Ewangelia na 21 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.02.2017 wg św. Marka 9, 30-37 z komentarzem:

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie».

Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy. On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich».

Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii 21 lutego:

Jezus ponownie uświadamia uczniów o tym, że zostanie wydany w ręce ludzi, będzie cierpiał, że zostanie zabity. I że zmartwychwstanie. Nie można tego łatwo pojąć, także dziś. No bo jak to jest możliwe? Lepiej nie pytać.

Żyjemy tu i teraz. Chcemy być zauważeni przez ludzi, nie tylko przez rodzinę. Dla kochających rodziców prawie zawsze ich dziecko jest najlepsze. Chcemy dla innych być ważni, mądrzy, podziwiani. Czy to źle? Nie, ale to szybko się kończy, ktoś inny zajmuje nasze, uprzywilejowane miejsce. Ktoś inny jest lepszy, młodszy, mądrzejszy. Czy godzę się z tym, że wszystko przemija?

Człowiek prawdziwie wielki to ten, który wszystko poświęca dla innych. Na przykład Matka Teresa z Kalkuty: zna ją cały świat, a nikt nie próbuje być od niej większy, myśli że nie dałby rady. Poszła do biednych nie po to, aby zaistnieć, aby ludzie się nią zachwycali. Prosta, niezamożna, wręcz naiwna. Jak dziecko. Co wybierzesz: wygodne życie, czy ofiarną służbę potrzebującym? To jest trudne. Ale jeśli zdecydujesz się żyć dla innych, to Jezus na pewno będzie z Tobą. Zawsze!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.02.2017 wg św. Marka 9, 14-29 z komentarzem:

Gdy Jezus z Piotrem, Jakubem i Janem zstąpił z góry i przyszedł do uczniów, ujrzeli wielki tłum wokół nich i uczonych w Piśmie, którzy rozprawiali z nimi. Skoro Go zobaczyli, zaraz podziw ogarnął cały tłum i przybiegając, witali Go.

On ich zapytał: «O czym rozprawiacie z nimi?» Odpowiedział Mu jeden z tłumu: «Nauczycielu, przyprowadziłem do Ciebie mojego syna, który ma ducha niemego. Ten, gdziekolwiek go chwyci, rzuca nim, a on wtedy się pieni, zgrzyta zębami i drętwieje. Powiedziałem Twoim uczniom, żeby go wyrzucili, ale nie mogli». On zaś rzekł do nich: «O plemię niewierne, jak długo mam być z wami? Jak długo mam was znosić? Przyprowadźcie go do Mnie!» I przywiedli go do Niego. Na widok Jezusa duch zaraz począł szarpać chłopca, tak że upadł na ziemię i tarzał się z pianą na ustach.

Jezus zapytał ojca: «Od jak dawna to mu się zdarza?» Ten zaś odrzekł: «Od dzieciństwa. I często wrzucał go nawet w ogień i w wodę, żeby go zgubić. Lecz jeśli coś możesz, zlituj się nad nami i pomóż nam». Jezus mu odrzekł: «Jeśli możesz? Wszystko możliwe jest dla tego, kto wierzy». Natychmiast ojciec chłopca zawołał: «Wierzę, zaradź memu niedowiarstwu!» A Jezus widząc, że tłum się zbiega, rozkazał surowo duchowi nieczystemu: «Duchu niemy i głuchy, rozkazuję ci, wyjdź z niego i więcej w niego nie wchodź!»

A ten krzyknął i wyszedł, silnie nim miotając. Chłopiec zaś pozostawał jak martwy, tak że wielu mówiło: «On umarł». Lecz Jezus ujął go za rękę i podniósł, a on wstał. A gdy przyszedł do domu, uczniowie Go pytali na osobności: «Dlaczego my nie mogliśmy go wyrzucić?» Rzekł im: «Ten rodzaj można wyrzucić tylko modlitwą i postem».

Komentarz do Ewangelii 20 lutego:

Ojciec próbował pomóc synowi na różne sposoby. Był nawet u Apostołów, ale nic nie mogli zrobić. A ty, gdzie szukasz pomocy, kiedy coś nie daje ci spokoju, targa tobą na wszystkie strony? Czy zatrzymujesz swoją uwagę tylko na ludzkich możliwościach, czy zwracasz się z tym do Jezusa?

Pomyśl teraz o osobach, o których wiedziałeś, że potrzebują pomocy. Może czułeś się wobec nich bezradny, a może próbowałeś na siłę coś zmienić, choć tak naprawdę potrzebowali kogoś innego. Zastanów się, czy nie ma w tobie chęci zbawiania świata, która stawiałaby cię na miejscu Boga. Czy czasem nie przysłaniasz Go sobą?

Wejdź w tę scenę z jeszcze większą hojnością. Jak myślisz, do kogo możesz być teraz podobny? Do bezradnych uczniów, wątpiącego ojca, który jednak chce wierzyć, a może do epileptyka, którego zły duch męczy już tak długo? Każdy z nich ma przed sobą Jezusa. Ty także. Kogo w Nim widzisz?

Jakiejkolwiek słabości byś teraz w sobie nie zobaczył, nazwij ją i wypowiedz przed Jezusem. Nie mów Mu, co ma robić. Zgódź się na to, że to On jest jedynym Panem, a ty jesteś grzesznikiem, którego On umiłował odwieczną miłością.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.02.2017 wg św. Mateusza 5, 38-48 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: 'Oko za oko i ząb za ząb’. A Ja wam powiadam: Nie stawiajcie oporu złemu. Lecz jeśli cię kto uderzy w prawy policzek, nadstaw mu i drugi. Temu, kto chce prawować się z tobą i wziąć twoją szatę, odstąp i płaszcz. Zmusza cię kto, żeby iść z nim tysiąc kroków, idź dwa tysiące. Daj temu, kto cię prosi, i nie odwracaj się od tego, kto chce pożyczyć od ciebie.

Słyszeliście, że powiedziano: 'Będziesz miłował swego bliźniego, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził’. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują; abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych.

Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Komentarz do Ewangelii 19 lutego:

Bóg uczynił cię na swój obraz, jesteś do Niego podobny. Dziś Jezus zaprasza cię do hojności, która nie oblicza zysków i strat. Jezus ukazuje miłość, która nie szuka swego, która nie ma względu na osoby, która nigdy nie ustaje.

Bóg nie oczekuje od ciebie niczego, co byłoby ponad twoje siły. Owszem, wyzwania, jakie stawia, wymagają odwagi i samozaparcia, ale to On daje ci siłę do walki. Możesz być pewien, że każdy twój krok jest wspierany łaską Boga i Jego błogosławieństwem.

Bóg – jako twój Ojciec – chce, abyś z Niego czerpał wszystko to, co najlepsze. Przypomnij sobie konkretne wydarzenia, w których doświadczałeś Jego hojności. Momenty, w których czułeś wdzięczność za dobro, na które często nie zasłużyłeś. Podziękuj dobremu Ojcu za to, że Jego miłość do ciebie jest bezinteresowna. Poproś, abyś stale rozwijał w sobie to podobieństwo do Niego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.02.2017 wg św. Marka 9,2-13 z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam przemienił się wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe tak, jak żaden wytwórca sukna na ziemi wybielić nie zdoła.

I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: «Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza». Nie wiedział bowiem, co należy mówić, tak byli przestraszeni. I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: «To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!». I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa.

A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy powstać z martwych. I pytali Go: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że wpierw musi przyjść Eliasz?» Rzekł im w odpowiedzi: «Istotnie, Eliasz przyjdzie najpierw i naprawi wszystko. Ale jak jest napisane o Synu Człowieczym? Ma On wiele cierpieć i być wzgardzonym. Otóż mówię wam: Eliasz już przyszedł i uczynili mu tak, jak chcieli, jak o nim jest napisane».

Komentarz do Ewangelii 18 lutego:

W dzisiejszej Ewangelii uczniowie cieszą się z obecności Jezusa pośród nich. Nauczyciel przemienia ich serca podczas każdego spotkania. Pokazuje im, co jest w życiu najważniejsze. Pieniądze, kariera nie są istotne, tylko miłość, dobroć i łagodność mogą przynieść sercu upragniony pokój i szczęście.

Jezus chce spotykać się, rozmawiać z tobą każdego dnia. Jego największym pragnieniem jest w subtelny sposób dotykać i przemieniać twoje serce, tak samo jak było to z uczniami. Czy pamiętasz takie spotkanie z Nim, po którym wyszedłeś już inny, odmieniony, po którym nigdy nie było już tak samo jak przed tym spotkaniem? Przypomnij sobie, co wtedy czułeś?

Bóg Ojciec mówi dzisiaj do ciebie piękne słowa „jesteś moim umiłowanym dzieckiem”. Czy wierzysz w to, że Bóg tak o tobie myśli? Czy potrafisz wsłuchać się w te słowa i spojrzeć w Jego oczy, serce, ręce, które są pełne miłości? Miłości do ciebie!! Czy pozwoliłeś Jezusowi usiąść obok, czy chciałeś słuchać słów o wielkiej miłości, którą ma do ciebie? Powiedz Mu o swoich lękach, ograniczeniach i o tym, co teraz czujesz. Pozwól Mu posiedzieć z tobą jeszcze chwilę, tak po prostu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.02.2017 wg św. Marka 8, 34 – 9, 1 z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: «Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje.

Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, zachowa je. Cóż bowiem za korzyść stanowi dla człowieka zyskać świat cały, a swoją duszę utracić? Bo cóż może dać człowiek w zamian za swoją duszę?

Kto się bowiem Mnie i słów moich zawstydzi przed tym pokoleniem wiarołomnym i grzesznym, tego Syn Człowieczy wstydzić się będzie, gdy przyjdzie w chwale Ojca swojego razem z aniołami świętymi». Mówił także do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Niektórzy z tych, co tu stoją, nie zaznają śmierci, aż ujrzą królestwo Boże przychodzące w mocy».

Komentarz do Ewangelii 17 lutego:

Jezus przyszedł na ziemię z Dobrą Nowiną o miłości Boga do ludzi. Napotkał narastający opór, ale nie wycofał się ze swej misji. Swoich uczniów oswajał z trudną prawdą o odrzuceniu i o krzyżu, którego On sam doświadczył. Jezus mówi wprost, że pójście za Nim wiąże się z cierpieniem.

Na pewno wiele razy powtarzałeś Jezusowi, że pragniesz iść za Nim, że chcesz być z Nim. Jednak nie chciałeś mieć do czynienia z krzyżem! Chciałeś iść za Jezusem, eliminując z życia cierpienie. Broniłeś się przed krzyżem. Nie rozumiałeś, dlaczego Jezus stawia tak wysokie wymagania. Jeśli czujesz, że tego potrzebujesz, poproś Jezusa, aby pomógł ci przyjąć tę trudną prawdę.

W końcu zaczynasz rozumieć, do czego Jezus cię wzywa. Jeśli chcesz naprawdę żyć, nie możesz zamknąć się w swoim kokonie. Powinieneś uczyć się od Niego, jak brać swój los, swój krzyż i wychodzić ku innym z miłością, dobrocią. Już wiesz, że Jezus pragnie twojego dobra, dlatego Jego miłość jest tak wymagająca. Podziękuj Jezusowi za to, że jesteś w Jego szkole, że On cierpliwie uczy cię, jak nie zmarnować swego życia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.02.2017 wg św. Marka 8, 27-33 z komentarzem:

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: «Za kogo uważają Mnie ludzie?» Oni Mu odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków».

On ich zapytał: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Odpowiedział Mu Piotr: «Ty jesteś Mesjaszem». Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że zostanie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.

A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: «Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz po Bożemu, lecz po ludzku».

Komentarz do Ewangelii 16 lutego:

Jezus pyta uczniów, za kogo uważają Go ludzie? Jakie są opinie na Jego temat? Ludzie widzieli w Jezusie wielkiego proroka. Tylko Piotr otrzymał natchnienie, by wyznać, że Jezus to Mesjasz.

Jezus pyta dziś też ciebie, kim jest w twoim życiu? Nie chodzi o to, co o Nim myślisz. On pyta o twoją relację do Niego. To pytanie jest bardzo osobiste. Dotyka istoty twojej wiary, twojej relacji z Jezusem. Spróbuj odpowiedzieć sobie, jaka jest ta relacja?

Jezus mówi, o tym, że czeka Go cierpienie, odrzucenie i śmierć, ale po trzech dniach zmartwychwstanie. Piotr przeraził się słów o śmierci i chciał pouczać Jezusa. Reakcja Jezusa była ostra, ponieważ Piotr myślał tylko po ludzku! Zatrzymał się jedynie na zapowiedzi śmierci swego Mistrza, a nie rozumiał jeszcze prawdy o Jego zmartwychwstaniu. Czy otwierasz się na przyjęcie całej prawdy o Jezusie, także tej trudnej i wymagającej? Podziękuj Jezusowi za to, że On pozwala ci poznawać prawdę o Nim, że możesz widzieć i czuć, jak On umacnia twoją wiarę.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.02.2017 wg św. Marka 8, 22-26 z komentarzem:

Jezus i uczniowie przyszli do Betsaidy. Tam przyprowadzili Mu niewidomego i prosili, żeby się go dotknął. On ujął niewidomego za rękę i wyprowadził go poza wieś.

Zwilżył mu oczy śliną, położył na niego ręce i zapytał: «Czy coś widzisz?» A gdy ten przejrzał, powiedział: «Widzę ludzi, bo gdy chodzą, dostrzegam ich niby drzewa».

Potem znowu położył ręce na jego oczy. I przejrzał on zupełnie, i został uzdrowiony; wszystko widział teraz jasno i wyraźnie. Jezus odesłał go do domu ze słowami: «Tylko do wsi nie wstępuj».

Komentarz do Ewangelii 15 lutego:

Niewidomy nie trafił do Jezusa sam, ale przyprowadzili go życzliwi ludzie. W dodatku to oni, a nie niewidomy, poprosili Jezusa, aby go uzdrowił. Ta sytuacja pokazuje, jak wielkim błogosławieństwem dla niewidomego byli otaczający go ludzie. Czy ty też przyprowadziłeś kiedyś do Jezusa kogoś, kto sam nie znał do Niego drogi?

Jezus bierze niewidomego za rękę i wyprowadza poza wieś. Może nie chce robić sensacji. Nie pyta go o wiarę, ale pragnie przywrócić mu wzrok. Można odnieść wrażenie, że niewidomy jest pogodzony ze swoim losem i nie ma nadziei. Cała inicjatywa jest po stronie Jezusa, który stopniowo przywraca mu wzrok i dopytuje się, czy już dobrze widzi.

Może zastanawiać, dlaczego Jezus, zanim uzdrowił niewidomego, najpierw wyprowadza go poza wieś, z dala od wszystkich. Potem nakazuje mu, aby nie wstępował do wsi. Jezus wie, co dla nas najlepsze. Nie musimy wszystkiego rozumieć. Trzeba tylko słuchać tego, co mówi i być Mu posłusznym. Czy ufasz Jezusowi, nawet jeśli nie rozumiesz pewnych wydarzeń w twoim życiu? Poproś teraz Jezusa o zaufanie w każdym nowym dniu i oddaj się pod Jego opiekę.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.02.2017 wg św. Łukasza 10, 1-9 z komentarzem:

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”! Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was.

W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”».

Komentarz do Ewangelii 14 lutego:

Na kartach Biblii wielokrotnie natrafiamy na opisy mówiące, że za Jezusem szły tłumy. Każdej z osób podążającej za Chrystusem towarzyszyła inna motywacja. Jedni szukali atrakcji i wrażeń; inni szli, by uzyskać uzdrowienie z konkretnego schorzenia. Byli też ci, którzy uwierzyli Jezusowi i przyjęli Jego naukę jako dobro, którym trzeba się dzielić z innymi.

Częste jest przekonanie, że owi robotnicy to księża czy siostry zakonne i tylko oni. Jednak wezwanie Chrystusa: „Idźcie i głoście światu Ewangelię” skierowane jest do każdego człowieka. Każdy wypełnia je według tego, jakimi darami obdarzył go sam Pan Bóg. Każdy jest misjonarzem w środowisku, w którym żyje. W pierwszym rzędzie poprzez świadectwo swojego życia w duchu Ewangelii.

Uczniowie Jezusa byli prostymi ludźmi. Żadni geniusze czy wybitni poeci, którzy mogliby zachwycać swoimi mowami. Uczniowie Jezusa to osoby, które spotkały Mesjasza i poznały Jego naukę. To są świadkowie, którzy chcą dzielić się z nami swoją radością z tego spotkania. Jezus wie, że misja uczniów zakończy się powodzeniem, bo nie działają oni o własnych siłach, lecz ich siłą jest Chrystus. Każdy jest wezwany do głoszenia Ewangelii. Każdy jest posłany z łagodnością, bo największą bronią jest miłość. Uczniowie Jezusa walczą miłością. Poproś Go dzisiaj o taką waleczną miłość.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia 12 lutego 2017

Ewangelia 12 lutego 2017: 

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego. Słyszeliście, że powiedziano przodkom: “Nie zabijaj”, a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi. A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. Słyszeliście, że powiedziano: “Nie cudzołóż”. A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już w swoim sercu dopuścił się z nią cudzołóstwa. Słyszeliście również, że powiedziano przodkom: “Nie będziesz fałszywie przysięgał”, “lecz dotrzymasz Panu swej przysięgi”. A Ja wam powiadam: Wcale nie przysięgajcie. Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi».

Komentarz do Ewangelii z 12 lutego 2017: 

Kiedy mówimy: „Przyznaję, że wkroczyłem w myśl, dyskurs, czyn i lekceważenie”, mamy Kazanie na Górze na naszych oczach. Jest to pierwsza i najważniejsza krytyka Dekalogu. Ktoś powiedział, że ludzie biorą udział w czynach, a Bóg bierze górę nad oczekiwaniami. Na początku są okropne rozważania, które – podtrzymywane – wywołują okropne słowa i czyny.

Złe, straszne słowa zburzone, skrzywdziły jak topór. Ci, którzy kłamią, mogą upadnąć lub obrażać kogoś. Tworzymy nonsensowne przypuszczenia tak naturalne, nie jest dla nas kłopotliwe osądzanie innych. Jezus uniemożliwił osądzanie, ostrzegał przed uderzeniami innych osób. Nie jesteśmy sami doskonali. Jeśli potrzebujesz naprawić świat, zacznij od siebie. W tym momencie możesz odkryć, jak mało musisz o tym mówić.

Jezus żąda. Jego wskazówki wydają się proste, jasne, oczywiste, aż do momentu, w którym spróbujemy zastosować je w naszym życiu. Ponieważ wymaga nieustraszoności. Mówisz: „Nikogo nie zabiłem!” I pomyślcie, jednym słowem, czy nieobecność reakcji na obrzydliwość? Rozważ to. Aby twoja uwaga była bardziej widoczna niż nagroda, nie musisz kończyć filozofii religijnej, wchodzić do klasztoru. Po prostu żyjcie, aby nikt nie został skrzywdzony przez ciebie.

Ewangelia na 13 lutego 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.02.2017 wg św. Marka 8, 11-13 z komentarzem:

Faryzeusze zaczęli rozprawiać z Jezusem, a chcąc wystawić Go na próbę, domagali się od Niego znaku.

On zaś westchnął głęboko w duszy i rzekł:

«Czemu to plemię domaga się znaku? Zaprawdę powiadam wam: żaden znak nie będzie dany temu plemieniu». I zostawiwszy ich, wsiadł z powrotem do łodzi i odpłynął na drugą stronę.

Komentarz do Ewangelii 13 lutego:

Jezus nie chce dać znaku faryzeuszom. Wie, że ich prośba o znak nie jest szczera. Chcą, aby to na ich żądanie Jezus dokonał kolejnego cudu. Ich dialog jednak nie ma na celu pogłębienia relacji z Mistrzem. Na ile masz w sobie pragnienie znaków, nadzwyczajnych wydarzeń, cudów? Do czego miałyby ciebie prowadzić?

Dla ludzi czystego serca znaki od Boga pojawiają się codziennie. W tym co na pozór zdarza się przypadkowo, w spotkaniach z ludźmi, w ich słowach. Także tobie Bóg daje wiele drogowskazów, gdzie je dostrzegasz? Na ile starasz się uważnie patrzeć na to, co cię spotyka, uważnie słuchać słów napotkanych ludzi?

Językiem Boga jest Miłość. Czuła i delikatna jak powiew wiatru. Kto nie rozumie tego języka, ten nie zrozumie znaku od Boga. Przyjrzyj się ostatnim wydarzeniom w twoim życiu. Co mówi przez nie Bóg do ciebie? Jak myślisz, czego od ciebie oczekuje? Porozmawiaj o tym, co pojawiło się na modlitwie z kimś, kto jest ci bliski. To może być Jezus, Maryja, twój ulubiony święty. Być może ta modlitwa rozczarowała cię. Jeżeli tak, porozmawiaj też o tym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl