Ewangelia na 10 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 10.07.2016 wg św. Łukasza 10,25-37 z komentarzem:

Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: „Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?” Jezus mu odpowiedział: „Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?”

On rzekł: „Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego”.

Jezus rzekł do niego: „Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył”. Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: „A kto jest moim bliźnim?”.

Jezus nawiązując do tego, rzekł: „Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął. Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego.  Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go.

Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?” On odpowiedział: „Ten, który mu okazał miłosierdzie”. Jezus mu rzekł: „Idź, i ty czyń podobnie”.

Komentarz do Ewangelii:

W czasach Jezusa Chrystusa Samarytanin był dla Żyda jednym z największych wrogów. A w tej przypowieści okazuje mu miłość, taką realną, konkretną, prowadzącą do uzdrowienia. Opiekuje się nim jak swoim bratem, mimo że jest to wbrew zwyczajom, wbrew ludzkiej logice. Mój wróg – moim bliźnim. Czego Jezus chce mnie nauczyć? On jest cierpliwym Nauczycielem, tylko czy ja chcę się uczyć od Niego?

Może twoim największym wrogiem jesteś ty sam. Nie dopuszczasz myśli o uzdrowieniu, chcesz być samodzielny w takim złym znaczeniu: nie słuchasz i robisz po swojemu. Masz swój pomysł na to jak żyć, jak zostać uzdrowionym. Chciałbyś w pełni kontrolować to, co się w tobie i z tobą dzieje. Przed Bogiem nie musisz udawać, że jesteś silny. On wie o tobie wszystko i zawsze chce dla ciebie dobra.

Jezus codziennie troszczy się o ciebie, cały czas jest blisko i czeka aż będziesz w stanie Mu zaufać. Jeśli czujesz, że nie jesteś w stanie ufać poproś Jezusa by On sam przekonał cię do tego, że Jemu zawsze warto się powierzać. Pomyśl, co dla ciebie znaczą słowa Jezusa „Idź i ty czyń podobnie”.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 lipca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 03.07.2016 wg św. Łukasza 10,1-12.17-20 z komentarzem:

Spośród swoich uczniów wyznaczył Pan jeszcze innych, siedemdziesięciu dwóch, i wysłał ich po dwóch przed sobą do każdego miasta i miejscowości, dokąd sam przyjść zamierzał.

Powiedział też do nich: «Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało; proście więc Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo.

Idźcie, oto was posyłam jak owce między wilki. Nie noście z sobą trzosa ani torby, ani sandałów; i nikogo w drodze nie pozdrawiajcie. Gdy do jakiego domu wejdziecie, najpierw mówcie: „Pokój temu domowi”. Jeśli tam mieszka człowiek godny pokoju, wasz pokój spocznie na nim; jeśli nie, powróci do was. W tym samym domu zostańcie, jedząc i pijąc, co mają: bo zasługuje robotnik na swoją zapłatę. Nie przechodźcie z domu do domu.

Jeśli do jakiego miasta wejdziecie i przyjmą was, jedzcie, co wam podadzą; uzdrawiajcie chorych, którzy tam są, i mówcie im: „Przybliżyło się do was królestwo Boże”». Lecz jeśli do jakiego miasta wejdziecie, a nie przyjmą was, wyjdźcie na jego ulice i powiedzcie: „Nawet proch, który z waszego miasta przylgnął nam do nóg, strząsamy wam. Wszakże to wiedzcie, że bliskie jest królestwo Boże”. Powiadam wam: Sodomie lżej będzie w ów dzień niż temu miastu».

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają». Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

Komentarz do Ewangelii:

Kiedy w jakimś miejscu ma się pojawić Ważna Osoba, przygotowania ruszają na wiele tygodni, a czasem nawet miesięcy, wcześniej. Gdy termin wizyty się zbliża, pojawiają się przedstawiciele Ważnej Osoby, aby wszystkiego osobiście dopilnować. Narastające napięcie staje się coraz trudniejsze do wytrzymania. Znasz to uczucie?

Jezus posyła uczniów do miejscowości do których sam przyjść zamierzał. Mają Go poprzedzić, ale nie po to, aby skontrolować stan przygotowań przed zapowiadaną wizytą. Uczniowie przychodzą z błogosławieństwem pokoju. Niezależnie od tego jak zostaną przyjęci, mają nieść pokój i nadzieję Królestwa Bożego. Gdy zostaną odrzuceni, mają w sposób bardzo jasny poinformować o konsekwencjach takiej decyzji, ale nic poza tym. Żadnego moralizatorstwa, grożenia czy przeklinania.

Słuchając jeszcze raz słów Ewangelii zastanów się, z czym przychodzisz do ludzi, których spotykasz każdego dnia we własnym domu, w pracy, czy wsiadając do miejskiego autobusu. Czy po spotkaniu z Tobą oczekują z nadzieją Tego, który Cię posłał?

Na koniec tej modlitwy powiedz Jezusowi o swoich codziennych spotkaniach i proś Go, aby uczył Cię błogosławić Tych, do których Cię posyła.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 czerwca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 26.06.2016 wg św. Łukasza 9,51-62 z komentarzem:

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.

Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt.

Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy. Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im.

I udali się do innego miasteczka. A gdy szli drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże». Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz do Ewangelii:

Jezus na swojej drodze spotyka się z bardzo różnymi reakcjami ludzi. Samarytanie nie chcą Go przyjąć. Ktoś chce iść za Nim, choć chciałby najpierw wiedzieć dokąd, a inni, których Jezus sam zaprasza szukają pretekstu, żeby opóźnić wyruszenie w drogę.

Pójście za Jezusem to wyruszenie w nieznane, tu nie ma ustalonego planu, którego należy sztywno się trzymać, nie ma stałego miejsca, zabezpieczeń. Tutaj nigdy nie powiesz: o, już doszliśmy! Tutaj jest tylko droga. To Miejsce, do którego masz dojść, jest w niebie.

Jezus jest Życiem. Pójście za Nim, to pełnia życia, dlatego należy zostawić umarłych, czyli tych, którzy tego Bożego życia w sobie nie mają. To pójście bez oglądania się za siebie, radykalnie, bez kompromisów. Nie można być trochę z Jezusem, a trochę obok.

Pomyśl, co ty robisz gdy spotykasz przechodzącego Jezusa. Może odmawiasz Mu gościny? A może chcesz iść za Nim, ale na swoich warunkach? Co Mu odpowiesz gdy cię poprosi: pójdź za Mną!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 czerwca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 19.06.2016 wg św. Łukasza 9,18-24 z komentarzem:

Gdy raz Jezus modlił się na osobności, a byli z Nim uczniowie, zwrócił się do nich z zapytaniem: «Za kogo uważają Mnie tłumy?» Oni odpowiedzieli: «Za Jana Chrzciciela; inni za Eliasza; jeszcze inni mówią, że któryś z dawnych proroków zmartwychwstał».

Zapytał ich: «A wy za kogo Mnie uważacie?» Piotr odpowiedział: «Za Mesjasza Bożego». Wtedy surowo im przykazał i napomniał ich, żeby nikomu o tym nie mówili. I dodał: «Syn Człowieczy musi wiele wycierpieć: będzie odrzucony przez starszyznę, arcykapłanów i uczonych w Piśmie; będzie zabity, a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Potem mówił do wszystkich: «Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje. Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa.

Komentarz do Ewangelii:

Pierwszy krok do zbawienia, o którym mówi Jezus, to zaparcie się samego siebie. To nie łatwe, zwłaszcza kiedy świat oferuje nam dziś wiele udogodnień. Korzystanie z nich nie jest złe, ale czasem może przyzwyczaić do tego, że wszystko można łatwo dostać. Tak jednak nie jest z Jezusem.

Pojawia się pytanie, dlaczego trzeba wyrzec się siebie, czy to potrzebne? Jezus daje odpowiedź: życie ziemskie to dopiero początek, więc nie warto chcieć je zachowywać. Bóg ma dla ciebie coś lepszego: życie wieczne. By je otrzymać, musisz jednak umieć najpierw stracić życie dla Chrystusa. Nie znaczy to, że musisz być męczennikiem, ale po prostu świadkiem Chrystusa w świecie.

Kiedy uda ci się już wyrzec siebie, następuje czas, kiedy trzeba wziąć swój krzyż i naśladować Jezusa. Wziąć krzyż, to znaczy przyznać się do swoich problemów, stawić im czoła i wziąć na swoje barki razem z Jezusem, pamiętając, że dla Boga nie ma nic niemożliwego.

Zbawienie dokonało się na krzyżu. Tak samo ty, aby mieć życie wieczne, musisz naśladować Jezusa nie tylko w Jego chwale, ale i cierpieniu, bo wtedy będziesz prawdziwie Jego apostołem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 czerwca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 12.06.2016 wg św. Łukasza 7,36-50.8,1-3 z komentarzem:

Jeden z faryzeuszów zaprosił Jezusa do siebie na posiłek. Wszedł więc do domu faryzeusza i zajął miejsce za stołem.

A oto kobieta, która prowadziła w mieście życie grzeszne, dowiedziawszy się, że jest gościem w domu faryzeusza, przyniosła flakonik alabastrowy olejku, i stanąwszy z tyłu u nóg Jego, płacząc, zaczęła łzami oblewać Jego nogi i włosami swej głowy je wycierać. Potem całowała Jego stopy i namaszczała je olejkiem.

Widząc to faryzeusz, który Go zaprosił, mówił sam do siebie: «Gdyby On był prorokiem, wiedziałby, co za jedna i jaka jest ta kobieta, która się Go dotyka, że jest grzesznicą». Na to Jezus rzekł do niego: «Szymonie, mam ci coś powiedzieć». On rzekł: «Powiedz, Nauczycielu». «Pewien wierzyciel miał dwóch dłużników. Jeden winien mu był pięćset denarów, a drugi pięćdziesiąt. Gdy nie mieli z czego oddać, darował obydwom. Który więc z nich będzie go bardziej miłował?» Szymon odpowiedział: «Sądzę, że ten, któremu więcej darował». On mu rzekł: «Słusznie osądziłeś».

Potem zwrócił się do kobiety i rzekł Szymonowi: «Widzisz tę kobietę? Wszedłem do twego domu, a nie podałeś Mi wody do nóg; ona zaś łzami oblała Mi stopy i swymi włosami je otarła. Nie dałeś Mi pocałunku; a ona, odkąd wszedłem, nie przestaje całować nóg moich. Głowy nie namaściłeś Mi oliwą; ona zaś olejkiem namaściła moje nogi. Dlatego powiadam ci: Odpuszczone są jej liczne grzechy, ponieważ bardzo umiłowała. A ten, komu mało się odpuszcza, mało miłuje». Do niej zaś rzekł: «Twoje grzechy są odpuszczone».

Na to współbiesiadnicy zaczęli mówić sami do siebie: «Któż On jest, że nawet grzechy odpuszcza?» On zaś rzekł do kobiety: «Twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju». Następnie wędrował przez miasta i wsie, nauczając i głosząc Ewangelię o królestwie Bożym. A było z Nim Dwunastu oraz kilka kobiet, które uwolnił od złych duchów i od słabości: Maria, zwana Magdaleną, którą opuściło siedem złych duchów; Joanna, żona Chuzy, zarządcy u Heroda; Zuzanna i wiele innych, które im usługiwały ze swego mienia.

Komentarz do Ewangelii:

Wróć do obrazu uczty. Pewien faryzeusz, człowiek uczciwy, zaprosił na nią Jezusa, którego znał jako nauczyciela i cudotwórcę. Może nawet myślał o Nim jako o proroku. Chciał Go bliżej poznać, porozmawiać z Nim. Nagle przychodzi kobieta, którą wszyscy gardzą i podchodzi do Jezusa. A On nie odrzuca jej, pozwala jej być przy sobie. Jakby nie wiedział, kim ona jest. Gospodarz jest zgorszony tą sytuacją. A co ty myślisz? Czy gorszy cię obecność grzeszników przy Jezusie?

Wyobraź sobie teraz inną sytuację. Pożyczyłeś od kogoś pieniądze. Zbliża się czas zwrotu, a nie masz z czego oddać długu. Wybierasz się na spotkanie ze swoim wierzycielem. Sytuacja jest trudna, nie wiesz jak zacząć. W końcu zbierasz się na odwagę i wyjaśniasz sprawę. Czekasz na odpowiedź. Zastanawiasz się jak zareaguje. Nagle słyszysz słowa: „Daruje ci wszystko, nie musisz nic oddawać”. Jak się czujesz?

Jezus zachowuje się podobnie jak ten wierzyciel: daruje grzesznej kobiecie wszystkie jej winy. Czyni tak wobec każdego, kto do Niego przychodzi ze skruszonym sercem. Dlatego ewangelista wymienia na końcu grupę kobiet, które uwolnione od swojej przeszłości idą za Chrystusem. W twoim życiu Jezus chce działać tak samo.

Czy idziesz już w wolności za Jezusem? A może wciąż z jakimś lękiem czekasz na spotkanie z Nim?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 czerwca 2016 z komentarzem

Ewangelia z 05.06.2016 wg św. Łukasza 7,11-17 z komentarzem:

Jezus udał się do pewnego miasta, zwanego Nain; a szli z Nim Jego uczniowie i tłum wielki. Gdy zbliżył się do bramy miejskiej, właśnie wynoszono umarłego, jedynego syna matki, a ta była wdową.

Towarzyszył jej spory tłum z miasta. Na jej widok Pan użalił się nad nią i rzekł do niej: „Nie płacz”. Potem przystąpił, dotknął się mar, a ci, którzy je nieśli, stanęli, i rzekł: „Młodzieńcze, tobie mówię, wstań”. Zmarły usiadł i zaczął mówić; i oddał go jego matce.

A wszystkich ogarnął strach; wielbili Boga i mówili: „Wielki prorok powstał wśród nas i Bóg łaskawie nawiedził lud swój”. I rozeszła się ta wieść o Nim po całej Judei i po całej okolicznej krainie.

Komentarz do Ewangelii:

Jezus zachowuje się jak prawdziwy człowiek. Pomimo boskości ma uczucia jak każdy człowiek. A czy ty pozwalasz sobie na przeżywanie uczuć? Dopuszczasz je do siebie? Dzielisz się nimi z innymi? Czy wolisz je raczej ukrywać?

Użalił się nad nią. Po utracie męża, ta kobieta utraciła teraz jedynego syna. Na jej twarzy widać ból. Gdzie ty w swoim życiu użalasz się nad kimś, nad sobą? Co jest powodem twojego użalania się? A może jesteś znieczulony na krzywdę innych? Może nie obchodzi cię ból bliźniego?

Po uczuciu pojawia się konkretna reakcja Jezusa. Uzdrowienie. Nie było to użalanie się, które bliższe jest narzekaniu, lecz użalanie wypływające ze współczucia. Jak ty reagujesz na swoje uczucia? Co czynisz? Uzdrawiasz, czy może uśmiercasz? Czy poddajesz się, czy wolisz wziąć się do działania? Święty Paweł pisał: W każdym położeniu dziękujcie. Więc dziękuj za wszystko, co pojawia się w tobie, za wszystkie uczucia, za wszystkie poruszenia w twoim sercu. Nie bój się skonfrontować z tym, co przeżywasz w swoim wnętrzu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 maja 2016 z komentarzem

Ewangelia z 29.05.2016 wg św. Łukasza 7,1-10 z komentarzem:

Gdy Jezus dokończył swoich mów do ludu, który się przysłuchiwał, wszedł do Kafarnaum. Sługa pewnego setnika, szczególnie przez niego ceniony, chorował i bliski był śmierci.

Skoro setnik posłyszał o Jezusie, wysłał do Niego starszyznę żydowską z prośbą, żeby przyszedł i uzdrowił mu sługę. Ci zjawili się u Jezusa i prosili Go usilnie: „Godzien jest, żebyś mu to wyświadczył, mówili, kocha bowiem nasz naród i sam zbudował nam synagogę”. Jezus przeto wybrał się z nimi.

A gdy był już niedaleko domu, setnik wysłał do Niego przyjaciół z prośbą: «Panie, nie trudź się, bo nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój. I dlatego ja sam nie uważałem się za godnego przyjść do Ciebie. Lecz powiedz słowo, a mój sługa będzie uzdrowiony. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: «Idź», a idzie; drugiemu: «Chodź», a przychodzi; a mojemu słudze: «Zrób to», a robi”.

Gdy Jezus to usłyszał, zadziwił się i zwracając się do tłumu, który szedł za Nim, rzekł: „Powiadam wam: Tak wielkiej wiary nie znalazłem nawet w Izraelu”. A gdy wysłani wrócili do domu, zastali sługę zdrowego.

Komentarz do Ewangelii:

Setnik był bardzo ważną osobą w czasach Jezusa, podlegał mu garnizon wojskowy oraz pilnowanie prawa i porządku. Bohater dzisiejszej Ewangelii nie traktuje swojego urzędu jako powodu do wywyższania się, on służy ludziom nad którymi ma władzę. Chce dobra dla tych, którzy mu podlegają.

Setnik napotyka jednak na sytuacje, która okazuje się przerastać jego możliwości. Jeden z jego podwładnych zachorował i jest bliski śmierci. Setnik widzi cierpienie sługi, ale po ludzku nie może nic uczynić. Pomimo swojej władzy i godności prosi o pomoc Jezusa, wiedząc że tylko działanie Boga może pomóc.

Setnik nie tylko poprosił o pomoc, ale także nie czuł się godnym przyjąć Jezusa do domu. Był pokornym człowiekiem, znał siebie i to jak jest słaby, ale jego pokora nie sprawiała, że był bierny, skupiony tylko na swojej niedoskonałości. Czy nie skupiam się czasami za bardzo na tym jaki jestem, zamiast wierzyć w pomoc Boga i próbować zrobić to co jestem w stanie?

Jezus nie przyszedł do domu setnika, co nie oznacza że nie przyszedł mu z pomocą. Bóg działa czasami niezauważalnie, nie musi być spektakularny, ale chce żebyśmy Go zapraszali do naszej codzienności. Poproś Go o pragnienie czynienia dobra innym.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 maja 2016 z komentarzem

Ewangelia z 22.05.2016 wg św. Jana 16,12-15 z komentarzem:

Jezus powiedział swoim uczniom: „Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie.
Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy.

Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek usłyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi.

Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego weźmie i wam objawi”.

Komentarz do Ewangelii:

Dziwnie brzmią słowa Chrystusa. Czemu Jezus nie może nam czegoś powiedzieć, choć ma jeszcze wiele do powiedzenia? Co to za tajemnica, niespodziewana sytuacja czy wydarzenie? Jezus przygotowuje uczniów do swojej śmierci i zmartwychwstania, oraz do głębszej refleksji nad swoją nauką.

Apostołowie nie byli gotowi do przyjęcia całej nauki Chrystusa. Wychowani w żydowskiej kulturze nie mogli zaakceptować nowego obrazu Boga – Bóg jest jeden, a Jezus mówi o jednym Bogu, ale w Trzech Osobach. Podobne zaskoczenie jest związane z wiarą – spisane żydowskie zasady Prawa i ich przestrzeganie są ważne, ale ważniejsze od nich są uczynki płynące z wiary i życie wiarą, a nie tylko przepisami.

Nauka Jezusa była zaskakująca, bardzo trudna i nowoczesna jak na ówczesne czasy. Dlatego Jezus nie mówi Apostołom od razu wszystkiego, ale powoli, małymi krokami, tłumaczy swoją naukę. Posyła też każdemu człowiekowi Ducha Świętego, który przygotuje na przyjęcie całej Prawdy Wiary. Duch Święty czuwa nad rozwojem twojej osobistej wiary i wiary całego Kościoła.

Duch Święty – zgodnie z obietnicą Jezusa – doprowadza do całej prawdy.. Dzięki Duchowi Świętemu pogłębia i umacnia się twoja wiara. On jest jak zaufany przyjaciel, który cierpliwie wysłuchuje, podtrzymuje w chwilach słabości, i tłumaczy każdą wątpliwość…

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 maja 2016 z komentarzem

Ewangelia z 15.05.2016 wg św. Jana 20, 19-23 z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami. Przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!”

A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”.

Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego. Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”. Czytaj dalej „Ewangelia na 15 maja 2016 z komentarzem”

Ewangelia na 8 maja 2016 z komentarzem

Ewangelia z 08.05.2016 wg św. Łukasza 24,46-53 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Tak jest napisane: Mesjasz będzie cierpiał i trzeciego dnia zmartwychwstanie, w imię Jego głoszone będzie nawrócenie i odpuszczenie grzechów wszystkim narodom, począwszy od Jerozolimy.

Wy jesteście świadkami tego. Oto Ja ześlę na was obietnicę mojego Ojca. Wy zaś pozostańcie w mieście, aż będziecie przyobleczeni mocą z wysoka”.

Potem wyprowadził ich ku Betanii i podniósłszy ręce błogosławił ich. A kiedy ich błogosławił, rozstał się z nimi i został uniesiony do nieba. Oni zaś oddali Mu pokłon i z wielką radością wrócili do Jerozolimy, gdzie stale przebywali w świątyni, wielbiąc i błogosławiąc Boga.

Komentarz do Ewangelii:

Modlitwa Arcykapłańska Jezusa utkana jest ze wzruszających wersetów. Chrystus wie, że musi zostawić tych, których kocha, więc po cichu łka Jego bosko-ludzkie Serce. Niech będzie błogosławiony ten bezgłośny płacz, rozdzieranego pożegnaniem Serca Zbawiciela! Ileż polskich serc odnajduje w nim swój puls, kiedy trzeba zostawić swoich, tych których się kocha; rodzinny próg, znajomy cień drzewa, własny promień słońca i złote zgłoski ojczystego języka.

W trudach pielgrzymiego życia na ścieżkach świata, niech krzepiącą będzie świadomość bliskości Boga, który również przeżywa ból rozstania. On w braterstwie pielgrzymiego losu nieustannie wspiera swą modlitwą do Ojca wszystkich, którzy uwierzyli w Niego.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl