Ewangelia na 5 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.12.2020 wg św. Mateusza 9, 35-10, 1.5. 6-8 z komentarzem:

Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości.

A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: „Idźcie do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie”.

Komentarz do Ewangelii na 5 grudnia:

Obraz Jezusa litującego się nad tłumami daje nadzieję, że wszyscy szukający Go i przychodzący do Niego znajdą pomoc. Jezus, mimo tłumów, widzi każdego – widzi ciebie. Dzisiejsza Ewangelia podkreśla, że miłosierny Chrystus leczy wszystkie choroby i słabości. Być może jesteś w sytuacji, która wymaga interwencji Boga. Czy pozwolisz, aby Jezus ulitował się nad tobą?

Tak wielu jest ludzi, którzy potrzebują miłosierdzia, boskiego uleczenia ich życia. Dlatego celu Bóg wysyła robotników, którzy będą przedłużeniem Jego rąk. Z jakiegoś powodu jednak Chrystus prosi, abyśmy modlili się o ludzi, których będzie mógł wysłać na swoje żniwo. Może ty sam jesteś jednym z tych robotników?

Wysłuchaj ponownie tekstu Ewangelii i nie wahaj się zrealizować polecenia Chrystusa, aby iść i głosić Jego królestwo. Nie chodzi jednak o słowa, ale o czyny. Głoszenie Ewangelii to przede wszystkim naśladowanie czynów miłości Jezusa, niesienie nadziei i ulgi. Czyn miłości czy chociaż powstrzymanie się od nienawiści względem kogoś, kto po mojemu na to nie zasługuje, jest w istocie cudem. Co mogę dziś zrobić, aby dziś kochać bardziej? Proś dziś Boga o odwagę i siłę do głoszenia królestwa Bożego czynem miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.12.2020 wg św. Łukasza 9, 27-31 z komentarzem:

Gdy Jezus przechodził, ruszyli za Nim dwaj niewidomi, którzy wołali głośno:

„Ulituj się nad nami, Synu Dawida!” Gdy wszedł do domu, niewidomi przystąpili do Niego, a Jezus ich zapytał: „Wierzycie, że mogę to uczynić?” Oni odpowiedzieli Mu: „Tak, Panie!” Wtedy dotknął ich oczu, mówiąc: „Według wiary waszej niech wam się stanie”. I otworzyły się ich oczy, a Jezus surowo im przykazał: „Uważajcie, niech się nikt o tym nie dowie!”

Oni jednak, skoro tylko wyszli, roznieśli wieść o Nim po całej tamtejszej okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 4 grudnia:

Jezus przechodził, a niewidomi szli za Nim, wołając. Z pewnością potykali się, upadali, ale byli nieugięci. Nie zastanawiali się, co ktoś o nich pomyśli. Spróbuj wyobrazić sobie, jak bardzo pragnęli Jezusa.

Również w twoim życiu bywa tak, że nagle, lub stopniowo, tracisz wzrok. Nie widzisz już radości, sensu, poczucia bezpieczeństwa. Przestajesz dostrzegać serdeczność bliskich, którzy ci ją okazują. Przestajesz zauważać Boga, Jego działanie w twoim życiu. Stając się niewidomym, zapadasz się w ciemność i odnosisz wrażenie, że jesteś sam. Ale czyż mógł opuścić cię Bóg, który obiecuje, że nie zapomni o tobie, nawet jeżeli twoja własna matka zapomni?

Bóg jest blisko. Obecny szczególnie wtedy, kiedy Go nie dostrzegasz. Czasem daje ciemność, byś miał szansę szukać Go nawet po omacku. Niekiedy chwilowe oślepienie jest skutkiem zbliżania się do światła. Czy pragniesz trwać przy Bogu, nawet jeżeli Go nie widzisz, nie odczuwasz? Wołaj Jezusa w swoim sercu. Zaproś Go do siebie i wyznaj wiarę, uznając w Nim jedynego Pana, który wszystko widzi i wszystko może. Oddaj Mu to, co cię zaślepia, co jest twoją ciemnością, aby On mógł napełnić cię swoim światłem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.12.2020 wg św. Mateusza 7, 21. 24-27 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, kto mówi Mi: „Panie, Panie!”, wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie.

Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony.

Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały rzeki, zerwały się wichry i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”.

Komentarz do Ewangelii na 3 grudnia:

Słowa Jezusa mogą wydać się straszne. Można wierzyć w Niego i nawet wyznawać Go jako Pana życia i nie wejść do nieba! Trzeba jeszcze spełniać wolę Ojca. Czy czasami ten problem nie dotyczy Ciebie? Czy w ogóle myślałeś kiedyś o tym, co będzie po śmierci? Możesz powiedzieć o sobie, że wypełniasz wolę Bożą?

Jeśli zrodziły się w Tobie wątpliwości, to być może dlatego, że nie wiesz, jaka jest wola Ojca wobec Twojego życia. Na pewno wypełnianie przykazań, ale to minimum. A co z decyzjami życiowymi? Czy w kluczowych momentach słuchasz Boga? Czy w ogóle wiesz, w jaki sposób On się z Tobą komunikuje? Koniecznie znajdź Jego sposób przemawiania do Ciebie. To otworzy zupełnie nową przestrzeń Twojej relacji z Bogiem.

Ale nawet jeśli już wiesz, jak Bóg do Ciebie mówi, a przez to rozpoznajesz, czego od Ciebie chce, to jeszcze nie wszystko. Można wiedzieć i … robić coś zupełnie innego. Potrzebna jest Twoja wola, podjęcie decyzji i konsekwencja w jej realizacji. Bóg będzie Cię w tym wspomagał, tzn. Twój dom nie runie. Chcesz tego? Proszę Cię Panie, abyś dał mi odkryć, jak przemawiasz do mnie. Pomóż mi chcieć tego, czego Ty chcesz dla mnie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2020 wg św. Mateusz 15, 29-37 z komentarzem:

Jezus przyszedł nad Jezioro Galilejskie. Wszedł na górę i tam siedział.

I przyszły do Niego wielkie tłumy, mając z sobą chromych, ułomnych, niewidomych, niemych i wielu innych, i położyli ich u Jego stóp, a On ich uzdrowił. Tłumy zdumiewały się, widząc, że niemi mówią, ułomni są zdrowi, chromi chodzą, niewidomi widzą. I wielbiły Boga Izraela. Lecz Jezus przywołał swoich uczniów i rzekł: „Żal Mi tego tłumu! Już trzy dni trwają przy Mnie, a nie mają, co jeść. Nie chcę ich puścić zgłodniałych, żeby ktoś nie zasłabł w drodze”.

Na to rzekli Mu uczniowie: „Skąd tu na pustkowiu weźmiemy tyle chleba, żeby nakarmić tak wielki tłum?” Jezus zapytał ich: „Ile macie chlebów?” Odpowiedzieli: „Siedem i parę rybek”. A gdy polecił tłumowi usiąść na ziemi, wziął siedem chlebów i ryby i odmówiwszy dziękczynienie, połamał, dawał uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a pozostałych ułomków zebrano jeszcze siedem pełnych koszów.

Komentarz do Ewangelii na 2 grudnia:

Gdy słucha się życzeń, składanych przez ludzi przy różnych okolicznościach, kilka powtarza się zawsze: zdrowia, pomyślności itp. Jezus w dzisiejszej Ewangelii nie życzy, ale spełnia najważniejsze życzenia gromadzących się ludzi – zostali uzdrowieni i jedli do syta. Czy tak postępuje zwykły człowiek?

Oczywiście może pojawić się myśl: „no dobrze, ale to przecież opowieść ‘fascynata’, która wcale nie musi być prawdziwa. A poza tym ten Jezus chodził po świecie 2000 lat temu. Teraz się takie rzeczy nie zdarzają, ponieważ żyjemy w racjonalnym świecie”. Możesz zatrzymać się na takich stwierdzeniach, ale czy gdzieś podświadomie nie pragniesz, aby było inaczej?

Jeśli jednak chcesz się przekonać, czy Jezus rzeczywiście ma moc czynienia dziś tego, co 2000 lat temu, powróć do swojego największego pragnienia, które masz w sobie głęboko. Czy przyjdziesz do Jezusa, aby mu o tym powiedzieć, mimo: że wokoło dużo ludzi, że boisz się zawodu, że czujesz się niegodny? Panie Jezu, odpowiedz na tę prośbę. Zależy Ci przecież na każdym człowieku i nie ma dla Ciebie rzeczy niemożliwych, o czym przekonują ewangelie. Spotkaj się ze wszystkimi osobami, które teraz do Ciebie przyszły.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 grudnia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2020 wg św. Łukasza 10, 21-24 z komentarzem:

Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić”. Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: „Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie.

Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli”.

Komentarz do Ewangelii na 1 grudnia:

Jezus jest napełniony Duchem Świętym od momentu chrztu w Jordanie. Podobnie jest ze mną i z Tobą od momentu naszego chrztu. Czy jednak zdarzyło Ci się „rozradować w Duchu Świętym”? Takie „rozradowanie się” to euforia, uniesienie, pewność, że Bóg jest i to jest bardzo blisko, to moment osobistego spotkania z samym Bogiem, czyli doświadczenie zmieniające całe życie. Przeżyłeś już kiedyś coś takiego?

W dzisiejszym świecie pełno jest radosnych ludzi wokół nas… głównie w reklamach. Na żywo tak pięknych, uśmiechniętych, entuzjastycznych osób mamy jak na lekarstwo. Widzisz ten rozdźwięk między reklamą a rzeczywistością? A Ty należysz do radosnych na pokaz, czy naprawdę? Od razu pojawia się pytanie o Twoje pragnienie – chcesz przeżyć takie spotkanie z żywym Bogiem, które odmienia życie? Jezus zapewnia uczniów, że wielu ważnych ludzi chciałoby doświadczać tego, co oni, a nie było im dane. Jest to coś nadzwyczajnego. Ale po zesłaniu Ducha Świętego w dzień Pięćdziesiątnicy stało się to możliwe dla wszystkich.

Jezu, poślij mi, proszę, Twojego Ducha, abym doświadczył tak żywego spotkania z Ojcem jak Ty i aby radość mojego życia była prawdziwa i niezapomniana, mimo różnych czekających mnie wyzwań!

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2020 wg św. Mateusza 4, 18-22 z komentarzem:

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami.

I rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi». Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci.

Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Usłyszany fragment Ewangelii opisuje powołanie Apostołów. Jezus przychodzi nad Jezioro Galilejskie i widzi dwóch braci, Szymona – późniejszego Piotra – i Andrzeja, jak zarzucają sieci w jezioro. Ich sposób działania głęboko ujął Jezusa. Poznał, że takich ludzi potrzebuje dla swojej misji. Żeby siecią wiary łowili ludzi. Dlatego powołuje ich i czyni „rybakami ludzi”. Odchodząc znad jeziora, spotyka dwóch następnych braci – Jakuba i Jana i ich także powołuje. Jezus łowi Szymona Piotra, Andrzeja, Jakuba i Jana, a oni złowieni przez Niego, po Jego męce na krzyżu, śmierci, zmartwychwstaniu i wstąpieniu do Nieba, umocnieni Duchem Świętym, sami zaczynają łowić ludzi dla królestwa niebieskiego.

Ciebie także złowił Jezus swoją niepojętą miłością. Wzywa cię, abyś ze swojej wiary zrobił użytek. Czy słyszysz Jego głos? Czy podejmiesz wyzwanie?

Wsłuchaj się w ewangeliczny opis powołania uczniów-rybaków i daj się porwać Bożej miłości. Dziel się wiarą z innymi. Współczesny świat bardzo tego potrzebuje. Słuchaj wezwania Jezusa. Proś dziś o siłę do mężnego wyznawania wiary na wzór świętego Andrzeja. Niech twoja wiara będzie twoim najcenniejszym skarbem, którym podzielisz się z innymi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2020 wg św. Marka 13, 33-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż. Zostawił swój dom, powierzył swym sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem.

By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, do wszystkich mówię: Czuwajcie!”

Komentarz do Ewangelii na 29 listopada:

Postaraj się zobaczyć, jak wielką wolność daje ci Bóg w tym, co masz i co możesz robić, bo ów dom – to twoje życie. Przypomina jednak również to, że jesteś tylko dzierżawcą i że przyjdzie dzień zdania sprawy. Gospodarz liczy na to, że Jego dom pozostanie piękny, że o niego zadbasz, że go upiększysz.

Słowo „czuwaj!” u progu Adwentu nie znaczy zatem tylko tyle co: „nie śpij!”, ale raczej: „nie zmarnuj życia!” albo: „przyjrzyj się, czy czasem ktoś niepowołany nie krąży po domu, który należy do Gospodarza”. Słowo „czuwaj!” to wołanie kochającego taty do swojego dziecka, pełne troski i miłości: uważaj! Kocham cię! Czy uważnie czuwasz w swoim życiu?

Czuwaj to zachęta: stań w gotowości, zatrzymaj się, zobacz, czy godziny spędzone na czytaniu facebookowych wpisów, albo co gorsza jeszcze innych niepowołanych stron, nie wyrzucają z ciebie pragnienia modlitwy. Sprawdź, czy rozrywka i chęć kupowania nie zajęły już całkowicie wszystkich twoich pragnień o niebie i czy twoja „miłość nie zardzewiała”. Podziękuj Jezusowi za to, że mogłeś usłyszeć Jego słowo „czuwaj!”. Podziękuj za Adwent, czas wielkich możliwości. Zrób jedno postanowienie, którym wiesz, że sprawisz radość Gospodarzowi, gdy przyjdzie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2020 wg św. Łukasza 21, 34-36 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Komentarz do Ewangelii na 28 listopada:

„Uważajcie na siebie, by wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych”. Jak bardzo aktualne są dziś te słowa Pana Jezusa. Jak często współczesnym ludziom może towarzyszyć ta ociężałość. Pan wymienia jej konkretne przyczyny. Ociążałość duchowa często ma źródło w tym, co zewnętrzne. Zastanów się, czy twoje serce jest ociężałe, a jeśli tak, to z jakich powodów?

Dzień zapowiadany przez Pana przyjdzie na wszystkich ludzi. Także na ciebie. Nikt bowiem nie wie, kiedy Bóg wezwie go do siebie. Dlatego tak ważne jest, aby twoje serce nie było ociężałe, a twoja postawa stała się postawą czuwania. Jeżeli czujesz taką potrzebę, proś teraz Ducha Świętego, by uzdolnił cię do wolności serca i czujności.

Pan Jezus mówi o czuwaniu, ale zaprasza też do tego, by nieustannie się modlić. Pomyśl, czy twoja modlitwa ogranicza się tylko do porannego i wieczornego spotkania z Panem, czy może cały twój dzień przepełniony jest modlitwą w różnych formach? Do czego zachęca cię Duch Święty? Czy chcesz modlić się nieustannie? Porozmawiaj z Panem o kondycji twojego serca, o czuwaniu i nieustannej modlitwie. Odmawiając „Pod Twoją obronę”, proś Matkę Bożą, by wymodliła ci łaskę czuwania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2020 wg św. Łukasza 21, 29-33 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść:

„Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Komentarz do Ewangelii na 27 listopada:

Jezus powołuje się na wiedzę swoich uczniów. Pokazuje ich własne zasoby. Całe życie spędzili w otoczeniu przyrody. Jej znaki przemawiają do nich najlepiej. Do ciebie Jezus również mówi przez to, co jest ci najbliższe. Czy potrafisz wyciszyć się na tyle, by Go dostrzegać?

Jezus uczy swoich bliskich rozeznawać. Zauważać znaki Bożego działania. Pokazuje je w sposób konkretny. Pokazując, ostrzega przed ślepotą. Rolnik, który nie widziałby zmian w przyrodzie, naraziłby się na klęskę. Czy zdajesz sobie sprawę z Bożego działania w twoim życiu? Czy masz otwarte oczy wiary?

Jezus podkreśla znaczenie czasu. To teraz masz czas. Nie kiedy będziesz starszy, nie kiedy nie będziesz już tyle się uczyć, czy też tyle pracować. Czas jest właśnie teraz. Wsłuchaj się jeszcze raz w Ewangelię pokazującą znaczenie czasu. Spróbuj pomodlić się na koniec w intencji swojego przeżywania czasu. W intencji tego czasu, który masz przed sobą. Poproś Jezusa o otwarte oczy wiary, którymi będziesz umiał dostrzegać Jego działanie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2020 wg św. Łukasza 21, 20-28 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Skoro ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wtedy wiedzcie, że jego spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci, co po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Nastanie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody. A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią.

Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 listopada:

Każdego dnia bierzesz udział w rozmaitych wydarzeniach, niejednokrotnie spotykasz się z kwestiami trudnymi do rozstrzygnięcia. Jak się w tym odnaleźć, jak sobie poradzić i gdzie szukać pomocy podczas życiowej burzy, bałaganu, niedoli. Dokąd kierujesz zazwyczaj swoją myśl? Gdzie szukasz schronienia dla swojego rozdartego serca?

W obliczu cierpienia Jezus poleca ci pójść za miasto, w góry. Możesz ruszyć za Nim do Getsemani, albo na Golgotę – pod krzyż, gdzie pokornie, nieruchomo trwał dla naszego zbawienia. Spotkaj się z Bogiem Ojcem wprost, twarzą w twarz. Przecież to On jest twoim Stworzycielem, On chciał abyś był i kocha cię bezwarunkowo, tak jak swojego Jednorodzonego. Bóg jest zawsze obecny i wszystko trzyma w Swoich rękach. To mocny Król królów. Nie ma wydarzenia, o którym by nie wiedział. Co ma się wypełnić, niech się wypełni. On najlepiej wie, jak z tego wybrnąć. Zasłuchaj się zatem w Jego głosie, przylgnij do Słowa, które jest pewne i nie zachwieje się na wieki.

Panie Jezu, daj mi w trudnych sytuacjach miłość, abym potrafił podnieść głowę i patrzył na nowe niebo i nową ziemię. Chcę, by mój wzrok był nieustannie skierowany na Ciebie, przychodzącego i wypełniającego każdą chwilę mojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl