Ewangelia na 23 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.03.2017 wg św. Łukasza 11, 14-23 z komentarzem:

Jezus wyrzucał złego ducha, który był niemy. A gdy zły duch wyszedł, niemy zaczął mówić i tłumy były zdumione. Lecz niektórzy z nich rzekli: «Mocą Belzebuba, władcy złych duchów, wyrzuca złe duchy».

Inni zaś, chcąc Go wystawić na próbę, domagali się od Niego znaku z nieba. On jednak, znając ich myśli, rzekł do nich: «Każde królestwo wewnętrznie skłócone pustoszeje i dom na dom się wali. Jeśli więc i Szatan z sobą jest skłócony, jakże się ostoi jego królestwo? Mówicie bowiem, że Ja przez Belzebuba wyrzucam złe duchy. Lecz jeśli Ja mocą Belzebuba wyrzucam złe duchy, to czyją mocą wyrzucają je wasi synowie? Dlatego oni będą waszymi sędziami.

A jeśli Ja palcem Bożym wyrzucam złe duchy, to istotnie przyszło już do was królestwo Boże. Gdy mocarz uzbrojony strzeże swego dworu, bezpieczne jest jego mienie. Lecz gdy mocniejszy od niego nadejdzie i pokona go, to zabierze całą broń jego, na której polegał, i łupy jego rozda. Kto nie jest ze Mną, jest przeciwko Mnie; a kto nie zbiera ze Mną, rozprasza».

Komentarz do Ewangelii 23 marca:

Jezus z łatwością wyrzucił złego ducha z cierpiącego człowieka. Zły duch nie pozwalał mu mówić, dzielić się tym, co przeżywał z innymi, nawiązywać głębokich relacji z ludźmi poprzez dialog i porozumienie. Jezus przywraca mu zdolność do relacji. Czy potrzebujesz, by Pan uzdrowił tę zdolność w tobie?

Zły duch wyrzucony z niemego człowieka nie odszedł całkowicie. Zaczął działać o wiele subtelniej. Jedną z charakterystycznych dla złego ducha metod jest wprowadzanie podejrzliwości, dzielenie ludzi. Zobacz, jak pośród stojących wokół Jezusa rodzi się nieufność, rozchodzą się plotki i domysły, które mają podważyć troskę Jezusa o człowieka.

Popatrz na swoje życie. Jak często nachodzą cię wątpliwości, czy w ogóle istnieje jakieś autentyczne i bezinteresowne dobro i prawda. Czy masz pokusy, aby we wszystkim dopatrywać się podstępu, dwulicowości, nieczystych interesów. Jakie uczucia to w tobie pozostawia? Porozmawiaj z Jezusem o twoich pokusach do wprowadzania podziałów, nieufności, do siania podejrzliwości i plotek. Przeproś za wszelkie zło, które z twojego powodu weszło w życie ludzi wokół ciebie.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.03.2017 wg św. Mateusza 5, 17-19 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.

Zaprawdę bowiem, powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.

Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Komentarz do Ewangelii 22 marca:

Jezus wyjaśnia uczniom swoją misję. Zna ich oczekiwania i dlatego chce postawić ich w prawdzie, chce, by zauważyli, że mimo nadużyć czy złej interpretacji prawa, On nie przyszedł znieść prawa, lecz je wypełnić. I dając obietnicę chce, byś tego prawa strzegł i uczył innych je wypełniać.

Jezus wie, że wypełnianie przykazań jest trudne, że życie z innymi ludźmi bywa niejednokrotnie uciążliwe i wymaga heroizmu. Sam jednak pierwszy daje przykład, jak to zrobić, mimo że jest oskarżany, osądzony i w końcu ukrzyżowany. Czy ty starasz się wypełniać przykazania, kiedy ktoś robi coś złego? Czy starasz się przebaczać?

Jezusowi zależy na tym, by spełnić wolę Ojca i wypełnić Jego prawo. Dzieli się tym pragnieniem z tobą: „ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie”. Jakże ważne jest każde słowo i każda kreska w tym, czego pragnie Ojciec. Jezus chce, by stało się to też twoim pragnieniem wartym każdej ceny. Jednocześnie obiecuje, że będziesz wielki w królestwie niebieskim. Proś dzisiaj Jezusa, aby przemieniał twoje serce tak, by pragnęło tego, czego pragnie Bóg.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.03.2017 wg św. Mateusza 18, 21-35 z komentarzem:

Piotr zbliżył się do Jezusa i zapytał: «Panie, ile razy mam przebaczyć, jeśli mój brat wykroczy przeciwko mnie? Czy aż siedem razy?» Jezus mu odrzekł: «Nie mówię ci, że aż siedem razy, lecz aż siedemdziesiąt siedem razy.

Dlatego podobne jest królestwo niebieskie do króla, który chciał rozliczyć się ze swymi sługami. Gdy zaczął się rozliczać, przyprowadzono mu jednego, który był mu winien dziesięć tysięcy talentów. Ponieważ nie miał z czego ich oddać, pan kazał sprzedać go razem z żoną, dziećmi i całym jego mieniem, aby tak dług odzyskać. Wtedy sługa upadł przed nim i prosił go: „Panie, okaż mi cierpliwość, a wszystko ci oddam”. Pan ulitował się nad tym sługą, uwolnił go i dług mu darował.

Lecz gdy sługa ów wyszedł, spotkał jednego ze współsług, który mu był winien sto denarów. Chwycił go i zaczął dusić, mówiąc: „Oddaj, coś winien!” Jego współsługa upadł przed nim i prosił go: „Okaż mi cierpliwość, a oddam tobie”. On jednak nie chciał, lecz poszedł i wtrącił go do więzienia, dopóki nie odda długu. Współsłudzy jego widząc, co się działo, bardzo się zasmucili. Poszli i opowiedzieli swemu panu wszystko, co zaszło.

Wtedy pan jego wezwał go przed siebie i rzekł mu: „Sługo niegodziwy! Darowałem ci cały ten dług, ponieważ mnie prosiłeś. Czyż więc i ty nie powinieneś był ulitować się nad swoim współsługą, jak ja ulitowałem się nad tobą?” I uniósłszy się gniewem, pan jego kazał wydać go katom, dopóki mu nie odda całego długu. Podobnie uczyni wam Ojciec mój niebieski, jeżeli każdy z was nie przebaczy z serca swemu bratu».

Komentarz do Ewangelii 21 marca:

Ile razy mam przebaczyć? Jeżeli Piotr pyta o liczbę: ile razy…, to znaczy, że chodzi o coś bardzo trudnego, z czym nie może sobie poradzić. Bo ile razy można komuś przebaczyć? Jezus odpowiada, że 77 razy, czyli zawsze, jeśli ktoś o to prosi, choć nie jest to łatwe. Ostatecznie chodzi przecież o darowanie długu, branie na siebie skutków czyjegoś postępowania, krzywd, nieraz bardzo wielkich… Przebaczenie nie jest bowiem pobłażliwością wobec zła, lecz świadomym przekraczaniem miary sprawiedliwości. Taki jest szczyt miłosierdzia, na który nie wchodzi się o własnych siłach.

Dlaczego mam przebaczać? W imię czego mam brać na siebie skutki czyjegoś postępowania? Na te pytania, które często rodzą się w sercu człowieka, odpowiada Jezus właśnie w tej przypowieści. Ukazuje najpierw, że tym niewypłacalnym dłużnikiem jest każdy, kto przez swoje grzechy zaciąga dług wobec Boga. Ale ile razy przychodzi do konfesjonału i prosi o darowanie długu, tyle razy otrzymuje przebaczenie. Jeśli więc Bóg daruje grzesznikowi tak niewyobrażalny dług, to czy on nie powinien darować stosunkowo niewielkie winy tym, którzy go o to proszą? „Wtenczas jesteśmy najwięcej podobni do Boga, kiedy przebaczamy bliźnim – mówiła św. Faustyna. – Ile razy spojrzę na krzyż, tyle razy szczerze przebaczę”.

Jezus ukazuje też konsekwencje braku przebaczenia. Król w przypowieści cofnął darowanie niewypłacalnego długu złemu słudze, który nie przebaczył współsłudze i wydał go katom, dopóki nie odda całego długu. Tak więc brak przebaczenia najbardziej rujnuje życie tego, który nie chce przebaczyć. Czy wierzysz w to? Proś słowami świętej Faustyny: „Jezu najmiłosierniejszy, którego właściwością jest litować się nad nami i przebaczać nam, nie patrz na grzechy nasze, ale na ufność naszą, jaką mamy w nieskończoną dobroć Twoją, i przyjmij nas do mieszkania najlitościwszego Serca swego, i nie wypuszczaj nas z niego na wieki” (Dz. 1211).

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.03.2017 wg św. Mateusza 1, 16. 18-21. 24a z komentarzem:

Jakub był ojcem Józefa, męża Maryi, z której narodził się Jezus, zwany Chrystusem. Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło.

Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów». Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański.

Komentarz do Ewangelii 20 marca:

W tekście Ewangelii możesz usłyszeć, że Józef zamierzał oddalić potajemnie Maryję. Spróbuj wczuć się w jego sytuację. Ma narzeczoną, która jest w ciąży i wie, że to nie jest jego dziecko. Prawo nakazywało w takich sytuacjach kamienować kobietę w karze za cudzołóstwo. Co robi Józef? Nie osądza jej i nie skazuje, ale chce ją „oddalić”, czyli bronić. A jak to jest w twojej sytuacji? Czy ty łatwo osądzasz i „kamienujesz” innych, gdy widzisz ku temu powody? Czy raczej starasz się ich bronić?

Gdy Józef zdecydował się „oddalić” Maryję, to znaczy bronić jej, wtedy właśnie pojawia mu się we śnie anioł. Anioł pojawia się w momencie, kiedy Józef podjął już decyzję i pozwala mu spojrzeć na tę trudną sytuację innymi, Bożymi oczami. Czy i ty nie miewasz czasem sytuacji, kiedy Bóg milczy? Może tak jak Józef trzeba, byś podjął pewne decyzje, abyś z czasem spojrzał na to Bożymi oczami?

Kiedy Józef się obudził, „uczynił tak, jak mu polecił Anioł Pański”. Sam czyn wypływał jednak z czegoś głębszego, z tego, że uwierzył i zaufał Bogu, który go prowadził. Z dalszych kart Ewangelii wiemy, że nie było to życie łatwe. Musiał uciekać z rodziną do Egiptu, ciężko pracował. Czy widzisz, jak Bóg ciebie prowadzi w życiu? Co wcale nie musi oznaczać łatwego życia. Powierz Panu to, co najbardziej cię poruszyło na modlitwie i proś świętego Józefa, by pomógł ci spojrzeć na twoje życie Bożymi oczami.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.03.2017 wg św. Jana 4, 5-15. 19b-26. 39a. 40-42 z komentarzem:

Jezus przybył do miasteczka samarytańskiego, zwanego Sychar, w pobliżu pola, które Jakub dał synowi swemu, Józefowi. Było tam źródło Jakuba. Jezus zmęczony drogą siedział sobie przy studni. Było to około szóstej godziny. Nadeszła tam kobieta z Samarii, aby zaczerpnąć wody. Jezus rzekł do niej: «Daj Mi pić». Jego uczniowie bowiem udali się przedtem do miasta dla zakupienia żywności. Na to rzekła do Niego Samarytanka: «Jakżeż Ty będąc Żydem prosisz mnie, Samarytankę, bym Ci dała się napić?» Żydzi bowiem nie utrzymują stosunków z Samarytanami.

Jezus odpowiedział jej na to: «O, gdybyś znała dar Boży i wiedziała, kim jest Ten, kto ci mówi: „Daj Mi się napić”, prosiłabyś Go wówczas, a dałby Ci wody żywej». Powiedziała do Niego kobieta: «Panie, nie masz czerpaka, a studnia jest głęboka. Skądże więc weźmiesz wody żywej? Czy Ty jesteś większy od ojca naszego Jakuba, który dał nam tę studnię, z której pił i on sam, i jego synowie, i jego bydło?» W odpowiedzi na to rzekł do niej Jezus: «Każdy, kto pije tę wodę, znów będzie pragnął. Kto zaś będzie pił wodę, którą Ja mu dam, nie będzie pragnął na wieki, lecz woda, którą Ja mu dam, stanie się w nim źródłem wody wytryskującej ku życiu wiecznemu».

Rzekła do Niego kobieta: «Daj mi tej wody, abym już nie pragnęła i nie przychodziła tu czerpać. Widzę, że jesteś prorokiem. Ojcowie nasi oddawali cześć Bogu na tej górze, a wy mówicie, że w Jerozolimie jest miejsce, gdzie należy czcić Boga». Odpowiedział jej Jezus: «Wierz Mi, niewiasto, że nadchodzi godzina, kiedy ani na tej górze, ani w Jerozolimie nie będziecie czcili Ojca.

Wy czcicie to, czego nie znacie, my czcimy to, co znamy, ponieważ zbawienie bierze początek od Żydów. Nadchodzi jednak godzina, owszem, już jest, kiedy to prawdziwi czciciele będą oddawać cześć Ojcu w Duchu i prawdzie, i takich to czcicieli chce mieć Ojciec. Bóg jest duchem; potrzeba więc, by czciciele Jego oddawali Mu cześć w Duchu i prawdzie». Rzekła do Niego Kobieta: «Wiem, że przyjdzie Mesjasz, zwany Chrystusem. A kiedy On przyjdzie, objawi nam wszystko». Powiedział do niej Jezus: «Jestem Nim Ja, który z tobą mówię». Wielu Samarytan z owego miasta zaczęło w Niego wierzyć dzięki słowu kobiety. Kiedy więc Samarytanie przybyli do Niego, prosili Go, aby u nich pozostał. Pozostał tam zatem dwa dni. I o wiele więcej ich uwierzyło na Jego słowo, a do tej kobiety mówili: «Wierzymy już nie dzięki twemu opowiadaniu, na własne bowiem uszy usłyszeliśmy i jesteśmy przekonani, że On prawdziwie jest Zbawicielem świata».

Komentarz do Ewangelii 19 marca:

Jest środek dnia. Upał jest aż nadto dokuczliwy. Jednak o tej godzinie spotyka się Samarytanka z Jezusem przy studni. Ona usycha z pragnienia. Przychodzi zdesperowana – nie może czekać do wieczora lub ranka, kiedy zwyczajowo wychodzi się po wodę. Ona pragnie…

Jezus daje ci wodę, dzięki której możesz żyć. Tą wodą jest Duch Święty. Życie w chwale Boga – oddawanie Mu czci – to trwanie przy Źródle Życia. Pragnieniem Boga jest napoić cię w twoim przeżywaniu suszy i pragnienia. To woda radości, sensu, miłości. To obecność samego Boga w tobie. Obecność, która przemienia twoje samotne trwanie w radosną wspólnotę z Bogiem.

Przyjrzyj się swojemu życiu. Jak przeżywasz niepowodzenia, trudności, cierpienia? Czy jesteś zdolny pomimo bólu podejść do Źródła Życia? Czy nie rezygnujesz z modlitwy i Eucharystii w momentach strapienia? Czy potrafisz nieść innym miłosierdzie?

Na koniec tej modlitwy stań wobec Jezusa, który jest twoim przyjacielem. Podziękuj Mu za wszystkie te chwile w twoim życiu, w których mogłeś się z Nim spotkać w sakramentach, modlitwie, czynie miłosierdzia.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.03.2017 wg św. Łukasza 15, 1-3. 11-32 z komentarzem:

Zbliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie: «Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi». Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

Powiedział też: «Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: „Ojcze, daj mi część majątku, która na mnie przypada”. Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swój majątek, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu z głodu ginę. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mię choćby jednym z najemników.

Wybrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: „Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Bogu i względem ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem”. Lecz ojciec rzekł do swoich sług: „Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i bawić się, ponieważ ten mój syn był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się”. I zaczęli się bawić. Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: „Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego”.

Na to rozgniewał się i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: „Oto tyle lat ci służę i nigdy nie przekroczyłem twojego rozkazu; ale mnie nie dałeś nigdy koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę”. Lecz on mu odpowiedział: „Moje dziecko, ty zawsze jesteś przy mnie i wszystko moje do ciebie należy. A trzeba się weselić i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył, zaginął, a odnalazł się”».

Komentarz do Ewangelii 18 marca:

Ojciec pozwala na odejście młodszego syna i później czeka na jego powrót. Podobnie Bóg daje człowiekowi wolność i łaskę Odkupienia. Znajdź w swej pamięci momenty, w których powracałeś do Boga. Zauważ, że On zawsze na ciebie czekał.

Stosunek Ojca do starszego syna jest taki sam jak do młodszego. Również starszy syn posiada wolność w dysponowaniu bogactwem, choć o tym zapomina. Ojciec z taką samą miłością czeka na zmianę myślenia starszego syna, z jaką czekał na powrót młodszego. W momentach, w których czujesz, że wiara staje się dla ciebie ciężarem, Bóg przypomina ci o twojej wolności i jest cierpliwy, gdy Go oskarżasz.

Prawdą o miłosiernym Ojcu jest to, że zawsze ma dla nas szansę ocalenia. Gdy tylko mówimy Bogu „tak”, On jest jak Ojciec, który wybiega nam na spotkanie. Gdy zmęczeni posłuszeństwem wobec Niego, zaczynamy Go winić za pustkę w naszym życiu, On z cierpliwością poprowadzi z nami rozmowę, która pozwoli nam dojrzeć.

Proś Pana o doświadczenie swojej wolności i chęć powrotu do jedności z Nim. Jego miłość do ciebie jest stała i nieskończona.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 17 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 17.03.2017 wg św. Mateusza 21, 33-43. 45-46 z komentarzem:

Jezus powiedział do arcykapłanów i starszych ludu: «Posłuchajcie innej przypowieści: Był pewien gospodarz, który założył winnicę. Otoczył ją murem, wykopał w niej tłocznię, zbudował wieżę, w końcu oddał ją w dzierżawę rolnikom i wyjechał.

Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny. Ale rolnicy chwycili jego sługi i jednego obili, drugiego zabili, trzeciego zaś ukamienowali. Wtedy posłał inne sługi, więcej niż za pierwszym razem, lecz i z nimi tak samo postąpili. W końcu posłał do nich swego syna, tak sobie myśląc: Uszanują mojego syna. Lecz rolnicy, zobaczywszy syna, mówili do siebie: „To jest dziedzic; chodźcie zabijmy go, a posiądziemy jego dziedzictwo”. Chwyciwszy go, wyrzucili z winnicy i zabili.

Kiedy więc przybędzie właściciel winnicy, co uczyni z owymi rolnikami?» Rzekli Mu: «Nędzników marnie wytraci, a winnicę odda w dzierżawę innym rolnikom, takim, którzy mu będą oddawali plon we właściwej porze». Jezus im rzekł: «Czy nigdy nie czytaliście w Piśmie: „Ten właśnie kamień, który odrzucili budujący, stał się głowicą węgła. Pan to sprawił, i jest cudem w naszych oczach”. Dlatego powiadam wam: Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce». Arcykapłani i faryzeusze, słuchając Jego przypowieści, poznali, że o nich mówi. Toteż starali się Go pochwycić, lecz bali się tłumów, ponieważ miały Go za proroka.

Komentarz do Ewangelii 17 marca:

W Starym Testamencie winnica była symbolem Izraela. W Nowym Testamencie Pan Jezus często mówi o Królestwie Bożym nawiązując do winnicy. Zwróć uwagę, że gospodarz winnicę założył, ale potem oddał ją rolnikom w dzierżawę. Bóg również chce współdziałać z człowiekiem i tak jak rolnikom, tak i tobie chce powierzyć cząstkę opieki nad swoim Królestwem na ziemi. Jak się w to włączasz?

„Gdy nadszedł czas zbiorów, posłał swoje sługi do rolników, by odebrali plon jemu należny”. Gospodarz oczekuje plonów i owoców. W Ewangelii Jana Jezus mówi, że jest winnym krzewem, a my latoroślami, które owoc przynoszą. Żeby więc przynosić owoce, trzeba być w jedności z Jezusem. Odnosi się to oczywiście do owoców nawrócenia. Nawrócenie, z języka greckiego metanoja, oznacza zmianę sposobu myślenia, przyjęcie prawdy o Bogu, który zbawia. Z tego dopiero rodzą się czyny i zmiana życia jako konsekwencja wewnętrznej przemiany. Jak wygląda twoje „dawanie owoców nawrócenia”? Twoja metanoja?

Pan Jezus mówi do uczonych w Piśmie: „Królestwo Boże będzie wam zabrane, a dane narodowi, który wyda jego owoce”, to bardzo mocne słowa. Została im powierzona wielka odpowiedzialność szerzenia Królestwa Bożego, ale własny egoizm i zamknięcie się na Boga, który przychodzi inaczej, niż się spodziewali, powoduje, że je tracą. Zastanów się, czy i ty nie masz czegoś z postawy uczonych w Piśmie?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.03.2017 wg św. Łukasza 16, 19-31 z komentarzem:

Jezus powiedział do faryzeuszów: «Żył pewien człowiek bogaty, który ubierał się w purpurę i bisior i dzień w dzień ucztował wystawnie. U bramy jego pałacu leżał żebrak okryty wrzodami, imieniem Łazarz.

Pragnął on nasycić się odpadkami ze stołu bogacza. A także psy przychodziły i lizały jego wrzody. Umarł żebrak, i aniołowie zanieśli go na łono Abrahama. Umarł także bogacz i został pogrzebany. Gdy cierpiąc męki w Otchłani, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: „Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i przyślij Łazarza, aby koniec swego palca umoczył w wodzie i ochłodził mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu”. Lecz Abraham odrzekł: „Wspomnij, synu, że za życia otrzymałeś swoje dobra, a Łazarz w podobny sposób – niedolę; teraz on tu doznaje pociechy, a ty męki cierpisz.

A ponadto między nami a wami zionie ogromna przepaść, tak że nikt, choćby chciał, stąd do was przejść nie może ani stamtąd nie przedostają się do nas”. Tamten rzekł: „Proszę cię więc, ojcze, poślij go do domu mojego ojca. Mam bowiem pięciu braci: niech ich przestrzeże, żeby i oni nie przyszli na to miejsce męki”. Lecz Abraham odparł: „Mają Mojżesza i Proroków, niechże ich słuchają!” „Nie, ojcze Abrahamie – odrzekł tamten – lecz gdyby ktoś z umarłych poszedł do nich, to się nawrócą”.  Odpowiedział mu: „Jeśli Mojżesza i Proroków nie słuchają, to choćby ktoś z umarłych powstał, nie uwierzą”».

Komentarz do Ewangelii 16 marca:

Dzisiejsza Ewangelia w sposób wyraźny mówi o potrzebie zauważania ubogich. Zastanów się, jakie myśli i uczucia budzą się w tobie na widok osoby proszącej o pieniądze czy jedzenie? Czy widzisz w sobie spontaniczną chęć pomocy?

Uczynki miłosierdzia wyrażają istotę chrześcijaństwa. Są odzwierciedleniem tej miłości, jaką każdego dnia obdarza cię Bóg. Jeżeli chcesz się do Niego upodobnić, musisz widzieć potrzeby innych ludzi i starać się im w możliwy sobie sposób zaradzić. Uczynków miłosierdzia powinno być w twoim życiu jak najwięcej, a przynajmniej jeden dziennie.

Pan Jezus powiedział kiedyś świętej Siostrze Faustynie, że Jego miłosierdzie powinna odzwierciedlać w sobie każda dusza (Dz. 1148), a więc także ty jesteś wezwany do miłosierdzia. Tekst Ewangelii niech stanie się dla ciebie inspiracją, by częściej zauważać ubogich wokół siebie. Proś dziś Jezusa, by udzielał ci łaski Jego Ducha, abyś zawsze widział Go w ubogich i potrzebujących.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.03.2017 wg św. Mateusza 20, 17-28 z komentarzem:

Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: «Oto idziemy do Jerozolimy: tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie».

Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: «Czego pragniesz?» Rzekła Mu: «Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie». Odpowiadając Jezus rzekł: «Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?» Odpowiedzieli Mu: «Możemy». On rzekł do nich: «Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował».

Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. A Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: «Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszym między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, na wzór Syna Człowieczego, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie na okup za wielu».

Komentarz do Ewangelii 15 marca:

W powyższym fragmencie Ewangelii łatwo zauważyć, że uczniowie jeszcze nie rozumieją posłannictwa Jezusa. Szukali popularności, władzy, bezpiecznego jutra. Byli zapatrzeni w siebie.

Dziś wielu chrześcijan oddaje życie przyznając się do wiary w Chrystusa. Zastanów się, czy jesteś gotowy ponieść dla Niego jakąkolwiek stratę? Czy raczej liczysz, że Bóg będzie jedynie realizatorem twoich pragnień?

Wielu świętych wyrażało swoją gotowość na podjęcie cierpienia z miłości do Jezusa. Święta Siostra Faustyna w swoim „Dzienniczku”, zwracając się do Jezusa, zapisała takie słowa: „Ja chcę być podobna do Ciebie, Jezu, do Ciebie ukrzyżowanego, umęczonego, upokorzonego” (Dz. 267). Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, zastanów się, jakim byłbyś uczniem w tej sytuacji? Proś Jezusa, by nauczył cię nie skupiać się na sobie, ale by sprawił, żebyś w każdym trudzie i przeciwnościach szukał jedynie Jego i Jego chwały.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 marca 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.03.2017 wg św. Mateusza 23, 1-12 z komentarzem:

Jezus przemówił do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: «Na katedrze Mojżesza zasiedli uczeni w Piśmie i faryzeusze. Czyńcie więc i zachowujcie wszystko, co wam polecą, lecz uczynków ich nie naśladujcie. Mówią bowiem, ale sami nie czynią.

Wiążą ciężary wielkie i nie do uniesienia i kładą je ludziom na ramiona, lecz sami palcem ruszyć ich nie chcą. Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać. Rozszerzają swoje filakterie i wydłużają frędzle u płaszczów. Lubią zaszczytne miejsca na ucztach i pierwsze krzesła w synagogach. Chcą, by ich pozdrawiano na rynkach i żeby ludzie nazywali ich Rabbi. Otóż wy nie pozwalajcie nazywać się Rabbi, albowiem jeden jest wasz Nauczyciel, a wy wszyscy braćmi jesteście.

Nikogo też na ziemi nie nazywajcie waszym ojcem; jeden bowiem jest Ojciec wasz, Ten w niebie. Nie chciejcie również, żeby was nazywano mistrzami, bo jeden jest tylko wasz Mistrz, Chrystus. Największy z was niech będzie waszym sługą. Kto się wywyższa, będzie poniżony, a kto się poniża, będzie wywyższony».

Komentarz do Ewangelii 14 marca:

Faryzeusze są grupą społeczną, obok kapłanów i uczonych w Piśmie, którą Pan najbardziej piętnuje. Co więc oznacza postawa faryzejska? Jezus mówi, że siedzą na katedrze Mojżesza, czyli wyżej od ludzi. Uważają się za lepszych, tych, którzy wszystko wiedzą i uważają, że mogą osądzać innych. Mają jasno określone prawa. Tak jasno, że nie ma w nich miejsca na Boga. Kiedy sam Bóg przychodzi w sposób dla nich nowy i łamiący ich schematy, nie widzą Go i zwalczają. A jak to jest z tobą? Czy potrafisz zauważyć i przyjąć Boga, który przychodzi do Ciebie w inny sposób, niż oczekujesz?

Pan Jezus mówi: „Wszystkie swe uczynki spełniają w tym celu, żeby się ludziom pokazać”. Jezus nie potępia tego, by ktoś był chwalony czy ceniony. Za Nim samym przecież szły tłumy. Potępia natomiast postawę człowieka, który wszystko robi po to, by inni go chwalili i cenili, a nie dlatego, że szuka Boga i tego, co Jemu miłe. A czy ty bardziej szukasz swojej chwały, czy tego, do czego wzywa cię Pan Bóg?

Pan mówi o postawie przeciwnej do faryzejskiej, o służbie i uniżeniu. W innym miejscu Ewangelii czytamy: „kto się uniży jak dziecko”. Uniży, to znaczy nie wywyższa się jak faryzeusze na katedrze Mojżesza. Z drugiej strony postawa dziecka to postawa zależności i ufności, tak obca faryzeuszom. Jak wygląda postawa służby i dziecięcej ufności do Boga u ciebie? Powierz Panu to, co cię najbardziej poruszyło w czasie tej modlitwy i proś szczególnie o to, byś umiał rozpoznać, kiedy do ciebie przychodzi.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl