Ewangelia na 2 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.05.2017 wg św. Jana 6, 30-35 z komentarzem:

W Kafarnaum lud powiedział do Jezusa: «Jakiego dokonasz znaku, abyśmy go widzieli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”».

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój da wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu».

Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze tego chleba». Odpowiedział im Jezus: «Jam jest chleb życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie».

Komentarz do Ewangelii 2 maja:

Żydzi domagają się od Jezusa znaku. Rozmnożenie chleba nie wystarczyło. Mają inne oczekiwania, inne wyobrażenia. Chcieliby, aby Bóg urządził im doczesne życie jak najlepiej. A On chce dać coś więcej. Przypomnij sobie, jak chciałeś ubić z Bogiem własny interes. Może obraziłeś się na Niego, bo nie wysłuchał twojej modlitwy o dobra doczesne?

Tak jak chleb jest pokarmem koniecznym do przeżycia, tak Jezus jest dla nas pokarmem duchowym. Staje się to jeszcze wyraźniejsze, gdy podczas Mszy świętej przystępujemy do Komunii. Wtedy spożywamy Jego prawdziwe ciało. Czy potrafisz dostrzec w małej hostii żywego Chrystusa?

Jezus zapewnia, że kto przychodzi do Niego, nie będzie łaknął, a kto w Niego uwierzy, będzie nasycony. Czy jesteś gotów pójść za Jezusem, przylgnąć do Niego całym sercem? Czy przystępując do Eucharystii pragniesz, by Jezus wypełnił ciebie całkowicie, by stał się całym twoim światem? Podziękuj Bogu za wspaniały dar Eucharystii. Poproś, abyś mógł uczestniczyć w niej jak najczęściej.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2017 wg św. Jana 6, 22-29 z komentarzem:

Nazajutrz po rozmnożeniu chlebów lud, stojąc po drugiej stronie jeziora, spostrzegł, że poza jedną łodzią nie było tam żadnej innej oraz że Jezus nie wsiadł do łodzi razem ze swymi uczniami, lecz że Jego uczniowie odpłynęli sami.

Tymczasem w pobliże tego miejsca, gdzie spożyto chleb po modlitwie dziękczynnej Pana, przypłynęły do Tyberiady inne łodzie. A kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że nie ma tam Jezusa, a także Jego uczniów, wsiedli do łodzi, przybyli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?»

Odpowiedział im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, żeście widzieli znaki, ale dlatego, żeście jedli chleb do sytości. Troszczcie się nie o ten pokarm, który ginie, ale o ten, który trwa na wieki, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec». Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boże?» Jezus odpowiadając rzekł do nich: «Na tym polega dzieło zamierzone przez Boga, abyście uwierzyli w Tego, którego On posłał».

Komentarz do Ewangelii 1 maja:

Po rozmnożeniu chleba ludzie zaczynają pragnąć Jezusa. Rozmnożył chleb i ryby, może teraz rozmnoży pieniądze, których ciągle brakuje, a być może nawet broń i wojsko, które skieruje przeciwko Rzymianom. To idealny władca i lider. Jezus ucieka jednak wraz z uczniami od tłumów. Nie chce przyjąć takiej władzy i takiej roli.

Jezus odkrywa prawdziwe motywacje tłumu, który Go wielbi. Nie szukają kontaktu z Nim, nie szukają Boga, ale zależy im wyłącznie na spełnianiu swoich potrzeb. Czego ty szukasz, idąc za Jezusem? Spotkania z Nim, Jego bliskości czy może przyjemnych uczuć lub po prostu pomocy w pewnych sprawach, po załatwieniu których Bóg nie będzie ci już do niczego potrzebny?

Jaka jest więc właściwa postawa kogoś, kto chce rozwijać się duchowo? To postawa wiary w Jezusa, czyli powierzenie Mu całego swojego życia. Wtedy, gdy Jezus staje się celem, a nie środkiem do osiągnięcia czegoś, można mówić o prawdziwym nawróceniu.  Powierz Jezusowi swoje myśli, plany i pragnienia. Proś, abyś coraz bardziej pragnął tylko Jego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2017 wg św. Łukasza 24, 13-35 z komentarzem:

W pierwszy dzień tygodnia dwaj uczniowie Jezusa byli w drodze do wsi, zwanej Emaus, oddalonej sześćdziesiąt stadiów od Jeruzalem. Rozmawiali oni z sobą o tym wszystkim, co się wydarzyło. Gdy tak rozmawiali i rozprawiali z sobą, sam Jezus przybliżył się i szedł z nimi. Lecz oczy ich były niejako na uwięzi, tak że Go nie poznali. On zaś ich zapytał: «Cóż to za rozmowy prowadzicie z sobą w drodze?» Zatrzymali się smutni.

A jeden z nich, imieniem Kleofas, odpowiedział Mu: «Ty jesteś chyba jedynym z przebywających w Jerozolimie, który nie wie, co się tam w tych dniach stało». Zapytał ich: «Cóż takiego?» Odpowiedzieli Mu: «To, co się stało z Jezusem Nazarejczykiem, który był prorokiem potężnym w czynie i słowie wobec Boga i całego ludu; jak arcykapłani i nasi przywódcy wydali Go na śmierć i ukrzyżowali. A my spodziewaliśmy się, że On właśnie miał wyzwolić Izraela. Ale po tym wszystkim dziś już trzeci dzień, jak się to stało. Nadto jeszcze niektóre z naszych kobiet przeraziły nas: były rano u grobu, a nie znalazłszy Jego ciała, wróciły i opowiedziały, że miały widzenie aniołów, którzy zapewniają, iż On żyje.

Poszli niektórzy z naszych do grobu i zastali wszystko tak, jak kobiety opowiadały, ale Jego nie widzieli». Na to On rzekł do nich: «O nierozumni, jak nieskore są wasze serca do wierzenia we wszystko, co powiedzieli prorocy! Czyż Mesjasz nie miał tego cierpieć, aby wejść do swej chwały?» I zaczynając od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co we wszystkich Pismach odnosiło się do Niego. Tak przybliżyli się do wsi, do której zdążali, a On okazywał, jakby miał iść dalej. Lecz przymusili Go, mówiąc: «Zostań z nami, gdyż ma się ku wieczorowi i dzień się już nachylił». Wszedł więc, aby zostać z nimi.

Gdy zajął z nimi miejsce u stołu, wziął chleb, odmówił błogosławieństwo, połamał go i dawał im. Wtedy oczy im się otworzyły i poznali Go, lecz On zniknął im z oczu. I mówili między sobą: «Czy serce nie pałało w nas, kiedy rozmawiał z nami w drodze i Pisma nam wyjaśniał?» W tej samej godzinie wybrali się i wrócili do Jeruzalem. Tam zastali zebranych Jedenastu i innych z nimi, którzy im oznajmili: «Pan rzeczywiście zmartwychwstał i ukazał się Szymonowi». Oni również opowiadali, co ich spotkało w drodze, i jak Go poznali przy łamaniu chleba.

Komentarz do Ewangelii 30 kwietnia:

Słowo Boże uświadamia nam dziś, jak łatwo jest wrócić do starych schematów sprzed naszego osobistego spotkania z Jezusem. Uczniowie po śmierci Jezusa wracają do miejsca, w którym prawdopodobnie mieszkali, do Emaus. Choć wcześniej mieli wielkie pragnienia i podążali za Jezusem, to jednak wraz z Jego śmiercią wszystko runęło. A czy ty też nie wracasz czasem do starych przyzwyczajeń, pomimo że wcześniej oddałeś wszystko Jezusowi?

Uczniowie rozmawiają o tym ze sobą. Nie jest im łatwo, przecież czego innego się spodziewali. Wydaje się, że nawet kłócili się o to, a kiedy Jezus, którego nie rozpoznali, włączył się do rozmowy, raczej nie byli zadowoleni. On jednak zaczął im wszystko od początku wyjaśniać.

Dzięki kolejnej nauce Jezusa, coś się w uczniach zmienia, chcą żeby został. W końcu poznają Go przy łamaniu chleba. Bóg tak samo naucza codziennie każdego z nas poprzez różne osoby, wydarzenia, choć my często nie rozpoznajemy Go od razu. Przychodzi jednak moment, kiedy nasze pragnienia na nowo odżywają i okazuje się, że Jezus naprawdę żyje i cały czas jest z nami.  Nie daj się przytłoczyć przez monotonną codzienność. Trzymaj się swoich pragnień i codziennie uświadamiaj sobie, że Jezus naprawdę zmartwychwstał i chce, żebyś mówił o tym innym z radością.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2017 wg św. Mateusza 11, 25-30 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

Komentarz do Ewangelii 29 kwietnia:

Nikt nie zna Ojca, „tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić”. Na drodze wiary spotykamy czasem sytuacje, których nie potrafimy zrozumieć. Przypomnij sobie ostatnie takie wydarzenie. Poproś Jezusa by On wyjaśnił to czego nie umiesz zrozumieć i umocnił twoją wiarę.

„Przyjdźcie do mnie wszyscy, a Ja was pokrzepię” – mówi Jezus. Nie ma tu ani słowa o osądzie czy potępieniu, jest za to zapowiedź ukojenia. Co jest ciężarem, który boisz się powierzyć Panu? Z jaką trudnością mierzysz się sam, zamiast poprosić Go o pomoc?

Jezus mówi: „Uczcie się ode mnie”. W sposobie, w jakim On żył, znajdziemy podpowiedź, w jaki sposób zachowywać się w obliczu trudności. Posłuchaj jeszcze raz zachęty Jezusa do tego, by tak jak On, mieć serce ciche i pokorne. Każde wyzwanie, które cię czeka, będzie łatwiejsze, jeśli podejmiesz je razem z Jezusem. Zaproś Go do do swoich dzisiejszych zadań i proś, by uczył cię, w jaki sposób je realizować.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2017 wg św. Jana 6, 1-15 z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego.  Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą do Niego, rzekł do Filipa: «Skąd kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co miał czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać». Jeden z uczniów Jego, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?» Jezus zatem rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy.

Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc, i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, które zostały po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ci ludzie spostrzegli, jaki cud uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który miał przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii 28 kwietnia:

Jezusowi zależy, żeby zaspokoić twój głód, czymkolwiek on teraz jest w twoim życiu. Może jest to głód odpoczynku, miłości, przyjaźni, pracy. Patrz na ręce Jezusa, które podały chleb i ryby wszystkim z tłumu. On chce nakarmić również Ciebie – czego dziś potrzebujesz, by nasycić swój głód?

„Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”. Bóg uczy nas swoich sposobów na rozwiązanie problemu. Widząc, że ma niewiele, Jezus wziął to co miał i za to podziękował, a potem użył tego co miał i stał się cud. Podziękuj za to co masz dzisiaj, przez te chwilę przypominaj sobie z czego dziś możesz się cieszyć.

Może czegoś ci wciąż brakuje, czujesz niesprawiedliwość, porównujesz się z innymi. Jezus pokazuje dziś, że nawet jeśli niewiele masz, możesz złożyć to w Jego ręce. On bierze chleby i ryby, a zaraz po dziękczynieniu rozdaje. Czy wierzysz, że to co masz wystarczy, żeby działy się cuda? Pięć chlebów i dwie ryby wystarczyło, Tobie także wystarczy pokarmu od Boga. Proś Jezusa, o wiarę, że z tym kim jesteś i co posiadasz, możesz robić dobre rzeczy, iść nawet tam, gdzie boisz się iść.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2017 wg św. Jana 3, 31-36 z komentarzem:

Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkim, a kto z ziemi pochodzi, należy do ziemi i po ziemsku przemawia. Kto z nieba pochodzi, Ten jest ponad wszystkim.

Świadczy On o tym, co widział i słyszał, a świadectwa Jego nikt nie przyjmuje. Kto przyjął Jego świadectwo, wyraźnie potwierdził, że Bóg jest prawdomówny. Ten bowiem, kogo Bóg posłał, mówi słowa Boże: a z niezmierzonej obfitości udziela mu Ducha.

Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce. Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne; kto zaś nie wierzy Synowi, nie ujrzy życia, lecz gniew Boży nad nim wisi.

Komentarz do Ewangelii 27 kwietnia:

Dzisiejsze Słowo Boże wskazuje na radykalną różnicę między świadectwem Bożym, które przyniósł Jezus, a świadectwem ludzkim i ziemskim. „Kto przychodzi z wysoka, panuje nad wszystkimi”. Jezus jest większy niż wszystkie nasze troski i problemy – fałszywi świadkowie naszego ziemskiego życia. Czy doświadczyłeś już tego radykalnie innego świadectwa „z niezmierzonej obfitości Ducha”? Któremu świadectwu zawierzasz?

„A świadectwa Jego nikt nie przyjmuje”… To niebieskie świadectwo, jak mówi św. Paweł, „zgorszeniem jest dla żydów a głupstwem dla pogan”. Dlaczego nikt go nie przyjmuje? Czym ono jest? „Ojciec miłuje Syna i wszystko oddał w Jego ręce”. Bóg jest miłością – oto głupstwo i zgorszenie, które tak ciężko jest nam przyjąć. Uciesz się tą miłością Boga, którą On w Jezusie i Duchu Św. chce cię obdarować.

Jeśli świadectwem Jezusa jest miłość Ojca, to rozmijanie się z tą miłością może rzeczywiście być przyczyną śmierci duchowej. Brak miłości i wspólnoty z Bogiem i innymi ludźmi jest bowiem śmiercią, dotykającą naszego serca. Jest to jeszcze jeden powód do radości, gdy uświadomimy sobie, że od tego niebezpieczeństwa zostaliśmy uratowani: „Kto wierzy w Syna, ma życie wieczne…”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2017 wg św. Jana 3,16-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego. A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.

Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby jego uczynki nie zostały ujawnione. Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu».

Komentarz do Ewangelii 26 kwietnia:

Bóg pragnie twojego szczęścia. Kocha twój uśmiech. Kocha twoje wygłupianie się. Kocha na ciebie patrzeć z miłością. Zostań przez moment w świadomości tego, jak On bardzo cię kocha.

Osoba potępiona to taka, która nie uwierzyła w IMIĘ Jednorodzonego, czyli w konkretną osobę – Jezusa Chrystusa. Nie zbawia cię prawo. Nie zbawiają cię wartości. Nie zbawia cię moralne życie. Zbawia cię osoba – Jezus – Syn Boży.

Królestwo Boże przychodzi wraz ze światłem i z prawdą. W Ewangelii czytamy: „każdy bowiem, kto dopuszcza się nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła”. Kiedy robisz rachunek sumienia, stajesz w świetle i Bóg oświetla twoje dobre i złe czyny. Porozmawiaj z Jezusem o twoim stawaniu w prawdzie. Jak ono wygląda?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.04.2017 wg św. Marka 16, 15-20 z komentarzem:

Jezus ukazawszy się Jedenastu powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu. Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Tym zaś, którzy uwierzą, te znaki towarzyszyć będą: W imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, i ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdził naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Komentarz do Ewangelii 25 kwietnia:

Jezus, w tych słowach powierzył apostołom konkretną misję. Powiedział, żeby dotarli wszędzie z nowiną o Nim, Jego życiu, śmierci i zmartwychwstaniu. Pan polecił głosić Ewangelię „wszelkiemu stworzeniu”. Dziś te same słowa kieruje do ciebie. Bo, czy wszyscy w twoim otoczeniu poznali Dobrą Nowinę o Chrystusie? Czy poznali Go takim, jakim jest naprawdę?

„Jakże mieli usłyszeć, gdy im nikt nie głosił?”. Każdy z nas jest powołany do dawania świadectwa o Chrystusie. Do bycia „zaczynem” Raju, tam gdzie się znajduje i wśród tych, których spotyka. Jezus chce, byś wziął udział w wielkim dziele zbawienia. To prawda, że tylko On zbawia, a jednak spodobało Mu się włączyć w to dzieło również nas.

Pan Jezus mówi o znakach, które potwierdzą naukę głoszoną w Jego imię. Co budzi się w tobie, gdy słyszysz o cudach dokonywanych w imię Jezusa w dzisiejszych czasach? Czy jest w Tobie pragnienie zauważania znaków Bożych w codzienności? Podziękuj Jezusowi za wszystkie cuda, które zdziałał w twoim życiu. Proś o poczucie bycia Jego wysłannikiem w środowiskach, w których żyjesz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.04.2017 wg św. Jana 12, 24-26 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity.

Ten, kto kocha swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne.

A kto by chciał Mi służyć, niech idzie za Mną, a gdzie Ja jestem, tam będzie i mój sługa. A jeśli ktoś Mi służy, uczci go mój Ojciec».

Komentarz do Ewangelii 24 kwietnia:

Zauważ, że ziarno, jeśli nie obumrze, zostaje samotne. A jeśli obumrze, wydaje plon, będzie spożywane przez innych i w ten sposób zrealizuje swoją naturę i cel dla jakiego zostało stworzone. Nie robiąc nic, będziesz samotny, a samotność wiąże się z poczuciem pustki, która będzie rościła sobie chęć zaspokojenia.

„Ten, kto miłuje swoje życie, traci je, a kto nienawidzi swego życia na tym świecie, zachowa je na życie wieczne”. Nienawidzić, znaczy zachować, a miłować, znaczy stracić. Jezus pokazuje, że Jego logika wymaga pójścia pod prąd, wymaga wyrzeczenia się własnych korzyści. Wyjście z siebie jest bolesne, ale konieczne, aby osiągnąć bezinteresowną miłość. Tylko człowiek wolny od siebie może pragnąć w sposób czysty dobra drugiego. Takiego człowieka nie da się urazić, nie da się zniszczyć, ponieważ on już nie żyje dla siebie.

Pełnienie woli Chrystusa powinno być niezależne od doznawanych pociech czy trudności. Dobry Chrześcijanin idzie za Chrystusem nawet w trudnych warunkach. Ta droga po ludzku jest niemożliwa, ale za pomocą łaski można wszystko. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co cię blokuje przed pełnią szczęścia. Porozmawiaj o swojej samotności, o swoim obumieraniu. Może Jezus chce cię pocieszyć i zmotywować do dalszej walki.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 kwietnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.04.2017 wg św. Jana 20, 19-31 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam». Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: «Widzieliśmy Pana!» Ale on rzekł do nich: «Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i nie włożę ręki mojej do boku Jego, nie uwierzę». A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: «Pokój wam!»

Następnie rzekł do Tomasza: «Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż ją do mego boku, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym». Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: «Pan mój i Bóg mój!» Powiedział mu Jezus: «Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli». I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii 23 kwietnia:

Jezus przyszedł do zamkniętych w wieczerniku uczniów, co zrodziło i utwierdziło w nich wiarę w zmartwychwstanie. Ale czy to zmieniło coś w ich życiu? Jak fakt, że Jezus przychodzi do twojego życia, zmienia je? Jak kolejny Wielki Post, kolejne Triduum Paschalne zmieniło twoje życie?

Po tym pierwszym spotkaniu Jezusa z uczniami zmieniło się niewiele. Uwierzyli, ale dalej siedzieli zamknięci w wieczerniku, dalej obawiali się śmierci. Dlaczego więc Tomasz miał im uwierzyć, że Chrystus zmartwychwstał? To tak, jakby osoba smutna przekonywała nas, że jest szczęśliwa… Dlatego tutaj pojawia się pytanie, czy nasza wiara i życie stanowią jedno? Czy ludzie, patrząc na nas, mogą powiedzieć, że jesteśmy osobami wierzącymi?

Czy w naszym życiu jest miejsce na wątpliwości? Oczywiście, że tak. Przecież Tomasz nie został potępiony. Ale ważniejsze jest to, czy pragniemy poszukiwać wiary, pogłębiać ją, rozwijać. Tomasz wątpił, ale mimo to przyszedł do wieczernika i oczekiwał Jezusa. Gdy masz wątpliwości, gorsze dni, przyjdź do Jezusa, nawet jeśli Go nie dostrzegasz w swoim życiu.  Proś Jezusa o łaskę autentyczności, by twoje czyny i słowa pokrywały się.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl