Ewangelia na 22 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.12.2025 (Łk 1, 46-56) z komentarzem:

W owym czasie Maryja rzekła: «Wielbi dusza moja Pana, i raduje się duch mój w Bogu, Zbawcy moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej służebnicy, oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia. Gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, święte jest imię Jego. A Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenia nad tymi, co się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich.

Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za sługą swoim, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwa na wieki.» Maryja pozostała u niej około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii na 22 grudnia:

Pieśń Magnificat należy do najpiękniejszych hymnów Pisma Świętego. Nie ze względu na formę literacką, lecz ze względu na Tę, która ją wypowiada. Maryja ma serce wolne i czyste w intencjach. Wie, że wszystko, co Bóg w Niej uczynił, jest Jego darem. Ta świadomość rodzi wdzięczność – owoc głębokiego zaufania Panu.

Maryja staje się dla nas wzorem dojrzałego i bogatego życia duchowego. Jej postawa wyrasta z uważnej refleksji, która pozwala dostrzegać działanie Boga nawet wtedy, gdy po ludzku sytuacja wydaje się bez wyjścia. Tak właśnie wyglądały okoliczności Jej życia.

Za chwilę usłyszysz Magnificat ponownie. Spróbuj jeszcze raz zwrócić uwagę na Tę, która wypowiada te słowa, oraz na Tego, który jest ich prawdziwym centrum. Wsłuchaj się w to, jakie przymioty Boga Maryja wysławia i co one mówią o Jego działaniu. Magnificat jest także pieśnią o ludzkiej słabości i niedostatku. Poczucie braku skłania do postawienia pytania o to, co naprawdę jest ważne. Otwiera serce na potrzebę Boga. Gdzie dziś widzisz prawdziwą wartość? Co okazało się iluzją albo sposobem ucieczki? Prawdziwa mądrość nie wstydzi się pokładać nadziei w Bogu.

Ewangelia na 21 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.12.2025 (Mt 1,18-24) z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 21 grudnia:

Niespodziewana ciąża Maryi była dla Jej męża doświadczeniem bardzo trudnym. Okoliczności narodzin Jezusa pełne są napięcia, niepokoju i lęku. Tak wyglądały narodziny Jezusa Chrystusa. A jak było z twoim przyjściem na świat? Co wiesz o okolicznościach własnych narodzin? Jak je sobie wyobrażasz?

Gdy człowiek rodzi się na świecie, towarzyszy mu anioł. Nie odstraszają go chaos ani lęk, wśród których często zaczyna się ludzkie życie. Anioł był obecny przy narodzeniu Jezusa i był także przy twoich narodzinach. Spróbuj spróbować go tam dostrzec.

Raz jeszcze wróć myślą do początku swojego życia. Historia Jezusa splata się z twoją historią. Twoje życie również wpisuje się w historię zbawienia. Jak czujesz się z tym, że jesteś jej częścią? Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem. Za kilka dni będziemy świętować Boże Narodzenie – pamiątkę narodzin niezwykłych, trudnych i pięknych. Takich jak twoje.

Ewangelia na 20 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.12.2025 (Łk 1,26-38) z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”. Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie.

Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”. Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?”

Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 20 grudnia:

Anioł mówi „nie bój się”, a więc Maryja doświadcza lęku. Ta, która była wolna od grzechu, odczuwa strach po słowach Gabriela. A przecież mogłoby się wydawać, że powinny one przynieść wyłącznie radość, bo słyszy, że jest błogosławiona, czyli szczęśliwa. Skoro jednak lęk się pojawia, oznacza to, że słowa Boga dotykają w Niej czegoś bardzo głębokiego. Jakie uczucia rodzą się w tobie, gdy Bóg mówi ci, że jesteś wyjątkowy i wybrany?

Gdy strach prawdopodobnie zaczyna ustępować, pojawiają się pytania i wątpliwości związane z wyjaśnieniem anioła. Maryja żyje Słowem Bożym, ale nie ucieka od rzeczywistości. Nie boi się nazwać tego, czego nie rozumie, i wypowiedzieć swoich pytań. Uczniowie wiele lat później także będą nieustannie dopytywać Jezusa. Wiara więc nie wyklucza wątpliwości. Czy potrafisz to przyjąć? Czy dzielisz się swoimi pytaniami z Bogiem?

Umocniona przez Bożego posłańca Maryja odpowiada: „niech mi się stanie według słowa twego”. Trwa w żywej relacji z Bogiem. Otwiera przed Nim swoje wnętrze, pozwala Mu zajrzeć do serca jak bliskiemu przyjacielowi. Młoda dziewczyna zgadza się na plan Boga, który po ludzku wydaje się niezwykły i ryzykowny, a jednak jest przez Niego w pełni przygotowany. Słowa „niech mi się stanie” oznaczają – przyjmuję rzeczywistość taką, jaka jest, nie buntuję się. Posłuchaj jeszcze raz dialogu anioła z Maryją, która przyjmuje Bożą propozycję, by w Jej życiu mogła realizować się miłość. Maryjo, mimo lęku i wątpliwości poszłaś za głosem Boga. Wspieraj nas na tej drodze, która także dla nas nie zawsze jest łatwa.

Ewangelia na 19 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.12.2025 (Łk 1,5-25) z komentarzem:

Za czasów Heroda, króla Judei, żył pewien kapłan, imieniem Zachariasz, z oddziału Abiasza. Miał on żonę z rodu Aarona, a na imię było jej Elżbieta. Oboje byli sprawiedliwi wobec Boga i postępowali nienagannie według wszystkich przykazań i przepisów Pańskich. Nie mieli jednak dziecka, ponieważ Elżbieta była niepłodna; oboje zaś już posunęli się w latach. Kiedy Zachariasz według wyznaczonej dla swego oddziału kolei pełnił służbę kapłańską przed Bogiem, jemu zgodnie ze zwyczajem kapłańskim przypadł w udziale los, żeby wejść do przybytku Pańskiego i złożyć ofiarę kadzenia. A cały lud modlił się na zewnątrz w czasie ofiary kadzenia.

Wtedy ukazał mu się anioł Pański, stojący po prawej stronie ołtarza kadzenia. Przeraził się na ten widok Zachariasz i strach padł na niego. Lecz anioł rzekł do niego: „Nie bój się, Zachariaszu! Twoja prośba została wysłuchana: żona twoja, Elżbieta, urodzi ci syna i nadasz mu imię Jan. Będzie to dla ciebie radość i wesele; i wielu cieszyć się będzie z jego narodzin. Będzie bowiem wielki w oczach Pana; wina i sycery pić nie będzie i już w łonie matki napełniony zostanie Duchem Świętym. Wielu spośród synów Izraela nawróci do Pana, ich Boga; on sam pójdzie przed Nim w duchu i z mocą Eliasza, żeby serca ojców nakłonić ku dzieciom, a nieposłusznych do rozwagi sprawiedliwych, by przygotować Panu lud doskonały”. Na to rzekł Zachariasz do anioła: „Po czym to poznam? Bo sam jestem już stary i moja żona jest w podeszłym wieku”.

Odpowiedział mu anioł: „Ja jestem Gabriel, stojący przed Bogiem. I zostałem posłany, aby mówić z tobą i oznajmić ci tę radosną nowinę. A oto będziesz niemy i nie będziesz mógł mówić aż do dnia, w którym się to stanie, bo nie uwierzyłeś moim słowom, które się spełnią w swoim czasie”. Lud tymczasem czekał na Zachariasza i dziwił się, że tak długo zatrzymuje się w przybytku. Kiedy wyszedł, nie mógł do nich mówić, zrozumieli więc, że miał widzenie w przybytku. On zaś dawał im znaki i pozostał niemy. A gdy upłynęły dni jego posługi kapłańskiej, powrócił do swego domu. Potem żona jego, Elżbieta, poczęła i kryła się z tym przez pięć miesięcy, mówiąc: „Tak uczynił mi Pan wówczas, kiedy wejrzał łaskawie, by zdjąć ze mnie hańbę wśród ludzi”.

Komentarz do Ewangelii na 19 grudnia:

Pragnienie Zachariasza wydawało się czymś nieosiągalnym, wręcz niemożliwym do spełnienia. A jednak trwało w jego sercu. Pragnienia, które rodzą się z Boga, mają w sobie siłę i głębię, nawet jeśli po ludzku wydają się nierealne. Bóg zapewnia, że dla Niego nie ma nic niemożliwego. Czy w twoim sercu jest dziś wiara w Jego wszechmoc?

Zachariasz doświadczył zwątpienia. Choć przez lata modlił się o ten cud, w pewnym momencie pojawiły się w nim wątpliwości. Mimo to Bóg zadziałał, a czas oczekiwania stał się dla Zachariasza drogą dojrzewania wiary. Jeśli i ty na coś czekasz, być może właśnie w tym czasie Bóg formuje twoje serce. Czy pozwolisz, aby niecierpliwość i rozgoryczenie zajęły w nim miejsce tylko dlatego, że sprawy nie układają się według twojego planu? Bóg odpowiada na ludzkie pragnienia – zawsze, choć nie zawsze w sposób, jakiego się spodziewamy.

Bóg spełnił pragnienie Zachariasza w sposób znacznie większy, niż mógł sobie wyobrazić. Nie tylko obdarzył go synem, ale powierzył mu dziecko, które miało stać się prorokiem zapowiadającym przyjście Jezusa. Podobnie i w twoim życiu Bóg, odpowiadając na pragnienia serca, przygotowuje coś więcej, aby objawić swoją chwałę. Czy jesteś gotów przyjąć Jego wolę, nawet jeśli okaże się ona zaskakująco piękna? Na zakończenie podziękuj Bogu za pragnienia, które składa w twoim sercu.

Ewangelia na 18 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.12.2025 (Mt 1,18-24) z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego. Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: „Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów”.

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: „Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel”, to znaczy Bóg z nami. Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 18 grudnia:

Bóg działa w życiu każdego człowieka. Doświadczasz tego na różne sposoby – prosisz o Jego pomoc, oczekujesz łask, próbujesz z Nim współpracować. Wołasz do Niego w momentach trudnych i dziękujesz za to, co przynosi codzienność, szczególnie za dobro, którego doświadczasz. Ile takich znaków Bożej obecności potrafisz dziś dostrzec w swoim życiu?

A jednak nie wszystko, co się wydarza, odpowiada twoim oczekiwaniom czy wyobrażeniom o działaniu Boga. Pojawia się cierpienie, którego sens trudno zrozumieć. Czasem konkretna sytuacja sprawia, że zaczynasz być postrzegany jako ktoś „inny”, niezrozumiały dla otoczenia. Wyznawanie wiary nie zawsze spotyka się z akceptacją.

Bycie postrzeganym jako „nierozsądny” z powodu wiary w Jezusa nie jest łatwe. Nie tylko ze względu na reakcje innych, ale także dlatego, że nie zawsze z całą pewnością wiemy, czego Jezus od nas oczekuje. Dlatego warto szukać wsparcia u osób dojrzałych duchowo, które pomogą rozeznawać Boże prowadzenie. Proś Ducha Świętego, aby pomagał ci odczytywać sens wydarzeń, przez które Bóg do ciebie przychodzi, i prowadził cię drogą zaufania.

Ewangelia na 17 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.12.2025 (Mt 1,1-17) z komentarzem:

Rodowód Jezusa Chrystusa, syna Dawida, syna Abrahama. Abraham był ojcem Izaaka; Izaak ojcem Jakuba; Jakub ojcem Judy i jego braci; Juda zaś był ojcem Faresa i Zary, których matką była Tamar. Fares był ojcem Esroma; Esrom ojcem Arama; Aram ojcem Aminadaba; Aminadab ojcem Naassona; Naasson ojcem Salmona; Salmon ojcem Booza, a matką była Rachab. Booz był ojcem Obeda, a matką była Rut. Obed był ojcem Jessego, a Jesse ojcem króla Dawida. Dawid był ojcem Salomona, a matką była dawna żona Uriasza.

Salomon był ojcem Roboama; Roboam ojcem Abiasza; Abiasz ojcem Asy; Asa ojcem Jozafata; Jozafat ojcem Jorama; Joram ojcem Ozjasza; Ozjasz ojcem Joatama; Joatam ojcem Achaza; Achaz ojcem Ezechiasza; Ezechiasz ojcem Manassesa; Manasses ojcem Amosa; Amos ojcem Jozjasza; Jozjasz ojcem Jechoniasza i jego braci w czasie przesiedlenia babilońskiego. Po przesiedleniu babilońskim Jechoniasz był ojcem Salatiela; Salatiel ojcem Zorobabela; Zorobabel ojcem Abiuda; Abiud ojcem Eliakima; Eliakim ojcem Azora; Azor ojcem Sadoka; Sadok ojcem Achima; Achim ojcem Eliuda; Eliud ojcem Eleazara; Eleazar ojcem Mattana; Mattan ojcem Jakuba; Jakub ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem.

Tak więc od Abrahama do Dawida jest w sumie czternaście pokoleń; od Dawida do przesiedlenia babilońskiego czternaście pokoleń; od przesiedlenia babilońskiego do Chrystusa czternaście pokoleń.

Komentarz do Ewangelii na 17 grudnia:

Czytając fragment Ewangelii z rodowodem Jezusa, łatwo postawić pytanie: jaki jest sens jego przywoływania? Czy ma on dziś dla nas jakieś znaczenie? W codziennym życiu bywa ważne, by poznać rodzinę osób, które stają się nam bliskie. Ale dlaczego mamy poznawać cały rodowód Jezusa?

Być może Jezus chce w ten sposób pokazać, że przychodzi w określonym czasie i w konkretnej historii. Jego narodzenie nie jest przypadkiem ani wydarzeniem wyrwanym z kontekstu. Historia zbawienia była przygotowywana przez pokolenia, trwała zanim Jezus przyszedł na świat i nie zakończyła się wraz z Jego ziemskim życiem. Chrystus pozostaje obecny także dziś.

Jezus przychodzi zawsze do konkretnych osób. Przychodzi również do ciebie, aby prowadzić cię do Ojca. Tak jak spotykali Go ludzie żyjący dwa tysiące lat temu, tak i dziś spotykają Go ci, którzy są uważni na Jego obecność. Dlatego potrzeba czujności i otwartego serca. Proś Ducha Świętego, aby uczył cię dostrzegać działanie Boga w tym konkretnym czasie twojego życia i w tym, co dzieje się w tobie teraz.

Ewangelia na 16 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.12.2025 (Mt 21,28-32) z komentarzem:

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Co myślicie? Pewien człowiek miał dwóch synów. Zwrócił się do pierwszego i rzekł: «Dziecko, idź i pracuj dzisiaj w winnicy». Ten odpowiedział: «Idę, panie!», lecz nie poszedł. Zwrócił się do drugiego i to samo powiedział. Ten odparł: «Nie chcę». Później jednak opamiętał się i poszedł. Który z tych dwóch spełnił wolę ojca?” Mówią Mu: „Ten drugi”. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Zaprawdę, powiadam wam: Celnicy i nierządnice wchodzą przed wami do królestwa niebieskiego. Przyszedł bowiem do was Jan drogą sprawiedliwości, a wy mu nie uwierzyliście. Uwierzyli mu zaś celnicy i nierządnice. Wy patrzyliście na to, ale nawet później nie opamiętaliście się, żeby mu uwierzyć”.

Komentarz do Ewangelii na 16 grudnia:

W Adwencie żyjemy radosną nowiną, że Bóg przychodzi do człowieka. A jednak wciąż rozbrzmiewa wezwanie, takie jak w dzisiejszej Ewangelii: „Idź!”. Bóg posyła nas do swojej winnicy, czyli do współtworzenia Jego królestwa. Nie chodzi tu o pracę przy rzeczach, ale o relacje z ludźmi, bo to my sami jesteśmy winnymi latoroślami. Wszczepieni w Chrystusa jesteśmy zaproszeni, by iść ku Niemu drogą, którą zawsze jest drugi człowiek.

Na Boże wezwanie można odpowiedzieć na różne sposoby. Jeden z synów mówi: „Nie chcę…, ale poszedł”. Bóg jednak pragnie odpowiedzi serca gotowego i otwartego, bez zwlekania – „Oto idę” – oraz realnego podjęcia tego, do czego zaprasza.

Zatrzymaj się i zapytaj siebie, czy nie zdarzało ci się uciekać przed tym, czego Bóg od ciebie oczekiwał. Czy nie bagatelizowałeś Jego zaproszeń, nie odkładałeś ich na później albo nie próbowałeś z Nim negocjować? Wsłuchaj się jeszcze raz w Jego głos i odpowiedz z taką szczerością i otwartością, na jaką dziś cię stać. Na zakończenie podziękuj Bogu za Jego nieustanną troskę o ciebie. Podziękuj za zaproszenie do udziału w Jego królestwie i za możliwość współpracy w dziele uświęcenia – własnego i innych. Pan jest blisko ciebie.

Ewangelia na 15 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.12.2025 (Mt21, 23-27) z komentarzem:

Gdy Jezus przyszedł do świątyni i nauczał, przystąpili do Niego arcykapłani i starsi ludu, pytając: „Jakim prawem to czynisz? I kto Ci dał tę władzę?” Jezus im odpowiedział: „Ja też zadam wam jedno pytanie: jeśli odpowiecie Mi na nie, i Ja powiem wam, jakim prawem to czynię. Skąd pochodził chrzest Janowy: z nieba czy od ludzi?” Oni zastanawiali się między sobą: „Jeśli powiemy: «z nieba», to nam zarzuci: «Dlaczego więc nie uwierzyliście mu?» A jeśli powiemy: «od ludzi», to boimy się tłumu, bo wszyscy uważają Jana za proroka”. Odpowiedzieli więc Jezusowi: „Nie wiemy”. On również im odpowiedział: „Zatem i Ja wam nie powiem, jakim prawem to czynię”.

Komentarz do Ewangelii na 15 grudnia:

Uczeń Jezusa, który pragnie upodabniać się do swojego Mistrza, stara się żyć Jego słowem i naśladować Jego postawę. A jednak, podobnie jak On, doświadcza niezrozumienia, a czasem nawet ostrych oskarżeń ze strony innych. Jezus, widząc atak i niechęć, nie odpowiada agresją. Zachowuje pokój i opanowanie. Jego sposób reagowania może stać się dla ciebie wskazówką w obliczu trudnych sytuacji. Jak ty reagujesz, gdy spotyka cię sprzeciw lub niesprawiedliwa ocena? Jak dbasz o wewnętrzną równowagę?

Dla Jezusa każde spotkanie jest szansą, by nawet najbardziej opornych – arcykapłanów i starszych – poprowadzić ku zbawieniu. Jego celne pytanie odsłania ich niejednoznaczne intencje i stawia ich wobec konieczności wyboru. Podobny opór wobec zmiany nosimy także w sobie. Często boimy się jasno opowiedzieć po którejś ze stron. Dlatego Jezus konfrontuje nas z prawdą i zaprasza do decyzji.

Rozmówcy Jezusa, zaskoczeni Jego pytaniem, doświadczają bezradności. Ta niemoc nie prowadzi ich jednak do prawdy, lecz do kombinowania i unikania odpowiedzi. Lęk o własną pozycję i obawa przed tym, by nie „stracić twarzy”, nie pozwalają im stanąć w prawdzie o sobie i otworzyć się na Jezusa. A przecież Pan także z mojej bezsilności i zawiłości potrafi wydobyć dobro. Pytanie brzmi, czy Mu na to pozwolę, zamiast szukać drogi ucieczki.

Ewangelia na 14 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.12.2025 (Mt11, 2-11) z komentarzem:

Gdy Jan usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci zostają oczyszczeni, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto nie zwątpi we Mnie».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Co wyszliście obejrzeć na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale co wyszliście zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po co więc wyszliście? Zobaczyć proroka? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: „Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby przygotował Ci drogę”. Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Komentarz do Ewangelii na 14 grudnia:

Jan był w więzieniu. Nie widział Jezusa, nie słyszał Go i nie mógł z Nim rozmawiać. Nie akceptował swojego położenia ani tego, co go otaczało – murów i krat. A jednak w tej sytuacji nadal czekał na Jezusa. Czy ty chciałbyś zobaczyć Jezusa w swoim życiu tam, gdzie – być może – wciąż Go nie dostrzegasz?

Na pytanie Jana Jezus odpowiada nie słowami, lecz faktami. Nie składa pustych deklaracji, ale wskazuje na konkretne znaki – cuda, uzdrowienia, wskrzeszenia. Tam, gdzie On jest obecny, dzieją się realne rzeczy. Spróbuj spojrzeć na swoje życie i nazwać fakty, które świadczą o obecności Jezusa. A jeśli ich nie widzisz – nie bój się tego uczciwie przyznać.

W Jezusie wypełniają się proroctwa. Bóg z wielką wiernością realizuje każde swoje Słowo. Jest tak konsekwentny, że zapowiedział, iż żadne z Jego Słów nie wróci do Niego, dopóki nie spełni swojego posłannictwa. Czy wiesz, jakie Słowo Bóg wypowiedział nad tobą? Powiedział: „Tyś jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Dlatego nie lękaj się. Nawet jeśli czujesz się jak w więzieniu albo widzisz niewiele znaków Jego obecności – nie bój się. Bóg nie przestanie działać, dopóki nie doświadczysz prawdy, że jesteś Jego dzieckiem. Bóg, choć jest wszechmocny, nie wchodzi do serca bez zaproszenia. Klucze są w twoich rękach. Oddaj je Jezusowi. Pozwól Mu stać się Panem twojej drogi. Powierz Mu swoje życie i zaufaj. On sam poprowadzi dalej.

Ewangelia na 13 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.12.2025 (Mt17, 10-13) z komentarzem:

Kiedy schodzili z góry, uczniowie zapytali Jezusa: «Czemu uczeni w Piśmie twierdzą, że najpierw musi przyjść Eliasz?» On odparł: «Eliasz istotnie przyjdzie i wszystko naprawi. Lecz powiadam wam: Eliasz już przyszedł, a nie poznali go i postąpili z nim tak, jak chcieli. Tak i Syn Człowieczy ma od nich cierpieć». Wtedy uczniowie zrozumieli, że mówił im o Janie Chrzcicielu.

Komentarz do Ewangelii na 13 grudnia:

Jedną z najdłuższych dróg duchowych jest ta, która prowadzi od umysłu do serca. Od samego poznania do konkretnego działania. Od Prawa Bożego do miłości. Także lud Izraela przeczuwał, że prawdziwa odnowa duchowa zaczyna się od przemiany życia – od nawrócenia. Jakiej przemiany potrzebujesz w tym czasie Adwentu?

To, co najbardziej poruszało Jezusa, nie dotyczyło jedynie błędnych postaw, lecz zatwardziałości serca. Braku zdolności do rozpoznawania znaków czasu – czyli tego, do czego Bóg zaprasza człowieka tu i teraz. Często łatwiej czekać na spektakularne znaki czy zewnętrzne oczyszczenie, niż zatrzymać się nad własnym wnętrzem. Jakiego znaku sam oczekujesz w swoim życiu?

Jan Chrzciciel, którego Jezus rozpoznawał jako nowego Eliasza, całym swoim życiem był wyraźnym znakiem wzywającym do nawrócenia. Wielu go odrzuciło, wielu uznało za szaleńca, a za prawdę zapłacił własnym życiem. Jezus stawia go przed nami jako wzór, przypominając, że innego znaku już nie będzie. Spróbuj zobaczyć osoby i wydarzenia, które już teraz są dla ciebie Bożym znakiem. Proś Pana o serce otwarte na Jego znaki. Wejdź w drogę adwentowego przygotowania razem z Janem Chrzcicielem.