Ewangelia na 30 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2017 wg św. Mateusza 13, 44-52 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę.

Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca, poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją». Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili.

Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?» Odpowiedzieli Mu: «Tak». A On rzekł do nich: «Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare».

Komentarz do Ewangelii 30 lipca:

Gdy znajdujemy to, czego szukaliśmy całe życie, wtedy wszystko inne traci na znaczeniu. Odkładamy zaplanowane spotkania, bierzemy urlop, wyłączamy telefon… Wyobraź sobie, że właśnie znalazłeś to, czego od zawsze tak bardzo pragnąłeś. Jak teraz będzie wyglądało twoje życie?

W dzisiejszej Ewangelii słyszymy o takim skarbie, dla którego zdobycia warto zrobić to, co tylko możliwe. Tym bezcennym klejnotem jest Królestwo Niebieskie. Kto je posiądzie, podobnie do poszukiwacza drogocennych pereł, nie będzie już pragnął, ani potrzebował niczego innego. Czy potrafisz wyobrazić sobie taką radość?

W innym miejscu Jezus podkreśla, że Królestwo Boże jest już pośród nas. Pomiędzy powszednimi sprawami i obowiązkami nie zawsze łatwo jest je dostrzec. Jednak są momenty, kiedy wychyla się ono jak słońce zza chmur i ogrzewa nas swoimi ciepłymi promieniami. Pamiętasz takie chwile w swoim życiu? Postaraj się dzisiaj nieco bardziej niż zwykle wytężyć wzrok serca i szukać miejsc, w których Królestwo Niebieskie objawia się w twojej codzienności. Poproś Boga, abyś dziś w sposób szczególny odnajdywał Go we wszystkich rzeczach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.07.2017 wg św. Mateusza 13, 24-43 z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”».

Inną przypowieść im powiedział: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, jest większe od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki przylatują z powietrza i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata».

Wtedy odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie i prosili Go: «Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście». On odpowiedział: «Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie. Jak więc zbiera się chwast i spala ogniem, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia i tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Komentarz do Ewangelii 23 lipca:

Zobacz, jak Panu Bogu niewiele potrzeba, aby rozpocząć w nas Swe dzieło. Czasem proste słowo lub gest daje iskrę, która zapala w nas ogień. Przypomnij sobie taką sytuację, która wydawała się nieznacząca czy banalna, a dla ciebie nabrała ogromnego sensu i w konsekwencji przyniosła wiele dobrych owoców.

Pan Bóg ciągle sieje w nas ziarno Swojego Słowa. Podlewa je i pielęgnuje, aby wydało plon obfity. Szatan natomiast robi wszystko, aby zniszczyć dobro, które w nas się rodzi oraz zasiać zamęt, lęk, kłamstwo. Przyjrzyj się, o jakie dobro w twoim sercu trwa teraz walka. Jakie owoce Zły chce udaremnić, co tak bardzo mu przeszkadza?

Kończąc modlitwę, pokaż Panu Bogu to dobro, które jest w tobie zagrożone. Poproś, aby pomógł ci je odbudować i aby dał ci łaskę wytrwania w tym dziele.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.07.2017 wg św. Mateusza 13, 1-23 z komentarzem:

Owego dnia Jezus wyszedł z domu i usiadł nad jeziorem. Wnet zebrały się koło Niego tłumy tak wielkie, że wszedł do łodzi i usiadł, a cały lud stał na brzegu. I mówił im wiele w przypowieściach tymi słowami: «Oto siewca wyszedł siać. A gdy siał, niektóre ziarna padły na drogę, nadleciały ptaki i wydziobały je. Inne padły na grunt skalisty, gdzie niewiele miały ziemi; i wnet powschodziły, bo gleba nie była głęboka. Lecz gdy słońce wzeszło, przypaliły się i uschły, bo nie miały korzenia. Inne znowu padły między ciernie, a ciernie wybujały i zagłuszyły je. Inne w końcu padły na ziemię żyzną i plon wydały, jedno stokrotny, drugie sześćdziesięciokrotny, a inne trzydziestokrotny. Kto ma uszy, niechaj słucha!»

Przystąpili do Niego uczniowie i zapytali: «Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?» On im odpowiedział: «Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma.  Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją. Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: „Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli: i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił”. Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli.

Wy zatem posłuchajcie przypowieści o siewcy. Do każdego, kto słucha słowa o królestwie, a nie rozumie go, przychodzi Zły i porywa to, co zasiane jest w jego sercu. Takiego człowieka oznacza ziarno posiane na drodze. Posiane na miejsce skaliste oznacza tego, kto słucha słowa i natychmiast z radością je przyjmuje; ale nie ma w sobie korzenia, lecz jest niestały. Gdy przyjdzie ucisk lub prześladowanie z powodu słowa, zaraz się załamuje. Posiane między ciernie oznacza tego, kto słucha słowa, lecz troski doczesne i ułuda bogactwa zagłuszają słowo, tak że zostaje bezowocne. Posiane w końcu na ziemię żyzną oznacza tego, kto słucha słowa i rozumie je. On też wydaje plon: jeden stokrotny, drugi sześćdziesięciokrotny, inny trzydziestokrotny».

Komentarz do Ewangelii 16 lipca:

Widzimy, że Jezus czyni rozróżnienie w swoim nauczaniu kierowanym do tłumów i do swoich uczniów. Przypomina to przypowieść o siewcy. Dynamika Królestwa Bożego jest dynamiką wzrostu. Uczniowie już wzrastają w Słowie, do tłumów jest ono dopiero kierowane. Ludzie ci jednak patrzą, a nie dostrzegają, słuchają, ale nie słyszą. Czy ty starasz się mieć otwarte oczy i uszy serca, aby dostrzec to, co niedostrzegalne dla „zwykłego” wzroku?

Zastanów się, w którym miejscu odnajdujesz siebie w tej przypowieści? Czy jesteś w tłumie czy z uczniami? Czy Słowo o Królestwie zostało z czasem wykradzione z twojego serca? Czy zostało zagłuszone przez troski i ucisk, czy też może niedowierzasz jeszcze temu Słowu i szukasz bezpieczeństwa w sobie i w bogactwach? Czy może jednak widzisz już plon tego Słowa w twoim życiu?

Zbawienie jest nam dane w Jezusie i nie musimy o nie zabiegać dobrymi uczynkami. Wzrostowi podlega jednak dojrzewanie do tego zbawienia, do pełnego i stałego otwarcia się na nie i przyjęcia go. Do ciągłego powrotu do Jezusa, mimo upadków. Wsłuchując się w słowa Ewangelii, spróbuj prześledzić dynamikę twojego wzrostu w wierze i zaufaniu Jezusowi. Bóg jest niczym ogrodnik twojego życia. Czy twój plon wzrasta, czy też marnieje zaniedbany? Porozmawiaj o tym z Jezusem jak przyjaciel z przyjacielem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.07.2017 wg św. Mateusza 11, 25-30 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie.

Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić». Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie».

Komentarz do Ewangelii 9 lipca:

Przypomnij sobie sytuacje, gdy ktoś próbował cię do czegoś przekonać. Może sięgał po wyrafinowane argumenty, prowadził bardzo subtelne rozważania. Logicznie niby wszystko było w porządku. Jednak serce nie zgadzało się z ostateczną konkluzją. Jezus dzisiaj przypomina nam, że są takie sytuacje, w których wystarczy „zdrowy rozsądek”, bo lepiej i tak nie da się pewnych rzeczy uzasadnić.

Jezus zawsze kieruje swoje słowa w pierwszym rzędzie do tych, którzy mają jakieś kłopoty i problemy. Zaprasza, by przyszli do Niego. Nie mówi im jednak, że wszystko będzie dobrze albo żeby zostawili swoje troski, a one same się rozwiążą. Proponuje im raczej, by podjęli nowe wyzwania: by zrobili coś dla Niego. Może także do ciebie Jezus mówi, byś mimo wielu swoich obowiązków zrobił coś ze względu na Niego?

Jezus zaprasza nie tylko do konkretnego działania, ale do czegoś więcej. Chce, byś Go poznał. Byś uczył się od Niego jak żyć i dzięki temu osiągnął pokój serca. Nie „święty spokój”, wynikający z braku problemów, ale pokój płynący z bycia z Osobą, którą się kocha. Porozmawiaj z Panem Jezusem o tym, co w twoim życiu przynosi ci pokój serca, a co go odbiera. Proś Go o ten prawdziwy pokój.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 lipca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.07.2017 wg św. Mateusza 10, 37-42 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Kto kocha ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. I kto kocha syna lub córkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien. Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien.

Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, znajdzie je. Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, przyjmuje Tego, który Mnie posłał. Kto przyjmuje proroka, jako proroka, nagrodę proroka otrzyma. Kto przyjmuje sprawiedliwego, jako sprawiedliwego, nagrodę sprawiedliwego otrzyma.

Kto poda kubek świeżej wody do picia jednemu z tych najmniejszych, dlatego że jest uczniem, zaprawdę powiadam wam, nie utraci swojej nagrody”.

Komentarz do Ewangelii 2 lipca:

„Kto chce znaleźć swe życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, je znajdzie”. By Bóg stał się źródłem, które będzie nawadniać i ożywiać nasze relacje i pragnienia, musimy najpierw pozbyć się tego, co nam Go zastępowało. Wtedy staniemy się też źródłem Boga dla innych, zgodnie ze słowem Jezusa: „Kto was przyjmuje, Mnie przyjmuje”.

Zastanów się, co jest twoim krzyżem. Jezus mówi: „Kto nie bierze swego krzyża, a idzie za Mną, nie jest Mnie godzien”. Nie ma tu mowy o krzyżu Jezusa, lecz o twoim własnym krzyżu, który należy podjąć. Źródło, którym jest Jezus, jest źródłem na pustyni życia, w drodze do Ziemi Obiecanej.

Porozmawiaj z Jezusem o tym, skąd czerpiesz i gdzie znajdujesz źródła twoich sił. Skąd wypływa twoje życie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.06.2017 wg św. Mateusza 10, 26-33 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: «Nie bójcie się ludzi. Nie ma bowiem nic zakrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć.  Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie na świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach. Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle.

Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież żaden z nich bez woli Ojca waszego nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie.  Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli.

Do każdego więc, który się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie».

Komentarz do Ewangelii 25 czerwca:

Lęk przed drugim człowiekiem bardzo często powoduje, że zamykamy się w sobie. Nie chcemy rozmawiać o pewnych sprawach, bo wiemy, że i tak nic to nie da. Czasem ukrywamy coś przed drugim w tajemnicy, gdyż wydaje nam się to w jakiś sposób atrakcyjne. Możemy wtedy sądzić, że jesteśmy silni i samowystarczalni, ale w głębi serca czujemy, że tak nie jest.

Pan Jezus zaprasza do życia bez lęku, w otwartości przed Nim i drugim człowiekiem. Dlaczego mielibyśmy się bać kogokolwiek, skoro naszym Ojcem jest Bóg. On przypomina tę prawdę, gdy mówi, że jesteś o wiele ważniejszy niż wszelkie inne stworzenie, niż „wiele wróbli”.

Jesteśmy dziećmi Boga. Może wiesz o tym już od dawna, jednak czy świadomość tak wielkiego obdarowania może wystarczyć? Nie wolno nam zachować tego wielkiego skarbu tylko dla siebie, robić z niego tajemnicy. Pozwól tej prawdzie, aby ożyła w twoim życiu. Może się to stać tylko wtedy, gdy opowiesz o niej innym. Zatrzymaj się teraz i pomyśl, o co chcesz prosić dla siebie na koniec tej modlitwy. Czego ci potrzeba do dzielenia się z braćmi i siostrami? Męstwa? Odwagi? A może łaski odkrycia miłości Boga Ojca?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.06.2017 wg św. Mateusza 9, 36-38  10, 1-8. z komentarzem:

A widząc tłumy ludzi, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo». Wtedy przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości.

A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził.

Tych to Dwunastu wysłał Jezus, dając im następujące wskazania: «Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie».

Komentarz do Ewangelii 18 czerwca:

Jezus przemierzając drogi Izraela, spotykał wielu ludzi. Większość była skupiona na sobie, Bóg dla nich nie istniał. Sprawy duchowe nie miały żadnego znaczenia. Jezus jednak znał ich serce. Wiedział , że potrzeba im Pasterza, który pokaże im Miłość, który poprowadzi ich ze śmierci duchowej do nowego życia. Dlatego Jezus powołuje apostołów, aby prowadzili ludzi do Boga. Jak często modlisz się o dobre, święte powołania kapłańskie i zakonne?

Jezus wybrał dwunastu apostołów, daje im wskazania, co mają robić: uzdrawiać na duszy i na ciele, daje władzę nad duchami nieczystymi, daje moc uzdrawiania. Jezus wskazuje drogę apostołom – nawrócenie człowieka, który zbłądził, szukanie owcy, która zaginęła. Czy dziękujesz Bogu za kapłanów, których spotykasz w swoim życiu, którzy mocą Jezusa Chrystusa udzielają ci sakramentów, szczególnie sakramentu pokuty, Eucharystii?

Bóg daje siebie codziennie, w każdej Eucharystii. Bóg daje ci swoją miłość i stawia przed tobą zadania, byś tą miłością dzielił się z innymi, byś był apostołem tej miłości w środowisku, w którym żyjesz. Czy chcesz przyjąć zaproszenie Jezusa i być Jego apostołem? Bóg wzywa cię po imieniu, tak jak po imieniu powołał apostołów, by szukali owiec, które zaginęły. Wzywa również i ciebie, byś głosił dobrą nowinę o Chrystusie. Poproś Pana, by otworzył twoje serce na Jego głos, byś był Jego apostołem w swoim środowisku.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.06.2017 wg św. Jana 3, 16-18 z komentarzem:

Jezus powiedział do Nikodema: «Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne.

Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony.

Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu; a kto nie wierzy, już został potępiony, bo nie uwierzył w imię Jednorodzonego Syna Bożego.

Komentarz do Ewangelii 11 czerwca:

Bóg umiłował świat. Cały świat jest wynikiem decyzji Pana. On go chciał ze względu na nas. Dał nam świat, byśmy mogli w nim żyć. Zapragnął również ciebie. Myślał o tobie, powołując świat do istnienia. Chciał bezpośrednio właśnie ciebie, byś żył dla Niego i innych osób. Czy jesteś wdzięczny za ten dar? Czy masz świadomość, że jesteś darem dla innych ludzi?

Bóg daje nam swojego Syna. Jezus jest wielkim darem dla ciebie. Jego życie, śmierć, zmartwychwstanie – wszystko dla ciebie. Tylko co to konkretnie oznacza w twoim życiu? Czy przeżywasz wcielenie Jezusa jako dar dla ciebie?

Wiara prowadzi do zbawienia. „Kto wierzy w Niego, nie podlega potępieniu”, mówi Pismo. Czy jest coś, co budzi w tobie lęk? Oskarża cię lub potępia? Oddaj to Jezusowi, który bierze to wszystko na siebie. On uwalnia od „obciążenia i utrudzenia”, dając „słodkie jarzmo” wiary. Jezus daje wolność dziecka Bożego. Podziękuj Bogu za powołanie cię do życia, za zbawienie, które jest w Jezusie oraz za to, że czyni ciebie swoim dzieckiem. Podziękuj za wolność i proś Go, aby uczył cię nią żyć w pełni.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 czerwca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.06.2017 wg św. Jana 20, 19-23 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: «Pokój wam!» A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok.

Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: «Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam».

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: «Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane».

Komentarz do Ewangelii 4 czerwca:

Wyobraź sobie pomieszczenie ze szczelnie zamkniętymi drzwiami i zasłoniętymi oknami, w którym przebywa jedenastu mężczyzn. Siedzą, milczą i boją się. Powietrze pachnie strachem. I nagle orientują się, że nie są sami. W samym środku ich lęku staje Jezus. Widzą Go. I słyszą: „Pokój wam”.

Wydarzenie to ma miejsce trzy dni po śmierci Jezusa. Uczniowie mają świeżo w pamięci swoją zdradę i niewierność, a jednocześnie boją się, że będą następni. Jezus przychodzi do nich, bo oni nie są w stanie przyjść nawet do Jego grobu. Ponownie słyszą „Pokój wam” i ich lęk zamienia się w radość.

Pomyśl o swoim lęku, o niewiernościach, porażkach. Czy wierzysz, że Jezus może stanąć pośrodku nich? Ożywić na nowo to, co umarło i twój smutek zamienić w radość? Jeśli w to nie wierzysz, to uczciwie Mu to powiedz. Uczniowie też nie wierzyli, a mimo to do nich przyszedł.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 maja 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.05.2017 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei; na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili.

Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami: «Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego.

Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata».

Komentarz do Ewangelii 28 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga -Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludzoim i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl