Ewangelia na 5 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.01.2019 wg św. Jana 1, 43-51 z komentarzem:

Jezus postanowił udać się do Galilei. I spotkał Filipa. Jezus powiedział do niego: «Pójdź za Mną!» Filip zaś pochodził z Betsaidy, z miasta Andrzeja i Piotra. Filip spotkał Natanaela i powiedział do niego: «Znaleźliśmy Tego, o którym pisał Mojżesz w Prawie i Prorocy – Jezusa, syna Józefa, z Nazaretu». Rzekł do niego Natanael: «Czy może być co dobrego z Nazaretu?» Odpowiedział mu Filip: «Chodź i zobacz».

Jezus ujrzał, jak Natanael podchodzi do Niego, i powiedział o nim: «Oto prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod figowcem». Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!»

Odparł Mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod figowcem? Zobaczysz jeszcze więcej niż to». Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących nad Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii na 5 stycznia:

Często w życiu postępujemy według schematów. Są one czymś naturalnym, pomagają nam normalnie, sprawnie funkcjonować w codzienności. Dzięki nim unikamy wielu niebezpiecznych sytuacji, szybko wykonujemy zwykłe czynności. Jednak w relacjach z ludźmi mogą nam przeszkodzić: zamknąć nas na innych, doprowadzić do uprzedzeń. Czy jesteś gotowy porzucić swoje schematy, gdy będzie taka potrzeba?

Prywatność jest dla nas czymś niezwykle cennym. Bronimy jej często z dużym wysiłkiem. Stawiamy granice, których inni ludzie nie powinni przekraczać. Nie lubimy, gdy ktoś zbyt szybko próbuje się zbliżyć: stajemy się wtedy naturalnie nieufni. Może się jednak zdarzyć, że ktoś obcy od razu wchodzi w twoją bardzo wewnętrzną strefę. Jak wtedy reagujesz? Przekreślasz go czy jednak dajesz mu szansę?

Przypadkowe spotkania mogą czasem całkowicie zmienić nasze życie. Usłyszane słowa, konkretne gesty lub czyny mogą pobudzić nas do określonej reakcji. A czasem może to być tylko pewna obietnica: że twoje życie kiedyś się zmieni, że doświadczysz tego, czego zawsze pragnąłeś. Jak reagujesz na takie niespodzianki?

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.01.2019 wg św. Jana 1, 35-42 z komentarzem:

Jan stał wraz z dwoma swoimi uczniami i gdy zobaczył przechodzącego Jezusa, rzekł: «Oto Baranek Boży». Dwaj uczniowie usłyszeli, jak mówił, i poszli za Jezusem. Jezus zaś, odwróciwszy się i ujrzawszy, że oni idą za Nim, rzekł do nich: «Czego szukacie?» Oni powiedzieli do Niego: «Rabbi! – to znaczy: Nauczycielu – gdzie mieszkasz?» Odpowiedział im: «Chodźcie, a zobaczycie».

Poszli więc i zobaczyli, gdzie mieszka, i tego dnia pozostali u Niego. Było to około godziny dziesiątej. Jednym z dwóch, którzy to usłyszeli od Jana i poszli za Nim, był Andrzej, brat Szymona Piotra.

Ten spotkał najpierw swego brata i rzekł do niego: «Znaleźliśmy Mesjasza» – to znaczy: Chrystusa. I przyprowadził go do Jezusa. A Jezus, wejrzawszy na niego, powiedział: «Ty jesteś Szymon, syn Jana; ty będziesz nazywał się Kefas» – to znaczy: Piotr.

Komentarz do Ewangelii na 4 stycznia:

Dwaj uczniowie słuchają Jana Chrzciciela. Jest on dla nich sygnałem, dzięki któremu rozpoznają działanie Boga, Jego obecność. Takim sygnałem nie muszą być tylko ludzie, mogą to być również zdarzenia. Oni usłyszeli, zauważyli znak, który wskazywał im działanie Boga. Czy dostrzegasz w swoim życiu takie sytuacje bądź osoby, które wskazują ci Boga?

Uczniowie pytają Jezusa, gdzie mieszka. W tych sytuacjach, które mogą być bożymi sygnałami, możesz się pytać: Boże, gdzie jesteś? Gdzie jesteś w tym zdarzeniu, w tej osobie, którą spotykam?

Zanim uczniowie zobaczą, gdzie Jezus mieszka, muszą przebyć z Nim pewną drogę. Odkrywanie Bożej obecności, pewnego sensu zdarzeń, które dotykają nas w życiu, może być podobnym procesem. Może potrzebujesz dłuższego czasu, spędzonego na szukaniu Jezusa, żeby zrozumieć, gdzie On jest. Czy masz w sobie cierpliwość, by temu sprostać? Uczniowie potrzebowali trochę się natrudzić, żeby spotkać Mesjasza i zobaczyć, gdzie mieszka. Ale odkrycie, którego doświadczyli, na zawsze zmieniło ich życie, do tego stopnia, że stali się kimś, kto przyciąga innych do Boga. Proś o gotowość do poświęceń w celu odkrywania Bożej obecności w twoim życiu.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 3.01.2019 wg św. Jana 1, 29-34 z komentarzem:

Jan zobaczył podchodzącego ku niemu Jezusa i rzekł: «Oto Baranek Boży, który gładzi grzech świata.

To jest Ten, o którym powiedziałem: „Po mnie przyjdzie Mąż, który mnie przewyższył godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Ja Go przedtem nie znałem, ale przyszedłem chrzcić wodą w tym celu, aby On się objawił Izraelowi».

Jan dał takie świadectwo: «Ujrzałem Ducha, który zstępował z nieba jak gołębica i spoczął na Nim. Ja Go przedtem nie znałem, ale Ten, który mnie posłał, abym chrzcił wodą, powiedział do mnie: „Ten, nad którym ujrzysz Ducha zstępującego i spoczywającego na Nim, jest Tym, który chrzci Duchem Świętym”. Ja to ujrzałem i daję świadectwo, że On jest Synem Bożym».

Komentarz do Ewangelii na 3 stycznia:

Jan Chrzciciel daje świadectwo o Jezusie, mówiąc że jest On Barankiem Bożym, który gładzi grzech świata. Dla Żydów było oczywistym, że grzechy może gładzić tylko Bóg. Świadectwo Jana o Boskości Jezusa jest świadectwem bardzo odważnym. Jest to zarówno wyjawienie tożsamości Jezusa, rozpoznanie w Nim Boga, jak również odpowiedź na długie wyczekiwania Mesjasza, który przychodzi na świat, aby dokonać zbawienia.

Świadectwo Jana i zstąpienie Ducha Św. na Jezusa jest poprzedzone chrztem w Jordanie. Jan jeszcze przez przyjściem nad Jordan Jezusa, podejmuje się tego zadania, wiedząc, że przyjdzie Ktoś Mocniejszy, kto będzie chrzcił Duchem Św. Przyjmuje zadanie głoszenia Chwały Bożej jeszcze przed jej publicznym objawieniem w postaci Jezusa. Dwukrotnie powtarza zdanie „Ja Go wcześniej nie znałem”. Jednak brak osobistego spotkania z Jezusem nie sprawia, że Bóg jest dla niego daleki. Jan trwa w bliskości z Bogiem poprzez ufne oczekiwanie na przyjście Syna Bożego.

Zobacz, jak Jan realizuje swoją rolę w objawieniu Zbawiciela, czując się posłanym do przygotowania Mu drogi. W jaki sposób Ty dbasz o objawienie Dobrej Nowiny? Porozmawiaj z Bogiem o tym, gdzie w swojej codzienności możesz dawać o Nim świadectwo.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.01.2019 wg św. Jana 1, 19-28 z komentarzem:

Takie jest świadectwo Jana. Gdy Żydzi wysłali do niego z Jerozolimy kapłanów i lewitów z zapytaniem: «Kto ty jesteś?», on wyznał, a nie zaprzeczył, oświadczając: «Ja nie jestem Mesjaszem». Zapytali go: «Cóż zatem? Czy jesteś Eliaszem?» Odrzekł: «Nie jestem». «Czy ty jesteś prorokiem?» Odparł: «Nie». Powiedzieli mu więc: «Kim jesteś, abyśmy mogli dać odpowiedź tym, którzy nas wysłali? Co mówisz sam o sobie?»

Powiedział: «Jam głos wołającego na pustyni: Prostujcie drogę Pańską, jak rzekł prorok Izajasz». A wysłannicy byli spośród faryzeuszów. I zaczęli go pytać, mówiąc do niego: «Czemu zatem chrzcisz, skoro nie jesteś ani Mesjaszem, ani Eliaszem, ani prorokiem?»

Jan im tak odpowiedział: «Ja chrzczę wodą. Pośród was stoi Ten, którego wy nie znacie, który po mnie idzie, a któremu ja nie jestem godzien odwiązać rzemyka u Jego sandała». Działo się to w Betanii, po drugiej stronie Jordanu, gdzie Jan udzielał chrztu.

Komentarz do Ewangelii na 2 stycznia:

W dzisiejszej Ewangelii spotykamy Jana Chrzciciela, odpowiadającego na kluczowe pytanie o swoją tożsamość. „Kim jesteś?”, pada pytanie skierowane do niego i do każdego z nas. Odpowiedź Jana nie zatrzymuje pytających na nim samym, ale odsyła do Tego, który Go posłał. Czy ty znalazłeś już swoją odpowiedź?

Świadectwo Jana Chrzciciela było jasne i mocne. Był on znakiem zapytania, który poruszał serca i umysły. Zapytaj dziś sam siebie, jak ty świadczysz o Chrystusie? Czy swoim życiem przygotowujesz drogę na ponowne przyjście Pana?

Nie każdy z nas jest Janem Chrzcicielem. Nie każdy wyjdzie na pustynię, by prorokować i nawoływać ludzi do nawrócenia. Ale każdy ma swoją indywidualną misję i każdy na swój sposób ma świadczyć o Chrystusie. Czy jesteś otwarty na to, by codziennie odkrywać tę misję? Każdego dnia Pan stawia na twojej drodze ludzi, którzy mają pomóc ci Go znaleźć. Dziś postawił na niej Jana Chrzciciela jako osobę, która ma cię pobudzić do zastanowienia się nad twoją wiarą i stylem życia. Niech odwaga i radykalizm Jana Chrzciciela będą dziś dla ciebie impulsem nie tylko do refleksji, ale przede wszystkim do działania.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 stycznia 2019 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2019 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pośpiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa oraz leżące w żłobie Niemowlę. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, zdumieli się tym, co im pasterze opowiedzieli.

Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to zostało przedtem powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii na 1 stycznia:

Objawienie Jezusa, syna Maryi i Józefa, dziwi wszystkich, nawet samą Maryję. Zachowuje Ona jednak tę wielką tajemnicę w swoim sercu. Postaraj się teraz odpowiedzieć na pytanie: jakie wielkie tajemnice działania Boga w twoim życiu przechowujesz w swoim sercu?

W obliczu tego wielkiego wydarzenia (jakim jest narodzenie Pana), rysują się dwie postawy: zdziwienie i posłuszeństwo. Zobacz: pasterze są posłuszni wezwaniu Boga, wiernie udają się do Betlejem, widzą i opowiadają to, co mieli opowiedzieć. Przeżywają później radość i uwielbienie. Józef i Maryja ósmego dnia ofiarowują Dziecko Bogu w świątyni, są posłuszni woli Bożej. A do czego zaprasza cię Pan Bóg dzisiaj wobec tej wielkiej tajemnicy?

Zarówno Maryja z Józefem, jak i pasterze cieszą się i mają swój udział w Bożym planie. W twoim życiu także dzieje się tak wtedy, gdy pełnisz wolę Boga – choć czasami nie jest to łatwe, pełnienie woli Ojca zbliża nas do Niego, otwierając na doświadczenie mocy Bożej, głębokiej radości i pokoju.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 31 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 31.12.2018 wg św. Jana 1, 1-18 z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: «Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie». Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 31 grudnia:

Czy zdarzyło ci się kiedyś zapatrzyć na twoje bawiące się dziecko? Przyglądasz mu się po prostu w zachwycie. Kontemplujesz to, co robi. Nie musisz nic mówić. Kochasz je. Czujesz to całym sobą i potrafisz to wyrazić inaczej niż jedynie mową…

Kiedy dwoje zakochanych się spotyka, na początku rozmawiają ze sobą. Z czasem jednak okazuje się, że słowa nie wystarczą im do tego, żeby opisać to, co się dzieje w ich sercach. Zaczynają więc mówić ich oczy, uśmiech, splecione dłonie… Milkną. Ale wiedzą dobrze, że ich czułość wyraża znacznie więcej, niż tysiące słów…

Jan w słowach próbuje wyrazić tajemnicę, którą tak naprawdę można tylko kontemplować. Przeżywać na poziomie znacznie głębszym niż słowa. Nawet jeśli usłyszysz doskonałe kazanie na temat tego tekstu, to i tak nic ci nie da, jeśli nie zamilkniesz. Jeśli nie przeżyjesz tajemnicy Boga stającego się człowiekiem. Słowa w modlitwie narzucają się jako pierwsze. A może jednak czasem zechciałbyś pomodlić się inaczej, aniżeli słowami? Spróbuj, naprawdę warto.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.12.2018 wg św. Łukasza 2, 41-52 z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go.

Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: «Synu, czemu nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie». Lecz on im odpowiedział: «Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?» Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 30 grudnia:

Dwunastoletni chłopiec, jakim jest w dzisiejszej Ewangelii Jezus, ma świadomość tego, co się dzieje wokół niego. Nie jest wcale taki niedojrzały. Jezus został w Jerozolimie nie dlatego, że się zgubił, ale dlatego, że to było Jego pragnieniem. Bardzo chciał być w świątyni, być w miejscu, które należy do Jego Ojca. Święty Stanisław Kostka, jak każdy święty, przypomina swoim życiem życie Jezusa. Gdy poznał cel swojego życia, zrobił wszystko, aby go zrealizować. Nie bał się przeciwności, ale z uporem dążył do coraz większego upodobnienia się do Chrystusa.

Odważna realizacja pragnień, które w sercu składa Bóg, jest wymagającym zadaniem. Często wiąże się z przejściem przez wielki trud niezrozumienia ze strony otoczenia, w tym również najbliższych. Maryja z Józefem, gdy znaleźli Jezusa w świątyni, dziwili się, co On tam robi. Gdy święty Stanisław chciał wstąpić do zakonu jezuitów, jego ojciec nie pozwolił mu na to. Tu rodzi się miejsce na zaufanie Bogu. On powołuje, On też wiernie prowadzi do celu.

Świętość jest dla każdego, także dla ciebie. Porozmawiaj na koniec tej modlitwy z Bogiem Ojcem o drodze świętości jaką przygotował dla ciebie. Pozwól mówić Bogu do siebie pragnieniami, jakie będzie chciał dać tobie.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2018 wg św. Łukasza 2, 22-35 z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: «Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu». Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim.

Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego. Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił:«Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela».

A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: «Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu».

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

Centrum tej sceny stanowi mały Jezus. Jezus, który jest związany z ludźmi. Ludźmi, którzy mają wielkie pragnienie spotkania Go. Widzimy Symeona, który bierze Jezusa w objęcia, chce Go mieć blisko, chce przyjąć Boga w swoim sercu, w swoim życiu.

Symeon oczekuje Jezusa w świątyni. Tak nakazywało mu jego prawo, prawo Starego Testamentu. Maryja i Józef przynoszą Jezusa do świątyni. Są znakiem nowego przymierza, nowego porządku. Jezus, który jest obecny tam, gdzie jesteśmy my. Zarówno Symeon, jak i Maryja i Józef, są prowadzeni przez Ducha Świętego i poddają się temu prowadzeniu.

Poddawanie się temu prowadzeniu sprawia, że to właśnie Jezus jest w centrum ich życia. Nie przestają wypełniać swoich obowiązków. Nie przestają przestrzegać przepisów prawa. Narodzenie Jezusa wprowadza zmianę w ich życiu, nadaje większy cel i sens temu, co stanowiło ich codzienność. Jak przeżywanie tajemnicy Bożego Narodzenia wpływa na twoje życie? Co dla ciebie oznacza obchodzenie pamiątki Narodzenia Pańskiego? W ciągu dzisiejszego dnia zobacz, w których momentach Jezus jest obecny w twojej codzienności. Pozwól Mu by blisko ciebie, w twoich codziennych, zwykłych sprawach. Pozwól, aby to Jego Duch cię prowadził. Niech towarzyszy ci pragnienie, aby Jezus w swoim człowieczeństwie stanowił centrum twojego dzisiejszego dnia.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.12.2018 wg św. Mateusza 2, 13-18 z komentarzem:

Gdy mędrcy się oddalili, oto anioł Pański ukazał się Józefowi we śnie i rzekł: «Wstań, weź Dziecię i Jego Matkę i uchodź do Egiptu; pozostań tam, aż ci powiem; bo Herod będzie szukał Dziecięcia, aby Je zgładzić».

On wstał, wziął w nocy Dziecię i Jego Matkę i udał się do Egiptu; tam pozostał aż do śmierci Heroda. Tak miało się spełnić słowo, które Pan powiedział przez Proroka: «Z Egiptu wezwałem Syna mego».

Wtedy Herod widząc, że go Mędrcy zawiedli, wpadł w straszny gniew. Posłał oprawców do Betlejem i całej okolicy i kazał pozabijać wszystkich chłopców w wieku do lat dwóch, stosownie do czasu, o którym się dowiedział od Mędrców. Wtedy spełniły się słowa proroka Jeremiasza: „Krzyk usłyszano w Rama, płacz i jęk wielki. Rachel opłakuje swe dzieci i nie chce utulić się w żalu, bo ich już nie ma”.

Komentarz do Ewangelii na 28 grudnia:

Po nawiedzeniu przez anioła Józef nie wiedział co go czeka, ale zaufał Bogu. Jego wiara zmieniła bieg historii. Bóg Ojciec jest zawsze przy Tobie, jest twoim ukochanym Tatą a ty Jego ulubionym dzieckiem. Czy naprawdę w to wierzysz?

Wiara jest pewnością tego, czego nie widzimy, jest rzuceniem się w przepaść ze świadomością, że urosną ci skrzydła. Jezus wyprowadza cię teraz z Egiptu, dla Ciebie może to nie mieć sensu, przecież nie widzisz zagrożenia, ale to On jest twoim pasterzem, nie lękaj się.

Mędrcy nie usłuchali Heroda, ale poszli za głosem Boga. W swoim życiu kierujesz się głosem otoczenia czy głosem Ducha Świętego? On jest obok Ciebie, codziennie podaje Ci rękę, nie jesteś sam, nigdy nie byłeś. Aby mogły się spełnić wielkie obietnice Boga, musisz najpierw w nie uwierzyć. Poproś Jezusa by ścieżka, którą dzisiaj wybrałeś stała się drogą, a ziemia, na której stoisz – domem.

Źródła: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 grudnia 2018 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.12.2018 wg św. Jana 20, 2-8 z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, Maria Magdalena pobiegła i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: «Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono».

Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu. A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim.

Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył.

Komentarz do Ewangelii na 27 grudnia:

Słowa Marii stały się dla uczniów impulsem, aby pobiec do grobu i sprawdzić na własne oczy co się stało. Być może w ich pośpiechu był tylko niepokój, może jeszcze nie zdawali sobie sprawy z radości, jaką przyniesie im ten bieg. Przypomnij sobie te momenty w życiu, kiedy sytuacje pełne niepokoju zaowocowały wielką radością. Jak z dzisiejszej perspektywy patrzysz na trudności, które poprzedzały radość?

Jan przybiegł pierwszy do grobu, jednak zatrzymał się i nie wszedł do środka. Być może w jego sercu walczył w tym momencie niepokój ostatnich dni z rodzącą się nadzieją. Co powstrzymuje cię czasami przed przyjęciem Bożej perspektywy na to, co dzieje się wokół i co przydarza się tobie samemu?

Kiedy Jan wszedł w końcu do wnętrza grobu, nie wiadomo co miało znaczenie decydujące – złożone płótna, odsunięty kamień czy może radość malująca się w oczach Piotra. Jan ujrzał i uwierzył. Sięgnij pamięcią wstecz, zastanów się, jakie słowa, wydarzenia czy świadectwo innego człowieka stały się kiedyś dla ciebie momentem doświadczenia radości Zmartwychwstania, radości spotkania z żywym Jezusem. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co pozwolił ci dostrzec w czasie dzisiejszej modlitwy.

Źródła: modlitwawdrodze.pl