Ewangelia na 5 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.01.2017 wg św. Jana 1, 43-51 z komentarzem:

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną». Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czyż może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»

Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii 5 stycznia:

Często w życiu postępujemy według schematów. Są one czymś naturalnym, pomagają nam normalnie, sprawnie funkcjonować w codzienności. Dzięki nim unikamy wielu niebezpiecznych sytuacji, szybko wykonujemy zwykłe czynności. Jednak w relacjach z ludźmi mogą nam przeszkodzić: zamknąć nas na innych, doprowadzić do uprzedzeń. Czy jesteś gotowy porzucić swoje schematy, gdy będzie taka potrzeba?

Prywatność jest dla nas czymś niezwykle cennym. Bronimy jej często z dużym wysiłkiem. Stawiamy granice, których inni ludzie nie powinni przekraczać. Nie lubimy, gdy ktoś zbyt szybko próbuje się zbliżyć: stajemy się wtedy naturalnie nieufni. Może się jednak zdarzyć, że ktoś obcy od razu wchodzi w twoją bardzo wewnętrzną strefę. Jak wtedy reagujesz? Przekreślasz go czy jednak dajesz mu szansę?

Przypadkowe spotkania mogą czasem całkowicie zmienić nasze życie. Usłyszane słowa, konkretne gesty lub czyny mogą pobudzić nas do określonej reakcji. A czasem może to być tylko pewna obietnica: że twoje życie kiedyś się zmieni, że doświadczysz tego, czego zawsze pragnąłeś. Jak reagujesz na takie niespodzianki? Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Panem Jezusem o tym wszystkim, co działo się w czasie tej modlitwy. Powiedz Mu o tym, co teraz jest dla ciebie ważne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2017 wg św. Jana 1, 35-42 z komentarzem:

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem.

Jezus zaś odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi, to znaczy: Nauczycielu, gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie». Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej.

Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza», to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus wejrzawszy na niego rzekł: «Ty jesteś Szymon, syn Jana, ty będziesz nazywał się Kefas», to znaczy: Piotr.

Komentarz do Ewangelii 4 stycznia:

Dwaj uczniowie słuchają Jana Chrzciciela. Jest on dla nich sygnałem, dzięki któremu rozpoznają działanie Boga, Jego obecność. Takim sygnałem nie muszą być tylko ludzie, mogą to być również zdarzenia. Oni usłyszeli, zauważyli znak, który wskazywał im działanie Boga. Czy dostrzegasz w swoim życiu takie sytuacje bądź osoby, które wskazują ci Boga? Uczniowie pytają Jezusa, gdzie mieszka. W tych sytuacjach, które mogą być bożymi sygnałami, możesz się pytać: Boże, gdzie jesteś? Gdzie jesteś w tym zdarzeniu, w tej osobie, którą spotykam?

Zanim uczniowie zobaczą, gdzie Jezus mieszka, muszą przebyć z Nim pewną drogę. Odkrywanie Bożej obecności, pewnego sensu zdarzeń, które dotykają nas w życiu, może być podobnym procesem. Może potrzebujesz dłuższego czasu, spędzonego na szukaniu Jezusa, żeby zrozumieć, gdzie On jest. Czy masz w sobie cierpliwość, by temu sprostać?

Uczniowie potrzebowali trochę się natrudzić, żeby spotkać Mesjasza i zobaczyć, gdzie mieszka. Ale odkrycie, którego doświadczyli, na zawsze zmieniło ich życie, do tego stopnia, że stali się kimś, kto przyciąga innych do Boga. Proś o gotowość do poświęceń w celu odkrywania Bożej obecności w twoim życiu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.01.2017 wg św. Jana 1, 29-34 z komentarzem:

Nazajutrz Jan zobaczył Jezusa, nadchodzącego ku niemu, i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”.

Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».  Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii 3 stycznia:

Wbrew pozorom dobro trudno dostrzec. Próżno szukać w mediach „dobrych ludzi”. Ci dobrzy ludzie są jednak pośród nas. Czy potrafisz ich dostrzec? Czy zastanawiasz się, co może nimi kierować? Nieraz dobro okazuje się kontrowersyjne, a jednak ktoś się go świadomie podejmuje. Dlaczego?

Jezusa z pewnością otaczała pewna aura, która pociągała ludzi. Jednak dopiero Jan Chrzciciel był w stanie rozpoznać to, co w Jezusie najważniejsze – obietnicę mesjańską. Jan szybko odkrył to, co dla pozostałych ludzi było ukryte. W każdym człowieku jest Bóg. Czy to widzisz? Czy może jest to wciąż dla Ciebie ukryte?

Oczywiście, że nie istnieją ludzie bez grzechu. Nigdy nie istnieli. Ale to wcale nie przeszkadza w czynieniu dobra. Czy patrząc dzisiaj na św. Pawła, Augustyna, Ignacego rozpamiętujemy ich wady? Jezus również przypomina, że będziemy sądzeni z dobra, które wyświadczmy, lub którego zaniechamy, bardziej niż ze zła, będącego wynikiem naszych słabości. Proś dzisiaj o łaskę dostrzeżenia Boga w drugim człowieku oraz by zawsze pamiętać, że to dobre, czasem kontrowersyjne w oczach innych działanie, jest tym, co najbardziej upodabnia nas do Jezusa. Oby o nas też można było powiedzieć „oto Boży człowiek!”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia: 

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Niedzielnej Ewangelii z 1.01.2017: 

Maryja jest oszołomiona tym, co dzieje się wokół niej i jej Syna. Przybywają pasterze, których błogosławiony posłaniec wysyła do Betlejem, mając na celu, aby byli radośni, aby poczęli poczęciowym Zbawicielem. Mary słucha ich relacji i myśli o tym, kto ją pocznie. Możesz od niej zyskać, jak dostroić się do wyrażeń deklaracji Boga, który żyje i działa.

Maryja chwali Boga za to, co dzieje się w jej życiu. Wyjaśnia, jak rozszyfrować i przeczytać okazje, które zmieniły się w jej. Poczęty Jezus, będąc Jej Synem, został posłany przez Ojca, aby przekazać ludziom zbawienie. Hebrajskie imię Jezus oznacza „Jahwe zachowuje”. Dostosowanie się do okoliczności istnienia, które Bóg wybrał w życiu Maryi, spotka się z osobami, które otworzą się na wyrażenie Jej Syna.

Zgodnie z ustaleniami obowiązującego Prawa Mojżeszowego ważne było obrzezanie dziecka i nadanie mu imienia. Maryja jest posłusznym pracownikiem Pana. Robi to, czego wymaga prawo. To także wypełnia kierunek Archanioła Gabriela. On nazywa ogłoszonego Syna Jezusa. Czy masz w sercu tęsknotę do dostrojenia się do Słowa Bożego i do robienia tego, co nakazuje? Nareszcie, proś Marię, Matkę od Zbawiciela, aby poleciła ci dostroić się i podążać za głosem Jej Syna.

Ewangelia na 2 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2017 wg św. Jana 1, 19-28 z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem».

Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie!» Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?» Odpowiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak powiedział prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zadawali mu pytania, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii 2 stycznia:

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jana Chrzciciela, odpowiadającego na kluczowe pytanie o swoją tożsamość. „Kim jesteś?”, pada pytanie skierowane do niego i do każdego z nas. Odpowiedź Jana nie zatrzymuje pytających na nim samym, ale odsyła do Tego, który Go posłał. Czy ty znalazłeś już swoją odpowiedź? Świadectwo Jana Chrzciciela było jasne i mocne. Był on znakiem zapytania, który poruszał serca i umysły. Zapytaj dziś sam siebie, jak ty świadczysz o Chrystusie? Czy swoim życiem przygotowujesz drogę na ponowne przyjście Pana?

Nie każdy z nas jest Janem Chrzcicielem. Nie każdy wyjdzie na pustynię, by prorokować i nawoływać ludzi do nawrócenia. Ale każdy ma swoją indywidualną misję i każdy na swój sposób ma świadczyć o Chrystusie. Czy jesteś otwarty na to, by codziennie odkrywać tę misję?

Każdego dnia Pan stawia na twojej drodze ludzi, którzy mają pomóc ci Go znaleźć. Dziś postawił na niej Jana Chrzciciela jako osobę, która ma cię pobudzić do zastanowienia się nad twoją wiarą i stylem życia. Niech odwaga i radykalizm Jana Chrzciciela będą dziś dla ciebie impulsem nie tylko do refleksji, ale przede wszystkim do działania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2017 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.

A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.12.2016 wg św. Jana 1, 1-18 z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła.

Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o Światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz posłanym, aby zaświadczyć o Światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego, którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscyśmy otrzymali łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało nadane przez Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział, Ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii 31 grudnia:

Zapewne masz w swoim życiu duchowym szczególne osoby, które mógłbyś nazwać przewodnikami czy towarzyszami. Ich słowa i przykład życia wpłynęły na twoją duchowość, kształtowały twoje zachowania, reakcje, sposób myślenia. Czasem jednak łatwo zapomnieć, że są oni tylko ludźmi, że mają nam pomóc w dojściu do prawdziwej światłości, do Boga. A to oznacza, że czasem mogą się pomylić.

Wszystkie twoje wysiłki w życiu duchowym powinny prowadzić do stanięcia w świetle wobec Boga. Jednak światło może czasem pokazać ci także twoją ciemną stronę: dlatego możesz tego unikać i słuchać tylko tych ludzi, którzy nie każą ci się w żaden sposób zmieniać.

Pamiętaj jednak, że każda łaska, jaką otrzymujesz, pochodzi od Boga. Nawet jeśli prowadzi cię On do światłości, w której zobaczysz swój grzech, zranienie i nędzę, to nie po to, by cię potępić, zadać ból, ale żeby pomóc ci uleczyć to, co wciąż jeszcze chore, złamane, potrzebujące Jego łaski. Porozmawiaj z Bogiem o dzisiejszej modlitwie, o tym wszystkim, co cię poruszyło, co odkryłeś, co było dla ciebie ważne. Podziękuj Mu za tych przewodników, których postawił na twojej drodze, i za ich pomoc.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2016 wg św. Mateusza 2, 13-15. 19-23 z komentarzem:

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”. A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie, i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia». On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela.

Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaus w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w strony Galilei. Przybył do miasta, zwanego Nazaret, i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem”.

Komentarz do Ewangelii 30 grudnia:

Bezbronność i zależność od innych często wydają się być wadami. Lubimy być niezależni i samowystarczalni. Lubimy o wszystkim decydować sami i najlepiej nie korzystać z pomocy innych, jeśli nie jest to koniecznie potrzebne. Ale nawet Jezus, będąc Bogiem, musiał doświadczyć bezbronności i powierzyć życie innym.

Gdyby nie Maryja, Józef i cudowne interwencje aniołów, Jezus straciłby życie już jako niemowlę. Powiesz pewnie, że dziecko zawsze musi polegać na rodzicach, ufać im, bo samo nie może nic zrobić. Ale po ponad trzydziestu latach Jezus znów stał się bezbronny. Tym razem z własnej woli i z pełną świadomością.

Nasza bezbronność i potrzeba pomocy ze strony innych, choć trudne do zaakceptowania, potrafią w niezwykły sposób otworzyć nas na drugiego człowieka. Pozwolić mu zatroszczyć się o nas i obdarzyć bezinteresowną miłością. A ty? Pozwalasz sobie być bezbronnym? Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa, by uczył cię, jak godzić się na bezbronność i jak ufać innym. Tak jak On musiał ufać swojej rodzinie, apostołom. Tak jak On ufał Swojemu Ojcu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2016 wg św. Łukasza 2, 22-35 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni oczyszczenia Maryi według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby Go przedstawić Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego.

A żył w Jerozolimie człowiek, imieniem Symeon. Był to człowiek prawy i pobożny, wyczekiwał pociechy Izraela, a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Za natchnieniem więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: «Teraz, o Władco, pozwól odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, któreś przygotował wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Komentarz do Ewangelii 29 grudnia:

Centrum tej sceny stanowi mały Jezus. Jezus, który jest związany z ludźmi. Ludźmi, którzy mają wielkie pragnienie spotkania Go. Widzimy Symeona, który bierze Jezusa w objęcia, chce Go mieć blisko, chce przyjąć Boga w swoim sercu, w swoim życiu. Symeon oczekuje Jezusa w świątyni. Tak nakazywało mu jego prawo, prawo Starego Testamentu. Maryja i Józef przynoszą Jezusa do świątyni. Są znakiem nowego przymierza, nowego porządku. Jezus, który jest obecny tam, gdzie jesteśmy my. Zarówno Symeon, jak i Maryja i Józef, są prowadzeni przez Ducha Świętego i poddają się temu prowadzeniu.

Poddawanie się temu prowadzeniu sprawia, że to właśnie Jezus jest w centrum ich życia. Nie przestają wypełniać swoich obowiązków. Nie przestają przestrzegać przepisów prawa. Narodzenie Jezusa wprowadza zmianę w ich życiu, nadaje większy cel i sens temu, co stanowiło ich codzienność. Jak przeżywanie tajemnicy Bożego Narodzenia wpływa na twoje życie? Co dla ciebie oznacza obchodzenie pamiątki Narodzenia Pańskiego?

W ciągu dzisiejszego dnia zobacz, w których momentach Jezus jest obecny w twojej codzienności. Pozwól Mu by blisko ciebie, w twoich codziennych, zwykłych sprawach. Pozwól, aby to Jego Duch cię prowadził. Niech towarzyszy ci pragnienie, aby Jezus w swoim człowieczeństwie stanowił centrum twojego dzisiejszego dnia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2016 wg św. Mateusza 2, 13-18 z komentarzem:

Gdy Mędrcy odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”. Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców.

Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Komentarz do Ewangelii 28 grudnia:

Nie łatwo zrozumieć śmierć niewinnych dzieci. Nie zrobiły przecież nic złego, nie zgrzeszyły, nikogo nie skrzywdziły, w żaden sposób nie zasłużyły sobie na karę czy na cierpienie. A jednak padły ofiarą nie swoich czynów, lecz gniewu Heroda. Zastanów się przez chwilę, kto bywa ofiarą twojego gniewu?

Herod przez swoją wściekłość i gniew kazał wymordować niewinne dzieci. A kogo ty ranisz swoją złością i niekontrolowanymi emocjami? Czy czasami nie cierpią postronni ludzie? Czy nie zdarza ci się wyładowywać na niewinnych osobach, które akurat pojawiły się obok?

Nasza złość i gniew mogą wyrządzać wielką krzywdę. Szczególnie kiedy ich ofiarami stają się przypadkowe osoby. Nic nie zawiniły, nie skrzywdziły nas, a jednak to na nich spływa nasza emocjonalna słabość. Cierpią bez powodu, tak jak cierpiały dzieci w Betlejem. Na koniec tej modlitwy poproś Pana Jezusa, by już nigdy więcej twój gniew i złość, które przecież są zwyczajnymi elementami naszego życia, nie krzywdziły niewinnych i postronnych osób. Proś o łaskę opanowania i cierpliwości. On cię wysłucha!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl