Ewangelia na 27 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.04.2025 (J 20,19-31) z komentarzem:

Wieczorem w dniu zmartwychwstania, tam gdzie przebywali uczniowie, choć drzwi były zamknięte z obawy przed Żydami, przyszedł Jezus, stanął pośrodku i rzekł do nich: „Pokój wam!” A to powiedziawszy, pokazał im ręce i bok. Uradowali się zatem uczniowie, ujrzawszy Pana. A Jezus znowu rzekł do nich: „Pokój wam! Jak Ojciec Mnie posłał, tak i Ja was posyłam”. Po tych słowach tchnął na nich i powiedział im: „Weźmijcie Ducha Świętego! Którym odpuścicie grzechy, są im odpuszczone, a którym zatrzymacie, są im zatrzymane”.

Ale Tomasz, jeden z Dwunastu, zwany Didymos, nie był razem z nimi, kiedy przyszedł Jezus. Inni więc uczniowie mówili do niego: „Widzieliśmy Pana!” Ale on rzekł do nich: „Jeżeli na rękach Jego nie zobaczę śladu gwoździ i nie włożę palca mego w miejsce gwoździ, i ręki mojej nie włożę w bok Jego, nie uwierzę”. A po ośmiu dniach, kiedy uczniowie Jego byli znowu wewnątrz domu i Tomasz z nimi, Jezus przyszedł, choć drzwi były zamknięte, stanął pośrodku i rzekł: „Pokój wam!” Następnie rzekł do Tomasza: „Podnieś tutaj swój palec i zobacz moje ręce. Podnieś rękę i włóż w mój bok, i nie bądź niedowiarkiem, lecz wierzącym”.

Tomasz w odpowiedzi rzekł do Niego: „Pan mój i Bóg mój!” Powiedział mu Jezus: „Uwierzyłeś dlatego, że Mnie ujrzałeś? Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli”. I wiele innych znaków, których nie zapisano w tej księdze, uczynił Jezus wobec uczniów. Te zaś zapisano, abyście wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem, Synem Bożym, i abyście wierząc, mieli życie w imię Jego.

Komentarz do Ewangelii na 27 kwietnia:

Po śmierci Jezusa uczniowie ukryli się ze strachu przed prześladowaniami. Do ich lęku, rozczarowania i braku nadziei przychodzi Zmartwychwstały Pan. Pojawia się pośród nich pomimo zaryglowanych drzwi i ofiaruje im pokój. Jezus ma moc przyjścia do każdego lęku, samotności i cierpienia, by przemienić je w radość, nawet mimo zamknięcia ludzkiego serca. Czy doświadczyłeś kiedyś Jezusowego pokoju, który w trudnej sytuacji usunął twój lęk i dał nadzieję? Czy prosisz o taki pokój?

Rany Jezusa są nie tylko potwierdzeniem Jego tożsamości, dowodem Jego męki, śmierci i zmartwychwstania, ale są też wyrazem Jego niepojętej miłości. Jego rany mają moc leczenia ludzkich zranień. Płynie z nich miłość i łaska. Rany na przebóstwionym ciele Jezusa pokazują też, że zmartwychwstanie poprzedza cierpienie i śmierć. Czy próbowałeś kiedyś kontemplować rany Zmartwychwstałego?

Jezus błogosławi nas wszystkich, którzyśmy nie widzieli, a uwierzyli, i cały czas posyła do nas Ducha Świętego. Jeżeli Go przyjmiemy, zaowocuje to w naszym życiu radością, miłością i pokojem. Wielkimi darami są również sakramenty i Słowo Boże spisane po to, byśmy wierzyli, że Jezus jest Mesjaszem i Synem Bożym, a wierząc, mieli życie wieczne w Jego imię. Poproś Jezusa o ożywiające tchnienie Ducha Świętego i o głęboką wiarę, abyś mógł ufnie powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój”.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.04.2025 (J 20,1-9) z komentarzem:

Pierwszego dnia po szabacie, wczesnym rankiem, gdy jeszcze było ciemno, Maria Magdalena udała się do grobu i zobaczyła kamień odsunięty od grobu. Pobiegła więc i przybyła do Szymona Piotra oraz do drugiego ucznia, którego Jezus kochał, i rzekła do nich: „Zabrano Pana z grobu i nie wiemy, gdzie Go położono”. Wyszedł więc Piotr i ów drugi uczeń i szli do grobu. Biegli obydwaj razem, lecz ów drugi uczeń wyprzedził Piotra i przybył pierwszy do grobu.

A kiedy się nachylił, zobaczył leżące płótna, jednakże nie wszedł do środka. Nadszedł potem także Szymon Piotr, idący za nim. Wszedł on do wnętrza grobu i ujrzał leżące płótna oraz chustę, która była na Jego głowie, leżącą nie razem z płótnami, ale oddzielnie zwiniętą w jednym miejscu. Wtedy wszedł do wnętrza także i ów drugi uczeń, który przybył pierwszy do grobu. Ujrzał i uwierzył. Dotąd bowiem nie rozumieli jeszcze Pisma, które mówi, że On ma powstać z martwych.

Komentarz do Ewangelii na 20 kwietnia:

„Gdy jeszcze było ciemno” po ukrzyżowaniu Jezusa, Jego uczniowie czuli się przegrani, bo wydawało się im, że wszystko stracili. Naraz sens życia jak gdyby zapadł się w otchłań. Czy pamiętasz momenty, kiedy ogarniał cię mrok i przychodził smak porażki?

„Zabrano Pana z grobu”, powiedziała Maria do uczniów, którzy ukrywali się po śmierci Jezusa. Zaskoczeni poszli to sprawdzić. Poszli nie dlatego, że pamiętali o zapowiedzi zmartwychwstania. Raczej chcieli się upewnić, że nie muszą już płakać. Może również ty opłakujesz w swoim życiu sprawy, które trzeba już zostawić przeszłości.

Ów drugi uczeń „ujrzał i uwierzył”. Gdy zajrzał do grobu odkrył, że miejsce rozczarowania stało się miejscem zbawienia. Czy masz odwagę wejść do swojego „grobu”, a nie tylko stać na zewnątrz? Może tam nie ma już śmierci. Może tam są już znaki nadziei. Poświęć trochę czasu na rozmowę z Panem. Powiedz Mu o rzeczach, które sprawiają, że przeżywasz rozczarowanie, zagubienie, beznadzieję. Pomódl się do Niego o odwagę do ich przezwyciężania, o dar porannego światła, które cię z nich wyprowadzi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 6 kwietnia 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 6.04.2025 (J 8,1-11) z komentarzem:

Jezus udał się na Górę Oliwną, ale o brzasku zjawił się znów w świątyni. Cały lud schodził się do Niego, a On, usiadłszy, nauczał ich. Wówczas uczeni w Piśmie i faryzeusze przyprowadzili do Niego kobietę, którą dopiero co pochwycono na cudzołóstwie, a postawiwszy ją pośrodku, powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, tę kobietę dopiero co pochwycono na cudzołóstwie. W Prawie Mojżesz nakazał nam takie kamienować. A Ty co powiesz?” Mówili to, wystawiając Go na próbę, aby mieli o co Go oskarżyć.

Lecz Jezus, schyliwszy się, pisał palcem po ziemi. A kiedy w dalszym ciągu Go pytali, podniósł się i rzekł do nich: „Kto z was jest bez grzechu, niech pierwszy rzuci w nią kamieniem”. I powtórnie schyliwszy się, pisał na ziemi. Kiedy to usłyszeli, jeden po drugim zaczęli odchodzić, poczynając od starszych, aż do ostatnich. Pozostał tylko Jezus i kobieta stojąca na środku. Wówczas Jezus, podniósłszy się, rzekł do niej: „Kobieto, gdzież oni są? Nikt cię nie potępił?” A ona odrzekła: „Nikt, Panie!” Rzekł do niej Jezus: „I Ja ciebie nie potępiam. Idź i odtąd już nie grzesz”.

Komentarz do Ewangelii na 6 kwietnia:

Historia opisana w dzisiejszej Ewangelii jest pełna emocji. Faryzeuszów zaślepia radykalizm, chęć wymierzenia sprawiedliwości zarówno wobec kobiety, jak i wobec Jezusa. Oskarżana kobieta jest zapewne pełna lęku, wstydu i rozpaczy. Tylko Jezus zdaje się być jakby z boku i pozwala tym wszystkim emocjom swobodnie wypłynąć. Spróbuj, podobnie jak On, stanąć teraz z boku tego wszystkiego, co w sobie nosisz, i pozwól, by w obecności Boga swobodnie to z ciebie wypłynęło.

Jeśli człowiek pozwoli, aby to, co w sobie nosi, wypłynęło z niego, to powstaje przestrzeń na słuchanie, na usłyszenie słów Jezusa. Na ile to możliwe, spróbuj teraz zbudować w sobie przestrzeń wewnętrznej ciszy, nastawionej na słuchanie Boga.

„Nikt cię nie potępił?”, „I Ja ciebie nie potępiam” – to słowa Bożej łagodności. Słowa pokoju, ukojenia, przyjęcia i pełnej akceptacji wobec ciebie. Co konkretnego te słowa oznaczają teraz w twoim życiu? Pozostań jeszcze chwilę w ciszy i spróbuj się wsłuchać w to wszystko, co Jezus chce ci właśnie teraz powiedzieć.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 30 marca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 30.03.2025 (Łk 15,1-3.11-32) z komentarzem:

W owym czasie przybliżali się do Jezusa wszyscy celnicy i grzesznicy, aby Go słuchać. Na to szemrali faryzeusze i uczeni w Piśmie, mówiąc: „Ten przyjmuje grzeszników i jada z nimi”. Opowiedział im wtedy następującą przypowieść:

„Pewien człowiek miał dwóch synów. Młodszy z nich rzekł do ojca: «Ojcze, daj mi część własności, która na mnie przypada». Podzielił więc majątek między nich. Niedługo potem młodszy syn, zabrawszy wszystko, odjechał w dalekie strony i tam roztrwonił swoją własność, żyjąc rozrzutnie. A gdy wszystko wydał, nastał ciężki głód w owej krainie, i on sam zaczął cierpieć niedostatek. Poszedł i przystał na służbę do jednego z obywateli owej krainy, a ten posłał go na swoje pola, żeby pasł świnie. Pragnął on napełnić swój żołądek strąkami, którymi żywiły się świnie, lecz nikt mu ich nie dawał. Wtedy zastanowił się i rzekł: «Iluż to najemników mojego ojca ma pod dostatkiem chleba, a ja tu przymieram głodem. Zabiorę się i pójdę do mego ojca, i powiem mu: Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i względem ciebie; już nie jestem godzien nazywać się twoim synem: uczyń mnie choćby jednym z twoich najemników». Zabrał się więc i poszedł do swojego ojca. A gdy był jeszcze daleko, ujrzał go jego ojciec i wzruszył się głęboko; wybiegł naprzeciw niego, rzucił mu się na szyję i ucałował go. A syn rzekł do niego: «Ojcze, zgrzeszyłem przeciw Niebu i wobec ciebie, już nie jestem godzien nazywać się twoim synem». Lecz ojciec powiedział do swoich sług: «Przynieście szybko najlepszą szatę i ubierzcie go; dajcie mu też pierścień na rękę i sandały na nogi! Przyprowadźcie utuczone cielę i zabijcie: będziemy ucztować i weselić się, ponieważ ten syn mój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się». I zaczęli się weselić.

Tymczasem starszy jego syn przebywał na polu. Gdy wracał i był blisko domu, usłyszał muzykę i tańce. Przywołał jednego ze sług i pytał go, co to ma znaczyć. Ten mu rzekł: «Twój brat powrócił, a ojciec twój kazał zabić utuczone cielę, ponieważ odzyskał go zdrowego». Rozgniewał się na to i nie chciał wejść; wtedy ojciec jego wyszedł i tłumaczył mu. Lecz on odpowiedział ojcu: «Oto tyle lat ci służę i nie przekroczyłem nigdy twojego nakazu; ale mnie nigdy nie dałeś koźlęcia, żebym się zabawił z przyjaciółmi. Skoro jednak wrócił ten syn twój, który roztrwonił twój majątek z nierządnicami, kazałeś zabić dla niego utuczone cielę». Lecz on mu odpowiedział: «Moje dziecko, ty zawsze jesteś ze mną i wszystko, co moje, do ciebie należy. A trzeba było weselić się i cieszyć z tego, że ten brat twój był umarły, a znów ożył; zaginął, a odnalazł się»”.

Komentarz do Ewangelii na 30 marca:

Przypatrz się ojcu w momencie, gdy młodszy syn nie powraca. On kocha go dalej całym sercem, tęskni. Nic nie jest takie samo bez syna. Ojciec w każdej chwili chce dać mu wszystko, czeka. Czy masz taki obraz Boga, który pragnie twojej obecności?

Młodszy syn zdecydował się odejść. Roztrwonił to, co miał. Zgorszony sam sobą, wraca do swego ojca. Większość z nas tego doświadcza. Widok miłosiernego ojca to ten moment w twoim życiu, w którym uznałeś swój grzech i słabość przed Bogiem. Zaraz za tą szczerością względem siebie i Boga, za tym żalem pojawia się ona: wszechogarniająca miłość Boga. Jaka jest twoja odpowiedź na doświadczenie Bożego miłosierdzia?

Starszy syn nie podziela radości ojca. Jest wierny na co dzień. Służy ojcu, pracuje. Postawa starszego syna kojarzy się z biernością. Nie jest mi źle, dobrze też nie, ale nie chce mi się nic zmieniać. Bóg zaprasza do czegoś więcej. Do pozostawienia wygody, szukania miłości. Więcej – jak widać w tej historii – zyskuje poszukujący grzesznik niż bierny wierny. Do kogo tobie bliżej? Podziękuj za to, co dziś było największym poruszeniem na tej modlitwie. Pomódl się swoimi słowami, powiedz to, co chcesz, swojemu Przyjacielowi.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 marca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.03.2025 (Łk 13,1-9) z komentarzem:

W tym czasie przyszli jacyś ludzie i donieśli Jezusowi o Galilejczykach, których krew Piłat zmieszał z krwią ich ofiar. Jezus im odpowiedział: „Czyż myślicie, że ci Galilejczycy byli większymi grzesznikami niż inni mieszkańcy Galilei, iż to ucierpieli? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy podobnie zginiecie. Albo myślicie, że owych osiemnastu, na których zwaliła się wieża w Siloam i zabiła ich, było większymi winowajcami niż inni mieszkańcy Jeruzalem? Bynajmniej, powiadam wam; lecz jeśli się nie nawrócicie, wszyscy tak samo zginiecie”.

I opowiedział im następującą przypowieść: „Pewien człowiek miał zasadzony w swojej winnicy figowiec; przyszedł i szukał na nim owoców, ale nie znalazł. Rzekł więc do ogrodnika: «Oto już trzy lata, odkąd przychodzę i szukam owocu na tym figowcu, a nie znajduję. Wytnij go, po co jeszcze ziemię wyjaławia?» Lecz on mu odpowiedział: «Panie, jeszcze na ten rok go pozostaw, aż okopię go i obłożę nawozem; i może wyda owoc. A jeśli nie, w przyszłości możesz go wyciąć»”.

Komentarz do Ewangelii na 23 marca:

Dzisiejszy świat przynosi wiele wydarzeń podobnych do tych opisanych przez świętego Łukasza. W serwisach informacyjnych słyszymy o katastrofach, zabójstwach, wybuchających konfliktach, również gazety na pierwszych stronach rozpisują się o tragediach. Co myślisz, słysząc o takich trudnych i niepokojących wydarzeniach? Jakie uczucia wywołują one w tobie?

Każda śmierć to przypomnienie, że jesteśmy śmiertelni. Każdy koniec ziemskiego życia to wezwanie do wiary w nowe, wieczne życie. Śmierć nie jest końcem, ale początkiem. Jakie słowa, jakie postawy rodzą się w twoim sercu wobec tych, których dotyka śmierć, zwłaszcza ta nagła i niespodziewana?

Nawrócenie jest jedyną drogą do osiągnięcia życia wiecznego. Bóg pragnie przygarnąć do swego serca każdego z nas, dał nam swojego Syna, abyśmy nie zginęli i dostąpili zbawienia. Odpuszcza nam nasze grzechy, przebacza winy. Daje szansę nawet uschniętemu drzewu, a w sytuacjach beznadziejnych nie traci nadziei. Pomyśl, kiedy ostatni raz przystąpiłeś do spowiedzi? Nie zwlekaj z nią, bo nie masz gwarancji, że doczekasz jutra. Na zakończenie poproś Dobrego Boga o łaskę nawrócenia i żałowania za swoje grzechy.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 marca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.03.2025 (Łk 9,28b-36) z komentarzem:

Jezus wziął z sobą Piotra, Jana i Jakuba i wyszedł na górę, aby się modlić. Gdy się modlił, wygląd Jego twarzy się odmienił, a Jego odzienie stało się lśniąco białe. A oto dwóch mężów rozmawiało z Nim. Byli to Mojżesz i Eliasz. Ukazali się oni w chwale i mówili o Jego odejściu, którego miał dopełnić w Jeruzalem. Tymczasem Piotr i towarzysze snem byli zmorzeni. Gdy się ocknęli, ujrzeli Jego chwałę i obydwu mężów, stojących przy Nim.

Gdy oni się z Nim rozstawali, Piotr rzekł do Jezusa: „Mistrzu, dobrze, że tu jesteśmy. Postawimy trzy namioty: jeden dla Ciebie, jeden dla Mojżesza i jeden dla Eliasza”. Nie wiedział bowiem, co mówi. Gdy jeszcze to mówił, pojawił się obłok i osłonił ich; zlękli się, gdy weszli w obłok. A z obłoku odezwał się głos: „To jest Syn mój, Wybrany, Jego słuchajcie!” W chwili gdy odezwał się ten głos, okazało się, że Jezus jest sam. A oni zachowali milczenie i w owym czasie nikomu nic nie opowiedzieli o tym, co zobaczyli.

Komentarz do Ewangelii na 16 marca:

Jezus z uczniami dotarł na górę na sześć dni po tym, jak zapowiedział swoją mękę i śmierć. Uczniowie byli przygnębieni, załamała się ich nadzieja na zwycięstwo tu, na ziemi. To jednak, co ujrzeli na górze, odmieniło stan ich ducha. Promieniejąca postać Jezusa obudziła drzemiące w ich sercach pragnienie doskonałości. Jakie są twoje pragnienia i twój ideał człowieka?

Przemiana, którą ujrzeli uczniowie, sprawiła że ich spojrzenie na zbliżającą się mękę Jezusa, zmieniło się. To, co dotąd wydawało się nieszczęściem, nagle okazało się triumfem Bożej chwały. Przemiana Jezusa zmieniła także uczniów, odwracając ich system wartości. Jaki jest twój obecny stan ducha? Ile jest w tobie zwątpienia i lęku, a ile wiary?

Chwała Jezusa objawiła się w Jego relacji z Mojżeszem i Eliaszem oraz w Jego relacji z Ojcem. Przemieniła uczniów, którzy odtąd byli oparciem dla wspólnoty. Słuchając ponownie Ewangelii, przyjrzyj się swojej relacji z Jezusem. Jak ta relacja wpływa na twoje relacje z ludźmi? Pamiętając o obecności Jezusa we wspólnocie Kościoła, w sakramentach, codziennej modlitwie, także tej wśród zwykłych obowiązków, zastanów się jak można umocnić tę relację i proś Boga o potrzebne do tego łaski.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 9 marca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 9.03.2025 (Łk 4,1-13) z komentarzem:

Pełen Ducha Świętego, powrócił Jezus znad Jordanu, a wiedziony był przez Ducha na pustyni czterdzieści dni, i był kuszony przez diabła. Nic przez owe dni nie jadł, a po ich upływie poczuł głód. Rzekł Mu wtedy diabeł: „Jeśli jesteś Synem Bożym, powiedz temu kamieniowi, żeby stał się chlebem”. Odpowiedział mu Jezus: „Napisane jest: «Nie samym chlebem żyje człowiek»”. Wówczas powiódł Go diabeł w górę, pokazał Mu w jednej chwili wszystkie królestwa świata i rzekł do Niego: „Tobie dam potęgę i wspaniałość tego wszystkiego, bo mnie są poddane i mogę je dać, komu zechcę.

Jeśli więc upadniesz i oddasz mi pokłon, wszystko będzie Twoje”. Lecz Jezus mu odrzekł: „Napisane jest: «Panu, Bogu swemu, będziesz oddawał pokłon i Jemu samemu służyć będziesz»”. Zawiódł Go też do Jerozolimy, postawił na szczycie narożnika świątyni i rzekł do Niego: „Jeśli jesteś Synem Bożym, rzuć się stąd w dół. Jest bowiem napisane: «Aniołom swoim da rozkaz co do ciebie, żeby cię strzegli, i na rękach nosić cię będą, byś przypadkiem nie uraził swej nogi o kamień»”. Lecz Jezus mu odparł: „Powiedziano: «Nie będziesz wystawiał na próbę Pana, Boga swego»”. Gdy diabeł dopełnił całego kuszenia, odstąpił od Niego do czasu.

Komentarz do Ewangelii na 9 marca:

Po intensywnym doświadczeniu bliskości Ojca podczas chrztu w Jordanie Jezus jest pełen Ducha Świętego. Spróbuj przypomnieć sobie jakiś moment ze swojego życia, kiedy doświadczyłeś bliskości Boga. Może było to poruszenie serca w modlitwie, bliskość drugiego człowieka, nadzieja pośród życiowych ciemności, a może coś jeszcze innego. Zatrzymaj się na chwilę przy tym wspomnieniu.

Choć Jezus czuł się napełniony Duchem Świętym, nie rzuca się od razu w wir głoszenia królestwa Bożego, ale udaje się na pustynię – miejsce wyciszenia i zmagania. Pomyśl o jakimś momencie swojego życia, kiedy odczuwałeś duchową suszę i pustkę. Spróbuj uświadomić sobie, że niezależnie od twoich odczuć, twoje serce było wtedy napełnione cichą obecnością Ducha Świętego.

Doświadczenie ciszy i zmęczenia, otwiera człowieka na różne pokusy. Jednak obecność Ducha Świętego sprawia, że nie jesteśmy w nich bezbronni. Pomyśl o pokusach obecnych w twoim życiu. Zauważ, że we wszystkich twoich zmaganiach, niezależnie od ich rezultatów, towarzyszy ci Duch Boży. Wyobraź sobie, że razem z Jezusem wychodzisz z pustyni i jesteście w drodze do twojego domu. Porozmawiaj z Nim o twoim doświadczeniu tego czasu.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 2 marca 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 2.03.2025 (Łk 6,39-45) z komentarzem:

Jezus opowiedział uczniom przypowieść: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel.

Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a nie dostrzegasz belki we własnym oku? Jak możesz mówić swemu bratu: «Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», podczas gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, usuń najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka brata swego.

Nie ma drzewa dobrego, które by wydawało zły owoc, ani też drzewa złego, które by dobry owoc wydawało. Po własnym owocu bowiem poznaje się każde drzewo; nie zrywa się fig z ciernia, ani z krzaka jeżyny nie zbiera się winogron. Dobry człowiek z dobrego skarbca swego serca wydobywa dobro, a zły człowiek ze złego skarbca wydobywa zło. Bo z obfitości serca mówią jego usta”.

Komentarz do Ewangelii na 2 marca:

W czasach Jezusa przypowieść o niewidomych była znana i używana również przez innych nauczycieli. Dla współczesnych Jezusowi przekaz był jasny: człowiek najpierw musi sam nauczyć się drogi, aby móc prowadzić nią innych. Taki był też cel nauczania – uczynić ucznia samodzielnym i kompetentnym, aby mógł następnie nauczać innych. Zastanów się, co jest celem twojego uczenia się drogi Jezusa?

Uczeń nie mógł poznać Prawa lepiej niż jego nauczyciel, ale po otrzymaniu należytego wykształcenia mógł stać się równy nauczycielowi. Dopiero wówczas w samodzielnym życiu nie narażał się na śmieszność niedostrzegania belki w swoim oku. Pomyśl, co w życiu duchowym sprawia, że czujesz się coraz bardziej samodzielny i kompetentny? Co pomaga ci brać odpowiedzialność za swoje życie?

Aby zebrać dojrzałe owoce, potrzebne są dobre dla danej rośliny warunki wzrostu i czas. Jabłko zbyt wcześnie zerwane będzie małe i kwaśne. Jabłko zerwane za późno – gnije. Z człowiekiem jest podobnie. Zobacz, kiedy są dla ciebie najlepsze warunki oraz czas wzrastania i owocowania. Porozmawiaj z Jezusem, jak z Przyjacielem, o swoim rozwoju duchowym i braniu odpowiedzialności za swoje życie.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 23 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 23.02.2025 (Łk 6,27-38) z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli zabiera ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Dawaj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje.

Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to należy się wam wdzięczność? Przecież i grzesznicy okazują miłość tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to należy się wam wdzięczność? I grzesznicy pożyczają grzesznikom, żeby tyleż samo otrzymać.

Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane; miarę dobrą, ubitą, utrzęsioną i wypełnioną ponad brzegi wsypią w zanadrza wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Komentarz do Ewangelii na 23 luty:

Jezus zaczyna swoją mowę od zdania: „Powiadam wam, którzy słuchacie”. To otwartość na słowo Boga uzdalnia do kochania nieprzyjaciół. Jeśli nasłuchujemy każdego dnia Jego głosu, jesteśmy w stanie wypełniać Jego wolę, uświęcać się i rozwijać. Jezus chce skierować swoje słowa także do ciebie. Jak uważasz, do czego ostatnio zaprasza cię Bóg? Na ile jesteś otwarty na to, co On ci proponuje?

Chrystus wskazuje swoim uczniom trzy sposoby miłości bliźniego: „dobrze czyńcie, błogosławcie, módlcie się”. Miłość nieprzyjaciół nie jest czymś odrealnionym – wyraża się w konkretnych działaniach: modlitwie, dobrym słowie i uczynkach. Zastanów się, jak ty możesz dzisiaj kochać swoich nieprzyjaciół. Czy jesteś w stanie zrobić to w taki sposób, jaki Jezus proponuje swoim uczniom?

Często jest tak, że „czynimy dobrze tylko tym, którzy nam dobrze czynią”. Bóg działa inaczej. Jest „dobry dla niewdzięcznych i złych”. Przebacza też wszystkie twoje grzechy i przewinienia. On akceptuje cię bezwarunkowo, ze wszystkimi twoimi słabościami. Zaprasza cię, żebyś postępował podobnie względem swoich nieprzyjaciół. Jakie uczucia budzi w tobie obraz takiego Boga? Jak myślisz, do czego konkretnie On cię wzywa? Możesz teraz poprosić Jezusa o to, by nauczył cię kochać osoby, które uważasz za swoich nieprzyjaciół.

Źródło: modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 16 luty 2025 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 16.02.2025 (Łk 6,17.20-26) z komentarzem:

Jezus zszedł z Dwunastoma na dół i zatrzymał się na równinie; był tam liczny tłum Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jeruzalem oraz z nadmorskich okolic Tyru i Sydonu. On podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: „Błogosławieni jesteście, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie.

Błogosławieni jesteście, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy zelżą was i z powodu Syna Człowieczego odrzucą z pogardą wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

Komentarz do Ewangelii na 16 luty:

Jezus zwraca się do swoich uczniów. Było tam też „wielkie mnóstwo ludu”. Nie każdy, kto stoi przy Chrystusie i słucha Jego słów, jest uczniem. Uczeń słucha i naśladuje. Albo przynajmniej czuje się poruszony Słowem Jezusa i chce coś zrobić, aby na nie odpowiedzieć. Jak jest twoja postawa wobec Jezusa? Jesteś bardziej uczniem czy wolnym słuchaczem?

Jezus stwierdza błogosławieństwo u tych, którzy w oczach ludzi uważani są za godnych pożałowania. Ubodzy nie mają pieniędzy, głodni nie mają jedzenia, płaczący nie mają pocieszenia. Z powodu Jezusa są prześladowani. To nie są oczywiste błogosławieństwa. Bóg widzi w innej perspektywie. Brak robi miejsce dla łaski. Gdzie widzisz swoje braki? Jak Bóg może w nich działać?

Adresatami jezusowego „biada” są również Jego uczniowie. To nie jacyś obcy, nie tłum, ale nadal uczniowie. Pośród nich są bogaci, syci, beztroscy, akceptowani przez wszystkich. Mają tak dużo, że nie ma w nich miejsca dla Bożej łaski. A co wypełnia ciebie? Co zajmuje w twoim życiu najwięcej przestrzeni? Duchu Święty, który ciągle uczysz nas słuchać słów Jezusa, prosimy, aby to, co usłyszeliśmy, stało się częścią naszego życia.

Źródło: modlitwawdrodze.pl