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba przychodzi, Ten jest ponad wszystkim. Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a bez miary udziela mu Ducha. Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii na 1 maja:

Dzisiejsze Słowo Boże wskazuje na radykalną różnicę między świadectwem Bożym, które przyniósł Jezus, a świadectwem ludzkim i ziemskim. „Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi”. Jezus jest większy niż wszystkie nasze troski i problemy – fałszywi świadkowie naszego ziemskiego życia. Czy doświadczyłeś już tego radykalnie innego świadectwa „z niezmierzonej obfitości Ducha”? Któremu świadectwu zawierzasz?

„A świadectwa Jego nikt nie przyjmuje”… To niebieskie świadectwo, jak mówi św. Paweł, „zgorszeniem jest dla żydów a głupstwem dla pogan”. Dlaczego nikt go nie przyjmuje? Czym ono jest? „Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce”. Bóg jest miłością – oto głupstwo i zgorszenie, które tak ciężko jest nam przyjąć… Uciesz się tą miłością Boga, którą On w Jezusie i Duchu Św. chce cię obdarować.

Jeśli świadectwem Jezusa jest miłość Ojca, to rozmijanie się z tą miłością może rzeczywiście być przyczyną śmierci duchowej. Brak miłości i wspólnoty z Bogiem i innymi ludźmi jest bowiem śmiercią, dotykającą naszego serca. Jest to jeszcze jeden powód do radości, gdy uświadomimy sobie, że od tego niebezpieczeństwa zostaliśmy uratowani: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne…”. W świetle tajemnicy, że Ojciec miłuje Syna, pochyl się jeszcze na chwilę nad tym, co poruszyło cię w tej modlitwie. Oddaj to w szczerej rozmowie Jezusowi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2025 (J 3,16-21) z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony. Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki. Każdy bowiem, kto źle czyni, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki zostały dokonane w Bogu”.

Komentarz do Ewangelii na 30 kwietnia:

Choć wszyscy pragniemy miłości, często boimy się ją przyjąć, bo nie wierzymy, że jest prawdziwa. Żądamy dowodów miłości. W dzisiejszej Ewangelii Jezus tłumaczy, że On sam jest dowodem bezgranicznej Bożej miłości. Jakie uczucia budzi to w tobie?

Dobra nowina, którą przekazuje Jezus, to nowy obraz Boga. Boga, który nie jest sędzią czyhającym na potknięcia, ale miłującym Ojcem, który pragnie zbawić każdego człowieka. Sąd Boży to triumf miłosierdzia nad sprawiedliwością. Ofiarowuje życie w miejsce śmierci, zbawienie zamiast potępienia. On bowiem nie pragnie śmierci grzesznika, ale chce, by się nawrócił i żył. W tym celu poświęcił jedynego Syna. Pobądź w ciszy z tą prawdą.

Bóg nie odrzuca nikogo, o każdego walczy miłością do końca. To my sami grzesząc, wybieramy ciemność bez Boga. Odrzucając prawdę o Bogu, odrzucamy też prawdę o sobie. Pomyśl o tym, co mroczne, ukryte w twoim życiu. Co najbardziej przeszkadza ci zbliżyć się do światła Jezusa i uwierzyć w przebaczającą miłość? Na koniec przylgnij serdecznie do serca Jezusa i proś Go o światło prawdy: o Nim, o sobie, o miłości, która wszystko przemienia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2025 (Mt 11,25-30) z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

Przyjrzyj się tej modlitwie uwielbienia Jezusa. Zobacz Jego radość. Czym jest to upodobanie Ojca, z którego Jezus się raduje? Objawienie relacji między Ojcem, który wszystko oddaje Synowi, nie jest kwestią wiedzy i naszych zdolności. Nie należy do mądrych lub roztropnych. Jest ono udziałem tych, którzy sami wejdą w relację z Jezusem, który objawia tą rzeczywistość – rzeczywistość miłości. Miłości nie da się pojąć wiedzą, lecz sercem.

Daj sobie chwilę, aby przyjrzeć się swojemu utrudzeniu i obciążeniu. Czym one są, przez co są powodowane? Jezus mówi: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię”. Zatrzymaj się na chwilę nad tym wezwaniem. Czy pragniesz pokrzepienia w swoim życiu?

Jezus daje nam pokrzepienie, ale przede wszystkim daje nam zrozumieć, że często powodem naszego utrudzenia jest troska o rzeczy, które ostatecznie nie mają znaczenia. Jest to pycha serca, które zamiast ufać i słuchać, trudzi się i kłopocze o wiele. Jezus w pokornym sercu obiecuje nam ukojenie. Pokazuje, że w ciszy lepiej usłyszeć Boga, który chce nam dać siebie oraz to wszystko, o co się trudzimy. Stań jeszcze raz przed Bogiem. Porozmawiaj z Nim o swoich troskach i utrudzeniach. Poproś o ufne serce i ukojenie w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2025 (J 12,24-26) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeśli ziarno pszenicy, wpadłszy w ziemię, nie obumrze, zostanie samo jedno, ale jeśli obumrze, przynosi plon obfity. Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne. Kto zaś chciałby Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec”.

Komentarz do Ewangelii na 28 kwietnia:

Jezus sens swojej śmieci ilustruje ziarnem pszenicy obumierającym w ziemi. Ziarno pszenicy obumiera, nie w znaczeniu unicestwienia i utraty mocy, ale wydania nowego wielkiego plonu. Gdyby Chrystus nie umarł, nie byłoby nawrócenia pogan. Ziarno pszenicy jest używane do dwóch celów, do przygotowania chleba oraz na nasienie, by wyrosły kolejne kłosy.

Słowo Boga jest ziarnem zasianym w duszy człowieka, z którego mają wyrastać owoce twojego dobrego postępowania. Ziarno słowa Bożego ma zostać przyodziane w ciało, czyli Słowo Boga ma stać się ciałem, a później wydać wielki plon.

Do nich też jest skierowany dyskretny apel, by zostali sługami Jezusa. Owym sługom Jezus obiecuje nagrodę: przebywanie tam, gdzie On przebywa, i uczczenie przez Ojca. Zadaj sobie dzisiaj pytanie, co stanowi w życiu chrześcijańskim tę ofiarę, o którą prosi nas Bóg. On prosi ciebie o to, byś przemienił siebie, byś przez to stał się ziarnem, które będzie obumierać i tylko za taką cenę będziesz mógł wydać plon obfity nie tylko dla siebie samego, ale również dla drugiego człowieka. Kochać kogoś oznacza chcieć dla niego dobra. Ten więc kocha swoją duszę, kto chce dla niej dobra. Ten zaś, kto chce dla niej jakiegoś szczegółowego dobra, kocha ją ze względu na coś.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2025 (J 20,19-31) z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

Po śmierci Jezusa uczniowie ukryli się ze strachu przed prześladowaniami. Do ich lęku, rozczarowania i braku nadziei przychodzi Zmartwychwstały Pan. Pojawia się pośród nich pomimo zaryglowanych drzwi i ofiaruje im pokój. Jezus ma moc przyjścia do każdego lęku, samotności i cierpienia, by przemienić je w radość, nawet mimo zamknięcia ludzkiego serca. Czy doświadczyłeś kiedyś Jezusowego pokoju, który w trudnej sytuacji usunął twój lęk i dał nadzieję? Czy prosisz o taki pokój?

Rany Jezusa są nie tylko potwierdzeniem Jego tożsamości, dowodem Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, ale są też wyrazem Jego niepojętej miłości. Jego rany mają moc leczenia ludzkich zranień. Płynie z nich miłość i łaska. Rany na przebóstwionym ciele Jezusa pokazują też, że zmartwychwstanie poprzedza cierpienie i śmierć. Czy próbowałeś kiedyś kontemplować rany Zmartwychwstałego?

Jezus błogosławi nas wszystkich, którzyśmy nie widzieli, a uwierzyli, i cały czas posyła do nas Ducha Świętego. Jeżeli Go przyjmiemy, zaowocuje to w naszym życiu radością, miłością i pokojem. Wielkimi darami są również sakramenty i Słowo Boże spisane po to, byśmy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym, a wierząc, mieli życie wieczne w Jego imię. Poproś Jezusa o ożywiające tchnienie Ducha Świętego i o głęboką wiarę, abyś mógł ufnie powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2025 (Mk 16,9-15) z komentarzem:

Po swym zmartwychwstaniu, wczesnym rankiem w pierwszy dzień tygodnia, Jezus ukazał się najpierw Marii Magdalenie, z której przedtem wyrzucił siedem złych duchów. Ona poszła i oznajmiła to Jego towarzyszom, pogrążonym w smutku i płaczącym. Ci jednak, słysząc, że żyje i że ona Go widziała, nie dali temu wiary. Potem ukazał się w innej postaci dwom spośród nich na drodze, gdy szli do wsi. Oni powrócili i obwieścili pozostałym. Lecz im też nie uwierzyli. W końcu ukazał się samym Jedenastu, gdy siedzieli za stołem, i wyrzucał im brak wiary oraz upór, że nie wierzyli tym, którzy widzieli Go zmartwychwstałego. I rzekł do nich: „Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu!”

Komentarz do Ewangelii na 26 kwietnia:

To ciekawe, że Jezus po zmartwychwstaniu ukazuje się najpierw kobiecie. Jezus chce, by to ona zaniosła wieść o Jego zmartwychwstaniu do apostołów i innych ludzi. To właśnie kobieta staje się pierwszą posłanką nadziei zmartwychwstania. Pomyśl o kobietach, które są dla ciebie ważne, które dawały lub dają ci pokój, nadzieję lub miłość.

Zmartwychwstały ukazał się też uczniom, którzy uciekli do Emaus po wydarzeniach Wielkiego Piątku. To spotkanie uczyniło ich nowymi świadkami Dobrej Nowiny wobec tych, którzy wciąż byli pogrążeni w smutku i opuszczeniu. Przypomnij sobie te osoby, które dla ciebie były świadkami radości i przywracały ci nowe życie.

Apostołom, czyli najbliższym uczniom Jezusa, najtrudniej było przyjąć radość zmartwychwstania. Mimo wszystko Jezus niestrudzenie posyła ich do głoszenia Dobrej Nowiny. Do kogo posyła dziś ciebie z misją niesienia pokoju, radości, nadziei lub miłości? Porozmawiaj teraz z Jezusem o Jego zmartwychwstaniu i tym, co odkryłeś dzięki dzisiejszej modlitwie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.04.2025 (J 21,1-14) z komentarzem:

Jezus znowu ukazał się nad Jeziorem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie ułowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus.

A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, macie coś do jedzenia?” Odpowiedzieli Mu: „Nie”. On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!” Szymon Piotr, usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się wpław do jeziora. Pozostali uczniowie przypłynęli łódką, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci.

A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli rozłożone ognisko, a na nim ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, które teraz złowiliście”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości sieć nie rozerwała się. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!” Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

Komentarz do Ewangelii na 25 kwietnia:

Uczniowie na czele z Piotrem powracają do tak dobrze znanych sobie zielonych zboczy wokół jeziora Genezaret. To tutaj zdecydowali się zostawić wszystko i pójść za Jezusem. Teraz, po Jego Zmartwychwstaniu, wsiadają do tej samej łodzi, do której wprosił się kiedyś Jezus, by głosić tłumom Dobrą Nowinę. Gdzie i z kim płyniesz teraz łodzią swojego życia?

Piotr jest rybakiem. Idąc łowić ryby, odnajduje się w pełni w tej sytuacji, być może sprawia mu to po ludzku radość. Niestety tej nocy, mimo całego doświadczenia i podjętych wysiłków, łódź pozostaje pusta. Pierwsze promienie słońca niosą ze sobą głos, który jeszcze bardziej uświadamia im, że nie mają nic do jedzenia. Nic, co mogłoby podtrzymać ich życie. Nieznajomy stojący na brzegu nie zraża się ich brakiem, wskazuje raczej na nową szansę. Jaki głos, karmi dziś twoje życie?

To Pan, rozpoznany przez umiłowanego ucznia, zaprasza do wspólnego posiłku. Zaprasza zarówno Jana, który stał pod krzyżem, jak i Piotra, który po trzykroć się Go wyparł. Przychodzi tam, gdzie oni aktualnie są, by dać im życie. Pragnie, by uczniowie dzielili się też tym, co otrzymali tego ranka, idąc za Jego Słowem. Oczami wyobraźni zobacz siebie pośrodku tej wspólnoty zebranej wokół Jezusa. Spróbuj wsłuchać się w pełną pokoju ciszę, która zaczyna nasycać głodne serca apostołów. Porozmawiaj z Chrystusem jak z bliskim przyjacielem o tym, co poruszyło twoje serce. Powiedz Mu, gdzie teraz jesteś w swoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.04.2025 (Łk 24,35-48) z komentarzem:

Uczniowie opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak poznali Jezusa przy łamaniu chleba. A gdy rozmawiali o tym, On sam stanął pośród nich i rzekł do nich: „Pokój wam!” Zatrwożonym i wylękłym zdawało się, że widzą ducha. Lecz On rzekł do nich: „Czemu jesteście zmieszani i dlaczego wątpliwości budzą się w waszych sercach? Popatrzcie na moje ręce i nogi: to Ja jestem. Dotknijcie Mnie i przekonajcie się: duch nie ma ciała ani kości, jak widzicie, że Ja mam”. Przy tych słowach pokazał im swoje ręce i nogi.

Lecz gdy oni z radości jeszcze nie wierzyli i pełni byli zdumienia, rzekł do nich: „Macie tu coś do jedzenia?” Oni podali Mu kawałek pieczonej ryby. Wziął i spożył przy nich. Potem rzekł do nich: „To właśnie znaczyły słowa, które mówiłem do was, gdy byłem jeszcze z wami: Musi się wypełnić wszystko, co napisane jest o Mnie w Prawie Mojżesza, u Proroków i w Psalmach”. Wtedy oświecił ich umysły, aby rozumieli Pisma. I rzekł do nich: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego”.

Komentarz do Ewangelii na 24 kwietnia:

Wiara rodzi się pośród różnych aktywności. Czasem musimy coś zobaczyć. Innym razem musimy coś usłyszeć. Wiara to proces, który się rozwija, nawet gdy chodzimy z Jezusem już od wielu lat. On rozumie naszą duchową kondycję i towarzyszy nam w naszej drodze, wnosząc do niej pokój. Które z twoich aktywności budują twoją wiarę? Jak Jezusa spotykasz na swojej drodze?

Zmieszanie i wątpliwości mogą zatrzymać nas na sobie albo skierować na Jezusa. On zawsze stoi pośród nas wątpiących, mówiąc: „to Ja jestem”. Wydaje się, że uczniowie w momencie zmieszania nie wiedzą, jak się zachować. Jak przeżywasz własne zmieszanie? Jak w swoich wątpliwościach i zamieszaniu rozpoznajesz przychodzącego Jezusa?

Oświecenie to łaska. Na drodze wiary jest wiele rzeczy i spraw, które nie zawsze są jasne. Jezus oświeca umysły uczniów, wyjaśnia im pisma. Dziś w czasach po Zmartwychwstaniu wierzymy w obecność Ducha Świętego. On przez Kościół, innych ludzi i naszą modlitwę rozjaśnia to, co niepewne. Podobnie jak uczniowie my także jesteśmy świadkami Jezusa. W jakich miejscach codzienności Pan Bóg zaprasza cię do bycia świadkiem? Teraz w chwili refleksji możesz porozmawiać z Panem Bogiem, co dotknęło cię w tej modlitwie, a także o tym, jak On przychodzi do ciebie ze swoim pokojem.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.04.2025 (Łk 24,13-35) z komentarzem:

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej o sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były jakby przesłonięte, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: „Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?” Zatrzymali się smutni. A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: „Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało”. Zapytał ich: „Cóż takiego?” Odpowiedzieli Mu: „To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali.

A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto, jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje. Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli”. Na to On rzekł do nich: „O, nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?” I zaczynając od Mojżesza, poprzez wszystkich proroków, wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego.

Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: „Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił”. Wszedł więc, aby zostać wraz z nimi. Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy otworzyły się im oczy i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: „Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?” W tej samej godzinie zabrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu, a z nimi innych, którzy im oznajmili: „Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi”. Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Komentarz do Ewangelii na 23 kwietnia:

Ich oczy były na uwięzi, nie rozpoznali Jezusa w nowym towarzyszu podróży. Jak często i my nie zauważamy Boga obecnego w drugim człowieku, w dobrym słowie, geście. Bywa, że ograniczamy spotkanie z Jezusem tylko do czasu spędzonego na modlitwie, a nie zauważamy Go w codzienności. Idąc powierzoną tobie drogą, rozglądaj się uważnie i odnajduj Boga we wszystkim co ciebie otacza.

Uczniowie byli zasmuceni po stracie ich Nauczyciela. Nie mogli zrozumieć, dlaczego ukrzyżowano Jezusa, bo On miał ich przecież wyzwolić. Spójrz na swoją drogę do Emaus, na swoje cierpienie, ból, niezrealizowane plany. Zauważ, że Jezus jest tuż obok ciebie. Pozwól Mu mówić, rozbudzić w tobie nadzieję i daj się Mu poprowadzić.

Serca uczniów radowały się w obecności Nieznajomego. Gdy rozpoznali Jezusa, wrócili do Jerozolimy, by poświadczyć zmartwychwstanie Nauczyciela. I ty, idź i opowiadaj o tym, jak spotykasz Jezusa, jak działa w twoim życiu i jak rozświetla twoje serce. Na koniec proś Jezusa, aby pomógł ci otworzyć się na Jego działanie. Proś o siły, byś mógł o Nim opowiadać i dawać świadectwo każdego dnia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.04.2025 (J 20,11-18) z komentarzem:

Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”. Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus.

Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu! Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”. Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana”, i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 22 kwietnia:

Maria przychodzi do grobu opłakiwać śmierć swego Mistrza. Nie znajduje ona jednak ciała Jezusa, co sprawia jej jeszcze większy ból i zagubienie. Teraz w ciszy pobądź razem z Marią. Popatrz na nią, pozwól jej wypowiedzieć własny ból. Spróbuj współodczuwać razem z nią.

W przeżywaniu rozpaczy Maria nie dostrzega tego, co dzieje się wokół. Nie rozpoznaje głosu Jezusa od razu. Ma jednak serce wrażliwe na Jego głos, gdy woła ją po imieniu. Słowo Jezusa dotyka jej głębi i wybudza z rozpaczy. Czy wystarcza ci cierpliwości i wrażliwości, żeby czekać na głos Pana? Czy pozwalasz Słowu Bożemu dotykać twojej głębi?

Jezus nie pozwala Marii zatrzymywać Go, lecz wysyła ją do swoich braci z radosną misją. Ma ona ogłosić, że Jezus żyje, zmartwychwstał i wstępuje do Ojca jako odkupiciel człowieka i zwycięzca śmierci. Przez tę misję Maria staje się apostołką apostołów. Przypomnij sobie momenty, w których czułeś bliskość Jezusa, momenty w których Słowo przemówiło do ciebie tak, że chciałeś iść i głosić radość zwycięstwa Chrystusa. Módl się słowami psalmu: „Jak łania pragnie wody ze strumienia, tak moja dusza pragnie Ciebie, Boże. Dusza moja pragnie Boga, Boga żywego, kiedyż więc przyjdę i ujrzę oblicze Boże?”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl