Ewangelia na 25 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.07.2025 (Mt 20,20-28) z komentarzem:

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”. Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”.

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 25 lipca:

Jezus dzisiaj zwraca się do ciebie z pytaniem „Czego pragniesz?”. Chce, byś wiedział, do czego w życiu dążysz, co jest twoim celem i co kieruje twoim życiem. Chce ci przez to pokazać, co kryje się za twoimi prośbami.

Twoje osobiste powołanie, to najgłębsze, to, o którym wiesz tylko ty i Bóg, jest wyjątkowe. Bywa, że jest ono związane także z piciem kielicha goryczy. To Bóg w swoim miłosierdziu daje ci zakosztować ze swego kielicha. Dlatego stawia cię wśród ludzi, których kocha i chce doprowadzić do zbawienia. Chce, byś znosząc grzechy innych i zadawane ci rany stał się podobny do Niego i przebaczając, służył braciom.

Jezus z miłością objawia ci swoją misję jaką otrzymał od Ojca, dzieli się z tobą tym, co razem z Ojcem w niebie postanowili zrobić dla odkupienia Ciebie: „Jezus przyszedł, aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu”. Zaprasza cię, byś ty też stał się Jego sługą. Czy w swojej codzienności pamiętasz o tym, że jesteś posłany, by służyć? Co częściej ci się zdarza, walczyć o swoje czy raczej przebaczać i być dla innych? Proś o łaskę służby i przebaczenia swoim braciom.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.07.2025 (Mt 13,10-17) z komentarzem:

Uczniowie przystąpili do Jezusa i zapytali: „Dlaczego mówisz do nich w przypowieściach?” On im odpowiedział: „Wam dano poznać tajemnice królestwa niebieskiego, im zaś nie dano. Bo kto ma, temu będzie dodane, i w nadmiarze mieć będzie; kto zaś nie ma, temu zabiorą nawet to, co ma. Dlatego mówię do nich w przypowieściach, że patrząc, nie widzą, i słuchając, nie słyszą ani nie rozumieją.

Tak spełnia się na nich przepowiednia Izajasza: «Słuchać będziecie, a nie zrozumiecie, patrzeć będziecie, a nie zobaczycie. Bo stwardniało serce tego ludu, ich uszy stępiały i oczy swe zamknęli, żeby oczami nie widzieli ani uszami nie słyszeli, ani swym sercem nie rozumieli, i nie nawrócili się, abym ich uzdrowił». Lecz szczęśliwe oczy wasze, że widzą, i uszy wasze, że słyszą. Bo zaprawdę, powiadam wam: Wielu proroków i sprawiedliwych pragnęło ujrzeć to, na co wy patrzycie, a nie ujrzeli; i usłyszeć to, co wy słyszycie, a nie usłyszeli”.

Komentarz do Ewangelii na 24 lipca:

Uczniowie pytają Jezusa o sens nauczania w przypowieściach. Bóg szuka drogi do rozumu i serca człowieka. Także do tego, które widzi tylko namacalną rzeczywistość i jej wymogi. Przypowieści pokazują logikę serca Boga, która jest często sprzeczna z naszą logiką rozumu. Syn marnotrawny, pracownicy ostatniej godziny, odnaleziona moneta… Co w tobie budzi ten brak sprawiedliwości rozumianej po ludzku?

Skoro „im nie dano”, wydaje się, że Bóg mniej obdarowuje niektórych ludzi. Tak wnioskuje nasz rozum a nie serce. Przecież to decyzja człowieka pozbawia go daru. Jednak Bóg wchodzi w naszą realną rzeczywistość i wykorzystuje to, czym żyjemy. Udziela się bezpośrednio lub przez drugiego człowieka. Zadaj sobie pytanie: Co wynoszę ze spotkań z drugim człowiekiem i co w nie wnoszę?

Jezus dzisiaj tak samo szuka drogi do serc. Ci, którym dano więcej są posłani do tych, którym nie dano. Czy traktujesz drugiego człowieka jak umiłowanego syna twojego Ojca? Przypomnij sobie zwykłych ludzi, którzy są teraz w potrzebie. Czy Jesteś zdolny do postępowania sprzecznego z duchem tego świata? Zastanów się dzisiaj, gdzie jest twoje miejsce w Bożym planie? Do czego czujesz się zaproszony? Porozmawiaj z Nim o tym, jak apostołowie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.07.2025 (J 15,1-8) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie. Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Komentarz do Ewangelii na 23 lipca:

Winorośl jest wymagającym w uprawie krzewem. Do prawidłowego wzrostu potrzebuje specjalnych warunków – odpowiedniej gleby, temperatury, nasłonecznienia. My też potrzebujemy odpowiednich warunków, aby nasza wiara wzrastała – częstego karmienia się Słowem Bożym, sakramentów, ale także ludzi wokół, którzy budują nas swoją wiarą. Czego ty najbardziej potrzebujesz teraz do wzrostu?

Winorośl, aby wydać piękne, aromatyczne owoce, potrzebuje też regularnego i precyzyjnego przycinania. Złe cięcie może na długi czas zahamować rodzenie nowych owoców. W miejscu cięcia powstają „rany”, które muszą się wygoić. Czasem dochodzi nawet do zjawiska zwanego „płaczem łozy”, kiedy z miejsca, w którym roślina została nacięta, wycieka sok. W naszym życiu są momenty bardzo trudne, czasem bolesne, ale jeżeli pozwolimy Bogu działać, mogą to być momenty naszego oczyszczenia i wzrostu. Przypomnij sobie taki moment w swoim życiu – na początku bardzo trudny, a który w konsekwencji spowodował twój wzrost i rozwój twojej wiary.

Trud włożony w uprawę doprowadzi ostatecznie do pięknych, dorodnych owoców. Owoce pojawiają się w odpowiednim dla nich czasie – czasem wcześniej, czasem później. Cierpliwość i wytrwałość w końcu zostaje wynagrodzona. W jakim czasie jesteś teraz – czy jeszcze czekasz na owoce, czy może już je zbierasz i cieszysz się nimi? Porozmawiaj z Jezusem o swojej drodze wzrostu. Możesz podziękować Mu za te owoce, które już dostrzegasz, lub poprosić Go o wytrwałość i cierpliwość w oczekiwaniu na nie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.07.2025 (J 20,1.11-18) z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Maria Magdalena stała przed grobem, płacząc. A kiedy tak płakała, nachyliła się do grobu i ujrzała dwóch aniołów w bieli, siedzących tam, gdzie leżało ciało Jezusa – jednego w miejscu głowy, drugiego w miejscu nóg. I rzekli do niej: „Niewiasto, czemu płaczesz?” Odpowiedziała im: „Zabrano Pana mego i nie wiem, gdzie Go położono”.

Gdy to powiedziała, odwróciła się i ujrzała stojącego Jezusa, ale nie wiedziała, że to Jezus. Rzekł do niej Jezus: „Niewiasto, czemu płaczesz? Kogo szukasz?” Ona zaś, sądząc, że to jest ogrodnik, powiedziała do Niego: „Panie, jeśli ty Go przeniosłeś, powiedz mi, gdzie Go położyłeś, a ja Go zabiorę”. Jezus rzekł do niej: „Mario!” A ona, obróciwszy się, powiedziała do Niego po hebrajsku: „Rabbuni”, to znaczy: Mój Nauczycielu!

Rzekł do niej Jezus: „Nie zatrzymuj Mnie, jeszcze bowiem nie wstąpiłem do Ojca. Natomiast udaj się do moich braci i powiedz im: «Wstępuję do Ojca mego i Ojca waszego oraz do Boga mego i Boga waszego»”. Poszła Maria Magdalena i oznajmiła uczniom: „Widziałam Pana”, i co jej powiedział.

Komentarz do Ewangelii na 22 lipca:

Maria stoi przed grobem, płacząc. Przyszła namaścić ciało Jezusa, a Jego nie ma. Jest jeszcze ciemno, co wzmacnia poczucie zagubienia. Nie za bardzo wiadomo, co zrobić. Właśnie w tym poczuciu bezradności zaczyna działać Pan. Czasami przychodzi pokusa, by szybko czemuś zaradzić, uratować sytuację. Spróbuj przypomnieć sobie, kiedy to czyjaś prosta obecność podniosła cię na duchu. Wystarczyło, że byliście razem. Postaraj się dostrzec, że tam był Pan.

Jezus spotyka się z Marią osobiście. Nie boi się jej płaczu, nie udaje, że nic się nie wydarzyło. Delikatnie pyta: „dlaczego płaczesz”? Nie ocenia jej, nie poucza. Pozwala, by Maria opowiedziała Mu, co jej leży na sercu. Spróbuj wyobrazić sobie Jezusa, który chce cię wysłuchać. Może chciałbyś Mu o czymś opowiedzieć? A może wystarczy, że pobędziecie chwilę razem.

Spróbuj raz jeszcze wyobrazić sobie ogród i Jezusa, który prowadzi dialog z Marią. Postaraj się zobaczyć, jak obecność Pana napełnia ją radością i przynosi ukojenie. Na koniec spróbuj porozmawiać z Jezusem o tym, co wydarzyło się podczas modlitwy. Jeśli chcesz, to po prostu pobądź z Nim bez słów.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.07.2025 (Mt 12,38-42) z komentarzem:

Niektórzy z uczonych w Piśmie i faryzeuszów rzekli do Jezusa: „Nauczycielu, chcielibyśmy zobaczyć jakiś znak od Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Plemię przewrotne i wiarołomne żąda znaku, ale żaden znak nie będzie mu dany, prócz znaku proroka Jonasza. Albowiem jak Jonasz był trzy dni i trzy noce we wnętrznościach wielkiej ryby, tak Syn Człowieczy będzie trzy dni i trzy noce w łonie ziemi. Ludzie z Niniwy powstaną na sądzie przeciw temu plemieniu i potępią je, ponieważ oni wskutek nawoływania Jonasza się nawrócili; a oto tu jest coś więcej niż Jonasz. Królowa z południa powstanie na sądzie przeciw temu plemieniu i potępi je; ponieważ ona z krańców ziemi przybyła słuchać mądrości Salomona, a oto tu jest coś więcej niż Salomon”.

Komentarz do Ewangelii na 21 lipca:

Uczeni w Piśmie i faryzeusze żądają znaku od Jezusa. Widzą Go na co dzień, znają Jego cuda, słyszą Jego naukę, ale chcą czegoś nowego. Jak nazwiesz taką postawę? Co o niej myślisz?

Spójrz teraz na siebie. Czy nie zdarza ci się, że pomimo wielu znaków i cudów, jakich już doświadczyłeś, prosisz Jezusa o kolejny znak Jego obecności i troski? Albo może czy jeśli masz dylemat, co zrobić, nie szukasz odpowiedzi w Ewangelii, która bywa niewygodna, ale zamiast tego szukasz innych niby-wskazówek, które miałyby ułatwić wybór?

W Jezusie nie ma żadnych niejasności. Wszystko, co mówi – czy to wobec tłumów, czy w osobistym spotkaniu – jest spójne. Jeśli znając Ewangelię, szukasz innych słów rady czy mądrości, na które ona odpowiada, nie szukasz Boga, ale siebie. Jeśli Ewangelia jest dla ciebie zbyt trudna, nie uciekaj od niej, ale proś o światło i moc Ducha Świętego, byś umiał według niej żyć. Poproś teraz Pana Jezusa, żeby dał ci serce prawe, nie kombinujące, nie szukające łatwiejszych rozwiązań, ale serce walczące o prawdę, dobro, miłość, piękno.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.07.2025 (Łk 10, 38-42) z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła». A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Komentarz do Ewangelii na 20 lipca:

Jezus, jak wspominają ewangelie, przyjaźnił się z rodziną z Betanii: Martą, Marią i Łazarzem. Ich gościnny dom był miejscem spotkania, choć Maria i Marta w różny sposób przyjmują Jezusa.

Marta troszczy się o wygodę i potrzeby swoich gości, zapewne przygotowując posiłek. To jest wyraz miłości i troski. Jezus wielokrotnie podkreśla znaczenie gościnności, konieczność pomocy głodnym i przybyszom. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy Marta, mając pretensje do siostry, zwraca się do Jezusa pouczając Go, co ma zrobić.

Maria, jak prawdziwa uczennica, siada u stóp Jezusa i słucha Go. Jest otwarta na kontakt, na relację, ale nie ona narzuca, jak ma przebiegać to spotkanie. Jest tu prostota i skupienie. Zastanów się jaką postawę przyjmujesz podczas spotkania z Jezusem, podczas modlitwy w gronie innych osób? Jak na nich reagujesz? Jezus nie odrzuca troskliwej posługi Marty, ale wskazuje na to, co najważniejsze: słuchanie i wypełnianie Jego słów. Można być bardzo zaangażowanym w różne dobre i potrzebne dzieła, ale zgubić to, co nadaje im sens.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.07.2025 (Mt 12, 14-21) z komentarzem:

Faryzeusze wyszli i odbyli naradę przeciw Jezusowi, w jaki sposób Go zgładzić. Gdy się Jezus dowiedział o tym, oddalił się stamtąd. A wielu poszło za Nim i uzdrowił ich wszystkich. Lecz zabronił im surowo, żeby Go nie ujawniali. Tak miało się spełnić słowo proroka Izajasza: «Oto mój Sługa, którego wybrałem; Umiłowany mój, w którym moje serce ma upodobanie. Położę ducha mojego na Nim, a On zapowie Prawo narodom. Nie będzie się spierał ani krzyczał i nikt nie usłyszy na ulicach Jego głosu. Trzciny zgniecionej nie złamie ani knota tlejącego nie dogasi, aż zwycięsko sąd przeprowadzi. W Jego imieniu narody nadzieję pokładać będą».

Komentarz do Ewangelii na 19 lipca:

Jak bardzo jesteś cenny w oczach naszego Pana? Jaką wielką miłością obdarowuje cię On na co dzień? Każdy z nas jest wybranym skarbem. Uświadom sobie, że prawdziwa miłość przenika do najgłębszych otchłani, do każdego – również do twojego serca. Właśnie tam, we wnętrzu, Bóg chce rozbić swój namiot spotkania.

Czy doświadczasz czasem sytuacji podobnych do zaciągania się czarnych chmur nad tobą? Jakieś nieprzyjemności, układy wobec ciebie, narady przeciw twoim dobrym zamiarom? Popatrz na Jezusa, bądź blisko Niego i oddal się razem z Nim od trudnych sytuacji. Jeżeli w jakimś miejscu się nie da, to trzeba spróbować, jak Jezus, gdzieś indziej.

Czy chcesz być jak Jezus, cichy i pokornego serca? Umniejszać siebie i uważać innych za większych od ciebie? Bez spierania się, bez gniewu, bez zbędnego krzyczenia, hałasowania i nadmiaru słów. Raczej poruszając się w ciszy i spokojnie, nie dokuczając, a bardziej wspierając innych. Słuchając Ewangelii, zobacz emocje, jakie malują się na twarzy Jezusa. Zwróć uwagę na słowa, które opisują Jego relacje z człowiekiem. Panie Jezu, cichy i pokornego serca. Prowadź mnie na miejsca, gdzie mogę zobaczyć, jak Ty działasz, delikatnie, a skuteczne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.07.2025 (Mt 12, 1-8) z komentarzem:

Pewnego razu Jezus przechodził w szabat pośród zbóż. Uczniowie Jego, odczuwając głód, zaczęli zrywać kłosy i jeść ziarna. Gdy to ujrzeli faryzeusze, rzekli Mu: «Oto twoi uczniowie czynią to, czego nie wolno czynić w szabat». A On im odpowiedział: «Czy nie czytaliście, co uczynił Dawid, gdy poczuł głód, on i jego towarzysze? Jak wszedł do domu Bożego i jadł chleby pokładne, których nie było wolno jeść ani jemu, ani jego towarzyszom, lecz tylko kapłanom? Albo nie czytaliście w Prawie, że w dzień szabatu kapłani naruszają w świątyni spoczynek szabatu, a są bez winy? Oto powiadam wam: Tu jest coś większego niż świątynia. Gdybyście zrozumieli, co znaczy: „Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”, nie potępialibyście niewinnych. Albowiem Syn Człowieczy jest Panem szabatu».

Komentarz do Ewangelii na 18 lipca:

Zmęczeni drogą uczniowie pragną zaspokoić głód, który im towarzyszył. Wydaje się im, że jedynym ratunkiem pozostaje zerwanie kłosów i zjedzenie ich ziaren. Widząc to, faryzeusze oceniają ich zachowanie jako sprzeczne z tradycją i prawem szabatu. Być może nigdy nie doznali tak wielkiego głodu i nie potrafili zrozumieć sytuacji, w której znaleźli się uczniowie. Jak często zdarza ci się pochopnie kogoś ocenić, nie myśląc o okolicznościach, w jakich się znajduje?

Faryzeusze krytykują postępowanie uczniów, jednak nie pamiętają o tym, że jest ono rzeczą ludzką. Jezus widzi owe czyny, ale nie potępia uczniów, trzymając się kurczowo ludzkich tradycji, dla Niego ważniejszy jest człowiek. Pomyśl, czy czasem nie zdarza ci się krzywdzić bliźnich, oceniając ich swoimi kategoriami, schematami, do których przywykłeś. Jak możesz temu zapobiec?

„Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary”. W tym krótkim zdaniu Jezus streszcza pragnienie bliskości Boga z człowiekiem. Pragnie, aby więź z Nim była szczera, oparta na wzajemnym dialogu, w którym człowiek z Jego pomocą doświadcza przemiany na lepsze. Wiara zredukowana do sztywnych zwyczajów czy reguł jest ślepa. Nie widzi darów, jakimi Bóg dzieli się z człowiekiem. A czy ty dostrzegasz, czym Bóg obdarza ciebie? Co ty dajesz Bogu i bliźnim? Na koniec możesz poprosić Jezusa o siłę do walki z twoimi słabościami, otwartość na słowa Jezusa oraz wolność wypływającą z Jego nauki.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.07.2025 (Mt 11, 28-30) z komentarzem:

Jezus przemówił tymi słowami: «Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie».

Komentarz do Ewangelii na 17 lipca:

Zmęczenie, frustracja, smutek czy gniew. Tego typu reakcje mogą ci towarzyszyć, kiedy zmagasz się ze swoimi codziennymi obowiązkami. Kiedy relacje z innymi nie układają się tak, jak powinny. Czy przytrafiła ci się ostatnio jakaś krzywda? Jakie uczucia wzbudziła w Tobie ta sytuacja? Jak zareagowałeś?

Chrystus mówi, że jest cichy, a jego serce pokorne. Ktoś kiedyś powiedział, że zarówno zgiełk, jak i spokój można znaleźć w sercu. Zgiełku nie trzeba szukać w mieście, a spokoju na najwyższych szczytach gór. Możesz być pełen zgiełku w górach i pełen spokoju podczas życiowej burzy. Jaki jest dzisiaj twój stan duszy? Czy dzielisz się z innymi spokojem czy zgiełkiem?

Jezus swoim postępowaniem pokazuje, że w sytuacjach kryzysowych potrafi żyć tym, czego nauczał. Chce także nauczyć ciebie umiejętności dostrzegania nadziei w tym, co beznadziejne. Odpłacania innym dobrem, kiedy rozum podpowiada zemstę. Kiedy pokazujemy swoje rany Jezusowi, pozwalamy Mu pomóc nam zrozumieć działające w nas emocje. A także odkrywać sens wydarzeń. Wtedy jednoczymy się w bólu z Chrystusem cierpiącym. Słuchając Ewangelii, zwróć uwagę na to, o czym chce zapewnić cię Jezus. Jezu, naucz mnie właściwie reagować w trudnych momentach życia. Naucz mnie słuchać Cię wtedy, kiedy wszystko inne próbuje zagłuszyć Twoją naukę.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.07.2025 (Mt 11, 25-27) z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Komentarz do Ewangelii na 16 lipca:

Bóg pragnie objawiać swą miłość każdemu człowiekowi. Jest to dar, na który nikt nie może sobie zasłużyć. Tym, co nas zamyka na przyjęcie Bożego objawienia, jest pycha, poleganie tylko na sobie. A ty, na kim polegasz? Na Bogu czy na przeświadczeniu, że wiesz najlepiej, jak pokierować swoim życiem?

Być prostaczkiem, to być człowiekiem pokornym, szczerym. Być jak dziecko, które z ufnością powierza się kochającemu ojcu. Tylko człowiek pokorny, świadomy własnych słabości, wie, że wszystko zawdzięcza Bogu. Człowiek prostego serca potrafi stanąć w prawdzie przed Bogiem i samym sobą. A jaka jest twoja postawa wobec Boga?

Bóg chce objawiać Siebie każdego dnia: w swoich darach, na modlitwie, w sakramentach, przez drugiego człowieka. Jeśli twoje serce jest szczere i otwarte, to zauważysz to wszystko… Jezus będzie ci objawiał, jak dobry Bóg troszczy się o swoje dzieci. Czy modlisz się, aby być człowiekiem pokornym i otwartym na Boże działanie? Poproś Boga, abyś był wobec Niego jak dziecko o szczerym i ufnym sercu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl