Ewangelia na 4 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.03.2024 (J 15,9-17) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak Mnie umiłował Ojciec, tak i Ja was umiłowałem. Trwajcie w miłości mojej! Jeśli będziecie zachowywać moje przykazania, będziecie trwać w miłości mojej, tak jak Ja zachowałem przykazania Ojca mego i trwam w Jego miłości. To wam powiedziałem, aby radość moja w was była i aby radość wasza była pełna. To jest moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.

Nikt nie ma większej miłości od tej, gdy ktoś życie swoje oddaje za przyjaciół swoich. Wy jesteście przyjaciółmi moimi, jeżeli czynicie to, co wam przykazuję. Już was nie nazywam sługami, bo sługa nie wie, co czyni jego pan, ale nazwałem was przyjaciółmi, albowiem oznajmiłem wam wszystko, co usłyszałem od Ojca mego. Nie wy Mnie wybraliście, ale Ja was wybrałem i przeznaczyłem was na to, abyście szli i owoc przynosili, i by owoc wasz trwał – aby Ojciec dał wam wszystko, o cokolwiek Go poprosicie w imię moje. To wam przykazuję, abyście się wzajemnie miłowali”.

Komentarz do Ewangelii na 4 marca:

Jezus kocha cię miłością Ojca i do takiej relacji miłości cię zaprasza. On chce, byś, czując się kochanym, dzielił się tą miłością z innymi. Byś kochał jak On – oddając swoje życie. „To jest Moje przykazanie, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem”. Popatrz na krzyż. Rozumiesz Go?

Oddać życie to zapomnieć o sobie. To stopniowe, kawałek po kawałku oddawanie swego czasu, gdy ktoś potrzebuje pomocy, a ty masz akurat przerwę na kawę. To trwanie przy sparaliżowanej żonie, wspieranie męża, który wychodzi z nałogu, to rozmowa z dzieckiem, kiedy cię potrzebuje, choć gra twoja ulubiona drużyna…. Mówisz: nie mam siły tak kochać. Nie potrafię.

Jezus nazywa cię Swoim przyjacielem. Jest zawsze z tobą, pomaga. Dał ci przykazania – każde z nich chroni jakiegoś dobra w twoim życiu. Działa z mocą w sakramentach. Spójrz na obraz Bożego Miłosierdzia. Z przebitego serca Jezusa wychodzą dwa promienie. Woda to spowiedź, krew to Komunia święta. To źródło twojej siły. Modlitwa, adoracja… Czy chcesz trwać w tej Miłości? Pomódl się ze św. Siostrą Faustyną: „Pragnę się (cała) przemienić w miłosierdzie Twoje i być żywym odbiciem Ciebie, o Panie; niech ten największy przymiot Boga, to jest niezgłębione miłosierdzie Jego, przejdzie przez serce i duszę moją do bliźnich” (Dz. 163).

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.03.2024 (J 2,13-25) z komentarzem:

Zbliżała się pora Paschy żydowskiej i Jezus przybył do Jerozolimy. W świątyni zastał siedzących za stołami bankierów oraz tych, którzy sprzedawali woły, baranki i gołębie. Wówczas, sporządziwszy sobie bicz ze sznurów, powypędzał wszystkich ze świątyni, także baranki i woły, porozrzucał monety bankierów, a stoły powywracał. Do tych zaś, którzy sprzedawali gołębie, rzekł: „Zabierzcie to stąd i z domu mego Ojca nie róbcie targowiska!” Uczniowie Jego przypomnieli sobie, że napisano: „Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie”. W odpowiedzi zaś na to Żydzi rzekli do Niego: „Jakim znakiem wykażesz się wobec nas, skoro takie rzeczy czynisz?” Jezus dał im taką odpowiedź: „Zburzcie tę świątynię, a Ja w trzy dni wzniosę ją na nowo”.

Powiedzieli do Niego Żydzi: „Czterdzieści sześć lat budowano tę świątynię, a Ty ją wzniesiesz w przeciągu trzech dni?” On zaś mówił o świątyni swego ciała. Gdy zmartwychwstał, przypomnieli sobie uczniowie Jego, że to powiedział, i uwierzyli Pismu i słowu, które wyrzekł Jezus. Kiedy zaś przebywał w Jerozolimie w czasie Paschy, w dniu świątecznym, wielu uwierzyło w Jego imię, widząc znaki, które czynił. Jezus natomiast nie zawierzał im samego siebie, bo wszystkich znał i nie potrzebował niczyjego świadectwa o człowieku. Sam bowiem wiedział, co jest w człowieku.

Komentarz do Ewangelii na 3 marca:

Gdy nadchodziła Pascha, w Jerozolimie było tłoczno. Wielu przychodziło, by stanąć w świątyni, w obecności Najwyższego. Taki był zwyczaj. Wiele zwyczajów narosło wokół świętowania. Między innymi sprzedaż zwierząt ofiarnych w świątyni. Wszyscy tak się przyzwyczaili, że nikt nie uważał tego za niestosowne. Czy zastanawiałeś się nad sensem praktykowanych przez ciebie zwyczajów religijnych?

„Gorliwość o dom Twój pochłonie Mnie”. Widząc zachowanie Jezusa, uczniowie przypomnieli sobie słowa z Pisma Świętego, które bardzo dobrze opisywały ich Mistrza. Ile gorliwości, intensywnych uczuć i przeżyć, jest w twoim życiu religijnym i duchowym?

Pan stawia czasem na naszej drodze ludzi, którzy niczym prorocy demaskują fałsz i obłudę. Czuwające serce widzi, gdy ktoś taki przychodzi, poznaje to po owocu jego przyjścia, które przynosi przemianę serca i myślenia. Których ludzi w twoim życiu określiłbyś jako proroków? Co takiego uczynili dla ciebie? Módl się: Panie mój, proszę, naucz mnie pokory, abym mógł przyjąć słowa tych, którzy demaskują we mnie fałsz i obłudę. Pomóż mi autentycznie i z pasją żyć dla ciebie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.03.2024 (Łk 15,1-3.11-32) z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie.

Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników». Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec powiedział do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się weselić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu.

Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.

Komentarz do Ewangelii na 2 marca:

Dzieci różnią się od siebie. Mają odmienne temperamenty, zainteresowania, marzenia. Tak jest i w tym przypadku. Ojciec ma dwóch dorosłych synów. Każdy z nich ma inny pomysł na życie. Starszy zostaje przy ojcu, na gospodarstwie. Młodszy wyrusza w świat. A ty zostałbyś czy wyruszył?

Obaj synowie podjęli decyzje i ponoszą ich konsekwencje. Starszy prowadzi stabilne, bezpieczne życie w rodzinnym domu. Młodszy imprezuje, trwoniąc pieniądze, a później doświadcza upokarzającej biedy, docierając do granicy śmierci. I wtedy okazuje się, że co prawda stracił wszystkie pieniądze, ale nie stracił pamięci. Zastanawiałeś się kiedyś, dlaczego młodszy syn wrócił do swojego ojca? Mógł przecież szukać innego rozwiązania.

Doświadczenie miłości i pamięć o nim może uratować życie. Młodszy syn najwyraźniej miał takie doświadczenie i o nim pamiętał. Wracał do ojca, który na niego czekał. Do ojca, który nigdy nie nazwał go synem marnotrawnym. Nie nazwał go tak, bo nigdy tak o nim nie myślał. Zastanów się, czy ty masz doświadczenie takiej miłości? Doświadczenie miłości Boga, który na ciebie czeka. Jesteś pewny, że masz do kogo wracać? Na koniec porozmawiaj z Jezusem o tym, co poruszyło cię na tej modlitwie. O doświadczeniu miłości, o bolesnym doświadczeniu jej braku, o pamięci. Z Jezusem możesz porozmawiać o wszystkim.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 marca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.03.2024 (Mt 21,33-43.45-46) z komentarzem:

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: „Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał. Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: «To jest dziedzic; chodźcie, zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo». Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.

Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?” Rzekli Mu: „Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze”. Jezus im rzekł: „Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: «Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach». Dlatego powiadam wam: królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”. Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Komentarz do Ewangelii na 1 marca:

Przypowieść, którą dzisiaj opowiada Jezus, jest o każdym z nas. O naszym życiu i poszukiwaniu szczęścia poza Bogiem. To my jesteśmy rolnikami w winnicy. Bardzo często jesteśmy tak zabiegani, zapracowani, przekonani o tym, że jesteśmy twórcami swojego życia – jego panami, że zapominamy o Bogu, który jest jego faktycznym gospodarzem. Kim dla ciebie jest Bóg? Czy szukasz Go?

Bóg posyła nam różne znaki, byśmy nie budowali dobra na sobie, ale to dobro ofiarowali Jemu, nie bojąc się, że On może je zabrać. Te znaki mogą być miłe i przyjemne, ale też mogą budzić w nas sprzeciw. To, co wydaje się nieraz tragedią, często nią nie jest, szczególnie w Bożej perspektywie. Jakie znaki dostrzegasz teraz w swoim życiu?

Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, zobacz, jak bardzo Bogu zależy na nas, jak tęskni za dojrzałą relacją z nami. On chce doprowadzić do wzrostu i rozkwitu winnice twojego życia. Jaką odpowiedź odnajdujesz w sobie? Jakie uczucia ci teraz towarzyszą? Spróbuj porozmawiać z Jezusem o tym, co poruszyło cię w tym rozważaniu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.02.2024 (Łk 16,19-31) z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: „Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak pokryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: «Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu».

Lecz Abraham odrzekł: «Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas». Tamten rzekł: «Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich ostrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki». Lecz Abraham odparł: «Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!» «Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą». Odpowiedział mu: «Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą»”.

Komentarz do Ewangelii na 29 luty:

Wydaje się, że bogacz poniósł karę, bo był bogaty, a Łazarz nagrodę, bo był biedny. Jednak byli też wierni uczniowie Jezusa, którzy byli bardzo bogaci, na przykład Józef z Arymatei, Zacheusz czy Łazarz. W przypowieści chodzi więc o coś innego. W innym miejscu Ewangelii Jezus mówi: „jakże trudno wejść do Królestwa Bożego tym, którzy w dostatkach pokładają ufność” . Problematyczne nie jest samo posiadanie lub nieposiadanie bogactwa, ale wolność wobec niego. Czy masz coś, w czym pokładasz głęboką ufność i co trudno byłoby ci zostawić?

Choć bogacz i Łazarz są fizycznie blisko siebie, to jednak jest między nimi przepaść. Przepaść tę wykopało zamknięcie się w sobie, nieumiejętność dostrzeżenia potrzebującego człowieka. Bogacz był tak przywiązany do swoich rzeczy, że nie zauważył umierającego tuż pod swoimi drzwiami. Zauważ w swoim życiu te tendencję do zamykania się w sobie, tę ślepotę na potrzebujących obok ciebie.

Obydwaj umarli i przeszli do jakże odmiennych rzeczywistości. W przypowieści nie ma mowy o karającym Bogu. Ukazane są raczej konsekwencje podjętych za życia decyzji. Bogacz pokładał ufność w bogactwach, zamknął się w swoim świecie i tego zamknięcia doświadcza w otchłani. Łazarz był prawą osobą, ufającą Bogu, dlatego przebywa na łonie Abrahama. Jakie masz odczucia, gdy myślisz o konsekwencjach twoich decyzji życiowych? Powierz Panu Jezusowi to, co cię najbardziej poruszyło na modlitwie i poproś, by czynił twoje serce bardziej wolnym od przywiązań i otwartym na bliźniego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.02.2024 (Mt 20,17-28 ) z komentarzem:

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: „Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie”. Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: „Czego pragniesz?” Rzekła Mu: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie”.

Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: „Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?” Odpowiedzieli Mu: „Możemy”. On rzekł do nich: „Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował”. Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: „Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu”.

Komentarz do Ewangelii na 28 luty:

Czy naprawdę wiesz, czego pragniesz? Jakub i Jan chcieli, by Jezus ich mianował jednymi z największych w królestwie Bożym. Pan wyjaśnił im, że wielkich rzeczy nie osiąga się, idąc na skróty. Zwrócił uwagę na koszty, które muszą być poniesione. Na jakie wyrzeczenia czy cierpienia jesteś gotów, by sięgnąć tego, co jest dla ciebie najważniejsze?

Być może wszyscy Apostołowie pragnęli wielkości, ale tylko Jakub i Jan umieli wyrazić swoją prośbę. Niestety pobrzmiewała w niej chęć bycia największym, ponad wszystkimi. Zobacz, jak jest u ciebie. Czy twoje pragnienie musi się realizować czyimś kosztem lub przez porównanie się z innymi?

Nie wiesz, o co prosisz, mówi Jezus, bo tak naprawdę nie wiesz, co cię uczyni szczęśliwym. Może wydaje ci się, że potrzebujesz sukcesu albo relacji, ale kiedy to osiągasz, pragniesz dalej. Jezus pokazuje trudną prawdę – że człowiek może spełnić się tylko w służbie, w oddaniu siebie Bogu. Czy jesteś gotów tak żyć? Proś Jezusa o zaufanie, że i dla ciebie Ojciec przygotował miejsce w królestwie Bożym, oraz o pragnienie dojścia właśnie tam.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.02.2024 (Mt 23,1-12) z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: „Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią. Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach.

Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. A wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy jesteście braćmi. Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony”.

Komentarz do Ewangelii na 27 luty:

Nauczanie innych – jako rodzic, ksiądz, rodzeństwo, przełożony – to wielki przywilej. Możesz prowadzić innych do rozwoju, pełniąc ojcowską rolę, niezależnie od płci. Jest to cecha Boża. On po to daje nam życie, aby rozkwitło i wypełniło się. Zobacz tych, którzy są jakby „ojcami” dla ciebie. A komu ty pomagasz wzrastać, pełniąc tę zaszczytną rolę w imieniu Jezusa?

Jeśli jesteś nauczycielem, ale nie świadkiem, możesz wręcz odpychać innych od dobrej nauki, którą głosisz. Bywa, że zbyt łatwo zwalniamy się z obowiązków, gdy ten, kto na nie wskazuje, żyje niemoralnie. W szkole, pracy, rodzinie, kościele… Na ile jesteś takim mistrzem, który pomaga, a nie przeszkadza uczniom?

Wywyższanie się i brak autentyczności wypływa z nieznajomości swojej tożsamości w Bogu. Taki człowiek często nie doświadczał darmowej miłości. Jezus mógł uniżyć się do granic i stać się sługą wszystkich tylko dlatego, że najpierw poznał, jak jest kochany i przyjął to. Słuchając Jego słów, wyobraź sobie, że stoisz wśród uczniów i patrzysz, jak Chrystus przemawia, a Wasze oczy co jakiś czas się spotykają. Ojcze, który mnie stworzyłeś, pokaż mi to, co jest we mnie. Pomóż mi przemienić to, czym Ci nie służę.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.02.2024 (Łk 6,36-38) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Komentarz do Ewangelii na 26 luty:

Jezus wyjaśnia, na czym polega miłosierdzie, zaczynając od dwóch zaleceń: „Nie sądźcie i nie potępiajcie”. Nasze pragnienie sprawiedliwości często objawia się koncentracją na złu, na słabościach, na tym, co niedoskonałe zarówno w innych, jak i w nas samych. Uważamy, że osądzenie i potępienie zła uczyni nas lepszymi. Tymczasem umyka nam to, co w nas i wokół nas jest dobre. Co dobrego możesz powiedzieć o ludziach, z którymi jest ci najtrudniej?

Miłosierdzie wiąże się także z dawaniem. Nie chodzi tylko o dobra materialne, ale też o dzielenie się czasem, radą, pomocą… Dobro rodzi dobro, dlatego za hojność możemy spodziewać się nagrody. Na ziemi może to być odwzajemniony uśmiech czy wsparcie, gdy sami jesteśmy w potrzebie. Obfitości nagrody w niebie nie zdołamy sobie wyobrazić. Co dałeś dziś innym albo jakie dobro zamierzasz w tym dniu komuś wyświadczyć?

Nieprzychylne sądy wydajemy także o sobie samych. Potępiamy siebie, rozpamiętujemy dawno wyznane grzechy, nie dajemy sobie sami miłości… A przecież żeby kochać innych, trzeba najpierw pokochać siebie. Do tego wzywa przykazanie miłości bliźniego: „Będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”. Posłuchaj ponownie Ewangelii tak, jakby dotyczyła twojego stosunku do siebie samego. Jak możesz stać się dla siebie bardziej miłosierny? Spróbuj na koniec porozmawiać z miłosiernym Panem Jezusem o tym wszystkim, co wydało ci się ważne podczas tej modlitwy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.02.2024 (Mk 9,2-10) z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jakuba i Jana i zaprowadził ich samych osobno na górę wysoką. Tam się przemienił wobec nich. Jego odzienie stało się lśniąco białe, tak jak żaden na ziemi folusznik wybielić nie zdoła. I ukazał się im Eliasz z Mojżeszem, którzy rozmawiali z Jezusem. Wtedy Piotr rzekł do Jezusa: „Rabbi, dobrze, że tu jesteśmy; postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co powiedzieć, tak byli przestraszeni.

I zjawił się obłok, osłaniający ich, a z obłoku odezwał się głos: „To jest mój Syn umiłowany, Jego słuchajcie!” I zaraz potem, gdy się rozejrzeli, nikogo już nie widzieli przy sobie, tylko samego Jezusa. A gdy schodzili z góry, przykazał im, aby nikomu nie rozpowiadali o tym, co widzieli, zanim Syn Człowieczy nie powstanie z martwych. Zachowali to polecenie, rozprawiając tylko między sobą, co znaczy „powstać z martwych”.

Komentarz do Ewangelii na 25 luty:

Droga na szczyt góry jest wymagająca. Nawet przy dobrej kondycji podążanie naprzód wymaga samozaparcia. Przypomnij sobie coś, czego bardzo chciałeś, a co skłoniło cię do podjęcia wzmożonego wysiłku. Spróbuj odczuć radość, która pojawiła się, po osiągnięciu twojego celu.

Życie duchowe, towarzyszenie Jezusowi w codzienności też wymaga wysiłku. Poprzez stałość swojej modlitwy, usuwanie złych nawyków, ciągłe otwieranie się na innych ludzi, przygotowujesz w swoim wnętrzu przestrzeń na doświadczenie obecności Boga. Co mógłbyś w sobie zmienić, żeby bardziej żyć Ewangelią?

Wierność w chodzeniu za Jezusem w przypadku Piotra i Jana owocuje oglądaniem Przemienionego Mistrza. Jednak cudowna wizja znika – pozostaje Jezus mówiący o zmartwychwstaniu. Nagrodą za wierność nie są bowiem niesamowite doświadczenia – one zdarzają się przy okazji. Tylko Jezus może być przyczyną i celem nawrócenia. Podziękuj Bogu za wszystkie chwile, w których doświadczyłeś Jego obecności! Proś o pragnienie podjęcia trudu nieustannego nawracania się tylko ze względu na Jezusa!

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 24 luty 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 24.02.2024 (Mt 5,43-48) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Słyszeliście, że powiedziano: „Będziesz miłował swego bliźniego”, a nieprzyjaciela swego będziesz nienawidził. A Ja wam powiadam: Miłujcie waszych nieprzyjaciół i módlcie się za tych, którzy was prześladują, abyście się stali synami Ojca waszego, który jest w niebie; ponieważ On sprawia, że słońce Jego wschodzi nad złymi i nad dobrymi, i On zsyła deszcz na sprawiedliwych i niesprawiedliwych. Jeśli bowiem miłujecie tych, którzy was miłują, cóż za nagrodę mieć będziecie? Czyż i celnicy tego nie czynią? I jeśli pozdrawiacie tylko swych braci, cóż szczególnego czynicie? Czyż i poganie tego nie czynią? Bądźcie więc wy doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski”.

Komentarz do Ewangelii na 24 luty:

Bóg przyjmuje wszystkich. Niezależnie od tego, jakie wymagania sobie stawiają, czym się kierują czy też jakie mają priorytety. Akceptuje każdego i dziś zaprasza do tego również ciebie. Czy potrafisz szanować ludzi innych języków, postaw i reprezentujących inny świat wartości? Co tobą kieruje?

W tekście Ewangelii Jezus zaprasza cię do naśladowania Ojca i do wymagania od siebie więcej. Także do wychodzenia poza swoje ograniczenia czy granice stworzone i narzucone przez innych. Jak odnajdujesz się w roli dziecka Bożego? Co możesz zrobić już dziś, aby dokładniej wcielić w życie proponowane wartości?

Jezus zaprasza przede wszystkim do tego, aby każdego dnia na nowo stawać się dzieckiem Boga. W naszym życiu nie chodzi tylko o  realizację swoich pragnień ‒ ani tych konkretnych, codziennych, ani tych bardziej odległych. Poświęć chwilę na przyjrzenie się swoim życiowym motywacjom i pragnieniom. Na pierwszym miejscu stawiasz relację z Bogiem czy może własne cele? Zobacz, dokąd zmierzasz. Na koniec modlitwy podziękuj Jezusowi za Jego wskazówki. Zatrzymaj się przez chwilę na relacjach, które są dla ciebie trudne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl