Ewangelia na 2 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.12.2024 (Mt 8,5-11) z komentarzem:

Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: „Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi”. Rzekł mu Jezus: „Przyjdę i uzdrowię go”. Lecz setnik odpowiedział: „Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź!» – a idzie; drugiemu: «Przyjdź!» – a przychodzi; a słudze: «Zrób to!» – a robi”.

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: „Zaprawdę, powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i z Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim”.

Komentarz do Ewangelii na 2 grudnia:

Setnik wie, kim jest, jaka jest jego władza, w jakich obszarach swoich obowiązków jest zależny od innych. Można powiedzieć, że dobrze zna siebie. Niech to będzie zachęta dla ciebie, by zobaczyć, kim jesteś. Uczniem, studentem, prawnikiem, siostrą zakonną… Doceń to.

Poznanie siebie samego może pomóc w pogłębieniu wiary. Setnik wierzył przez pryzmat swojego życia. Jego wiara nie była oparta wyłącznie na opowieściach ludzi o Jezusie uzdrowicielu. Setnik pomógł sobie w zrozumieniu jej przez własne obowiązki. Jak twoje życie pomaga ci zrozumieć wiarę w Jezusa? Jak ją pogłębia?

Ta historia pokazuje, jak wielkie znaczenie ma nasza wiara. Jezus nie miał oporów, by uzdrowić sługę, ale gdy tylko setnik wykazał głębszą wiarę, Pan uczynił to w sposób podyktowany przez niego. Dlatego nie bój się prosić Jezusa o rzeczy potrzebne, ale proś z wiarą. Proś, by Jezus zesłał na ciebie Ducha Świętego dla ożywienia i rozpalenia wiary w tym konkretnym momencie twojego życia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.12.2024 (Łk 21,25-28.34-36) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą.

A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie. Uważajcie na siebie, aby wasze serca nie były ociężałe wskutek obżarstwa, pijaństwa i trosk doczesnych, żeby ten dzień nie spadł na was znienacka jak potrzask. Przyjdzie on bowiem na wszystkich, którzy mieszkają na całej ziemi. Czuwajcie więc i módlcie się w każdym czasie, abyście mogli uniknąć tego wszystkiego, co ma nastąpić, i stanąć przed Synem Człowieczym”.

Komentarz do Ewangelii na 1 grudnia:

Opis przedstawiony przez Jezusa może przerażać. Koniec świata – kataklizmy, nawałnice – to koniec, wydawałoby się, wszystkiego. Zapewne w twoim życiu były okresy, gdy wszystko ci się waliło, rozsypywało i nie było widać żadnego wyjścia. Co pomogło ci przetrwać w większym lub mniejszym kryzysie?

Apokaliptyczny koniec świata czasem wydaje się abstrakcją. Myślimy o nim, że jest odległy, że nie mamy na niego wpływu. Jezus jednak ostrzega: ten dzień może spaść nieoczekiwanie, ale mamy wpływ na to, jakimi nas zastanie. Każde cierpienie, stratę można przeżywać w załamaniu, czasem rozpaczy. Można też spróbować potraktować je jako etapy do przygotowania się do przyjęcia końca naszego ziemskiego życia. Jaka jest teraz w tobie gotowość na zostawienie ziemskiego życia?

Jezus zaleca więc: niech wszystko, co robisz, będzie przeniknięte modlitwą i czuwaniem. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii zastanów się, w jakim obszarze twojego życia warto zwiększyć czujność, żeby być w gotowości do ostatecznego spotkania z Jezusem. W dniu, o którym On zadecyduje. Na koniec możesz poprosić Pana Boga, żeby czas adwentowego oczekiwania na święta był dla ciebie wzmocnieniem gotowości do spotkania z Jezusem w każdej chwili.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.11.2024 (Mt 4,18-22) z komentarzem:

Przechodząc obok Jeziora Galilejskiego, Jezus ujrzał dwóch braci: Szymona, zwanego Piotrem, i brata jego, Andrzeja, jak zarzucali sieć w jezioro; byli bowiem rybakami. I rzekł do nich: „Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi”. Oni natychmiast, zostawiwszy sieci, poszli za Nim. A idąc stamtąd dalej, ujrzał innych dwóch braci: Jakuba, syna Zebedeusza, i brata jego, Jana, jak z ojcem swym Zebedeuszem naprawiali w łodzi swe sieci. Ich też powołał. A oni natychmiast zostawili łódź i ojca i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 listopada:

Jezus szedł i ujrzał dwóch braci. Dostrzegł ich, gdy wykonywali swoją pracę. Podobnie postępuje dzisiaj. Nie czeka na to, abyś do Niego przyszedł, ale to On robi pierwszy krok i wchodzi w twoje życie. Żyje takimi realiami, którymi żyjesz ty. Śmieje się, wzrusza… A Jego obecność przynosi pokój, nadzieję i przebaczenie.

Idąc dalej, Jezus spotkał kolejnych ludzi. Zobacz, jak ważne jest to, że „ich też powołał”. Słowa „ich też” oznaczają, że Bóg nie ogranicza się do małej grupki znajomych, lecz chce przygarnąć wszystkich ludzi. Nikogo nie wyklucza. Dla nikogo drzwi Jego Królestwa nie są zamknięte. Wystarczy tylko powiedzieć Mu „tak”. Czy jesteś w stanie zrobić to teraz?

Zwróć uwagę, że Jezus w dzisiejszym obrazie nie przychodzi do pojedynczego człowieka. Najpierw spotkał dwóch braci, potem kolejne rodzeństwo i ich ojca. To pokazuje, jak bardzo Jezusowi zależy na wspólnocie. Nikt nie jest powołany do bycia osamotnionym i opuszczonym. A ty, czy masz swoją wspólnotę? Za chwilę ponownie usłyszysz, jak Jezus rozmawia z Piotrem i Andrzejem. Zastanów się, jaka jest Twoja wspólnota i z kim ją tworzysz. Odpowiedz na Jezusowe zaproszenie. Proś Go, aby pomógł Ci zrozumieć, jak mógłbyś bardziej z Nim być. Nie pozostawaj bezczynny i wykonaj choćby jeden mały krok. Uwierz, że Bóg mógłby uczynić wielkie dzieła w twoim życiu, gdybyś tylko pozwolił Mu się poprowadzić.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.11.2024 (Łk 21,29-33) z komentarzem:

Jezus opowiedział swoim uczniom przypowieść: „Spójrzcie na figowiec i na wszystkie drzewa. Gdy widzicie, że wypuszczają pąki, sami poznajecie, że już blisko jest lato. Tak i wy, gdy ujrzycie te wszystkie wydarzenia, wiedzcie, iż blisko jest królestwo Boże. Zaprawdę, powiadam wam: Nie przeminie to pokolenie, aż się wszystko stanie. Niebo i ziemia przeminą, ale moje słowa nie przeminą”.

Komentarz do Ewangelii na 29 listopada:

Pan Jezus mówi dzisiaj o znakach i zwraca uwagę na konieczność ich dostrzegania wokół siebie. Po nich poznamy czas, który jest zapowiedziany i przyjdzie z całą pewnością. Jak ty odczytujesz znaki dawane ci przez Boga? Czy jesteś wyczulony na to, jak On cię prowadzi?

„Nie przeminie to pokolenie, aż się to wszystko stanie.” O co chodziło Panu Jezusowi, gdy wypowiadał te słowa? Przecież przeminęło już wiele pokoleń od czasów, gdy On chodził po tym świecie. Jak to rozumieć? Poproś o odpowiedź Ducha Świętego, który ma moc wyjaśnić ci słowo kierowane do ciebie.

Słowa Jezusa nie przeminą, lecz mogą być pomniejszane, uszczuplane, uznane za minione, uznane za godne zastąpienia przez jakieś ludzkie słowa, wiedzę i mądrość. Uczniowie Jezusa wiele razy byli proszeni, aby nie naśladowali faryzeuszy i uczonych w Piśmie, którzy zmieniali znaczenie Prawa przez jego ciągłe wyjaśnianie. Porozmawiaj z Panem o twojej czujności, odczytywania znaków, które od Niego otrzymujesz. Przedstaw także to, co poruszyło cię podczas tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.11.2024 (Łk 21,20-28) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Skoro ujrzycie Jeruzalem otoczone przez wojska, wtedy wiedzcie, że jego spustoszenie jest bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci, którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci, co po wsiach, niech do niego nie wchodzą. Będzie to bowiem czas pomsty, aby spełniło się wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni! Nastanie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie narody.

A Jeruzalem będzie deptane przez pogan, aż czasy pogan się wypełnią. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi trwoga narodów bezradnych wobec huku morza i jego nawałnicy. Ludzie mdleć będą ze strachu w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi. Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z mocą i wielką chwałą. A gdy się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ zbliża się wasze odkupienie”.

Komentarz do Ewangelii na 28 listopada:

Jezus mówi o oblężeniu Jerozolimy przez Rzymian, okrutnej śmierci mieszkańców, rozsianiu pozostałych jako niewolników po całym imperium, bezczeszczeniu świątyni przez pogan. I choć znamy te wydarzenia z opisów historycznych, to – jak mówi Jezus – wypełniają one proroctwa. Spróbuj zobaczyć, jakie trudne przejścia w twoim życiu pokazywały miłość Boga.

W czasach Jezusa Naród Wybrany był głęboko podzielony. Spirala wzajemnych oskarżeń oraz nienawiści doprowadzała do zdrady i morderstw. W czasie oblężenia Jerozolimy w mieście trwały wyniszczające, bratobójcze walki. Żydzi nie przyjęli Ewangelii przebaczenia, nawrócenia, pojednania i miłości głoszonej przez Jezusa. Zatwardziałością swoich serc doprowadzili własny naród do katastrofy, a samego Mesjasza, na którego tak bardzo czekali, na śmierć.

Każdy, kto przeżył wojnę lub jakąkolwiek katastrofę, wie, jak kruche jest życie i fundamenty, na których je opieramy. Pozycja społeczna, władza, konta w banku, zdrowie, mieszkanie i samochód mogą rozsypać się w jednej chwili jak domek z kart. Tylko człowiek, który położył fundament swojego życia w Bogu, a nadzieję w krzyżu i zmartwychwstaniu Jezusa, może spokojnie spać niedręczony strachem przed niepewnym jutrem. Co jest fundamentem twojego życia? Spróbuj poprosić Boga o dar prawdziwego pokoju wyrastającego z przebaczenia i wzajemnej miłości.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2024 (Łk 21,12-19) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Podniosą na was ręce i będą was prześladować. Wydadzą was do synagog i do więzień oraz z powodu mojego imienia wlec was będą przed królów i namiestników. Będzie to dla was sposobność do składania świadectwa. Postanówcie sobie w sercu nie obmyślać naprzód swej obrony. Ja bowiem dam wam wymowę i mądrość, której żaden z waszych prześladowców nie będzie mógł się oprzeć ani sprzeciwić.

A wydawać was będą nawet rodzice i bracia, krewni i przyjaciele i niektórych z was o śmierć przyprawią. I z powodu mojego imienia będziecie w nienawiści u wszystkich. Ale włos z głowy wam nie spadnie. Przez swoją wytrwałość ocalicie wasze życie”.

Komentarz do Ewangelii na 27 listopada:

Jezus w czasie swojego ziemskiego życia różnie reagował na nienawiść ze strony ludzi. Czasami wymykał się niepostrzeżenie, innym razem twardo pytał „czemu mnie bijesz”, niekiedy pokornie znosił uderzenia. W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Pan zachęca cię, abyś nie planował, jak zachowasz się w sytuacji kryzysowej, ale gdy już nadejdzie – zdał się na intuicję, której On sam udziela. Jak wygląda twoje doświadczenie wsłuchiwania się w swoje sumienie, by rozpoznać, co Bóg chciałby ci przekazać w trudnym czasie?

Chrystus wiele czasu poświęcał na modlitwę w ciszy, by czerpać od Ojca siłę i mądrość. Przez wytrwałe wpatrywanie się w Syna Bożego, możesz Go poznać i odkryć Jego głos w swoim wnętrzu. Poczucie bliskości daje siłę, potrzebną do znoszenia wielu przykrości. Być może miałeś takie doświadczenie, kiedy ktoś czuł się atakowany twoją wiarą. Co w takiej chwili pomogło ci pozostać autentycznym, dawać świadectwo?

Im bliżej kogoś jesteśmy, tym trudniej czasem znosić przykrości z jego strony. Wsłuchując się we fragment Ewangelii, wpatruj się w swoje serce i w Jezusa. Spróbuj nazwać to, co budzi się w twoim sercu. Radość? Nadzieja? A może strach? Niech ta chwila będzie czasem rozmowy z Jezusem o tym, co przeżyłeś podczas modlitwy. Może chcesz Go o coś spytać albo czymś się z Nim podzielić.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.11.2024 (Łk 21,5-11) z komentarzem:

Gdy niektórzy mówili o świątyni, że jest przyozdobiona pięknymi kamieniami i darami, Jezus powiedział: „Przyjdzie czas, kiedy z tego, na co patrzycie, nie zostanie kamień na kamieniu, który by nie był zwalony”. Zapytali Go: „Nauczycielu, kiedy to nastąpi? I jaki będzie znak, gdy to się dziać zacznie?” Jezus odpowiedział: „Strzeżcie się, żeby was nie zwiedziono. Wielu bowiem przyjdzie pod moim imieniem i będą mówić: To ja jestem oraz Nadszedł czas.

Nie podążajcie za nimi! I nie trwóżcie się, gdy posłyszycie o wojnach i przewrotach. To najpierw musi się stać, ale nie zaraz nastąpi koniec”. Wtedy mówił do nich: „Powstanie naród przeciw narodowi i królestwo przeciw królestwu. Wystąpią silne trzęsienia ziemi, a miejscami głód i zaraza; ukażą się straszne zjawiska i wielkie znaki na niebie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 listopada:

Są miejsca, które po prostu lubimy. Są piękne, pomagają w modlitwie, mogą być schronieniem, w którym możemy odpocząć i nabrać sił, by wrócić do codziennych zajęć. Dla uczniów Jezusa takim miejscem była świątynia. Zachwycają się nią. Jezus nie neguje jej piękna. Zwraca jednak uwagę, że wspaniałość tego miejsca nie będzie trwała wiecznie. Jak reagujesz na ten fakt?

Uczniowie, słysząc zapowiedź zniszczenia świątyni, pytają Jezusa o precyzyjne informacje. Chcieliby poznać dokładny czas, dokładny kontekst wydarzeń, żeby móc się jakoś na nie przygotować. Zwłaszcza na to, co niezwyczajne, trudne czy nieprzyjemne. W odpowiedzi Jezus, mimo że nie podaje terminu, udziela informacji, które uznaje za szczególnie ważne dla uczniów w tej sytuacji. Co ma na celu?

Jezus ostrzega uczniów przed tym, że w swoich poszukiwaniach mogą zostać oszukani. Że będą ludzie, którzy ich normalną, zwykłą troskę o siebie i bliskich będą chcieli wykorzystać dla własnych celów, odciągając ich od Boga. Na ile twoja troska o siebie i bliskich zbliża cię lub odciąga od Jezusa? Na koniec tej modlitwy poproś Jezusa, by to, co piękne – twoje pragnienie wiedzy oraz troska o siebie i twoich bliskich, zbliżało cię do Niego, a nie oddalało.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.11.2024 (Łk 21,1-4) z komentarzem:

Gdy Jezus podniósł oczy, zobaczył, jak bogaci wrzucali swe ofiary do skarbony. Zobaczył też, jak pewna uboga wdowa wrzuciła tam dwa pieniążki, i rzekł: „Prawdziwie, powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła więcej niż wszyscy inni. Wszyscy bowiem wrzucali na ofiarę Bogu z tego, co im zbywało; ta zaś z niedostatku swego wrzuciła wszystko, co miała na utrzymanie”

Komentarz do Ewangelii na 25 listopada:

Uboga wdowa wrzuciła do skarbony więcej niż wszyscy inni ludzie. Wrzuciła wszystko, co miała na swoje utrzymanie. Sprawa hojności lub skąpstwa rozgrywa się tak naprawdę w sercu. Często jest mocno powiązana z tym, na ile ufasz lub nie Panu Bogu. Podczas dzisiejszej modlitwy postaraj się zobaczyć, która z tych postaw jest ci bliższa.

Gdy masz złożyć ofiarę, nie chodzi o to, by oddać to, co ci zbywa i mieć czyste sumienie, że dałeś, a przecież mogłeś nie dać. Nie chodzi także o to, aby lepiej się poczuć udowadniając przede wszystkim sobie, że jesteś miłosierny dla biednych. Chodzi raczej o to, by oddać Bogu coś naprawdę cennego i w ten sposób wyznać, że to On jest Panem i od Niego otrzymujesz wszystko, bo to i tak do Niego należy. Co jest dla ciebie cenne? Co byłoby ci trudno oddać Bogu?

Czy jesteś w stanie oddać Panu Bogu swój czas, szczególnie ten najcenniejszy w środku dnia? Czy jesteś w stanie oddać Mu swoje najważniejsze relacje? Czy zdobyłabyś się na to, by oddać Bogu swoje dziecko? Swojego współmałżonka? Powiedzieć: „Panie, oddaję Ci mojego chłopaka, moją dziewczynę? Oddaję Ci moją pracę – możesz z tym zrobić, co Ci się podoba”. Czy zdobyłbyś się na to, wiedząc, że możesz to stracić na zawsze, jeśli taka będzie Jego wola? To co zachowujesz tylko dla siebie, szybko może się stać ważniejsze od Boga. Dlatego porozmawiaj dzisiaj z Panem – który jest tak hojny dla ciebie – o twojej hojności wobec Niego. Na koniec modlitwy odmów „Ojcze Nasz”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.11.2024 (J 18,33b-37) z komentarzem:

Piłat powiedział do Jezusa: „Czy Ty jesteś Królem żydowskim?” Jezus odpowiedział: „Czy to mówisz od siebie, czy też inni powiedzieli ci o Mnie?” Piłat odparł: „Czy ja jestem Żydem? Naród Twój i arcykapłani wydali mi Ciebie. Co uczyniłeś?” Odpowiedział Jezus: „Królestwo moje nie jest z tego świata. Gdyby królestwo moje było z tego świata, słudzy moi biliby się, abym nie został wydany Żydom. Teraz zaś królestwo moje nie jest stąd”.

Piłat zatem powiedział do Niego: „A więc jesteś królem?” Odpowiedział Jezus: „Tak, jestem królem. Ja się na to narodziłem i na to przyszedłem na świat, aby dać świadectwo prawdzie. Każdy, kto jest z prawdy, słucha mojego głosu”.

Komentarz do Ewangelii na 24 listopada:

Na sali sądowej znajduje się mnóstwo ludzi, a co za tym idzie, również mnóstwo emocji. W takich miejscach jak sąd często można odczuć społeczny nacisk, szczególnie, gdy jest się niesłusznie oskarżonym czy ofiarą, która próbuje dojść prawdy. Na tym szczególnym przesłuchaniu Jezusa nie ma tylu świadków, nie ma tylu oskarżycieli i nie ma tylu obrońców. Jest tylko Piłat i Jezus. Spróbuj dostrzec intymność tego spotkania.

Dialog Jezusa z Piłatem rozpoczyna się wymianą pytań. Można by pomyśleć, że chcą się podroczyć i pokazać, kto jest w tej sytuacji ważniejszy. Czy jednak o to tutaj chodzi? Czy w tym całym wydarzeniu nie ma się wrażenia, że tak naprawdę Piłat jest ciekawy Jezusa, a Jezus, widząc w jakiej pozycji jest Piłat, chce mu pokazać coś więcej?

Jezus zgadza się na karę, na którą po ludzku nie zasłużył. Zgadza się, bo wie, że jest Synem Boga, że nie jest tylko człowiekiem i że takie jest Jego powołanie. Co się w tobie rodzi na myśl, że ktoś oddał za ciebie życie? W Ewangelii według św. Mateusza można przeczytać: „Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni”. Proś dzisiaj Ducha Świętego, aby to On pierwszy pokazywał ci, gdzie walczyć, a gdzie odpuszczać.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 listopada 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.11.2024 (Łk 20,27-40) z komentarzem:

Podeszło do Jezusa kilku saduceuszów, którzy twierdzą, że nie ma zmartwychwstania, i zagadnęli Go w ten sposób: „Nauczycielu, Mojżesz tak nam przepisał: «Jeśli umrze czyjś brat, który miał żonę, a był bezdzietny, niech jego brat pojmie ją za żonę i niech wzbudzi potomstwo swemu bratu». Otóż było siedmiu braci. Pierwszy pojął żonę i zmarł bezdzietnie. Pojął ją drugi, a potem trzeci, i tak wszyscy pomarli, nie zostawiwszy dzieci. W końcu umarła ta kobieta. Przy zmartwychwstaniu więc którego z nich będzie żoną? Wszyscy siedmiu bowiem mieli ją za żonę”.

Jezus im odpowiedział: „Dzieci tego świata żenią się i za mąż wychodzą. Lecz ci, którzy uznani zostaną za godnych udziału w świecie przyszłym i w powstaniu z martwych, ani się żenić nie będą, ani za mąż wychodzić. Już bowiem umrzeć nie mogą, gdyż są równi aniołom i są dziećmi Bożymi, będąc uczestnikami zmartwychwstania. A że umarli zmartwychwstają, to i Mojżesz zaznaczył tam, gdzie jest mowa o krzewie, gdy Pana nazywa «Bogiem Abrahama, Bogiem Izaaka i Bogiem Jakuba». Bóg nie jest Bogiem umarłych, lecz żywych; wszyscy bowiem dla Niego żyją”. Na to rzekli niektórzy z uczonych w Piśmie: „Nauczycielu, dobrze powiedziałeś”. I już o nic nie śmieli Go pytać.

Komentarz do Ewangelii na 23 listopada:

To, co często nam towarzyszy, kiedy myślimy o niebie, to ludzkie wyobrażenia na ten temat. Próbujemy do tej Bożej rzeczywistości przykładać miarę naszych doświadczeń. Jezus wzywa nas jednak, abyśmy szli dalej i mieli pewność, że życie po śmierci będzie czymś o wiele większym niż życie na ziemi. Zapytaj siebie, co budzi się w twoim sercu, kiedy myślisz o swojej śmierci lub śmierci swoich bliskich.

Obywatele nieba – takie jest nasze powołanie. Na ziemi jesteśmy tylko przez chwilę, przechodząc drogami naszego powołania. Tymczasem nieraz zachowujemy się tak, jakbyśmy mieli tu spędzić wieczność – trzymamy się kurczowo osób, zajęć, rozrywek. Czy jest coś, co mocno trzyma cię na ziemi, co sprawia, że nie jesteś wolny? Powierz to ufnie Panu, niech wstyd nie koncentruje cię na sobie.

Spróbuj usłyszeć zaproszenie, które Jezus kieruje do ciebie – On chce, aby twoje serce było wolne, abyś pamiętał, że twój dom jest w niebie. Powiedz Jezusowi o tym, czego doświadczyłeś na tej modlitwie. Powierzaj Mu wszystkie odkrycia. Możesz poprosić Go, żeby uczył cię wolności i otwartości na rzeczywistość nieba.

Źródło: modlitwawdrodze.pl