Ewangelia na 15 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.07.2018 wg św. Marka 6, 7-13 z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie.

«Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien». I mówił do nich: «Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich».

Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Komentarz do Ewangelii na 15 lipca:

Pan, posyłając swoich dwunastu uczniów do głoszenia w całym kraju Ewangelii, nie pozwala im wziąć wiele. Robi tak dlatego, że do wypełnienia zadanej misji niezbędni są wyłącznie oni sami, a nie jakieś rzeczy, które mogą posiadać. I ciebie posyła codziennie do jakichś zadań. Spróbuj się zastanowić, do jakich. Czy pamiętasz wtedy, że rzeczy, których używasz przy wypełnianiu tych misji, nie są tak ważne jak to, co masz w sobie, jak ty sam?

Posyłając, Jezus wyposaża Apostołów w dwie rzeczy, które wskazują, co jeszcze poza tobą jest naprawdę ważne w twojej codzienności. Te „rzeczy” to posłanie Ewangelii i moc wyrzucania złych duchów. Obie mają jedno źródło – Boga. Obie są znakiem Jego obecności. Bo to ona właśnie liczy się w życiu. Spróbuj zapytać Boga, kiedy jest przy tobie i przyjrzyj się tym momentom.

Twoją misją jest twoje życie. Bóg pragnie, aby było dobre i posyła cię do spełnienia tego pragnienia. Z kolei do osiągnięcia wspomnianego celu prawdziwie użytecznym bogactwem nie jest to, co się ma, ale to, kim się jest. I to, z Kim się jest. Słuchając jeszcze raz Ewangelii, pomyśl właśnie o tym – kim jesteś i z Kim przestajesz? Warto zawsze zwracać się do Boga, aby coraz bardziej napełniać się Jego obecnością.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.07.2018 wg św. Marka 6, 1-6 z komentarzem:

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: «Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana?

I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?» I powątpiewali o Nim. A Jezus mówił im: «Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony».

I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Komentarz do Ewangelii na 8 lipca:

Ludzie często poszukują nowości. Jeśli coś jest dobrze znane, staje się nudne. Jeśli zaś kogoś widywało się „od maleńkiego”, to on już niczym nie może zaskoczyć, bo potrzebne są mocne wrażenia – im nowsze, tym lepsze. W tym kluczu zareagowali mieszkańcy Nazaretu. Czy bierzesz udział choćby częściowo w takiej pogoni za nowinkami?

Mieszkańcy Nazaretu, nie wierząc w wyjątkowość Jezusa, nie mogą doświadczyć także nadzwyczajności cudów, jakie „dzieją się przez Jego ręce”. Pragną rzeczy niezwykłych, ale ich nie zauważają. Jezus tymczasem przypomina o swoim posłannictwie. Stara się powiedzieć, że to Bóg jest najważniejszy, by nie szukać Go dla cudów, ale dla Niego samego, a wtedy znajdzie się i Jego, i cuda. A czy ty w relacji z Bogiem nie szukasz jedynie cudów i czy coś ci tym samym nie umyka?

Chrystus pozostaje ostatecznie blisko niedowiarków ze swojej rodzinnej miejscowości, naucza w okolicznych wsiach. Być może robi tak, aby pokazać, że nie opuszcza nikogo – nawet tych, którzy Go odrzucają. Jeśli więc zdarzyło ci się odwrócić się od Niego, pamiętaj, że On zawsze pozostaje w pobliżu, aby przyjąć cię z powrotem. Spróbuj zwrócić się do Boga jak dziecko do kochającego Ojca. Niech ta modlitwa będzie wyrazem miłości.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.07.2018 wg św. Marka 5, 21-43 z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: «Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła». Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał.

A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej. Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: «Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa». Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: «Kto dotknął mojego płaszcza?» Odpowiedzieli Mu uczniowie: «Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął». On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: «Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości».

Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: «Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?» Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: «Nie bój się, wierz tylko!» I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego. Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: «Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi». I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: «Talitha kum», to znaczy: «Dziewczynko, mówię ci, wstań!» Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 1 lipca:

Kobieta cierpiąca na krwotok wiele lat przecierpiała i nagle usłyszała o pewnym Nauczycielu w imię Boże uzdrawiającym wszystkich, którzy w Niego wierzą. Więcej, zobaczyła pewnego dnia, że oto przybył po raz kolejny do jej miasta. Ciężko było się jednak do Niego dostać z powodu wielkiego tłumu, który Go otaczał. Zaufała więc całkowicie – zdobyła się na olbrzymi wysiłek, aby chociaż dotknąć się Jego płaszcza. Czy zrobiłbyś to samo?

A Jair? Właśnie powiedziano mu, że jego córeczka umarła. Równocześnie słyszy słowa Jezusa: „Nie bój się, wierz tylko”. Jakiż wysiłek musiał podjąć, żeby zaufać Nauczycielowi. Czasem takiego zaufania Bóg od nas oczekuje – „w ciemno”, „wbrew wszystkiemu”. Przedstawiając tylko siebie samego jako rękojmię powodzenia. Czy Mu wtedy wierzysz?

Słuchając jeszcze raz Ewangelii, zauważ, że Jezus zwraca się ku osobie, która Mu zaufała. Trwa przy niej w trudnym momencie całkowitego zaufania, a także później, pokazując, że Mu na niej zależy. Tak czyni z kobietą wyleczoną z krwotoku, tak czyni wskrzeszając córeczkę Jaira i tak będzie czynił z tobą, gdy tylko Mu zaufasz. Podziękuj Bogu za wszelkie momenty, w których nie zawiódł twojego zaufania, a także wyraź nadzieję, że gdy będzie trzeba, tego zaufania nie utracisz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.06.2018 wg św. Łukasza 1, 57-66. 80 z komentarzem:

Dla Elżbiety nadszedł czas rozwiązania i urodziła syna. Gdy jej sąsiedzi i krewni usłyszeli, że Pan okazał jej tak wielkie miłosierdzie, cieszyli się z nią razem. Ósmego dnia przyszli, aby obrzezać dziecię, i chcieli mu dać imię ojca jego, Zachariasza. Ale matka jego odpowiedziała: «Nie, natomiast ma otrzymać imię Jan». Odrzekli jej: «Nie ma nikogo w twoim rodzie, kto by nosił to imię».

Pytali więc na migi jego ojca, jak by chciał go nazwać. On zażądał tabliczki i napisał: «Jan będzie mu na imię». I zdumieli się wszyscy. A natychmiast otworzyły się jego usta i rozwiązał się jego język, i mówił, błogosławiąc Boga. Wtedy strach padł na wszystkich ich sąsiadów. W całej górskiej krainie Judei rozpowiadano o tym wszystkim, co się zdarzyło.

A wszyscy, którzy o tym słyszeli, brali to sobie do serca i pytali: «Kimże będzie to dziecię?» Bo istotnie ręka Pańska była z nim. Chłopiec zaś rósł i wzmacniał się duchem; a żył na pustkowiu aż do dnia ukazania się przed Izraelem.

Komentarz do Ewangelii na 24 czerwca:

Elżbieta i Zachariasz wiedzieli, kim będzie ich syn. Zachariasz nawet dostał nauczkę za swoje niedowiarstwo, gdyż do czasu narodzin syna stracił mowę. Ale sąsiedzi i krewni Elżbiety dziwią się – jak to możliwe, że dziecko dostanie inne imię niż ojciec? Bóg zawsze zaskakuje.

Kiedy Zachariasz potwierdza, że dziecko ma mieć na imię Jan, nagle odzyskuje mowę. Wtedy obok zadziwienia na twarzach obecnych pojawił się strach. A Zachariasz po prostu chwalił Boga za Jego dzieła. Czy kiedy w naszym życiu działa Pan Bóg, wszyscy wokół dziwią się, a kiedy sami widzą cuda, boją się? Dlaczego? Czy przeoczyli znaki od Boga?

Strach ostatecznie przegrywa z łaską Bożą, w której wzrastał św. Jan Chrzciciel. Ci, którzy pytali się, kim on będzie, widzieli także, że jest z nim Bóg. To ważne, aby, kiedy dzieją się cuda, odrzucić strach i po prostu zobaczyć działanie Boga. Misja świętego Jana Chrzciciela rozpoczęła się już z chwilą jego narodzin. Niezwykłe wydarzenia, jakie temu towarzyszyły, ukazały, że zbawienie jest blisko. Mimo lęku i zaskoczenia, nie pozwól, abyś przeoczył czas twojego zbawienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.06.2018 wg św. Marka 4, 26-34 z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: «Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo».

Mówił jeszcze: «Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy? Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu».

W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Komentarz do Ewangelii na 17 czerwca:

Nasze oczy nie są w stanie dostrzec tego, jak rośnie trawa albo jak dojrzewają jabłka czy inne owoce. Ten proces jest ciągły, jednak ukryty naszym oczom. Żeby zauważyć zmiany, musimy obejrzeć go w przyśpieszonym tempie.

Podobnie jest z twoim życiem duchowym. Ziarnko to Słowo Boże, które permanentnie działa w twoim sercu. Niezależnie od tego, czy śpisz, czy czuwasz, we dnie i w nocy – nasienie kiełkuje w tobie.

Bóg jest jak rolnik, który opiekuje się, żeby w odpowiednim czasie zebrać obfite plony. Twoje serce jest ziemią, która przyjmuje nasienie Jego Słowa, dlatego twoim zadaniem jest czekanie i nieprzeszkadzanie. Drzewo może wyrosnąć również na pękniętym asfalcie, jednak większych owoców można spodziewać się, gdy zostanie zasiane w żyzną ziemię. Do czego jest podobne twoje serce? Nigdy się nie poddawaj! Módl się i czekaj. Dbaj o swoje serce, żeby było zawsze gotowe przyjąć Boże Słowo. Proś Pana o wytrwałość i cierpliwość w rozwoju duchowym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.06.2018 wg św. Marka 3, 20-35 z komentarzem:

Jezus przyszedł z uczniami swoimi do domu, a tłum znów się zbierał, tak że nawet posilić się nie mogli. Gdy to posłyszeli Jego bliscy, wybrali się, żeby Go powstrzymać. Mówiono bowiem: «Odszedł od zmysłów».

A uczeni w Piśmie, którzy przyszli z Jerozolimy, mówili: «Ma Belzebuba i mocą władcy złych duchów wyrzuca złe duchy». Wtedy przywołał ich do siebie i mówił im w przypowieściach: «Jak może Szatan wyrzucać Szatana? Jeśli jakieś królestwo jest wewnętrznie skłócone, takie królestwo nie może się ostać. I jeśli dom wewnętrznie jest skłócony, to taki dom nie będzie mógł się ostać. Jeśli więc Szatan powstał przeciw sobie i jest z sobą skłócony, to nie może się ostać, lecz koniec z nim. Nikt nie może wejść do domu mocarza i sprzęt mu zagrabić, jeśli mocarza wpierw nie zwiąże, i dopiero wtedy dom jego ograbi.

Zaprawdę, powiadam wam: Wszystkie grzechy i bluźnierstwa, których by się ludzie dopuścili, będą im odpuszczone. Kto by jednak zbluźnił przeciw Duchowi Świętemu, nigdy nie otrzyma odpuszczenia, lecz winien jest grzechu wiecznego». Mówili bowiem: «Ma ducha nieczystego». Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego, aby Go przywołać. A tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu powiedzieli: «Oto Twoja Matka i bracia na dworze szukają Ciebie». Odpowiedział im: «Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?» I spoglądając na siedzących dokoła Niego, rzekł: «Oto moja matka i moi bracia. Bo kto pełni wolę Bożą, ten jest Mi bratem, siostrą i matką»

Komentarz do Ewangelii na 10 czerwca:

Nie sposób zaprzeczyć nadprzyrodzoności działania Jezusa i mocy jaką dysponuje. Można jednak skutecznie zamknąć się na działanie łaski, przypisując Bogu działanie demoniczne. I dzisiaj robi się to samo w kontekście wielu wspólnot kościelnych jak i osób prywatnych, których sposób działania czy nawrócenia „nie mieści się w głowie”.

Jezus odpiera krytykę bardzo cierpliwie, choć widać, że jest zmęczony. Lud jest przede wszystkim spragniony sensacji. Każdy chce być blisko Jezusa. Każdy ma do Niego sprawę. Czasami jest tak, że realizując swoje dobre chęci, gubimy należytą hierarchię wartości i nieświadomie nie zważamy na potrzeby innych.

Jezus stawia bardzo dziwne pytanie „Któż jest moją matką i którzy są moimi braćmi?”. Ta prowokacja ma skłonić wszystkich zebranych do myślenia. Czy tobie daje do myślenia? Wspólnota duchowa, komunia z Bogiem, działanie w jedności dla Królestwa Bożego znaczą więcej niż więzy krwi. Nie umniejsza to wcale roli rodziny, ale pokazuje jej znaczenie Dla chrześcijanina, wiara nie jest dodatkiem do życia rodzinnego – jest jej sercem! Jak ty przeżywasz wiarę w swojej rodzinie? Proś dzisiaj o dobrą wolę i otwarte serce, wrażliwe na Boże światło.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 czerwca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.06.2018 wg św. Marka 2, 23–3,6 z komentarzem:

Pewnego razu, gdy Jezus przechodził w szabat pośród zbóż, uczniowie Jego zaczęli po drodze zrywać kłosy. Na to faryzeusze mówili do Niego: «Patrz, czemu oni czynią w szabat to, czego nie wolno?». On im odpowiedział: «Czy nigdy nie czytaliście, co uczynił Dawid, kiedy znalazł się w potrzebie i poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego za Abiatara, najwyższego kapłana, i jadł chleby pokładne, które tylko kapłanom jeść wolno; i dał również swoim towarzyszom».

I dodał: «To szabat został ustanowiony dla człowieka, a nie człowiek dla szabatu. Zatem Syn Człowieczy jest Panem także szabatu». Wszedł znowu do synagogi. Był tam człowiek, który miał uschniętą rękę. A śledzili Go, czy uzdrowi go w szabat, żeby Go oskarżyć. On zaś rzekł do człowieka z uschłą ręką: «Podnieś się na środek!». A do nich powiedział: «Co wolno w szabat: uczynić coś dobrego, czy coś złego? Życie uratować czy zabić?».

Lecz oni milczeli. Wtedy spojrzawszy na nich dokoła z gniewem, zasmucony z powodu zatwardziałości ich serc, rzekł do człowieka: «Wyciągnij rękę!», Wyciągnął, i ręka jego stała się znów zdrowa. A faryzeusze wyszli i ze zwolennikami Heroda zaraz się naradzali przeciwko Niemu, w jaki sposób Go zgładzić.

Komentarz do Ewangelii na 3 czerwca:

Sztywne prawo tworzy sztywne reguły. Natomiast miłość roztropna wie, kiedy może je przekroczyć. Miłości nie można nakazać, nie da się jej zadekretować, ująć w najbardziej nawet drobiazgowych przepisach. Jezus nie kwestionował samego prawa, ale podkreślał jego służebną rolę. Miłość jest przed prawem. Legalizm, wierność prawu nie jest niczym złym, ale nie zastąpi twórczej siły miłości.

Żadne nawet najbardziej drobiazgowe prawo nie zastąpi konieczności własnego wyboru. Żaden przepis nie podpowie ci komu podać rękę, kogo wesprzeć dobrym słowem, kiedy ugryźć się w język, a kiedy z mocą głosić Ewangelię. Ty dokonujesz wyboru, kiedy przestrzegając prawa dajesz przykład uczciwego i pobożnego życia. Także wtedy, gdy dla miłości Boga i człowieka naginasz prawo, które chce cię ogłupić i zniewolić.

Kiedy kroczysz u boku Jezusa przez miasta, wioski i łany zbóż, Jego głos podpowiada ci właściwą postawę: prymat życia przed śmiercią, pracy przed kapitałem, osoby przed rzeczą, miłości przed prawem. Syn Człowieczy – Pan szabatu – daje ci wolność kierowania się w życiu przede wszystkim miłością. Proś Jezusa o dobre natchnienia, o łaskę poznania, co Bogu przyjemne, co bardziej służy tobie i ludziom dookoła.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.05.2018 wg św. Mateusza 28, 16-20 z komentarzem:

Jedenastu uczniów udało się do Galilei, na górę, tam gdzie Jezus im polecił.

A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus podszedł do nich i przemówił tymi słowami:

«Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata»

Komentarz do Ewangelii na 27 maja:

Bez wątpienia każdemu z nas sprawia przyjemność znajdywanie się w gronie naszych przyjaciół, szczególnie, gdy wyznają oni tę samą wiarę w tego samego Boga – Jezusa Chrystusa. Być czyimś przyjacielem to odpowiedzialne zadanie, jednak nie najważniejsze z tych, które zostawił nam nasz Pan.

Z pewnością rzeczą ważną jest chwalić Pana, wysławiać Jego imię, zginać przed Nim kolana i oddawać Mu pokłon. Bezsprzecznie potrzebnym jest studiować Biblię, teologię i żywoty świętych. Natomiast pierwszorzędne zadanie każdego chrześcijanina zawarte jest w słowach Jezusa „Idźcie i nauczajcie”. Czy przychodzi ci z łatwością wychodzenie poza mury kościołów, parafii, własnego zakątka, by głosić ludziom Dobrą Nowinę?

Żeby głosić Jezusa innym ludziom i przekazywać to, czego On nauczał, trzeba znajdować się z Nim w bardzo intymnej relacji, oddając Mu wszystko na modlitwie. Chodzi przede wszystkim o nasze słabości, ograniczenia i lęki, które przeszkadzają nam w tym zadaniu. Nie bój się oddać WSZYSTKO Jezusowi i poproś, żeby On dał ci swoją moc. Wyznaj Panu, że chcesz prawdziwie być Jego uczniem, który potrafi zapalać innych miłością ku Niemu. Proś, by Bóg ci pobłogosławił i nauczył, jak głosić Jego imię w miejscach, w których przebywasz.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.05.2018 wg św. Jana 15, 26-27; 16, 12-15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Gdy przyjdzie Paraklet, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On zaświadczy o Mnie. Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.

Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi»

Komentarz do Ewangelii na 20 maja:

Jezus przedstawia ci w tym fragmencie Ducha Świętego. Mówi, że Duch Prawdy pomaga ci wierzyć, rozwija naukę Chrystusa, wyjaśnia ją. Duch uczy wiary, nadziei i miłości. Rozbudza je. Zarówno w prostych, codziennych sytuacjach, jak i przy poważnych trudnościach, ukazuje, co warto wybrać ze względu na Boga. Czy kiedykolwiek wydawało ci się, iż Duch Święty pragnie tobą właśnie pokierować?

Duch Święty to jednak nie tylko Ktoś, Kto nas prowadzi. Łączy Go niesłychana bliskość z Ojcem i Synem. On jest tą jednością między Nimi, dlatego może nam dawać to, co do Nich należy. Gdyby to nie było Jego, nie mógłby z tego brać. Duch jest więc Bogiem, z którym można mieć relację miłości, z którym można rozmawiać, przebywać, wspólnie się cieszyć i smucić. On chce takiej relacji z tobą. A ty?

Trzecia Osoba Boska nigdy ci się nie narzuca. Pomaga, poucza, mówi o Bogu, prowadzi do Niego, ale nic więcej. To wszystko trzeba przyjąć, aby mogło zaowocować. Zastanów się, na ile przyjmujesz do swojego serca Ducha Świętego i na ile chcesz Go przyjmować w przyszłości. Cała prawda jest w Bogu – w Trzech Osobach. I każda z tych Osób cię kocha. Możesz więc prosić, aby jak najlepiej tę miłość odwzajemniać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 maja 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.05.2018 wg św. Marka 16, 15-20 z komentarzem:

Jezus, ukazawszy się Jedenastu, powiedział do nich: «Idźcie na cały świat i głoście Ewangelię wszelkiemu stworzeniu! Kto uwierzy i przyjmie chrzest, będzie zbawiony; a kto nie uwierzy, będzie potępiony.

Te zaś znaki towarzyszyć będą tym, którzy uwierzą: w imię moje złe duchy będą wyrzucać, nowymi językami mówić będą; węże brać będą do rąk, i jeśliby co zatrutego wypili, nie będzie im szkodzić. Na chorych ręce kłaść będą, a ci odzyskają zdrowie».

Po rozmowie z nimi Pan Jezus został wzięty do nieba i zasiadł po prawicy Boga. Oni zaś poszli i głosili Ewangelię wszędzie, a Pan współdziałał z nimi i potwierdzał naukę znakami, które jej towarzyszyły.

Komentarz do Ewangelii na 13 maja:

„Idźcie…”. Pan Jezus zaczyna właśnie od tego wezwania, by iść. Oznacza to, że uczniowie nie mogą stać w miejscu, nie mogą także siedzieć i czekać. Zatem dzisiaj Jezus wzywa cię także do ruszenia z miejsca, do podjęcia konkretnego działania. To pierwsze słowo, które powinieneś dzisiaj usłyszeć od Jezusa – Idź!

Być może jest ci dobrze w miejscu, w którym przebywasz. Czujesz się bezpieczny, jest ci miło, ciepło i wygodnie. Wyjście oznacza pożegnanie z tym przyjemnym miejscem i w pewien sposób przekroczenie również siebie. Pan Jezus wzywa cię dzisiaj do pewnej zmiany – do zmiany położenia, ale może również do zmiany myślenia. Zaprasza ciebie i apostołów do pewnej misji, która jest nadzwyczajnym wyzwaniem. Czy jesteś w stanie ją podjąć?

Wezwanie do pójścia jest jednocześnie wezwaniem do głoszenia. Czy usłyszałeś dzisiaj zaproszenie Jezusa, że to właśnie ciebie powołuje i posyła, byś poszedł i głosił? Byś ogłosił to, co nie tak dawno przeżywaliśmy w Kościele, a czego pamiątką jest dzisiejsza niedziela – zmartwychwstanie Jezusa. To, że żyje i działa wielkie rzeczy pośród nas. Poproś Jezusa, aby dał ci siły, byś szedł i głosił Ewangelię całym swoim życiem, dokądkolwiek zechce cię posłać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl