Ewangelia na 8 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 8.01.2017 wg św. Mateusza 3, 13-17 z komentarzem:

Jezus przyszedł z Galilei nad Jordan do Jana, żeby przyjąć chrzest od niego. Lecz Jan powstrzymywał Go, mówiąc: «To ja potrzebuję chrztu od Ciebie, a Ty przychodzisz do mnie?»

Jezus mu odpowiedział: «Ustąp teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe». Wtedy Mu ustąpił. A gdy Jezus został ochrzczony, natychmiast wyszedł z wody.

A oto otworzyły Mu się niebiosa i ujrzał Ducha Bożego zstępującego jak gołębicę i przychodzącego na Niego. A oto głos z nieba mówił: «Ten jest mój Syn umiłowany, w którym mam upodobanie».

Komentarz do Ewangelii 8 stycznia:

Jezus przychodzi i prosi Jana, by Go ochrzcił. Robi to tak, jakby był grzesznikiem i potrzebował przebaczenia grzechów. Dlaczego? Jezus pozwolił się ochrzcić i swoją drogą życiową dał nam przykład, jak powinniśmy postępować w naszym życiu. Rozpoczynając swoją misję na ziemi Chrystus pokazuje nam, że powinniśmy zacząć od uświadomienia sobie swojej niedoskonałości. I chociaż On sam był doskonały, dał nam jednak przykład wstępując w wody Jordanu.

Po swoim chrzcie Jezus udał się na pustynię i był tam kuszony. W ciągu 40 dni modląc się do Ojca w samotności, doświadczał najcięższych pokus w swoim życiu. Podobna droga czeka każdego z nas. Po namaszczeniu Duchem Świetym Bóg może wyprowdzić Cię na pustynię, żebyś modlitwą przezwyciężył Złego.

Każdy, kto poszedł za Jezusem, musi uświadomić sobie, że ta droga nie jest łatwa. Na niej się spotka wiele pokus, ale należy pamiętać, że Pan Bóg zawsze pozostanie obok i będzie wspierał w trudnych chwilach.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia

Niedzielna Ewangelia 1.01.2017 z 1 stycznia: 

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane. Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Niedzielnej Ewangelii z 1.01.2017: 

Maryja jest oszołomiona tym, co dzieje się wokół niej i jej Syna. Przybywają pasterze, których błogosławiony posłaniec wysyła do Betlejem, mając na celu, aby byli radośni, aby poczęli poczęciowym Zbawicielem. Mary słucha ich relacji i myśli o tym, kto ją pocznie. Możesz od niej zyskać, jak dostroić się do wyrażeń deklaracji Boga, który żyje i działa.

Maryja chwali Boga za to, co dzieje się w jej życiu. Wyjaśnia, jak rozszyfrować i przeczytać okazje, które zmieniły się w jej. Poczęty Jezus, będąc Jej Synem, został posłany przez Ojca, aby przekazać ludziom zbawienie. Hebrajskie imię Jezus oznacza „Jahwe zachowuje”. Dostosowanie się do okoliczności istnienia, które Bóg wybrał w życiu Maryi, spotka się z osobami, które otworzą się na wyrażenie Jej Syna.

Zgodnie z ustaleniami obowiązującego Prawa Mojżeszowego ważne było obrzezanie dziecka i nadanie mu imienia. Maryja jest posłusznym pracownikiem Pana. Robi to, czego wymaga prawo. To także wypełnia kierunek Archanioła Gabriela. On nazywa ogłoszonego Syna Jezusa. Czy masz w sercu tęsknotę do dostrojenia się do Słowa Bożego i do robienia tego, co nakazuje? Nareszcie, proś Marię, Matkę od Zbawiciela, aby poleciła ci dostroić się i podążać za głosem Jej Syna.

Ewangelia na 1 stycznia 2017 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 1.01.2017 wg św. Łukasza 2, 16-21 z komentarzem:

Pasterze pospiesznie udali się do Betlejem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu.

A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali. Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Gdy nadszedł dzień ósmy i należało obrzezać Dziecię, nadano Mu imię Jezus, którym Je nazwał anioł, zanim się poczęło w łonie Matki.

Komentarz do Ewangelii 1 stycznia:

Pasterze szli z pośpiechem do Jezusa, nie ociągali się w drodze, musieli mocno zawierzyć słowom anioła, dlatego też ujrzeli wielkie rzeczy. Przybyli i uwierzyli, że to dziecię w szopie, to ich Pan i Zbawiciel, oddali Mu pokłon i podzielili się tym, co zostało im objawione. Jest również przy nich Maryja, która ze spokojem wysłuchuje ich oraz wszystko rozważa i zachowuję w swoim sercu. Nie kryje ona swojego Syna przed nikim, tylko czeka na każdego człowieka, by zbliżył się do Jezusa.

Czy ty czasem nie zwlekasz z przybyciem do Boga, by oddać Mu swój czas i pokłon? Jezus wraz z Matką czekają na ciebie, byś nie bał się z pośpiechem przyjść do Nich. Bóg oczekuje również, byś wychodził na spotkanie ze swoimi bliźnimi. Bo spotkanie z drugim człowiekiem jest spotkaniem z Jezusem, a tylko On może dać tobie prawdziwą radość.

Pasterze wracają ze spotkania z Panem z wielką radością, potrafią być wdzięczni za to wszystko, co ich spotkało i wielbią Boga. Zawsze staraj się być wdzięczny Bogu, za to że Go spotykasz w modlitwie, Eucharystii i w drugim człowieku. Oddaj Jezusowi wszystkie swoje sprawy, nie bój się i tak jak pasterze biegnij do Boga i ludzi z pośpiechem.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 25 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 25.12.2016 wg św. Łukasza 2, 15-20 z komentarzem:

Gdy aniołowie odeszli od nich do nieba, pasterze mówili nawzajem do siebie: «Pójdźmy do Betlejem i zobaczmy, co się tam zdarzyło i o czym nam Pan oznajmił».

Udali się też z pośpiechem i znaleźli Maryję, Józefa i Niemowlę, leżące w żłobie. Gdy Je ujrzeli, opowiedzieli o tym, co im zostało objawione o tym Dziecięciu. A wszyscy, którzy to słyszeli, dziwili się temu, co im pasterze opowiadali.

Lecz Maryja zachowywała wszystkie te sprawy i rozważała je w swoim sercu. A pasterze wrócili, wielbiąc i wysławiając Boga za wszystko, co słyszeli i widzieli, jak im to było powiedziane.

Komentarz do Ewangelii 25 grudnia:

Zobacz grotę, żłób, zwierzęta. Poczuj zapach siana, bydła, wieczornego powietrza. Zobacz zmęczoną i radosną Maryję, czujnego Józefa opiekującego się nią i śpiącego Jezusa. Zobacz jak Józef i Maryja patrzą na siebie nawzajem i na Jezusa. Jakie jest to spojrzenie? Jak uśmiechają się do siebie? Jakie myśli im towarzyszą?

Zobacz niepewnie zbliżających się pasterzy. To ludzie prości i samotni. Nie bardzo wiedzą co się dzieje. Podobnie jak my stają z bezradnością wobec tajemnicy wcielonego Boga. Popatrz ich oczami na Jezusa. Co o nim mówią? Jak plącze się im język od tego, co powiedzieli im aniołowie?

Również nam, od 2000 lat opowiada się wiele o Jezusie. W mądrych książkach i kazaniach, poprzez architekturę i sztukę mówią do nas minione wieki teologów i artystów. Nic jednak nie równa się ze spotkaniem Jezusa owiniętego w pieluszki. Nie bój się. Wejdź do groty. Spotkaj się z Nim.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 18 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 18.12.2016 wg św. Mateusza 1, 18-24 z komentarzem:

Z narodzeniem Jezusa Chrystusa było tak. Po zaślubinach Matki Jego, Maryi, z Józefem, wpierw nim zamieszkali razem, znalazła się brzemienną za sprawą Ducha Świętego.

Mąż Jej, Józef, który był człowiekiem sprawiedliwym i nie chciał narazić Jej na zniesławienie, zamierzał oddalić Ją potajemnie. Gdy powziął tę myśl, oto anioł Pański ukazał mu się we śnie i rzekł: «Józefie, synu Dawida, nie bój się wziąć do siebie Maryi, twej Małżonki; albowiem z Ducha Świętego jest to, co się w Niej poczęło. Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów».

A stało się to wszystko, aby się wypełniło słowo Pańskie powiedziane przez Proroka: «Oto Dziewica pocznie i porodzi Syna, któremu nadadzą imię Emmanuel, to znaczy: „Bóg z nami”». Zbudziwszy się ze snu, Józef uczynił tak, jak mu polecił anioł Pański: wziął swoją Małżonkę do siebie,

Komentarz do Ewangelii 18 grudnia:

Józef był bardzo mądrym i prawym mężczyzną. Takim, którego śmiało można brać za wzór. W sytuacji, która go spotkała, nie potrafił się jednak odnaleźć. Jego dopiero co zaślubiona Małżonka, piękna, młoda i uczciwa niewiasta oznajmiła mu, że jest w ciąży. Ale nie z nim. Skąd Józef mógł wiedzieć, że spotkało go właśnie największe szczęście, a to co się dzieje pochodzi od Boga? Popatrz na Józefa, na tego mądrego i prawego mężczyznę. Popatrz co przeżywał.

Starsi ludzie powiadają, że człowiek nabiera mądrości nie na skutek doświadczenia życiowego, ale przez wnioski, jakie z tych doświadczeń wyciąga. Zastanów się teraz czy jest w twoim życiu taka sprawa, której najchętniej byś się pozbył? Czy jest coś, co powoduje, że nie czujesz się godny, doceniony, dowartościowany? Co to za sprawa? Nazwij ją przed sobą samym.

Józef nazwał swój problem. Była to Maryja, spodziewająca się nie jego dziecka. Lecz sam Bóg powiedział Józefowi, że On jest Ojcem, bo z Ducha Świętego stało się to, czego Józef się bał. To co Józef chciał odrzucić, okazało się być dla niego istotą życia i powołania. Szczęściem i celem ziemskiej pielgrzymki. Tak jak Tobiasz bał się ryby, w której było lekarstwo dla niego i jego ojca, tak Józef bał się przyjąć Maryję, w której zamieszkał sam Bóg. Na koniec porozmawiaj chwilę z Bogiem o tym, co w Twoim życiu najchętniej byś odrzucił i zapytaj, czy przypadkiem nie ma w tym Jego działania?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 11 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 11.12.2016 wg św. Mateusza 11, 2-11 z komentarzem:

Gdy Jan, skoro usłyszał w więzieniu o czynach Chrystusa, posłał swoich uczniów z zapytaniem: «Czy Ty jesteś Tym, który ma przyjść, czy też innego mamy oczekiwać?» Jezus im odpowiedział: «Idźcie i oznajmijcie Janowi to, co słyszycie i na co patrzycie: niewidomi wzrok odzyskują, chromi chodzą, trędowaci doznają oczyszczenia, głusi słyszą, umarli zmartwychwstają, ubogim głosi się Ewangelię. A błogosławiony jest ten, kto we Mnie nie zwątpi».

Gdy oni odchodzili, Jezus zaczął mówić do tłumów o Janie: «Coście wyszli oglądać na pustyni? Trzcinę kołyszącą się na wietrze? Ale coście wyszli zobaczyć? Człowieka w miękkie szaty ubranego? Oto w domach królewskich są ci, którzy miękkie szaty noszą. Po coście więc wyszli? Proroka zobaczyć? Tak, powiadam wam, nawet więcej niż proroka. On jest tym, o którym napisano: Oto Ja posyłam mego wysłańca przed Tobą, aby Ci przygotował drogę.

Zaprawdę, powiadam wam: Między narodzonymi z niewiast nie powstał większy od Jana Chrzciciela. Lecz najmniejszy w królestwie niebieskim większy jest niż on».

Komentarz do Ewangelii 11 grudnia:

Jan był w więzieniu. Nie widział Jezusa, nie słyszał, nie mógł z Nim porozmawiać. Nie podobało mu się to, że był więźniem, ani nie podobało mu się to co widział wokół – ściany i kraty. Ale pomimo tego oczekiwał Jezusa. Czy Ty chętnie zobaczyłbyś Jezusa w swoim życiu, tam gdzie Go być może jeszcze nie ma? Na pytanie Jana – Jezus odpowiada faktami. Nie jest gołosłowny, ale wskazuje na konkretne cuda, uzdrowienia, zmartwychwstania. W Jezusie – tam gdzie On przychodzi – dzieją się fakty, które świadczą o Jego obecności. Spójrz na swoje życie i wskaż sam dla siebie fakty, które świadczą o tym, że Jezus w Twoim życiu jest. Nie bój się uczciwie przyznać, jeżeli nic nie znajdziesz…

W Jezusie spełniają się proroctwa. Bóg bardzo skrupulatnie wypełnia każde swoje Słowo. Do tego stopnia jest konsekwentny, że powiedział, iż żadne z Słów Jego nie wróci zanim nie spełni swojego posłannictwa. Czy wiesz jakie Słowo Bóg wypowiedział nad Tobą? Rzekł: „Tyś jest mój syn umiłowany, w którym mam upodobanie”. Nie bój się zatem. Nawet jeśli jesteś w więzieniu, albo wciąż mało znaków Jezusa– nie bój się. Bóg nie spocznie zanim Ty nie doświadczysz tego, że jesteś Jego dzieckiem.

Bóg, pomimo, że jest wszystkim, nie ma jednego. Nie ma klucza do Twojej duszy, ani do Twojego życia. Ty masz te klucze. Oddaj je wszystkie Jezusowi. Niech On będzie gospodarzem Twojego losu. Powierz Panu swoją drogę i zaufaj Mu, on sam będzie działał i będą to fakty.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 4 grudnia 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 4.12.2016 wg św. Mateusza 3, 1-12 z komentarzem:

W owym czasie wystąpił Jan Chrzciciel i głosił na Pustyni Judzkiej te słowa: «Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie». Do niego to odnosi się słowo proroka Izajasza, gdy mówi: „Głos wołającego na pustyni: Przygotujcie drogę Panu, prostujcie ścieżki dla Niego”. Sam zaś Jan nosił odzienie z sierści wielbłądziej i pas skórzany około bioder, a jego pokarmem była szarańcza i miód leśny.

Wówczas ciągnęły do niego Jerozolima oraz cała Judea i cała okolica nad Jordanem. Przyjmowano od niego chrzest w rzece Jordan, wyznając przy tym swe grzechy. A gdy widział, że przychodzi do chrztu wielu spośród faryzeuszów i saduceuszów, mówił im: «Plemię żmijowe, kto wam pokazał, jak uciec przed nadchodzącym gniewem? Wydajcie więc godny owoc nawrócenia, a nie myślcie, że możecie sobie mówić: „Abrahama mamy za ojca”, bo powiadam wam, że z tych kamieni może Bóg wzbudzić dzieci Abrahamowi. Już siekiera do korzenia drzew jest przyłożona. Każde więc drzewo, które nie wydaje dobrego owocu, będzie wycięte i w ogień wrzucone.

Ja was chrzczę wodą dla nawrócenia; lecz Ten, który idzie za mną, mocniejszy jest ode mnie; ja nie jestem godzien nosić Mu sandałów. On was chrzcić będzie Duchem Świętym i ogniem. Ma On wiejadło w ręku i oczyści swój omłot: pszenicę zbierze do spichlerza, a plewy spali w ogniu nieugaszonym».

Komentarz do Ewangelii 4 grudnia:

Można mieć niewiele, a być człowiekiem mocnym, dobrze wiedzieć, czego się chce i realizować to w życiu. Co miał św. Jan Chrzciciel? Ubranie z wielbłąda, skórzany pas, miód leśny i szarańczę… jeśli ją złapał. Pomimo tego „niewiele” – miał wszystko. To Bóg karmi najgłębsze „głody” w nas, najrozpaczliwsze wołania i potrzeby. Przede wszystkim Bóg. Pomyśl o tym, co masz. Czy to Cię nasyca, daje szczęście? Gdzie są Twoje głody?

Twarda jest mowa Jana Chrzciciela: „plemię żmijowe…”. Nie patyczkuje się z tymi, których trzeba skarcić. Nie boi się ostrych słów bo wie, że one mogą pomóc w drodze do zbawienia. Czasem trzeba mocno napomnieć, żeby ktoś się obudził, otrząsnął. Jak znosisz twardą mowę, którą ktoś Cię słusznie upomina? Umiesz przyjąć uwagę krytyczną o sobie? Umiesz się poprawiać i ciągle uczyć dobra?

Jan woła także dzisiaj: „Nawróćcie się, bo bliskie jest królestwo niebieskie”. Tego wołania słuchaj często w swoim sercu. Ono niesie zadanie i nadzieję. Nawrócenie to wolność, radość i pokój serca. Nawrócenie to bliskość z Jezusem. Kiedy ostatnio pomyślałeś: muszę się nawrócić… Pomyśl o tym dzisiaj. Podejmij konkretne kroki. Warto, bo życie masz jedno! W krótkiej modlitwie poproś Jezusa, żeby pomógł Ci być blisko Niego w codzienności. Życie z nim nie jest nigdy szare, ani za trudne, ani bezsensowne. Poproś krótko z wiarą.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 27 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 27.11.2016 wg św. Mateusza 24, 37-44 z komentarzem:

Jezus powiedział do swoich uczniów: „Jak było za dni Noego, tak będzie z przyjściem Syna Człowieczego. Albowiem jak w czasie przed potopem jedli i pili, żenili się i za mąż wydawali aż do dnia, kiedy Noe wszedł do arki, i nie spostrzegli się, aż przyszedł potop i pochłonął wszystkich, tak również będzie z przyjściem Syna Człowieczego.

Wtedy dwóch będzie w polu: jeden będzie wzięty, drugi zostawiony. Dwie będą mleć na żarnach: jedna będzie wzięta, druga zostawiona. Czuwajcie więc, bo nie wiecie, w którym dniu Pan wasz przyjdzie.

A to rozumiejcie: Gdyby gospodarz wiedział, o której porze nocy złodziej ma przyjść, na pewno by czuwał i nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Dlatego i wy bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie».

Komentarz do Ewangelii 27 listopada:

Ewangelia mówi o codziennych czynnościach: jedzeniu, piciu, ożenku. W żadnej z nich nie ma nic złego, a jednak wyczuwasz, iż ewangelista nie chwali ludzi. Można się przestraszyć możliwych klęsk, w rodzaju potopu. A to wszystko ma się dziać przy okazji przyjścia Jezusa. Jak Ty sobie wyobrażasz Jego przyjście?

Generalnie ludzie wyobrażają sobie, że Jezus przyjść może na dwa sposoby. Przyjdzie do mnie albo w dniu mojej śmierci, albo w dniu końca świata, czemu towarzyszyć mają wojny, plagi, klęski żywiołowe i inne przerażające zjawiska. W sumie żadna z tych opcji nie wydaje się sympatyczna – kojarzy się z ogromnym lękiem. Czy Tobie też towarzyszy lęk, gdy słyszysz o przyjściu Jezusa?

Jeśli taki lęk odczuwasz, to znaczy, że nie znasz całej prawdy o Jezusie i masz dwa wyjścia, albo nie myśleć o Jego przyjściu, albo … być na nie przygotowanym. Co wybierasz w swoim życiu? Jezu, zaczynałem to rozważanie z Tobą; jesteś teraz blisko mnie i nie odbieram Cię jako zagrożenia. Spraw, aby chciało mi się Ciebie dobrze poznać w czasie adwentu i abym nie żył w lęku myśląc o Twoim przyjściu.

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 20 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia na dziś z 20.11.2016 wg św. Łukasza 23, 35-43 z komentarzem:

Gdy ukrzyżowano Jezusa, lud stał i patrzył. Lecz członkowie Wysokiej Rady drwiąco mówili: «Innych wybawiał, niechże teraz siebie wybawi, jeśli On jest Mesjaszem, Wybrańcem Bożym». Szydzili z Niego i żołnierze; podchodzili do Niego i podawali Mu ocet, mówiąc: «Jeśli Ty jesteś królem żydowskim, wybaw sam siebie». Był także nad Nim napis w języku greckim, łacińskim i hebrajskim: «To jest Król Żydowski».

Jeden ze złoczyńców, których tam powieszono, urągał Mu: «Czy Ty nie jesteś Mesjaszem? Wybaw więc siebie i nas». Lecz drugi, karcąc go, rzekł: «Ty nawet Boga się nie boisz, chociaż tę samą karę ponosisz? My przecież sprawiedliwie, odbieramy bowiem słuszną karę za nasze uczynki, ale On nic złego nie uczynił».

I dodał: «Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa». Jezus mu odpowiedział: «Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju».

Komentarz do Ewangelii 20 listopada:

Wyszydzenie i odrzucenie. Gdy ukrzyżowano Pana Jezusa, lud stał i patrzył. Nikt z obserwujących nie stanął w Jego obronie, każdy z nich okazał lęk i konformizm, zgodnie z zasadą: „lepiej się nie odzywać”. Na tle tej bierności do głosu dochodzą najbardziej nikczemne ludzkie słabości. Wyszydzić, wyśmiać i ubliżać temu, kto cierpi i nie może już nic zrobić. Kto w żaden sposób nie jest w stanie się obronić. Ile razy zdarzyło ci się uczestniczyć w czymś podobnym?

Paradoksalnie z Jezusa szydzą ci, od których wymaga się najwyższego stopnia moralności: członkowie Wysokiej Rady. Z niewinnego, zmasakrowanego człowieka drwią również żołnierze. Zupełnie inna jest w tej sytuacji postawa jednego ze złoczyńców. W tym skazanym grzeszniku pojawia się płomień prawdy i miłości. Jako jedyny staje w obronie Jezusa. Wie, że cierpi on niewinnie. Czasami jeden czyn miłości wystarczy, by zostać zbawionym.

Królowanie Jezusa Chrystusa jest zupełnie inne niż panowanie królów, których znamy, nawet tych najlepszych. Królowanie Jezusa to królowanie pokory, prawdy i miłości, które prowadzą do przyjęcia cierpienia dla zbawienia świata. Jezus Chrystus – Pan i Zbawiciel króluje z drzewa krzyża. Czy jesteś gotowy, by razem z Nim królować w ten sposób?

Źródła: ewangelia.org; modlitwawdrodze.pl

Ewangelia na 13 listopada 2016 z komentarzem

Ewangelia z 13.11.2016 wg św. Łukasza 21, 5-19 z komentarzem:

Obecne Słowo pochodzi z Ewangelii według św. Łukasza: Wróć do obrazu Kościoła. Zanurz się jeszcze raz w niego, dokładnie. Zobacz, co jest w tym niesamowite. A może najbardziej wartościowym miejscem w tym sanktuarium jest miejsce, w którym czujesz się lepiej? Możesz także rozważyć, czy zewnętrzna wspaniałość prowadzi cię do Boga, czy też cię powstrzymuje?

Zainteresowanie i tęsknota za nienormalnymi rzeczami są normalnie zapisane w instynkcie ludzkim. Szukamy cudów. Potrzebujemy motywacji i nowych impetów. W międzyczasie regularne jest naturalne pozostawanie w wymiarze polowania na zjawiska fenomenalne, bez sprawdzania, jaki ma to szacunek, co podpowiada. W tym momencie nie ma nic trudnego do zignorowania nas, przeniesienia nas na fałszywą ulicę. Jezus ostrzega nas przed tym. Poszukaj minuty na tym, co w twoim życiu może być takim skanem znaków, niefortunnym zainteresowaniem.

Życie dla nas Chrześcijanie nie mają być proste i piękne. W każdym razie ma ścigać Chrystusa, ogona go. Podobnie na Golgocie. Jezus mówi, że to będzie kłopotliwe. Bądź co bądź, on będzie z nami, będzie nas zachęcał. Musimy to doświadczyć, podobnie jak Jezus. Przypomnij sobie także, że krzyż nie jest ostatnim słowem: zmartwychwstanie. Możesz rozmawiać z Jezusem o tym, co jest kłopotliwe w twoim życiu. Wreszcie, w rozmowie z Jezusem o tym, co wydarzyło się w twoim sercu w tej petycji. Powiedz mu dzięki za zgromadzenie.

Komentarz do Ewangelii 13 listopada:

Wyobraź sobie piękny kościół, w którym byłeś lub w którym chcesz się modlić. Dostrój się do jego ciszy.

Obecnie jest ta chwila, kiedy możesz się zwrócić do Boga. Słyszy, gdy do niego zawołasz, kiedy zażądasz, aby uchwycił cię swoją bez wysiłku. Wezwij go, prosząc o dar Ducha Świętego. Niech będzie przyzwoitą motywacją pośród tej prośby.

W treściach Ewangelii, które zostały niedawno zbadane, Jezus relacjonuje złe traktowanie swoich wielbicieli i różne znaki. Oświadczenie Jezusa nie powinno się rozpaczać, a jednak przygotowywać odbiorców do tych okazji i pustych oczekiwań i nieustraszoności w ich duszach. Jaka jest dla ciebie apokalipsa? Jakie masz uczucia, gdy myślisz o gwarantowanych znakach?

Bóg w naszych niezapisanych serialach telewizyjnych, że deklaracje Jezusa są teraz obecne. Wpływają na nas różne katastroficzne wydarzenia, na przykład wstrząsy sejsmiczne, fale falowe, głód, a nawet więcej, chrześcijanie są uciskani i kopią wiaderko dla pewności siebie. W jaki sposób spotykasz tę działalność Boga i spełniasz Jego deklarację?

Przez dostrojenie się do treści Ewangelii, starajcie się ujrzeć Jezusa, który zwraca się do ogółu ludzi, którzy do niego się zwracają, o nadużyciach, a jednocześnie gwarantuje im, że ze względu na oczekiwanie i niestrudzoność będą oszczędzać swoje życie. Jakie są twoje oczekiwania? Jak przypomina wasza determinacja w dostrajaniu słów Jezusa?

Nauczajcie Boga o waszych problemach i zbliżcie się do Niego, aby obdarzać się sumiennością w codziennym życiu. Ewangelia przedstawia nam dzisiaj wzór człowieka po prostu. Józef uwielbia Maryję i myśli o jej przyzwoitości. Czuję się za nią. W okolicznościach, które jednoznacznie go zaskakują, nie ucieka od tej sprawy, jednak wnosi sprawy w swoje własne ręce. Biorąc pod uwagę swoje własne obszary obowiązków: małżeństwo, zaangażowanie, wychowywanie dzieci, pracę, naukę, zaangażowanie społeczne, kościół lub inne zaangażowanie, weźcie się za swoje umysły. Jaki jest twój obowiązek?

Józef zdecydował się na wybór, ponieważ był człowiekiem godnym zaufania. Być może zrobił to po długiej wewnętrznej bitwie. Wybór ten wydawał mu się najprawdopodobniej najbardziej idealny. Bądź co bądź, nie była zgodna z wolą Bożą, z tego powodu wszedł w życie Józefa w niespotykany sposób – przez odpoczynek. Czy stosujesz się do własnych myśli i ustaleń w regionach swoich obowiązków? Czy z drugiej strony powiedziałbyś, że jesteś coraz bardziej otwarty na spełnianie pragnień Ojca, a nawet na wstawianie się za takimi, których nie spodziewasz się?

Józef jest oddany Bogu. On zwierza się Mu. Postanawia uznać i zaspokoić swoją wolę, pomimo tego, że nie jest taki sam jak jego własny układ na zawsze. Co przypomina twoje dostrojenie do Boga? Czy spędziłaś ostatnio Jego wolę?

Wybierz się na swoje terytorium. Czy odczuwałeś pragnienie zaspokajania woli Ojca w nich, tak jak to czynił Józef? Możesz teraz podejść do niego po interwencję.