Ewangelia na 22 września 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.09.2024 (Mk 9,30-37) z komentarzem:

Jezus i Jego uczniowie przemierzali Galileę, On jednak nie chciał, żeby ktoś o tym wiedział. Pouczał bowiem swoich uczniów i mówił im: «Syn Człowieczy będzie wydany w ręce ludzi. Ci Go zabiją, lecz zabity, po trzech dniach zmartwychwstanie». Oni jednak nie rozumieli tych słów, a bali się Go pytać. Tak przyszli do Kafarnaum. Gdy był już w domu, zapytał ich: «O czym to rozprawialiście w drodze?» Lecz oni milczeli, w drodze bowiem posprzeczali się między sobą o to, kto z nich jest największy.

On usiadł, przywołał Dwunastu i rzekł do nich: «Jeśli ktoś chce być pierwszym, niech będzie ostatnim ze wszystkich i sługą wszystkich». Potem wziął dziecko, postawił je przed nimi i objąwszy je ramionami, rzekł do nich: «Kto jedno z tych dzieci przyjmuje w imię moje, Mnie przyjmuje; a kto Mnie przyjmuje, nie przyjmuje Mnie, lecz Tego, który Mnie posłał».

Komentarz do Ewangelii na 22 września:

Nie lubimy myśleć ani rozmawiać o tym, co trudne. Lęk, obawy, cierpienie – to tematy, których wolelibyśmy unikać. Trudno nam towarzyszyć innym przeżywającym takie stany. W dzisiejszej Ewangelii Jezus zaprasza swoich uczniów do bycia z Nim w tym, co dla Niego trudne, i spotyka się z niezrozumieniem. Pomyśl chwilę o osobach w twoim otoczeniu, które potrzebują bliskości i obecności w ich obawach lub cierpieniu.

Zdecydowanie bardziej wolimy rozważać o tym, co wielkie, o sukcesach, o marzeniach. Czasem w tym fantazjowaniu zaczynamy porównywać się z innymi i mierzyć swoją wartość miarą współzawodnictwa lub jakiegoś rankingu. Nierzadko w ten sam sposób zaczynamy patrzeć na innych. Jak reagujesz na słowa Jezusa, w których zaprasza nas do mierzenia się wyłącznie miarą miłości i troski o innych?

Te pragnienia sukcesu i wielkości często kierują naszą uwagę na spektakularne osiągnięcia, na wielkie wydarzenia podziwiane przez tłumy. Bywa, że w podobny sposób postrzegamy Boga, przez pryzmat Jego niezwykłości, majestatu lub pewnego rodzaju niedostępności. On jednak dziś podkreśla swą obecność w czułości, bliskości i trosce o to, co małe. Spróbuj poszukać Go w twoich gestach miłości. Spróbuj pobyć jeszcze chwilę z Jezusem. Możesz opowiedzieć Mu o twoich pragnieniach i marzeniach.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.08.2024 (J 6,41-51) z komentarzem:

Żydzi szemrali przeciwko Jezusowi, dlatego że powiedział: „Ja jestem chlebem, który z nieba zstąpił”. I mówili: „Czyż to nie jest Jezus, syn Józefa, którego ojca i matkę my znamy? Jakżeż może On teraz mówić: Z nieba zstąpiłem”. Jezus rzekł im w odpowiedzi: „Nie szemrajcie między sobą! Nikt nie może przyjść do Mnie, jeżeli go nie pociągnie Ojciec, który Mnie posłał; Ja zaś wskrzeszę go w dniu ostatecznym. Napisane jest u Proroków: „Oni wszyscy będą uczniami Boga”.

Każdy, kto od Ojca usłyszał i przyjął naukę, przyjdzie do Mnie. Nie znaczy to, aby ktokolwiek widział Ojca; jedynie Ten, który jest od Boga, widział Ojca. Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, ma życie wieczne. Ja jestem chlebem życia. Ojcowie wasi jedli mannę na pustyni i pomarli. To jest chleb, który z nieba zstępuje: Kto go je, nie umrze. Ja jestem chlebem żywym, który zstąpił z nieba. Jeśli ktoś spożywa ten chleb, będzie żył na wieki. Chlebem, który Ja dam, jest moje Ciało, wydane za życie świata”.

Komentarz do Ewangelii na 11 sierpnia:

Dzisiejsza Ewangelia mówi o tobie. O człowieku, którego pociągnął Bóg i który uwierzył w Jezusa. Otrzymałeś łaskę wiary i ją przyjąłeś. Konsekwencją wiary jest życie wieczne. Nie tylko po śmierci. Ono jest już teraz w tobie. Czy masz tego świadomość? Gdzie na co dzień dostrzegasz perspektywę wieczności?

Jezus zwraca uwagę, że ten, kto spożywa chleb życia, czyli Jego Ciało, nie umrze na wieki. Msza święta podtrzymuje życie wieczne. Czym jest dla ciebie Eucharystia, Komunia święta? Jak się do niej przygotowujesz? Jak przeżywasz spotkanie z Jezusem w Eucharystii?

Dla Żydów z dzisiejszego tekstu Ewangelii słowa Jezusa były trudne. Ciężko im było uwierzyć, że Jezus jest Mesjaszem oraz w to, że mogą spożywać Jego Ciało. Być może ty też doświadczasz jakichś trudności w wierze. Słuchając drugi raz tekstu Ewangelii, słuchaj, co w nim jest o twojej wierze. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co było dla ciebie ważne w czasie tej modlitwy. Poproś Go o umocnienie twojej wiary w Niego i w dającą życie Eucharystię.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 sierpnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.08.2024 (J 6,24-35) z komentarzem:

Kiedy ludzie z tłumu zauważyli, że na brzegu jeziora nie ma Jezusa ani Jego uczniów, wsiedli do łodzi, dotarli do Kafarnaum i tam szukali Jezusa. Gdy zaś odnaleźli Go na przeciwległym brzegu, rzekli do Niego: „Rabbi, kiedy tu przybyłeś?” W odpowiedzi rzekł im Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Szukacie Mnie nie dlatego, że widzieliście znaki, ale dlatego, że jedliście chleb do syta. Zabiegajcie nie o ten pokarm, który niszczeje, ale o ten, który trwa na życie wieczne, a który da wam Syn Człowieczy; Jego to bowiem pieczęcią swą naznaczył Bóg Ojciec”.

Oni zaś rzekli do Niego: „Cóż mamy czynić, abyśmy wykonywali dzieła Boga?” Jezus, odpowiadając, rzekł do nich: „Na tym polega dzieło Boga, abyście wierzyli w Tego, którego On posłał”. Rzekli do Niego: „Jaki więc Ty uczynisz znak, abyśmy go zobaczyli i Tobie uwierzyli? Cóż zdziałasz? Ojcowie nasi jedli mannę na pustyni, jak napisano: «Dał im do jedzenia chleb z nieba»”.

Rzekł do nich Jezus: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Nie Mojżesz dał wam chleb z nieba, ale dopiero Ojciec mój daje wam prawdziwy chleb z nieba. Albowiem chlebem Bożym jest Ten, który z nieba zstępuje i życie daje światu”. Rzekli więc do Niego: „Panie, dawaj nam zawsze ten chleb!” Odpowiedział im Jezus: „Ja jestem chlebem życia. Kto do Mnie przychodzi, nie będzie łaknął; a kto we Mnie wierzy, nigdy pragnąć nie będzie”.

Komentarz do Ewangelii na 4 sierpnia:

Jezus wypomina ludziom, że idą za Nim, bo najedli się do syta, a nie dlatego, że uwierzyli w Niego dzięki znakom, jakie uczynił. Często oczekujesz od Jezusa namacalnych znaków, natychmiastowej realizacji twoich potrzeb i pragnień. Jest to rzecz ludzka i jak najbardziej zrozumiała, jednak na ile potrafisz wyjść poza takie funkcjonowanie?

W trakcie rozmowy Jezus zaczyna stopniowo przechodzić od rzeczy fizycznych do rzeczy duchowych. Lud wspomina o znaku manny na pustyni, a Jezus opowiada o innym chlebie z nieba. Zastanów się, czym jest „chleb powszedni”, o który prosisz w modlitwie „Ojcze nasz”?

Jezus mówi o sobie, że jest chlebem życia. Dla chrześcijan czymś oczywistym jest myślenie w tym kontekście o Eucharystii. Ale przecież po uczestnictwie we mszy i przyjęciu komunii świętej nadal czujesz pragnienie i głód! Dary duchowe napełniają cię w inny sposób: karmią twoją wiarę, nadzieję, miłość. Dzięki temu podążanie za Jezusem jest bardziej bezinteresowne. Proś o Ducha Świętego, by pomagał ci wzrastać w wierze, nadziei i miłości. By twoje pójście za Nim było bardziej bezinteresowne.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 28 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 28.07.2024 (J 6,1-15) z komentarzem:

Jezus udał się na drugi brzeg Jeziora Galilejskiego, czyli Tyberiadzkiego. Szedł za Nim wielki tłum, bo oglądano znaki, jakie czynił dla tych, którzy chorowali. Jezus wszedł na wzgórze i usiadł tam ze swoimi uczniami. A zbliżało się święto żydowskie, Pascha. Kiedy więc Jezus podniósł oczy i ujrzał, że liczne tłumy schodzą się do Niego, rzekł do Filipa: „Gdzie kupimy chleba, aby oni się najedli?” A mówił to, wystawiając go na próbę. Wiedział bowiem, co ma czynić.

Odpowiedział Mu Filip: „Za dwieście denarów nie wystarczy chleba, aby każdy z nich mógł choć trochę otrzymać”. Jeden z Jego uczniów, Andrzej, brat Szymona Piotra, rzekł do Niego: „Jest tu jeden chłopiec, który ma pięć chlebów jęczmiennych i dwie ryby, lecz cóż to jest dla tak wielu?” Jezus zaś rzekł: „Każcie ludziom usiąść”. A w miejscu tym było wiele trawy. Usiedli więc mężczyźni, a liczba ich dochodziła do pięciu tysięcy. Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym; podobnie uczynił i z rybami, rozdając tyle, ile kto chciał. A gdy się nasycili, rzekł do uczniów: „Zbierzcie pozostałe ułomki, aby nic nie zginęło”.

Zebrali więc i ułomkami z pięciu chlebów jęczmiennych, pozostałymi po spożywających, napełnili dwanaście koszów. A kiedy ludzie spostrzegli, jaki znak uczynił Jezus, mówili: „Ten prawdziwie jest prorokiem, który ma przyjść na świat”. Gdy więc Jezus poznał, że mieli przyjść i porwać Go, aby Go obwołać królem, sam usunął się znów na górę.

Komentarz do Ewangelii na 28 lipca:

Jezusowi zależy, żeby zaspokoić twój głód, czymkolwiek on teraz jest w twoim życiu. Może jest to głód odpoczynku, miłości, przyjaźni, pracy. Patrz na ręce Jezusa, które podały chleb i ryby wszystkim z tłumu. On chce nakarmić również Ciebie – czego dziś potrzebujesz, by nasycić swój głód?

„Jezus więc wziął chleby i odmówiwszy dziękczynienie, rozdał siedzącym”. Bóg uczy nas swoich sposobów na rozwiązanie problemu. Widząc, że ma niewiele, Jezus wziął to co miał i za to podziękował, a potem użył tego co miał i stał się cud. Podziękuj za to co masz dzisiaj, przez te chwilę przypominaj sobie z czego dziś możesz się cieszyć.

Może czegoś ci wciąż brakuje, czujesz niesprawiedliwość, porównujesz się z innymi. Jezus pokazuje dziś, że nawet jeśli niewiele masz, możesz złożyć to w Jego ręce. On bierze chleby i ryby, a zaraz po dziękczynieniu rozdaje. Czy wierzysz, że to co masz wystarczy, żeby działy się cuda? Pięć chlebów i dwie ryby wystarczyło, Tobie także wystarczy pokarmu od Boga. Proś Jezusa, o wiarę, że z tym kim jesteś i co posiadasz, możesz robić dobre rzeczy, iść nawet tam, gdzie boisz się iść.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 21 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 21.07.2024 (Mk 6,30-34) z komentarzem:

Apostołowie zebrali się u Jezusa i opowiedzieli Mu wszystko, co zdziałali i czego nauczali. A On rzekł do nich: „Pójdźcie wy sami osobno na pustkowie i wypocznijcie nieco”. Tak wielu bowiem przychodziło i odchodziło, że nawet na posiłek nie mieli czasu. Odpłynęli więc łodzią na pustkowie, osobno. Lecz widziano ich odpływających. Wielu zauważyło to i zbiegli się tam pieszo ze wszystkich miast, a nawet ich wyprzedzili. Gdy Jezus wysiadł, ujrzał wielki tłum. Zlitował się nad nimi, byli bowiem jak owce niemające pasterza. I zaczął ich nauczać o wielu sprawach.

Komentarz do Ewangelii na 21 lipca:

Uczniowie przychodzą do Jezusa i opowiadają o swojej codzienności. Ich życie jest przepełnione pracą, różnymi zajęciami, spotkaniami z ludźmi. Jezus słucha uważnie. Widzi, że są utrudzeni i udziela im serdecznej rady: idźcie i wypocznijcie! Idźcie na pustynię! Z czym kojarzy ci się pustynia?

Uczniowie posłuchali Jezusa. Udali się na zasłużony odpoczynek. Będąc na pustyni, w odosobnieniu, mogli odpocząć od zgiełku, cieszyć się ciszą i spokojem. To był czas uporządkowania własnych myśli, przygotowania się do dalszej posługi. Czy dbasz o to, aby znaleźć czas na odpoczynek?

Jezus w tym czasie nadal naucza. Słyszymy, że ulitował się nad ludźmi spragnionymi dobrego, mądrego słowa. Bóg daje wszystko, czego człowiek potrzebuje: miłość, pokój, bezpieczeństwo… Pomaga rozpoznać i zaspokoić najgłębsze potrzeby. Bóg opiekuje się każdym człowiekiem. Czy widzisz Bożą opiekę i prowadzenie w twoim życiu? Podziękuj Jezusowi za Jego troskę o ciebie, za Jego słowo, którym cię obdarza. Tak umocniony możesz iść dalej.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 14 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 14.07.2024 (Mk 6,7-13) z komentarzem:

Jezus przywołał do siebie Dwunastu i zaczął rozsyłać ich po dwóch. Dał im też władzę nad duchami nieczystymi i przykazał im, żeby nic z sobą nie brali na drogę prócz laski: ani chleba, ani torby, ani pieniędzy w trzosie. „Ale idźcie obuci w sandały i nie wdziewajcie dwóch sukien”. I mówił do nich: „Gdy do jakiegoś domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie. Jeśli w jakimś miejscu was nie przyjmą i nie będą was słuchać, wychodząc stamtąd, strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich”. Oni więc wyszli i wzywali do nawracania się. Wyrzucali też wiele złych duchów, a wielu chorych namaszczali olejem i uzdrawiali.

Komentarz do Ewangelii na 14 lipca:

W dzisiejszej Ewangelii Jezus posyła swoich uczniów na misje. Posyła ich po dwóch. Uczniowie mają pokładać nadzieję nie tyle w specjalistycznym sprzęcie czy pieniądzach, co w swoim towarzyszu, który dzieli ich wiarę. Mogą się wzajemnie inspirować, motywować, dyskutować nad najlepszymi drogami głoszenia Dobrej Nowiny. W ten sposób ludzie z zewnątrz będą mogli dostrzec między nimi Królestwo Boże. Kto ciebie inspiruje do głoszenia Ewangelii?

Gdy Jezus posyła uczniów, przygotowuje ich zarówno na powodzenie, jak i na odrzucenie. Uczy, jak przyjmować gościnność i życzliwość, i jak sobie radzić z trudnościami, a nawet z porażkami. Z czym ty najgorzej sobie radzisz? Opowiedz to Temu, który wybiera i posyła nie tych, którzy radzą sobie ze wszystkim, lecz ludzi grzesznych.

Słuchając ponownie dzisiejszego tekstu Ewangelii, wyobraź sobie, jak Dobra Nowina o Zbawieniu rozchodzi się po całej Galilei i Judei. Od wiosek prostych rybaków po dwór króla Heroda. Wszędzie tam słychać głos apostołów i widać znaki, które czynią. Może rodzi się w tobie pragnienie, aby dołączyć do tego Kościoła, który jest nieustannie w drodze… Słowo Jezusa uzdalnia nas do tego, co niewyobrażalne. Proś o całkowite zaufanie do Jezusa i o chęć uczenia się wszystkiego, czego On chce cię nauczyć o drogach Królestwa Bożego.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 7 lipca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 7.07.2024 (Mk 6,1-6) z komentarzem:

Jezus przyszedł do swego rodzinnego miasta. A towarzyszyli Mu Jego uczniowie. Gdy zaś nadszedł szabat, zaczął nauczać w synagodze; a wielu, przysłuchując się, pytało ze zdziwieniem: „Skąd to u Niego? I co to za mądrość, która Mu jest dana? I takie cuda dzieją się przez Jego ręce! Czy nie jest to cieśla, syn Maryi, a brat Jakuba, Józefa, Judy i Szymona? Czyż nie żyją tu u nas także Jego siostry?” I powątpiewali o Nim.

A Jezus mówił im: „Tylko w swojej ojczyźnie, wśród swoich krewnych i w swoim domu może być prorok tak lekceważony”. I nie mógł tam zdziałać żadnego cudu, jedynie na kilku chorych położył ręce i uzdrowił ich. Dziwił się też ich niedowiarstwu. Potem obchodził okoliczne wsie i nauczał.

Komentarz do Ewangelii na 7 lipca:

Gdy Jezus nauczał, Jego słowo trafiało do tych, którzy go słuchali. Zapadało głęboko w ich serca i dawało nadzieję. Doświadczali poruszeń serca, które prowadziłyby ich do głębszej relacji z Bogiem, gdyby tylko za nimi poszli. Słuchający czuli, że słowa Jezusa mają moc. Stąd pytanie: „Skąd to u Niego?”. Pomyśl, kiedy ostatnio Boże Słowo poruszyło twoje serce?

Mimo że cuda działy się przez ręce Jezusa – Jego znajomi powątpiewają o Nim. Zły duch od razu podsuwa im myśli, które każą wątpić. Wystarczyła tylko na pozór niewinna myśl, że przecież Go znają. Czy na pewno? Jak niewiele potrzeba, aby pójść za myślami, które nie pozwalają nam być „porwanym” przez Boże działanie. Pomyśl, jakie emocje, myśli najczęściej przeszkadzają ci w spotkaniu z Jezusem?

Zatwardziała postawa mieszkańców w pewnym sensie „uniemożliwiła” Chrystusowi uczynienie cudów wobec nich. Mimo „porażki” Jezus jednak znów podejmie nowe sposoby i próby. Słuchając Ewangelii, zobacz Jego gorliwość względem ciebie. Proś Jezusa o serce otwarte na Jego natchnienia oraz o łaskę podążania za nimi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.06.2024 (Mk 5,21-43) z komentarzem:

Gdy Jezus przeprawił się z powrotem łodzią na drugi brzeg jeziora Genezaret, zebrał się wielki tłum wokół Niego, a On był jeszcze nad jeziorem. Wtedy przyszedł jeden z przełożonych synagogi, imieniem Jair. Gdy Go ujrzał, upadł Mu do nóg i prosił usilnie: „Moja córeczka dogorywa, przyjdź i połóż na nią ręce, aby ocalała i żyła”. Poszedł więc z nim, a wielki tłum szedł za Nim i zewsząd na Niego napierał. A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi. Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło, lecz miała się jeszcze gorzej.

Posłyszała o Jezusie, więc weszła z tyłu między tłum i dotknęła się Jego płaszcza. Mówiła bowiem: „Żebym choć dotknęła Jego płaszcza, a będę zdrowa”. Zaraz też ustał jej krwotok i poczuła w swym ciele, że jest uleczona z dolegliwości. A Jezus natychmiast uświadomił sobie, że moc wyszła od Niego. Obrócił się w tłumie i zapytał: „Kto dotknął mojego płaszcza?” Odpowiedzieli Mu uczniowie: „Widzisz, że tłum zewsząd Cię ściska, a pytasz: Kto Mnie dotknął”. On jednak rozglądał się, by ujrzeć tę, która to uczyniła. Wtedy kobieta podeszła zalękniona i drżąca, gdyż wiedziała, co się z nią stało, padła przed Nim i wyznała Mu całą prawdę. On zaś rzekł do niej: „Córko, twoja wiara cię ocaliła, idź w pokoju i bądź wolna od swej dolegliwości”. Gdy On jeszcze mówił, przyszli ludzie od przełożonego synagogi i donieśli: „Twoja córka umarła, czemu jeszcze trudzisz Nauczyciela?” Lecz Jezus, słysząc, co mówiono, rzekł do przełożonego synagogi: „Nie bój się, wierz tylko!” I nie pozwolił nikomu iść z sobą z wyjątkiem Piotra, Jakuba i Jana, brata Jakubowego.

Tak przyszli do domu przełożonego synagogi. Widząc zamieszanie, płaczących i głośno zawodzących, wszedł i rzekł do nich: „Czemu podnosicie wrzawę i płaczecie? Dziecko nie umarło, tylko śpi”. I wyśmiewali Go. Lecz On odsunął wszystkich, wziął z sobą tylko ojca i matkę dziecka oraz tych, którzy z Nim byli, i wszedł tam, gdzie dziecko leżało. Ująwszy dziewczynkę za rękę, rzekł do niej: „Talitha kum”, to znaczy: „Dziewczynko, mówię ci, wstań!” Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła, miała bowiem dwanaście lat. I osłupieli wprost ze zdumienia. Przykazał im też z naciskiem, żeby nikt o tym się nie dowiedział, i polecił, aby jej dano jeść.

Komentarz do Ewangelii na 30 czerwca:

Przez dzisiejszy podwójny cud Jezus potwierdza słowa, jakie wypowiedział sam o sobie: „Przyszedłem po to, aby owce miały życie, i miały je w obfitości”. Ulżył cierpiącej od dwunastu lat kobiecie. Pomógł rodzinie umierającej nastolatki. Czy dostrzegasz u siebie sfery, które odbierają ci obfitość życia, nie pozwalają ci żyć w pełni?

Jezus niczego nie robi na siłę. Pomaga tym, którzy Go o to szczerze proszą i pragną zmiany. Choć jest wokół Niego tłum i wielu ludzi Go dotyka – jakby tylko przypadkowo – to uzdrowiona zostaje tylko ta, która dotknęła Go w sposób umyślny i celowy. Jak ty dotykasz Jezusa? Czy szczerze i umyślnie? A może zdarza się, że zbyt często robisz to rutynowo i przypadkowo?

Siedząc naprzeciw Jezusa na wygodnym fotelu, wyciągnij swoją rękę i dotknij Go. Zrób to powoli i umyślnie. Pozwól Jemu się dotknąć. Poczuj Jego dłoń w swojej dłoni. Pozostań w tym uścisku, kiedy po raz kolejny będziesz słuchać słów Ewangelii. Na koniec zwyczajnie opowiedz Jezusowi, o swoich doświadczeniach w czasie tej modlitwy, o tym co znaczy dla ciebie Jego dotyk.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.06.2024 (Mk 4,35-41) z komentarzem:

Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu.

Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!” Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!” Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: „Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”.

Komentarz do Ewangelii na 23 czerwca:

Wśród uczniów było przynajmniej kilku doświadczonych rybaków. Burza, która zrywa się nagle na jeziorze, powoduje jednak, że całkiem tracą głowy. Nie uspokaja ich również obecność Jezusa. Budzą Go pełni pretensji, dlaczego nie interesuje się ich losem. Przyjrzyj się trudnym sytuacjom, doświadczeniom, które były dla ciebie przyczyną lęku, utraty poczucia bezpieczeństwa. W jaki sposób zwracałeś się w tych sytuacjach do Boga?

Obudzony przez uczniów Chrystus ucisza burzę. Zaskakujące może jednak wydawać się Jego zdziwienie przerażeniem uczniów. Stali oni wobec perspektywy utraty życia – dlaczego nie mieliby w tej sytuacji odczuwać lęku? Jakie emocje towarzyszyły ci w podobnych sytuacjach? Czy w jakikolwiek sposób pomagała ci wtedy wiara?

Uczniowie budząc Mistrza, mieli zapewne nadzieje, że będzie On mógł coś zdziałać dla ich bezpieczeństwa. W trudnych chwilach zwrócili się do Niego. Oni potrafili to zrobić. Czasami w trudnych chwilach swojego życia trzeba nie tylko szturchać Jezusa, aby się obudził, ale można też krzyczeć. Bo to właśnie siły użyte do Jego szukania świadczą o wielkości naszej nadziei. Porozmawiaj z Jezusem o tym, co odkryłeś w czasie dzisiejszej modlitwy. Porozmawiaj o tych miejscach, w których doświadczasz burzy, niepokoju, lęku.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 czerwca 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.06.2024 (Mk 4,26-34) z komentarzem:

Jezus mówił do tłumów: „Z królestwem Bożym dzieje się tak, jak gdyby ktoś nasienie wrzucił w ziemię. Czy śpi, czy czuwa, we dnie i w nocy, nasienie kiełkuje i rośnie, sam nie wie jak. Ziemia sama z siebie wydaje plon, najpierw źdźbło, potem kłos, a potem pełne ziarno w kłosie. Gdy zaś plon dojrzeje, zaraz zapuszcza sierp, bo pora już na żniwo”. Mówił jeszcze: „Z czym porównamy królestwo Boże lub w jakiej przypowieści je przedstawimy?

Jest ono jak ziarnko gorczycy; gdy się je wsiewa w ziemię, jest najmniejsze ze wszystkich nasion na ziemi. Lecz wsiane, wyrasta i staje się większe od innych jarzyn; wypuszcza wielkie gałęzie, tak że ptaki podniebne gnieżdżą się w jego cieniu”. W wielu takich przypowieściach głosił im naukę, o ile mogli ją rozumieć. A bez przypowieści nie przemawiał do nich. Osobno zaś objaśniał wszystko swoim uczniom.

Komentarz do Ewangelii na 16 czerwca:

Nasze oczy nie są w stanie dostrzec tego, jak rośnie trawa albo jak dojrzewają jabłka czy inne owoce. Ten proces jest ciągły, jednak ukryty naszym oczom. Żeby zauważyć zmiany, musimy obejrzeć go w przyśpieszonym tempie.

Podobnie jest z twoim życiem duchowym. Ziarnko to Słowo Boże, które permanentnie działa w twoim sercu. Niezależnie od tego, czy śpisz, czy czuwasz, we dnie i w nocy – nasienie kiełkuje w tobie.

Bóg jest jak rolnik, który opiekuje się, żeby w odpowiednim czasie zebrać obfite plony. Twoje serce jest ziemią, która przyjmuje nasienie Jego Słowa, dlatego twoim zadaniem jest czekanie i nieprzeszkadzanie. Drzewo może wyrosnąć również na pękniętym asfalcie, jednak większych owoców można spodziewać się, gdy zostanie zasiane w żyzną ziemię. Do czego jest podobne twoje serce? Nigdy się nie poddawaj! Módl się i czekaj. Dbaj o swoje serce, żeby było zawsze gotowe przyjąć Boże Słowo. Proś Pana o wytrwałość i cierpliwość w rozwoju duchowym.

Źródło: modlitwawdrodze.pl