Ewangelia na 9 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.02.2025 (Łk 5,1-11) z komentarzem:

Pewnego razu – gdy tłum cisnął się do Jezusa, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret – zobaczył dwie łodzie stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy.

Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: „Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów!” A Szymon odpowiedział: „Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i nic nie ułowiliśmy. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci”. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały.

Widząc to, Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: „Wyjdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiekiem grzesznym”. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. A Jezus rzekł do Szymona: „Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił”. I wciągnąwszy łodzie na ląd, zostawili wszystko i poszli za Nim.

Komentarz do Ewangelii na 9 luty:

Jezus wszedł na jedną z zacumowanych łodzi i nauczał. Gdy skończył poprosił Szymona, aby wypłynął na głębię i zarzucił sieci. Rybacy mieli za sobą całą noc nieudanych połowów i takie działanie mogło wydawać się irracjonalne. Piotr jednak odpowiada: „na Twoje słowo zarzucę sieci”. Słowo Jezusa stało się dla niego ważniejsze niż ludzkie racje. Pomyśl, czy chciałbyś wypłynąć z apostołami na głębię?

Cudowny połów, którego dokonali, poruszył głęboko Piotra. Pada przed Jezusem na kolana i nie nazywa Go już Mistrzem, ale Panem. Określenie Pan – Kyrios w Piśmie Świętym odnosi się do Boga. Piotr wypływając na połów z Jezusem wykonał nie tylko pracę fizyczną, ale też pracę serca. Przebył duchową podróż od Jezusa Mistrza do Jezusa Pana i był gotów przyjąć swoje powołanie.

Pan wciąż stoi nad brzegiem i szuka ludzi gotowych pójść za Nim… Jezus chce wejść także do łodzi twojego życia i mówi: „Nie bój się! Twoja grzeszność nie jest przeszkodą, aby pójść za Mną”. Czy chcesz, tak jak Piotr, podjąć duchową podróż z Jezusem? Wsłuchaj się ponownie w tekst Ewangelii i pragnienia swojego serca. „Wiele opuścił, kto nic nie zatrzymał”. Podziękuj Jezusowi, który wciąż powołuje ludzi, aby zostawili wszystko i poszli za Nim. Jeśli chcesz, poproś o to i ty.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.02.2025 (Łk 2,22-40) z komentarzem:

Gdy upłynęły dni ich oczyszczenia według Prawa Mojżeszowego, Rodzice przynieśli Jezusa do Jerozolimy, aby przedstawić Go Panu. Tak bowiem jest napisane w Prawie Pańskim: „Każde pierworodne dziecko płci męskiej będzie poświęcone Panu”. Mieli również złożyć w ofierze parę synogarlic albo dwa młode gołębie, zgodnie z przepisem Prawa Pańskiego. A żył w Jeruzalem człowiek imieniem Symeon. Był to człowiek sprawiedliwy i pobożny, wyczekujący pociechy Izraela; a Duch Święty spoczywał na nim. Jemu Duch Święty objawił, że nie ujrzy śmierci, aż zobaczy Mesjasza Pańskiego.

Z natchnienia więc Ducha przyszedł do świątyni. A gdy Rodzice wnosili Dzieciątko Jezus, aby postąpić z Nim według zwyczaju Prawa, on wziął Je w objęcia, błogosławił Boga i mówił: „Teraz, o Władco, pozwalasz odejść słudze Twemu w pokoju, według Twojego słowa. Bo moje oczy ujrzały Twoje zbawienie, które przygotowałeś wobec wszystkich narodów: światło na oświecenie pogan i chwałę ludu Twego, Izraela”. A Jego ojciec i Matka dziwili się temu, co o Nim mówiono. Symeon zaś błogosławił Ich i rzekł do Maryi, Matki Jego: „Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą – a Twoją duszę miecz przeniknie – aby na jaw wyszły zamysły serc wielu”.

Była tam również prorokini Anna, córka Fanuela z pokolenia Asera, bardzo podeszła w latach. Od swego panieństwa siedem lat żyła z mężem i pozostała wdową. Liczyła już sobie osiemdziesiąt cztery lata. Nie rozstawała się ze świątynią, służąc Bogu w postach i modlitwach dniem i nocą. Przyszedłszy w tej właśnie chwili, sławiła Boga i mówiła o Nim wszystkim, którzy oczekiwali wyzwolenia Jeruzalem. A gdy wypełnili wszystko według Prawa Pańskiego, wrócili do Galilei, do swego miasta – Nazaretu. Dziecię zaś rosło i nabierało mocy, napełniając się mądrością, a łaska Boża spoczywała na Nim.

Komentarz do Ewangelii na 2 luty:

Rodzice zgodnie z Prawem przynieśli Jezusa do świątyni, aby przedstawić Go Bogu. Duch Święty przyprowadził do świątyni również Symeona i Annę, którzy potrafili odczytywać Jego natchnienia. Żadne z nich nie wiedziało, co wydarzy się w świątyni, do momentu kiedy wszystkim objawił się Bóg. W jaki sposób pozwalasz prowadzić się natchnieniom Ducha Świętego?

Jezus został rozpoznany jako Mesjasz. Bóg daje się poznać, przychodzi do człowieka i napełnia serce miłością. Prowadzi człowieka krok po kroku i uczy odczytywać natchnienia w prostych sytuacjach życiowych. W świątyni były też inne osoby, ale to właśnie Symeon i Anna rozpoznali w Jezusie Boga. Symeon wyczekiwał Jezusa. A ty, w jaki sposób poszukujesz Jezusa w swoim życiu?

Symeon wierzył, że ujrzy Zbawiciela. Mimo upływającego czasu nie tracił nadziei. Anna była oddana służbie Bogu. Ich życie było skoncentrowane na miłości i poszukiwaniu Ojca, więc naturalnie Bóg pozwolił się odnaleźć, błogosławiąc im. Gdzie widzisz dziś powód do wdzięczności?  Boże, pomóż mi rozpoznawać Twoje natchnienia i wypełniać je mimo trudności. Daj mi wiarę i cierpliwość w czekaniu na Twoje objawienie oraz otwarte oczy serca, zdolne rozpoznawać Ciebie, gdy przychodzisz do mnie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 26 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 26.01.2025 (Łk 1,1-4; 4,14-21) z komentarzem:

Wielu już starało się ułożyć opowiadanie o zdarzeniach, które się dokonały pośród nas, tak jak nam je przekazali ci, którzy od początku byli naocznymi świadkami i sługami słowa. Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu, abyś się mógł przekonać o całkowitej pewności nauk, których ci udzielono.

W owym czasie powrócił Jezus mocą Ducha do Galilei, a wieść o Nim rozeszła się po całej okolicy. On zaś nauczał w ich synagogach, wysławiany przez wszystkich. Przyszedł również do Nazaretu, gdzie się wychował. W dzień szabatu udał się swoim zwyczajem do synagogi i powstał, aby czytać. Podano Mu księgę proroka Izajasza. Rozwinąwszy księgę, znalazł miejsce, gdzie było napisane:

„Duch Pański spoczywa na Mnie, ponieważ Mnie namaścił i posłał Mnie, abym ubogim niósł dobrą nowinę, więźniom głosił wolność, a niewidomym przejrzenie; abym uciśnionych odsyłał wolnymi, abym obwoływał rok łaski Pana”. Zwinąwszy księgę, oddał słudze i usiadł; a oczy wszystkich w synagodze były w Niego utkwione. Począł więc mówić do nich: „Dziś spełniły się te słowa Pisma, które słyszeliście”.

Komentarz do Ewangelii na 26 stycznia:

Adresatem Ewangelii Łukasza jest konkretna osoba, Teofil. Z kolei Jezus odczytuje w proroctwie Izajasza program swojej misji. Papież Franciszek porównuje Słowo Boże do listu miłosnego. Napisał go Ten, który zna cię jak nikt inny. Co pomaga ci odbierać Ewangelię osobiście jako słowo skierowane do ciebie?

Relacje naocznych świadków życia Jezusa posłużyły Ewangeliście do napisania własnej opowieści. Gdy odczytujesz Słowo Boże jako list zaadresowany do ciebie, stajesz się naocznym świadkiem Ewangelii. Komu chciałbyś ją przekazać?

Słuchając Ewangelii jeszcze raz, przyjrzyj się twarzy i gestom Jezusa. Zwróć uwagę na ton Jego głosu. Wzrok naocznego świadka Ewangelii jest zawsze utkwiony w Jezusa. Pozostań z oczami utkwionymi w Jezusie. Poproś Go, by pomógł ci rozumieć Słowo, które kieruje do ciebie każdego dnia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 19 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 19.01.2025 (J 2,1-12) z komentarzem:

W Kanie Galilejskiej odbywało się wesele i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa rzekła do Niego: „Nie mają wina”. Jezus Jej odpowiedział: „Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czy jeszcze nie nadeszła godzina moja?” Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Jezus rzekł do sług: „Napełnijcie stągwie wodą”. I napełnili je aż po brzegi.

Potem powiedział do nich: „Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu”. Ci więc zanieśli. Gdy zaś starosta weselny skosztował wody, która stała się winem – a nie wiedział, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli – przywołał pana młodego i powiedział do niego: „Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory”. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. Po tym wszystkim Jezus wraz z Matką, braćmi i uczniami przybył do Kafarnaum, gdzie pozostał kilka dni.

Komentarz do Ewangelii na 19 stycznia:

Jezus właśnie przygotowywał się do pełnienia swojej misji. Wybrał uczniów i z nimi poszedł na wesele. Tam wobec nich objawił swoją chwałę, aby w Niego uwierzyli. Podobnie jest w twoim życiu – Jezus czyni znaki i przez nie objawia ci swoją chwałę, abyś w Niego uwierzył. Popatrz przez chwilę, jakie znaki uczynił w twoim życiu Chrystus w zeszłym tygodniu?

Jezus tak jak w Kanie, bardzo dyskretnie i bez rozgłosu, czyni cuda, ale tylko ci, którzy są blisko i wypełniają Jego polecenia, widzą te znaki. Pomyśl, jak na co dzień starasz się odczytywać natchnienia Ducha Świętego i je wypełniać.

Jezus cię kocha, pragnie dla ciebie szczęścia i chce, byś żył w bliskiej relacji z Nim, bo tylko to daje prawdziwe szczęście. Dlatego nieustannie trudzi się, poprzez różnych ludzi i sytuacje daje znaki, potwierdza twoje dobre decyzje i błogosławi zamiarom. Czy potrafisz się z tego ucieszyć? Jeszcze raz przyglądaj się temu, co Jezus czyni w twoim życiu. Proś Ducha Świętego o wrażliwość na Jego natchnienia i siły do wypełniania woli Boga.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 12 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 12.01.2025 (Łk 3,15-16.21-22) z komentarzem:

Gdy lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem”. Kiedy cały lud przystępował do chrztu, Jezus także przyjął chrzest. A gdy się modlił, otworzyło się niebo i Duch Święty zstąpił nad Niego, w postaci cielesnej niby gołębica, a z nieba odezwał się głos: „Ty jesteś moim Synem umiłowanym, w Tobie mam upodobanie”.

Komentarz do Ewangelii na 12 stycznia:

Przyjrzyj się postawie ludzi, którzy przyszli nad jezioro przyjąć chrzest i posłuchać słów Jana. W ich sercach był głód spotkania z wyczekiwanym przez pokolenia Zbawcą. Pragnęli ujrzeć Mesjasza, który mógłby wyzwolić ich z niewoli. Stąd też szukali go w Janie. W kim ty pokładasz nadzieję, czego poszukujesz w swoim życiu? Spośród wszystkich rzeczy, które robisz w życiu, co traktujesz jako swoje zbawienie?

Przyjęcie chrztu od Jana wiązało się z publicznym wyznaniem grzechów. Było to przygotowanie do przyjścia Mesjasza. Porzucenie starego życia i wejście w nową rzeczywistość. Jezus, przychodząc przyjąć chrzest, chciał również spotkać się z ludźmi. W odpowiedzi na ich pytania, rozważania, poszukiwania zjawił się osobiście – w czasie, który uznał jako odpowiedni dla nich. Czego oczekujesz w tym momencie swojego życia?

W momencie chrztu Bóg Ojciec objawia, że Jezus jest Jego Synem. W Nim jest zbawienie i odpuszczenie grzechów, nowe życie… Słuchając jeszcze raz tekstu Ewangelii, spróbuj wsłuchać się w Bożą obietnicę. Panie, ja naprawdę Cię potrzebuję. Nie jestem w stanie zbawić się samemu. Proszę, daj mi chęci i siłę do szczerego szukania Ciebie w każdym momencie mojego życia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 5 stycznia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 5.01.2025 (J 1,1-18) z komentarzem:

Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo. Ono było na początku u Boga. Wszystko przez Nie się stało, a bez Niego nic się nie stało, z tego, co się stało. W Nim było życie, a życie było światłością ludzi, a światłość w ciemności świeci i ciemność jej nie ogarnęła. Pojawił się człowiek posłany przez Boga, Jan mu było na imię. Przyszedł on na świadectwo, aby zaświadczyć o światłości, by wszyscy uwierzyli przez niego. Nie był on światłością, lecz został posłany, aby zaświadczyć o światłości.

Była światłość prawdziwa, która oświeca każdego człowieka, gdy na świat przychodzi. Na świecie było Słowo, a świat stał się przez Nie, lecz świat Go nie poznał. Przyszło do swojej własności, a swoi Go nie przyjęli. Wszystkim tym jednak, którzy Je przyjęli, dało moc, aby się stali dziećmi Bożymi, tym, którzy wierzą w imię Jego – którzy ani z krwi, ani z żądzy ciała, ani z woli męża, ale z Boga się narodzili. A Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas. I oglądaliśmy Jego chwałę, chwałę, jaką Jednorodzony otrzymuje od Ojca, pełen łaski i prawdy.

Jan daje o Nim świadectwo i głośno woła w słowach: „Ten był, o którym powiedziałem: Ten, który po mnie idzie, przewyższył mnie godnością, gdyż był wcześniej ode mnie”. Z Jego pełności wszyscy otrzymaliśmy – łaskę po łasce. Podczas gdy Prawo zostało dane za pośrednictwem Mojżesza, łaska i prawda przyszły przez Jezusa Chrystusa. Boga nikt nigdy nie widział; ten Jednorodzony Bóg, który jest w łonie Ojca, o Nim pouczył.

Komentarz do Ewangelii na 5 stycznia:

Często mówimy o Bogu, mamy wiele wyobrażeń oraz oczekiwań na Jego temat. Jednak dzisiejsza Ewangelia uświadamia, że Boga nikt nigdy nie widział. Bóg z zasady jest niewidzialny, niewyobrażalny, niepojmowalny, a Jego chwała jest nieskończona. Pomyśl chwilę, czy nie masz jakichś obrazów Boga, które mogą blokować ci dostęp do Niego samego…

Aby ludzie mogli się do Boga zwracać, o Nim i do Niego mówić, On sam do nich przemówił. Abyśmy mogli Go usłyszeć, stał się ciałem, przyszedł na świat jako człowiek – taki jak my. A jednak ludzie go nie przyjęli. Bóg, stając się człowiekiem, staje się widzialny, ale w krzyżu, w symbolu odrzucenia. Aby dostrzec Jego chwałę, potrzeba łaski wiary. Pomyśl o łasce chrztu, gdy narodziłeś się z Boga i w Jezusie stałeś się dzieckiem Bożym, zdolnym w wierze oglądać Jego chwałę i miłość.

Ci, którzy narodzili się z Boga, otrzymują moc świadectwa. Jak Jan Chrzciciel, który z Ducha Świętego dostrzegł chwałę Boga Ojca we wcielonym Słowie, tak również ty jesteś powołany do dawania świadectwa o Dobrej Nowinie. Czy żyjesz tym świadectwem każdego dnia? Czy dajesz się prowadzić Duchowi Świętemu? Porozmawiaj z Jezusem o twojej wierze, zwłaszcza o tych momentach,
w których wątpisz w Jego bliskość.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 29 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 29.12.2024 (Łk 2,41-52) z komentarzem:

Rodzice Jezusa chodzili co roku do Jeruzalem na Święto Paschy. Gdy miał lat dwanaście, udali się tam zwyczajem świątecznym. Kiedy wracali po skończonych uroczystościach, został młody Jezus w Jerozolimie, a tego nie zauważyli Jego Rodzice. Przypuszczając, że jest wśród pątników, uszli dzień drogi i szukali Go między krewnymi i znajomymi. Gdy Go nie znaleźli, wrócili do Jeruzalem, szukając Go. Dopiero po trzech dniach odnaleźli Go w świątyni, gdzie siedział między nauczycielami, przysłuchiwał się im i zadawał pytania. Wszyscy zaś, którzy Go słuchali, byli zdumieni bystrością Jego umysłu i odpowiedziami.

Na ten widok zdziwili się bardzo, a Jego Matka rzekła do Niego: „Synu, czemuś nam to uczyniłeś? Oto ojciec Twój i ja z bólem serca szukaliśmy Ciebie”. Lecz On im odpowiedział: „Czemu Mnie szukaliście? Czy nie wiedzieliście, że powinienem być w tym, co należy do mego Ojca?” Oni jednak nie zrozumieli tego, co im powiedział. Potem poszedł z nimi i wrócił do Nazaretu; i był im poddany. A Matka Jego chowała wiernie wszystkie te sprawy w swym sercu. Jezus zaś czynił postępy w mądrości, w latach i w łasce u Boga i u ludzi.

Komentarz do Ewangelii na 29 grudnia:

Młody Jezus szuka, zadaje pytania, słucha. Umie iść swoja drogą oraz umie też wrócić do codzienności Nazaretu i posłuszeństwa swoim rodzicom na ziemi. Jezus doskonale potrafi połączyć sprawy Boże z ludzkimi i nie przechyla Go na żadną ze stron. We wszystkim potrafi zachować umiar i iść wyznaczoną dla niego ścieżką.

To nie jest bunt nastolatka, ale głębokie poszukiwanie tego, co najważniejsze – Boga, relacji z Nim, odpowiedzi na najważniejsze pytanie: kim jest dla mnie Bóg, kim ja jestem dla Boga? Odpowiedzi szuka w świątyni, u ludzi mających wiedzę i doświadczenie. Ale nie jest to bezkrytyczne słuchanie. Jezus zadaje pytania – istotne, przenikliwe, budzące zdziwienie rozmówców. Gdzie ty szukasz Boga, czy masz odwagę stawiać trudne pytania, nawet jeśli tego nie rozumieją twoi bliscy?

Maryja i Józef szukają Jezusa z wielkim niepokojem, z bólem serca. Czy ty cierpisz, kiedy, czasem ze swojej winy, tracisz kontakt z Jezusem, czy szukasz Go tak intensywnie? Młody Jezus szuka Boga Ojca, Maryja szuka Jezusa. Maryja nie rozumie wszystkiego, co się dzieje, ale rozważa to w swoim sercu. Do niektórych odpowiedzi dochodzi się tylko przez głęboką medytację i kontemplację.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 22 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 22.12.2024 (Łk 1,39-45) z komentarzem:

W tym czasie Maryja wybrała się i poszła z pośpiechem w góry do pewnego miasta w ziemi Judy. Weszła do domu Zachariasza i pozdrowiła Elżbietę. Gdy Elżbieta usłyszała pozdrowienie Maryi, poruszyło się dzieciątko w jej łonie, a Duch Święty napełnił Elżbietę. Wydała ona głośny okrzyk i powiedziała: „Błogosławiona jesteś między niewiastami i błogosławiony jest owoc Twojego łona. A skądże mi to, że Matka mojego Pana przychodzi do mnie? Oto bowiem, skoro głos Twego pozdrowienia zabrzmiał w moich uszach, poruszyło się z radości dzieciątko w moim łonie. Błogosławiona jest, która uwierzyła, że spełnią się słowa powiedziane Jej od Pana”.

Komentarz do Ewangelii na 22 grudnia:

Dzisiejsza Ewangelia czyni nas świadkami niezwykłego spotkania. Pomijając nadzwyczajne okoliczności zajścia w ciążę przez Elżbietę i Marię, uderza nas życzliwość i wylewność tego spotkania. Te kobiety nie widziały się od dawna. Doświadczenie Bożej ingerencji jednak bardzo je zbliżyło.

Wiara rodzi się i rozwija przez dzielenie się nią. Zarówno Elżbieta, jak i Maria promienieją. Podobnie jak my nie posiadamy się z radości na widok starego przyjaciela. Nieomal rozpiera je radość z doświadczonego Bożego błogosławieństwa. Czują się z tego powodu wyjątkowe. Wiedzą również, że poza nimi dwiema, nikt nie zrozumie tego, co się naprawdę stało.

Nasze życie duchowe także potrzebuje towarzysza. Naturalnie są nimi przyjaciele, z którymi można mówić „o wszystkim”. Może to być twój stały spowiednik lub kierownik duchowy. Czy masz kogoś z kim możesz szczerze dzielić się duchowymi doświadczeniami?

Trudno o coś bardziej ożywiającego, niż głęboka rozmowa na temat tego, jak Bóg działa w naszym życiu. Dziękczynienie staje się nieomal spontaniczne. Dbajmy o jakość naszych relacji, by mogło to być możliwe. Tylko wtedy będziemy w stanie lepiej zrozumieć treść dzisiejszego, biblijnego spotkania.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 15 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 15.12.2024 (Łk 3,10-18) z komentarzem:

Gdy Jan nauczał nad Jordanem, pytały go tłumy: „Cóż mamy czynić?” On im odpowiadał: „Kto ma dwie suknie, niech się podzieli z tym, który nie ma; a kto ma żywność, niech tak samo czyni”. Przyszli także celnicy, żeby przyjąć chrzest, i rzekli do niego: „Nauczycielu, co mamy czynić?” On im powiedział: „Nie pobierajcie nic więcej ponad to, co wam wyznaczono”. Pytali go też i żołnierze: „A my co mamy czynić?” On im odpowiedział: „Na nikim pieniędzy nie wymuszajcie i nikogo nie uciskajcie, lecz poprzestawajcie na waszym żołdzie”.

Gdy więc lud oczekiwał z napięciem i wszyscy snuli domysły w swych sercach co do Jana, czy nie jest Mesjaszem, on tak przemówił do wszystkich: „Ja was chrzczę wodą; lecz idzie mocniejszy ode mnie, któremu nie jestem godzien rozwiązać rzemyka u sandałów. On będzie was chrzcił Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku dla oczyszczenia swego omłotu: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym”. Wiele też innych napomnień dawał ludowi i głosił dobrą nowinę.

Komentarz do Ewangelii na 15 grudnia:

Bywają takie momenty, gdy trudno nam podjąć decyzję. Niekiedy zastanawiamy się, czy jest jakieś wyjście z sytuacji, w której się znajdujemy. Być może doświadczamy wtedy pomocy innych, zaufanych osób. Spróbuj przypomnieć sobie sytuacje, w których zmagałeś się z niepewnością. Z czyjej pomocy wtedy korzystałeś?

Pytający Jana, chcą zasięgnąć porady, co czynić, by być lepszym człowiekiem. Choć każdy z nich miał inną sytuację życiową, Jan był w stanie znaleźć coś prostego i zwyczajnego, co mogłoby im pomóc w czynieniu dobra. W jaki sposób w twojej aktualnej sytuacji życiowej mogłoby się dziać nieco więcej dobra?

Dzisiejsza niedziela jest niedzielą Gaudete, czyli radości. Wsłuchując się ponownie we fragment Ewangelii, pomyśl o ludziach czekających na chrzest. Poproś Ducha Świętego, by nadzieja i radość płynące z nauczania Jana, stały się również twoim udziałem. Na koniec tej modlitwy powiedz Bogu, co kryje się w twoim sercu. Możesz poprosić Go, by towarzyszył ci oraz opiekował się tobą w ciągu dnia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 8 grudnia 2024 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.12.2024 (Łk 1,26-38) z komentarzem:

Bóg posłał anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Wszedłszy do Niej, anioł rzekł: „Bądź pozdrowiona, łaski pełna, Pan z Tobą, błogosławiona jesteś między niewiastami”.

Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co by miało znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: „Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i zostanie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca”.

Na to Maryja rzekła do anioła: „Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?” Anioł Jej odpowiedział: „Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego okryje Cię cieniem. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, którą miano za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego”. Na to rzekła Maryja: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego”. Wtedy odszedł od Niej anioł.

Komentarz do Ewangelii na 8 grudnia:

Anioł mówi „nie bój się”, widocznie więc Maryja odczuwa strach. Ta, która nie miała żadnego grzechu, lęka się po słowach Gabriela. A przecież te słowa powinny Ją ucieszyć, bo słyszy, że jest błogosławiona, czyli szczęśliwa. Jednak to uczucie w Niej jest, więc te słowa czegoś w Niej dotykają. Jakie uczucia u ciebie wywołują słowa Boga mówiącego ci, że jesteś wyjątkowy i wybrany?

Gdy strach już prawdopodobnie mija, pojawiają się wątpliwości związane z wyjaśnieniem anioła. Maryja żyje Słowem Bożym, ale nie buja w obłokach. Nie boi się też nazwać i wypowiedzieć tych wątpliwości. Uczniowie kilkadziesiąt lat później także będą nieustannie dopytywali Jezusa. Wiara wiąże się więc z wątpliwościami. Czy to akceptujesz? Czy dzielisz się nimi z Bogiem?

Pokrzepiona przez boskiego posłańca Maryja odpowiada: „niech mi się stanie według słowa twego”. Jest w kontakcie z Bogiem. Wyjawia Mu swoje uczucia, pozwala Mu zaglądnąć do swego serca jak przyjacielowi. Młodziutka dziewczyna przystaje na niesamowity i szalony plan Boga, który już o wszystko zadbał. „Niech mi się stanie” oznacza – przyjmuję rzeczywistość, jaka jest, nie buntuję się. Posłuchaj jeszcze raz rozmowy Anioła z Maryją, która przyjmie propozycję Boga do realizowania się miłości w Jej życiu. Maryjo, pomimo strachu i wątpliwości poszłaś za głosem natchnienia, za głosem Boga. Wspieraj nas w tej niełatwej drodze.

Źródło: modlitwawdrodze.pl