Ewangelia na 11 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.01.2026 (Mt 3, 13-17) z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć od niego chrzest. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?» Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody. A oto otworzyły się nad Nim niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębica i przychodzącego nad Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii na 11 stycznia:

Jezus przychodzi nad Jordan, aby przyjąć chrzest z rąk Jana. Jako prawdziwy Bóg i prawdziwy człowiek staje pośród grzeszników, solidaryzując się z tymi, którzy przyjmują chrzest. To bardzo poruszający obraz Syna Bożego, który jest tak blisko ludzkiego życia. Czy masz świadomość, że również ty jesteś zaproszony, aby upodabniać się do Niego?

Obmycie wodą chrzcielną przynosi oczyszczenie. Dotyka nie tylko grzechu, ale także porządkuje emocje, myśli, słowa i czyny, które ranią. Dzięki łasce chrztu możesz wracać do wewnętrznej harmonii i życia w jedności z Bogiem. Jezus daje ci taką możliwość, jednocząc się z tobą. Czy potrafisz współpracować z łaską chrztu w swojej codzienności?

Chrzest otwiera serce na działanie i natchnienia Ducha Świętego. Gdy pozwalasz się Nim prowadzić, nawet w drobnych wyborach dnia możesz trwać blisko Jezusa. Możesz czerpać z Jego miłości i przekazywać ją dalej – Bogu i ludziom, których spotykasz. Na zakończenie wyraź wdzięczność Panu słowami psalmu: „Stwórz Boże we mnie serce czyste i odnów we mnie moc ducha”.

Ewangelia na 10 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.01.2026 (Łk 4, 14-22a) z komentarzem:

Jezus powrócił mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza.

Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane: «Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana».

Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: «Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście». A wszyscy przyświadczali Mu i dziwili się pełnym łaski słowom, które płynęły z ust Jego.

Komentarz do Ewangelii na 10 stycznia:

W swoim rodzinnym mieście Jezus był znany jako zwykły cieśla. Dzisiejsza Ewangelia ukazuje Go, gdy wraca do Nazaretu i odsłania przed mieszkańcami coś nowego o sobie. To w mocy Ducha Świętego dokonuje się Jego objawienie. Ta sama Boża moc potrafi przemieniać także nasze życie, wydobywając potencjał, który nosimy w sobie. W jakich przestrzeniach najbardziej potrzebujesz dziś wzrostu i przemiany? Zaproś tam Ducha Świętego.

Patrząc na Jezusa w synagodze, widzimy kogoś, kto jasno wie, kim jest i do czego został posłany. Wybierając fragment z Księgi Izajasza, mówi o sobie jako o Tym, który został namaszczony i posłany przez Ducha Pańskiego. Ta wewnętrzna pewność rodzi się z Jego jedności z Ojcem. Dzięki zbawczej miłości Boga także ty jesteś wybrany, namaszczony i posłany. Powtórz w myślach lub wypowiedz na głos zdanie: „Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie”. Co porusza się w tobie, gdy słyszysz te słowa?

Słowo Boże jest żywe i ma moc przemieniać ludzkie życie. Jezus objawia w świątyni, że przyszedł, aby nieść pomoc wszystkim potrzebującym. Jego łaska nie zna granic i jest dana każdemu. W twoim otoczeniu są ludzie ubodzy, zniewoleni, niewidomi czy uciśnieni – czasem możesz być jednym z nich. Spróbuj zobaczyć, do czego dziś zaprasza cię Jezus. Na zakończenie tego rozważania pobądź chwilę blisko Jezusa. Jeśli chcesz, podziękuj Mu za łaski, którymi nieustannie cię obdarza.

Ewangelia na 9 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.01.2026 (Mk 6, 45-52) z komentarzem:

Kiedy Jezus nasycił pięć tysięcy mężczyzn, zaraz przynaglił swych uczniów, żeby wsiedli do łodzi i wyprzedzili Go na drugi brzeg, do Betsaidy, zanim sam odprawi tłum. Rozstawszy się więc z nimi, odszedł na górę, aby się modlić. Wieczór zapadł, łódź była na środku jeziora, a On sam jeden na lądzie. Widząc, jak się trudzili przy wiosłowaniu, bo wiatr był im przeciwny, około czwartej straży nocnej przyszedł do nich, krocząc po jeziorze, i chciał ich minąć.

Oni zaś, gdy Go ujrzeli kroczącego po jeziorze, myśleli, że to zjawa, i zaczęli krzyczeć. Widzieli Go bowiem wszyscy i zatrwożyli się. Lecz On zaraz przemówił do nich: «Odwagi, to Ja jestem, nie bójcie się!» I wszedł do nich do łodzi, a wiatr się uciszył. Wtedy oni tym bardziej zdumieli się w duszy, nie zrozumieli bowiem zajścia z chlebami, gdyż umysł ich był otępiały.

Komentarz do Ewangelii na 9 stycznia:

Apostołowie doświadczają skrajnego zmęczenia – fizycznego trudu wiosłowania pod wiatr, niewyspania, narastającego wyczerpania. Nad ranem, po całej nocy walki z żywiołem, dochodzi jeszcze lęk wobec zjawiska, którego nie potrafią zrozumieć. Spróbuj usiąść razem z nimi w łodzi. Co czujesz? Jakie emocje rodzą się w tobie?

W sam środek tego zmęczenia, strachu i bezradności wchodzi Jezus. Przychodzi jak Bóg – idąc po jeziorze, objawiając swoje imię „Ja jestem” i uciszając wiatr. A jednocześnie pozostaje bliski jak człowiek – dodaje odwagi, wchodzi do łodzi i dzieli z uczniami chłód poranka oraz niewygodę twardej ławki. Jak Jezus przychodzi do ciebie w twoich trudnych i niepokojących sytuacjach?

Zaskakuje komentarz ewangelisty, że apostołowie byli zdumieni tym, co uczynił Jezus, ponieważ nie zrozumieli wcześniejszego wydarzenia z chlebami. Tak często bywa i w naszym życiu – Boże działanie przekracza nasze rozumienie. Czasem nie widzimy całego obrazu, a czasem obecność Boga ukrywa się w zwyczajnych gestach, słowach i spotkaniach. Zwróć uwagę na zapewnienie Jezusa o Jego czujnej obecności oraz zaproszenie do zaufania.

Ewangelia na 8 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.01.2026 (Mk 6, 34-44) z komentarzem:

Gdy Jezus ujrzał wielki tłum, zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach. A gdy pora była już późna, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: «Miejsce to jest pustkowiem, a pora już późna. Odpraw ich. Niech idą do okolicznych osiedli i wsi, a kupią sobie coś do jedzenia». Lecz On im odpowiedział: «Wy dajcie im jeść!» Rzekli Mu: «Mamy pójść i za dwieście denarów kupić chleba, żeby dać im jeść?» On ich spytał: «Ile macie chlebów? Idźcie, zobaczcie!»

Gdy się upewnili, rzekli: «Pięć i dwie ryby». Wtedy polecił im wszystkim usiąść gromadami na zielonej trawie. I rozłożyli się, gromada przy gromadzie, po stu i pięćdziesięciu. A wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo, połamał chleby i dawał uczniom, by podawali im; także dwie ryby rozdzielił między wszystkich. Jedli wszyscy do syta i zebrali jeszcze dwanaście pełnych koszów ułomków i resztek z ryb. A tych, którzy jedli chleby, było pięć tysięcy mężczyzn.

Komentarz do Ewangelii na 8 stycznia:

Spójrz na postawy, jakie pojawiają się w dzisiejszym fragmencie Ewangelii. Pierwszą z nich jest słuchanie. Tłum trwa przy Jezusie, słucha Go mimo zmęczenia i długiego czasu nauczania, a wcześniej także drogi, którą musiał przebyć. Jest w tym wytrwałość i cierpliwość, od których możemy się wiele nauczyć, szczególnie dziś, w świecie pośpiechu i nadmiaru bodźców.

Pojawia się także postawa proszenia Jezusa – zarówno w imieniu innych, jak i dla siebie. Proszenie za innych uczy wychodzenia poza własny egoizm. Gdy prosisz za siebie, warto zatrzymać się i zapytać, czego naprawdę potrzebujesz. Często bowiem to, o co prosimy, bywa bardziej chwilowym pragnieniem niż rzeczywistą potrzebą serca.

W zaistniałej sytuacji Jezus zaprasza uczniów do działania. Co ciekawe, to działanie wydaje się im niemożliwe do zrealizowania. A jednak ten, kto żyje w relacji z Jezusem, wie, że On nie zostawia swoich uczniów samych. Wystarczy Mu zaufać, a On sam poprowadzi wszystko właściwą drogą. Proś o to, abyś coraz bardziej stawał się uczniem Jezusa – takim, który potrafi słuchać Boga, mądrze prosić i podejmować działania prowadzące do większej chwały Bożej.

Ewangelia na 7 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.01.2026 (Mt 4, 12-17. 23-25) z komentarzem:

Gdy Jezus posłyszał, że Jan został uwięziony, usunął się do Galilei. Opuścił jednak Nazaret, przyszedł i osiadł w Kafarnaum nad jeziorem, na pograniczu ziem Zabulona i Neftalego. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Ziemia Zabulona i ziemia Neftalego, na drodze ku morzu, Zajordanie, Galilea pogan! Lud, który siedział w ciemności, ujrzał światło wielkie, i mieszkańcom cienistej krainy śmierci wzeszło światło».

Odtąd począł Jezus nauczać i mówić: «Nawracajcie się, albowiem bliskie jest królestwo niebieskie». I obchodził Jezus całą Galileę, nauczając w tamtejszych synagogach, głosząc Ewangelię o królestwie i lecząc wszelkie choroby i wszelkie słabości wśród ludu. A wieść o Nim rozeszła się po całej Syrii. Przynoszono więc do Niego wszystkich cierpiących, których nękały rozmaite choroby i dolegliwości: opętanych, epileptyków i paralityków. A On ich uzdrawiał. I szły za Nim liczne tłumy z Galilei i z Dekapolu, z Jerozolimy, z Judei i z Zajordania.

Komentarz do Ewangelii na 7 stycznia:

Ziemia Zabulona i Neftalego jawi się u proroka Izajasza jako kraina opuszczona, pogrążona w ciemności. To właśnie tam Mesjasz kieruje swoje pierwsze kroki – tam naucza i uzdrawia. Dla mieszkańców tej ziemi naprawdę rozbłysło światło. Ale nie tylko dla nich. Także dla wszystkich, którym wydaje się, że Bóg o nich zapomniał.

Jezus przychodzi dziś również do ciebie. Przychodzi do twojej Galilei – do miejsca, w którym żyjesz na co dzień. Zawsze wychodzi pierwszy, zawsze inicjuje spotkanie. Każdego dnia przychodzi w inny sposób: w Słowie Bożym, w drugim człowieku, w darze Eucharystii.

Każdy chrześcijanin jest wezwany, aby budować Królestwo Boże tam, gdzie został postawiony. W świecie bardzo potrzeba autentycznych świadków Chrystusa. Czy myślałeś o tym, że i ty możesz nieść Go innym – w pracy, w szkole, w rodzinie? Być może właśnie dziś Bóg chce przez ciebie dotknąć kogoś, kto potrzebuje nadziei i pocieszenia. Na zakończenie poproś Jezusa, aby przychodził do miejsc naznaczonych ciemnością, i abyś potrafił Go tam rozpoznawać oraz współpracować z Jego działaniem.

Ewangelia na 6 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.01.2026 (Mt 2, 1-12) z komentarzem:

Gdy Jezus narodził się w Betlejem w Judei za panowania króla Heroda, oto mędrcy ze Wschodu przybyli do Jerozolimy i pytali: «Gdzie jest nowo narodzony Król żydowski? Ujrzeliśmy bowiem Jego gwiazdę na Wschodzie i przybyliśmy oddać Mu pokłon». Skoro to usłyszał król Herod, przeraził się, a z nim cała Jerozolima. Zebrał więc wszystkich arcykapłanów i uczonych ludu i wypytywał ich, gdzie ma się narodzić Mesjasz.

Ci mu odpowiedzieli: «W Betlejem judzkim, bo tak zostało napisane przez Proroka: A ty, Betlejem, ziemio Judy, nie jesteś zgoła najlichsze spośród głównych miast Judy, albowiem z ciebie wyjdzie władca, który będzie pasterzem ludu mego, Izraela». Wtedy Herod przywołał potajemnie mędrców i wywiedział się od nich dokładnie o czas ukazania się gwiazdy. A kierując ich do Betlejem, rzekł: «Udajcie się tam i wypytajcie starannie o Dziecię, a gdy Je znajdziecie, donieście mi, abym i ja mógł pójść i oddać Mu pokłon». Oni zaś, wysłuchawszy króla, ruszyli w drogę.

A oto gwiazda, którą widzieli na Wschodzie, postępowała przed nimi, aż przyszła i zatrzymała się nad miejscem, gdzie było Dziecię. Gdy ujrzeli gwiazdę, bardzo się uradowali. Weszli do domu i zobaczyli Dziecię z Matką Jego, Maryją; padli na twarz i oddali Mu pokłon. I otworzywszy swe skarby, ofiarowali Mu dary: złoto, kadzidło i mirrę. A otrzymawszy we śnie nakaz, żeby nie wracali do Heroda, inną drogą udali się z powrotem do swojego kraju.

Komentarz do Ewangelii na 6 stycznia:

Mędrcy wyruszają w drogę, ponieważ dostrzegli gwiazdę na Wschodzie. Zobaczyli znak, który można było odczytać na wiele sposobów, lecz dzięki swojej mądrości i wierze rozpoznali w nim zaproszenie od Boga. Co w twoim życiu zaprasza cię do wędrówki ku Niemu? Gdzie dostrzegasz znaki Jego obecności?

Na drodze mędrców pojawia się Herod – człowiek, który nie szuka Boga. Spotkanie z nim nie zatrzymuje jednak ich wędrówki. Znają swój cel i wiedzą, dokąd zmierzają. Być może także na twojej drodze spotykasz osoby, które nie są zainteresowane podążaniem ku Bogu. Ewangelia uczy, jak zachować wolność serca: spotkać takich ludzi z życzliwością i szacunkiem, a potem spokojnie iść dalej swoją drogą.

U kresu długiej wędrówki mędrcy odnajdują coś bardzo prostego – dom, a w nim Matkę i Dziecko. W tej zwyczajności rozpoznają Tego, którego szukali, i oddają Mu pokłon. Jak czujesz się w obecności Boga, który objawia się w prostocie i codzienności? Powierz Bogu swoją drogę. Jeśli rodzi się w tobie wdzięczność, podziękuj za to, co już było. Jeśli czujesz brak, poproś o to, czego potrzebujesz na kolejne etapy wędrówki.

Ewangelia na 5 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.01.2026 (J 1, 43-51) z komentarzem:

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną!» Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz». Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu».

Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł Mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii na 5 stycznia:

Dzisiejsza Ewangelia zaczyna się od spotkania. Zauważ, że to Jezus wychodzi pierwszy i wyrusza w drogę, by spotkać Filipa. Z pewnością ta rozmowa była dłuższa, niż sugeruje jedno zdanie przytoczone przez ewangelistę. Musiała jednak mieć dużą wagę, skoro zaraz potem Filip idzie dalej i – podobnie jak Jezus – spotyka Natanaela. Spróbuj wrócić myślą do chwili, w której sam doświadczyłeś spotkania z Bogiem. Co wtedy działo się w twoim sercu?

Natanael najpierw zostaje zaproszony, by sam przyszedł i zobaczył Jezusa, a potem słyszy od Niego, że był już wcześniej widziany. Nie jest anonimowy, nie ginie w tłumie. Podobne doświadczenie może pojawić się wtedy, gdy z pewną nieśmiałością rozpoczynasz rozmowę z kimś obcym, a nagle odkrywasz, że wiele was łączy. Zakłopotanie ustępuje miejsca otwartości. A jak ty patrzysz na Boga? Jakimi słowami potrafiłbyś Go dziś opisać?

Natanael jawi się jako człowiek mocno stąpający po ziemi. Na entuzjazm Filipa odpowiada rozsądkiem i pytaniem. Jego wiedza rodzi ostrożność, ale nie zamyka serca. Zastanów się, jak ty byś zareagował, gdyby ktoś bliski przyszedł do ciebie z wiadomością o ważnym odkryciu w swoim życiu. Czy potrafiłbyś zachować otwartość?

Ewangelia na 4 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2026 (J 1,1-18) z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego.

Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości. Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 4 stycznia:

Słowo przyszło na świat, który został przez Nie stworzone, a jednak nie zostało przyjęte. Ty także jesteś częścią tego świata. Do ciebie również przyszedł Jezus. Przyszedł, aby stać się twoją światłością. Zatrzymaj się i zobacz, w jaki sposób wchodzi w twoje życie. W jakich przestrzeniach przyjmujesz Go z otwartym sercem, a w jakich wciąż jest to dla ciebie trudne?

Tym, którzy przyjęli Słowo, dało Ono moc, aby stali się dziećmi Bożymi. Jezus, sam będąc Synem Boga, pragnie upodobnić cię do siebie i wprowadzić w relację z Ojcem. Chce, abyś mógł zwracać się do Boga jak do Ojca i doświadczać łaski po łasce. Gdy przyjmujesz Jezusa, On obdarowuje cię hojnie. Spróbuj dostrzec łaski, które już są obecne w twoim życiu, i te, za którymi twoje serce jeszcze tęskni.

Słyszymy dziś również, że choć Boga nikt nie widział, Jezus objawia nam Ojca. Pan nie chce jedynie, abyś był dzieckiem Boga – pragnie, byś Go coraz lepiej poznawał. Chce opowiadać ci o Ojcu, odsłaniać prawdę o Jego światłości, o życiu i o nieskończonej miłości. Zatrzymaj się przy tym, co Jezus mówi dziś do ciebie o dobrym Ojcu. Na zakończenie porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło twoje serce podczas tej modlitwy.

Ewangelia na 3 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.01.2026 (J 1,29-34) z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: „Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: «Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: «Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym». Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Komentarz do Ewangelii na 3 stycznia:

Jan Chrzciciel był krewnym Jezusa ze strony Maryi i był od Niego starszy o sześć miesięcy. Gdy zobaczył Ducha Świętego spoczywającego na Jezusie, otrzymał wewnętrzną pewność, że stoi przed nim Syn Boży. Wszystko, co wcześniej wiedział o Jezusie, przestaje mieć znaczenie. Może nawet powiedzieć: „Ja Go przedtem nie znałem”. Kim jest Jezus dla ciebie?

Imię Jezus w języku polskim pochodzi z greki i łaciny, a jego hebrajskie brzmienie to Jehoszua, skrócone do Jeszua. Oznacza ono: „Jahwe jest zbawieniem”. Przed Chrystusem tak nazywał się następca Mojżesza – Jozue, który wprowadził Izraelitów do Ziemi Obiecanej, do krainy mlekiem i miodem płynącej. Jezus prowadzi Kościół do bliskości z Bogiem. Daje Ducha Świętego, objawia Ojca i zbawia nas z grzechów.

Jan otrzymał od Boga konkretne zadanie. Miał przygotować lud na przyjście Mesjasza i wskazać Go Izraelitom. Wszyscy prorocy zapowiadali Jego nadejście, wzywali do wierności Prawu i do miłości, mówili w imieniu Boga. Jednak dopiero Jan mógł wypowiedzieć słowa: „To jest Ten”. A kto w twoim życiu pomógł ci odkryć Chrystusa? Jakie osoby wskazały ci drogę do Niego?

Ewangelia na 2 stycznia 2026 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2026 (J 1,19-28) z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?” Powiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz”.

A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”. Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii na 2 stycznia:

Jan Chrzciciel zostaje zapytany: kim jesteś? To pytanie brzmi bardzo aktualnie także dziś. Jak często sami je sobie stawiamy: kim jestem, po co żyję, jaki sens mają moje działania? Jan musiał zmierzyć się z pytaniami o własną tożsamość. Czy ty również zastanawiasz się nad celem i sensem swojego życia?

Uwagę zwraca odpowiedź, której Jan udziela. Nie określa siebie jako Mesjasza ani proroka. Nazywa siebie „głosem wołającego na pustyni”. Swoje imię i swoje powołanie odnajduje w Piśmie Świętym, u proroka Izajasza. Czy ty także szukasz sensu swojego życia tam, gdzie Jan – w Słowie Boga?

Wiemy, że Jan Chrzciciel od młodych lat żył na pustyni, gdzie uczył się słuchać Boga. Dzięki temu potrafił odkryć, do czego został zaproszony – by stać się „głosem wołającym”. To odkrycie nadało kierunek całemu jego życiu. Stał się tym, kim Bóg chciał go widzieć. A gdzie ty szukasz swojej tożsamości? Czy w słowach Boga, czy raczej gdzie indziej? Jan Chrzciciel wskazuje nam dziś drogę poszukiwania sensu życia. Proś Boga o siłę i wierność w sięganiu po Pismo Święte i w modlitwie. Proś także o to, aby to spotkanie ze Słowem naprawdę przemieniało twoje życie.