Ewangelia na 15 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.01.2017 wg św. Jana 1, 29-34 z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”.

Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi». Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który jak gołębica zstępował z nieba i spoczął na Nim.

Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego nad Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii 15 stycznia:

Chrzest nieodłącznie jest związany z Duchem Świętym, który nas uzdalnia do tego, aby być dzieckiem Bożym. To oznacza, że masz konkretne powołanie – powołanie do stawania się na wzór Jezusa, aby pełniąc wolę Boga, być świętym. Oczywiście, nie o własnych siłach, ale dzięki mocy i łasce Ducha Świętego.

Jezus przyjmując chrzest, zgadza się na wolę Ojca, bo jest do końca posłuszny. To pokazuje, że abyś w pełni mógł korzystać z darów otrzymanych na chrzcie, musisz być wsłuchany w Ojca. Wtedy twoje życie nabiera sensu i koloru. Każdy jest wyjątkowy i ma konkretny cel i miejsce na ziemi – jesteś potrzebny, bo Bóg chce ciebie i ma dla ciebie konkretny plan.

Jednak ten Boży plan wiąże się z pewną odpowiedzialnością. Bo to ty podejmujesz decyzje i odpowiadasz za swoje życie. Każdy dzień jest dla ciebie sprawdzianem, bo niesie ze sobą mnóstwo okazji, aby dawać siebie innym i odpowiadać na głos Boga. Jak mówił św. Jan Paweł II – to dar, który został nam dany, ale również zadany. Przyjrzyj się dzisiaj, jak realizujesz swoje powołanie. W jaki sposób odpowiadasz na najmniejsze natchnienia, najdrobniejsze gesty, słowa, bo w nich ukryta jest tajemnica twojego powołania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.01.2017 wg św. Marka 2, 13-17 z komentarzem:

Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On wstał i poszedł za Nim.

Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie, spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?»

Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Komentarz do Ewangelii 14 stycznia:

Jezus przychodzi do Lewiego w czasie kiedy wykonuje on swoją pracę, swoje codzienne obowiązki, realizuje swoją misję. Staje się uczestnikiem jego codzienności, może trudnej, może pogmatwanej, pełnej radości i trosk. Jezus chce także wejść do twojej codzienności, chce być blisko ciebie dzisiaj. Chce wiedzieć, co cię cieszy, a także co jest twoim zmartwieniem, twoją troską. Chce być z tobą w twoim tu i teraz.

Jezus nie pyta Lewiego o przeszłość. Nie mówi: „zrób coś ze swoim życiem”. Jezus po prostu zaprasza „pójdź za mną”. Zaprasza do większej służby. Wyobraź sobie, że Jezus dzisiaj, teraz staje przed tobą i mówi ci „pójdź za mną”. Co to dla ciebie oznacza? Do jakiej większej służby jesteś dziś zaproszony?

Może jednak nie masz ochoty usłyszeć Jezusa. Może nie chcesz niczego zmieniać. Może dobrze ci w twojej komorze celnej, gdzie wszystko jest pewne i przewidywalne. Tą komorą mogą być twoje słabości i niedoskonałości. Tak naprawdę pełnia życia jest wtedy, kiedy wyjdzie się ze swojej komory celnej. Co mi przeszkadza, aby wyjść z komory celnej mojej codzienności? Odpowiedz na zaproszenie Jezusa tak jak dzisiaj potrafisz. Tak, jak dyktuje ci twoje serce. Z Jezusem łatwiej zamieniać troski i pogmatwania na radości.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.01.2017 wg św. Marka 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy po pewnym czasie Jezus wrócił do Kafarnaum, posłyszano, że jest w domu. Zebrało się tyle ludzi, że nawet przed drzwiami nie było miejsca, a On głosił im naukę. Wtem przyszli do Niego z paralitykiem, którego niosło czterech. Nie mogąc z powodu tłumu przynieść go do Niego, odkryli dach nad miejscem, gdzie Jezus się znajdował, i przez otwór spuścili łoże, na którym leżał paralityk.

Jezus, widząc ich wiarę, rzekł do paralityka: «Synu, odpuszczają ci się twoje grzechy». A siedziało tam kilku uczonych w Piśmie, którzy myśleli w sercach swoich: «Czemu On tak mówi? On bluźni. Któż może odpuszczać grzechy, jeśli nie Bóg sam jeden?»  Jezus poznał zaraz w swym duchu, że tak myślą, i rzekł do nich: «Czemu nurtują te myśli w waszych sercach? Cóż jest łatwiej: powiedzieć do paralityka: Odpuszczają ci się twoje grzechy, czy też powiedzieć: Wstań, weź swoje łoże i chodź?

Otóż, żebyście wiedzieli, iż Syn Człowieczy ma na ziemi władzę odpuszczania grzechów – rzekł do paralityka: Mówię ci: Wstań, weź swoje łoże i idź do domu!». On wstał, wziął zaraz swoje łoże i wyszedł na oczach wszystkich. Zdumieli się wszyscy i wielbili Boga mówiąc: «Jeszcze nigdy nie widzieliśmy czegoś podobnego».

Komentarz do Ewangelii 13 stycznia:

Ludzie, którzy przynieśli paralityka, nie mogli dostać się do Jezusa zwykłą drogą – przez drzwi. Nie zrezygnowali jednak, wykazali się wielką determinacją, szukając drogi do Mistrza, w którym pokładali nadzieję na uzdrowienia swojego przyjaciela. W jakich sytuacjach życiowych towarzyszyła ci taka determinacja? Kim w tych sytuacjach był dla ciebie Bóg?

Jezus widząc wiarę i determinację tych, którzy przynieśli paralityka, odpuszcza mu grzechy. Prawdopodobnie nie tego oczekiwali jego towarzysze. Jezus przekracza ich oczekiwania, Jego działanie nie jest prostą odpowiedzią na wyrażane przez ludzi pragnienia. Cud uzdrowienia ducha wywołuje wręcz sprzeciw uczonych w Piśmie. Jakie Boże działanie wywołało w tobie kiedyś sprzeciw? Z czego wynikały wtedy twoje odczucia?

Jezus dokonał wielkiego cudu uzdrowienia ducha, ale dopiero namacalny cud uzdrowienia fizycznego przemawia do serc zgromadzonych wokół ludzi, którzy zdumieli się i wielbili Boga. Jak podchodzisz do codziennych cudów, które Bóg czyni na twoich oczach – do sakramentu pojednania, do cudu Przeistoczenia czy Komunii świętej? Porozmawiaj z Jezusem o tym, co odkryłeś w czasie dzisiejszej modlitwy, szczególnie o tym, co było w niej dla ciebie trudne lub nowe.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.01.2017 wg św. Marka 1, 40-45 z komentarzem:

Pewnego dnia przyszedł do Jezusa trędowaty i upadłszy na kolana, prosił Go: «Jeśli chcesz, możesz mnie oczyścić». Zdjęty litością, wyciągnął rękę, dotknął go i rzekł do niego: «Chcę, bądź oczyszczony». Natychmiast trąd go opuścił i został oczyszczony.

Jezus surowo mu przykazał i zaraz go odprawił, mówiąc mu: «Uważaj, nikomu nic nie mów, ale idź pokaż się kapłanowi i złóż za swe oczyszczenie ofiarę, którą przepisał Mojżesz, na świadectwo dla nich».

Lecz on po wyjściu zaczął wiele opowiadać i rozgłaszać to, co zaszło, tak że Jezus nie mógł już jawnie wejść do miasta, lecz przebywał w miejscach pustynnych. A ludzie zewsząd schodzili się do Niego.

Komentarz do Ewangelii 12 stycznia:

Czego może pragnąć człowiek śmiertelnie chory jeśli nie zdrowia? Wobec tego czego może pragnąć człowiek zdrowy? Coraz częściej ludzie mają wszystko albo prawie wszystko – przynajmniej tak im się wydaje. A czego tobie brakuje? O co chcesz prosić Jezusa, z czym do Niego przychodzisz? A może uważasz, że masz wszystko?

Jeśli chcesz… Mówi trędowaty do Jezusa. Z jednej strony jest chory i pragnie zdrowia, ale z drugiej strony zostawia wybór Jezusowi. Czy my potrafimy zostawić taką wolność Bogu, gdy przychodzimy do Niego? Czy tylko oczekujemy, że będzie na każde nasze zawołanie? Czy to, o co chcesz prosić, aby na pewno jest tobie potrzebne?

Jeżeli przychodzisz w szczerości serca i pragniesz, by Jezus zadecydował, co jest dla ciebie najlepsze, to nie musisz się martwić o efekt twojej prośby. Zachowaj wolność, ale też i wiarę. Zrób przegląd twoich próśb do Jezusa i ich efektów. Czy nie zdarzały ci się sytuacje, gdy otrzymałeś inną rzecz, a okazała się ona lepsza i właściwsza dla ciebie? Podziękuj za wszystkie łaski otrzymane od Boga. Za te chciane i niespodziewane. Podziękuj tak, jak uważasz to za najlepsze.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.01.2017 wg św. Marka 1, 29-39 z komentarzem:

Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł do niej i podniósł ją ująwszy za rękę. Gorączka ją opuściła i usługiwała im.

Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto było zebrane u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ wiedziały, kim On jest.

Nad ranem, gdy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pospieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: «Wszyscy Cię szukają». Lecz On rzekł do nich: «Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo na to wyszedłem». I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.

Komentarz do Ewangelii 11 stycznia:

Warto złapać dystans, warto iść na pustynię, jak Chrystus. Choć to przecież pustynia, choć z pozoru niewiele się tam dzieje, to jednak to niewiele jest dla nas szansą. W tym miejscu można usłyszeć to, co ważne. Można zobaczyć to, co jest w nas. Prawda jest gdzieś głęboko, przez co nie ma okazji dotrzeć do niej w ciągu zwykłego, zabieganego dnia. Zastanów się, jak często ty chcesz wychodzić na pustynię. I zacznij to robić.

Gdy już zaczniemy widzieć więcej, możemy też lepiej działać. W trakcie zamieci przecież nie warto wychodzić z domu, bo to może się skończyć nie najlepiej. Jednak często tak działamy. Wydaje nam się, że skoro dużo robimy i się staramy, to już powinno wystarczyć. Jezus po modlitwie postanawia zmienić miejsce działania. Niby robił dobre rzeczy, bo uzdrowił przecież przed chwilą teściową Piotra, jednak gdy doświadczył pustyni, postanawia wybrać coś, co jest właściwsze. I to właśnie ta zmiana jest najważniejszym plusem pustyni. Zaczynamy wreszcie dostrzegać w naszym życiu to, co najważniejsze. Nie musimy się już miotać w różne strony. Możemy zacząć iść we właściwym kierunku.

Proś Pana, Mistrza pustyni, by dał ci siłę do tego, aby wyruszać na pustynię, aby zacząć robić w końcu to, co najważniejsze.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.01.2017 wg św. Marka 1, 21-28 z komentarzem:

W Kafarnaum Jezus w szabat wszedł do synagogi i nauczał. Zdumiewali się Jego nauką: uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak uczeni w Piśmie.

Był właśnie w synagodze człowiek opętany przez ducha nieczystego. Zaczął on wołać: «Czego chcesz od nas, Jezusie Nazarejczyku? Przyszedłeś nas zgubić. Wiem, kto jesteś: Święty Boży». Lecz Jezus rozkazał mu surowo: «Milcz i wyjdź z niego». Wtedy duch nieczysty zaczął go targać i z głośnym krzykiem wyszedł z niego.

A wszyscy się zdumieli, tak że jeden drugiego pytał: «Co to jest? Nowa jakaś nauka z mocą. Nawet duchom nieczystym rozkazuje i są Mu posłuszne». I wnet rozeszła się wieść o Nim wszędzie po całej okolicznej krainie galilejskiej.

Komentarz do Ewangelii 10 stycznia:

Jezus mógłby dokonać fascynujących cudów żeby zachwycić ludzi i pociągnąć ich za sobą. Jednak wykorzystuje je tylko dlatego, by uwolnić człowieka z niewoli mocy zła. Czy jesteś gotów oddać swoje życie w ręce Jezusa, żeby On również ciebie uwolnił od wszystkiego, co czyni cię zakładnikiem złych duchów?

Jezus rozmawia z Szatanem, jednak nie boi się wejść z Nim w dialog, bo jest głęboko zakotwiczony w Słowie Bożym i walczy mocą Ducha Świętego. A jaka jest twoja postawa, gdy zły rozpoczyna swój uwodzicielski dialog z tobą?

Jezus rozkazuje nieczystym siłom, żeby wyszły z opętanego człowieka. Rozkazuje nie grzecznie i delikatnie, tylko „surowo”. Nie boi się, co pomyślą o Nim inni, bo jest pewny, że pełni wolę Ojca. Często nie potrafimy stawić czoła różnym pokusom, ponieważ boimy się krytyki ze strony naszych przyjaciół oraz kolegów z pracy. Jezus zaprasza cię do całkowitego zaufania Jemu, gdyż tylko taka relacja pozwoli Mu przywieść cię do Ojca. Kim jest Jezus dla ciebie? Czy jest On naprawdę tym, który przemawia z mocą i władzą? Jeżeli nie, to może dzisiaj jest czas, żeby prosić Go, by kimś takim się stał.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.01.2017 wg św. Marka 1,14-20 z komentarzem:

Gdy Jan został uwięziony, Jezus przyszedł do Galilei i głosił Ewangelię Bożą. Mówił: «Czas się wypełnił i bliskie jest królestwo Boże. Nawracajcie się i wierzcie w Ewangelię».

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, ujrzał Szymona i brata Szymonowego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. Jezus rzekł do nich: «Pójdźcie za Mną, a sprawię, że się staniecie rybakami ludzi». I natychmiast zostawili sieci i poszli za Nim.

Idąc dalej, ujrzał Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego Jana, którzy też byli w łodzi i naprawiali sieci. Zaraz ich powołał, a oni zostawili ojca swego, Zebedeusza, razem z najemnikami w łodzi i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii 9 stycznia:

W dzisiejszym słowie Jezus powołuje swoich uczniów. Najpierw jednak wzywa do nawrócenia i wiary w Ewangelię. Bez tego nie da się pójść za Nim. Powołanie to chwila piękna i wydaje się, że jest to ten moment, kiedy na sto procent wiadomo, czego chce się w życiu. Jednak nie zawsze tak jest.

Czasami zdarza się, że trudno jest nam zdecydować, jaką drogą iść, gdyż nie wiemy na pewno, czy tego chce Pan Bóg. A przecież Bóg daje wskazówki, tylko trzeba chcieć je zobaczyć. Często, gdy Bóg wzywa do osobistego nawrócenia, udajemy, że tego nie widzimy, bo rządzi nami strach.

Uczniowie Jezusa mieli pewne życie: określony zawód, rodzinę, gdy nagle Jezus wezwał ich do pójścia za Nim. Oznaczało to rezygnację z tego, co znane i pewne. W jednej chwili zostawili wszystko i poszli za Jezusem. Tylko Bóg jest w stanie tak zachwycić, że człowiek zostawia dla Niego wszystko. Jeśli czujesz zaproszenie do czegoś dobrego, nie zastanawiaj się, tylko zaufaj i pójdź za Jezusem. Żyć w pełni znaczy żyć wiarą, a ta jest niemożliwa bez zaufania Bogu. Tylko w ten sposób można uzyskać pewność, tą najważniejszą: pewność zbawienia. Proś Jezusa o większą ufność w Jego słowa i zapewnienia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.01.2017 wg św. Mateusza 3, 13-17 z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.

A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii 8 stycznia:

Jezus przychodzi i prosi Jana, by Go ochrzcił. Robi to tak, jakby był grzesznikiem i potrzebował przebaczenia grzechów. Dlaczego? Jezus pozwolił się ochrzcić i swoją drogą życiową dał nam przykład, jak powinniśmy postępować w naszym życiu. Rozpoczynając swoją misję na ziemi Chrystus pokazuje nam, że powinniśmy zacząć od uświadomienia sobie swojej niedoskonałości. I chociaż On sam był doskonały, dał nam jednak przykład wstępując w wody Jordanu.

Po swoim chrzcie Jezus udał się na pustynię i był tam kuszony. W ciągu 40 dni modląc się do Ojca w samotności, doświadczał najcięższych pokus w swoim życiu. Podobna droga czeka każdego z nas. Po namaszczeniu Duchem Świetym Bóg może wyprowdzić Cię na pustynię, żebyś modlitwą przezwyciężył Złego.

Każdy, kto poszedł za Jezusem, musi uświadomić sobie, że ta droga nie jest łatwa. Na niej się spotka wiele pokus, ale należy pamiętać, że Pan Bóg zawsze pozostanie obok i będzie wspierał w trudnych chwilach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.01.2017 wg św. Mateusza 4, 12-17. 23-25 z komentarzem:

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: „Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego. Droga morska, Zajordanie, Galilea pogan. Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci światło wzeszło”.

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszystkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu.

A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których dręczyły rozmaite choroby i dolegliwości, opętanych, epileptyków i paralityków, a On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

Komentarz do Ewangelii 7 stycznia:

Mateusz określa precyzyjnie, po jakich obszarach poruszał się Jezus. Osiadł w Kafarnaum, mieszkał nad jeziorem… Chodził po Galilei. Był człowiekiem z krwi i kości, choć wyjątkowym. Wyobraź sobie Jezusa właśnie takiego. Jedzącego, śpiącego, rozmawiającego z ludźmi.

Jezus Chrystus może się w dzisiejszych czasach wydawać mglistym duchem. Kimś trochę abstrakcyjnym, odległym. Mało konkretnym. Jeśli czujesz czasem, że Jezus staje się dla Ciebie bardziej ideą aniżeli wyraźną postacią – postaraj się temu przeciwdziałać.

Jezus nie jest ideą, nie jest opowieścią czy mitycznym bohaterem. Jego historia nie jest baśnią „ku pokrzepieniu serc”. Na pewno nie raz rozważałeś sceny z Ewangelii i byłeś zaskoczony tym, jak bardzo wyrazistą i konkretną osobą był Chrystus. Dlaczego czasem gubi się nam ta wyrazistość? Nie pozwól, żeby Jezus stanął w tym samym szeregu, co pojęcia typu: sprawiedliwość, patriotyzm, wierność i inne wielkie idee. To Go w Tobie na pewno zabije. Jego miejsce nie jest wśród pojęć, ale w Twoim sercu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.01.2017 wg św. Mateusza 2, 1-12 z komentarzem:

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto Mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać mu pokłon».

Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz. Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak napisał prorok: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie Mędrców i wypytał ich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytujcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę. A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, szła przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię.

Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; upadli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się do swojej ojczyzny.

Komentarz do Ewangelii 6 stycznia:

Mojemu dziecku może się coś stać. Żona potencjalnie może mnie zdradzić, bo nie rozmawiamy ze sobą od roku. Mogą mnie wyrzucić z uczelni. To wszystko są przypuszczenia, często bardzo rozsądne. Jednak rzadko mobilizują nas one do działania, choć powinny. Dopiero świadomość, że stały się prawdą, domaga się konfrontacji z nową rzeczywistością.

W takiej sytuacji znalazł się Herod. Do tej pory mógł ignorować opowieści o Mesjaszu. Teraz musi stanąć wobec faktu, że taki ktoś się narodził. Czuje się zagrożony. Wiesz dobrze, do jakich kroków go to popchnie.

Jeśli twoje przypuszczenia prowadzą cię ku owocnemu działaniu, to świetnie. Taka jest właśnie ich rola. Nie można dać się im pochłonąć, ale pomagają nieraz uchronić się przed przykrymi wydarzeniami. Nie ignoruj przepowiedni, które odczytujesz we własnym życiu. Popatrz na to, co naprawdę dzieje się dzieje wokół ciebie. Popatrz, gdzie w tym wszystkim jest Bóg. Rzeczywistość – to jest właśnie miejsce Jego działania.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl