Ewangelia na 12 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.07.2025 (Mt 10,24-33) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Uczeń nie przewyższa nauczyciela ani sługa swego pana. Wystarczy, jeśli uczeń będzie jak jego nauczyciel, a sługa – jak jego pan. Jeśli pana domu przezwali Belzebubem, to o ileż bardziej nazwą tak jego domowników. Nie bójcie się więc ich! Nie ma bowiem nic skrytego, co by nie miało być wyjawione, ani nic tajemnego, o czym by się nie miano dowiedzieć. Co mówię wam w ciemności, powtarzajcie w świetle, a co słyszycie na ucho, rozgłaszajcie na dachach.

Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą. Bójcie się raczej Tego, który duszę i ciało może zatracić w piekle. Czyż nie sprzedają dwóch wróbli za asa? A przecież bez woli Ojca waszego żaden z nich nie spadnie na ziemię. U was zaś policzone są nawet wszystkie włosy na głowie. Dlatego nie bójcie się: jesteście ważniejsi niż wiele wróbli. Do każdego więc, kto się przyzna do Mnie przed ludźmi, przyznam się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie. Lecz kto się Mnie zaprze przed ludźmi, tego zaprę się i Ja przed moim Ojcem, który jest w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 12 lipca:

Jezus zachęca nas do przyjęcia postawy ucznia. Bycie uczniem Jezusa to nie tylko słuchanie Nauczyciela, ale inspiracja Nim. Uczeń nie musi wszystkiego wiedzieć. Uczenie się to wejście w stały proces, który wymaga czasu i zakłada zgłębianie słów Nauczyciela, odczytywanie Jego gestów i znaków, by bardziej Go poznać i stawać się podobnym do Niego. Jak zgłębiasz naukę Jezusa?

Podążanie za Jezusem ma nas prowadzić do dawania świadectwa o tym, czego w tej relacji doświadczyliśmy. Każdy uczeń jest narażony na wiele niepowodzeń i potknięć, które wynikają z ludzkiej słabości. Ponadto świadczenie o Jezusie może wiązać się z różnymi trudnościami: z wyśmianiem, z odrzuceniem, z niezrozumieniem. Jezus jest tego świadomy, dlatego kieruje do swoich uczniów słowa „nie bójcie się!”. Z jakimi reakcjami spotykasz się w swoim życiu, kiedy dajesz świadectwo o tym, czego doświadczyłeś w relacji z Jezusem?

Nauczyciel troszczy się o swojego ucznia, bo jest dla niego ważny. Nie zniechęca się jego upadkami i porażkami, ale nieustannie i cierpliwie tłumaczy, jak powinien postępować. Bóg z miłością patrzy nawet na zwierzęta i rośliny, a przecież każdy człowiek jest o wiele ważniejszy w Jego oczach. Bóg zna nas doskonale, wie z czym się zmagamy i jacy jesteśmy. A mimo to nigdy nas nie odrzuca. Spróbuj spojrzeć na siebie Jego oczami. Porozmawiaj z Bogiem jak przyjaciel z przyjacielem o tym, co wydarzyło się w czasie modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.07.2025 (Mt 19, 27-29) z komentarzem:

Piotr powiedział do Jezusa: «Oto my opuściliśmy wszystko i poszliśmy za Tobą, cóż więc otrzymamy?». Jezus zaś rzekł do nich: «Zaprawdę, powiadam wam: Przy odrodzeniu, gdy Syn Człowieczy zasiądzie na swym tronie chwały, wy, którzy poszliście za Mną, zasiądziecie również na dwunastu tronach i będziecie sądzić dwanaście pokoleń Izraela. I każdy, kto dla mego imienia opuści dom, braci lub siostry, ojca lub matkę, dzieci lub pole, stokroć tyle otrzyma i życie wieczne odziedziczy».

Komentarz do Ewangelii na 11 lipca:

Na początku może cię zdziwić interesowność Piotra, który pyta: Jezu, co z tego będę miał? W pytaniu tego nieuczonego rybaka chodzi jednak o sens podążania za Jezusem. Sens, który nadaje dopiero świadomość celu. Jezus przecież nie gromi Piotra. Nie daje mu także prostej odpowiedzi. Raczej ukazuje mu perspektywę „odziedziczenia życia wiecznego”. Czy nie jest to dla ciebie zbyt odległa perspektywa?

Czytamy, by rozwinąć intelekt. Biegamy, by być szczupłym. Jemy, by żyć. Śpimy, by odpocząć. Mrugamy, by nawilżyć oko. Po co jednak się modlimy? Po co idziemy za Chrystusem? Życie wieczne, o którym mówi Jezus, nie jest natychmiastowym następstwem naszej modlitwy. Przynajmniej nie widzimy tego od razu. A może modlitwa jest nieustannym wrażeniem robienia czegoś bez sensu? Po co się teraz modlisz?

Dlaczego przytulasz tego, kogo kochasz? Jeżeli z tego samego powodu się modlisz, to znaczy, że twoja modlitwa nie jest interesowna. Ale jeżeli jest interesowna, czy to znaczy, że jest zła? Człowiek musi poznać cel. Nasza modlitwa może jest niedoskonała, ale nie nauczymy się miłości, nie doświadczając jej. Nie doświadczymy Boga inaczej niż poprzez spotkanie z Nim. Czym innym jest modlitwa, jeżeli nie spotkaniem? A czy życie wieczne nie jest właśnie niekończącym się spotkaniem z Tym, który dał ci życie? Twoja modlitwa podejmowana z miłości dla Jego imienia jest przedsionkiem życia wiecznego już tutaj na ziemi. Proś, abyś zawsze wiedział, po co idziesz za Jezusem.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 10 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 10.07.2025 (Mt 10,7-15) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów: „Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie. Uzdrawiajcie chorych, wskrzeszajcie umarłych, oczyszczajcie trędowatych, wypędzajcie złe duchy. Darmo otrzymaliście, darmo dawajcie. Nie zdobywajcie złota ani srebra, ani miedzi do swych trzosów. Nie bierzcie w drogę torby ani dwóch sukien, ani sandałów, ani laski. Wart jest bowiem robotnik swej strawy. A gdy przyjdziecie do jakiegoś miasta albo wsi, wywiedzcie się, kto tam jest godny, i u niego zatrzymajcie się, dopóki nie wyjdziecie.

Wchodząc do domu, przywitajcie go pozdrowieniem. Jeśli dom na to zasługuje, niech zstąpi na niego pokój wasz; jeśli zaś nie zasługuje, niech pokój wasz powróci do was. A jeśliby was gdzieś nie chciano przyjąć i nie dano posłuchu słowom waszym, wychodząc z takiego domu albo miasta, strząśnijcie proch z nóg waszych! Zaprawdę, powiadam wam: Ziemi sodomskiej i gomorejskiej lżej będzie w dzień sądu niż temu miastu”.

Komentarz do Ewangelii na 10 lipca:

Królestwo Boga jest blisko. Nie gdzieś, kiedyś. Jest blisko już tu! Nie jest to jeszcze pełnia Bożej chwały, ale to Królestwo zaczyna się już tutaj. Wszędzie, gdzie Bóg jest na pierwszym miejscu, zaczyna się Jego Królestwo. Jak to rozumieć? Zacznij od prostej praktyki. Spróbuj dzisiaj okazywać szacunek wszystkim ludziom, których spotkasz.

Królestwo Boże jest królestwem prostoty. Nie ascezy, ale prostoty. Nic ludzi nie dzieli tak bardzo jak dwie rzeczy: status majątkowy oraz tytuły jakie posiadają. O pierwszy trzeba bardzo walczyć, drugiego nawet nie widać. Sami wymyśliliśmy sposób, w jaki wzajemnie się od siebie odgradzamy. Wcale nie trzeba wiele brać, by spotkać się z drugim człowiekiem. Ale bardzo często trzeba wiele zostawić.

Uzdrowienia i wskrzeszenia są zewnętrznym znakiem naprawy skutków grzechów, zła. Królestwo Boże jest niczym innym jak próbą przywrócenia pierwotnego dobra, które Bóg już na samym początku przewidział w celu, w jakim stworzył nas i świat. To nic innego jak powrót do pierwszych rozdziałów Księgi Rodzaju. Pomyśl o tym. Jezus zaprasza cię, do wzięcia współodpowiedzialność za Jego Królestwo, za Nasze Królestwo. Jaka będzie twoja odpowiedź?

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.07.2025 (Mt 10,1-7) z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie dwunastu swoich uczniów i udzielił im władzy nad duchami nieczystymi, aby je wypędzali i leczyli wszystkie choroby i wszelkie słabości. A oto imiona dwunastu apostołów: pierwszy – Szymon, zwany Piotrem, i brat jego Andrzej, potem Jakub, syn Zebedeusza, i brat jego Jan, Filip i Bartłomiej, Tomasz i celnik Mateusz, Jakub, syn Alfeusza, i Tadeusz, Szymon Gorliwy i Judasz Iskariota, ten, który Go zdradził. Tych to Dwunastu wysłał Jezus i dał im takie wskazania: „Nie idźcie do pogan i nie wstępujcie do żadnego miasta samarytańskiego. Idźcie raczej do owiec, które poginęły z domu Izraela. Idźcie i głoście: Bliskie już jest królestwo niebieskie”.

Komentarz do Ewangelii na 9 lipca:

Choć do Jezusa lgnęły wielkie tłumy i wielu było zachwyconych Jego nauką, On sam wybiera dwunastu mężczyzn, którzy będą Mu towarzyszyć. Jezus dokonuje wyboru, ale nie zmusza nikogo, czeka na pełną wolności odpowiedź człowieka. Na jakim etapie jest dziś twoja relacja z Jezusem? Czym dla ciebie jest wolność, którą On obdarowuje także ciebie?

Apostołowie, zanim usłyszeli i odpowiedzieli na Jezusowe słowa powołania, żyli zwyczajnie pośród innych ludzi. Podejmowali codzienne obowiązki, mieli relacje i więzi. W chwili gdy porzucali to wszystko, by pójść za Jezusem, zapewne musieli zmierzyć się z ludzką opinią, z niezrozumieniem, a może i kpiną. Z jakimi reakcjami otoczenia spotykasz się, gdy przyznajesz się do wiary w Boga?

Powołując Dwunastu, Jezus udziela im władzy nad duchami nieczystymi i daje wskazania, jak mają się tą władzą posługiwać. Choć apostołowie wyruszą do ludzi sami, w sercu będą mieli słowa pouczenia swego Mistrza, które będą mogli wypełniać. Jak słuchasz słów Jezusa, które kieruje do ciebie w swoim Słowie? W jaki sposób niesiesz je do twojej codzienności, do ludzi których spotykasz? Opowiedz teraz Jezusowi o tym, co szczególnie poruszyło cię podczas tej modlitwy. Mów o tym, co było dla ciebie ważne, ale też nie bój się mówić o tym, co cię zaskoczyło czy zdziwiło.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.07.2025 (Mt 9,32-38) z komentarzem:

Przyprowadzono do Jezusa opętanego niemowę. Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę, a tłumy pełne podziwu wołały: „Jeszcze się nigdy nic podobnego nie pojawiło w Izraelu!” Lecz faryzeusze mówili: „Wyrzuca złe duchy mocą ich przywódcy”. Tak Jezus obchodził wszystkie miasta i wioski. Nauczał w tamtejszych synagogach, głosił Ewangelię o królestwie i leczył wszystkie choroby i wszystkie słabości. A widząc tłumy, litował się nad nimi, bo byli znękani i porzuceni, jak owce niemające pasterza. Wtedy rzekł do swych uczniów: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”.

Komentarz do Ewangelii na 8 lipca:

„Po wyrzuceniu złego ducha niemy odzyskał mowę…” Litość Jezusa to Jego wrażliwość na ludzką biedę. On patrzy na całego człowieka. Na jego wnętrze, czyli uczucia, serce, ale też na jego ciało fizyczne. Dostrzega najmniejszą ułomność i pragnie ją uleczyć. Co teraz przychodzi ci na myśl? Co chciałbyś, aby Jezus uleczył w tobie?

„…bo byli znękani i porzuceni jak owce…” Jezus przychodzi jako dobry pasterz. Z wielką troską patrzy na tych, którzy nie mają już skąd uzyskać pomocy. Widzi przed sobą nie tylko tłumy, ale także każdego człowieka oddzielnie. Przywraca ludziom wolność, wykonując misję powierzoną Mu przez Ojca. Czy jest coś, co nie pozwalało ci dzisiaj lub wczoraj być wolnym wewnętrznie? Czy było to uczucie lub przywiązanie do jakiejś czynności? Czy powierzyłeś to Bogu?

„Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało…” Jezus jako dobry pasterz chce działać przez tych, których sam powołuje. Litować się nad ludzką niedolą to także prosić Jezusa o nowych robotników, którzy pójdą i będą głosić w Jego imię. Będą docierać do wszystkich ludzi. Ta prośba dotyczy również ciebie. Jaką dasz odpowiedź Jezusowi? Poproś Jezusa o taką wrażliwość serca, abyś umiał odpowiedzieć na każdy przejaw ludzkiej biedy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.07.2025 (Mt 9,18-26) z komentarzem:

Gdy Jezus mówił do uczniów, oto przyszedł do Niego pewien zwierzchnik synagogi i oddając Mu pokłon, prosił: „Panie, moja córka dopiero co skonała, lecz przyjdź i połóż na nią rękę, a żyć będzie”. Jezus wstał i wraz z uczniami poszedł za nim. Wtem jakaś kobieta, która dwanaście lat cierpiała na krwotok, podeszła z tyłu i dotknęła się frędzli Jego płaszcza. Mówiła bowiem sobie: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”.

Jezus obrócił się i widząc ją, rzekł: „Ufaj, córko! Twoja wiara cię ocaliła”. I od tej chwili kobieta była zdrowa. Gdy Jezus przyszedł do domu zwierzchnika i zobaczył fletnistów oraz tłum zgiełkliwy, rzekł: „Odsuńcie się, bo dziewczynka nie umarła, tylko śpi”. A oni wyśmiewali Go. Skoro jednak usunięto tłum, wszedł i ujął ją za rękę, a dziewczynka wstała. Wieść o tym rozeszła się po całej tamtejszej okolicy.

Komentarz do Ewangelii na 7 lipca:

Dzisiejsza Ewangelia przedstawia dwie dramatyczne historie. Obie wydają się beznadziejne. Pierwsza to długie życie pełne cierpienia. Krwotok nie był tylko dolegliwością cielesną. Człowiek cierpiący na krwotok był nieczysty. To wykluczało go ze społeczności. Druga historia to śmierć dziecka. Przerwanie nici życia człowieka, który jeszcze nie zdążył doświadczyć, czym naprawdę jest życie.

Bóg z natury wszystko stworzył dobre. Kiedy nic tego stanu nie mąci, mówimy o szczęściu. Grzech jest stanem zamętu. Cudem jest przywrócenie człowiekowi pierwotnej szczęśliwości – stanu czystości duszy oraz zdrowia ciała.

Postawa kobiety jest heroiczna. Przedziera się do Jezusa upokorzona w oczach ludzi. Wręcz zakrada się, czując się niegodna kontaktu z Nim. Natomiast zebrani w domu przy zmarłej wyśmiali Jezusa. Uratowała ją wiara rodziców. Iluż cudów mógłby Jezus dokonać, gdyby się z Niego nie wyśmiewano. Ale ludzie zawsze wszystko wiedzą lepiej od Boga… Czasami największym wrogiem naszej wiary jesteśmy my sami. Proś o łaskę prostoty wiary. Proś o ufność serca i rozumu, by one nigdy nie chciały wiedzieć lepiej, co Bóg może, a czego nie, dokonać w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.07.2025 (Łk 10,1-12.17-20) z komentarzem:

Jezus wyznaczył jeszcze innych siedemdziesięciu dwu uczniów i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał. Powiedział też do nich: „Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo. Idźcie! Oto posyłam was jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie.

Gdy wejdziecie do jakiegoś domu, najpierw mówcie: Pokój temu domowi. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do mieli: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu. Jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: Przybliżyło się do was królestwo Boże. Lecz jeśli do jakiegoś miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam.

Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu”. Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością, mówiąc: „Panie, przez wzgląd na Twoje imię nawet złe duchy nam się poddają”. Wtedy rzekł do nich: „Widziałem Szatana, który spadł z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednakże nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 6 lipca:

W tekście Ewangelii nie zostały wymienione imiona owych „innych” uczniów, których wybrał Jezus. Ewangelia zachęca nas do refleksji nad tym, czy my również możemy być wśród nich. Do refleksji nad tym do czego Jezus powołuje każdego z nas. Spróbuj wymienić konkretne dobro, które wnosisz w życie swoich najbliższych. Pomyśl o sobie dobrze!

Obraz żniwa odsyła do wizji końca świata. Jezus powołuje więc uczniów do tego, by przygotowali świat na ten moment. Trzos, torba czy sandały wydają się nieważne wobec doniosłości tego zadania. Rozpoznaj w swojej codzienności rzeczy, które nie są warte, by kierować na nie tak dużo uwagi. Może inwestujesz energię w to, co nieistotne?

Słuchając Ewangelii, pomyśl o bliskich ci ludziach, którzy swoim sposobem bycia wprowadzają pokój. Nie wyolbrzymiają problemów, są wyrozumiali. Podejmują działanie, ale nie udają bohaterów. Przyjmują życie takim, jakie ono jest. Popatrz na siebie w tym kluczu. Jakie cechy charakteru ma człowiek, który przynosi pokój? Porozmawiaj z Panem o tym, co odkryłeś podczas tej modlitwy, czego dowiedziałeś się o sobie, ale też o Nim.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.07.2025 (Mt 9,14-17) z komentarzem:

Po powrocie Jezusa z krainy Gadareńczyków podeszli do Niego uczniowie Jana i zapytali: „Dlaczego my i faryzeusze dużo pościmy, Twoi zaś uczniowie nie poszczą?”. Jezus im rzekł: „Czy goście weselni mogą się smucić, dopóki pan młody jest z nimi? Lecz przyjdzie czas, kiedy zabiorą im pana młodego, a wtedy będą pościć. Nikt nie przyszywa łaty z surowego sukna do starego ubrania, gdyż łata obrywa ubranie, i gorsze staje się przedarcie. Nie wlewają też młodego wina do starych bukłaków. W przeciwnym razie bukłaki pękają, wino wycieka, a bukłaki przepadają. Ale młode wino wlewają do nowych bukłaków, a tak jedno i drugie się zachowuje”.

Komentarz do Ewangelii na 5 lipca:

Jak widać, poczucie nierówności jest obecne w życiu nawet uczniów Jana Chrzciciela. Podobną niesprawiedliwość odczuwa starszy brat z przypowieści o synu marnotrawnym. Prawdopodobnie i my, ludzie żyjący w obecnych czasach, odczuwamy nierówność. Zobacz, co w tobie pobudza takie odczucia? Jakie sytuacje? Jakie zwyczaje?

Powodem tej nierówności są odmienne postawy Jezusa i Jana. Ale czy między nimi istnieje jakiś konflikt? Nie, gdyż oni dobrze wiedzą, co jest ich misją. I to powinien być drogowskaz dla nas. Poczucie misji, powołanie do tej a nie innej rzeczy, powinno być naszym celem, a nie porównywanie się z innymi. Co jest twoją misją otrzymaną od Pana?

Spójrzmy jeszcze na tę sytuację w inny sposób. Jan jest tym, który przychodzi, by wskazać na Jezusa. Wchodzi on w konkretne środowisko, mentalność ludzi. Żyjąc w sposób podobny ówczesnym ludziom, zdobywa wśród nich słuchaczy. I dopiero wówczas wskazuje na Jezusa, który chce wejść z czymś nowym. Pomyśl, co ty możesz zrobić, by pokazać Jezusa w twoim środowisku, wśród twoich znajomych? Zapragnij zostać świadkiem Chrystusa wśród twoich znajomych, bliskich. Proś Ducha Świętego o takie pragnienie, taki dar. I niech On ciebie prowadzi w życiu codziennym.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.07.2025 (Mt 9,9-13) z komentarzem:

Jezus, wychodząc z Kafarnaum, ujrzał człowieka imieniem Mateusz, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: „Pójdź za Mną!”. A on wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w domu za stołem, przyszło wielu celników i grzeszników i zasiadło wraz z Jezusem i Jego uczniami. Widząc to, faryzeusze mówili do Jego uczniów: „Dlaczego wasz Nauczyciel jada wspólnie z celnikami i grzesznikami?”. On, usłyszawszy to, rzekł: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Idźcie i starajcie się zrozumieć, co znaczy: «Chcę raczej miłosierdzia niż ofiary». Bo nie przyszedłem, aby powołać sprawiedliwych, ale grzeszników”.

Komentarz do Ewangelii na 4 lipca:

Wyobraź sobie Mateusza siedzącego w komorze celnej. Ukryty przed oczami innych, wykonuje potępianą przez społeczeństwo pracę. Co czuje, widząc gardzących nim i dumnych faryzeuszów? Nienawiść? Zazdrość? Upodlenie? Czy jest mu z tym ciężko, czy może już przyzwyczaił się do roli „outsidera”?

Wśród spojrzeń, do których Mateusz już się przyzwyczaił, ale przed którymi ciągle się chował, pojawia się zupełnie nowe, niespodziewane spojrzenie. Kochający wzrok Jezusa. Spróbuj go zobaczyć w swojej wyobraźni.

Spojrzenie Jezusa nie potępia i nie gardzi, nie żąda ofiar i kar za grzechy. To właśnie dlatego Mateusz odnajduje siłę, by wstać i pójść za swoim Mistrzem. Zastanów się nad tym, jak ty traktujesz siebie i swoje życie, a jak patrzy na to wszystko Jezus. Poproś Jezusa o to, żebyś nauczył się patrzeć na siebie Jego oczami.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.07.2025 (J 20,24-29) z komentarzem:

Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!”. Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!”. Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”. Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!”. Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”.

Komentarz do Ewangelii na 3 lipca:

Tomasz miał przydomek Didymos, co znaczy „bliźniak”. Na kartach Pisma Świętego nie ma informacji, kto jest jego bliźniakiem. Może jest nim każdy z nas? Postaw się w tej modlitwie w miejscu bliźniaka Tomasza. Wypowiedz w sercu swoje rozterki, zwłaszcza te dotyczące wiary. Niech będą one zaproszeniem dla Jezusa i prośbą, aby On sam je rozproszył.

Wątpliwości mogą być pomocnym narzędziem na drodze do Prawdy. Tak było w przypadku Tomasza. Nie dał wiary świadectwu apostołów o Zmartwychwstałym. Natomiast gdy sam Go spotkał, wypowiedział: „Pan mój i Bóg mój”. Zwątpienie przeżywane szczerze, przecierpiane w sercu, stało się dla niego drogą do dostrzeżenia Boskości Chrystusa. Jak przeżywasz swoje niepewności i wahania?

Wiara chrześcijańska polega na zawierzeniu Bogu, którego się pokochało. Dzięki temu wierzący może wiedzieć więcej niż inni – o sobie i o świecie. Może dostrzegać coś, czego inni nie widzą: obecność i działanie Boga tu i teraz. Słuchając ponownie Ewangelii, spróbuj wraz z Tomaszem przejść przemianę, której doświadczył. Panie Jezu, oto moje wahania, niepewności i trudności w wierze. Przynoszę je Tobie i ufam, że chcesz przez nie pogłębić moją wiarę i miłość do Ciebie. Pomóż mi zaufać.

Źródło: modlitwawdrodze.pl