Ewangelia na 4 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2020 wg św. Jana 1, 35-42 z komentarzem:

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: „Oto Baranek Boży”.

Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: „Czego szukacie?” Oni powiedzieli do Niego: „Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?” Odpowiedział im: „Chodźcie, a zobaczycie”. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego.

Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra. Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: „Znaleźliśmy Mesjasza” – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: „Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas” – to znaczy: Piotr.

Komentarz do Ewangelii na 4 stycznia:

Uczniowie Jana z dzisiejszej Ewangelii są przykładem ludzi poszukujących i otwartych. Kiedy spotykają Jezusa nad brzegiem Jordanu, są Nim bardzo zaciekawieni. Chcąc dowiedzieć się więcej, pytają: „Gdzie mieszkasz, Panie? Jak wygląda Twoje życie?” Jezus zaprasza ich do siebie, pragnie spotkania i przebywania z nimi. A jakie uczucia budzą się w tobie na myśl o spotkaniu z Jezusem? O co chciałbyś Go zapytać?

Poznawanie Jezusa trwa całe życie. Andrzej i Jan zdecydowali się przyjąć Jego zaproszenie. Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka. Otworzyli swoje serca i umysły na przyjęcie Bożego objawienia i uwierzyli, że Jezus jest Mesjaszem. A kim jest On dla ciebie?

Uczniowie pozostali u Jezusa. Z gorliwością oddali się wypełnianiu nowych zadań, a On uczynił ich swoimi apostołami. Przebywanie z Jezusem jest uczestniczeniem w Jego misji i jednoczesnym pozwoleniem na to, aby On sam kształtował twoje życie. Pomyśl,? czy pozwalasz Mu kształtować twoje życie? Jak realizujesz w nim misję Jezusa? Poproś Jezusa o to, abyś wytrwale przez całe życie wzrastał w poznawaniu, kochaniu i naśladowaniu Go.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.01.2020 wg św. Jana 1,29-34 z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł:

„Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata. To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi”. Jan dał takie świadectwo: „Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie:

„Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym”.

Komentarz do Ewangelii na 3 stycznia:

Chrzest nieodłącznie jest związany z Duchem Świętym, który nas uzdalnia do tego, aby być dzieckiem Bożym. To oznacza, że masz konkretne powołanie – powołanie do stawania się na wzór Jezusa, aby pełniąc wolę Boga, być świętym. Oczywiście, nie o własnych siłach, ale dzięki mocy i łasce Ducha Świętego.

Jezus przyjmując chrzest, zgadza się na wolę Ojca, bo jest do końca posłuszny. To pokazuje, że abyś w pełni mógł korzystać z darów otrzymanych na chrzcie, musisz być wsłuchany w Ojca. Wtedy twoje życie nabiera sensu i koloru. Każdy jest wyjątkowy i ma konkretny cel i miejsce na ziemi – jesteś potrzebny, bo Bóg chce ciebie i ma dla ciebie konkretny plan.

Jednak ten Boży plan wiąże się z pewną odpowiedzialnością. Bo to ty podejmujesz decyzje i odpowiadasz za swoje życie. Każdy dzień jest dla ciebie sprawdzianem, bo niesie ze sobą mnóstwo okazji, aby dawać siebie innym i odpowiadać na głos Boga. Jak mówił św. Jan Paweł II – to dar, który został nam dany, ale również zadany. Przyjrzyj się dzisiaj, jak realizujesz swoje powołanie. W jaki sposób odpowiadasz na najmniejsze natchnienia, najdrobniejsze gesty, słowa, bo w nich ukryta jest tajemnica twojego powołania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2020 wg św. Jana 1, 19-28 z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: „Kto ty jesteś?”, on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: „Ja nie jestem Mesjaszem”. Zapytali go: „Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?” Odrzekł: „Nie jestem”. „Czy ty jesteś prorokiem?” Odparł: „Nie”. Powiedzieli mu więc: „Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?”

Powiedział: „Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz”. A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: „Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?” Jan im tak odpowiedział: „Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała”.

Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii na 2 stycznia:

Tylko człowiek, który do głębi poznał samego siebie, potrafi odpowiedzieć jak Jan Chrzciciel. On doskonale wie, kim jest. Wie też, kim nie jest. Nie udaje mesjasza. Nie chce odgrywać ról w oczach ludzi. Nie uzurpuje sobie godności, do której nie czuje się powołany.

Udawanie kogoś innego to codzienna praktyka wielu ludzi. Udają przed innymi, że są dobrymi pracownikami, kochającymi się małżonkami, świetnymi rodzicami. Czasami jednak w rzeczywistości czują się wypaleni, zmęczeni, słabi. Mają już dosyć. Ale trzeba jakoś trzymać fason. Tylko czy o to właśnie chodzi? Przed ludźmi – czasem może ci się wydawać, że tak. Jednak przed sobą i Bogiem – absolutnie nie ma to sensu.

Schodząc wraz z Bogiem do wnętrza swojego serca i przestając wreszcie udawać kogoś innego, możesz zobaczyć prawdę o tym, co czujesz, czego chcesz lub nie. Jak traktujesz takie „głosy” dobiegające z twojego wnętrza? Przyjdź do Boga ze sprawami, które chowasz głęboko w swoim sercu i przemieniaj je w modlitwę. Zrób to teraz, zaufaj Bogu w tym, że możesz się z Nim wszystkim podzielić.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 stycznia 2020 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2020 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę.

Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii na 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.12.2019 wg św. Jana 1, 1-18 z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 31 grudnia:

W dzisiejszej Ewangelii św. Jan próbuje opisać Boga, który Jest miłością. Jeżeli byłeś kiedyś zakochany, wiesz, jak trudno wypowiedzieć, czym jest miłość. O wiele łatwiej mówić o czynach podjętych z miłością niż o niej samej. Pomyśl o sytuacjach ze swojego życia, gdy wydawało ci się, że to sam Bóg interweniował. Zastanów się, jak opisałbyś Bożą miłość do siebie.

Dzisiaj Bóg obiecuje, że jeżeli przyjmiesz Jego słowo, pomoże ci stać się swoim dzieckiem. On chce, byś upodabniał się do Niego w miłości. Tej sztuki możesz się jednak nauczyć tylko w praktyce. Przed Świętami zwykle spotykamy wiele osób. Ale ten czas sprzyja też pośpiechowi. Przyjrzyj się ostatnim dniom. Może nie poświęciłeś komuś wystarczająco dużo uwagi lub zabrakło ci cierpliwości? Co jest dla ciebie wyzwaniem w miłości do drugiego człowieka?

Tekst Ewangelii kończy się słowami: „Boga nikt nigdy nie widział”. A jednak poznałeś Go, poznając życie Jezusa. Jak opisałbyś obraz Boga, który malujesz swoim życiem? Poproś Ojca, abyś umiał wsłuchiwać się w Jego słowo, przyjmować miłość i nieść ją braciom.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2019 wg św. Łukasza 2, 36-40 z komentarzem:

Gdy Rodzice przynieśli Dzieciątko Jezus do świątyni, była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach.

Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem.

A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Mimo podeszłego wieku Anna służyła Bogu. Bywa, że w miarę zbliżania się do momentu śmierci fizycznej, zamiast wzrastać w gorliwości pozwalamy sobie na zniechęcenie i pogrążamy się w marazmie. Usprawiedliwiamy się brakiem sił psychicznych i fizycznych. A przecież jeśli stajemy się zbyt słabi, by poświęcić komuś swoje siły, możemy służyć mu chociażby w postach i modlitwach, polecając go Miłosierdziu Bożemu. Czy służyłeś komuś w ten sposób?

Anna sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jerozolimy. Życie dla innych napełniało ją radością i poczuciem własnej wartości. Żyła w poczuciu, że jej istnienie ma sens, że jest odpowiedzią na wołanie Boga. Trwanie w miłości pozwalało jej doświadczyć co jakiś czas przejawów wdzięczności Boga i ludzi. Przykład prorokini Anny to prosta droga, by rozkwitła w nas pełna radość Jezusa. A to z kolei rodzi nieodparte pragnienie sławienia Miłosiernego i opowiadania o Nim wszystkim gotowym przyjąć Dobrą Nowinę. Czy miałeś doświadczenie takiej rozpierającej serce radości? Jeśli tak, podziękuje za nie.

Po fascynującym spotkaniu z Anną, Święta Rodzina wraca do Galilei. Żyje na co dzień wiernością sobie i Bogu, Prawu i tradycji. Na tej drodze doświadcza łask Bożych. Życie w rodzinie na co dzień wierną i uczciwą miłością to Sakrament Obecności Boga na ziemi. Taki znak niesie nadzieję zagubionym i zrozpaczonym. Czy twoja rodzina może być takim znakiem? Proś Jezusa, by uzdolnił ciebie i twoich najbliższych do wzajemnej miłości, która czyni Boga widzialnym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2019 wg św. Mateusza 2, 13-15. 19-23 z komentarzem:

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

„Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić”. On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: „Z Egiptu wezwałem Syna mego”.

A gdy Herod umarł, oto Józefowi w Egipcie ukazał się anioł Pański we śnie i rzekł: „Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i idź do ziemi Izraela, bo już umarli ci, którzy czyhali na życie Dziecięcia”. On więc wstał, wziął Dziecię i Jego Matkę i wrócił do ziemi Izraela. Lecz gdy posłyszał, że w Judei panuje Archelaos w miejsce ojca swego, Heroda, bał się tam iść. Otrzymawszy zaś we śnie nakaz, udał się w okolice Galilei. Przybył do miasta zwanego Nazaret i tam osiadł. Tak miało się spełnić słowo Proroków: „Nazwany będzie Nazarejczykiem”.

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

Pan Bóg zostaje ukazany jako ten, który troszczy się o swoich wybranych. Gdy tylko Jezus znajduje się w niebezpieczeństwie, objawia się Józefowi, by ten uciekał wraz z Maryją i Jezusem do Egiptu. Zastanów się, jak Bóg pomaga ci w twoim życiu?

Józef jest posłuszny woli Boga. Nie ma wątpliwości co do tego, co należy zrobić. Ale też nie musi pytać o szczegóły, o precyzyjny plan działania. Wie, jakie zadanie powierzył mu Bóg, a że jest człowiekiem zaradnym, potrafi znaleźć sposób, by dostać się do Egiptu. Pan Bóg daje nam takie zadania, które jesteśmy w stanie wykonać. Dlatego zastanów się, jakie posiadasz dary, którymi Pan może się posługiwać lub już się posługuje?

W naszym współdziałaniu z Bogiem ważne jest to, co przeżywamy. Nie chodzi o to, by czekać na znak z nieba do działania. Józef w drodze powrotnej uświadamia sobie, że niebezpiecznie jest wracać do Judei i Pan Bóg potwierdza jego obawy. Święty Józef jest ukazany jako ten, który nie boi się przedstawiać swoich lęków Panu Bogu. Jakimi przeżyciami i uczuciami dzielisz się z Bogiem na modlitwie? Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci w działaniu. By uczył cię, że to Bóg troszczy się o ciebie, że słucha cię i pozwala ci się rozwijać.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2019 wg św. Mateusza 2, 13-18 z komentarzem:

Gdy oni odjechali, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł:

«Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić». On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: Z Egiptu wezwałem Syna mego.

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał [oprawców] do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma.

Komentarz do Ewangelii na 28 grudnia:

Nie łatwo zrozumieć śmierć niewinnych dzieci. Nie zrobiły przecież nic złego, nie zgrzeszyły, nikogo nie skrzywdziły, w żaden sposób nie zasłużyły sobie na karę czy na cierpienie. A jednak padły ofiarą nie swoich czynów, lecz gniewu Heroda. Zastanów się przez chwilę, kto bywa ofiarą twojego gniewu?

Herod przez swoją wściekłość i gniew kazał wymordować niewinne dzieci. A kogo ty ranisz swoją złością i niekontrolowanymi emocjami? Czy czasami nie cierpią postronni ludzie? Czy nie zdarza ci się wyładowywać na niewinnych osobach, które akurat pojawiły się obok?

Nasza złość i gniew mogą wyrządzać wielką krzywdę. Szczególnie kiedy ich ofiarami stają się przypadkowe osoby. Nic nie zawiniły, nie skrzywdziły nas, a jednak to na nich spływa nasza emocjonalna słabość. Cierpią bez powodu, tak jak cierpiały dzieci w Betlejem. Poproś Pana Jezusa, by już nigdy więcej twój gniew i złość, które przecież są zwyczajnymi elementami naszego życia, nie krzywdziły niewinnych i postronnych osób. Proś o łaskę opanowania i cierpliwości. On cię wysłucha!

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.12.2019 wg św. Jana 20, 2-8 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich:

„Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka.

Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Komentarz do Ewangelii na 27 grudnia:

Bóg działa w ukryciu, ale daje się poznać w znakach, które zostawia. Jan uwierzył nie dlatego, że miał objawienie z nieba. Nie zobaczył też zmartwychwstałego Chrystusa, tylko ślady po Nim: zwinięte płótna. To, co widzialne, stało się bramą do tego, co niewidzialne. Także tobie Bóg wysyła sygnały poprzez to, co znane i powszednie. Przez jakie zwykłe znaki przemówił do Ciebie ostatnio Pan?

Żeby uwierzyć, trzeba nauczyć się patrzeć. Jednak sam fizyczny wzrok to za mało. Piotr też patrzył i niewiele dostrzegł, w przeciwieństwie do Jana, który zobaczył to, czego nie widać. Jak sądzisz: czym różni się ich patrzenie? A jak ty patrzysz na świat i na to, co cię w życiu zaskakuje?

Może czasem masz trudności z wiarą. Może tak być, gdy ciągle jesteś zabiegany. A w biegu naprawdę niewiele widać. Jan musiał się zatrzymać, wejść do grobu i oderwać myśli od samego siebie. Każda modlitwa jest zatrzymaniem się, by rozpoznać Boga, który przechodzi i jakoś dotyka twojego życia. Dzięki modlitwie możesz Go rozpoznać nawet tam, gdzie wydaje się, że panuje śmierć. Wsłuchaj się teraz w Niego. Poproś Ducha Świętego o zdolność do takiego patrzenia sercem i oczami, byś mógł zauważać cuda w zwyczajności życia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 grudnia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.12.2019 wg św. Mateusza 10, 17-22 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich apostołów:

„Miejcie się na baczności przed ludźmi! Będą was wydawać sądom i w swych synagogach będą was biczować. Nawet przed namiestników i królów będą was prowadzić z mego powodu, na świadectwo im i poganom. Kiedy was wydadzą, nie martwcie się o to, jak ani co macie mówić. W owej bowiem godzinie będzie wam poddane, co macie mówić, gdyż nie wy będziecie mówili, lecz Duch Ojca waszego będzie mówił przez was.

Brat wyda brata na śmierć i ojciec syna; dzieci powstaną przeciw rodzicom i o śmierć ich przyprawią. Będziecie w nienawiści u wszystkich z powodu mego imienia. Lecz kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony”.

Komentarz do Ewangelii na 26 grudnia:

Jezus ostrzega dzisiaj Apostołów przed ludźmi. Nie robi tego, by wzbudzić w nich nieufność. Zwraca ich uwagę na fakt, że nie każdy przyjmuje Go tak jak oni. Co więcej, przestrzega, że ze względu na Niego, Apostołowie będą odrzuceni i prześladowani. Pójście za Jezusem, bycie Jego przyjacielem jest przyjęciem konkretnej postawy, która niesie za sobą konsekwencje.

Każdy przyjmuje jakąś postawę wobec Jezusa. Można być Jego przyjacielem albo wrogiem. Tym, który z Nim zbiera, albo tym, który rozprasza. Jezus prowokuje i zachęca do podjęcia osobistej decyzji: za albo przeciw. Największym oszustwem jest obojętność, brak zainteresowania. Przytrafia się ona także tym, którzy deklarują przynależność do Jezusa. W sytuacjach, które wymagają wyraźnego opowiedzenia się – rezygnują, odchodzą.

Jaka jest twoja postawa wobec Jezusa? Czy jesteś zdecydowany, by odważnie wyrażać swoją przynależność do Chrystusa? A może martwisz się, co z tobą będzie, jeśli będziesz konsekwentnie za Nim podążał? Czego nie chcesz utracić? Do czego jesteś aż tak bardzo przywiązany? Proś Jezusa o szczerość i odwagę w przyglądaniu się swojemu opowiadaniu się za lub przeciw Niemu. Także o to, byś w umiał walczyć z pokusą niewierności sobie i Bogu podczas przeciwności.

Źródła: modlitwawdrodze.pl