Ewangelia na 4 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.08.2025 (Mt 14,13-21) z komentarzem:

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”.

Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!” Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście Mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii na 4 sierpnia:

Uczniowie mówią do Jezusa, aby rozesłał ludzi do domu. Ludzie mówią Bogu, co ma robić. Mają poczucie, że wiedzą lepiej. Dokładnie tak samo może być w moim życiu. Mogę mówić Bogu, co ma robić. Mam konkretny plan na Jego działanie. Jednak można odwrócić perspektywę i zapytać Boga, co warto, aby zmienił w moim życiu. Bóg wie, co jest dla mnie naprawdę dobre. Jak teraz wygląda moje kierowanie próśb do Boga? Czy słucham, co chce mi powiedzieć, czy też mówię Mu, co ma robić?

Jezus prosi uczniów, by dali jeść ludziom, którzy Go słuchają. Oni jednak są zaskoczeni Jego prośbą. Uważają, że każdy powinien zatroszczyć się sam o siebie. W naszym życiu może być podobnie. Mamy ludzi wokół siebie, którzy mogą potrzebować pomocy. Mogę myśleć jak uczniowie, czyli niech każdy troszczy się o siebie. Ale mogę mieć podejście Jezusowe, czyli spróbować zatroszczyć się o najbliższe otoczenie. Jakie jest moje podejście: jak podejście Jezusa czy jak Jego uczniów? Czy jest w moim otoczeniu osoba, o którą trzeba się zatroszczyć?

Słuchając Jezusa, będziemy nakarmieni do syta. Jezus nie jest minimalistą i nie daje ludziom po kromce chleba i po kawałku ryby. Jest hojny w swoim działaniu. On chce również dzisiaj ciebie obficie obdarować. Co pragniesz dzisiaj dostać od Jezusa?  Na koniec możesz prosić Jezusa o odwagę wsłuchiwania się w Jego głos, wierząc, że On ma gorące pragnienie nakarmić cię do syta.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.08.2025 (Łk 12, 13-21) z komentarzem:

Ktoś z tłumu rzekł do Jezusa: «Nauczycielu, powiedz mojemu bratu, żeby się podzielił ze mną spadkiem». Lecz On mu odpowiedział: «Człowieku, któż Mnie ustanowił nad wami sędzią albo rozjemcą?» Powiedział też do nich: «Uważajcie i strzeżcie się wszelkiej chciwości, bo nawet gdy ktoś ma wszystkiego w nadmiarze, to życie jego nie zależy od jego mienia». I opowiedział im przypowieść: «Pewnemu zamożnemu człowiekowi dobrze obrodziło pole.

I rozważał w sobie: „Co tu począć? Nie mam gdzie pomieścić moich zbiorów”. I rzekł: „Tak zrobię: zburzę moje spichlerze, a pobuduję większe i tam zgromadzę całe moje zboże i dobra. I powiem sobie: Masz wielkie dobra, na długie lata złożone; odpoczywaj, jedz, pij i używaj!” Lecz Bóg rzekł do niego: „Głupcze, jeszcze tej nocy zażądają twojej duszy od ciebie; komu więc przypadnie to, co przygotowałeś?” Tak dzieje się z każdym, kto skarby gromadzi dla siebie, a nie jest bogaty u Boga».

Komentarz do Ewangelii na 3 sierpnia:

Wydaje się, że człowiek z tłumu, który zwrócił się do Jezusa, prosi o sprawiedliwość. A jednak Chrystus odciął się od jego słów. Wskazał na zagrożenia, które niesie chciwość. Prawdą jest, że powinniśmy dobrze zarządzać pieniędzmi i rzeczami, ale to nie od nich zależy nasze życie. Czy zdarzyło ci się, że ktoś cię oszukał lub okradł? Jak zareagowałeś? Czy zachowałeś wewnętrzny spokój, czy też straciłeś panowanie nad sobą?

To, co jest ważne w życiu, to relacja z Bogiem, która rozciąga się na całą wieczność. Dopuszczając w moim życiu krzywdy i trudne, konfliktowe sytuacje, Bóg egzaminuje moje serce. Dzięki temu mogę zajrzeć w głąb siebie i spotkać Go w prawdzie o mnie. Czy jestem chciwy? Zdolny do tego, by znienawidzić człowieka, który mnie okradł? Czy jestem chrześcijaninem?

Nie mamy gromadzić skarbów dla siebie, ale mamy być bogaci przed Bogiem. Czasem Pan uczy nas pogodzenia się z zadaną krzywdą. Czasem uczy nas pokory, ponieważ i tak wszystko, co mamy, jest darem od Niego. Innym razem uczy nas wolności wobec pieniądza, jeśli opieramy się na nim bardziej niż na Bogu. I choć nieraz ten ciężar zdaje się nie do udźwignięcia, Boża łaska już jest przygotowana i czeka, abyśmy o nią prosili. Czy dostrzegasz w tym miłość Chrystusa? Panie, daj mi hojne serce, wolne od chciwości, bym mógł zwrócić się ku Twojej miłości i skupiał na tym, co naprawdę ważne…

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2025 (Mt 14,1-12) z komentarzem:

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka. Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi.

Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!” Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Święty Ignacy z Loyoli mówi, że osobie, która przechodzi z jednego grzechu śmiertelnego do kolejnych, zły duch często przedstawia złudne przyjemności i rozkosze, aby tym bardziej osobę tę utrzymać i pogrążyć w jej wadach i grzechach.

Tak właśnie dzieje się z Herodem. Na początku grzech cudzołóstwa. Następnie, aby stłumić głos sumienia w postaci Jana Chrzciciela, wtrąca go do więzienia. Potem głupia obietnica, zwodnicza przyjemność i rozkosz tańca córki Herodiady. Aż wreszcie bezpodstawny wyrok śmierci na Jana Chrzciciela. Herod wybierając grzech, idzie za nim konsekwentnie. Boi się, że „straci twarz” w oczach innych, więc wybiera kolejne i kolejne zło.

Patrząc na Heroda i jego wybory, pomyśl o sobie. Może przypomina ci to jakąś sytuację z twojego życia, kiedy nie potrafiłeś odrzucić pokusy. A może pomoże ci to zrozumieć jedną z taktyk działania złego ducha, aby w przyszłości nie popełnić tego samego błędu co Herod. Poproś Jezusa, tego który zgładził wszelkie zło, aby był twoim obrońcą w chwilach słabości. Poproś Go, aby napełnił cię Duchem Świętym i nauczył rozpoznawać i wybierać to, co dobre i piękne, a odrzucać to, co prowadzi do upadku.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 sierpnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.08.2025 (Mt 13, 54-58) z komentarzem:

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: «Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?» I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: «Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony». I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Komentarz do Ewangelii na 1 sierpnia:

W czasach Jezusa Nazaret był niepozorną wioską. W Starym Testamencie nie ma o nim nawet wzmianki. Dom Jezusa niczym się nie wyróżniał. Zupełnie niczym. Sam Jezus też nie rzucał się za bardzo w oczy. Pracował, modlił się, przebywał z ludźmi…

Gdy po jakimś czasie nieobecności znów wraca do tego zwykłego miejsca, okazuje się, że ludzie widzą Go zupełnie inaczej. Zauważają, że się zmienił. Nie potrafią zrozumieć, jak to się stało, że taki prosty człowiek może mówić w tak mądry sposób i dokonywać tak wielkich rzeczy…

Spójrz teraz na siebie. Są pewnie cechy, nawyki, które jednoznacznie kojarzą ci się z twoją rodziną, ze środowiskiem, w którym wyrastałeś. Są też pewnie sytuacje, w których inni widzą, że coś się w tobie zmieniło. Twoja wioska nie musi cię wcale ograniczać. Wykorzystaj ją i zobacz, kim jesteś teraz. Dziękuj dzisiaj Jezusowi, że jest przy tobie, gdy inni cię nie rozumieją i z pełną ufnością proś, by dalej przemieniał twoje serce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2025 (Mt 13,47-53) z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca:

Dzisiejsza Ewangelia raczej nie napawa optymizmem tych, którzy czują, że wiele im brakuje, aby być prawdziwymi uczniami Jezusa. Ci, którzy mają coś na sumieniu, mogą się przerazić, słysząc o aniołach wrzucających złych ludzi w rozpalony piec. Czy słusznie?

Jezus nie chce nas straszyć piekłem, ale raczej chce nas zachęcić wizją Królestwa Niebieskiego do propagowania sprawiedliwości. Nie chodzi Mu o podsycanie piekielnego ognia, ale o rozpalenie płomienia miłości. Zgadzasz się z tym?

Przyjrzyj się tym dwóm obrazom: piekielnym kotłom ze smołą oraz jasnym i kolorowym widokom nieba. Co towarzyszy ci częściej: lęk przed wieczną karą czy może motywacja prawdziwej szczęśliwości w Królestwie Bożym? A może wcale nie zastanawiasz się nad sprawami ostatecznymi? Jak myślisz – dlaczego tak jest? Wszyscy zostaliśmy powołani do świętości, a Jezus oddał za nas Swoje życie, aby uwolnić nas spod władzy grzechu i wszelkiego zła. Gdy jesteśmy z Chrystusem, to nie mamy powodów, aby bać się potępienia. On jest naszą bramą do Królestwa Niebieskiego. Możesz teraz Mu za to podziękować.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2025 (Mt 13, 44-46) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją».

Komentarz do Ewangelii na 30 lipca:

Często jest tak, że to co dla nas na początku wydaje się ogromnym skarbem, z biegiem czasu okazuje się mało wartym przedmiotem. Dla tego pozornego skarbu, dla tej święcącej błyskotki jesteśmy nawet w stanie krzywdzić bliźniego, zaniedbywać własne dzieci czy niszczyć swoją rodzinę.

Gromadźcie sobie skarby w niebie, tam ani mól, ani rdza nie niszczą. Bo gdzie jest twój skarb tam będzie i twoje serce. O tych skarbach zgromadzonych w niebie mówi dzisiejsza Ewangelia – to Bóg jest największym skarbem dla chrześcijanina.

Relacja z Bogiem nie jest skarbem materialnym, który mógłby zardzewieć, albo który mógłby być nam skradziony. Relacja z Bogiem jest inna. Jest prawdziwym skarbem duszy, jedynym ponadczasowym skarbem człowieka. Jeśli tego nie zobaczę, i przestanę dbać o relację z Bogiem, to szybko stracę swój zapał, a być może także i samą wiarę. Wszystkie dobra materialne są dobre i pomocne w naszym codziennym życiu. Jednak w życiu po śmierci, w niebie, ziemskie skarby i dobra staną się bezużyteczne. Prawdziwym, ponadczasowym skarbem dla chrześcijanina jest relacja z Bogiem, a wszystkie pozostałe sprawy powinny sprzyjać gromadzeniu skarbów, nie tylko na ziemi, ale przede wszystkim w niebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2025 (J 11, 19-27) z komentarzem:

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po bracie. Kiedy zaś Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. Rzekła Marta mu odrzekła: „Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”. Powiedział do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?”. Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Spójrz na Martę jako na osobę, która wierzy w Boga, wierzy w posłannictwo Jezusa. Przyjmuje ona to, w co wierzy. I w tym kontekście zastanów się, jaka jest twoja wiara? Czy wierzysz w rzeczy, które zawarte są w nauczaniu Jezusa? Że przyszedł na Ziemię, cierpiał, umarł za nasze grzechy i zmartwychwstał? A może coś budzi twoje wątpliwości?

Wiara nie jest tylko wiarą w Boga, ale co ważniejsze, zaufaniem Bogu. Marta jest tą, która wychodzi Mu na spotkanie, która Mu ufa. Czy ty potrafisz również ufać Jezusowi w życiu codziennym? Czy może twoja modlitwa, obecność na Eucharystii jest tylko rutyną? Czy wypływa z niej zaufanie do Jezusa?

Marta wierzy pomimo cierpienia, które ją spotkało, pomimo śmierci brata. Nasza wiara może przetrwać próby tylko wówczas, jeżeli ufamy Bogu. Inaczej pojawia się pytanie: czy Bóg w ogóle istnieje? A nasze pytanie powinno brzmieć: czego ode mnie oczekujesz? Co chcesz mi przez to powiedzieć? Proś o łaskę zaufania Jezusowi na drogach twojego życia. By cię On prowadził, gdyż jest tym, który najlepiej wie, co jest dla ciebie dobre.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2025 (Mt 13, 31-35) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do ziarnka gorczycy, które ktoś wziął i posiał na swej roli. Jest ono najmniejsze ze wszystkich nasion, lecz gdy wyrośnie, większe jest od innych jarzyn i staje się drzewem, tak że ptaki podniebne przylatują i gnieżdżą się na jego gałęziach». Powiedział im inną przypowieść: «Królestwo niebieskie podobne jest do zaczynu, który pewna kobieta wzięła i włożyła w trzy miary mąki, aż się wszystko zakwasiło». To wszystko mówił Jezus tłumom w przypowieściach, a bez przypowieści nic im nie mówił. Tak miało się spełnić słowo Proroka: «Otworzę usta w przypowieściach, wypowiem rzeczy ukryte od założenia świata»

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Jezus, wskazując na ziarno gorczycy, mówi, że królestwo Boże zaczyna się od rzeczy małych, pozornie zwykłych i powszednich. Drobne wyrazy miłości, jeśli są pielęgnowane, rosną do niewyobrażalnych rozmiarów. Gdzie dostrzegasz te małe ziarna, z których może wyrosnąć Boże królestwo w twoim życiu?

Nawet niewielka ilość zaczynu potrafi zakwasić całe ciasto. Nawet niewielki element twojej codzienności może cię przemienić i przybliżyć do Boga lub od Niego oddalić. Spójrz na swoje życie. Co obecnie najbardziej wpływa na to, kim jesteś i jakie decyzje podejmujesz?

Nie jest prawdą, że udział w królestwie Boga ma swój początek dopiero po śmierci. Masz w nim udział już dziś – tu gdzie jesteś i żyjesz. Tu i teraz ogarnia cię Jego Miłość i możesz dzielić się nią z innymi. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, spróbuj to sobie wyraźniej uświadomić. Na koniec tej modlitwy porozmawiaj z Jezusem o swojej drodze do Jego królestwa. Może warto poprosić Go o wskazówki, którędy iść, aby w każdym momencie spotykać miłującego Ojca.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.07.2025 (Łk 11,1-13) z komentarzem:

Jezus, przebywając w jakimś miejscu, modlił się, a kiedy skończył, rzekł jeden z uczniów do Niego: „Panie, naucz nas modlić się, tak jak i Jan nauczył swoich uczniów”. A On rzekł do nich: „Kiedy będziecie się modlić, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo! Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto przeciw nam zawini; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie”.

Dalej mówił do nich: „Ktoś z was, mając przyjaciela, pójdzie do niego o północy i powie mu: «Przyjacielu, pożycz mi trzy chleby, bo mój przyjaciel przybył do mnie z drogi, a nie mam co mu podać». Lecz tamten odpowie z wewnątrz: «Nie naprzykrzaj mi się! Drzwi są już zamknięte i moje dzieci są ze mną w łóżku. Nie mogę wstać i dać tobie». Powiadam wam: Chociażby nie wstał i nie dał z tego powodu, że jest jego przyjacielem, to z powodu jego natręctwa wstanie i da mu, ile potrzebuje. I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a zostanie wam otworzone.

Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu zostanie otworzone. Jeżeli któregoś z was, ojców, syn poprosi o chleb, czy poda mu kamień? Albo o rybę, czy zamiast ryby poda mu węża? Lub też gdy prosi o jajko, czy poda mu skorpiona? Jeśli więc wy, choć źli jesteście, umiecie dawać dobre dary swoim dzieciom, to o ileż bardziej Ojciec z nieba udzieli Ducha Świętego tym, którzy Go proszą”.

Komentarz do Ewangelii na 27 lipca:

Czy pomyślałeś o tym, że modlitwa, to coś, czego trzeba się uczyć, tak jak wielu innych umiejętności. A skoro tak jest, to najlepiej uczyć się od Mistrza. Tak właśnie robią Apostołowie – proszą Jezusa, żeby nauczył ich modlitwy.

Modlitwa jest skierowana do Kogoś, ma adresata, jest Nim Bóg. Jeżeli Bóg jest na pierwszym miejscu, to wszystko jest na swoim miejscu. Modlitwa najpierw ogarnia sprawy Boże – Jego królestwo, Jego wolę. Ale nie pomija spraw naszego codziennego życia. Jest w niej prośba o chleb na dzisiaj, nie raz na zawsze, bo każdy dzień jest darem Boga.

Modlitwa nie jest tylko dla świętych, dla ludzi doskonałych, lecz dla grzeszników, którzy stają przed Bogiem z wszystkimi uwikłaniami i złem swojego życia i proszą o przebaczenie, jednocześnie starając się patrzeć na innych tak, jak patrzy Bóg – z miłością i przebaczeniem. Modlitwa wymaga wytrwałości i cierpliwości. Nie chodzi o wiele słów, ale o wierność. Jaka jest twoja modlitwa? Jak szybko się zniechęcasz, gdy nie dostrzegasz rezultatów?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.07.2025 (Mt 13,24-30) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: «Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?»

Odpowiedział im: «Nieprzyjazny człowiek to sprawił». Rzekli mu słudzy: «Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?» A on im odrzekł: «Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza»”.

Komentarz do Ewangelii na 26 lipca:

Przypowieść, którą dziś słyszymy, mówi nam wiele o tym, jak Bóg patrzy na każdego człowieka. Bóg zasiewa w nas swoje ziarno i kibicuje temu, co w nas będzie wzrastać. Nie jesteśmy Mu obojętni. Mało tego, chociaż byśmy czuli się wyobcowani i długo już żyli w grzechu, On nie będzie się nas wstydził, ale ciągle będzie zasiewał w nas swoje słowo. W jaki sposób określiłbyś swoją relację z Bogiem?

Tradycja naszej wiary w bardzo zgrabny sposób ujęła kiedyś wszystkie rodzaje złego ziarna, które rosną w naszych sercach. Pycha, chciwość, nieczystość, łakomstwo, zazdrość, gniew, lenistwo, czyli siedem ziaren zła zasianych w naszych sercach. Są to nasze predyspozycje do złego. Powodują, że nawet jeżeli jesteśmy zafascynowani Bogiem, to i tak zło ciągle będzie się wydawać nam atrakcyjne. Zbadaj swoje serce. Gdzie jest jego najbardziej bolesna rana, która sprawia, że mimo swoich starań ciągle popadasz w zło?

Bóg zasiał w tobie podobieństwo do siebie samego. Niejednokrotnie o tym nie pamiętamy, bo jesteśmy bardziej przyzwyczajeni do czarnowidztwa i doszukiwania się błędów w sobie samych. Jednak pomimo całego naszego zła i małości jesteśmy zdolni do służby – dobro jest ciągle fascynujące, a nadziei nie zgasi żadna porażka. Postaraj się przypomnieć sobie sytuacje, kiedy bardziej wierzyłeś dobru, które Bóg w tobie zasiał, niż złu. Opowiedz Jezusowi o tym, co było dla ciebie najważniejsze podczas tej modlitwy. Co cię poruszyło i pokazało bliskość Boga. Spytaj Go, w jaki sposób powinieneś dziś żyć, aby karmić innych dobrem, które jest w tobie złożone.

Źródło: modlitwawdrodze.pl