Ewangelia na 21 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.11.2025 (Łk 19, 45-48) z komentarzem:

Jezus wszedł do świątyni i zaczął wyrzucać sprzedających w niej. Mówił do nich: «Napisane jest: „Mój dom będzie domem modlitwy”, a wy uczyniliście go jaskinią zbójców». I nauczał codziennie w świątyni. Lecz arcykapłani i uczeni w Piśmie oraz przywódcy ludu czyhali na Jego życie. Tylko nie wiedzieli, co by mogli uczynić, cały lud bowiem słuchał Go z zapartym tchem.

Komentarz do Ewangelii na 21 listopada:

„Świątynia Boga jest święta, a wy nią jesteście”. Zaproszenie Jezusa do swojego życia nie oznacza bynajmniej świętego spokoju. Twoja duchowa świątynia jest miejscem nieustannej walki między dobrymi pragnieniami słuchania Boga, ufnej modlitwy, codziennego przyjmowania Bożej nauki w Ewangelii a pokusami, które czyhają na Boże życie w tobie. Czy potrafisz nazwać po imieniu to, co odciąga cię od Pana?

Odkąd Jezus wszedł w twoje życie, nie musisz zmagać się ze złem w samotności. Pozwól Mu tylko działać. On może jednym gestem wyrzucić twoje nieuporządkowane zamiary i czyny, pokusy handryczenia, targowania się z Bogiem czy przehandlowania łaski uświęcającej za chwile przyjemności.

Pozwól Jezusowi zrobić porządek w twoim życiu. Niech twoje wnętrze stanie się znów domem modlitwy, namiotem spotkania. Korzystaj w pełni z łask, których Bóg udziela na modlitwie. Jezus codziennie przychodzi nauczać. Znajdź czas, by Go posłuchać. Czytaj Pismo Święte i szukaj w nim Bożych dróg. Proś Jezusa o poznanie, co przeszkadza ci w byciu świątynią Pańską. Jakie grzechy i słabości czynią z niej jaskinię zbójców.

Ewangelia na 20 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2025 (Łk 19, 41-44) z komentarzem:

Gdy Jezus był już blisko Jerozolimy, na widok miasta zapłakał nad nim i rzekł: «O gdybyś i ty poznało w ten dzień to, co służy pokojowi! Ale teraz zostało to zakryte przed twoimi oczami. Bo przyjdą na ciebie dni, gdy twoi nieprzyjaciele otoczą cię wałem, oblegną cię i ścisną zewsząd. Powalą na ziemię ciebie i twoje dzieci z tobą, a nie zostawią w tobie kamienia na kamieniu za to, żeś nie rozpoznało czasu twojego nawiedzenia».

Komentarz do Ewangelii na 20 listopada:

Jezus często odwiedzał Jerozolimę w święta, od dzieciństwa pielgrzymował do świątyni, w której później wielokrotnie nauczał. Wracał teraz do swoich serdecznych przyjaciół – to tam pierwszy raz zapłakał. Teraz płacze nad miastem bliskim Jego sercu, któremu poświęcił dużą część swojego życia – nauk i cudów. Widząc je prawdopodobnie ostatni raz, płacze. Dlaczego Jezus wzrusza się nad losem miasta, które odrzuciło miłość Boga?

Jego serce przenika głęboki żal. Ukochał Jeruzalem i jego mieszkańców, ale widział ich zatwardziałość, która rozdzierała Jego serce. Święty Franciszek powtarzał, że miłość jest niekochana. Ta odrzucona miłość ma wyraz w Jezusowych łzach. Jakie uczucia budzi w tobie fakt, że ludzie ukochani aż po krzyż pozostają obojętni wobec tak wielkiej ofiary?

Wielu z nas spotkało się z odrzuceniem oferowanej pomocy. Chcieliśmy dla kogoś jak najlepiej, a on odrzucił naszą pomoc. Bóg, który z miłości do nas stał się człowiekiem i ofiarował za nas swojego Syna – płacze. Jezus kocha do końca nawet tych, którzy Go odrzucają. Wszystkich i do końca. Uświadommy sobie, że te łzy są przelewane nad każdą naszą niewiernością, która ściąga na nas cierpienie. Panie, daj mi zaufać w Twoją miłość do mnie mimo moich słabości i prawdziwy żal, gdy zabraknie mi sił i wierności.

Ewangelia na 19 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.11.2025 (Łk 19, 11-28) z komentarzem:

Jezus opowiedział przypowieść, ponieważ był blisko Jeruzalem, a oni myśleli, że królestwo Boże zaraz się zjawi. Mówił więc: «Pewien człowiek szlachetnego rodu udał się do dalekiego kraju, aby uzyskać dla siebie godność królewską i wrócić. Przywołał więc dziesięciu sług swoich, dał im dziesięć min i rzekł do nich: „Obracajcie nimi, aż wrócę”. Ale jego współobywatele nienawidzili go i wysłali za nim poselstwo z oświadczeniem: „Nie chcemy, żeby ten królował nad nami”.

Gdy po otrzymaniu godności królewskiej wrócił, kazał przywołać do siebie te sługi, którym dał pieniądze, aby się dowiedzieć, co każdy zyskał. Stawił się więc pierwszy i rzekł: „Panie, twoja mina przysporzyła dziesięć min”. Odpowiedział mu: „Dobrze, sługo dobry; ponieważ w drobnej rzeczy okazałeś się wierny, sprawuj władzę nad dziesięciu miastami”. Także drugi przyszedł i rzekł: „Panie, twoja mina przyniosła pięć min”. Temu też powiedział: „I ty miej władzę nad pięciu miastami”. Następny przyszedł i rzekł: „Panie, oto twoja mina, którą trzymałem zawiniętą w chustce. Lękałem się bowiem ciebie, bo jesteś człowiekiem surowym: bierzesz, czego nie położyłeś, i żniesz, czego nie posiałeś”.

Odpowiedział mu: „Według słów twoich sądzę cię, zły sługo! Wiedziałeś, że jestem człowiekiem surowym: biorę, gdzie nie położyłem, i żnę, gdzie nie posiałem. Czemu więc nie dałeś moich pieniędzy do banku? A ja po powrocie byłbym je z zyskiem odebrał”. Do obecnych zaś rzekł: „Zabierzcie mu minę i dajcie temu, który ma dziesięć min”. Odpowiedzieli mu: „Panie, ma już dziesięć min”. „Powiadam wam: Każdemu, kto ma, będzie dodane; a temu, kto nie ma, zabiorą nawet to, co ma. Tych zaś przeciwników moich, którzy nie chcieli, żebym panował nad nimi, przyprowadźcie tu i pościnajcie w moich oczach”». Po tych słowach szedł naprzód, zdążając do Jerozolimy.

Komentarz do Ewangelii na 19 listopada:

Jezus pokazuje uczniom, że znajdują się na początku pewnych wydarzeń. Ma dopiero udać się do „dalekiego kraju”, z którego powróci. Teraz słudzy będą mogli pomnożyć skarb, który im zostawił. Ściśle mówiąc, ty również znajdujesz się w podobnej sytuacji. Zastanów się, co czujesz, gdy myślisz o sobie jako o uczniu, którego Jezus obdarował zdolnościami i dał konkretne zadania oraz wskazał cel.

Jako uczniowie Jezusa przypowieść o minach możemy odczytywać jako zachętę do wiernego wypełniania naszego powołania. Czas, który mamy, zanim wróci Pan, składa się ze zwykłych dni, takich jak ten dzisiejszy. Zastanów się, co możesz zrobić dzisiaj, by przybliżyć się do pomnożenia min, zdolności, które już masz.

Zwróć uwagę na fragment o współobywatelach, którzy nienawidzą Jezusa. O wiele trudniej jest działać wśród takich osób. Trudniej jest kochać, kiedy napotykamy brak wzajemności. W jaki sposób pokazujesz ludziom wokół ciebie, że wierność Bogu daje wolność i szczęście? Spróbuj przyjrzeć się uczuciom, jakie wywołało w tobie dzisiejsze Słowo. Porozmawiaj o nich otwarcie z Jezusem.

Ewangelia na 18 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.11.2025 (Łk 19, 1-10) z komentarzem:

Jezus wszedł do Jerycha i przechodził przez miasto. A pewien człowiek, imieniem Zacheusz, który był zwierzchnikiem celników i był bardzo bogaty, chciał koniecznie zobaczyć Jezusa, któż to jest, ale sam nie mógł z powodu tłumu, gdyż był niskiego wzrostu. Pobiegł więc naprzód i wspiął się na sykomorę, aby móc Go ujrzeć, tamtędy bowiem miał przechodzić. Gdy Jezus przyszedł na to miejsce, spojrzał w górę i rzekł do niego: «Zacheuszu, zejdź prędko, albowiem dziś muszę się zatrzymać w twoim domu».

Zszedł więc z pośpiechem i przyjął Go rozradowany. A wszyscy, widząc to, szemrali: «Do grzesznika poszedł w gościnę». Lecz Zacheusz stanął i rzekł do Pana: «Panie, oto połowę mego majątku daję ubogim, a jeśli kogoś w czymś skrzywdziłem, zwracam poczwórnie». Na to Jezus rzekł do niego: «Dziś zbawienie stało się udziałem tego domu, gdyż i on jest synem Abrahama. Albowiem Syn Człowieczy przyszedł odszukać i zbawić to, co zginęło».

Komentarz do Ewangelii na 18 listopada:

Wielu takich jak celnik Zacheusz jest wśród nas. Może to twój szef, którego nie lubisz. Idzie za nim zła sława… Podobno zrobił coś złego lub nie zrobił czegoś, co powinien. To wystarczy, aby go potępiać, aby nim pogardzać. Pomyśl, jakie jest twoje nastawienie do przełożonych, którzy mają władzę nad tobą?

Zacheusz był niski. Niedostatek wzrostu mógł powodować u niego frustrację. Może pragnął być szanowanym człowiekiem. A było inaczej… Nikt go nie kochał, wszyscy się go bali, od nikogo nie usłyszał dobrego słowa. Był bardzo samotny. I nagle pojawia się szansa: oto przechodzi sławny Rabbi, który rozmawia z celnikami…

On chciał tylko zobaczyć Jezusa. A tymczasem Jezus przywołał go do siebie! Stało się coś nieoczekiwanego! I wtedy zrozumiał, że spotkanie z Jezusem jest warte wszystkiego. To jest ta drogocenna perła, przy której już nic się nie liczy. Doświadczył, że dopiero teraz stał się naprawdę bogaty, znalazł skarb bezcenny… Pomódl się o to, byś umiał oddalić od siebie niechęć, pogardę, poczucie wyższości do twoich Zacheuszów… Oni też mają szansę spotkania Jezusa.

Ewangelia na 17 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.11.2025 (Łk 18, 35-43) z komentarzem:

Kiedy Jezus przybliżał się do Jerycha, jakiś niewidomy siedział przy drodze i żebrał. Gdy usłyszał przeciągający tłum, wypytywał się, co to się dzieje. Powiedzieli mu, że Jezus z Nazaretu przechodzi. Wtedy zaczął wołać: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Ci, co szli na przedzie, nastawali na niego, żeby umilkł. Lecz on jeszcze głośniej wołał: «Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!» Jezus przystanął i kazał przyprowadzić go do siebie. A gdy się przybliżył, zapytał go: «Co chcesz, abym ci uczynił?» On odpowiedział: «Panie, żebym przejrzał». Jezus mu odrzekł: «Przejrzyj, twoja wiara cię uzdrowiła». Natychmiast przejrzał i szedł za Nim, wielbiąc Boga. Także cały lud, który to widział, oddał chwałę Bogu.

Komentarz do Ewangelii na 17 listopada:

Dzisiejsza Ewangelia wskazuje nam niewidomego żebraka, człowieka pozbawionego wszelkiej nadziei na poprawę swego losu i człowieka, który w swojej biedzie zwraca się do Boga. Kiedy i w jakich okolicznościach przyzywałeś w ostatnim czasie pomocy Boga?

Słowa „Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną!” wykrzykiwane przez niewidomego mimo oporu tłumu są wyrazem jego wiary. Wiary w to, że Bóg może odmienić jego los. Te słowa były potwierdzeniem, że nie zwraca on uwagi na opinię innych w swoich poszukiwaniach Jezusa. Jak reagujesz na głos tych, którzy przeszkadzają ci w twoich poszukiwaniach Jezusa?

Wreszcie dochodzi do spotkania Jezusa i niewidomego. Jezus jednak zamiast go uzdrowić, zadaje niewidomemu pytanie: „Co chcesz, abym ci uczynił?”. Jezus pyta, dlaczego ten niewidomy Go woła, czego tak naprawdę chce. Jakie są twoje pragnienia, o co ty się modlisz? O co nigdy nie odważyłeś się poprosić Jezusa? Porozmawiaj z Jezusem o tym, czego tak naprawdę chcesz. O tym, dlaczego Go poszukujesz. Możesz też poprosić, by On oczyszczał twoje pragnienia i nauczył cię patrzeć na świat Jego oczami.

Ewangelia na 16 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.11.2025 (Łk 21,5-19) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «To ja jestem» oraz: «Nadszedł czas». Nie podążajcie za nimi!

I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw «musi się stać», ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „«Powstanie naród przeciw narodowi» i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie. Lecz przed tym wszystkim podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników.

Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 16 listopada:

W tekście Ewangelii, który przed chwilą został przeczytany, Jezus zapowiada prześladowanie swoich wyznawców i przeróżne inne znaki. Zapowiedź Jezusa nie ma na celu przestraszyć, ale przygotować słuchaczy na te wydarzenia i wlać w ich serca nadzieję i odwagę. Co jest dla ciebie końcem świata? Jakie uczucia ci towarzyszą, kiedy myślisz o zapowiadanych znakach?

Pan Bóg w naszej rzeczywistości pokazuje, że zapowiedzi Jezusa już się dzieją. Dotykają nas różne klęski żywiołowe, takie jak trzęsienia ziemi, fale tsunami, panuje głód, a przede wszystkim chrześcijanie są prześladowani i giną za wiarę. W jaki sposób przeżywasz to działanie Boga i wypełnianie się Jego zapowiedzi?

Spróbuj zobaczyć Jezusa, który mówi do słuchających Go ludzi o prześladowaniach, ale jednocześnie zapewnia ich, że dzięki nadziei i wytrwałości ocalą swoje życie. Co jest twoją nadzieją? Jak wygląda twoja wytrwałość w słuchaniu słów Jezusa? Powiedz Bogu o swoich trudnościach i poproś Go o dar wytrwałości w codzienności.

Ewangelia na 15 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.11.2025 (Łk 18,1-8) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść o tym, że zawsze powinni się modlić i nie ustawać: „W pewnym mieście żył sędzia, który Boga się nie bał i nie liczył się z ludźmi. W tym samym mieście żyła wdowa, która przychodziła do niego z prośbą: «Obroń mnie przed moim przeciwnikiem!» Przez pewien czas nie chciał; lecz potem rzekł do siebie: «Chociaż Boga się nie boję ani z ludźmi się nie liczę, to jednak, ponieważ naprzykrza mi się ta wdowa, wezmę ją w obronę, żeby nie nachodziła mnie bez końca i nie zadręczała mnie»”.

I Pan dodał: „Słuchajcie, co mówi ten niesprawiedliwy sędzia. A Bóg, czyż nie weźmie w obronę swoich wybranych, którzy dniem i nocą wołają do Niego, i czy będzie zwlekał w ich sprawie? Powiadam wam, że prędko weźmie ich w obronę. Czy jednak Syn Człowieczy znajdzie wiarę na ziemi, gdy przyjdzie?”

Komentarz do Ewangelii na 15 listopada:

Czy pamiętasz, kiedy ostatnio słyszałeś jakąś piękną historię? Kto ci ją opowiedział? Jak się wtedy czułeś? Jezus często mówił do ludzi poprzez opowiadania. Jego słowa mają moc przemienić serce człowieka oraz naprawdę nadać życiu sens.. Pragnieniem Boga jest, aby człowiek żył w pełni.

Czy sędzia może być miłosierny? Wdowa miała wszelkie podstawy do tego, aby czuć się odtrąconą. A jednak nie ustąpiła. Gdyby nie miała ważnego powodu, to może nie byłaby tak uparta. Czy w twoim życiu jest jakaś wyjątkowa sprawa, która skłania cię do wytrwałej rozmowy z Bogiem? Spróbuj znaleźć trzy rzeczy, o których najczęściej rozmawiasz z Bogiem. Pamiętaj, że mamy wyjątkowy przywilej roku miłosierdzia.

„Dniem i nocą wołają do niego”. Jaka jest twoja modlitwa? Czy jest to żarliwe i pełne pragnienia wołanie, czy formułki i pustosłowie? Czy modlisz się bardziej sercem, czy językiem? Nasze myśli powinny być nieustannie przy Bogu. Święci często pragnęli być z Bogiem w każdej chwili. Na tym polega niebo. Poproś Boga Ojca, aby wysłuchał twojej ufnej modlitwy. Wpatruj się w Jezusa, który jest wzorem wytrwałości i cierpliwości. Otwórz serce na Ducha Świętego, aby nauczył cię właściwej modlitwy.

Ewangelia na 14 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.11.2025 (Łk 17,26-37) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak działo się za dni Noego, tak będzie również za dni Syna Człowieczego: jedli i pili, żenili się i za mąż wychodziły aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki; a przyszedł potop i wygubił wszystkich. Podobnie jak działo się za czasów Lota: jedli i pili, kupowali i sprzedawali, sadzili i budowali, lecz w dniu, kiedy Lot wyszedł z Sodomy, spadł z nieba «deszcz ognia i siarki» i wygubił wszystkich; tak samo będzie w dniu, kiedy Syn Człowieczy się objawi.

W owym dniu, kto będzie na dachu, a jego rzeczy w mieszkaniu, niech nie schodzi, by je zabrać; a kto na polu, niech również nie wraca do siebie. Miejcie w pamięci żonę Lota. Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je. Powiadam wam: Tej nocy dwóch będzie na jednym posłaniu: jeden będzie wzięty, a drugi zostawiony. Dwie będą razem mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, a druga zostawiona”. Pytali Go: „Gdzie, Panie?” On im odpowiedział: „Gdzie jest padlina, tam zgromadzą się i sępy”.

Komentarz do Ewangelii na 14 listopada:

Na co dzień zajmujemy się różnymi sprawami. Wiele z nich jest ważnych, bo przesądzają na przykład o tym, czy mamy z czego żyć. Jednak pochłonięci przez nie możemy stać się jak ludzie żyjący w czasach Noego lub Lota. Nie będziemy uważni na znaki czasu, nie rozpoznamy Boga przychodzącego w codzienności. A Bóg przychodzi w dobrych relacjach, w chwilach spokoju, poczuciu spełnienia… Jakie dostrzegasz znaki Boga przychodzącego w twojej codzienności?

Każda modlitwa to moment zatrzymania się i próby odnalezienia Boga. Trwaj przez chwilę na tej modlitwie, gdy odnajdujesz Boga w swoim sercu, w twojej codzienności. Jeśli potrzebujesz, możesz własnymi słowami poprosić o łaskę dobrego spotkania z Nim.

Panie, pomóż mi nie być zbyt pochłoniętym tym, co mało istotne, ale naucz mnie odnajdywać ciebie.

Ewangelia na 13 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 13.11.2025 (Łk 17,20-25) z komentarzem:

Jezus zapytany przez faryzeuszów, kiedy przyjdzie królestwo Boże, odpowiedział im: „Królestwo Boże nie przyjdzie w sposób dostrzegalny; i nie powiedzą: «Oto tu jest» albo: «Tam». Oto bowiem królestwo Boże pośród was jest». Do uczniów zaś rzekł: „Przyjdzie czas, kiedy zapragniecie ujrzeć choćby jeden z dni Syna Człowieczego, a nie zobaczycie. Powiedzą wam: «Oto tam» lub: «Oto tu». Nie chodźcie tam i nie biegnijcie za nimi. Bo jak błyskawica, gdy zabłyśnie, jaśnieje od jednego krańca widnokręgu aż do drugiego, tak będzie z Synem Człowieczym w dniu Jego. Wpierw jednak musi wiele wycierpieć i być odrzuconym przez to pokolenie”.

Komentarz do Ewangelii na 13 listopada:

Jezus zaprasza do swojego królestwa, w którym największym prawem jest miłość. To ona powinna nadawać sens wszelkiemu działaniu. Jak w domu, w którym ludzie słuchają siebie nawzajem, a obecność drugiej osoby przynosi miłość i radość. A czy tobie zdarza się rozmawiać z kimś i nie słuchać tego, co mówi, a tylko udawać zainteresowanie jego słowami? Tymczasem Królestwo jest pośród nas…

Miłość do drugiego człowieka bardzo pomaga dostrzegać Pana Boga. Wtedy łatwiej też skupić się na rozmowie z Nim w trakcie modlitwy. Na ile ufasz Bogu, który mówi do ciebie w głębi serca, a na ile bez zastanowienia słuchasz podszeptów ludzi? Czasami możesz dostrzegać rozdźwięk między słowami ludzi a głosem Boga w twoim sercu. Co wówczas wybierasz? Czy widzisz, że masz prawo do samodzielnych decyzji?

Jezus najlepiej zna serca ludzi. Mówi: „Zapragniecie”. Kiedy ostatnio naprawdę czegoś pragnąłeś? I nie chodzi tu o zwyczajną zachciankę. To co teraz robisz i czego pragniesz, z perspektywy wieczności może mieć zupełnie inne znaczenie. Bo tam najbardziej będzie liczyła się miłość. Czy czujesz, że Bóg zaprasza cię do działania? Czy masz pragnienie zmienić coś w swoim życiu? Zaproś Jezusa, aby pomógł ci znaleźć w sercu dobre słowo dla osoby, której obecność sprawia ci trudność. Poproś Go o większą mądrość w rozumieniu tego, co cię otacza oraz aby przyciągnął cię do siebie poprzez głębokie pragnienie zjednoczenia się z Nim.

Ewangelia na 12 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.11.2025 (Łk 17,11-19) z komentarzem:

Zdarzyło się, że Jezus, zmierzając do Jeruzalem, przechodził przez pogranicze Samarii i Galilei. Gdy wchodzili do pewnej wsi, wyszło naprzeciw Niego dziesięciu trędowatych. Zatrzymali się z daleka i głośno zawołali: „Jezusie, Mistrzu, ulituj się nad nami!” Na ten widok rzekł do nich: „Idźcie, pokażcie się kapłanom!” A gdy szli, zostali oczyszczeni. Wtedy jeden z nich, widząc, że jest uzdrowiony, wrócił, chwaląc Boga donośnym głosem, padł na twarz u Jego nóg i dziękował Mu. A był to Samarytanin. Jezus zaś rzekł: „Czyż nie dziesięciu zostało oczyszczonych? Gdzie jest dziewięciu? Czy się nie znalazł nikt, kto by wrócił i oddał chwałę Bogu, tylko ten cudzoziemiec?” Do niego zaś rzekł: „Wstań, idź, twoja wiara cię uzdrowiła”.

Komentarz do Ewangelii na 12 listopada:

To, co jest faktem, to uzdrowienie dziesięciu śmiertelnie chorych ludzi. Zapewne w tamtym okresie tak spektakularne uzdrowienia z trądu nie były częste. Dlatego takie wydarzenie musiało siłą rzeczy powodować wielkie emocje: zdumienie, sensację, podniecenie tłumu, zdziwienie, może zakłopotanie. Dlaczego nie wywołało wdzięczności samych uzdrowionych?

Łatwo jest napiętnować brak wdzięczności Bogu i wszystko spłycić. Pytanie, dlaczego do niego dochodzi?

Co sprawia, że tobie brakuje wdzięczności za to, co w każdej chwili dostajesz od Boga? Może to roszczeniowa postawa, niedostrzeganie dobra wokół siebie, ciągła gonitwa za „czymś więcej”, ciągły brak zgody na siebie i swoje słabości, za wysokie wymagania wobec siebie, przesadna ambicja. Zastanów się nad tym, jak to wygląda u ciebie. Jeżeli widzisz w sobie przyczyny braku wdzięczności, proś Boga Ojca o łaskę przemiany twojego serca. Jeżeli ich jeszcze nie widzisz, postaraj się ponownie wrócić do tej modlitwy.