Ewangelia na 5 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 05.10.2016 wg św. Łukasza 11, 1-4 z komentarzem:

Gdy Jezus przebywał w jakimś miejscu na modlitwie i skończył ją, rzekł jeden z uczniów do Niego: «Panie, naucz nas się modlić, jak i Jan nauczył swoich uczniów».

A On rzekł do nich: «Kiedy się modlicie, mówcie: Ojcze, niech się święci Twoje imię; niech przyjdzie Twoje królestwo. Naszego chleba powszedniego dawaj nam na każdy dzień i przebacz nam nasze grzechy, bo i my przebaczamy każdemu, kto nam zawini; i nie dopuść, byśmy ulegli pokusie».

Komentarz do Ewangelii na 5 października:

Jeden z uczniów musiał być zachwycony tym, jak Jezus się modlił. Chyba przez pewien czas podpatrywał modlącego się Jezusa. Rozpoznał w Nim mistrza modlitwy. A teraz cierpliwie czekał aż skończy. Kto dla ciebie jest mistrzem modlitwy?

Modlitwy trzeba się uczyć. Nie jest to praktyka, która przychodzi sama, zwłaszcza na początku. Potrzeba nauczyciela, który zna jej drogi i tajniki, potrafi dać celne rady i wskazówki. Czy znasz takie osoby – mistrzów modlitwy?

Jezus uczy prostej słownej modlitwy. Uczeń jest dopiero na początku drogi. Potrzebuje dobrego fundamentu. Jezus każe prosić najpierw o szereg najważniejszych duchowych postaw. One staną się dobrym punktem wyjścia dla dalszego rozwoju modlitwy. Proś zwłaszcza o dar przebaczenia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 października 2016 z komentarzem

Ewangelia na 4 października 2016 wg św. Łukasza 10, 38-42 z komentarzem:

Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług.

Przystąpiła więc do Niego i rzekła: «Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła».

A Pan jej odpowiedział: «Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele,
a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona».

Komentarz do Ewangelii z 4.10.2016:

Zobacz, jak Marta przyjęła Jezusa do domu, umieściła go w wysprzątanym, pięknym miejscu swego mieszkania, podała owoce i napój. Sama natomiast wyszła, by przygotować lepsze rzeczy dla Jezusa. Jak ty przyjmujesz swoich gości i przyjaciół?

Święty Łukasz nic nie mówi o Marii, by przyjmowała Jezusa do domu. Za to mówi o tym, że usiadła u nóg Jezusa, a więc pozwoliła sobie na spokój i skupienie. Przysłuchiwała się, a więc była otwarta gdzieś głębiej. Nie otwierała drzwi, ale otworzyła serce. Jaką postawę, Marty czy Marii, przyjmujesz wobec tych, którzy do ciebie przychodzą?

Ewangelista chce być może powiedzieć nam o dwóch różnych otwarciach naszego życia dla Jezusa. Nieraz deklarujemy słowami i zachowaniem, że nasze domy i rodziny są otwarte na Jezusa i Jego Ewangelię. Ale kłopot jest nieraz z głębszym otwarciem serca: prostym skupieniem na Jezusie i słuchaniem Go w ciszy. Proś o dar gościnności wobec ludzi, którzy do ciebie przychodzą, a także o dar gościnnego serca, podobnego do serca Marii, przyjaciółki Jezusa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 3 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 03.10.2016 wg św. Łukasza 10, 25-37 z komentarzem:

Oto powstał jakiś uczony w Prawie i wystawiając Jezusa na próbę, zapytał: «Nauczycielu, co mam czynić, aby osiągnąć życie wieczne?» Jezus mu odpowiedział: «Co jest napisane w Prawie? Jak czytasz?» On rzekł: «Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całą swoją mocą i całym swoim umysłem; a swego bliźniego jak siebie samego». Jezus rzekł do niego: «Dobrześ odpowiedział. To czyń, a będziesz żył». Lecz on, chcąc się usprawiedliwić, zapytał Jezusa: «A kto jest moim bliźnim?»

Jezus nawiązując do tego, rzekł: «Pewien człowiek schodził z Jerozolimy do Jerycha i wpadł w ręce zbójców. Ci nie tylko że go obdarli, lecz jeszcze rany mu zadali i zostawiwszy na pół umarłego, odeszli. Przypadkiem przechodził tą drogą pewien kapłan; zobaczył go i minął. Tak samo lewita, gdy przyszedł na to miejsce i zobaczył go, minął.

Pewien zaś Samarytanin, będąc w podróży, przechodził również obok niego. Gdy go zobaczył, wzruszył się głęboko: podszedł do niego i opatrzył mu rany, zalewając je oliwą i winem; potem wsadził go na swoje bydlę, zawiózł do gospody i pielęgnował go. Następnego zaś dnia wyjął dwa denary, dał gospodarzowi i rzekł: „Miej o nim staranie, a jeśli co więcej wydasz, ja oddam tobie, gdy będę wracał”.

Któryż z tych trzech okazał się, według twego zdania, bliźnim tego, który wpadł w ręce zbójców?» On odpowiedział: «Ten, który mu okazał miłosierdzie». Jezus mu rzekł: «Idź, i ty czyń podobnie».

Komentarz do Ewangelii na 3.10.2016:

W pytaniu, które Jezusowi zadaje uczony w Prawie, można wyczuć pragnienie życia. Życie wieczne to pełnia życia, życie mocne i intensywne, o jakim nieraz marzymy. Czy odnajdujesz w sobie takie pragnienie życia?

Poprzez opowieść o miłosiernym Samarytaninie Jezus wskazuje, że pełnię życia osiąga się przez czyny płynące z miłości. Jakość życia już tutaj i teraz, a także po śmierci, związana jest z jakością naszej miłości wyrażanej w czynach

Każdy z nas może się usprawiedliwiać, że przecież kogoś kocha. Ale Jezusowi nie chodzi tylko o „kogoś”. Miłość, która przynosi życie wieczne, to taka miłość, która dotyczy każdego kto potrzebuje naszego wsparcia. Popatrz na ludzi w twoim życiu, na tych których mijasz każdego dnia. Kto z nich potrzebuje twojego wsparcia?

Proś o umiejętność dostrzeżenia wokół ciebie ludzi potrzebujących i o odwagę, by im pomóc tak, jak potrafisz i tak, jak oni tego potrzebują.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 02.10.2016 wg św. Łukasza 17, 5-10 z komentarzem:

Apostołowie prosili Pana: «Przymnóż nam wiary.» Pan rzekł: «Gdybyście mieli wiarę jak ziarnko gorczycy, powiedzielibyście tej morwie: „Wyrwij się z korzeniem i przesadź się w morze”, a byłaby wam posłuszna».

Kto z was, mając sługę, który orze lub pasie, powie mu, gdy on wróci z pola: „Pójdź i siądź do stołu?” Czy nie powie mu raczej: „Przygotuj mi wieczerzę, przepasz się i usługuj mi, aż zjem i napiję się, a potem ty będziesz jadł i pił?”

Czy dziękuje słudze za to, że wykonał to, co mu polecono? Tak mówcie i wy, gdy uczynicie wszystko, co wam polecono: „Słudzy nieużyteczni jesteśmy; wykonaliśmy to, co powinniśmy wykonać”».

Komentarz do Ewangelii na 02.10.2016:

Wiara jest jak krucha roślinka. Potrzebuje nieustannej troski, żyznej gleby, słońca, wody, minerałów… Wciąż więc musimy prosić, by Pan umocnił, pogłębił i rozszerzył naszą wiarę. Ale nawet niewielka w naszym odczuciu wiara, ma wielką moc, gdy jest przeżywana w duchu służby innym.

Być może dobrze, że wiara jest krucha. Wiara, która staje się pewnością nieraz stawała się brutalna, destrukcyjna, prowadziła do pychy i przemocy. Taka wiara odmawia służenia. Taka wiara rodzi pokusę, by jej moc wykorzystać do realizacji własnych celów. A w jaki sposób ty wierzysz? Czy twoja wiara jest służbą? A może służy ona tylko tobie?

Świadomość tego, że nasza wiara jest krucha pozwala nam z pokorą służyć Bogu i ludziom, powstrzymuje przed narzucaniem wiary siłą. To sprawia, że zawsze musimy polecać Bogu siebie i owoce naszej pracy. Proś Pana, by twoja wiara wyrażała się w służbie, a twoje służenie stawało się dzięki wierze coraz bardziej bezinteresowne.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 1 października 2016 z komentarzem

Ewangelia z 01.10.2016 wg św. Łukasza 10, 17-24 z komentarzem:

Wróciło siedemdziesięciu dwóch z radością mówiąc: «Panie, przez wzgląd na Twoje imię, nawet złe duchy nam się poddają».

Wtedy rzekł do nich: «Widziałem szatana, spadającego z nieba jak błyskawica. Oto dałem wam władzę stąpania po wężach i skorpionach, i po całej potędze przeciwnika, a nic wam nie zaszkodzi. Jednak nie z tego się cieszcie, że duchy się wam poddają, lecz cieszcie się, że wasze imiona zapisane są w niebie».

W tej właśnie chwili Jezus rozradował się w Duchu Świętym i rzekł: «Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Ojciec mój przekazał Mi wszystko. Nikt też nie wie, kim jest Syn, tylko Ojciec; ani kim jest Ojciec, tylko Syn i ten, komu Syn zechce objawić».

Potem zwrócił się do samych uczniów i rzekł: «Szczęśliwe oczy, które widzą to, co wy widzicie. Bo powiadam wam: Wielu proroków i królów pragnęło ujrzeć to, co wy widzicie, a nie ujrzeli, i usłyszeć, co słyszycie, a nie usłyszeli».

Komentarz do Ewangelii z 01.10.2016:

Uczniowie doświadczają radości i dumy z powodu udanej misji. Ale Jezus od razu zauważa niebezpieczeństwo. Poczucie władzy nad duchowymi mocami może prowadzić do pychy. Dlatego zwraca uwagę uczniów na inną radość, radość z tego, że Bóg ma ich w swojej pamięci.

W każdym z nas jest pęd do władzy, do panowania. Wykorzystujemy niejako instynktownie nawet najmniejsze okazje, by ustanowić hierarchie i zależności pomiędzy nami. Czasami potrafimy to niemiłosiernie wykorzystać. Czy pamiętasz takie sytuacje?

Z tym poczuciem władzy widocznym u uczniów kontrastuje dziecięca prostota Jezusa, który jakby zaśpiewał swój Magnificat. Jezus cieszy się i wyraża zachwyt nad wspaniałością Bożej mocy i działania. Wszystko w swoim życiu odnosi do Ojca w niebie.

Spróbuj tak spontanicznie, jak Jezus ułożyć krótki Magnificat – radosny hymn uwielbienia Boga. A jeżeli nie uda ci się, to proś, o prostotę i radość Jezusa.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 30.09.2016 wg św. Łukasza 10, 13-16 z komentarzem:

Jezus powiedział: „Biada tobie, Korozain! Biada tobie, Betsaido!

Bo gdyby w Tyrze i Sydonie działy się cuda, które u was się dokonały, już dawno by się nawróciły, siedząc w worze pokutnym i w popiele.

Toteż Tyrowi i Sydonowi lżej będzie na sądzie niżeli wam. A ty, Kafarnaum, czy aż do nieba masz być wyniesione? Aż do Otchłani zejdziesz. Kto was słucha, Mnie słucha, a kto wami gardzi, Mną gardzi; lecz kto Mną gardzi, gardzi Tym, który Mnie posłał”.

Komentarz do Ewangelii z 30.09.2016:

Nie jest łatwo rozpoznać niezwykłe rzeczy, jakich Bóg dokonuje w naszej zwykłej codzienności. Potrzeba ciszy i skupienia, by dostrzegać obecność i działanie Boga każdego dnia. Na ile się tobie to udaje?

Jezus wypowiada „Biada” nad tymi, którzy nie potrafią dostrzegać Bożego działania. Może nie tyle jest to przekleństwo, co raczej wyraz smutku z powodu duchowego stanu ludzi, ich ślepoty i ociężałości serca. Co sprawia, że twoje serce jest ociężałe? Zmęczenie? Zabieganie? Hałas? Niewiara?

Chociaż uczniowi Jezusa daleko do Mistrza, to jednak Jezus chce się utożsamiać z tymi, którzy głoszą Jego naukę. Chce wziąć na Siebie wszystkie zniewagi i pogardę, jakich doświadczają Jego uczniowie. Czy potrafisz dzielić z Jezusem cierpienie, które spotyka cię z Jego powodu? Proś o dar dostrzegania Bożego działania w twojej codzienności, zwłaszcza dzisiaj. Proś Jezusa, by uczył cię podejmować to działanie i realizować je pomimo zniewag i trudności.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 29.09.2016 wg św. Jana 1, 47-51 z komentarzem:

Jezus ujrzał, jak Natanael zbliżał się do Niego, i powiedział o nim: «Patrz, to prawdziwy Izraelita, w którym nie ma podstępu». Powiedział do Niego Natanael: «Skąd mnie znasz?» Odrzekł mu Jezus: «Widziałem cię, zanim cię zawołał Filip, gdy byłeś pod drzewem figowym».

Odpowiedział Mu Natanael: «Rabbi, Ty jesteś Synem Bożym, Ty jesteś Królem Izraela!» Odparł mu Jezus: «Czy dlatego wierzysz, że powiedziałem ci: Widziałem cię pod drzewem figowym? Zobaczysz jeszcze więcej niż to».

Potem powiedział do niego: «Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Ujrzycie niebiosa otwarte i aniołów Bożych wstępujących i zstępujących na Syna Człowieczego».

Komentarz do Ewangelii z 29.09.2016:

Natanael miał sporo wątpliwości, kiedy słyszał o działalności i cudach Jezusa Chrystusa. W momencie spotkania nie ukrywa zdziwienia, jest zaskoczony słysząc, że Chrystus go zna. Natanael był szczerym człowiekiem, nie ukrywał tego co myśli, szczególnie kiedy stanął twarzą w twarz z Jezusem. . Czy mówisz Bogu szczerze, o tym co myślisz? Czy potrafisz Mu wyznać, że nie wszystko rozumiesz i umiesz przyjąć?

Odpowiedź, którą słyszy Natanael, jest zrozumiała tylko dla niego. Nikt stojący obok nie wiedziałby o co chodzi. Kiedy Jezus wspomina, że widział Natanaela pod figowcem, trafia jakby prosto w serce mężczyzny. Jezus zna każdy zakamarek twojej duszy, potrafi z delikatnością i czułością do niej mówić . Czy masz takie wydarzenia w życiu które uświadomiły Tobie że Jezus jest Bogiem? Co mogło by być dla Ciebie takim znakiem od Niego?

Natanael nie tylko utwierdza się w wierze w Jezusa, otrzymuje również obietnicę, że zobaczy jeszcze więcej. Pogłębianie relacji z Bogiem nie tylko przekonuje o tym, że On rzeczywiście jest najwyższy, ale otwiera nas na przestrzeń w której może zrealizować się Jego propozycja dla naszego życia. Czy doświadczasz, że Bóg chce czegoś więcej dla twojego życia? Może jesteś do czegoś szczególnego zapraszany? Historia Natanaela uczy, że szczerość wobec Boga jest najlepszym co możemy zrobić dla relacji z Nim. Początkowo wątpiący człowiek staje się jednym z apostołów. Prośmy o bycie szczerymi, o to byśmy nie bali się pokazywać Bogu prawdy o nas samych.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 28.09.2016 wg św. Łukasza 9,57-62 z komentarzem:

Gdy Jezus z uczniami szedł drogą, ktoś powiedział do Niego: «Pójdę za Tobą, dokądkolwiek się udasz». Jezus mu odpowiedział: «Lisy mają nory i ptaki powietrzne gniazda, lecz Syn Człowieczy nie ma miejsca, gdzie by głowę mógł oprzeć».

Do innego rzekł: «Pójdź za Mną». Ten zaś odpowiedział: «Panie, pozwól mi najpierw pójść i pogrzebać mojego ojca». Odparł mu: «Zostaw umarłym grzebanie ich umarłych, a ty idź i głoś królestwo Boże».

Jeszcze inny rzekł: «Panie, chcę pójść za Tobą, ale pozwól mi najpierw pożegnać się z moimi w domu». Jezus mu odpowiedział: «Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego».

Komentarz do Ewangelii 28.09.2016:

Dzisiejszy fragment Ewangelii pokazuje sposób powoływania przez Jezusa.. Zarówno pierwszy człowiek, jak i ostatni, sami chcą iść za Jezusem. To oni proponują Mu swoją obecność. Natomiast drugi człowiek słyszy propozycję – „Pójdź za mną”. Gdy złączymy te trzy przypadki, to odkryjemy proces powoływania. W jego trakcie raz bardziej aktywny jest Bóg, a raz człowiek. Zawsze jednak jest propozycja i odpowiedź. W procesie powołania niezbędny jest dialog, który kończy się odpowiedzią na pytanie – Czy rzeczywiście tego chcesz, czy jesteś gotowy? Na końcu jest decyzja człowieka. Dopiero zrobienie tego kroku umożliwia życie z Bogiem.

Rodzina nie jest najważniejsza. Rodzina nie jest celem samym w sobie, ale środkiem do realizacji pierwszego celu człowieka – życia z Bogiem. W Kościele dużo się o niej mówi, bo jest ważna, ale na pewno nie jest najważniejsza. W chrześcijaństwie chodzi przede wszystkim o realizację powołania! Rodzina, czy wspólnota to tylko stworzenie odpowiednich warunków do wzrostu. Kluczowa jest propozycja od Boga i nasza decyzja. Reszta to tylko szczegóły. Znasz priorytety? Masz już swoją drogę, czy może szukasz właściwej ścieżki?

Chrześcijanin zawsze powinien patrzyć być obecny TU i TERAZ . Oglądanie się wstecz oraz wyczekiwanie wciąż tego, co dopiero będzie, powinno być czymś nam obcym. Bóg jest przy nas właśnie teraz, w TEJ CHWILI. Wpatrzenie w Chrystusa, który zawsze jest przed nami, to właściwy sposób bycia. Taki sposób postępowania gwarantuje sukces. Chodzi o nieustanne pytanie się siebie – co teraz mogę zrobić, aby osiągnąć zamierzony cel, a więc zbawienie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 27.09.2016 wg św. Łukasza 9,51-56 z komentarzem:

Gdy dopełniał się czas wzięcia Jezusa z tego świata, postanowił udać się do Jerozolimy i wysłał przed sobą posłańców.

Ci wybrali się w drogę i przyszli do pewnego miasteczka samarytańskiego, by Mu przygotować pobyt. Nie przyjęto Go jednak, ponieważ zmierzał do Jerozolimy.

Widząc to, uczniowie Jakub i Jan rzekli: «Panie, czy chcesz, a powiemy, żeby ogień spadł z nieba i zniszczył ich?» Lecz On odwróciwszy się zabronił im. I udali się do innego miasteczka.

Komentarz do Ewangelii 27.09.2016:

Samarytanie nie przyjęli Jezusa „ponieważ zmierzał do Jerozolimy”. Nie interesowało ich kim jest Jezus, nie chcieli Go poznać, pomimo, że musieli o Nim słyszeć – o Nauczycielu, Uzdrowicielu. Dla nich ważne było tylko to, że jest przedstawicielem innej frakcji religijnej. Utracili szansę spotkania z Jezusem, które mogło przecież przemienić ich życie. Czy zdarza się, że odrzucasz kogoś nie starając się go nawet poznać czy zrozumieć, tylko dlatego, że jego poglądy czy sposób wyrażania religijności są inne niż twoje?

Apostołowie domagają się natychmiastowego ukarania niegościnnego miasta. Jezus reaguje inaczej. Jak w przypowieści o pszenicy i kąkolu, które mają rosnąć razem aż do żniwa, Jezus daje czas. Sam jednak idzie dalej, do innego miasteczka. Jest wolny, nie ogranicza Go, ani nie zatrzymuje, ludzka złość i głupota.

Jak Ty reagujesz na odrzucenie, niechęć innych ludzi. Czy odpowiadasz złością, chęcią odwetu czy potrafisz pójść dalej, to znaczy przekroczyć uprzedzenia? Jezus przychodzi do wszystkich, ale nie wszyscy chcą Go przyjąć. A czy Ty przyjmiesz Go, gdy przyjdzie? Jeśli chcesz, już teraz możesz wyjść Mu na spotkanie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 września 2016 z komentarzem

Ewangelia z 25.09.2016 wg św. Łukasza 16,19-31 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień świetnie się bawił. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz. Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza; nadto i psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany.

Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz przeciwnie, niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz. A prócz tego między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd do nas się przedostać”.

Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają”. Tamten odrzekł: „Nie, ojcze Abrahamie, lecz gdyby kto z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”. Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby kto z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Komentarz do Ewangelii:

Usłyszany tekst Ewangelii mówi o żebraku i bogaczu oraz o tym, jak po śmierci ich role się odwracają. Pomyśl, dlaczego tak się dzieję? Czy bogactwo samo w sobie jest złe? Czy bieda i cierpienie automatycznie prowadzą do nieba? Czym różni się ubogi od bogacza?

Zastanów się teraz, co jest Twoim bogactwem. Gdzie jeszcze zbyt mocno martwisz się o przyszłość i swoją wygodę? Co może odbierać Tobie wrażliwość na potrzeby drugiego człowieka?

Łazarz nie oczekuje niczego. Wszystko co może otrzymać jest darem i łaską. Jego szczęściem jest przebywanie „na łonie Abrahama” – relacja z Bogiem. Czy pragniesz takiej wolności, by całkowicie zawierzyć Osobie, która Cię kocha? Słuchając kolejny raz tekstu Ewangelii, spróbuj wczuć się w sytuację Łazarza, który nie ma nic. Panie Boże, Ojcze mój! Daj mi taki pokój wewnętrzny i poczucie bezpieczeństwa w Tobie, bym nie musiał szukać go w dobrach materialnych. Pozwól mi uwierzyć, że wszystko czego potrzebuję – już mam w Tobie!

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl