Ewangelia na 23 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.09.2018 wg św. Marka 9, 30-37 z komentarzem:

Jezus i Jego uczniowie podróżowali przez Galileę, On jednak nie chciał, żeby kto wiedział o tym. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: „Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity po trzech dniach zmartwychwstanie”.

Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był w domu, zapytał ich: „O czym to rozmawialiście w drodze?” Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: „Jeśli kto chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich”. Potem wziął dziecko; postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: „Kto przyjmuje jedno z tych dzieci w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii na 23 września:

Podróż Jezusa do Jerozolimy zbliża się coraz bardziej. Na pewno to przeżywał, dlatego po raz drugi mówi uczniom o czekającej Go śmierci. Oni jednak nie rozumieją, co znaczą te słowa. Ich myśli uciekają w zupełnie innym kierunku. Czy taka postawa może określać prawdziwych przyjaciół?

Zobacz, jak reaguje Jezus: nie karci uczniów za to, że w obliczu Jego zbliżającej się męki kłócą się o krzesła. Dlaczego? Dlatego, że Jego ofiara ma przywrócić człowiekowi wolność i godność dziecka Bożego na zawsze. A to, co przeżywają w tym momencie uczniowie, to uwikłanie w próżną chwałę i zaszczyty, które są tylko parodią prawdziwej wolności i godności człowieka.

Prawdziwa wolność, jaką przynosi Jezus, to przyjęcie postawy pokornego sługi. Jezus mówi, że właśnie ten pokorny sługa jest największy, ponieważ w Bożej logice najbardziej liczy się miłość. Każdy, kto przyjmuje tych najmniejszych – przyjmuje samego Boga. Pokora, której uczy Jezus, z jednej strony polega na oddawaniu swojego życia, a z drugiej na traktowaniu innych jako dar. Panie, Ty wiesz, jak często szukam siebie i swojej chwały. Sam nie potrafię się uniżyć, dlatego proszę, abyś Ty uczył mnie pokory.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.09.2018 wg św. Marka 8, 27-35 z komentarzem:

Jezus udał się ze swoimi uczniami do wiosek pod Cezareą Filipową. W drodze pytał uczniów: „Za kogo uważają Mnie ludzie?” Oni Mu odpowiedzieli: „Za Jana Chrzciciela, inni za Eliasza, jeszcze inni za jednego z proroków”. On ich zapytał: „A wy za kogo Mnie uważacie?” Odpowiedział Mu Piotr: „Ty jesteś Mesjaszem”. Wtedy surowo im przykazał, żeby nikomu o Nim nie mówili. I zaczął ich pouczać, że Syn Człowieczy musi wiele cierpieć, że będzie odrzucony przez starszych, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; że będzie zabity, ale po trzech dniach zmartwychwstanie.

A mówił zupełnie otwarcie te słowa. Wtedy Piotr wziął Go na bok i zaczął Go upominać. Lecz On obrócił się i patrząc na swych uczniów, zgromił Piotra słowami: „Zejdź Mi z oczu, szatanie, bo nie myślisz o tym, co Boże, ale o tym, co ludzkie”.

Potem przywołał do siebie tłum razem ze swoimi uczniami i rzekł im: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je; a kto straci swe życie z powodu Mnie i Ewangelii, ten je zachowa”.

Komentarz do Ewangelii na 16 września:

Kiedy widzisz się z ukochaną osobą, chcesz się przygotować najlepiej jak potrafisz. Automatycznie twoje nastawienie polepsza się, wszystko staje się mniej ważne. Serce, które kocha, nie może doczekać się spotkania. Przypomnij sobie, jak rozpocząłeś modlitwę? Co twoje nastawienie mówi o twojej relacji z Chrystusem?

To, jak kogoś traktujesz, warunkowane jest przez to, za kogo go uważasz. Inaczej zachowujesz się przy szefie, inaczej przy nauczycielu, jeszcze inaczej przy osobie, z którą się dobrze znasz. Przy dobrym przyjacielu czas szybko mija. A jak jest z tobą? Męczysz się na modlitwie?

Św. Ignacy uczy, że nie tylko umysłem trzeba przyjmować wiarę, ale wszystkie uczucia powinny być podporządkowane budowaniu królestwa Bożego. W przykazaniu miłości pojawia się zwrot, aby kochać z całego serca swego, z całej duszy swojej i ze wszystkich myśli swoich. Jeśli widzisz, jak bardzo niedomagasz, jak dużo jest w tobie braków, pamiętaj, że Jezus cię nie ocenia. Pragnie być z tobą mimo wszystko.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.09.2018 wg św. Marka 7, 31-37 z komentarzem:

Jezus opuścił okolice Tyru i przez Sydon przyszedł nad Jezioro Galilejskie, przemierzając posiadłości Dekapolu.

Przyprowadzili Mu głuchoniemego i prosili Go, żeby położył na niego rękę. On wziął go na bok, z dala od tłumu, włożył palce w jego uszy i śliną dotknął mu języka; a spojrzawszy w niebo, westchnął i rzekł do niego: «Effatha », to znaczy: Otwórz się. Zaraz otworzyły się jego uszy, więzy języka się rozwiązały i mógł prawidłowo mówić.

Jezus przykazał im, żeby nikomu nie mówili. Lecz im bardziej przykazywał, tym gorliwiej to rozgłaszali. I przepełnieni zdumieniem mówili: «Dobrze wszystko uczynił. Nawet głuchym słuch przywraca i niemym mowę».

Komentarz do Ewangelii na 9 września:

Głuchota często wpływa również na mowę, a jeżeli jest wadą wrodzoną, może nawet ją uniemożliwić. Człowiek pozbawiony podstawowych zmysłów staje się w pewnym stopniu bezradny. Jednak ta przypadłość nie musi mieć wymiaru jedynie fizycznego. Wielu ludzi zachowuje się tak, jakby faktycznie byli głuchoniemi – nie potrafią albo nie chcą słuchać lub nigdy nie mają nic do powiedzenia. Zastanów się, czy ciebie nie dopada czasem ta dolegliwość, a jeżeli tak, to w jakich sytuacjach?

Ludzie, którzy przyprowadzili chorego człowieka prosili, by Jezus położył na niego ręce. Uzdrowienie dokonuje się, ale zupełnie inaczej – z dala od gapiów w bardzo intymny sposób. Operacja otwierania uszu wymaga ciszy i delikatności, w której odkrywa się bliskość Boga. W jakich momentach twojego życia odkrywasz tę bliskość?

Spróbuj wyobrazić sobie, że słowo „Effatha” jest skierowane do ciebie. Co w tobie najbardziej potrzebuje otwarcia? Podziękuj Bogu za dzieło otwarcia twoich uszu, które już w tobie dokonał. Proś, aby je kontynuował do końca twojego życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 września 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.09.2018 wg św. Marka 7, 1-8. 14-15. 21-23 z komentarzem:

U Jezusa zebrali się faryzeusze i kilku uczonych w Piśmie, którzy przybyli z Jerozolimy. I zauważyli, że niektórzy z Jego uczniów brali posiłek nieczystymi, to znaczy nieobmytymi rękami. Faryzeusze bowiem, i w ogóle Żydzi, trzymając się tradycji starszych, nie jedzą, jeśli sobie rąk nie obmyją, rozluźniając pięść. I gdy wrócą z rynku, nie jedzą, dopóki się nie obmyją. Jest jeszcze wiele innych zwyczajów, które przejęli i których przestrzegają, jak obmywanie kubków, dzbanków, naczyń miedzianych.

Zapytali Go więc faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Dlaczego Twoi uczniowie nie postępują według tradycji starszych, lecz jedzą nieczystymi rękami?» Odpowiedział im: «Słusznie prorok Izajasz powiedział o was, obłudnikach, jak jest napisane: „Ten lud czci Mnie wargami, lecz sercem swym daleko jest ode Mnie. Ale czci Mnie na próżno, ucząc zasad podanych przez ludzi”. Uchyliliście przykazanie Boże, a trzymacie się ludzkiej tradycji».

Potem przywołał znowu tłum do siebie i rzekł do niego: «Słuchajcie Mnie, wszyscy, i zrozumcie! Nic nie wchodzi z zewnątrz w człowieka, co mogłoby uczynić go nieczystym; lecz to, co wychodzi z człowieka, to czyni człowieka nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym».

Komentarz do Ewangelii na 2 września:

Jak smutna musiała być dla Jezusa świadomość, że otaczający Go ludzie czczą Go tylko wargami, natomiast ich serca są daleko od Niego. Jak nie rozumieją przykazań Bożych, a zwłaszcza tego najważniejszego, że mają się miłować, a nie być surowymi sędziami.

Jezus poucza, że to z ludzkiego serca wychodzi wszelka nieczystość, a tym, co je brudzi, jest grzech. Co zrobić, by serce było czyste? Trwać blisko Jezusa, słuchać Jego słów. On będzie działał powoli, ale skutecznie. Będzie przychodził i rozdawał pokój. Po tym właśnie będziesz mógł Go poznać.

Wsłuchaj się jeszcze raz w słowa Ewangelii i postaw się w roli apostoła, który wie, że będąc przy Jezusie, brud z zewnątrz mu nie zaszkodzi, bo jest wpatrzony w swego Mistrza, który oczyszcza go od środka. Poproś Jezusa, aby pomógł ci trwać przy Nim, gdy będzie oczyszczał twoje serce i napełniał je coraz większą miłością do Boga i ludzi.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.08.2018 wg św. Jana 2, 1-11 z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: «Nie mają wina». Jezus Jej odpowiedział: «Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?» Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: «Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie».

Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: «Napełnijcie stągwie wodą». I napełnili je aż po brzegi. Potem powiedział do nich: «Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu». Ci więc zanieśli.

Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: «Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory». Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie.

Komentarz do Ewangelii na 26 sierpnia:

Skieruj teraz swoje zmysły w stronę dzisiejszej Ewangelii. Jest wesele, nagle Maryja zauważa, że nie ma już wina, i co robi? Idzie z tym problemem do Jezusa, bo wierzy, że tylko On może pomóc. Z odpowiedzi Jezusa można wywnioskować, że nie jest On tym tak przejęty jak Maryja, ale nie mógłby odmówić swojej Matce, która wstawia się nie za sobą, ale za ludźmi, bawiącymi są na weselu. Czy ty zwracasz się do Maryi, by wstawiała się za tobą do Boga?

Spróbuj teraz nie patrzeć na to, co cię rozprasza, ale wejść oczami serca w świat Boga. Zamknij oczy, by penetrować głębię duszy, szukając na jej dnie Oblubieńca. Maryja mówi dziś także do ciebie: „Zrób wszystko, cokolwiek powie ci mój Syn”. Wystarczy uważnie słuchać.

Stań teraz w obecności Jezusa i nie bój się powiedzieć Mu o swoich brakach, ubóstwie i niemocy, ufaj że dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych, że On zna najlepsze rozwiązanie twoich problemów i może dziś napełnić weselem twoje serce. Podziękuj Jezusowi za tak cudowną Matkę. Poproś, by dzięki Niej i przez Nią działał w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.08.2018 wg św. Jana 6, 51-58 z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje ciało za życia świata”.

Sprzeczali się więc między sobą Żydzi mówiąc: „Jak On może nam dać swoje ciało na pożywienie?” Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę powiadam wam: Jeżeli nie będziecie spożywać ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym. Ciało moje jest prawdziwym pokarmem, a krew moja jest prawdziwym napojem. Kto spożywa moje ciało i krew moją pije, trwa we Mnie, a Ja w nim.

Jak Mnie posłał żyjący Ojciec, a Ja żyję przez Ojca, tak i ten, kto Mnie spożywa, będzie żył przeze Mnie. To jest chleb, który z nieba zstąpił – nie jest on taki jak ten, który jedli wasi przodkowie, a poumierali. Kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”.

Komentarz do Ewangelii na 19 sierpnia:

Jezus przyszedł, aby dać życie. Przyszedł także dać pokarm dla życia. W czasie głoszenia dobrej nowiny daje o tym świadectwo. Ten sam Jezus przychodzi także i dzisiaj, aby tobie ofiarować pokarm na życie wieczne. Co zrobisz z tym darem?

Dla Jezusa jesteś bardzo ważny. To dla ciebie zstąpił z nieba i stał się chlebem żywym, abyś żył na wieki. Zostawił Siebie pod postacią chleba i wina, abyś trwał w Nim, a On w tobie. To miłość Jezusa pragnie dla ciebie życia i to na wieki z Ojcem.

Pragnieniem Jezusa jest, byś żył z Nim i przez Niego, a najważniejszą drogą zjednoczenia jest komunia święta. Słowa Jezusa stały się rzeczywistością w wieczerniku i zaprowadziły go na krzyż. Tam wydał swe Ciało, aby po nocy Zmartwychwstania dać ci radość życia. Podziękuj Jezusowi za dar Ciała i Krwi, które zostawił ci jako pokarm na życie wieczne.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.08.2018 wg św. Jana 6, 41-51 z komentarzem:

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: «Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił». I mówili: «Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem».

Jezus rzekł im w odpowiedzi: «Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”. Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca.

Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata».

Komentarz do Ewangelii na 12 sierpnia:

Jezus mówi, że jest żywym chlebem, który zstąpił z nieba. Żydzi nie rozumieli słów Jezusa i szemrali przeciw Niemu. Myślą w kategoriach ziemskich. Jezus zachęca ich do zmiany myślenia. Tłumaczy, że dostatek chleba nie daje zabezpieczenia przed śmiercią. Wie, że nic nie jest tak drogie człowiekowi jak życie.

Jezus mówi dziś tobie o życiu wiecznym. Ofiarowuje swoje Ciało i Krew jako pokarm nieprzemijający. Zapewnia, że „kto spożywa ten chleb, będzie żył na wieki”. Jezus jest obecny prawdziwie i realnie w Eucharystii. Spożywanie postaci eucharystycznych jest znakiem intymnej relacji człowieka z Bogiem i Jego królowania w sercu człowieka.

Bóg Ojciec przez Jezus otwiera nam dostęp do nieba. Niebo ma wymiar osobowy i jest spotkaniem z Bogiem. Niebo to stan, nie miejsce. Stan bliskości z Bogiem. Można go osiągnąć tylko dzięki Jezusowi. Życie wieczne może już być twoim udziałem. Prawdziwe życie ma miejsce wówczas, gdy jesteś w bliskiej relacji z Bogiem. Porozmawiaj dziś z Jezusem o życiu wiecznym. Podziękuj Mu, że zstąpił z nieba i zaprasza ciebie do intymnej relacji z sobą w Eucharystii.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 sierpnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.08.2018 wg św. Jana 6, 24-35 z komentarzem:

Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: «Rabbi, kiedy tu przybyłeś?» W odpowiedzi rzekł im Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec».

Oni zaś rzekli do Niego: «Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?» Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: «Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał». Rzekli do Niego: «Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: „Dał im do jedzenia chleb z nieba”».

Rzekł do nich Jezus: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu». Rzekli więc do Niego: «Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!» Odpowiedział im Jezus: «Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie».

Komentarz do Ewangelii na 5 sierpnia:

W dzisiejszej Ewangelii „ludzie z tłumu” intensywnie szukają Jezusa. Spotkali Go, doświadczyli Jego działania, a gdy zniknął im z oczu – próbują Go odnaleźć. Czy ktokolwiek, kto spotkał Jezusa, chciałby Go porzucić? Chyba tylko ktoś, kto poznał Go w sposób niewłaściwy. Uświadom sobie, co sprawiło, że chcesz podążać za Jezusem?

Jezus wyrzuca ludowi, że szukają Go nie ze względu na znaki jakie czyni, ale ze względu na chleb, który jedli do sytości. Mówi w ten sposób o pokusie, która może pojawić się w życiu każdego wierzącego. Traktowanie Boga jedynie jako gwaranta dostatku albo dobrego samopoczucia może przeszkadzać w dostrzeganiu prawdziwych znaków Jego działania. Przyjrzyj się oczekiwaniom z którymi zazwyczaj stajesz przed Bogiem na modlitwie.

Lud oczekuje od Jezusa znaku. Chleb z nieba ma zaspokoić ich głód fizyczny. Tymczasem Jezus oferuje im siebie samego jako chleb życia. On ten chleb ciągle rozdaje. Dzieje się to podczas każdej Eucharystii. Na ile Eucharystia jest dla ciebie znakiem, który wzmacnia twoją wiarę? Poproś Ducha Świętego, by pomagał ci otwierać się na cud Eucharystii i żeby uczył cię, jak dzięki Eucharystii bardziej wierzyć w Boga i bardziej Mu ufać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2018 wg św. Jana 6, 1-15 z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: «Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?» A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: «Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać». Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: «Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?» Jezus zaś rzekł: «Każcie ludziom usiąść». A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał.

A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: «Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło». Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: «Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat». Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Choć sytuacja nad Jeziorem Tyberiadzkim wydaje się oczywista – nie da się nakarmić wszystkich ludzi – to Jezus pyta o możliwości zakupu odpowiedniej ilości jedzenia. Chce, żeby uczniowie zrobili wszystko, co mogą, choć z góry wiadomo, że to będzie za mało. Pomyśl o tym, co ty posiadasz, a czym możesz pomóc sobie i innym. Może to niewiele, ale Jezus chce, byś to wykorzystał.

Jedna z najbardziej znanych maksym św. Ignacego z Loyoli brzmi: „Działaj tak, jakby wszystko zależało od ciebie, i ufaj tak, jakby wszystko zależało od Boga”. Podobnie w dzisiejszej Ewangelii uczniowie na polecenie swojego Mistrza kupują pięć chlebów i dwie ryby i idą nakarmić tym kilkutysięczny tłum ufając, że moc Jezusa dopełni resztę. Bóg nie chce działać sam, bez pomocy człowieka.

Jezus przez cud rozmnożenia chleba pokazuje swoim uczniom, że zawsze mogą na Nim polegać. Chwile trudne i beznadziejne są okazją, żeby bardziej zaufać i zobaczyć, że Pan Bóg działa i troszczy się o twoje potrzeby. Nie jest to jednak czas rezygnacji i poddawania się, ale pokornego współdziałania z łaską Bożą. Poproś dzisiaj, byś w chwilach swojej bezradności ufał w Bożą pomoc i potrafił z nią współpracować.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 lipca 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.07.2018 wg św. Marka 6, 30-34 z komentarzem:

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: «Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco».

Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili.

Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Komentarz do Ewangelii na 22 lipca:

Apostołowie są bardzo zapracowaniu. Działają dla Jezusa. Nauczają, przebywają z chorymi, pomagają ubogim. Ludzie przychodzą do nich tak licznie, że nie mają czasu na posiłek. Spróbuj wyobrazić sobie trud apostoła. Jak konkretnie pochyla się nad biednym człowiekiem. Spróbuj też zsolidaryzować się z uczniem Chrystusa – twoja codzienna praca, twój trud też służy Królestwu Bożemu.

Jezus naucza tłumy powodowany litością. Jakie uczucie towarzyszą tobie w twojej codziennej pracy? Jakie są twoje motywy? Co jest twoją inspiracją do działania? Co cię pobudza i daje energię, by kontynuować ten trud?

Jezus zachęca apostołów do odpoczynku. Czy potrafisz pozwolić sobie na odpoczynek? Czy dajesz sobie wystarczający czas, by zregenerować siły? Sport, muzyka, książka, modlitwa, spotkanie z przyjaciółmi – jaki jest najlepszy dla ciebie rodzaj odpoczynku? Czasem trudno jest zachować balans pomiędzy pracą i odpoczynkiem. Proś Boga, aby dał co radość z codziennej pracy i czas na właściwy odpoczynek.

Źródła: modlitwawdrodze.pl