Ewangelia na 1 grudnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2025 (Mt 8,5-11) z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź!» – a idzie; drugiemu: «Przyjdź!» – a przychodzi; a słudze: «Zrób to!» – a robi”.

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”.

Komentarz do Ewangelii na 1 grudnia:

Setnik przychodzi dziś do Jezusa z prośbą, która nie dotyczy jego samego, ale osoby cierpiącej. Nie oczekuje, że coś mu się należy. Nie domaga się, nie szuka usprawiedliwień. Po prostu wypowiada prawdę o bólu drugiego człowieka. Z czym ty stajesz dzisiaj przed Jezusem? Kogo niesiesz w swoim sercu – kto w twoim życiu jest jak ten, który „leży sparaliżowany”?

Setnik nie mówi z pozycji fałszywej pokory. On naprawdę wie, kim jest Jezus, dlatego wierzy, że jedno Jego słowo może przynieść przemianę tam, gdzie jest cierpienie. Zastanów się, w jakim obszarze twojego życia szczególnie potrzebujesz uzdrawiającej obecności Jezusa. Możesz Go teraz poprosić, by skierował tam swoje słowo.

Jezus jest poruszony wiarą setnika. To niezwykle piękne – serce człowieka potrafi poruszyć serce Boga. Spróbuj przyjąć tę prawdę: Jezus również zachwyca się twoim sercem. Widzi jego wartość, nawet jeśli ty sam czasem tego nie dostrzegasz. Zatrzymaj się jeszcze na moment przy tym, co pojawiło się w twoim wnętrzu podczas tej modlitwy – przy myślach, uczuciach, poruszeniach. Zamień je w spokojną, prostą rozmowę z Bogiem.

Ewangelia na 30 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2025 (Mt 24,37-44) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony.

Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie. A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o jakiej porze nocy nadejdzie złodziej, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Jezus przypomina dziś o potrzebie czuwania i gotowości na Jego przychodzenie. Dlatego warto najpierw spojrzeć na swoją codzienność: ile w niej pracy, ile odpoczynku, ile miejsca dla innych. To właśnie w tej zwyczajnej przestrzeni Jezus chce cię odwiedzać.

Zatrzymaj się teraz przy tym, jak Jezus przychodzi w twoim życiu. Chce w nie wejść, ale czasem brakuje czujności. Dlaczego tak bywa? Może przytłacza cię nadmiar trosk, może zbyt mocno polegasz na sobie, a może w niektórych sytuacjach wydaje ci się, że Jezus się tam po prostu nie mieści.

Jego przyjście nie musi oznaczać nagłego poruszenia czy potrzeby zostawienia wszystkiego i pójścia do kościoła. Jezus przychodzi subtelnie, w rytmie twojego dnia i w tym, co aktualnie przeżywasz. To może być życzliwy gest kogoś w pracy, gdy brakuje ci sił, albo twoje słowo skierowane do osoby, która właśnie go potrzebuje. Poproś Boga o czujność na Jego obecność w małych znakach codzienności. Zarówno tych, które przychodzą z zewnątrz, jak i tych, które rodzą się w twoim sercu przez natchnienia Ducha Świętego.

Ewangelia na 29 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2025 (Łk 21,34-36) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Komentarz do Ewangelii na 29 listopada:

Jezus z wielką troską zwraca się dziś do ciebie słowami: „Uważaj na siebie”. To głos czułości, dobroci i miłości – tak mówi rodzic do dziecka, które wychodzi z domu i chce iść własną drogą. Ten Jezusowy szept często rozbrzmiewa w naszej codzienności poprzez poruszenia sumienia. Spróbuj wsłuchać się w ten głos. Do czego zaprasza cię w tym momencie?

Obżarstwo, pijaństwo i nadmierne zatroskanie sprawami tego świata odbierają wolność i sprawiają, że serce staje się ciężkie, mniej otwarte na działanie Boga. Pomyśl, w jakich przestrzeniach twojego życia potrzebujesz więcej lekkości, dystansu lub wewnętrznej elastyczności. Zaproś tam Jezusa.

Uważność i modlitwa to droga, którą wskazuje sam Jezus – droga prowadząca do szczęścia, zbawienia i spotkania z Nim. Zatrzymaj się i popatrz na mijający dzień. Poszukaj chwil dobra, zachwytu, radości, twojej albo czyjejś życzliwości. Jeśli chcesz, właśnie te momenty mogą stać się modlitwą uważnego serca. Na koniec powierz Jezusowi wszystko, co wydarzyło się podczas tej modlitwy. Proś, aby twoje serce stawało się coraz bardziej wolne i pełne miłości do Niego.

Ewangelia na 28 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2025 (Łk 21,29-33) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Komentarz do Ewangelii na 28 listopada:

Jezus mówi dziś o znakach i zwraca uwagę na konieczność ich uważnego dostrzegania. To po nich rozpoznamy czas, który został zapowiedziany i który na pewno nadejdzie. Jak ty odczytujesz sygnały, które Bóg zostawia na twojej drodze? Czy twoje serce jest uważne na sposób, w jaki On cię prowadzi?

Padają też słowa: „Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” Jak je rozumieć, skoro od czasu Jezusa minęło już tak wiele pokoleń? Co miał na myśli, gdy je wypowiadał? Poproś Ducha Świętego, aby rozświetlił to słowo i pomógł ci odkryć jego sens dla twojego życia.

Jezus przypomina również, że Jego słowa są trwałe i nieprzemijające. Mogą jednak zostać zbagatelizowane lub zepchnięte na margines przez ludzkie opinie, pomysły i interpretacje. Apostołowie nieraz słyszeli przestrogę, aby nie powtarzać błędów faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy swoim ciągłym komentowaniem zmieniali pierwotne znaczenie Prawa. Teraz porozmawiaj z Panem o swojej uważności na Jego znaki i prowadzenie. Oddaj Mu także to wszystko, co szczególnie cię poruszyło w czasie tej modlitwy.

Ewangelia na 27 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2025 (Łk 21,20-28) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Skoro ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wtedy wiedzcie, że jego spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci, co po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Nastanie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody.

A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

Komentarz do Ewangelii na 27 listopada:

Dzisiejsza Ewangelia kieruje nas ku wydarzeniom, które zaczną się wypełniać po zmartwychwstaniu Jezusa. Niektóre z nich już się dokonały, inne dzieją się obecnie, a kolejne dopiero nadejdą. Jakie uczucia pojawiają się w tobie, gdy słyszysz zapowiedzi dotyczące przyszłości świata?

Jezus, mówiąc uczniom o tym, co ma nastąpić, wskazuje bardzo wyraźnie na swoje powtórne przyjście w chwale i mocy. Ta świadomość pozwala patrzeć na zagrożenia, które dotykają ziemi, z nadzieją — bo nic nie wymyka się spod Bożej opieki. Oddaj Bogu to wszystko, co budzi w tobie lęk. Jeśli chcesz, poproś Go, by wszedł swoją obecnością, mocą i chwałą w każdy obszar, który cię niepokoi.

Ewangelia kończy się słowami: „nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”. To wezwanie do odwagi i zaufania wobec wszystkich trudnych wydarzeń. Bóg panuje nad historią i prędzej czy później wybawi nas od zła, które nas dotyka. Poświęć chwilę, by prosić Go o ufność w Jego potęgę i o objawienie Jego chwały w tym, co cię przeraża.

Ewangelia na 26 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2025 (Łk 21,12-19) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić. A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 listopada:

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii mają ogromną siłę. Mówią o wierności i wytrwałości. Sam Jezus wielokrotnie spotykał się z trudnościami, odrzuceniem i brakiem zrozumienia, a mimo to pozostał wierny temu, co najważniejsze – wypełnieniu swojej misji i głoszeniu Dobrej Nowiny. Co rodzi się w tobie, gdy patrzysz na tę Jego konsekwencję i niezachwianą postawę?

W codzienności również stajemy przed wyborami, które wymagają opowiedzenia się za tym, co dla nas naprawdę istotne. Jezus nie zapowiada nam łatwej drogi, lecz zapewnia, że da siłę, aby wytrwać przy tym, co uznaliśmy za fundamentalne. Jak dziś odbierasz Jego obietnicę, że otrzymasz mądrość we właściwym momencie? Może to właśnie zaproszenie do jeszcze większego zaufania?

Wierność Jezusa i twoja wierność. Jego wytrwałość i twoja. Jego świadectwo i to, które dajesz swoim życiem. Z tym wewnętrznym spojrzeniem wsłuchaj się ponownie w Ewangelię. Pozwól, by to, co pojawiło się w twoim sercu podczas modlitwy, jeszcze chwilę w tobie wybrzmiało i dojrzewało.

Ewangelia na 25 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2025 (Łk 21,5-11) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: «To jestem ja» oraz «Nadszedł czas». Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Uczniowie zachwycają się wspaniałą, bogato ozdobioną świątynią. Wtedy Jezus zapowiada, że nadejdzie dzień, w którym nie pozostanie z niej nawet kamień na kamieniu. Pokazuje w ten sposób kruchość tego, co ziemskie – bogactw, struktur, a nawet ludzkiego poczucia bezpieczeństwa. Zastanów się, na jakich dobrach, wartościach czy osiągnięciach opierasz swoje serce.

Jezus przestrzega również przed tymi, którzy będą podszywać się pod Jego autorytet. Współczesny świat oferuje mnóstwo alternatywnych „drogowskazów” i nowych definicji prawdy. Ale Prawda jest jedna – i jest nią Jezus. On prosi, byśmy czuwali i nie dali się oszukać. Jak ty przeżywasz zmaganie o wierność Bogu pośród tylu głosów konkurujących o twoją uwagę?

Pan mówi też o trudnych wydarzeniach, które mogą pojawić się na świecie: wojnach, kataklizmach, chorobach. Podkreśla jednak, byśmy się nie lękali. Troska wybiegająca zbyt daleko w przyszłość odbiera spokój i odciąga od obecnego spotkania z Jezusem. Tymczasem ten, kto trwa przy Bogu, otrzymuje od Niego siłę i duchowe przygotowanie na to, co trudne. Posłuchaj raz jeszcze Ewangelii, próbując dostrzec, gdzie Bóg objawia się w twojej codzienności. Na koniec porozmawiaj z Jezusem tak, jak rozmawia się z bliskim przyjacielem – o tym, co poruszyło cię podczas modlitwy i o twojej codziennej wierności Jemu.

Ewangelia na 24 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2025 (Łk 21,1-4) z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”.

Komentarz do Ewangelii na 24 listopada:

Jezus siedzi w świątyni i obserwuje ludzi, którzy do niej przychodzą. Jego spojrzenie nie ma w sobie ani ciekawskiej kontroli, ani oceny. To spojrzenie pełne łagodności, miłości i troski o człowieka. Zauważa każde, nawet maleńkie dobro – i potrafi się nim szczerze ucieszyć. Przywołaj w pamięci jakąś dobrą rzecz, którą ostatnio zrobiłeś. Spróbuj zobaczyć twarz Jezusa rozpromienioną radością, że to uczyniłeś.

Jezus dostrzegał również ubóstwo wdowy, która złożyła bardzo skromną ofiarę. Tak samo widzi nasze wewnętrzne braki: lęki, zmartwienia, sprawy, z którymi trudno nam sobie poradzić. Pomyśl, w jakich przestrzeniach twojego życia najbardziej pragniesz Jego bliskości, czułości i umocnienia.

Pan zachwycił się hojnością wdowy, mimo że wrzuciła tylko dwa drobne pieniążki. Bóg nie zestawia nas z innymi ludźmi – patrzy na szczerość serca i dobro, które próbujemy czynić tu i teraz. Najprostsze gesty miłości w codzienności są ofiarą, którą Jezus widzi i która Go porusza. Na koniec jeszcze raz wyobraź sobie Jego spojrzenie. Spróbuj bez słów odpowiedzieć na to, co w nim odkrywasz.

Ewangelia na 23 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2025 (Łk 23, 35-43) z komentarzem:

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. A członkowie Sanhedrynu szydzili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli jest Mesjaszem, Bożym Wybrańcem». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś Królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czyż Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież – sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił». I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś będziesz ze Mną w raju».

Komentarz do Ewangelii na 23 listopada:

Spotkanie z Jezusem na krzyżu, w doświadczeniu bólu i bezradności, sprawia, że jeden z ukrzyżowanych rozpoznaje prawdę o sobie. Jego serce otwiera się na skruchę, a w Jezusie widzi Mesjasza — i dokonuje się w nim nawrócenie. Drugi natomiast, mimo tragicznej sytuacji, pozostaje zamknięty i przyłącza się do tych, którzy szydzą z Jezusa. Zastanów się, jak ty reagujesz w momentach trudnych: szukasz wtedy bliskości Boga i Jemu ufasz, czy przeciwnie — oddalasz się?

Codzienna więź z Jezusem pomaga coraz głębiej poznawać samego siebie, odkrywać swoje powołanie i drogę prowadzącą do życia wiecznego. Kto pragnie zrozumieć własne serce, musi zbliżyć się do Chrystusa z tym, co niewygodne, z lękiem, słabością, grzechem — z całym swoim życiem i jego końcem. Pomyśl, jak możesz pielęgnować taką relację na co dzień.

Słowa dobrego łotra, który prosi Jezusa, aby o nim pamiętał w swoim królestwie, są pełne zawierzenia. Taka postawa jest wyrazem wiary w niezmienną miłość Boga i w to, że Jego obietnica zbawienia naprawdę się spełnia. Zwróć uwagę, jak te słowa Jezusa odnoszą się również do ciebie. Jezus pragnie twojej bliskości. Czy jest coś, o czym chcesz Mu teraz powiedzieć? A jeśli nie znajdujesz słów — po prostu trwaj przy Nim, w Jego obecności i miłości.

Ewangelia na 22 listopada 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.11.2025 (Łk 20, 27-40) z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: «Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: „Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu”. Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę».

Jezus im odpowiedział: «Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania.

A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa „Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba”. Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją». Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: «Nauczycielu, dobrze powiedziałeś». I już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii na 22 listopada:

Kiedy myślimy o niebie, bardzo łatwo ulec pokusie opierania się wyłącznie na naszych ludzkich wyobrażeniach. Próbujemy opisać Bożą rzeczywistość za pomocą doświadczeń, które znamy z tego świata. Tymczasem Jezus przypomina, że życie po śmierci przekracza wszystko, co jesteśmy w stanie sobie wyobrazić. Zatrzymaj się na chwilę i zobacz, co pojawia się w twoim sercu, gdy myślisz o swojej śmierci albo o odejściu kogoś, kogo kochasz.

Nasze prawdziwe powołanie to bycie obywatelami nieba. Na ziemi jesteśmy jedynie na chwilę, idąc drogą, którą Bóg dla nas przygotował. Mimo to często żyjemy tak, jakby to tutaj było naszym ostatecznym domem — przywiązujemy się do osób, rzeczy, planów czy przyjemności. Pomyśl, czy coś w twoim życiu trzyma cię zbyt mocno przy ziemi i odbiera ci wewnętrzną wolność. Oddaj to Panu z ufnością, bez zamykania się w poczuciu wstydu.

Wróć w myślach do Ewangelii i spróbuj usłyszeć osobiste zaproszenie Jezusa. On pragnie, aby twoje serce było lekkie, wolne i świadome, że twoje miejsce jest po Jego stronie — w niebie. Na koniec opowiedz Jezusowi o tym, co pojawiło się w tobie podczas tej modlitwy. Powierz Mu wszystkie poruszenia i odkrycia. Możesz prosić Go, by uczył cię wolności i otwierał na rzeczywistość, która czeka cię po drugiej stronie życia.