Ewangelia na 4 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.05.2021 wg św. Jana 14, 27-31A z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie.

Już nie będę z wami wiele mówił, nadchodzi bowiem władca tego świata. Nie ma on jednak nic swego we Mnie. Ale niech świat się dowie, że Ja miłuję Ojca i że tak czynię, jak Mi Ojciec nakazał”.

Komentarz do Ewangelii na 4 maja:

Jezus rozmawia z uczniami o swoim odejściu. Chce ich przygotować na ten czas. Mówi, że idzie do Ojca, który jest większy od Niego i jest to powód do radości. Pomyśl, jak reagujesz, gdy słyszysz, że ktoś odchodzi, umiera. „Pozwólcie mi odejść do Domu Ojca” – tak brzmiały ostatnie słowa świętego Jana Pawła II.

Jezus mówi do uczniów: „Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka”. Trudy i wyzwania życia codziennego, niepokojące wydarzenia w świecie czy dotykająca kogoś z bliskich choroba mogą być źródłem niepokoju, obaw i lęków. Nie ulegaj im! Wiele razy powtarzają się w Piśmie Świętym słowa: „Nie lękajcie się!”.

„Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam”. Wsłuchaj się w te słowa i przyjmij je. To piękny dar. Pokój, który daje nam Jezus jest głębokim pokojem, to pokój serca, którego nic i nikt ci nie odbierze. Proś o ten dar Jezusa. On pragnie podzielić się z tobą Swoim pokojem. Ty także możesz dzielić się tym darem z innymi. Pamiętaj, że trzeba być bardzo cierpliwym i szukać sercem. Proś Jezusa o oczy, które nie będą ślepe na dary Boże.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.05.2021 wg św. Jana 19, 25-27 z komentarzem:

A obok krzyża Jezusowego stały: Matka Jego i siostra Matki Jego, Maria, żona Kleofasa, i Maria Magdalena.

Kiedy więc Jezus ujrzał Matkę i stojącego obok Niej ucznia, którego miłował, rzekł do Matki: „Niewiasto, oto syn Twój”.

Następnie rzekł do ucznia: „Oto Matka twoja”. I od tej godziny uczeń wziął Ją do siebie.

Komentarz do Ewangelii na 3 maja:

Są takie chwile, gdy wydaje się nam, że już nic nie możemy zrobić. Są też takie, w których po ludzku możemy zrobić tylko jedno – być z kimś, dając mu tylko swoją obecność. Bez słów, bez pocieszenia, bez czynów i gestów. Po prostu być. Jest to trudne, bo wolelibyśmy coś robić, cokolwiek. Albo przynajmniej uciec. Ale takie ciche trwanie wobec cierpienia drugiego, cierpienia bliskich, wydaje się być ponad nasze siły.

Spójrz teraz na scenę z dzisiejszej Ewangelii. Najpierw popatrz na krzyż i na Jezusa. Przyjrzyj się Jego cierpieniu. Następnie zobacz inne osoby stojące wokół – Maryję i niewiasty. Popatrz na ich twarze, na smutek i cierpienie. Wsłuchaj się w słowa, jakie mówią. A może panuje cisza, przerywana tylko krótkimi westchnieniami, wyrazami bólu i zgnębienia? Spróbuj stanąć koło nich.

Czasem takie ciche, wierne czekanie, może nas doprowadzić do sytuacji, gdy coś zacznie się dziać, gdy możemy być potrzebni. Będziemy mieli jakąś okazję wyświadczenia pomocy, ale może zdarzyć się taka paradoksalna sytuacja jak pod krzyżem. Oto ktoś cierpiący obdaruje nas, i to hojnie. To on zatroszczy się o nas. Tchnie nowy sens w nasze życie, da nam nowe zadanie do wypełnienia. Podziel się z Panem Jezusem tym, co się dzieje w twojej duszy. Zrób to tak, jak potrafisz w tym momencie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.05.2021 wg św. Jana 15, 1-8 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest tym, który go uprawia. Każdą latorośl, która nie przynosi we Mnie owocu, odcina, a każdą, która przynosi owoc, oczyszcza, aby przynosiła owoc obfitszy. Wy już jesteście czyści dzięki słowu, które wypowiedziałem do was. Trwajcie we Mnie, a Ja w was będę trwać. Podobnie jak latorośl nie może przynosić owocu sama z siebie – jeśli nie trwa w winnym krzewie – tak samo i wy, jeżeli we Mnie trwać nie będziecie.

Ja jestem krzewem winnym, wy – latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. Ten, kto nie trwa we Mnie, zostanie wyrzucony jak winna latorośl i uschnie. Potem ją zbierają i wrzucają w ogień, i płonie.

Jeżeli we Mnie trwać będziecie, a słowa moje w was, to proście, o cokolwiek chcecie, a to wam się spełni. Ojciec mój przez to dozna chwały, że owoc obfity przyniesiecie i staniecie się moimi uczniami”.

Komentarz do Ewangelii na 2 maja:

W powyższej Ewangelii Jezus mówi o sobie jako krzewie winnym, a o Bogu jako o tym, który dba o wzrost zakorzenionych w krzewie latorośli, czyli o nasz wzrost. Bóg zaprasza nas, abyśmy byli Jemu wierni i trwali przy Nim, a On będzie się troszczył o każdego z nas. Czy ty w to wierzysz? Co to dla ciebie znaczy, że samemu Bogu na tobie zależy?

Bóg chce nas ostrzec przed naszym indywidualizmem. Jeżeli zerwiemy z Nim kontakt, nie będziemy Go słuchać, to nie będzie owoców w naszym życiu. Zobacz w swoim życiu sytuacje, które przypominają suchy krzew. W jaki sposób mogą zostać przywrócone do życia?

Spróbuj odpowiedzieć sobie na pytanie: Czy zwracasz się do Boga z prośbą o trwanie przy Nim? Jaką latoroślą jesteś? Podziękuj Jezusowi za ten czas modlitwy. Poproś Go o łaskę bycia dziś latoroślą, która przynosi owoc.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 maja 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.05.2021 wg św. Jana 14, 7-14 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Gdybyście Mnie poznali, znalibyście i mojego Ojca. Ale teraz już Go znacie i zobaczyliście”. Rzekł do Niego Filip: „Panie, pokaż nam Ojca, a to nam wystarczy”. Odpowiedział mu Jezus: „Filipie, tak długo jestem z wami, a jeszcze Mnie nie poznałeś? Kto Mnie widzi, widzi także i Ojca. Dlaczego więc mówisz: «Pokaż nam Ojca»? Czy nie wierzysz, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie?

Słów tych, które wam mówię, nie wypowiadam od siebie. To Ojciec, który trwa we Mnie, On sam dokonuje tych dzieł. Wierzcie Mi, że Ja jestem w Ojcu, a Ojciec we Mnie. Jeżeli zaś nie – wierzcie przynajmniej ze względu na same dzieła! Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, a nawet większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca.

A o cokolwiek prosić będziecie w imię moje, to uczynię, aby Ojciec był otoczony chwałą w Synu. O cokolwiek prosić Mnie będziecie w imię moje, Ja to spełnię”.

Komentarz do Ewangelii na 1 maja:

Relacja wymaga spotkania. Każdego dnia widzisz wiele osób. Większość z nich mijasz na ulicy. Tylko z nielicznymi rozmawiasz przez chwilę. Zapewne o kilku ludziach możesz powiedzieć, że znasz ich dobrze… Zastanów się, gdzie wśród tych osób możesz odnaleźć Jezusa. Mijasz Go każdego dnia, ale czy udało ci się Go poznać?

To sam Jezus uzdalnia cię do tego, abyś rozpoznawał Go w swojej codzienności. Mówi do ciebie poprzez to, co dla ciebie robi. Objawia ci Ojca w zwykłych codziennych sprawach, w czasie spokojnym i w czasie chaosu.. Czy chcesz poznać Jezusa tak naprawdę, tu i teraz?

Okazję do poznania Jezusa masz każdego dnia. Wystarczy tylko we właściwy sposób spojrzeć na swoje życie i na to, co się w nim dzieje: spotkania, powodzenia czy trudności. Aby odczytać Boże działanie, spróbuj wsłuchać się w głębię swojego serca. Poproś Boga o pomoc. Porozmawiaj z Nim o tym, co udało ci się odkryć. Na zakończenie możesz podziękować Bogu za to, że tak cudownie cię stworzył. Zwłaszcza za wrażliwe serce, dzięki któremu możesz Go poznawać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.04.2021 wg św. Jana 14, 1-6 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Niech się nie trwoży serce wasze. Wierzycie w Boga? I we Mnie wierzcie! W domu Ojca mego jest mieszkań wiele. Gdyby tak nie było, to bym wam powiedział. Idę przecież przygotować wam miejsce. A gdy odejdę i przygotuję wam miejsce, przyjdę powtórnie i zabiorę was do siebie, abyście i wy byli tam, gdzie Ja jestem. Znacie drogę, dokąd Ja idę”.

Odezwał się do Niego Tomasz: „Panie, nie wiemy, dokąd idziesz. Jak więc możemy znać drogę?” Odpowiedział mu Jezus: „Ja jestem drogą i prawdą, i życiem. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”.

Komentarz do Ewangelii na 30 kwietnia:

Słowa Jezusa z dzisiejszej Ewangelii padają podczas Ostatniej Wieczerzy. Jest to trudny moment. Apostołowie nie do końca rozumieją, co się dzieje, mają poczucie zagrożenia, przeczuwają, że Jezusowi coś grozi. I choć to Mistrz jest w niebezpieczeństwie, to On musi uspokajać uczniów, przekonywać, że obecne wydarzenia nie są przypadkowe, że zapowiadają wielką rzeczywistość. Co zatrważa twoje serce?

Często w życiu możemy, jak Tomasz, czuć się zdezorientowani, zagubieni. Prawda jest taka, że nasze losy zna tylko Bóg i chwile, kiedy wydaje się nam, że wiemy, co nas czeka, są bardziej złudne od tych pełnych wątpliwości. Jezus podaje nam metodę życia – to On jest drogą, prawdą i życiem. Co to dla ciebie znaczy?

Jezus obiecuje każdemu miejsce w domu Ojca. Czy pociąga cię ta wizja? Czy naprawdę chcesz tam dojść? Droga nie jest prosta, bo trzeba iść z Jezusem – czyli z krzyżem, odrzuceniem, ale też w pełnej wolności i z sercem przepełnionym miłością. Pan cię do tego zaprasza i obiecuje swoje towarzystwo. Proś Jezusa, aby spełnił swoją obietnicę, że kiedy powtórnie przyjdzie, zabierze nas do siebie, byśmy mogli być tam, gdzie On.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.04.2021 wg św. Mateusza 11, 25-30 z komentarzem:

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami:

„Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię.

Weźcie na siebie moje jarzmo i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokornego serca, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem słodkie jest moje jarzmo, a moje brzemię lekkie”.

Komentarz do Ewangelii na 29 kwietnia:

Bóg zakrył duchowe sprawy przed mądrymi i roztropnymi… dlatego nie możemy Go szukać mądrością ani roztropnością. Co więc nam zostaje? Tylko serce. A serce nie szuka wytłumaczenia dla miłości, tylko się jej oddaje. Ile jest miejsca dla Boga w twoim sercu?

Przypatrz się swojej modlitwie i zobacz, na ile próbujesz pojąć Boga, a na ile próbujesz Go kochać. Chrystus mówi, że Ojca nikt nie zna, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić. Nie próbuj zrozumieć Boga… Pozwól, by ci się objawiał. Najprościej – w Eucharystii, która jest przyjmowaniem Jezusa do serca. Możesz Go tam zapraszać nawet codziennie. Nie potrzeba do tego wykształcenia ani biegłości w sprawach tego świata, lecz jedynie woli odwrócenia się od zła i grzechu.

„Weźmijcie moje jarzmo na siebie, […] a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych”. Jezus zaprasza cię do zaufania Mu i do zaakceptowania swojego życia. Do zaprzestania buntu, frustracji i stawiania warunków szczęściu. Spełnienie nie jest jednoznaczne z realizacją marzeń. Bo marzenia są na ludzką miarę – tak naprawdę za małe, żeby zapełnić twoje serce. Bóg chce dla ciebie znacznie więcej. Tylko musisz Mu zaufać. ”Jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”. Spróbuj przeżyć najbliższe godziny w przekonaniu, że te słowa Jezusa właśnie realizują się w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.04.2021 wg św. Jana 12, 44-50 z komentarzem:

Jezus tak wołał:

„Ten, kto we Mnie wierzy, wierzy nie we Mnie, lecz w Tego, który Mnie posłał. A kto Mnie widzi, widzi Tego, który Mnie posłał. Ja przyszedłem na świat jako światłość, aby nikt, kto we Mnie wierzy, nie pozostawał w ciemności. A jeżeli ktoś słyszy słowa moje, ale ich nie zachowuje, to Ja go nie potępię. Nie przyszedłem bowiem po to, aby świat potępić, ale by świat zbawić. Kto Mną gardzi i nie przyjmuje słów moich, ten ma swego sędziego: słowo, które wygłosiłem, ono to będzie go sądzić w dniu ostatecznym.

Nie mówiłem bowiem sam od siebie, ale Ojciec, który Mnie posłał, On Mi nakazał, co mam powiedzieć i oznajmić. A wiem, że przykazanie Jego jest życiem wiecznym. To, co mówię, mówię tak, jak Mi Ojciec powiedział”.

Komentarz do Ewangelii na 28 kwietnia:

Wszystko, co Jezus robi, robi z posłuszeństwa woli Ojca. To od Niego dostał swoją misję, to On Go posłał. Jezus szukał woli Ojca przez całe swoje życie. Nie działo się to w żaden magiczny sposób, ale było wynikiem długiej i wiernej modlitwy, rozmowy z Ojcem. Z niej czerpał wskazówki i siłę do tego, jak ma postępować.

Dzięki tak wielkiemu zjednoczeniu na modlitwie z Ojcem, Jezus mógł powiedzieć, że kto Go zobaczył, widział także Ojca. I to nie były żadne czary, żaden wykręt czy metafora. Dzięki wierności swojemu powołaniu, pozostawaniu w pewnym sensie niewidocznym, tzn. nie robiąc nic od siebie, Jezus mógł być obrazem Ojca dla wszystkich, którzy Go widzieli.

Przychodząc na świat, Jezus staje się światłem dla tych wszystkich, którzy w Niego wierzą. Czasem jednak dzieje się tak, że światło nam nie odpowiada, bo może odsłonić miejsca, które wymagają dalszej pracy, które nie są doskonałe, które być może są nawet grzeszne i chcielibyśmy zapomnieć o ich istnieniu. Pamiętajmy jednak o słowach Jezusa, że Jego światło nie przynosi potępienia, ale zbawienie. Na zakończenie powiedz Bogu o tym, co było dla ciebie ważne w dzisiejszej modlitwie. Jeśli czujesz, że czegoś potrzebujesz, poproś Go o to z ufnością.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2021 wg św. Jana 10, 22-30 z komentarzem:

Obchodzono w Jerozolimie uroczystość Poświęcenia Świątyni.

Było to w zimie. Jezus przechadzał się w świątyni, w portyku Salomona. Otoczyli Go Żydzi i mówili do Niego: „Dokąd będziesz nas trzymał w niepewności? Jeśli Ty jesteś Mesjaszem, powiedz nam otwarcie!” Rzekł do nich Jezus: „Powiedziałem wam, a nie wierzycie. Czyny, których dokonuję w imię mojego Ojca, świadczą o Mnie. Ale wy nie wierzycie, bo nie jesteście z moich owiec.

Moje owce słuchają mego głosu, a Ja znam je. Idą one za Mną, a Ja daję im życie wieczne. Nie zginą na wieki i nikt nie wyrwie ich z mojej ręki. Ojciec mój, który Mi je dał, jest większy od wszystkich. I nikt nie może ich wyrwać z ręki mego Ojca. Ja i Ojciec jedno jesteśmy”.

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii Stwórca przemawia do Ciebie przez obraz owcy. Zwierzęcia, które jest łagodne i delikatne, ma miłe w dotyku futerko, spokojnie pasie się na łące. Owca, jeśli zna swojego pasterza i słyszy jego głos, jest spokojna, posłuszna i ufna temu, co on mówi.

Jezus jest twoim pasterzem. Codziennie czeka na spotkanie z tobą, aby cię wysłuchać, a następnie mówić jak do umiłowanego stworzenia – spokojnie i bez nerwów. Pragnie wytłumaczyć ci to, czego nie rozumiesz, pozwala coraz lepiej się poznawać. Możesz bez lęku zwracać się do Niego ze wszystkim, co przeżywasz: radością, bólem, smutkiem, niepewnością… Czy przychodzisz do Jezusa w chwilach przygnębienia lub radości?

Pasterz chce cię karmić Swoim ciałem, dać ci pić ze zdrojów wody żywej. Pragnie być blisko, by dawać ci pewność, że zawsze jest obok. W ten sposób pomaga ci podążać za Nim oraz głosić innym Jego słowa i przykład życia. Słuchać, poznawać i dawać świadectwo o Jezusie to zadanie nie tylko na dzisiaj, ale też na kolejne dni, tygodnie, miesiące i lata. Tylko od ciebie zależy, czy się tego podejmiesz. Nie będzie łatwo, ale na pewno warto… Chcesz?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.04.2021 wg św. Jana 10, 1-10 z komentarzem:

Jezus powiedział: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto nie wchodzi do owczarni przez bramę, ale wdziera się inną drogą, ten jest złodziejem i rozbójnikiem. Kto jednak wchodzi przez bramę, jest pasterzem owiec. Temu otwiera odźwierny, a owce słuchają jego głosu; woła on swoje owce po imieniu i wyprowadza je. A kiedy wszystkie wyprowadzi, staje na ich czele, owce zaś postępują za nim, ponieważ głos jego znają.

Natomiast za obcym nie pójdą, lecz będą uciekać od niego, bo nie znają głosu obcych”. Tę przypowieść opowiedział im Jezus, lecz oni nie pojęli znaczenia tego, co im mówił. Powtórnie więc powiedział do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ja jestem bramą owiec. Wszyscy, którzy przyszli przede Mną, są złodziejami i rozbójnikami, a nie posłuchały ich owce.

Ja jestem bramą. Jeżeli ktoś wejdzie przeze Mnie, będzie zbawiony – wejdzie i wyjdzie, i znajdzie pastwisko. Złodziej przychodzi tylko po to, aby kraść, zabijać i niszczyć. Ja przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości”.

Komentarz do Ewangelii na 26 kwietnia:

„Owce słuchają Jego głosu, woła On swoje owce po imieniu i wyprowadza je”. Do tego, by Jezus mógł cię prowadzić, potrzebne jest to, byś Go słuchał. Jesteś Jego owcą, On zwraca się do ciebie po imieniu, zna cię doskonale, chce cię prowadzić, ale czy ty słuchasz Jego głosu?

Tylko Jezus jest tym, który przynosi ci zbawienie. On jest pasterzem i bramą dla ciebie. Jemu możesz zaufać. Przyszedł po to, byś miał życie. Tyle razy słyszałeś o tym, że On jest dobry, że troszczy się o ciebie, co zatem sprawia, że masz tyle wątpliwości?

Jezus chce nie tylko obdarować cię życiem, ale chce tego, byś miał życie w obfitości, chce twojego szczęścia, uświęcenia, zbawienia. Chce, byś żył w pełni i cieszył się życiem. Pomyśl, kto oprócz Niego jest w stanie aż tak bardzo się o ciebie zatroszczyć? Kto, oprócz Niego, oddał za ciebie całe swoje życie? Na koniec tej modlitwy opowiedz Jezusowi, co cię poruszyło. Bądź sobą przed Nim. Nie udawaj nikogo, kim nie jesteś. Prawdziwe spotkanie jest wtedy, kiedy jest się sobą.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 kwietnia 2021 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.04.2021 wg św. Jana 10, 11-18 z komentarzem:

Jezus powiedział:

„Ja jestem dobrym pasterzem. Dobry pasterz daje życie swoje za owce. Najemnik zaś i ten, kto nie jest pasterzem, którego owce nie są własnością, widząc nadchodzącego wilka, opuszcza owce i ucieka, a wilk je porywa i rozprasza; najemnik ucieka, dlatego że jest najemnikiem i nie zależy mu na owcach. Ja jestem dobrym pasterzem i znam owce moje, a moje Mnie znają, podobnie jak Mnie zna Ojciec, a Ja znam Ojca. Życie moje oddaję za owce.

Mam także inne owce, które nie są z tej zagrody. I te muszę przyprowadzić, i będą słuchać głosu mego, i nastanie jedna owczarnia, jeden pasterz. Dlatego miłuje Mnie Ojciec, bo Ja życie moje oddaję, aby je znów odzyskać. Nikt Mi go nie zabiera, lecz Ja sam z siebie je oddaję. Mam moc je oddać i mam moc je znów odzyskać. Taki nakaz otrzymałem od mojego Ojca”.

Komentarz do Ewangelii na 25 kwietnia:

Pasterze w Palestynie mieli zwyczaj prowadzić swe owce. Zwierząt nikt nie poganiał, one same szły za pasterzem, bo rozpoznawały jego głos i ufały mu. Dobry opiekun stada znał każdą swoją owieczkę, o każdą się troszczył i bronił w razie niebezpieczeństwa.

Jezus idzie jeszcze dalej – dobry pasterz nie tylko dba o swoje owce, ale też jest gotowy za nie umrzeć. Ludzie, którzy słuchali Jezusa, myśleli nieraz, że On jest szalony. Czy tobie nie wydaje się czasami, że Bóg jest szalony – szalony z miłości do ciebie?

Jezus umiera za każdego człowieka. On nie dzieli owiec na swoje i obce, ale na te, które już znają Jego głos i idą za Nim, i na te, które jeszcze musi odnaleźć i przyprowadzić. A ty – w której jesteś owczarni? Zastanów się, czy idziesz za Nim także wtedy, gdy Jego słowa są trudne, a wymagania duże? Czy słuchasz Jego głosu, gdy On prosi, żebyś Mu zaufał? Są dni, kiedy niebo jest mniej błękitne, a trawa mniej zielona. Nic nie jest wtedy łatwe i proste. Ciemna dolina. Ale On jest wtedy przy tobie, tak jak zawsze. Staraj się o tym pamiętać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl