Ewangelia na 5 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.08.2024 (Mt 14,13-21) z komentarzem:

Gdy Jezus usłyszał o śmierci Jana Chrzciciela, oddalił się stamtąd łodzią na pustkowie, osobno. Lecz tłumy zwiedziały się o tym i z miast poszły za Nim pieszo. Gdy wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi i uzdrowił ich chorych. A gdy nastał wieczór, przystąpili do Niego uczniowie i rzekli: „Miejsce to jest pustkowiem i pora już późna. Każ więc rozejść się tłumom: niech idą do wsi i zakupią sobie żywności”.

Lecz Jezus im odpowiedział: „Nie potrzebują odchodzić; wy dajcie im jeść!” Odpowiedzieli Mu: „Nie mamy tu nic prócz pięciu chlebów i dwóch ryb”. On rzekł: „Przynieście Mi je tutaj”. Kazał tłumom usiąść na trawie, następnie wziąwszy pięć chlebów i dwie ryby, spojrzał w niebo, odmówił błogosławieństwo i połamawszy chleby, dał je uczniom, uczniowie zaś tłumom. Jedli wszyscy do syta, a z tego, co pozostało, zebrano dwanaście pełnych koszy ułomków. Tych zaś, którzy jedli, było około pięciu tysięcy mężczyzn, nie licząc kobiet i dzieci.

Komentarz do Ewangelii na 5 sierpnia:

Uczniowie są po całym dniu ciężkiej i uczciwej pracy dla Królestwa Bożego. Pomagali Jezusowi, którego przyszły słuchać tłumy. Pewnie tego nie zaplanowali. Zaczęli wcześnie rano i nie mieli chwili wytchnienia. „Panie, odpraw tłum”, mówią. A Jezus odpowiada: „teraz dopiero zaczyna się wasze zadanie!”.

Poza uzasadnioną złością z odebrania słusznie należnego odpoczynku uczniowie doświadczają skrajnej beznadziei. Przecież tego jedzenia nie wystarczyłoby nawet dla nich! Brak wiary, sensu i jakiegokolwiek optymizmu. Katastrofa. Ile razy, czasem w ciągu jednego tygodnia, doświadczasz takich sytuacji?

Rozmnożenie chleba nie jest tylko cudem nakarmienia tłumów. Oni zjedli, wpadli w zachwyt i rozeszli się. To była lekcja dla towarzyszy Jezusa. Okazał im Swoją moc oraz uświadomił ich krótkowzroczność. Nie gani ich za brak wiary. To co zrobił, było przecież racjonalnie niemożliwe. Jezus daje najwięcej, kiedy się tego nie spodziewamy, w sytuacji granicznej. Nie daje byle komu, ale tym, którzy za Nim szli. Daje w nadmiarze. Dwanaście, liczba koszy, sugeruje harmonię i porządek Boży – doskonały, obejmujący wszystkich. Jest tak, jak miało być. Z sytuacji, zdaje się, całkowicie spontanicznej i beznadziejnej Bóg wyprowadza Swoje dobro.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.08.2024 (J 6,24-35) z komentarzem:

Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?” W odpowiedzi rzekł im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.

Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?” Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał”. Rzekli do Niego: „Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: «Dał im do jedzenia chleb z nieba»”.

Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”. Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!” Odpowiedział im Jezus: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

Komentarz do Ewangelii na 4 sierpnia:

Jezus wypomina ludziom, że idą za Nim, bo najedli się do syta, a nie dlatego, że uwierzyli w Niego dzięki znakom, jakie uczynił. Często oczekujesz od Jezusa namacalnych znaków, natychmiastowej realizacji twoich potrzeb i pragnień. Jest to rzecz ludzka i jak najbardziej zrozumiała, jednak na ile potrafisz wyjść poza takie funkcjonowanie?

W trakcie rozmowy Jezus zaczyna stopniowo przechodzić od rzeczy fizycznych do rzeczy duchowych. Lud wspomina o znaku manny na pustyni, a Jezus opowiada o innym chlebie z nieba. Zastanów się, czym jest „chleb powszedni”, o który prosisz w modlitwie „Ojcze nasz”?

Jezus mówi o sobie, że jest chlebem życia. Dla chrześcijan czymś oczywistym jest myślenie w tym kontekście o Eucharystii. Ale przecież po uczestnictwie we mszy i przyjęciu komunii świętej nadal czujesz pragnienie i głód! Dary duchowe napełniają cię w inny sposób: karmią twoją wiarę, nadzieję, miłość. Dzięki temu podążanie za Jezusem jest bardziej bezinteresowne. Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci wzrastać w wierze, nadziei i miłości. By twoje pójście za Nim było bardziej bezinteresowne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.08.2024 (Mt 14,1-12) z komentarzem:

W owym czasie doszła do uszu tetrarchy Heroda wieść o Jezusie. I rzekł do swych dworzan: „To Jan Chrzciciel. On powstał z martwych i dlatego moce cudotwórcze w nim działają”. Herod bowiem kazał pochwycić Jana i związanego wtrącić do więzienia z powodu Herodiady, żony brata jego, Filipa. Jan bowiem upominał go: „Nie wolno ci jej trzymać”. Chętnie też byłby go zgładził, bał się jednak ludu, ponieważ miano go za proroka.

Otóż, kiedy obchodzono urodziny Heroda, tańczyła wobec gości córka Herodiady i spodobała się Herodowi. Zatem pod przysięgą obiecał jej dać wszystko, o cokolwiek poprosi. A ona przedtem już podmówiona przez swą matkę powiedziała: „Daj mi tu na misie głowę Jana Chrzciciela!” Zasmucił się król. Lecz przez wzgląd na przysięgę i na współbiesiadników kazał jej dać. Posławszy więc kata, kazał ściąć Jana w więzieniu. Przyniesiono głowę jego na misie i dano dziewczynie, a ona zaniosła ją swojej matce. Uczniowie zaś Jana przyszli, zabrali jego ciało i pogrzebali je; potem poszli i donieśli o tym Jezusowi.

Komentarz do Ewangelii na 3 sierpnia:

Święty Jan Chrzciciel miał dar budzenia uśpionych sumień. Do tego jednak potrzeba wyjątkowej odwagi i on tę odwagę posiadał. Papież Franciszek przypomina, że ewangelizacja wymaga od chrześcijan właśnie odwagi, a z tym nierozłącznie związana jest adoracja Pana. Na tym polega adoracja Boga, że człowiek wychodzi poza siebie, ogołaca się, aby w braciach służyć Panu.

Patrząc na osobowość świętego Jana Chrzciciela, trzeba podkreślić jego umiejętność modlitewnego zatopienia. Miał czas dla Boga. Nie dał się zbałamucić tym, którzy twierdzą, że brakuje czasu na modlitwę. Wiedział, że to kwestia motywacji.

Każdy bowiem człowiek znajduje czas na te wartości i dla tych ludzi, na których mu najbardziej zależy. Jeżeli więc na czymś człowiekowi nie zależy, to z pewnością czasu nie znajdzie. Święty Jan Chrzciciel czas na rozmowę z Panem miał zawsze, dlatego w ostateczności cierpliwie i spokojnie przyjął na siebie cierpienie, będąc uzbrojonym z wysoka. Poproś Jezusa, Tego, który zgładził wszelkie zło, aby był twoim obrońcą w chwilach słabości. Poproś Go, aby napełnił cię Duchem Świętym i nauczył rozpoznawać i wybierać to co dobre i piękne, a odrzucać to, co prowadzi do upadku.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.08.2024 (Mt 13,54-58) z komentarzem:

Jezus, przyszedłszy do swego miasta rodzinnego, nauczał ich w synagodze, tak że byli zdumieni i pytali: „Skąd u Niego ta mądrość i cuda? Czyż nie jest On synem cieśli? Czy Jego Matce nie jest na imię Mariam, a Jego braciom Jakub, Józef, Szymon i Juda? Także Jego siostry czy nie żyją wszystkie u nas? Skądże więc u Niego to wszystko?” I powątpiewali o Nim. A Jezus rzekł do nich: „Tylko w swojej ojczyźnie i w swoim domu może być prorok lekceważony”. I niewiele zdziałał tam cudów z powodu ich niedowiarstwa.

Komentarz do Ewangelii na 2 sierpnia:

Jezus przychodzi do osób, które Go znają. Nie da się być człowiekiem znikąd. Dlatego dobrze jest mieć świadomość, skąd się pochodzi. Warto dostrzegać rzeczy, które były dobre, ale także te, które były złe w otoczeniu, z jakiego się wyszło. Spójrz z wdzięcznością na środowisko, z którego pochodzisz.

Krajanom Jezusa nie pasowało to, że pamiętali Go jako syna cieśli, a On pojawił się po latach i nauczał w niezwykły sposób. Mieli swoje wyobrażenia o Jezusie i próbowali Go do nich dopasować. Trudno jest zmienić postrzeganie drugiej osoby. Czy kiedykolwiek udało ci się zobaczyć w odmiennym świetle człowieka, którego wcześniej nauczono cię postrzegać w określony sposób?

Jezus zdziałał niewiele cudów, gdyż mieszkańcy Nazaretu nie potrafili przebić się przez własne wyobrażenia o Nim. Otwarcie się na nowość, którą jest Jezus, to coś niezwykle ważnego. On chce działać w twoim życiu i na różne sposoby próbuje do ciebie dotrzeć. Nieraz działa przez osoby, o których masz już wyrobione zdanie, a to bardzo ogranicza twoje postrzeganie. Słuchając ponownie fragmentu Ewangelii, poproś o serce wolne od tych ograniczeń. Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci przyjmować działanie Jezusa w twoim życiu. Proś, aby uzdalniał cię do dostrzegania Go w tych sytuacjach, w których się Go nie spodziewasz.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.08.2024 (Mt 13,47-53) z komentarzem:

Jezus powiedział do tłumów: „Podobne jest królestwo niebieskie do sieci, zarzuconej w morze i zagarniającej ryby wszelkiego rodzaju. Gdy się napełniła, wyciągnęli ją na brzeg i usiadłszy, dobre zebrali w naczynia, a złe odrzucili. Tak będzie przy końcu świata: wyjdą aniołowie, wyłączą złych spośród sprawiedliwych i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów.

Zrozumieliście to wszystko?” Odpowiedzieli Mu: „Tak”. A On rzekł do nich: „Dlatego każdy uczony w Piśmie, który stał się uczniem królestwa niebieskiego, podobny jest do ojca rodziny, który ze swego skarbca wydobywa rzeczy nowe i stare”. Gdy Jezus dokończył tych przypowieści, oddalił się stamtąd.

Komentarz do Ewangelii na 1 sierpnia:

Oddzielanie dobrych ryb od złych następuje na końcu połowu, a oddzielanie złych ludzi od dobrych będzie miało miejsce „przy końcu świata”. To bardzo istotna prawda, zwłaszcza dla ludzi niecierpliwych, pragnących zrobić wszystko „natychmiast i zaraz” czy dokonujących pochopnych sądów i ocen. Tymczasem Bóg daje czas – czas na nawrócenie i zmianę. Nie dokonuje ocen przedwcześnie. Czy potrafisz powstrzymać się od oceniania i osądzania innych osób?

Przypowieść Jezusa przypomina jeszcze jedną prawdę: ryby „wszelkiego rodzaju” były w sieci, ale nie oznaczało to, że były „dobrymi rybami”. Nie wszystkie wybory, których dokonujemy, pozwolą nam wejść do Nieba, bo nie wszystkie czynią nas dobrymi. Pomyśl, z których rzeczy warto w najbliższym czasie zrezygnować?

Aby rozwijać życie w bliskości z Bogiem, ważne są rzeczy stare i nowe. Istotna jest twoja historia życia, to co cię spotyka, niezależnie od tego, czy jest radosne czy smutne. Potrzeba też otwarcia na rzeczy nowe: doświadczenia, zrozumienie, światło. Proś Pana, by pomógł ci przyjmować to wszystko. Powierz Jezusowi swoje pragnienia. Proś Go, aby twoje dzisiejsze wybory otwierały ci Niebo, czyli sprawiały, że będziesz żyć w obecności Boga.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.07.2024 (Mt 13,44-46) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom taką przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do skarbu ukrytego w roli. Znalazł go pewien człowiek i ukrył ponownie. Uradowany poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił tę rolę. Dalej, podobne jest królestwo niebieskie do kupca poszukującego pięknych pereł. Gdy znalazł jedną drogocenną perłę, poszedł, sprzedał wszystko, co miał, i kupił ją”.

Komentarz do Ewangelii na 31 lipca:

W innym miejscu Pisma Świętego Jezus mówi: „gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje”. Jeśli więc skarbem jest królestwo Boże, to twoje serce będzie żyło właśnie dla niego. Jest to zaproszenie do tego, aby rozeznawać, co przybliża cię do życia dla Boga, i to wybierać. Zobacz, za czym tęskni ostatnio twoje serce? Czy podążanie w tym kierunku przybliża cię do Boga?

Prawdziwa perła jest owocem cierpienia. Powstaje wtedy, gdy do małża dostaje się okruch, który go rani. Wskutek tego małż produkuje masę perłową. Czasami wybory, których dokonujesz ze względu na Jezusa, wymagają rezygnacji z czegoś dla ciebie ważnego. Doświadczasz bólu, który przynosi drogocenny owoc. Przypomnij sobie taką sytuację.

Człowiek, który znalazł skarb, sprzedał wszystko, aby zdobyć pieniądze na zakup ziemi. Zaryzykował, ponieważ nie miał pewności, że znajdzie go w tym samym miejscu, gdy wróci. Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, zastanów się, jakbyś się zachował, gdybyś to ty dzisiaj odnalazł skarb? Poproś Jezusa o odwagę na to, by zostawić swoje ziemskie skarby. Spróbuj je wyliczyć i każdy z nich złożyć w Jego ręce.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.07.2024 (Mt 13,36-43) z komentarzem:

Jezus odprawił tłumy i wrócił do domu. Tam przystąpili do Niego uczniowie, mówiąc: „Wyjaśnij nam przypowieść o chwaście”. On odpowiedział: „Tym, który sieje dobre nasienie, jest Syn Człowieczy. Rolą jest świat, dobrym nasieniem są synowie królestwa, chwastem zaś synowie Złego. Nieprzyjacielem, który posiał chwast, jest diabeł; żniwem jest koniec świata, a żeńcami są aniołowie.

Jak więc zbiera się chwast i spala w ogniu, tak będzie przy końcu świata. Syn Człowieczy pośle aniołów swoich: ci zbiorą z Jego królestwa wszystkie zgorszenia oraz tych, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony; tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą jak słońce w królestwie Ojca swego. Kto ma uszy, niechaj słucha!”

Komentarz do Ewangelii na 30 lipca:

Po odprawieniu tłumów Jezus wyjaśnia uczniom przypowieść. Wyjaśnienie kieruje do tych, którzy są najbliżej Niego, czyli również do ciebie. Dziś, gdziekolwiek jesteś, jeśli słuchasz tej modlitwy, to znaczy, że jesteś wybrany. Wybrany, aby lepiej poznać przesłanie Jezusa. Warto to dostrzec i ucieszyć się tym. Warto zrobić jeszcze
krok dalej i już dziś przygotować się na to, że kiedyś to ty będziesz musiał wyjaśnić to przesłanie innym.

Jeśli poważnie traktujesz swoją wiarę, to musisz przyznać, że piekło istnieje. Istnieje, bo wierzysz, że ludzie są wolni i mogą wybrać życie z Bogiem lub bez Niego. Jednak nie powinien być to powód do smutku lub strachu. Dobrą reakcją jest motywacja, aby lepiej wykorzystać dany ci czas i podejmować jak najlepsze wybory.

Na końcu Bóg da ci to, co kochasz najbardziej. Tego można być pewnym. Niewiadoma jest jedynie po twojej stronie, bo od ciebie zależy, co ostatecznie wybierzesz. Czy zdecydujesz się na życie z Nim, czy bez Niego. Odpowiedź nie jest oczywista, dużo zależy od tego, co robisz już dziś. Dzisiejsza odpowiedź wpływa na tę ostateczną. Warto uświadomić sobie, jak ona brzmi. I jak chcesz, żeby zabrzmiała jutro. Módl się tymi słowami: Panie, nie pozwól mi nigdy zapomnieć, że czekasz na mnie na końcu mojej drogi życia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.07.2024 (J 11,19-27) z komentarzem:

Wielu Żydów przybyło do Marty i Marii, aby je pocieszyć po utracie brata. Kiedy więc Marta dowiedziała się, że Jezus nadchodzi, wyszła Mu na spotkanie. Maria zaś siedziała w domu. Marta więc rzekła do Jezusa: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł. Lecz i teraz wiem, że Bóg da Ci wszystko, o cokolwiek byś prosił Boga”. Rzekł do niej Jezus: „Brat twój zmartwychwstanie”. Marta Mu odrzekła: „Wiem, że powstanie z martwych w czasie zmartwychwstania w dniu ostatecznym”.

Powiedział do niej Jezus: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem. Kto we Mnie wierzy, to choćby umarł, żyć będzie. Każdy, kto żyje i wierzy we Mnie, nie umrze na wieki. Wierzysz w to?” Odpowiedziała Mu: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjasz, Syn Boży, który miał przyjść na świat”.

Komentarz do Ewangelii na 29 lipca:

Marię i Martę możesz kojarzyć z fragmentu, w którym ta pierwsza siedzi u stóp Jezusa, a druga krząta się przy obowiązkach domowych. Czasem zdarzają się kazania, w których gloryfikuje się postawę Marii. Tymczasem dzisiejsza Ewangelia pokazuje, że Marta – mimo swojej aktywności – bardzo uważnie słuchała słów Jezusa. Wie, co On głosił i wierzy w Jego Słowo. Jest kobietą czynu, dowiadując się, że jej Przyjaciel się zbliża, wychodzi i rozpoczyna dialog. Popatrz teraz przez chwilę na mijający tydzień i zastanów się, ile w nim było czasu spokojnej modlitwy, a ile działania, w którym mogłeś odnaleźć Boga?

Marta ma świadomość, że obecność Jezusa w czasie, gdy jej brat umierał, zmieniłaby wszystko. Nie cierpiałaby. Rzeczywistość byłaby lepsza, łatwiejsza. Jednak w rozmowie ze swoim Przyjacielem nie próbuje zmienić przeszłości, odnosi się do tego, co jest teraz. Z wiarą odczytuje trudną rzeczywistość. A w jej odpowiedziach nie tylko słychać akceptację straty brata, ale też pewną ufność w to, co przyniesie przyszłość. Zastanów się, jak ty reagujesz na sytuacje, gdy coś dzieję się nie po twojej myśli.

Słuchając jeszcze raz dzisiejszej Ewangelii, przyglądnij się Marcie i Marii oraz pomyśl, jakiej wiary w Jezusa pragniesz? Na koniec zbierz najważniejsze myśli i poruszenia z tej modlitwy. Porozmawiaj z Bogiem o tym, co ci pokazał.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2024 (J 6,1-15) z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?” A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”. Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Jezus zaś rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”.

Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Jezusowi zależy, żeby zaspokoić twój głód, czymkolwiek on teraz jest w twoim życiu. Może jest to głód odpoczynku, miłości, przyjaźni, pracy. Patrz na ręce Jezusa, które podały chleb i ryby wszystkim z tłumu. On chce nakarmić również Ciebie – czego dziś potrzebujesz, by nasycić swój głód?

„Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”. Bóg uczy nas swoich sposobów na rozwiązanie problemu. Widząc, że ma niewiele, Jezus wziął to co miał i za to podziękował, a potem użył tego co miał i stał się cud. Podziękuj za to co masz dzisiaj, przez te chwilę przypominaj sobie z czego dziś możesz się cieszyć.

Może czegoś ci wciąż brakuje, czujesz niesprawiedliwość, porównujesz się z innymi. Jezus pokazuje dziś, że nawet jeśli niewiele masz, możesz złożyć to w Jego ręce. On bierze chleby i ryby, a zaraz po dziękczynieniu rozdaje. Czy wierzysz, że to co masz wystarczy, żeby działy się cuda? Pięć chlebów i dwie ryby wystarczyło, Tobie także wystarczy pokarmu od Boga. Proś Jezusa, o wiarę, że z tym kim jesteś i co posiadasz, możesz robić dobre rzeczy, iść nawet tam, gdzie boisz się iść.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.07.2024 (Mt 13,24-30) z komentarzem:

Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: „Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”.

Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”„.

Komentarz do Ewangelii na 27 lipca:

Królestwo niebieskie, w którym spotykasz się z dobrem i złem, trwa już teraz. To nie jest historia z przyszłości. Żyjesz w królestwie! Co to oznacza? Tak jak człowiek z przypowieści masz dawać najlepsze ziarno na zasiew. Dawać z siebie to co najlepsze.

Pomimo twoich starań często dzieją się wokół ciebie także rzeczy złe. Nie jest to powód, aby się załamywać. Człowiek z przypowieści poleca czekać do żniw, gdyż najważniejsze jest dobro, które przyniesie plon. Pole zostanie oczyszczone z chwastów przy zbiorach.

Jak to pogodzić z pojmowaniem chrześcijaństwa, w którym dążysz do tego, by nie grzeszyć i żyć coraz lepiej? Nie ma tu sprzeczności, pod warunkiem że nie będziesz czekać ze żniwami do swojej śmierci. Okazją do zebrania dobrych owoców jest spotkanie z Chrystusem w sakramentach, zwłaszcza w Eucharystii i sakramencie pojednania. Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci w zbieraniu najlepszych owoców w twoim życiu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl