Ewangelia na 3 czerwca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.06.2019 wg św. Jana 16, 29-33 z komentarzem:

Uczniowie rzekli do Jezusa:

«Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie potrzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś». Odpowiedział im Jezus: «Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie – każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną.

To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale odwagi! Ja zwyciężyłem świat».

Komentarz do Ewangelii na 3 czerwca:

Czego nie usłyszeli uczniowie podczas ostatniej wieczerzy z ust swego Mistrza? W swoim pożegnalnym przemówieniu Jezus mówił im o tym, że będzie cierpiał, że umrze, że jest wśród nich ten, który Go zdradzi. Uczniowie nie zdążyli jednak uświadomić sobie Jego słów, że „rozproszą się każdy w swoją stronę”.

Jezus nie boi się samotności i porzucenia, ponieważ wie, że Ojciec Go nie zostawi. Jak ty przeżywasz samotność i porzucenie? Stare przysłowie mówi, że „samotność jest piękna, kiedy człowiek żyje w zgodzie sam ze sobą”. Być w zgodzie z samym sobą i własnym sumieniem, to być w zgodzie z Bogiem. Czy boisz się samotności?

Jezus ponownie daje swoim uczniom pokój i zachęca ich, by nie tracili odwagi. Jest ona bardzo potrzebna, szczególnie w dzisiejszych czasach. Jednak nie ma potrzeby zbytnio się martwić. Walka już została wygrana. Jezus zwyciężył świat. Proś Pana, by napełnił twoje serce Swoim pokojem i dodał ci odwagi, byś uwierzył w słowa Jego obietnicy i nigdy nie bał się toczyć walki pod sztandarem Jego krzyża, na którym zwyciężył świat.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 czerwca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.06.2019 wg św. Łukasza 24, 46-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie; w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jeruzalem. Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni w moc z wysoka”.

Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce, błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jeruzalem, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Komentarz do Ewangelii na 2 czerwca:

Apostołowie zostali napełnieni wielką radością, gdy otrzymali obietnicę otrzymania Ducha Świętego. To właśnie zaskakuje w Ewangelii świętego Łukasza: uczniowie nie są smutni i zadziwieni z powodu odejścia Jezusa, ale cieszą się na wieść o mocy z wysoka, która ma niebawem do nich przyjść.

My otrzymaliśmy Ducha Świętego już na chrzcie. Zostaliśmy w Nim całkowicie zanurzeni. W Nim żyjemy i się poruszamy. Ale to wyłącznie od naszej otwartości zależy, czy wypełni On także nasze wnętrze i przeniknie do szpiku kości. Czy doświadczyłeś kiedyś, jak Duch Święty rozlewa się na twoje życie wprost z głębi twego własnego serca? Czy chciałbyś całkowicie się Nim nasycić?

Tajemnica Wniebowstąpienia Pańskiego nie jest momentem pożegnania, ale oczekiwania na kolejne przyjście. Podobnie toczy się życie tych, którzy narodzili się z Ducha. Radość i pełnię życia przynosi nie wspomnienie o otrzymanych już darach, ale oczekiwanie na rozlanie się kolejnych łask, które jest niczym innym, jak tylko intymnym spotkaniem ze Zmartwychwstałym. Poproś dziś Jezusa, aby napełnił cię takim samym szczęściem jak apostołów, abyś mógł wielbić Dobrego Boga i oczekiwać z radością na kolejne z Nim spotkanie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 czerwca 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.06.2019 wg św. Jana 16, 23B-28 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: O cokolwiek prosilibyście Ojca, da wam w imię moje. Do tej pory o nic nie prosiliście w imię moje: proście, a otrzymacie, aby radość wasza była pełna. Mówiłem wam o tych sprawach w przypowieściach. Nadchodzi godzina, kiedy już nie będę wam mówił w przypowieściach, ale całkiem otwarcie oznajmię wam o Ojcu.

W owym dniu będziecie prosić w imię moje, i nie mówię wam, że Ja będę musiał prosić Ojca za wami. Albowiem Ojciec sam was miłuje, bo wy Mnie umiłowaliście i uwierzyliście, że wyszedłem od Boga. Wyszedłem od Ojca i przyszedłem na świat; znowu opuszczam świat i idę do Ojca”.

Komentarz do Ewangelii na 1 czerwca:

Jezus obiecuje, że otrzymamy wszystko, aby nasza radość była pełna. Dobrze jednak wiemy, że nie zawsze dostajemy to, o co się modlimy. Każdy też zna popularne przysłowie: pieniądze szczęścia nie dają. Na dodatek papież Franciszek podkreśla, że chrześcijanin nigdy nie może być smutny. Jak więc nasza radość może osiągnąć pełnię?

Jezus wskazuje, abyśmy prosili w Jego imię. I to jest także rozwiązanie, jakie proponuje papież Franciszek, mówi, że „nasza radość nie pochodzi z posiadania wielu rzeczy, ale ze spotkania Osoby: Jezusa, który jest pośród nas”. To nie dary, które otrzymujemy, lub nie, od dobrego Boga, mają przynieść nam pełnię radości, ale spotkanie z ich Dawcą.

Chrzest święty włącza wszystkich w apostolstwo głoszenia Dobrej Nowiny w świecie, w którym żyjemy. Jest to misja niesienia radości wiary. Zastanów się, w jaki sposób ty włączasz się w tę misję i do czego jeszcze zaprasza cię Jezus. Poproś naszą Matkę Maryję, która została napełniona wielką radością w chwili Zwiastowania, aby uczyła cię radości ze spotkania z Chrystusem oraz miłości głoszenia tej nowiny innym.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.05.2019 wg św. Łukasza 1, 39–56 z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana”.

Wtedy Maryja rzekła: „Wielbi dusza moja Pana i raduje się duch mój w Bogu, Zbawicielu moim. Bo wejrzał na uniżenie swojej Służebnicy. Oto bowiem odtąd błogosławić mnie będą wszystkie pokolenia, gdyż wielkie rzeczy uczynił mi Wszechmocny, a Jego imię jest święte. Jego miłosierdzie z pokolenia na pokolenie nad tymi, którzy się Go boją. Okazał moc swego ramienia, rozproszył pyszniących się zamysłami serc swoich. Strącił władców z tronu, a wywyższył pokornych. Głodnych nasycił dobrami, a bogatych z niczym odprawił. Ujął się za swoim sługą, Izraelem, pomny na swe miłosierdzie. Jak obiecał naszym ojcom, Abrahamowi i jego potomstwu na wieki”.

Maryja pozostała u Elżbiety około trzech miesięcy; potem wróciła do domu.

Komentarz do Ewangelii na 31 maja:

Maryja sama była w ciąży, a mimo to zdecydowała się wyruszyć w podróż, by pomóc Elżbiecie. Nie był to spacer do sąsiadki, ale wymagająca wyprawa. Ciąża to przecież nie czas na górskie wspinaczki. To bardzo charakterystyczne dla Maryi opisanej w ewangeliach, że spieszy, by pomagać. A czy ciebie stać na przekraczanie siebie, by komuś pomóc?

Osoba, która prawdziwie kocha Boga, kocha również ludzi, Jego dzieci. Jeśli Twoja miłość ogranicza się wyłącznie do Boga albo wyłącznie do ludzi, to znaczy, że żyjesz w fałszu. W przypadku Maryi nie ma tego rozdźwięku. Ogrom miłości w Jej sercu przejawiał się w wierności oraz pokorze. Pyszny wszystko przypisuje sobie. Spójrz, jak ona postępuje. Słowa pochwały Elżbiety wzbudzają w jej sercu wspaniałą pieśń dziękującą Bogu za dary, które otrzymała. Nie zaprzecza z fałszywą skromnością. A czy ty potrafisz dziękować Bogu za to, co masz? A może zaprzeczasz, że nic nie otrzymałeś?

Nie ma ludzi doskonałych. Każdy miewa w życiu chwile, gdy sobie z czymś po prostu nie radzi. Wyjścia wówczas są dwa: albo poprosisz o pomoc, albo pogrążysz się w smutku i rozpaczy. Czy w trudnych momentach jesteś w stanie pozwolić Matce Bożej, aby do ciebie przyszła i ci pomogła? Podziękuj Bogu za to, że w trudnych chwilach przysyła ludzi gotowych pomóc. A jeśli dotyka cię kryzys w tym momencie, to powierz z ufnością swoją sprawę Jemu oraz Maryi, którzy pospieszą ci z najlepszą dla ciebie pomocą.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.05.2019 wg św. Jana 16, 16–20 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie”.

Wówczas niektórzy z Jego uczniów mówili między sobą: „Cóż to znaczy, co nam mówi: «Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»; oraz: «Idę do Ojca»?” Mówili więc: „Cóż znaczy ta chwila, o której mówi? Nie rozumiemy tego, co powiada”.

Jezus poznał, że chcieli Go pytać, i rzekł do nich: „Pytacie się jeden drugiego o to, że powiedziałem: «Chwila, a nie będziecie Mnie widzieć, i znowu chwila, a ujrzycie Mnie»? Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Wy będziecie płakać i zawodzić, a świat się będzie weselił. Wy będziecie się smucić, ale smutek wasz przemieni się w radość”.

Komentarz do Ewangelii na 30 maja:

Chrystus nie ukrywa przed uczniami, że przyjdą chwile, kiedy nie będą odczuwali Jego obecności. Mówi o chwilach, w których nie będą Go widzieć. Co czujesz kiedy w twoim życiu nadchodzą momenty trudne, pełne wątpliwości – momenty, gdy wydaje się że Boga nie ma?

Jezus obiecuje, że te chwile miną, są tymczasowe. Być może masz takie doświadczenie, może właśnie teraz nie czujesz bliskości Boga. Spróbuj przyjrzeć się swojemu dotychczasowemu doświadczeniu wiary. Czy dostrzegasz momenty, kiedy Bóg działał? Czy może bardziej skupiasz się na Jego braku?

Kiedy poczucie pustki i braku działania ze strony Pana Boga mija, człowiek zaczyna odczuwać radość. Przypomnij sobie takie chwile. Warto do nich wracać, szczególnie kiedy nie czujemy bliskości Boga. Staraj się pielęgnować dobre wspomnienia, zamiast skupiać się na tym, że jest ci trudno i źle. Jezus nie chce przed nami udawać. Mówi otwarcie, że w naszym życiu duchowym może być różnie. Warto pielęgnować w pamięci doświadczenia, kiedy Bóg pokazuje, że trudności mijają. Proś, żeby wspomnienia o Jego interwencjach przynosiły ci ulgę w chwilach zwątpienia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.05.2019 wg św. Jana 16, 12–15 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz znieść nie możecie.

Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.

Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”.

Komentarz do Ewangelii na 29 maja:

Duch Święty to Duch Prawdy i dopiero On może poprowadzić cię do pełni prawdy o tym – kim jest Jezus, kim jest Bóg i jakie są Jego plany i działanie. Uczniowie nie byli zdolni do przyjęcia pełni tej prawdy, również my teraz nie obejmujemy tego ani rozumem, ani intuicją.

Odkrywanie pełni prawdy o Jezusie to proces, który trwa całe życie. Kiedy wydaje się, że już coś wiemy, przychodzi nowe, zaskakujące często odkrycie, że Bóg jest inny niż moje o Nim wyobrażenie. Zapewne dopiero w niebie poznamy tajemnicę jedności Trójcy świętej, działanie Ducha.

Uwielbienie Boga to nie mnożenie modlitw czy godzin adoracji, ale poznawanie Prawdy, poznawanie Boga. Duch Święty uwielbi Jezusa, czerpiąc z Niego, z tego co jest Jezusowe, i głosząc to innym. Taka powinna być też nasza droga wielbienia Boga. Poznać prawdę i głosić ją innym. Poznanie Boga nie jest tylko rezultatem naszych wysiłków. To łaska, to dar Ducha świętego, ty możesz ten dar przyjąć lub zlekceważyć.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.05.2019 wg św. Jana 16, 5–11 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:

„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Paraklet nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, to poślę Go do was. On zaś, gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie.

O grzechu – bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś – bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie – bo władca tego świata został osądzony”.

Komentarz do Ewangelii na 28 maja:

We fragmencie poprzedzającym dzisiejszą Ewangelię Jezus zapowiedział apostołom, że będą poniżani, prześladowani i znienawidzeni, a na dodatek On ich opuści, bo idzie do Ojca. Stąd smutek uczniów. Spróbuj wczuć się w ich sytuację.

Jezus mówi uczniom, że nie będą sami w tych dramatycznych chwilach. Obiecuje, że pośle im swojego Ducha Świętego. Pan zapewnia, że lepiej cierpieć, ale mieć w sobie Ducha Świętego, niż żyć bezpiecznie i wygodnie, ale bez Ducha. Odpowiedz sobie szczerze: czy zgadzasz się z takim postawieniem sprawy przez Jezusa?

Pan Jezus nie obiecuje uczniom, że Duch Święty wybawi ich od cierpienia. Ale zapewnia, że będzie przypominał o tym, co jest najważniejsze – o potrzebie wiary w Chrystusa. Bo dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu nawet cierpienie i śmierć są drogą do życia. Poproś Ducha Świętego, żeby w trudnych chwilach przypominał ci o Chrystusie ukrzyżowanym i zmartwychwstałym, który jest źródłem nadziei i prawdziwej siły.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.05.2019 wg św. Jana 15, 26 – 16, 4A z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów:«Gdy przyjdzie Pocieszyciel, którego Ja wam poślę od Ojca, Duch Prawdy, który od Ojca pochodzi, On będzie świadczył o Mnie.

Ale wy też świadczycie, bo jesteście ze Mną od początku.To wam powiedziałem, abyście się nie załamali w wierze. Wyłączą was z synagogi. Owszem, nadchodzi godzina, w której każdy, kto was zabije, będzie sądził, że oddaje cześć Bogu. Będą tak czynić, bo nie poznali ani Ojca, ani Mnie.

Ale powiedziałem wam o tych rzeczach, abyście, gdy nadejdzie ich godzina, pamiętali o nich, że Ja wam to powiedziałem».

Komentarz do Ewangelii na 27 maja:

Z czym ci się kojarzy świadectwo? Z maturą, jakimś dokumentem, a może z jakimś niezwykłym zachowaniem… Czy może z postawą, trudem dnia, wymagającymi gestami i niełatwymi słowami? Wyobraź sobie, że dostajesz od ważnej dla ciebie osoby zadanie narysowania świadectwa na kartce – jak byś je przedstawił?

Jezus mówi o tym, że nasze świadectwo powinno wynikać z tego, że jesteśmy z Nim od początku. Czy więc świadectwo, które wcześniej sobie wyobraziłeś, wynika rzeczywiście z przebywania z Nim? Co mógłbyś w nim zmienić, tak, aby było jak najbardziej zgodne ze słowami Jezusa?

Łatwo zrobić z Jezusa przyjaciela, który zawsze musi nam pomóc. Fajnie jest, kiedy w trudnym dla nas momencie zawsze możemy oczekiwać Jego wsparcia. Bo przecież powiedział, że będzie z nami, aż do skończenia świata! Ale może w tym fragmencie Ewangelii po raz kolejny chce nam przypomnieć, że najważniejsze już nam powiedział i oddał wszystko w nasze ręce. Może dziś zachęca nas do wzięcia odpowiedzialności za swoje życie, już bez załamywania się, bez narzekań, bez jakiegokolwiek żalu. W modlitwie końcowej poproś Jezusa o to, aby obdarzył cię darem wolności. Aby nauczył cię, jak dawać świadectwo bez nieustannego czekania na wsparcie oraz byś doświadczył tego, że jest z tobą zawsze.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.05.2019 wg św. Jana 14, 23-29 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i mieszkanie u niego uczynimy.

Kto nie miłuje Mnie, ten nie zachowuje słów moich. A nauka, którą słyszycie, nie jest moja, ale Tego, który Mnie posłał, Ojca. To wam powiedziałem, przebywając wśród was. Paraklet, Duch Święty, którego Ojciec pośle w moim imieniu, On was wszystkiego nauczy i przypomni wam wszystko, co Ja wam powiedziałem.

Pokój zostawiam wam, pokój mój daję wam. Nie tak jak daje świat, Ja wam daję. Niech się nie trwoży serce wasze ani się nie lęka. Słyszeliście, że wam powiedziałem: Odchodzę i przyjdę znów do was. Gdybyście Mnie miłowali, rozradowalibyście się, że idę do Ojca, bo Ojciec większy jest ode Mnie. A teraz powiedziałem wam o tym, zanim to nastąpi, abyście uwierzyli, gdy się to stanie».

Komentarz do Ewangelii na 26 maja:

Dziś Jezus uczy nas jak budować. Jego „plan budowy” możemy odnieść do każdej sfery naszego życia: obrazu siebie, własnego charakteru, relacji, życia zawodowego… Jeśli coś budujemy, to chcemy, aby było solidne, trwałe i silne. Jezus mówi więc o jedynym fundamencie, w który warto zainwestować. Tym fundamentem jest miłość.

Nie rozpoczyna się budowy od pokrycia dachu. Większości z nas wydałoby się to dziwne. Dlaczego więc tak często zdarza się nam takie odwracanie kolei rzeczy w życiu duchowym? Czyny, które wypływają z miłości, są jej wypowiadaniem, naturalną konsekwencją. Dlatego święty Augustyn mawiał: „Kochaj i rób co chcesz”.

Sami nie jesteśmy zdolni do miłości. Ale to Bóg pierwszy nas umiłował. I dziś Jezus przychodzi i mówi do każdego serca: nie lękaj się. To On jest tą Miłością, która usuwa lęk. Poproś o łaskę poznania Boga, który jest miłością. Pokochania Go i stawania się coraz bardziej podobnym do Niego.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 maja 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.05.2019 wg św. Jana 15, 18-21 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: «Jeżeli was świat nienawidzi, wiedzcie, że Mnie wpierw znienawidził.

Gdybyście byli ze świata, świat by was kochał jako swoją własność. Ale ponieważ nie jesteście ze świata, bo Ja was wybrałem sobie ze świata, dlatego was świat nienawidzi. Pamiętajcie o słowie, które do was powiedziałem: „Sługa nie jest większy od swego pana”. Jeżeli Mnie prześladowali, to i was będą prześladować. Jeżeli moje słowo zachowali, to i wasze będą zachowywać.

Ale to wszystko wam będą czynić z powodu mego imienia, bo nie znają Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 25 maja:

Jezus spotyka się z uczniami ostatni raz przed męką. Mówi im o istocie tego co znaczy być Jego uczniem. „Bycie z tego świata” to niekierowanie się ewangelicznymi zasadami. To poleganie bardziej na swoim sprycie niż na słowach Jezusa. A ty czym się kierujesz w codzienności? Czy starasz się patrzeć na wydarzenia ze swojego życia w sposób Jezusowy?

Uczeń Jezusa powinien starać się być przygotowanym na los swojego Mistrza. Przyjmować wszystko, co spotyka go ze względu na Jego imię. Czy masz świadomość, ciężaru niesienia krzyża? A może zdarzają ci się momenty zniechęcenia? jak wtedy reagujesz?

Jezus przypomina uczniom, że swoje dzieło wykonuje ze względu na Ojca. Bo to Ojciec posłał Syna, by odkupił człowieka. Czy modlisz się do Boga Ojca, na którego Jezus ciągle wskazuje? Jezus pokornie oddaje się Jemu w swoim cierpieniu. Czy robisz podobnie? Bycie uczniem Jezusa wymaga ciągłego odnajdywania znaczenia Jego słów. Te słowa są ciągle żywe, bo ewangelia nie jest opowiadaniem o przeszłości. Oddaj Jezusowi swoją drogę do Ojca. Powiedz Mu o swoich trudnościach i radościach.

Źródła: modlitwawdrodze.pl