Ewangelia na 17 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.12.2017 wg św. Jana 1, 6-8. 19-28 z komentarzem:

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Takie jest świadectwo Jana.

Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz».

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?» Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii 17 grudnia:

Jan Chrzciciel zostaje zapytany: kim jesteś? Jak często dzisiaj zadajemy sobie podobne pytania: kim jestem? Po co żyję? Jaki jest sens moich działań? Jan musiał się skonfrontować z pytaniami o swoją tożsamość. Czy zastanawiasz się czasem nad celem i sensem swojego istnienia?

Rzeczą ciekawą jest odpowiedz, jakiej udziela Jan. Nie definiuje siebie jako Mesjasza czy proroka. Jan Chrzciciel nazywa siebie „głosem wołającego na pustyni”. Swoje imię i zarazem powołanie odkrywa w Piśmie Świętym, dokładnie u proroka Izajasza. Czy ja szukam swojego sensu życia tam, gdzie Jan, czyli w Biblii?

Wiemy, że Jan Chrzciciel od młodości żył na pustyni, gdzie wsłuchiwał się w Boże słowo. Dzięki temu mógł odkryć propozycję Boga na jego życie, by stał się „głosem wołającego”. To odkrycie zdefiniowało jego egzystencję, stał się tym, do czego zaprosił go Bóg poprzez Pismo Święte. Gdzie ty szukasz swojej tożsamości? Czy w słowach Boga, czy gdzieś indziej? Jan Chrzciciel pokazuje nam dzisiaj, gdzie powinniśmy szukać sensu naszego życia. Proś o siłę, by poświęcać czas na czytanie Biblii i modlitwę oraz żeby ta lektura przemieniała twoje życie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.12.2017 wg św. Marka 1, 1-8 z komentarzem:

Początek Ewangelii o Jezusie Chrystusie, Synu Bożym. Jak jest napisane u proroka Izajasza: «Oto Ja posyłam wysłańca mego przed Tobą; on przygotuje drogę Twoją. Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego».

Wystąpił Jan Chrzciciel na pustyni i głosił chrzest nawrócenia na odpuszczenie grzechów. Ciągnęła do niego cała judzka kraina oraz wszyscy mieszkańcy Jerozolimy i przyjmowali od niego chrzest w rzece Jordanie, wyznając przy tym swe grzechy. Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a żywił się szarańczą i miodem leśnym.

I tak głosił: «Idzie za mną mocniejszy ode mnie, a ja nie jestem godzien, aby się schylić i rozwiązać rzemyk u Jego sandałów. Ja chrzciłem was wodą, On zaś chrzcić was będzie Duchem Świętym».

Komentarz do Ewangelii 10 grudnia:

Na słowa dzisiejszej Ewangelii można spojrzeć na co najmniej dwa sposoby. Z jednej strony Jan Chrzciciel wskazuje na gotowość twojego serca na przyjęcie Zbawiciela, na konieczność nawrócenia. Z drugiej zaś strony spojrzyj na to, w jaki sposób ty wskazujesz innym na Chrystusa jako Bożego Baranka, dla którego trzeba przygotować drogę.

Twoje codzienne życie, obowiązki, wybory są przygotowaniem drogi dla Pana Jezusa zarówno w twoim sercu, jak i sercach twoich najbliższych. Wiara nie jest tylko twoją osobistą sprawą, ponieważ jest także świadectwem które pomaga innym dojść na spotkanie z Jezusem. Czy postrzegasz tak swoją wiarę? Czy raczej traktujesz ją jako sprawę prywatną, którą inni nie powinni się interesować?

Spotkanie z Miłością wymaga twojego osobistego przygotowania. Ta Miłość, którą jest sam Jezus, już czeka z niecierpliwością na spotkania z tobą. Twoja pokora, serce szczere i otwarte pomogą ci w pełni nawrócić się i przygotować na spotkanie z Panem. Czy jesteś gotowy, by przyjąć Jezusa? Poproś Jezusa, aby pomógł ci jak najlepiej przygotować twoje serce na to najważniejsze spotkanie, abyś każdego dnia był gotów spotkać się z Jego Miłością.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 grudnia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.12.2017 wg św. Marka 13, 33-37 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Uważajcie i czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy czas ten nadejdzie. Bo rzecz ma się podobnie jak z człowiekiem, który udał się w podróż.

Zostawił swój dom, powierzył swoim sługom staranie o wszystko, każdemu wyznaczył zajęcie, a odźwiernemu przykazał, żeby czuwał.

Czuwajcie więc, bo nie wiecie, kiedy pan domu przyjdzie: z wieczora czy o północy, czy o pianiu kogutów, czy rankiem. By niespodzianie przyszedłszy, nie zastał was śpiących. Lecz co wam mówię, mówię wszystkim: Czuwajcie».

Komentarz do Ewangelii 3 grudnia:

„Miejcie oczy szeroko otwarte”. Otwartość oczu, uszu, dotyku… wszystkich zmysłów, otwartość umysłu i wrażliwość serca – tego potrzebujemy, by nie przeoczyć przychodzącego do nas Boga. Przedwieczny daje się odczuć naszym zmysłom i naszemu sercu. Jesteś więc zaproszony, aby się obudzić.

Możliwe, że twoje życie stało się rutyną. Żyjesz w zagonieniu albo uciekasz przed czymś. Przestałeś na siebie zważać, tak jakbyś był dla siebie kimś obcym – wciąż zwrócony na zewnątrz. Znakiem tego jest utrata kontaktu z sobą samym i nieuchronne cierpienie, ponieważ Obecności Przedwiecznego możesz doświadczyć właśnie w swoim wnętrzu. Obudzić się, znaczy więc otworzyć zmysły na własne wnętrze. Tam możesz wsłuchiwać się w siebie, głęboko rozumieć i doświadczać obecności Boga.

Nie wiesz, kiedy wypełni się czas. Nikt nie wie, bo jest to proces taki sam, jak powolne wypełnianie się twojego życia. Dlatego tak ważne jest przeżycie i smakowanie każdej chwili. W każdym momencie, z każdym oddechem i uderzeniem serca wypełnia się twoje życie i wypełnia się przychodzenie Pana do ciebie. Aby głęboko tego doświadczać, nie trzeba wiele. Tylko uważności zmysłów i serca, które pozwala się dotknąć. Poproś Jezusa, aby otwierał twoje zmysły i pogłębiał wrażliwość twojego serca.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2017 wg św. Mateusza 25, 31-46 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie, pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: „Pójdźcie; błogosławieni Ojca mojego, weźmijcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata. Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie”.

Wówczas zapytają sprawiedliwi: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? ”. Król im odpowie: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: „Idźcie precz ode mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom. Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście Mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście mnie”. Wówczas zapytają i ci: „Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? ” Wtedy odpowie im: „Zaprawdę powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili”. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego».

Komentarz do Ewangelii 26 listopada:

„Syn Człowieczy przyjdzie w chwale”. Ewangelia jasno i zwięźle zapowiada ponowne nadejście Jezusa Chrystusa. Tym razem jednak będzie to nadejście w Jego chwale. Czy zdajesz sobie sprawę z wagi tego nadejścia?

„I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody…”. Wyobraźnią ogarnij to miejsce, tłum ludzi i siebie w tym tłumie. Bóg, który jest władcą całego świata, a zarazem pełną miłością, wzywa wszystkich do Siebie. Jakie uczucia rodzi w tobie taki obraz?

Chrystus zaczyna dzielić cały tłum na dwie grupy: dobrych i złych. Zaczyna się sąd z miłości: „Coście uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”, oraz „Czegoście nie uczynili jednemu z tych najmniejszych, Mnieście nie uczynili”. Zapytaj siebie, czy robisz wszystko z miłości do Jezusa, który przychodzi do ciebie w codziennych sytuacjach? Co zaniedbujesz? Proś Jezusa o łaskę, byś umiał dostrzec Jego obecność w codzienności i byś nie zaniedbał żadnej okazji do zrobienia czegoś dobrego dla Niego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2017 wg św. Mateusza 25, 14-30 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom następującą przypowieść: «Pewien człowiek, mając się udać w podróż, przywołał swoje sługi i przekazał im swój majątek. Jednemu dał pięć talentów, drugiemu dwa, trzeciemu jeden, każdemu według jego zdolności, i odjechał.  Zaraz ten, który otrzymał pięć talentów, poszedł, puścił je w obrót i zyskał drugie pięć. Tak samo i ten, który dwa otrzymał; on również zyskał drugie dwa. Ten zaś, który otrzymał jeden, poszedł i rozkopawszy ziemię, ukrył pieniądze swego pana.

Po dłuższym czasie powrócił pan owych sług i zaczął się rozliczać z nimi. Wówczas przyszedł ten, który otrzymał pięć talentów. Przyniósł drugie pięć i rzekł: „Panie, przekazałeś mi pięć talentów, oto drugie pięć talentów zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię: wejdź do radości twego pana”. Przyszedł również i ten, który otrzymał dwa talenty, i powiedział: „Panie, przekazałeś mi dwa talenty, oto drugie dwa talenty zyskałem”. Rzekł mu pan: „Dobrze, sługo dobry i wierny. Byłeś wierny w niewielu rzeczach, nad wieloma cię postawię; wejdź do radości twego pana”.

Przyszedł i ten, który otrzymał jeden talent, i rzekł: „Panie, wiedziałem, żeś jest człowiek twardy: chcesz żąć tam, gdzie nie posiałeś, i zbierać tam, gdzieś nie rozsypał. Bojąc się więc, poszedłem i ukryłem twój talent w ziemi. Oto masz swoją własność”. Odrzekł mu Pan jego: „Sługo zły i gnuśny! Wiedziałeś, że chcę żąć tam, gdzie nie posiałem, i zbierać tam, gdziem nie rozsypał. Powinieneś więc był oddać moje pieniądze bankierom, a ja po powrocie byłbym z zyskiem odebrał swoją własność. Dlatego odbierzcie mu ten talent, a dajcie temu, który ma dziesięć talentów. Każdemu bowiem, kto ma, będzie dodane, tak że nadmiar mieć będzie. Temu zaś, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. A sługę nieużytecznego wyrzućcie na zewnątrz w ciemności: tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”».

Komentarz do Ewangelii 19 listopada:

Jeden talent był wart około 35 kg złota. Słudzy otrzymali więc od swego pana ogromne bogactwo! Metaforycznie może to oznaczać dary jakie człowiek otrzymuje od Boga. Mogą być nimi nasze zdolności, udana rodzina, zdrowie, lubiana praca… Czy dostrzegasz je w swoim życiu?

Szansa na pomnożenie majątku została wykorzystana przez dwóch obdarowanych. Talenty puszczone w obieg przyniosły zysk, zostały pomnożone. Czy starasz się lepiej wykorzystywać swoje zdolności, dbać o dobro rodziny, właściwie rozporządzać dobrami materialnymi?

Trzeci z obdarowanych zakopuje pieniądze w ziemi. Nie wykorzystuje szansy, jaką otrzymał. W jego przypadku oznacza to gniew pana i oddalenie ze służby. Jeśli nie wykorzystujesz darów, które masz, oznacza to ich marnotrawienie. Ostatecznie może to prowadzić nawet do ich utraty. Przypowieść o talentach uczy nas, że zawsze w swoim życiu możemy robić więcej i lepiej. Zaprzepaszczenie tego, co mamy, to poniekąd utrata siebie. Za cenę wygody i spokoju życie ucieka, a wraz z nim dary od Boga. Podziękuj Bogu za skarby, którymi cię obradował i proś o łaskę umiejętnego korzystania z nich.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.11.2017 wg św. Mateusza 25, 1-13 z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne będzie do dziesięciu panien, które wzięły swoje lampy i wyszły na spotkanie oblubieńca. Pięć z nich było nierozsądnych, a pięć roztropnych.

Nierozsądne wzięty lampy, ale nie wzięły z sobą oliwy. Roztropne zaś razem z lampami zabrały również oliwę w naczyniach. Gdy się oblubieniec opóźniał, zmorzone snem wszystkie zasnęły. Lecz o północy rozległo się wołanie: „Oblubieniec idzie, wyjdźcie mu na spotkanie”. Wtedy powstały wszystkie owe panny i opatrzyły swe lampy. A nierozsądne rzekły do roztropnych: „Użyczcie nam swej oliwy, bo nasze lampy gasną”. Odpowiedziały roztropne: „Mogłoby i nam, i wam nie wystarczyć. Idźcie raczej do sprzedających i kupcie sobie”.

Gdy one szły kupić, nadszedł oblubieniec. Te, które były gotowe, weszły z nim na ucztę weselną i drzwi zamknięto. W końcu nadchodzą i pozostałe panny, prosząc: „Panie, panie, otwórz nam”. Lecz on odpowiedział: „Zaprawdę powiadam wam, nie znam was”. Czuwajcie więc, bo nie znacie dnia ani godziny».

Komentarz do Ewangelii 12 listopada:

Wszystkie panny z usłyszanej przypowieści poznały Boga i wyszły Mu na spotkanie. Oznacza to, że została zaszczepiona w nich wiara. Ty również otrzymałeś ten drogocenny dar. Co z nim robisz? Czy bliżej ci do panien roztropnych, czy nierozsądnych?

Panny, aby w ich lampach nie zgasnął płomień, potrzebowały oliwy. Wiara nie jest ci dana raz na zawsze. Aby była żywa, musi być tak jak ogień w lampie, odpowiednio podtrzymywana. Czas ofiarowany Bogu, czytanie Pisma Świętego, wytrwałość w poznawaniu Boga, to wszystko stanowi oliwę, dzięki której płomień wiary nie gaśnie. Zastanów się, jak ty dbasz o swoją wiarę?

Mogłoby się wydawać, że nierozsądne panny nie zawiniły aż tak bardzo, by usłyszeć od Oblubieńca tak ostre zdanie: „Nie znam was”, on jednak rzeczywiście nie rozpoznał ich, gdyż ich lampy nie płonęły. Niech te słowa będą dla ciebie przestrogą, ale także zachętą do tego, by pogłębiać swoją wiarę, gdyż to ona jest tym światłem, dzięki któremu zostaniesz rozpoznany przez Chrystusa. Nie zniechęcaj się, nawet jeśli Oblubieniec się opóźnia. Poproś dziś Jezusa o to, aby nigdy nie zabrakło ci wytrwałości w trosce o rozwój swojej wiary.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 listopada 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.11.2017 wg św. Mateusza 23, 1-12 z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.

Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi.

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony»

Komentarz do Ewangelii 5 listopada:

Słuchanie Ewangelii nie wystarczy. Trzeba ją wypełniać. Można wiele wiedzieć, przestrzegać wielu przepisów, ale nie żyć istotą swojej wiary. Wyobraź sobie dumnych i zadowolonych z siebie faryzeuszów, którzy z pogardą przekazują prostym ludziom to, czym sami nie żyją. Co czujesz, gdy widzisz takie zachowanie?

Każdemu grozi postawa faryzejska. Można zadowolić się namiastką Ewangelii chodząc do Kościoła, czytając wiele mądrych książek, a nawet dbając o skrupulatne wypełnianie różnych reguł i postów. To nie wystarczy. Czy chcesz żyć bardziej radykalnie Ewangelią? Proś Ducha Świętego o ciągłe rozbudzanie tego pragnienia!

Jezus daje jasny sygnał, że tylko Bóg może być wzorem do naśladowania, że tylko On sam może być Mistrzem, którego należy słuchać. Przypomnij sobie te postawy Jezusa z Ewangelii, które najbardziej cię poruszyły. Zastanów się, jak mógłbyś je wcielić w swoje życie. Pozwól Duchowi Świętemu na to, by w chwili ciszy utrwalał w twoim wnętrzu pragnienie naśladowania Jezusa. Proś o moc do pokonywania wszelkich trudności z tym związanych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 października 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.10.2017 wg św. Mateusza 22, 34-40 z komentarzem:

Gdy faryzeusze posłyszeli, że zamknął usta saduceuszom, zebrali się razem, a jeden z nich, uczony w Prawie, wystawiając Go na próbę, zapytał: «Nauczycielu, które przykazanie w Prawie jest największe?»

On mu odpowiedział: «„Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem”. To jest największe i pierwsze przykazanie.

Drugie podobne jest do niego: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Na tych dwóch przykazaniach zawisło całe Prawo i Prorocy»

Komentarz do Ewangelii 29 października:

W dzisiejszej Ewangelii Jezus wskazuje na największe przykazanie. Przyjrzyj się tej rzeczywistości miłości. Zobacz, jak Jezus łączy te dwa przykazania miłości Boga i bliźniego w jedną wzajemnie powiązaną całość. Spójrz, jak miłość bliźniego jest też związana z miłowaniem siebie.

Zauważ, że mimo iż miłość jest bezsprzecznie sercem życia chrześcijańskiego, to jednak wcale nie tak często można wprost przeczytać o niej w Ewangelii. Trzeba ją często odczytywać niejako między wierszami. Może to dla tego, że nasz język potoczny nie jest tak wrażliwy na pełnię tej rzeczywistości. Rzeczywistości, której często się boimy, i z którą musimy się oswajać.

Jezus wskazuje, że na podwójnym przykazaniu miłości opiera się całe Prawo i Prorocy. On zaś jest wypełnieniem Prawa. Jezus daje nam przykazanie, byśmy się miłowali, tak jak On nas umiłował. A umiłował nas najpełniej na krzyżu. Zastanów się na chwilę nad krzyżem Chrystusa, który najpełniej objawia miłość na tym świecie, w którym często panuje grzech i słabość. Co mówi do ciebie miłość, która jest ukrzyżowana, miłość miłosierna? Porozmawiaj z Jezusem ukrzyżowanym. Poproś Go o rozwój miłości w twoim życiu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 października 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.10.2017 wg św. Mateusza 22, 15-21 z komentarzem:

Faryzeusze odeszli i naradzali się, jak by podchwycić Jezusa w mowie. Posłali więc do Niego swych uczniów razem ze zwolennikami Heroda, aby mu powiedzieli: «Nauczycielu, wiemy, że jesteś prawdomówny i drogi Bożej w prawdzie nauczasz.

Na nikim Ci też nie zależy, bo nie oglądasz się na osobę ludzką. Powiedz nam więc, jak Ci się zdaje? Czy wolno płacić podatek cezarowi, czy nie?» Jezus przejrzał ich przewrotność i rzekł: «Czemu wystawiacie Mnie na próbę, obłudnicy?

Pokażcie Mi monetę podatkową!» Przynieśli Mu denara. On ich zapytał: «Czyj jest ten obraz i napis?» Odpowiedzieli: «Cezara». Wówczas rzekł do nich: «Oddajcie więc cezarowi to, co należy do cezara, a Bogu to, co należy do Boga».

Komentarz do Ewangelii 22 października:

Zastawiona pułapka była doskonała, niewielu dzisiejszych filozofów mogłoby skonstruować tak istotne w tamtych realiach pytanie: wolno płacić podatek Cezarowi czy nie? Najmniejszy błąd Jezusa zostałby od razu umiejętnie wykorzystany przeciwko Niemu. A jednak faryzeuszom nie udał się podstęp.

W czasie, gdy Żydzi zadawali Jezusowi to pytanie, cały naród żydowski był pod okupacją rzymską. Choć Żydzi cieszyli się licznymi przywilejami, wciąż byli prześladowani przez rzymskiego najeźdźcę. Gdyby Jezus powiedział, że nie wolno płacić cesarskiego podatku, zostałby oskarżony o wzniecanie buntu przeciwko rzymskiemu okupantowi i przekazany Rzymianom jako niebezpieczny wywrotowiec. Gdyby Jezus odpowiedział, że wolno, a nawet trzeba płacić rzymskie podatki, można by było zarzucić Mu współpracę z okupantem i zdradę własnego narodu.

Jezus biorąc do ręki podatkową monetę, kazał oddać cesarzowi to, co cesarskie, a Bogu to, co boskie. Na monecie wytłoczony był wizerunek cesarza, a w każdym człowieku wytłoczony jest obraz Boga. Jeśli jestem stworzony na obraz Boga i we mnie samym jest wyciśnięty Jego wizerunek, to znaczy, że nie jestem niewolnikiem rzeczy. To znaczy, że nie mogę być chciwy, zaborczy, rozpustny, że nie mogę zionąć nienawiścią do drugiego człowieka.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 października 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.10.2017 wg św. Mateusza 22, 1-14 z komentarzem:

Jezus w przypowieściach mówił do arcykapłanów i starszych ludu: «Królestwo niebieskie podobne jest do króla, który wyprawił ucztę weselną swemu synowi. Posłał więc swoje sługi, żeby zaproszonych zwołali na ucztę, lecz ci nie chcieli przyjść.

Posłał jeszcze raz inne sługi z poleceniem: „Powiedzcie zaproszonym: Oto przygotowałem moją ucztę; woły i tuczne zwierzęta ubite i wszystko jest gotowe. Przyjdźcie na ucztę!” Lecz oni zlekceważyli to i odeszli: jeden na swoje pole, drugi do swego kupiectwa, a inni pochwycili jego sługi i znieważywszy, pozabijali. Na to król uniósł się gniewem. Posłał swe wojska i kazał wytracić owych zabójców, a miasto ich spalić.

Wtedy rzekł swoim sługom: „Uczta weselna wprawdzie jest gotowa, lecz zaproszeni nie byli jej godni. Idźcie więc na rozstajne drogi i zaproście na ucztę wszystkich, których spotkacie”. Słudzy ci wyszli na drogi i sprowadzili wszystkich, których napotkali: złych i dobrych. I sala weselna zapełniła się biesiadnikami. Wszedł król, żeby się przypatrzyć biesiadnikom, i zauważył tam człowieka nieubranego w strój weselny. Rzekł do niego: „Przyjacielu, jakże tu wszedłeś, nie mając stroju weselnego?” Lecz on oniemiał. Wtedy król rzekł sługom: „Zwiążcie mu ręce i nogi i wyrzućcie go na zewnątrz, w ciemności! Tam będzie płacz i zgrzytanie zębów”. Bo wielu jest powołanych, lecz mało wybranych».

Komentarz do Ewangelii 15 października:

W usłyszanej przed chwilą przypowieści Jezus stara się ogłosić arcykapłanom i starszym, że nadeszły już czasy mesjańskie. Zaproszenie na ucztę to Boża inicjatywa względem każdego człowieka. Bóg często objawia się jako Ten, który do czegoś wzywa, ale zawsze daje możliwość wyboru. Pomyśl chwilę o Bożych zaproszeniach w ostatnim czasie, czy je dostrzegasz? Pamiętaj, że Bóg nie żąda od ciebie tego, co cię unieszczęśliwi.

Chrystus jest świadomy, że nie wszyscy przyjmą zaproszenie na ucztę, która symbolizuje pewien wymiar bliskości z Nim. Każdy z tych, którzy odrzucają zaproszenie, ma jakiś ważny powód: pole, kupiectwo. Czy w twoim życiu znajdujesz jakieś ważne powody, które sprawiają, że nie odpowiadasz Bogu ma wezwanie do bycia bliżej Niego? Przyjrzyj się im.

Przyjście na przyjęcie w odświętnym stroju pokazuje, że traktujesz serio gospodarza oraz całe wydarzenie. Pomyśl o tym, jaką szatę ubierasz na spotkanie z Bogiem. Zobacz, co to mówi o waszej relacji. Wiara, relacja z Bogiem to rzeczywistość, która może być traktowana niepoważnie. Poproś Boga o to, by pokazywał ci, jak najlepiej odpowiadać na to, do czego cię zaprasza.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl